Reklama na e-Konkursy.info

Konkursowiczki w ciąży

|< << < 1577 1578 1579 1580 1581 1582 1583 1584 1585 1586 1587

Niebieska_Laguna

Cytuj wiadomość#6555891 środa, 12 grudnia 2018, 11:39:01
bruce napisał(a):

mitek111 napisał(a):

Jakie polecacie kosmetyki dla noworodków? Chusteczki, kremy itp...

Nivea zwykły - najlepsiejszy jest, szczególnie do pupy, po umyciu. emotka

Niestety NIVEA to same pochodne ropy naftowej emotka  nawet w wersji dla dzieci. Może dobrze sprawdzi się jako ochrona na mrozy, ale do codziennej pielęgnacji to raczej zły wybór. Jedyne co robi ten krem to pozostawia warstwę parafiny i wosku mineralnego. Przez co daje złudne wrażenie nawilżenia lub wygładzenia. A w rzeczywistości może wysuszać i nawet podrażniać skórę. Nawet ciężko jest skórze oddychać pod warstwą takiego kremu. Te klasyczne wersje nie mają żadnych składników pielęgnacyjnych. Wiem, że wiele osób ten krem uwielbia, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać emotka  

babska

Cytuj wiadomość#6555901 środa, 12 grudnia 2018, 11:54:37
Szczerze? Żadnych nie polecam. Oprócz mydła. W pielęgnacji syna używałam wyłącznie bawełnianych chusteczek (np. Tami z Rossmanna)/wacików i wody. I jak najwięcej wietrzenia pupy. Te wszystkie mazidła niczego nie dają, a wręcz szkodzą. I przepraszam za dosłowność, ale spróbujcie tego typu  pielęgnacji chusteczkowej u siebie podczas okresu - dyskomfort murowany. Poza tym noworodek jest tak skonstruowany, że ma bardzo wyczulony węch, więc im mniej zapachów, tym lepiej. 
0 0

bruce

Cytuj wiadomość#6556011 środa, 12 grudnia 2018, 14:59:44
Niebieska_Laguna napisał(a):

bruce napisał(a):

mitek111 napisał(a):

Jakie polecacie kosmetyki dla noworodków? Chusteczki, kremy itp...

Nivea zwykły - najlepsiejszy jest, szczególnie do pupy, po umyciu. emotka

Niestety NIVEA to same pochodne ropy naftowej emotka  nawet w wersji dla dzieci. Może dobrze sprawdzi się jako ochrona na mrozy, ale do codziennej pielęgnacji to raczej zły wybór. Jedyne co robi ten krem to pozostawia warstwę parafiny i wosku mineralnego. Przez co daje złudne wrażenie nawilżenia lub wygładzenia. A w rzeczywistości może wysuszać i nawet podrażniać skórę. Nawet ciężko jest skórze oddychać pod warstwą takiego kremu. Te klasyczne wersje nie mają żadnych składników pielęgnacyjnych. Wiem, że wiele osób ten krem uwielbia, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać emotka  

Ja z kolei nakupowałam mnóstwo maści i innych specyfików, polecanych przez rozmaite poradniki oraz pisma dla rodziców, ale nic mi tak szybko nie uporało się z wieloma dolegliwościami, jak zwyczajny Nivea, którego stosowanie doradziła mi - ku mojemu szczeremu zdumieniu - pewna starsza pielęgniarka podczas szczepienia, odradzając tamte, drogie i mało skuteczne. Stosuję do dziś, jestem naprawdę zadowolona.  emotka
0 0

Niebieska_Laguna

Cytuj wiadomość#6556039 środa, 12 grudnia 2018, 15:51:46
bruce napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

bruce napisał(a):

mitek111 napisał(a):

Jakie polecacie kosmetyki dla noworodków? Chusteczki, kremy itp...

Nivea zwykły - najlepsiejszy jest, szczególnie do pupy, po umyciu. emotka

Niestety NIVEA to same pochodne ropy naftowej emotka  nawet w wersji dla dzieci. Może dobrze sprawdzi się jako ochrona na mrozy, ale do codziennej pielęgnacji to raczej zły wybór. Jedyne co robi ten krem to pozostawia warstwę parafiny i wosku mineralnego. Przez co daje złudne wrażenie nawilżenia lub wygładzenia. A w rzeczywistości może wysuszać i nawet podrażniać skórę. Nawet ciężko jest skórze oddychać pod warstwą takiego kremu. Te klasyczne wersje nie mają żadnych składników pielęgnacyjnych. Wiem, że wiele osób ten krem uwielbia, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać emotka  

Ja z kolei nakupowałam mnóstwo maści i innych specyfików, polecanych przez rozmaite poradniki oraz pisma dla rodziców, ale nic mi tak szybko nie uporało się z wieloma dolegliwościami, jak zwyczajny Nivea, którego stosowanie doradziła mi - ku mojemu szczeremu zdumieniu - pewna starsza pielęgniarka podczas szczepienia, odradzając tamte, drogie i mało skuteczne. Stosuję do dziś, jestem naprawdę zadowolona.  emotka

No właśnie spotkałam się z kilkoma zagorzałymi fankami tego kremu emotka  Ja jednak analizując skład nie jestem w stanie po niego sięgnąć. A tak z ciekawostek, to niektórzy uważają, że gdyby to tego zwykłego kremu NIVEA dodać ekstrakt z alg to otrzymamy słynny Creme de la Mer, czyli jeden z najdroższych kremów świata emotka  Bo składy poza tymi algami, są aż tak podobne. A Creme de la Mer kosztuje ok. 1993,33 za 100 ml emotka  

icotynato

Cytuj wiadomość#6556049 środa, 12 grudnia 2018, 16:05:26
ja tez bym nie tknęła Nivei ani podobnych drogeryjnych...unikam chemii jak sie da, często kiedy mialam coś kupić to zaglądalam na stronę http://www.srokao.pl/ tam są szczegółowe analizy kosmetyków dla dzieci i mam. Ogólnie im mniej chemii tym lepiej-gdzieś to się potem kumuluje w organiźmnie i wychodzi po latach w postaci różnych dolegliwości. Wiem że wszystkiego nie unikniemy-ale warto wybierać świadomie.

gyrydymptum

Cytuj wiadomość#6556414 czwartek, 13 grudnia 2018, 21:18:08
Dla noworodka najlepsza woda i duże płatki kosmetyczne. Im mniej tym lepiej. Jeśli nie ma przesuszeń to niczym na zaś sie nie smaruję. Do pupy bepanthen baby extra, rewelacja szczególnie w upały. Nie wiem czy jeszcze działa kod "polozna" na stronie bayernu ale jak wiosną zamawiałam to wychodziło taniej niż linomag. 

andziulka21

Cytuj wiadomość#6556450 piątek, 14 grudnia 2018, 08:10:30
gyrydymptum napisał(a):

Dla noworodka najlepsza woda i duże płatki kosmetyczne. Im mniej tym lepiej. Jeśli nie ma przesuszeń to niczym na zaś sie nie smaruję. Do pupy bepanthen baby extra, rewelacja szczególnie w upały. Nie wiem czy jeszcze działa kod "polozna" na stronie bayernu ale jak wiosną zamawiałam to wychodziło taniej niż linomag. 

Dokładnie tak samo jak my emotka  kiedy pojawialy się przesuszenia kapalismy się w Oilatum Baby. Poza tym żadnych innych kosmetyków, ani chusteczek nawilazanych emotka  
0 0

icotynato

Cytuj wiadomość#6556474 piątek, 14 grudnia 2018, 09:15:07
My dostalismy zalecenia ze szpitala by nie kąpac przez pierwsze 3 tyg. (tylko przemywac pupe wodą) a potem kąpiele co 2-3 tyg. i tak robilismy kąpiel bez zadnych dodatkow a jak byla skóra przesuszona to olejem kokosowym extra virgin ekologicznym smarowałam ) było ok..teraz dziecko ma prawie dwa lata i faktycznie skórę lepsza niz ta co 10 lat wczesniej sie urodzila i kąpalismy ja codziennie-bo taka wtedy była moda emotka
0 0

margobb

Cytuj wiadomość#6556480 piątek, 14 grudnia 2018, 09:28:01
Zabiegi kosmetyczne trzeba dopasować do dziecka, jego potrzeb i rodzaju skory. Moj maly ma idealna skore, nigdy nie mielismy problemow z odparzeniami, przesuszeniami itp. Używamy chusteczek nawilzonych, kapiemy sie codziennie, stosujemy rozne szampony 2w1 z przeznaczeniem dla maluchów, smarujemy sie olejem kokosowym. Wydaje mi sie, ze duze znaczenie ma tez, aby dopasowac odpowiednie pampersy do skory dziecka - mozna wyeliminować duzo problemow. 

Kazdy maluch jest inny emotka
bruce 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6556492 piątek, 14 grudnia 2018, 10:34:09
margobb napisał(a):

Zabiegi kosmetyczne trzeba dopasować do dziecka, jego potrzeb i rodzaju skory. Moj maly ma idealna skore, nigdy nie mielismy problemow z odparzeniami, przesuszeniami itp. Używamy chusteczek nawilzonych, kapiemy sie codziennie, stosujemy rozne szampony 2w1 z przeznaczeniem dla maluchów, smarujemy sie olejem kokosowym. Wydaje mi sie, ze duze znaczenie ma tez, aby dopasowac odpowiednie pampersy do skory dziecka - mozna wyeliminować duzo problemow. 

Kazdy maluch jest inny emotka

ja mam 3 dzieci a np. kremy na zimę każdy używa innego emotka  Potencjał I - Elobaza intensywnie natłuszczający, Potencjał II skarb matki krem na zimę a Dzierlatka Emolium krem ochronny na wiatr i mróz. Latem mamy mniejszy problem bo wszystkim pasuje baby Dermedic Sunbrella 50 i z elobazy lekki krem. Ogólnie na odparzenia stosowałam czasami sudocream ale ich pupy sporadycznie się odparzały - może dlatego że stosuje pieluszki wielorazowe babyetta choć przy Dzierlatce jednak więcej pampersów idzie bo wygodniej niestety ;(
0 0

Mysia

Cytuj wiadomość#6556494 piątek, 14 grudnia 2018, 10:34:43
Ja wam powiem dziewczyny, że ja z początku nie zwracałam tak uwagi na składy kosmetyków dla niemowląt, myśląc kurcze przecież muszą mieć dobre składy...
Dopiero później przeanalizowałam, poczytałam. Chusteczki kupuję HIPP, kiedyś kupowałam DADA. Dużo kremików nie używamy, ale też wybieramy te z lepszym składem.
Najgorzej jednak z jedzeniem, bo niektórzy patrzą na mnie jak na wariatkę, że dziecku nie chcę wciskać kinderków itp. przecież ma ponad rok, niech sobie zje emotka
Niektóre osoby z rodziny kupują synowi czekoladowe Mikołaje itp. ciężko im wytłumaczyć, że nie chcemy takich "prezentów" ciągle słyszę "dziecko się cieszy, ma frajdę" strata kasy, bo moje dziecko tego nie zje. Czasem brak mi sił.

margobb

Cytuj wiadomość#6556505 piątek, 14 grudnia 2018, 10:53:55
Mysia napisał(a):

Ja wam powiem dziewczyny, że ja z początku nie zwracałam tak uwagi na składy kosmetyków dla niemowląt, myśląc kurcze przecież muszą mieć dobre składy...
Dopiero później przeanalizowałam, poczytałam. Chusteczki kupuję HIPP, kiedyś kupowałam DADA. Dużo kremików nie używamy, ale też wybieramy te z lepszym składem.
Najgorzej jednak z jedzeniem, bo niektórzy patrzą na mnie jak na wariatkę, że dziecku nie chcę wciskać kinderków itp. przecież ma ponad rok, niech sobie zje emotka
Niektóre osoby z rodziny kupują synowi czekoladowe Mikołaje itp. ciężko im wytłumaczyć, że nie chcemy takich "prezentów" ciągle słyszę "dziecko się cieszy, ma frajdę" strata kasy, bo moje dziecko tego nie zje. Czasem brak mi sił.

Moj maly ma 1.5 roku i nie zna jeszcze smaku czekolady ani innych slodkosci. Rodzina ma stanowczy zakaz, a my uwazamy, ze im pozniej tym lepiej. Sami praktycznie nie jemy slodkosci. emotka  

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6556513 piątek, 14 grudnia 2018, 10:58:36
Mysia napisał(a):

Ja wam powiem dziewczyny, że ja z początku nie zwracałam tak uwagi na składy kosmetyków dla niemowląt, myśląc kurcze przecież muszą mieć dobre składy...
Dopiero później przeanalizowałam, poczytałam. Chusteczki kupuję HIPP, kiedyś kupowałam DADA. Dużo kremików nie używamy, ale też wybieramy te z lepszym składem.
Najgorzej jednak z jedzeniem, bo niektórzy patrzą na mnie jak na wariatkę, że dziecku nie chcę wciskać kinderków itp. przecież ma ponad rok, niech sobie zje emotka
Niektóre osoby z rodziny kupują synowi czekoladowe Mikołaje itp. ciężko im wytłumaczyć, że nie chcemy takich "prezentów" ciągle słyszę "dziecko się cieszy, ma frajdę" strata kasy, bo moje dziecko tego nie zje. Czasem brak mi sił.

wydaje mi się że to pierwsze dziecko emotka  tak samo robiłam przy pierwszym. Słodyczy prawie co nic do 2 roku życia. Przy drugim już wcześniej czekoladki się zaczęły, przy córce 15mc to bracia ją poczęstują tym lub owym ale u nas słodycze są z umiarem. Chipsów nie kupuje więc jedzą sporadycznie u kogoś lub jak teściowie im dadzą, żelki też z umiarem. Wolę kupić dobrą czekoladę i niech zjedzą, nutella słoik na 2mc  czasami do naleśników na odmianę. Wczoraj w sklepie byli ze mną to jeden wybrał ananasa, drugi pomelo a dzierlatka bułkęa przecież w sklepach teraz "kipi" od Mikołajów, czekoladek, cukierków. 
Nie zabraniam słodyczy i chyba dlatego ich tak do nich nie ciągnie. Zamiast ciasteczek wolą upieczone przez nas ciasto i uwielbiają galaretkę z owocami zwłaszcza jak matka ma czas i zrobi tęczową. 
W przedszkolu jak dzieci mają urodziny jedni dają słodycze inni owoce a ja robię sałatkę owocową i babeczki z truskawkami oraz daję aby poczęstowali po cukierku. Dla każdego niejadka coś się znajdzie emotka
Mysia 0

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6556540 piątek, 14 grudnia 2018, 11:53:30
mama-l-k-m napisał(a):

Mysia napisał(a):

Ja wam powiem dziewczyny, że ja z początku nie zwracałam tak uwagi na składy kosmetyków dla niemowląt, myśląc kurcze przecież muszą mieć dobre składy...
Dopiero później przeanalizowałam, poczytałam. Chusteczki kupuję HIPP, kiedyś kupowałam DADA. Dużo kremików nie używamy, ale też wybieramy te z lepszym składem.
Najgorzej jednak z jedzeniem, bo niektórzy patrzą na mnie jak na wariatkę, że dziecku nie chcę wciskać kinderków itp. przecież ma ponad rok, niech sobie zje emotka
Niektóre osoby z rodziny kupują synowi czekoladowe Mikołaje itp. ciężko im wytłumaczyć, że nie chcemy takich "prezentów" ciągle słyszę "dziecko się cieszy, ma frajdę" strata kasy, bo moje dziecko tego nie zje. Czasem brak mi sił.

wydaje mi się że to pierwsze dziecko emotka  tak samo robiłam przy pierwszym. Słodyczy prawie co nic do 2 roku życia. Przy drugim już wcześniej czekoladki się zaczęły, przy córce 15mc to bracia ją poczęstują tym lub owym ale u nas słodycze są z umiarem. Chipsów nie kupuje więc jedzą sporadycznie u kogoś lub jak teściowie im dadzą, żelki też z umiarem. Wolę kupić dobrą czekoladę i niech zjedzą, nutella słoik na 2mc  czasami do naleśników na odmianę. Wczoraj w sklepie byli ze mną to jeden wybrał ananasa, drugi pomelo a dzierlatka bułkęa przecież w sklepach teraz "kipi" od Mikołajów, czekoladek, cukierków. 
Nie zabraniam słodyczy i chyba dlatego ich tak do nich nie ciągnie. Zamiast ciasteczek wolą upieczone przez nas ciasto i uwielbiają galaretkę z owocami zwłaszcza jak matka ma czas i zrobi tęczową. 
W przedszkolu jak dzieci mają urodziny jedni dają słodycze inni owoce a ja robię sałatkę owocową i babeczki z truskawkami oraz daję aby poczęstowali po cukierku. Dla każdego niejadka coś się znajdzie emotka


my ostatnio na bilansie usłyszeliśmy od pielęgniarki/położnej jak mówi do naszej córki "nie płacz. dostaniesz batona albo czekoladę jak będziesz grzeczna". zmroziło nas, bo Helce nie dajemy słodyczy,a zastepujemy je np. rodzynkami (nie tymi ekologicznymi, ale chociaż je wyparzamy). Ja sie już dostatecznie naogladalam zdjęć 2 i 2,5latkow z jedynkami zjedzonymi doszczętnie (!!!!!) przez prochnice.

co do kosmetyków to sprawdzilabym też jakość/twardość wody. u nas na wsi jest tragedia (pomimo zgłaszania do spółdzielni), co niestety odbija sie na skórze corki.
ps. mamy filtry i to niewiele pomaga.
Mysia 0

gyrydymptum

Cytuj wiadomość#6556758 piątek, 14 grudnia 2018, 20:04:55
U mnie tez woda masakryczna, szczególnie zimą skóra starszego strasznie sucha, a on wymaga codzienego prysznica. Za to półroczny synek kąpany raz lub dwa w tygodniu nie ma żadnych problemów. 
0 0

Masza86

Cytuj wiadomość#6556820 sobota, 15 grudnia 2018, 01:02:01
częste kąpiele tez nie są wskazane. Jestem świeżo upieczoną mamą emotka i w szpitalu doznałam szoku.Maluszka nie kąpią zaraz po porodzie, mimo tego że miałam cesarkę.Tylko wytartą dali ja mężowi do kangurowania. Wykapali ją dopiero jak  przeszłam na sale czyli po około 6 godz od porodu. I kąpali co 3 dni, tak tez zalecali po wyjściu ze szpitala. Ogromny,negatywny wpływ maja niestety kosmetyki . Ja przy pierwszym dziecku szalałam emotka   i kupowałam mnóstwo kosmetyków.Raczej z wyższej półki, bepantheny, balneum, emolium. Oczywiście kąpana codziennie a teraz ma Atopowe zapalenie skóry, o alergiach nie wspomnę. Druga córka dokładnie to samo. Teraz ratuje nasza suchą skórę Balneum Optiderm krem. Mój trzeci maluszek traktowany najbardziej lajtowo emotka   Zwykłe tańsze produkty, np Alantan ,maść  idealny do maleńkiej pupki. A o chusteczkach nawilżanych staram się zapomnieć. Używać jak najmniej.Był kiedys wywiad w DDTVN całkiem niedawno i tam własnie pokazali ciemna strone chusteczek nawilżanych.Są bardzo szkodliwe szczególnie dla dziewczynek! i nie wolno wycierać nimi buzi maluszka !
0 0

margobb

Cytuj wiadomość#6562007 środa, 9 stycznia 2019, 09:24:59
Dziewczyny pomóżcie! emotka
Mojego 19 miesiecznego, dotychczas aniołka, chyba dotknął tzw. bunt dwulatka.  Nie wiem jak w madry i skuteczny sposób sobie z nim poradzić... robi wszystko, czego nie mozna, moje NIE odbiera jako TAK - moge się  powtarzać do znudzenia. Moj dzien to krzyki, piski i wrzaski pomieszane z  epizodami śmiechu emotka  
0 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6562015 środa, 9 stycznia 2019, 09:50:40
margobb napisał(a):

Dziewczyny pomóżcie! emotka
Mojego 19 miesiecznego, dotychczas aniołka, chyba dotknął tzw. bunt dwulatka.  Nie wiem jak w madry i skuteczny sposób sobie z nim poradzić... robi wszystko, czego nie mozna, moje NIE odbiera jako TAK - moge się  powtarzać do znudzenia. Moj dzien to krzyki, piski i wrzaski pomieszane z  epizodami śmiechu emotka  

może nie bunt dwulatka a sprawdza na ile może sobie pozwolić, krzyczenie nic nie daje ja albo mówię szeptem albo milczę i jak coś dziecko bierze do rąk co nie powinno to zabieram po 100 razy lub wyciągam, ściągam tam gdzie nie powinno być też po 100 razy. Przejdzie u mnie po paru dniach przechodzi emotka  niestety takie zachowania przeważnie są u nas jak dłużej nie wychodzimy na dwór lub na krótko. A jak krzyczy dziecko a masz tylko jedno (jeszcze) to weź i przytul - ja czasami całą 3 naraz tulę lub jak już mi puszczają nerwy niestety krzyczę i chłopakom każę iść do swoich pokoi na 5 minut abym ochłonęła emotka
moja 15mc Dzierlatka teraz nauczyła się podstawiać małe krzesełko do dużego i tak wchodzi na małe potem na duże potem na stół i na parapet - ściągam po 50 razy dziennie albo chowam małe krzesełka emotka

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6562018 środa, 9 stycznia 2019, 09:57:44
margobb napisał(a):

Dziewczyny pomóżcie! emotka
Mojego 19 miesiecznego, dotychczas aniołka, chyba dotknął tzw. bunt dwulatka.  Nie wiem jak w madry i skuteczny sposób sobie z nim poradzić... robi wszystko, czego nie mozna, moje NIE odbiera jako TAK - moge się  powtarzać do znudzenia. Moj dzien to krzyki, piski i wrzaski pomieszane z  epizodami śmiechu emotka  


a my tłumaczymy, że "nie wolno coś robić, bo to spowoduje jakieś tam konsekwencje i np. będzie Ciebie boleć". potem jest faza rzucania się na podłogę -wtedy dajemy się wypłakac, mówiąc, że jak już skończy to ma się przyjść przytulić, lub od razu faza przytulenia. w fazie przytulenia powtarzamy, że nie wolno czegoś tam robić bo to spowoduje taki i taki skutek, że się o córkę martwimy i bardzo ją kochamy. jeśli H. kogoś uderzy, to mówimy, że to boli i było by dobrze, gdyby poszła i przeprosiła za swoje zachowanie. Rzadko się zdarza, żeby popełniła ten sam błąd dwa razy w ciągu kilku dni. ja mam olbrzymie pokłady cierpliwości jeśli chodzi o moje dziecko (aż sama sobie się dziwię, bo generalnie często i szybko mnie ponosi), więc mogę tłumaczyć bez końca.

gyrydymptum

Cytuj wiadomość#6562731 piątek, 11 stycznia 2019, 09:08:59
Dobrze znam bunt dwulatka. DuŻo cierpliwości tłumaczenia i warto pamiętać że dziecko nie robi tego nam na złość wtedy jakoś łatwiej nam to przetrwać. U nas troszkę pomagało nazywanie uczuć pytałam czy jesteś zły, czy Ci smutno, czy się nudzi zawsze się coś znalazło na co kiwnął i potem się tulaliśmy.  
0 0
|< << < 1577 1578 1579 1580 1581 1582 1583 1584 1585 1586 1587