Reklama na e-Konkursy.info

Przedszkolaki i przedszkola :)

|< << < 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37

Claudia77

Cytuj wiadomość#6536233 wtorek, 9 października 2018, 10:41:36
malenka89 napisał(a):

Claudia77 też o tym myślałam, bo w sumie mojemu też się zdarza zwymiotować w sytuacjach dla niego stresujących, dlatego też mi przez myśl przeszło, że może krzyczą tam na dzieci, że mają jeść, wywołują jakiś nacisk i przez to wymiotuje.... W domu normalnie je, też nie jakieś wielkie ilości, bo je mało, ale często.  Już sama nie wiem co robić, bo z jednej strony chce chodzić, z drugiej strony nie pamiętam dnia, kiedy nie wymiotował... przecież w końcu jakiejś choroby się przez to nabawi emotka  mój w grudniu będzie miał 4 lata.

ja przyłapałam w starym przedszkolu jak krzyczy na płaczące dzieci, i widziałam jak mój syn zapłakany siedział przy obiadku i na siłę kazała mu siedzieć przy tym stole...masakra...
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6536236 wtorek, 9 października 2018, 10:43:30
malenka89 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

malenka89 napisał(a):

no właśnie tak mi się wydaje, ale przecież nie może codziennie wymiotować emotka  jak tak dalej pójdzie to jego przygoda z przedszkolem skończy się szybciej niż zaczęła, a nie chciałabym go wypisać bo mu się podoba ech emotka  już sama nie wiem co robić... mówiłam im żeby jadł tyle ile chce no, ale im to w ogóle nie jest na rękę...  

ja syna przepisałam do innego przedszkola i moje i przede wszystkim jego problemy się skończyły, tylko teraz byłam mądrzejsza, bo przeprowadziłam dokładny wywiad i rozmowę z panią dyrektor .)


no ja też tak myślałam, ale on już ma tu kolegów, koleżanki, nie wiem czy będzie chciał chodzić do innego przedszkola, a poza tym u nas ciężko będzie od tak przepisać dziecko, bo i tak sporo osób czeka na listach rezerwowych emotka   widać, że to przedszkole dużo mu daje, jest zadowolony do czasu, kiedy trzeba jeść emotka  

mój też nie chciał słyszeć o innym przedszkolu dopóki nie zobaczył, że w drugim jest fajniej...
0 0

agniehaha89

Cytuj wiadomość#6548793 poniedziałek, 19 listopada 2018, 15:15:17
hej, czy ktoś ma w domu klocki Mini Wafle Edu firmy Marioinex? Co sądzicie o tych klockach ? Sprawdzają się ?
0 0

prosiaczek

Cytuj wiadomość#6548795 poniedziałek, 19 listopada 2018, 15:16:59
agniehaha89 napisał(a):

hej, czy ktoś ma w domu klocki Mini Wafle Edu firmy Marioinex? Co sądzicie o tych klockach ? Sprawdzają się ?

mam je w przedszkolu. dzieci je kochają. to jest hit nad hitami
0 0

monisss

Cytuj wiadomość#6548809 poniedziałek, 19 listopada 2018, 15:44:00
malenka89 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

malenka89 napisał(a):

no właśnie tak mi się wydaje, ale przecież nie może codziennie wymiotować emotka  jak tak dalej pójdzie to jego przygoda z przedszkolem skończy się szybciej niż zaczęła, a nie chciałabym go wypisać bo mu się podoba ech emotka  już sama nie wiem co robić... mówiłam im żeby jadł tyle ile chce no, ale im to w ogóle nie jest na rękę...  

ja syna przepisałam do innego przedszkola i moje i przede wszystkim jego problemy się skończyły, tylko teraz byłam mądrzejsza, bo przeprowadziłam dokładny wywiad i rozmowę z panią dyrektor .)


no ja też tak myślałam, ale on już ma tu kolegów, koleżanki, nie wiem czy będzie chciał chodzić do innego przedszkola, a poza tym u nas ciężko będzie od tak przepisać dziecko, bo i tak sporo osób czeka na listach rezerwowych emotka   widać, że to przedszkole dużo mu daje, jest zadowolony do czasu, kiedy trzeba jeść emotka  

kochana po 1 niestety ale w przedszkolu coś sie musi dziać.. po 2 to nam mamom się tak wydaje, że tu ma kolegów ect.. moje dziecko o roku chodzenia przeszło do nowego (państwowego! na ok 300 dzieci!!!) z prywatnego przedszkola... I jest o niebo lepiej!!! Tam jej się zdarzało z nerwów zabrudzić majteczki.. i tak było ponad 2 tygodnie a ja się zastanawiałam czy to jakieś alergie znów wychodzą.. może Panie wmuszają jedzenie, a może jest po prostu nie dobre.. ja jestem już mądrzejsza jak zabrałam córkę z tamtego prywatnegi (gdzie codziennie rano był płacz ,że nie chce iść - myślałam,że wymusza bo w domu nie musi się dzielić zabawkami, na sae nie chciała wejść - oj pewnie probuje jeszcze , a nóż mama zmięknie, jak się mówiło o przedszkolu to był krzyk,że nie chce - na pewno wymusza, problemy z brudzeniem majtek - znów nie dbają o dietę dziecka, a tu akurat była prawda,że często mi ją uczulali), chorowała NON STOP - oj alergicy tak mają, musi nabrać odporności). potem była jeszcze jedna przygoda i córkę przeniosłam. Chodzi od połowy września. Do tej p[ory tylko 2 zapalenia spojówek ( a wcześniej potrafiła miesiąc chorować... co wróciła to po dniu chora była). Na reszccie chodzi z uśmiechem do przedszkola, daje mi buzi i sama wchodzi do sali.. co było w tamtym .. nie chcę już myśleć.. ale mogę radzć innym mamom,żeby nie myślały,że to grymasy dzieci...
0 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6548823 poniedziałek, 19 listopada 2018, 15:58:24
prosiaczek napisał(a):

agniehaha89 napisał(a):

hej, czy ktoś ma w domu klocki Mini Wafle Edu firmy Marioinex? Co sądzicie o tych klockach ? Sprawdzają się ?

mam je w przedszkolu. dzieci je kochają. to jest hit nad hitami

mamy od 2lat.. średnio dzieci bawią się nimi raz -dwa w tygodniu przez pół popołudnia więc są lepsze od lego duplo bo starszy syn się już nimi nie bawi a młodszy sam sporadycznie. Polecam od razu kupić większy zestaw większe możliwości my kupiliśmy na próbę mały i po 2 tygodniach dokupowałam duży.  W sumie mamy teraz 2 duże i 1 mały zestaw i 2 dzieci + kolega super się tym zajmą emotka
0 0

malenka89

Cytuj wiadomość#6548852 poniedziałek, 19 listopada 2018, 17:16:10
monisss napisał(a):

malenka89 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

malenka89 napisał(a):

no właśnie tak mi się wydaje, ale przecież nie może codziennie wymiotować emotka  jak tak dalej pójdzie to jego przygoda z przedszkolem skończy się szybciej niż zaczęła, a nie chciałabym go wypisać bo mu się podoba ech emotka  już sama nie wiem co robić... mówiłam im żeby jadł tyle ile chce no, ale im to w ogóle nie jest na rękę...  

ja syna przepisałam do innego przedszkola i moje i przede wszystkim jego problemy się skończyły, tylko teraz byłam mądrzejsza, bo przeprowadziłam dokładny wywiad i rozmowę z panią dyrektor .)


no ja też tak myślałam, ale on już ma tu kolegów, koleżanki, nie wiem czy będzie chciał chodzić do innego przedszkola, a poza tym u nas ciężko będzie od tak przepisać dziecko, bo i tak sporo osób czeka na listach rezerwowych emotka   widać, że to przedszkole dużo mu daje, jest zadowolony do czasu, kiedy trzeba jeść emotka  

kochana po 1 niestety ale w przedszkolu coś sie musi dziać.. po 2 to nam mamom się tak wydaje, że tu ma kolegów ect.. moje dziecko o roku chodzenia przeszło do nowego (państwowego! na ok 300 dzieci!!!) z prywatnego przedszkola... I jest o niebo lepiej!!! Tam jej się zdarzało z nerwów zabrudzić majteczki.. i tak było ponad 2 tygodnie a ja się zastanawiałam czy to jakieś alergie znów wychodzą.. może Panie wmuszają jedzenie, a może jest po prostu nie dobre.. ja jestem już mądrzejsza jak zabrałam córkę z tamtego prywatnegi (gdzie codziennie rano był płacz ,że nie chce iść - myślałam,że wymusza bo w domu nie musi się dzielić zabawkami, na sae nie chciała wejść - oj pewnie probuje jeszcze , a nóż mama zmięknie, jak się mówiło o przedszkolu to był krzyk,że nie chce - na pewno wymusza, problemy z brudzeniem majtek - znów nie dbają o dietę dziecka, a tu akurat była prawda,że często mi ją uczulali), chorowała NON STOP - oj alergicy tak mają, musi nabrać odporności). potem była jeszcze jedna przygoda i córkę przeniosłam. Chodzi od połowy września. Do tej p[ory tylko 2 zapalenia spojówek ( a wcześniej potrafiła miesiąc chorować... co wróciła to po dniu chora była). Na reszccie chodzi z uśmiechem do przedszkola, daje mi buzi i sama wchodzi do sali.. co było w tamtym .. nie chcę już myśleć.. ale mogę radzć innym mamom,żeby nie myślały,że to grymasy dzieci...


To, że wmuszają to byłam pewna, bo nawet one się z tym nie kryły emotka  Zresztą byłam sama świadkiem takiej sytuacji, gdy przyszłam go wypisać (tak, już nie jest przedszkolakiem emotka  pójdzie do innego przedszkola) . Obiad mają o 12, była godzina 13.30, wszystkie dzieci się bawiły oprócz jednego chłopca. Siedział przy 2 daniu i jadł (a raczej próbował), babka jak mnie zobaczyła to mówi nagle do niego, że już nie musi jeść, a on biedny pyta się jej czy jak tyle zostawi to na pewno dostanie pieczątkę? Więc dla mnie to w jakimś stopniu zmuszanie, bo dla dzieci taka pieczątka to cały świat. 
Tak jak mówisz, zaufałam sobie i zaczęłam działać, bo już szkoda było mi mojego dziecka. 
 

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6551403 środa, 28 listopada 2018, 01:56:15
Proszę o radę odnośnie zakupu krzesła do biurka obrotowego dla dziecka 6 lat, jakie polecacie i super by było aby w jasnych kolorach biel, szarość. Aktualnie mamy Stokke ale synek marzy aby się kręcić i chciałabym aby Mikołaj wysłuchał jego prośby emotka
0 0

kalka

Cytuj wiadomość#6551432 środa, 28 listopada 2018, 09:31:08
monisss napisał(a):

malenka89 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

malenka89 napisał(a):

no właśnie tak mi się wydaje, ale przecież nie może codziennie wymiotować emotka  jak tak dalej pójdzie to jego przygoda z przedszkolem skończy się szybciej niż zaczęła, a nie chciałabym go wypisać bo mu się podoba ech emotka  już sama nie wiem co robić... mówiłam im żeby jadł tyle ile chce no, ale im to w ogóle nie jest na rękę...  

ja syna przepisałam do innego przedszkola i moje i przede wszystkim jego problemy się skończyły, tylko teraz byłam mądrzejsza, bo przeprowadziłam dokładny wywiad i rozmowę z panią dyrektor .)


no ja też tak myślałam, ale on już ma tu kolegów, koleżanki, nie wiem czy będzie chciał chodzić do innego przedszkola, a poza tym u nas ciężko będzie od tak przepisać dziecko, bo i tak sporo osób czeka na listach rezerwowych emotka   widać, że to przedszkole dużo mu daje, jest zadowolony do czasu, kiedy trzeba jeść emotka  

kochana po 1 niestety ale w przedszkolu coś sie musi dziać.. po 2 to nam mamom się tak wydaje, że tu ma kolegów ect.. moje dziecko o roku chodzenia przeszło do nowego (państwowego! na ok 300 dzieci!!!) z prywatnego przedszkola... I jest o niebo lepiej!!! Tam jej się zdarzało z nerwów zabrudzić majteczki.. i tak było ponad 2 tygodnie a ja się zastanawiałam czy to jakieś alergie znów wychodzą.. może Panie wmuszają jedzenie, a może jest po prostu nie dobre.. ja jestem już mądrzejsza jak zabrałam córkę z tamtego prywatnegi (gdzie codziennie rano był płacz ,że nie chce iść - myślałam,że wymusza bo w domu nie musi się dzielić zabawkami, na sae nie chciała wejść - oj pewnie probuje jeszcze , a nóż mama zmięknie, jak się mówiło o przedszkolu to był krzyk,że nie chce - na pewno wymusza, problemy z brudzeniem majtek - znów nie dbają o dietę dziecka, a tu akurat była prawda,że często mi ją uczulali), chorowała NON STOP - oj alergicy tak mają, musi nabrać odporności). potem była jeszcze jedna przygoda i córkę przeniosłam. Chodzi od połowy września. Do tej p[ory tylko 2 zapalenia spojówek ( a wcześniej potrafiła miesiąc chorować... co wróciła to po dniu chora była). Na reszccie chodzi z uśmiechem do przedszkola, daje mi buzi i sama wchodzi do sali.. co było w tamtym .. nie chcę już myśleć.. ale mogę radzć innym mamom,żeby nie myślały,że to grymasy dzieci...

Miałam podobne doświadczenie, tylko "w odwrotną stronę". Gdy córka miała 3,5 roku postanowiliśmy przepisać ją z prywatnego przedszkola, gdzie chodziła jeden rok do państwowego. Z prywatnego byliśmy zadowoleni, mała chodziła bardzo chętnie-miała tam przyjaciół, kreatywne Panie, codziennie ciekawe, rozwijające zajęcia, no ale w pobliżu otwierano z wielką pompą nowe państwowe przedszkole na ponad 300 dzieci (osobiście otwierała pani prezydent m.stołecznego ze świtą emotka ) i pomyśleliśmy, że warto skorzystać z  okazji, bo w końcu nowe, nowoczesne i tańsze...,( a poza tym nasza starsza córka chodziła po państwowego przedszkola-małego, kameralnego, długo działającego,z tradycjami i byliśmy w miarę zadowoleni)
Z początku córeczka chodziła równie chętnie jak do prywatnego, ale jej entuzjazm niestety szybko się skończył. Mimo pozytywnego nastawienia zauważyliśmy, że coś tam zawodzi-częsta zmiana personelu pomocniczego i ciągle zmieniająca się jedna z wychowawczyń (w grupie na 26 dzieci były dwie panie wychowawczynie pracujące na zmiany + pomoc). Mało zajęć dla maluchów,szybko zrezygnowała z pracy fajna pani od rytmiki, a panie wychowawczynie skupione na bardziej płaczliwych maluszkach nie miały czasu na kreatywność i częste zabawy z dziećmi- na 100% odbywały się tylko zajęcia plastyczne, czyli malowanki na wystawkę dla rodziców w szatni + ewentualnie to co zorganizują i opłacą dodatkowo sami rodzice. Jedyną propozycją pani dyrektor dla maluchów były....słodycze (dyrektorka i jedna z wychowawczyń pakowały w dzieci cukierki emotka )   emotka  Córeczka coraz mniej chętnie wychodziła rano z domu, nie protestowała bezpośrednio, ale zrobiła się bardziej rozbrykana (nie lubię określenia "niegrzeczna"), zaczęła obgryzać paznokcie i moczyć się w nocy (choć wcześniej spała z powodzeniem bez pieluszki). Po 4 miesiącach zabraliśmy córeczkę z państwowego z powrotem do prywatnego.Teraz wiem, że warto było,różnica między przedszkolami była kolosalna. Zachowanie córeczki wróciło "do normy", znowu była radosnym, nie zestresowanym, wesołym dzieckiem i stąd wiemy, że ta pierwsza zmiana była dla niej niestety traumatycznym przeżyciem i nie z powodu nowych przyjaciół (część dzieci z prywatnego przedszkola przeszła do państwowego do grupy razem z naszą córeczką) tylko w mej ocenie problem leżał w personelu i dyrekcji.   
0 0

margo96

Cytuj wiadomość#6551487 środa, 28 listopada 2018, 11:16:16
mama-l-k-m napisał(a):

Proszę o radę odnośnie zakupu krzesła do biurka obrotowego dla dziecka 6 lat, jakie polecacie i super by było aby w jasnych kolorach biel, szarość. Aktualnie mamy Stokke ale synek marzy aby się kręcić i chciałabym aby Mikołaj wysłuchał jego prośby emotka

My dla naszej sześciolatki kupowaliśmy niedawno białe krzesło Jules z Ikei - bardzo fajne, obraca się, obniża, ale ma jedną wadę - jest drewniane z taką lekko chropowatą powierzchnią i dość trudno je doczyścić (a wiadomo - często na nim są ślady łapek, ołówka, kredek itp.) Także jeżeli miałabym jeszcze raz kupować, wybrałabym model Skalberg/Sporren, też z Ikei. Jest ciut większe, więc starczy na dłużej, z łatwego do czyszczenia mocnego plastiku i dostępne m. in. w kolorze białym. Koleżanka swoim córeczkom kupiła i jest bardzo zadowolona. Z mechanizmem obrotowym też nic złego się nie dzieje.
0 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6554522 piątek, 7 grudnia 2018, 15:07:44
margo96 napisał(a):

mama-l-k-m napisał(a):

Proszę o radę odnośnie zakupu krzesła do biurka obrotowego dla dziecka 6 lat, jakie polecacie i super by było aby w jasnych kolorach biel, szarość. Aktualnie mamy Stokke ale synek marzy aby się kręcić i chciałabym aby Mikołaj wysłuchał jego prośby emotka

My dla naszej sześciolatki kupowaliśmy niedawno białe krzesło Jules z Ikei - bardzo fajne, obraca się, obniża, ale ma jedną wadę - jest drewniane z taką lekko chropowatą powierzchnią i dość trudno je doczyścić (a wiadomo - często na nim są ślady łapek, ołówka, kredek itp.) Także jeżeli miałabym jeszcze raz kupować, wybrałabym model Skalberg/Sporren, też z Ikei. Jest ciut większe, więc starczy na dłużej, z łatwego do czyszczenia mocnego plastiku i dostępne m. in. w kolorze białym. Koleżanka swoim córeczkom kupiła i jest bardzo zadowolona. Z mechanizmem obrotowym też nic złego się nie dzieje.

Dziękuje za informację i pomoc. Zakupiliśmy Skalberg/Sporren w kolorze białym i jest radość bo Mikołaj spełnił życzenie emotka  Może mi się do końca nie podoba wizualnie za te pieniądze nie można marudzić. 
0 0
|< << < 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37