Reklama na e-Konkursy.info

SZUKAM....

joan

Cytuj wiadomość#6675257 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 11:38:29
kermit napisał(a):

To też ważna kwestia. Nagła zmiana diety chyba nie jest wskazana. A mogła być różnie żywiona - suche, mokre, Barf , mięso gotowane.


Dokładnie. Tak naprawdę zwierzę może być uczulone dosłownie na wszystko - na zboża, na kurczaka, na ziemniaki, na rybę czy nawet na konserwant w karmie (oczywiście niewymieniony w składzie). A dla takiego malca biegunka czy długo utrzymujące się wymioty są bardzo niebezpieczne.

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6675268 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 11:57:59
joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Od wczoraj jestem szczesliwa wlascicielka jamnika szorstkowlosego.Suczka ma 2 i 5 miesiaca.Moze ktos z.Was moglby mi doradzic jakas sprawdzona karme?


Ten "jamnik szorstkowłosy" to rasowy? Trudno mi sobie wyobrazić, żeby jakikolwiek legalnie działający hodowca, któremu zależy na zwierzętach, oddał szczeniaka bez udzielenia multum informacji, min. o najlepszej dla danej rasy karmie.

Czy psa dostałaś w prezencie? Bo dziwne mi się wydaje, że ktoś najpierw bierze psa, a potem się zastanawia, jak się go obsługuje.

Przepraszam z góry za drążenie tematu, ale być może karma to Twój najmniejszy problem... emotka

Nie, nie ma rodowodu, jeśli o to chodzi.W sobotę mama znalazła na olx ogłoszenie.Pani najpierw w ogłoszeniu twierdziła, że chce oddać 4 pieski za darmo.Gdy mama zadzwoniła do tej kobiety, okazało się,że Pani chce za tego pieska 400 złotych. Gdy przyjechałyśmy na miejsce o umówionej godzinie, kobieta ta na początku wykręcała się,że nie może nam teraz pokazać szczeniaczków, bo niby śpią. No to powiedziałyśmy jej z mamą, że w takim razie wrócimy za jakąś godzinę.Na to ona zaprowadziła nas od razu do ciemnej, drewnianej komórki-chlewika, gdzie w skrzyni przykrytej dyktą leżały pieski emotka  Pani powiedziała, że wyniosła je rzekomo przed chwilą,aby się z matką nie gryzły.Urodzone 31 października zeszłego roku, zostały tylko odrobaczone.Nie miały żadnych szczepień, gdyż kobieta nie pojechała z nimi do weterynarza, bo nie ma samochodu.Wobec tego ostatecznie przystała na kwotę 300 złotych.Pieski nie były zaniedbane,ale warunki, w jakich przebywały pozostawiały wiele do życzenia.
nkba 0

kermit

Cytuj wiadomość#6675287 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:03:18
Sprzedaż zwierząt z niezarejestrowanej hodowli to przestępstwo. Kobieta może takiego psa oddać jedynie za darmo. Dieta w takiej sytuacji faktycznie jest najmniejszym problemem. Przede wszystkim dobry weterynarz.

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6675298 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:18:00
kermit napisał(a):

Sprzedaż zwierząt z niezarejestrowanej hodowli to przestępstwo. Kobieta może takiego psa oddać jedynie za darmo. Dieta w takiej sytuacji faktycznie jest najmniejszym problemem. Przede wszystkim dobry weterynarz.

Ja bym czegoś takiego "hodowlą" nawet nie nazwała. Matkę widziałyśmy- faktycznie jamnik szorstkowłosy, ojciec zapewne nieznany pies Burek z sąsiedztwa emotka
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6675299 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:18:19
cudaczek121 napisał(a):

Nie, nie ma rodowodu, jeśli o to chodzi.W sobotę mama znalazła na olx ogłoszenie.Pani najpierw w ogłoszeniu twierdziła, że chce oddać 4 pieski za darmo.Gdy mama zadzwoniła do tej kobiety, okazało się,że Pani chce za tego pieska 400 złotych. Gdy przyjechałyśmy na miejsce o umówionej godzinie, kobieta ta na początku wykręcała się,że nie może nam teraz pokazać szczeniaczków, bo niby śpią. No to powiedziałyśmy jej z mamą, że w takim razie wrócimy za jakąś godzinę.Na to ona zaprowadziła nas od razu do ciemnej, drewnianej komórki-chlewika, gdzie w skrzyni przykrytej dyktą leżały pieski emotka  Pani powiedziała, że wyniosła je rzekomo przed chwilą,aby się z matką nie gryzły.Urodzone 31 października zeszłego roku, zostały tylko odrobaczone.Nie miały żadnych szczepień, gdyż kobieta nie pojechała z nimi do weterynarza, bo nie ma samochodu.Wobec tego ostatecznie przystała na kwotę 300 złotych.Pieski nie były zaniedbane,ale warunki, w jakich przebywały pozostawiały wiele do życzenia.


KOORWA MAĆ.

Zawsze przy okazji pseudohowli się zastanawiam, skąd się w dzisiejszych czasach - internetu, telewizji i dostępu do wszelkiej wiedzy! biorą ludzie, którzy wspierają finansowo gnojów dręczących zwierzęta. I nadal nie wiem, jak brzmi odpowiedź na to pytanie...

Podsumowując: dałyście tej piź* pieniądze na dalsze prowadzenie nielegalnego i nieetycznego biznesu. Kolejna suczka będzie gdzieś gniła w zimnym i ciemnym chlewiku, stojąc całe życie w fekaliach i rodząc co chwilę słabego zdrowia szczeniaczki emotka

Co ja zrobiłabym teraz na Twoim miejscu?
1) Natychmiast udałabym się z tym szczeniakiem do weterynarza i od razu na wstępie powiedziałabym całą prawdę. Ten piesek może mieć w / na sobie niezliczone ilości robaków, pasożytów, grzybów czy nawet parwowirozę. Również syfy przenoszące się na ludzi! Musi być przebadany wzdłuż i wszerz, w każdy dostępny sposób. Na wszystko trzeba brać imienne faktury.
2) Skontaktowałabym się z lokalną lub ewentualnie ogólnopolską organizacją typu straż zwierząt i opisałabym całą sytuację. Drążyłabym sprawę tak długo, aż zupełnie zmiażdżyłabym właścicieli tej pseudohodowli; nawet, gdyby to miało trwać i 5 lat.
3) W razie stwierdzenia jakichkolwiek chorób u szczeniaka, należy domagać się od baby zwrotu kosztów natychmiast. Można nawet złożyć pozew cywilny.
4) Skontaktowałabym się z Olx, niech usuną rofil tej idiotki i wszystkie jej ogłoszenia.

asantesana

Cytuj wiadomość#6675304 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:23:22
cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Od wczoraj jestem szczesliwa wlascicielka jamnika szorstkowlosego.Suczka ma 2 i 5 miesiaca.Moze ktos z.Was moglby mi doradzic jakas sprawdzona karme?


Ten "jamnik szorstkowłosy" to rasowy? Trudno mi sobie wyobrazić, żeby jakikolwiek legalnie działający hodowca, któremu zależy na zwierzętach, oddał szczeniaka bez udzielenia multum informacji, min. o najlepszej dla danej rasy karmie.

Czy psa dostałaś w prezencie? Bo dziwne mi się wydaje, że ktoś najpierw bierze psa, a potem się zastanawia, jak się go obsługuje.

Przepraszam z góry za drążenie tematu, ale być może karma to Twój najmniejszy problem... emotka

Nie, nie ma rodowodu, jeśli o to chodzi.W sobotę mama znalazła na olx ogłoszenie.Pani najpierw w ogłoszeniu twierdziła, że chce oddać 4 pieski za darmo.Gdy mama zadzwoniła do tej kobiety, okazało się,że Pani chce za tego pieska 400 złotych. Gdy przyjechałyśmy na miejsce o umówionej godzinie, kobieta ta na początku wykręcała się,że nie może nam teraz pokazać szczeniaczków, bo niby śpią. No to powiedziałyśmy jej z mamą, że w takim razie wrócimy za jakąś godzinę.Na to ona zaprowadziła nas od razu do ciemnej, drewnianej komórki-chlewika, gdzie w skrzyni przykrytej dyktą leżały pieski emotka  Pani powiedziała, że wyniosła je rzekomo przed chwilą,aby się z matką nie gryzły.Urodzone 31 października zeszłego roku, zostały tylko odrobaczone.Nie miały żadnych szczepień, gdyż kobieta nie pojechała z nimi do weterynarza, bo nie ma samochodu.Wobec tego ostatecznie przystała na kwotę 300 złotych.Pieski nie były zaniedbane,ale warunki, w jakich przebywały pozostawiały wiele do życzenia.

O Matko Bosko, Kasiu... 

aurorcia

Cytuj wiadomość#6675305 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:27:38
asantesana napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Od wczoraj jestem szczesliwa wlascicielka jamnika szorstkowlosego.Suczka ma 2 i 5 miesiaca.Moze ktos z.Was moglby mi doradzic jakas sprawdzona karme?


Ten "jamnik szorstkowłosy" to rasowy? Trudno mi sobie wyobrazić, żeby jakikolwiek legalnie działający hodowca, któremu zależy na zwierzętach, oddał szczeniaka bez udzielenia multum informacji, min. o najlepszej dla danej rasy karmie.

Czy psa dostałaś w prezencie? Bo dziwne mi się wydaje, że ktoś najpierw bierze psa, a potem się zastanawia, jak się go obsługuje.

Przepraszam z góry za drążenie tematu, ale być może karma to Twój najmniejszy problem... emotka

Nie, nie ma rodowodu, jeśli o to chodzi.W sobotę mama znalazła na olx ogłoszenie.Pani najpierw w ogłoszeniu twierdziła, że chce oddać 4 pieski za darmo.Gdy mama zadzwoniła do tej kobiety, okazało się,że Pani chce za tego pieska 400 złotych. Gdy przyjechałyśmy na miejsce o umówionej godzinie, kobieta ta na początku wykręcała się,że nie może nam teraz pokazać szczeniaczków, bo niby śpią. No to powiedziałyśmy jej z mamą, że w takim razie wrócimy za jakąś godzinę.Na to ona zaprowadziła nas od razu do ciemnej, drewnianej komórki-chlewika, gdzie w skrzyni przykrytej dyktą leżały pieski emotka  Pani powiedziała, że wyniosła je rzekomo przed chwilą,aby się z matką nie gryzły.Urodzone 31 października zeszłego roku, zostały tylko odrobaczone.Nie miały żadnych szczepień, gdyż kobieta nie pojechała z nimi do weterynarza, bo nie ma samochodu.Wobec tego ostatecznie przystała na kwotę 300 złotych.Pieski nie były zaniedbane,ale warunki, w jakich przebywały pozostawiały wiele do życzenia.

O Matko Bosko, Kasiu... 

Straszne to jest, takie pseudo od razu się zgłasza i nie kupuje się tam psa, bo to tylko napędza ten proceder! emotka

kermit

Cytuj wiadomość#6675308 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:32:36
cudaczek121 napisał(a):

kermit napisał(a):

Sprzedaż zwierząt z niezarejestrowanej hodowli to przestępstwo. Kobieta może takiego psa oddać jedynie za darmo. Dieta w takiej sytuacji faktycznie jest najmniejszym problemem. Przede wszystkim dobry weterynarz.

Ja bym czegoś takiego "hodowlą" nawet nie nazwała. Matkę widziałyśmy- faktycznie jamnik szorstkowłosy, ojciec zapewne nieznany pies Burek z sąsiedztwa emotka


Dokładnie to pseudohodowla czyli zwykłe przestępstwo, w którym niestety wzięliście udział...

aguagu

Cytuj wiadomość#6675313 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:35:09
Trzeba jak najszybciej to zgłosić, póki (o ile) ogłoszenie jeszcze wisi i są jeszcze szczeniaki "do oddania", by można było udowodnić, że coś takiego ma w ogóle miejsce. 
To jest standard, rozmowa telefoniczna i wtedy dopiero podanie ceny plus brak jakiegokolwiek szczepienia, żeby nie powiązać przypadkiem z danym "hodowcą".  emotka

Proponuję zawiadomić Ekostraż, TOZ Wrocław. 

jokan

Cytuj wiadomość#6675315 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:36:21
kermit napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

kermit napisał(a):

Sprzedaż zwierząt z niezarejestrowanej hodowli to przestępstwo. Kobieta może takiego psa oddać jedynie za darmo. Dieta w takiej sytuacji faktycznie jest najmniejszym problemem. Przede wszystkim dobry weterynarz.

Ja bym czegoś takiego "hodowlą" nawet nie nazwała. Matkę widziałyśmy- faktycznie jamnik szorstkowłosy, ojciec zapewne nieznany pies Burek z sąsiedztwa emotka


Dokładnie to pseudohodowla czyli zwykłe przestępstwo, w którym niestety wzięliście udział...

na olx pewnie byly wystawione za darmo, zeby zachecic....poza tym na olx wpisuje sie nazwe hodowli i wszystkie dane wiec nie mogla tam wystawiac jako hodowla, bo wszystko da sie sprawdzic....masakra!!!
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6675316 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 12:37:13
cudaczek121 napisał(a):

Ja bym czegoś takiego "hodowlą" nawet nie nazwała. Matkę widziałyśmy- faktycznie jamnik szorstkowłosy, ojciec zapewne nieznany pies Burek z sąsiedztwa emotka


Dodam jeszcze:
- widziałaś niekoniecznie matkę tego szczeniaka - w pseudohodowlach najczęściej psy, które jeszcze się jako tako trzymają podaje się za rodziców każdego szczeniaka, podczas gdy prawdziwi rodzice umierają gdzieś w zimnej komórce.
- baba, co nie ma nawet sprawnego samochodu miałaby mieć jamnika szorstkowłosego? Proszę Cię, ten szczeniak to potomstwo kundla z kundlem w piątym pokoleniu. Może z niego wyrosnąć coś zupełnie innego, czego się nawet nie spodziewasz. I może być w przyszłości bardzo chory ze względu na genetykę, bo takie pseudohodowle mają wszystko w nosie i często np. suczka ma młode z własnym synem czy też siostra z bratem.
- w schronisku dostajesz w cenie ZERO złotych (do max ok. 30 zł) szczeniaka przebadanego, zaszczepionego i zaczipowanego. Znaczy się: taki sam kundel z kundli, ale 300 zł zostaje w kieszeni.

Mama nadzieję, że być może te wpisy uchronią kogoś przed podjęciem błędnej decyzji emotka Jestem wstrząśnięta tym wszystkim.

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6675345 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 13:41:33
Joan, nie chce mi sie robic piramidek,wiec napisze tu. Dzialalysmy z mama w odruchu serca i pewnie niekoniecznie kierowalysmy sie rozumem.Babka mieszka w baraku takim jakby na wsi. Dwojka dzieci. Nie chcialysmy wyjsc na wredne pancie, co to przyjechaly z Wroclawia i sie awanturuja, ze psa chca za darmo. Chcialysmy tego samego dnia isc z suczka do weta, ale nasz sprawdzony lekarz byl juz w sobote nieczynny.Dzis mama po pracy pojedzie z nia i zobaczymy, co doktor powie.

joan

Cytuj wiadomość#6675356 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 13:53:33
cudaczek121 napisał(a):

Joan, nie chce mi sie robic piramidek,wiec napisze tu. Dzialalysmy z mama w odruchu serca i pewnie niekoniecznie kierowalysmy sie rozumem.Babka mieszka w baraku takim jakby na wsi. Dwojka dzieci. Nie chcialysmy wyjsc na wredne pancie, co to przyjechaly z Wroclawia i sie awanturuja, ze psa chca za darmo. Chcialysmy tego samego dnia isc z suczka do weta, ale nasz sprawdzony lekarz byl juz w sobote nieczynny.Dzis mama po pracy pojedzie z nia i zobaczymy, co doktor powie.


Każdy popełnia błędy i tak naprawdę liczy się to, jak na nie reaguje, ale proszę... nie wybielaj tej sprawy. Kierowało Wami skąpstwo i głupota.

W odruchu serca to człowiek idzie do schroniska i przygarnia psa.

Mam nadzieję, że szczeniaczek przeżyje.

chochliczka

Cytuj wiadomość#6675366 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 14:13:57
Kasiu koniecznie do weterynarza, ja jak byłam mloda i glupia tez tak kupilam psa- 15 lat temu .Okazało się,ze miał swierzba i inne rzeczy. Fakt,że byc moze wtedy uratowałam mu zycie, bo wątpie, ze wlasciciel leczylby go tyloma antybiotykami i zastrzykami co my. Co drugi dzien musial byc kąpany w specjalnym płynie, na szczescie wyzdrowiał.

visserarthur

Cytuj wiadomość#6675367 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 14:16:45
Człowiek od kota pchłami nie może się zarazić nie emotka ? Dokarmiam takiego jednego, chyba ma pchły (czarna sierść, więc widać taki jakby pyłek). Spróbuję go złapać i do weterynarza, ale na razie jest nieufny...
0 0

chochliczka

Cytuj wiadomość#6675368 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 14:18:12
visserarthur napisał(a):

Człowiek od kota pchłami nie może się zarazić nie emotka ? Dokarmiam takiego jednego, chyba ma pchły (czarna sierść, więc widać taki jakby pyłek). Spróbuję go złapać i do weterynarza, ale na razie jest nieufny...

Nie jestem pewna,ale wydaje mi sie,że moze sie zarazic.
0 0

magdalena-chili

Cytuj wiadomość#6675384 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 15:03:03
joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Joan, nie chce mi sie robic piramidek,wiec napisze tu. Dzialalysmy z mama w odruchu serca i pewnie niekoniecznie kierowalysmy sie rozumem.Babka mieszka w baraku takim jakby na wsi. Dwojka dzieci. Nie chcialysmy wyjsc na wredne pancie, co to przyjechaly z Wroclawia i sie awanturuja, ze psa chca za darmo. Chcialysmy tego samego dnia isc z suczka do weta, ale nasz sprawdzony lekarz byl juz w sobote nieczynny.Dzis mama po pracy pojedzie z nia i zobaczymy, co doktor powie.


Każdy popełnia błędy i tak naprawdę liczy się to, jak na nie reaguje, ale proszę... nie wybielaj tej sprawy. Kierowało Wami skąpstwo i głupota.

W odruchu serca to człowiek idzie do schroniska i przygarnia psa.

Mam nadzieję, że szczeniaczek przeżyje.

w tym świecie większość ludzi leci za kasą, kieruje się tzw. "rozumem" lub cwaniactwem, a mało kto kieruje się odruchem serca. Piesek przecież trafia w dobre ręce, trzeba cieszyć się, że Cudaczek z Mamą wyrwały szczeniaczka ze stodoły. Lepiej, żeby go tam zostawiły? 
Kolega jeździł do rodziny na wieś, a tam gospodarz uznał, że jak piesek na łańcuchu nie szczeka, tylko cieszy się na ludzi, to wyniesie go do lasu i zostawi, bo po co darmozjada trzymać. Kolega zabrał psa ze sobą. Ile psów i kotów spotyka "zły los" i nie mają swoich "wybawicieli"? 
Chyba nie ma co burzy robić... 

a co do odruchów serca w postaci przygarniania pieska ze schroniska, to moim zdaniem trzeba mieć super podejście do psów, bo często takie schroniskowe pieski są po przejściach i różnie reagują, np na małe dzieci. Nie każdy chyba się do tego nadaje i takie psy często wracają po kilka razy do schronisk co tylko pogłębia ich traumy. 

joan

Cytuj wiadomość#6675387 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 15:09:47
visserarthur napisał(a):

Człowiek od kota pchłami nie może się zarazić nie emotka ? Dokarmiam takiego jednego, chyba ma pchły (czarna sierść, więc widać taki jakby pyłek). Spróbuję go złapać i do weterynarza, ale na razie jest nieufny...


Może. Mój face zszedł kiedyś do cudzej piwnicy i wyszedł cały we pchłach (być może ze szczurów?), musiał się do naga rozebrać przed drzwiami z mieszkania, ciuchy do wyrzucenia. Co więcej, w tej piwnicy nie miał kontaktu ze zwierzętami, więc pewnie te pchły sobie tymczasowo skakały "luzem".
0 0

kermit

Cytuj wiadomość#6675388 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 15:10:25
Problemem jest nie sytuacja tego konkretnego psa, tylko procederu. Powinno to zostać zgłoszone, psy zostałyby odebrane (i wyadoptowane). A jeśli kolejni ludzie będą takie zwierzęta kupować to karuzela będzie trwała dalej - kolejna ciąża - kolejne szczeniaki - zarobek itd. Cierpi i ta rozmnażana suczka i te szczeniaki najprawdopodobniej obciążone wadami genetycznymi.
A co do problemowych zachowań to psy z pseudohodowli bardzo często mają zaburzenia zachowania.

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6675389 poniedziałek, 20 styczeń 2020, 15:16:05
kermit napisał(a):

Problemem jest nie sytuacja tego konkretnego psa, tylko procederu. Powinno to zostać zgłoszone, psy zostałyby odebrane (i wyadoptowane). A jeśli kolejni ludzie będą takie zwierzęta kupować to karuzela będzie trwała dalej - kolejna ciąża - kolejne szczeniaki - zarobek itd. Cierpi i ta rozmnażana suczka i te szczeniaki najprawdopodobniej obciążone wadami genetycznymi.

Mój błąd, nie przemyślałam sprawy. No,ale pani nas zapewniała, że tamte pieski też mają już swoich właścicieli, tylko niby mają zgłosić się po nie za kilka dni.To jest Wilkowo pod Bierutowem, nie wiem, gdzie ja powinnam to teraz zgłosić.
0 0