Reklama na e-Konkursy.info

Pomocy!!!!

pioge7

Cytuj wiadomość#6633198 poniedziałek, 26 sierpień 2019, 05:27:03
emotka Czy ktoś już walczył z ćmą bukszpanową i wygrał? Sposoby internetowe nie działają emotka  7 naszych pięknych bukszpanów przegrywa walkę.. 1 jeszcze sie został taki 7 letni ale boję się, że jego tez zaatakują emotka   emotka
0 0

aniunia1900

Cytuj wiadomość#6633320 poniedziałek, 26 sierpień 2019, 13:28:12
Czy ktoś z Was miał problem z dysponowaniem nagrodą, po jej odebraniu z uwagi na zapis "Nie jest możliwe przeniesienie prawa do Nagrody na rzecz osób trzecich"? Proszę o kontakt
0 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6633361 poniedziałek, 26 sierpień 2019, 15:52:44
aniunia1900 napisał(a):

Czy ktoś z Was miał problem z dysponowaniem nagrodą, po jej odebraniu z uwagi na zapis "Nie jest możliwe przeniesienie prawa do Nagrody na rzecz osób trzecich"? Proszę o kontakt

W tym zapisie chodzi o to, że jak organizator przyznał tę nagrodę Annie Kowalskiej, to Anna Kowalska nie może napisać do organizatora i poprosić, żeby tę jej nagrodę przyznał i wysłał Janowi Nowakowi, bo ona ma takie życzenie. Tę nagrodę może otrzymać tylko Anna Kowalska.  Ale jak Kowalska ma nagrodę już w domu to może robić z tym co chce, bo to jest już Jej własność, 6że dać Nowakowi albo sprzedac Malinowskiej. no chyba ze to voucher imienny.

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6633368 poniedziałek, 26 sierpień 2019, 16:18:17
pioge7 napisał(a):

emotka Czy ktoś już walczył z ćmą bukszpanową i wygrał? Sposoby internetowe nie działają emotka  7 naszych pięknych bukszpanów przegrywa walkę.. 1 jeszcze sie został taki 7 letni ale boję się, że jego tez zaatakują emotka   emotka

Na pewno zaatakują, bo to zaraza choler.na. Trzeba zbierać gąsienice - można ręcznie można podłożyć jakąś folię i silnym strumieniem wody je spłukać, np. myjką ciśnieniową. Są pułapki feromonowe na ćmy już latające i chyba jakieś lepy do kupienia. Życzę powodzenia w walce
pioge7 0

nataszka

Cytuj wiadomość#6633586 wtorek, 27 sierpień 2019, 11:48:13
Czy ktoś używa ekspresu z ostatniej promocji MKCAFE?
Pijemy w pracy kawę i na początku chyba było ok ze smakiem,przetestowaliśmy całą gamę ziaren.Teraz kawa  jest dosłownie  nie dobra.W domu mam ekspres Philipsa wyższa półka ,wiem nie ma co porównywać,ale coś jest nie tak...???
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6633609 wtorek, 27 sierpień 2019, 12:13:54
nataszka napisał(a):

Czy ktoś używa ekspresu z ostatniej promocji MKCAFE?
Pijemy w pracy kawę i na początku chyba było ok ze smakiem,przetestowaliśmy całą gamę ziaren.Teraz kawa  jest dosłownie  nie dobra.W domu mam ekspres Philipsa wyższa półka ,wiem nie ma co porównywać,ale coś jest nie tak...???

A myjecie ten ekspres regularnie? Wyjmujecie blok zaparzający i czyścicie wnętrze z rozsypach fusów kawowych? W moim ekspresie smak kawy pogarsza się gdy zapomnę o czyszczeniu.
0 0

nataszka

Cytuj wiadomość#6633620 wtorek, 27 sierpień 2019, 12:30:44
malenka napisał(a):

nataszka napisał(a):

Czy ktoś używa ekspresu z ostatniej promocji MKCAFE?
Pijemy w pracy kawę i na początku chyba było ok ze smakiem,przetestowaliśmy całą gamę ziaren.Teraz kawa  jest dosłownie  nie dobra.W domu mam ekspres Philipsa wyższa półka ,wiem nie ma co porównywać,ale coś jest nie tak...???

A myjecie ten ekspres regularnie? Wyjmujecie blok zaparzający i czyścicie wnętrze z rozsypach fusów kawowych? W moim ekspresie smak kawy pogarsza się gdy zapomnę o czyszczeniu.

Tak wszystko czyścimy blok jest czyściutki ,zrobiłam też odkamienianie choć wodę mamy dobrą.Brakuje w smaku tej esencji kawowej jest taka mdła ...nie wiem jak to określić..?
0 0

nataszka

Cytuj wiadomość#6633627 wtorek, 27 sierpień 2019, 12:44:30
superloser napisał(a):

nataszka napisał(a):

malenka napisał(a):

nataszka napisał(a):

Czy ktoś używa ekspresu z ostatniej promocji MKCAFE?
Pijemy w pracy kawę i na początku chyba było ok ze smakiem,przetestowaliśmy całą gamę ziaren.Teraz kawa  jest dosłownie  nie dobra.W domu mam ekspres Philipsa wyższa półka ,wiem nie ma co porównywać,ale coś jest nie tak...???

A myjecie ten ekspres regularnie? Wyjmujecie blok zaparzający i czyścicie wnętrze z rozsypach fusów kawowych? W moim ekspresie smak kawy pogarsza się gdy zapomnę o czyszczeniu.

Tak wszystko czyścimy blok jest czyściutki ,zrobiłam też odkamienianie choć wodę mamy dobrą.Brakuje w smaku tej esencji kawowej jest taka mdła ...nie wiem jak to określić..?

Zmien kawe, nie kazda partia tej samej kawy ma ten sam smak...

Przestestowaliśmy z 10 różnych firm ,może coś jest z młynkiem,kawa smakuje jakby była robiona z wody z kałuży po deszczu  
0 0

ewikewikk

Cytuj wiadomość#6634197 środa, 28 sierpień 2019, 22:18:54
Mam pytanie do osób pracujących w CCC lub e-obuwie lub użytkowników marki butów Sergio Bardi. Jak oceniacie ich trwałość i jakość?
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6634415 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:15:42
W poniedziałek mojego partnera ugryzł pies sąsiada. Spacerowaliśmy po publicznej drodze przy której stoi nieogrodzony dom sąsiada i pies w zasadzie codziennie biega tam puszczony luzem bez smyczy i kagańca. Pies teoretycznie zna nas, bo przechodzimy tam niemal codziennie i niejednokrotnie rozmawialiśmy z jego właścicielem. Nie wiemy z jakiego powodu tym razem zaatakował ani tym bardziej dlaczego mnie obiegł łukiem, a na mojego faceta skoczył bez jakiegokolwiek wcześniejszego warczenia czy szczekania. Nie zgłosiliśmy sprawy na policję bo na szczęście rana nie jest duża (pies wbił jeden kieł w przedramię), a dodatkowo sąsiad jest dalszą rodziną i obiecał, że pies od tej poty będzie siedział w kojcu. Okazuje się jednak, że pies siedział w kojcu dwa dni, od wczoraj znów biega bez kagańca, a my nijak nie możemy zrezygnować z chodzenia tą drogą. Pies jest duży (owczarek niemiecki), a dodatkowo dowiedziałam się, że zaatakował w ten sposób dwie inne osoby. Czy jeżeli teraz wezwę policję i zgłoszę poniedziałkowe zajście to policja podejmie jakiekolwiek działania? Czy zupełnie spaliliśmy sprawę nie wzywając policji w poniedziałek bezpośrednio na miejsce zdarzenia? Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 
bruce 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6634418 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:19:55
malenka napisał(a):

W poniedziałek mojego partnera ugryzł pies sąsiada. Spacerowaliśmy po publicznej drodze przy której stoi nieogrodzony dom sąsiada i pies w zasadzie codziennie biega tam puszczony luzem bez smyczy i kagańca. Pies teoretycznie zna nas, bo przechodzimy tam niemal codziennie i niejednokrotnie rozmawialiśmy z jego właścicielem. Nie wiemy z jakiego powodu tym razem zaatakował ani tym bardziej dlaczego mnie obiegł łukiem, a na mojego faceta skoczył bez jakiegokolwiek wcześniejszego warczenia czy szczekania. Nie zgłosiliśmy sprawy na policję bo na szczęście rana nie jest duża (pies wbił jeden kieł w przedramię), a dodatkowo sąsiad jest dalszą rodziną i obiecał, że pies od tej poty będzie siedział w kojcu. Okazuje się jednak, że pies siedział w kojcu dwa dni, od wczoraj znów biega bez kagańca, a my nijak nie możemy zrezygnować z chodzenia tą drogą. Pies jest duży (owczarek niemiecki), a dodatkowo dowiedziałam się, że zaatakował w ten sposób dwie inne osoby. Czy jeżeli teraz wezwę policję i zgłoszę poniedziałkowe zajście to policja podejmie jakiekolwiek działania? Czy zupełnie spaliliśmy sprawę nie wzywając policji w poniedziałek bezpośrednio na miejsce zdarzenia? Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 

tak, możecie zgłosić zajście dzisiaj. Opiszcie to tak jak tu. Czy narzeczony ma jeszcze ślad po ugryzieniu?
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6634420 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:22:36
zielonaszpilka napisał(a):

malenka napisał(a):

W poniedziałek mojego partnera ugryzł pies sąsiada. Spacerowaliśmy po publicznej drodze przy której stoi nieogrodzony dom sąsiada i pies w zasadzie codziennie biega tam puszczony luzem bez smyczy i kagańca. Pies teoretycznie zna nas, bo przechodzimy tam niemal codziennie i niejednokrotnie rozmawialiśmy z jego właścicielem. Nie wiemy z jakiego powodu tym razem zaatakował ani tym bardziej dlaczego mnie obiegł łukiem, a na mojego faceta skoczył bez jakiegokolwiek wcześniejszego warczenia czy szczekania. Nie zgłosiliśmy sprawy na policję bo na szczęście rana nie jest duża (pies wbił jeden kieł w przedramię), a dodatkowo sąsiad jest dalszą rodziną i obiecał, że pies od tej poty będzie siedział w kojcu. Okazuje się jednak, że pies siedział w kojcu dwa dni, od wczoraj znów biega bez kagańca, a my nijak nie możemy zrezygnować z chodzenia tą drogą. Pies jest duży (owczarek niemiecki), a dodatkowo dowiedziałam się, że zaatakował w ten sposób dwie inne osoby. Czy jeżeli teraz wezwę policję i zgłoszę poniedziałkowe zajście to policja podejmie jakiekolwiek działania? Czy zupełnie spaliliśmy sprawę nie wzywając policji w poniedziałek bezpośrednio na miejsce zdarzenia? Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 

tak, możecie zgłosić zajście dzisiaj. Opiszcie to tak jak tu. Czy narzeczony ma jeszcze ślad po ugryzieniu?

Tak, kieł wbił się głęboko, rana jeszcze przez jakiś czas będzie widoczna.
bruce 0

joan

Cytuj wiadomość#6634422 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:27:58
malenka napisał(a):

(...) Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 


Zgłoście to koniecznie, bo przecież nie tylko Wy w tę okolicę chodzicie, może np. jakieś dziecko przyjechać w gości do kogoś i przebiec tamtędy...

Być może pies zamknięty w kojcu szczekał, więc właściciel olał sprawę. Tak naprawdę to powinien Wam przede wszystkim pokazać książeczkę z aktualnymi szczepieniami psa.

To się w głowie nie mieści, żeby jakiekolwiek żywe stworzenie biegało luzem przy braku płotu - przecież auto może tego psa potrącić!

malenka

Cytuj wiadomość#6634426 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:32:42
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 


Zgłoście to koniecznie, bo przecież nie tylko Wy w tę okolicę chodzicie, może np. jakieś dziecko przyjechać w gości do kogoś i przebiec tamtędy...

Być może pies zamknięty w kojcu szczekał, więc właściciel olał sprawę. Tak naprawdę to powinien Wam przede wszystkim pokazać książeczkę z aktualnymi szczepieniami psa.

To się w głowie nie mieści, żeby jakiekolwiek żywe stworzenie biegało luzem przy braku płotu - przecież auto może tego psa potrącić!

joan bezpośrednio po ataku mieliśmy właśnie takie same przemyślenia: lepiej że przytrafiło się to facetowi 1,8m niż dziecku. A że właściciel był obecny przy zdarzeniu i w zasadzie miał stan przedzawałowy, to myśleliśmy, że coś do niego dotarło. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że mamy dwa koty i boję się, że w ramach zemsty za zgłoszenie sprawy na policję mogą one zostać otrute.
bruce 0

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6634427 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:33:38
malenka napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

malenka napisał(a):

W poniedziałek mojego partnera ugryzł pies sąsiada. Spacerowaliśmy po publicznej drodze przy której stoi nieogrodzony dom sąsiada i pies w zasadzie codziennie biega tam puszczony luzem bez smyczy i kagańca. Pies teoretycznie zna nas, bo przechodzimy tam niemal codziennie i niejednokrotnie rozmawialiśmy z jego właścicielem. Nie wiemy z jakiego powodu tym razem zaatakował ani tym bardziej dlaczego mnie obiegł łukiem, a na mojego faceta skoczył bez jakiegokolwiek wcześniejszego warczenia czy szczekania. Nie zgłosiliśmy sprawy na policję bo na szczęście rana nie jest duża (pies wbił jeden kieł w przedramię), a dodatkowo sąsiad jest dalszą rodziną i obiecał, że pies od tej poty będzie siedział w kojcu. Okazuje się jednak, że pies siedział w kojcu dwa dni, od wczoraj znów biega bez kagańca, a my nijak nie możemy zrezygnować z chodzenia tą drogą. Pies jest duży (owczarek niemiecki), a dodatkowo dowiedziałam się, że zaatakował w ten sposób dwie inne osoby. Czy jeżeli teraz wezwę policję i zgłoszę poniedziałkowe zajście to policja podejmie jakiekolwiek działania? Czy zupełnie spaliliśmy sprawę nie wzywając policji w poniedziałek bezpośrednio na miejsce zdarzenia? Nie chcieliśmy robić afery, myśleliśmy, że właściciel psa wyciągnie wnioski, ale najwidoczniej tak się nie stało. 

tak, możecie zgłosić zajście dzisiaj. Opiszcie to tak jak tu. Czy narzeczony ma jeszcze ślad po ugryzieniu?

Tak, kieł wbił się głęboko, rana jeszcze przez jakiś czas będzie widoczna.


nie popuszczajcie. strach pomyśleć jakby pies zaatakował dziecko.
Mamy sąsiadów, których z różnych względów nie lubimy. Mieli yorki, które okrągły rok (!!!!) trzymali na dworze. Psy atakowały wszystkich i wszystko co się rusza. Były na tyle perfidne, że przelazly przez siatkę do naszego ogródka i użarły w łydkę naszego przyjaźnie nastawionego berneńczyka. Wyjść na spacer z małym dzieckiem? niemożliwe!!!! W końcu ktoś nasłał na nich policję i towarzystwo opieki nad zwierzętami (nie znam szczegółów, ale kontrolę mają masakrycznie często).
Teraz kupili berneńczyka.... Nie będę mieć skrupułów zgłaszając każdą ucieczkę psa z podwórka...
joan, bruce 0

joan

Cytuj wiadomość#6634429 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:36:31
malenka napisał(a):

joan bezpośrednio po ataku mieliśmy właśnie takie same przemyślenia: lepiej że przytrafiło się to facetowi 1,8m niż dziecku. A że właściciel był obecny przy zdarzeniu i w zasadzie miał stan przedzawałowy, to myśleliśmy, że coś do niego dotarło. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że mamy dwa koty i boję się, że w ramach zemsty za zgłoszenie sprawy na policję mogą one zostać otrute.


Hmm, to może wyszukaj mu jakieś artykuły w tym temacie, wydrukuj, zakreśl info kluczowe? Pamiętam, że były sprawy o pogryzienia w ostatnich latach, może groźba wyroku sądowego tego pana przekona?

Kiedyś w Pcimiu widziałam taki patent, że między drzewami poziomo rozpięta była lina, a do niej przymocowano pionową, dosyć długą linkę dla psa. Poobserwowaliśmy zwierzę w akcji i do dyspozycji miało praktycznie cały ogród, ale do bramy już nie miało dostępu.

Wiesz, to też jest tak, że ten pies i kota zagryźć może, skoro luzem lata.
nkba, bruce 0

malenka

Cytuj wiadomość#6634433 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:47:36
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

joan bezpośrednio po ataku mieliśmy właśnie takie same przemyślenia: lepiej że przytrafiło się to facetowi 1,8m niż dziecku. A że właściciel był obecny przy zdarzeniu i w zasadzie miał stan przedzawałowy, to myśleliśmy, że coś do niego dotarło. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że mamy dwa koty i boję się, że w ramach zemsty za zgłoszenie sprawy na policję mogą one zostać otrute.


Hmm, to może wyszukaj mu jakieś artykuły w tym temacie, wydrukuj, zakreśl info kluczowe? Pamiętam, że były sprawy o pogryzienia w ostatnich latach, może groźba wyroku sądowego tego pana przekona?

Kiedyś w Pcimiu widziałam taki patent, że między drzewami poziomo rozpięta była lina, a do niej przymocowano pionową, dosyć długą linkę dla psa. Poobserwowaliśmy zwierzę w akcji i do dyspozycji miało praktycznie cały ogród, ale do bramy już nie miało dostępu.

Wiesz, to też jest tak, że ten pies i kota zagryźć może, skoro luzem lata.

Nasze koty się tam na szczęście nie zapuszczają. Planuję przyłapać właściciela na tym że pies biega samowolnie, wtedy postraszyć policją i jeśli to nie pomoże to faktycznie zgłosimy sprawę. BTW czy to faktycznie jest tak, że na policję można zgłaszać sam fakt, że pies biega bez smycz i bez kagańca i wtedy policja wystawia mandat właścicielowi? Czy dopiero atak psa kwalifikuje się do mandatu?
bruce 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6634435 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:50:18
malenka napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

joan bezpośrednio po ataku mieliśmy właśnie takie same przemyślenia: lepiej że przytrafiło się to facetowi 1,8m niż dziecku. A że właściciel był obecny przy zdarzeniu i w zasadzie miał stan przedzawałowy, to myśleliśmy, że coś do niego dotarło. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że mamy dwa koty i boję się, że w ramach zemsty za zgłoszenie sprawy na policję mogą one zostać otrute.


Hmm, to może wyszukaj mu jakieś artykuły w tym temacie, wydrukuj, zakreśl info kluczowe? Pamiętam, że były sprawy o pogryzienia w ostatnich latach, może groźba wyroku sądowego tego pana przekona?

Kiedyś w Pcimiu widziałam taki patent, że między drzewami poziomo rozpięta była lina, a do niej przymocowano pionową, dosyć długą linkę dla psa. Poobserwowaliśmy zwierzę w akcji i do dyspozycji miało praktycznie cały ogród, ale do bramy już nie miało dostępu.

Wiesz, to też jest tak, że ten pies i kota zagryźć może, skoro luzem lata.

Nasze koty się tam na szczęście nie zapuszczają. Planuję przyłapać właściciela na tym że pies biega samowolnie, wtedy postraszyć policją i jeśli to nie pomoże to faktycznie zgłosimy sprawę. BTW czy to faktycznie jest tak, że na policję można zgłaszać sam fakt, że pies biega bez smycz i bez kagańca i wtedy policja wystawia mandat właścicielowi? Czy dopiero atak psa kwalifikuje się do mandat

Ja bym zgłosi,la sprawę już teraz. Widać, że do właściciela nic nie dociera. KWestia czasu aż zaatakuje kogoś tak poważnie, że usłyszymy o tym w wiadomościach. Jeżeli Twój narzecz9ny jest 3 ogfarą to na co czekacie?
bruce, joan 0

joan

Cytuj wiadomość#6634436 czwartek, 29 sierpień 2019, 14:54:56
malenka napisał(a):

(...) BTW czy to faktycznie jest tak, że na policję można zgłaszać sam fakt, że pies biega bez smycz i bez kagańca i wtedy policja wystawia mandat właścicielowi? Czy dopiero atak psa kwalifikuje się do mandatu?


Hmm, najlepiej od razu zadzwonić i się dowiedzieć. Możliwe, że nie dostanie mandatu, tylko jakieś pouczenie czy coś. Ale przynajmniej wizyta policji mu uświadomi, że sprawa jest poważna.
bruce 0

malenka

Cytuj wiadomość#6634438 czwartek, 29 sierpień 2019, 15:04:29
zielonaszpilka napisał(a):

malenka napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

joan bezpośrednio po ataku mieliśmy właśnie takie same przemyślenia: lepiej że przytrafiło się to facetowi 1,8m niż dziecku. A że właściciel był obecny przy zdarzeniu i w zasadzie miał stan przedzawałowy, to myśleliśmy, że coś do niego dotarło. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że mamy dwa koty i boję się, że w ramach zemsty za zgłoszenie sprawy na policję mogą one zostać otrute.


Hmm, to może wyszukaj mu jakieś artykuły w tym temacie, wydrukuj, zakreśl info kluczowe? Pamiętam, że były sprawy o pogryzienia w ostatnich latach, może groźba wyroku sądowego tego pana przekona?

Kiedyś w Pcimiu widziałam taki patent, że między drzewami poziomo rozpięta była lina, a do niej przymocowano pionową, dosyć długą linkę dla psa. Poobserwowaliśmy zwierzę w akcji i do dyspozycji miało praktycznie cały ogród, ale do bramy już nie miało dostępu.

Wiesz, to też jest tak, że ten pies i kota zagryźć może, skoro luzem lata.

Nasze koty się tam na szczęście nie zapuszczają. Planuję przyłapać właściciela na tym że pies biega samowolnie, wtedy postraszyć policją i jeśli to nie pomoże to faktycznie zgłosimy sprawę. BTW czy to faktycznie jest tak, że na policję można zgłaszać sam fakt, że pies biega bez smycz i bez kagańca i wtedy policja wystawia mandat właścicielowi? Czy dopiero atak psa kwalifikuje się do mandat

Ja bym zgłosi,la sprawę już teraz. Widać, że do właściciela nic nie dociera. KWestia czasu aż zaatakuje kogoś tak poważnie, że usłyszymy o tym w wiadomościach. Jeżeli Twój narzecz9ny jest 3 ogfarą to na co czekacie?

zielonaszpilka wiem, że masz rację i wierz mi, że jestem wściekła na podejście właściciela. Gdyby sprawa dotyczyła obcych osób nie miałabym żadnych skrupułów. Ale obawiam się właśnie tego, że za nasze działania zapłacą nasze zwierzaki. Ah, czy wspomniałam o tym, że właściciel ma znajomości w policji i dane poprzedniej osoby która zgłaszała biegającego luzem psa zostały właścicielowi udostępnione? Dlatego chcę przeprowadzić jeszcze jedną, bardzo dosadną rozmowę. Jeżeli ona nie pomoże to faktycznie pozostaje mi oficjalne zgłoszenie.
bruce, joan 0