Reklama na e-Konkursy.info

wątek bezrobotnego konkursowicza :)

|< << < 20 21 22 23 24 2526 27 28 29 30 > >> >|

mjane

Cytuj wiadomość#1815183 środa, 17 września 2008, 10:42:08
natik999 napisał(a):

z tym wykształceniem to racja.... studenci są na najgorszej pozycji...a przeciez to oni sa w wieku kiedy determinacja i chcec do pracy, siły fizyczne sa najwieksze...;( chca pracowac byle miec juz swoja kase, troche doswiadczenia zdobyc...ale gdzie tam... trzeb abyc mlodym , po studiach i z doswiadczeniem... tylko JAK TO ZROBIC


mi się w tej kwestii udało - dostałam pracę po maturze o której ludzie z wyższym wykształceniem często mogą tylko pomarzyć - pytanie: fuks czy umiejętność sprzedania siebie?
0 0

natik999

Cytuj wiadomość#1815184 środa, 17 września 2008, 10:42:11
*kłody
0 0

natik999

Cytuj wiadomość#1815188 środa, 17 września 2008, 10:43:19
mjane napisał(a):

natik999 napisał(a):

z tym wykształceniem to racja.... studenci są na najgorszej pozycji...a przeciez to oni sa w wieku kiedy determinacja i chcec do pracy, siły fizyczne sa najwieksze...;( chca pracowac byle miec juz swoja kase, troche doswiadczenia zdobyc...ale gdzie tam... trzeb abyc mlodym , po studiach i z doswiadczeniem... tylko JAK TO ZROBIC


mi się w tej kwestii udało - dostałam pracę po maturze o której ludzie z wyższym wykształceniem często mogą tylko pomarzyć - pytanie: fuks czy umiejętność sprzedania siebie?





wiem, ze trzeb amiec troche szczescia... moja przyjaciolka tez po maturze prace znalazla... pracuje z dziewczynami po studiach w firmie...jakos pracownik umyslowy... coz... ja nie mam takiego szczescia.... chyba im sie bardziej chce to nie wychodzi... emotka
0 0

kasiaw1431

Cytuj wiadomość#1815193 środa, 17 września 2008, 10:45:15
ja też niedługo zacznę szukać pracy
Myślicie że kto mnie zatrudni??
25 lat
mężatka
2 małych dzieci 1,5 i 3,5 roku

Takich jak ja to chyba wcale nie będą chcieć bo jest założenie że jak małe dzieci to pewnie będzie chodzić na zwolnienia itd
0 0

natik999

Cytuj wiadomość#1815195 środa, 17 września 2008, 10:45:59
problemem jest chyba jednak najczesciej miejsce zamieszkania... gdy nie ma sie gdzie zaczepic to konkretnie NIE ma emotka
0 0

asiakali

Cytuj wiadomość#1815202 środa, 17 września 2008, 10:48:34
Kasia powodzenia! Jeśli masz opiekę dla dzieci np. babcię to nie jest zle. A ja bym chciała zmienić pracę emotka , ale się boję...
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#1815206 środa, 17 września 2008, 10:52:09
kasiaw1431 napisał(a):

ja też niedługo zacznę szukać pracy
Myślicie że kto mnie zatrudni??
25 lat
mężatka
2 małych dzieci 1,5 i 3,5 roku

Takich jak ja to chyba wcale nie będą chcieć bo jest założenie że jak małe dzieci to pewnie będzie chodzić na zwolnienia itd



taa... i tu właśnie jest problem... bo masz małe dzieci i możliwe, że będą kłopoty... a ja nie mam i tez nie mam pracy...

ideał pracodawcy - 20latka z 30letnim doświadczeniem, figurą modelki, znająca 6 języków (w tym obowiązkowo francuski), z odchowanymi dziećmi... emotka
0 0

natik999

Cytuj wiadomość#1815211 środa, 17 września 2008, 10:54:58
dokladnie... trzeb amiec szczescie... nie koniecznie studia, nie koniecznie jezyki, czasem wystrcza znajomosci... czasem trzeb abyc we wlasciwym momencie we wlasciwym miejscu, czasem wystarczy sie nawet zgadac z kims na przystanku w sprawie pracy... i moze byc to skutecznijesze niz wysylanie CV
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#1815213 środa, 17 września 2008, 10:55:56
natik999 napisał(a):

dokladnie... trzeb amiec szczescie... nie koniecznie studia, nie koniecznie jezyki, czasem wystrcza znajomosci... czasem trzeb abyc we wlasciwym momencie we wlasciwym miejscu, czasem wystarczy sie nawet zgadac z kims na przystanku w sprawie pracy... i moze byc to skutecznijesze niz wysylanie CV



ech... próbowałam różnych sposobów... czasami to aż mi się nie chce czytać ofert pracy emotka
0 0

mjane

Cytuj wiadomość#1815226 środa, 17 września 2008, 11:00:22
natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.
0 0

cytrynkowa

Cytuj wiadomość#1815295 środa, 17 września 2008, 11:32:17
mjane napisał(a):

natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.


a w jaki sposób znalazłaes prace? moze miałes znajomości albo po prostu szczescie:)
0 0

e-milka

Cytuj wiadomość#1815297 środa, 17 września 2008, 11:32:48
Dla mnie największym problemem w znalezieniu pracy jest miejsce zamieszkania. W moim miasteczku nie ma pracy i jeszcze niedawno wstawałam w środku nocy (o 2:30), aby na 5:00 dotrzeć do pracy (autobus miałam o 3:30) za 900 zł emotka
Wg ogłoszeń praca może i jest, ale najwięcej tej za 800zł. emotka

0 0

cytrynkowa

Cytuj wiadomość#1815315 środa, 17 września 2008, 11:39:42
emi w moim przypadku praca najbliże 10 km odemnie w supermarkecie za 800 zł, ja nie boje się pracy poszłabym ale wkurza mnie to bo nie musiałam studiowac zeby tam pracowa, boje sie tez tego ze jak podejme taką prace to już nigdy nie bede pracowała w zawodzie:(
zastanawiam się czy do policji nie startowac, podobno mają wakaty, ale pewnie bez znajomosci nic z tego
0 0

mjane

Cytuj wiadomość#1815317 środa, 17 września 2008, 11:42:00
cytrynkowa napisał(a):

mjane napisał(a):

natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.


a w jaki sposób znalazłaes prace? moze miałes znajomości albo po prostu szczescie:)



na pewno nie znajomości. a szczęście? trochę tak bo jak pisałam już wcześniej trafiłam na dobry moment. Wzięłam usiadłam, dwa dni pracowałam nad idealnym CV, wysłałam 20 kopii do firm które mnie interesowały (wcale nie dawały ogłoszeń), dostałam odpowiedź z dwóch - z jednej z odmową, z drugiej z zaproszeniem na rozmowę. Rozmowa trwała jakieś 5-10 minut - w tym czasie przekonałam ich że jestem właściwą osobą na stanowisko - bez wykształcenia, dojeżdżając do pracy 30 km, z przeciętną znajomością języka angielskiego... o czym zresztą mówiłam wprost. A pracuję w Agencji Reklamowej na stanowisku copywritera wiec wiecie...
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#1815322 środa, 17 września 2008, 11:45:15
Praca jest tylko wiele osób nie kwapi się do pracy , w której na początek dają np 1000 zł.
Nie powiem , bo dość długo byłam bez pracy - zazwyczaj wykluczano mnie ze względu na dziecko emotka
No i szczerze przyznam ,że nie odpowiadała mi praca na trzy zmiany w systemie czterobrygadowym , a taką tylko miałam szansę dostać. Cóż trudno przy tym systemie pracy wychowywać dziecko .A jeśli jeszcze mąż pracuje na zmiany to dzięki!
Ale jeśli ktoś jest młody , bez zobowiązań to wystarczą tylko chęci i taka praca dobra jest na początek.
Przecież można pracować fizycznie i szukać czegoś lepszego ... Nie od razu Rzym zbudowano jak mówią , a zawsze to nowe doświadczenie .Dlatego jak słyszę mam wyższe i nie będę pracować fizycznie to mnie krew zalewa.Znam wielu ludzi , którzy po studiach , nie mogąc od razu znaleźć pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom poszli pracować na produkcję - żeby tylko pracować.
Zawsze zostaje też nasza ukochana poczta polska
emotka , która jakby nie było cierpi na niedobór pracowników emotka
Praca łatwa lekka i przyjemna jak uważa większość emotka .A płacą ponoć też nie najgorzej emotka
0 0

cytrynkowa

Cytuj wiadomość#1815323 środa, 17 września 2008, 11:45:48
mjane napisał(a):

cytrynkowa napisał(a):

mjane napisał(a):

natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.


a w jaki sposób znalazłaes prace? moze miałes znajomości albo po prostu szczescie:)



na pewno nie znajomości. a szczęście? trochę tak bo jak pisałam już wcześniej trafiłam na dobry moment. Wzięłam usiadłam, dwa dni pracowałam nad idealnym CV, wysłałam 20 kopii do firm które mnie interesowały (wcale nie dawały ogłoszeń), dostałam odpowiedź z dwóch - z jednej z odmową, z drugiej z zaproszeniem na rozmowę. Rozmowa trwała jakieś 5-10 minut - w tym czasie przekonałam ich że jestem właściwą osobą na stanowisko - bez wykształcenia, dojeżdżając do pracy 30 km, z przeciętną znajomością języka angielskiego... o czym zresztą mówiłam wprost. A pracuję w Agencji Reklamowej na stanowisku copywritera wiec wiecie...



sama nie wiem chyba naprawde szczescie bo mnie nawet na jedną rozmowe nie wezwali wysłałą cv do szkłół, swietlic, poradni, przedszkoli, internatów, w odległosi do 50 km odemnie ale 0 odzewu:(
0 0

cytrynkowa

Cytuj wiadomość#1815333 środa, 17 września 2008, 11:49:31
serio na poczcie są wakaty? ja bym mogła na poczcie pracować przynajmniej na miejscu, fizycznie tez bym mogła za 1000 zł już spokojnie, ale nie za 800 zl i do tego z 200 na dojazdy wydawac
0 0

mjane

Cytuj wiadomość#1815334 środa, 17 września 2008, 11:49:43
cytrynkowa napisał(a):

mjane napisał(a):

cytrynkowa napisał(a):

mjane napisał(a):

natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.


a w jaki sposób znalazłaes prace? moze miałes znajomości albo po prostu szczescie:)



na pewno nie znajomości. a szczęście? trochę tak bo jak pisałam już wcześniej trafiłam na dobry moment. Wzięłam usiadłam, dwa dni pracowałam nad idealnym CV, wysłałam 20 kopii do firm które mnie interesowały (wcale nie dawały ogłoszeń), dostałam odpowiedź z dwóch - z jednej z odmową, z drugiej z zaproszeniem na rozmowę. Rozmowa trwała jakieś 5-10 minut - w tym czasie przekonałam ich że jestem właściwą osobą na stanowisko - bez wykształcenia, dojeżdżając do pracy 30 km, z przeciętną znajomością języka angielskiego... o czym zresztą mówiłam wprost. A pracuję w Agencji Reklamowej na stanowisku copywritera wiec wiecie...



sama nie wiem chyba naprawde szczescie bo mnie nawet na jedną rozmowe nie wezwali wysłałą cv do szkłół, swietlic, poradni, przedszkoli, internatów, w odległosi do 50 km odemnie ale 0 odzewu:(


to może zabrzmi jak banał ale... spójrz krytycznym okiem na Twoje CV. Nie chodzi mi tu o rubrykę doświadczenie czy wykształcenie, ale o ogólny jego wyraz - czy jest zauważalne, czy jest coś co je wyróżni spośród innych, czy w dziale dodatkowych umiejętności i cech wymieniłaś to co faktycznie jest przydatne?
a może warto zrobić jakieś kursy dodatkowe? pedagodzy mają możliwość takich kursów weekendowych (trwających np 2-3 tygodnie - wiem, bo moja mama jest pedagogiem, matka mojego chłopaka tak samo)...
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#1815335 środa, 17 września 2008, 11:50:00
mjane napisał(a):

cytrynkowa napisał(a):

mjane napisał(a):

natik racja. zgadzam się w zupełności.


ale mnie wkurza takie ludzkie podejście i wyszukiwanie sobie miliona powodów dla których nie mogą dostać pracy. czy tylko ja trafiłam do cudownej firmy gdzie szef jest wyrozumiały, daje szansę ludziom bez wykształcenia, z dziećmi, brzydkim i grubym, bez znajomości języka ...? i od razu dodam, że pracuję w dość poważnej firmie na dość poważnym stanowisku - nie skręcam długopisów w domu emotka
nie żałujcie że nie dostaliście pracy w miejscu gdzie szef wykluczył was z powodu któregoś z w/w kryteriów - to znak że jest idiotą. szukajcie, szukajcie i szukajcie - przez znajomych, internet, ogłoszenia - na wszelkie sposoby. i nie marudźcie. na prawdę źle to było 5-10 lat temu. teraz to pikuś w porównaniu z tym co było dawniej.


a w jaki sposób znalazłaes prace? moze miałes znajomości albo po prostu szczescie:)



na pewno nie znajomości. a szczęście? trochę tak bo jak pisałam już wcześniej trafiłam na dobry moment. Wzięłam usiadłam, dwa dni pracowałam nad idealnym CV, wysłałam 20 kopii do firm które mnie interesowały (wcale nie dawały ogłoszeń), dostałam odpowiedź z dwóch - z jednej z odmową, z drugiej z zaproszeniem na rozmowę. Rozmowa trwała jakieś 5-10 minut - w tym czasie przekonałam ich że jestem właściwą osobą na stanowisko - bez wykształcenia, dojeżdżając do pracy 30 km, z przeciętną znajomością języka angielskiego... o czym zresztą mówiłam wprost. A pracuję w Agencji Reklamowej na stanowisku copywritera wiec wiecie...


czasem wystarczy wierzyć ,że stanowisko jest dla ciebie stworzone , a inni widząc twoją pewność siebie zaczynają też w to wierzyć i efekt jest łatwy do przewidzenia.
Tym bardziej ,że kierunkowe wykształcenie o niczym już dziś nie świadczy emotka
swoją droga gratuluję emotka
ja nie mam takiej siły przebicia
0 0

cytrynkowa

Cytuj wiadomość#1815339 środa, 17 września 2008, 11:51:45
a tak wogóle może są na forum osoby które przejżą moje cv i list motywacyjny i doradzą może coś zmienić:/
0 0
|< << < 20 21 22 23 24 2526 27 28 29 30 > >> >|