Reklama na e-Konkursy.info

wątek bezrobotnego konkursowicza :)

|< << < 35 36 37 38 39 4041 42 43 44 45 >

e-milka

Cytuj wiadomość#4427670 środa, 8 czerwca 2011, 12:32:36
...A u mnie bezrobocie się zaczęło. Moja firma upadła emotka i oto powracam. Wierzę jednak, że ten stan będzie trwał bardzo krótko i wkrótce będę mogła pochwalić się przyjemną informacją emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4962891 środa, 18 stycznia 2012, 11:34:03
Kochani, wie ktoś z Was może o jakiejś pracy? Pisanie tekstów, prac maturalnych, jakiś recenzji, cokolwiek. Nawet za grosze. Jestem bardzo zdesperowana. emotka
0 0

zdolnabestia

Cytuj wiadomość#4963444 czwartek, 19 stycznia 2012, 11:26:18
bassia5 napisał(a):

Kochani, wie ktoś z Was może o jakiejś pracy? Pisanie tekstów, prac maturalnych, jakiś recenzji, cokolwiek. Nawet za grosze. Jestem bardzo zdesperowana. emotka


W wątku teraz pojawiło się takie coś:
http://www.facebook.com/cremeconcept
dziewczyny! (i chłopacy!) zapraszamy do Creme de la Creme - potrzebujemy pomocy przy pakowaniu paczek (zamówienia internetowe), aktualizacji stanu towarów w sklepach internetowych. praca w niepełnym wymiarze godzin (3/4), na zlecenie, dla studentek/studentów. ponieważ spora część magazynu to kosmetyki, dziewczynom będzie łatwiej się wciągnąć emotka
Może Cię zainteresuje.
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963502 czwartek, 19 stycznia 2012, 11:49:33
ale to chyba tylko dla Krakowa
0 0

tusiek

Cytuj wiadomość#4963525 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:00:24
a myślicie że da się wyżyc z konkursów?
Ostatnio znajoma ,która wie że biorę udzial mnie o to spytala!
0 0

joan

Cytuj wiadomość#4963543 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:08:05
tusiek napisał(a):

a myślicie że da się wyżyc z konkursów?
Ostatnio znajoma ,która wie że biorę udzial mnie o to spytala!


Bezrobotny konkursowicz może poświęcić o ponad 160 godzin miesięcznie więcej na granie, niż pracujący. Tak na logikę, powinno się z tego nie tylko dać wyżyć, ale nawet całkiem przyjemnie żyć.
0 0

slavek

Cytuj wiadomość#4963549 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:10:58
jest tu na forum osoba - wszystkim znana i powszechnie lubiana emotka , która kiedyś napisała mi, ze nie ma żadnej motywacji do pójścia do pracy i na dodatek żyje się nieźle
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963553 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:12:45
joan napisał(a):

tusiek napisał(a):

a myślicie że da się wyżyc z konkursów?
Ostatnio znajoma ,która wie że biorę udzial mnie o to spytala!


Bezrobotny konkursowicz może poświęcić o ponad 160 godzin miesięcznie więcej na granie, niż pracujący. Tak na logikę, powinno się z tego nie tylko dać wyżyć, ale nawet całkiem przyjemnie żyć.


to zależy jakim zapleczem finansowym dysponuje bezrobotny konkursowicz - nie oszukujmy się - granie wymaga i kasy na telefonach i kasy na zakup produktów i kasy na przesyłki, znaczki ... -przydatny jest dobry telefon /kilka telefonów, szybki internet

no i trochę szczęścia w sprzedaży wygranych

w mojej obecnej sytuacji - wyżyć nie wyżyję , poprawiam sobie jakość życia
0 0

tusiek

Cytuj wiadomość#4963554 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:13:43
slavek napisał(a):

jest tu na forum osoba - wszystkim znana i powszechnie lubiana emotka , która kiedyś napisała mi, ze nie ma żadnej motywacji do pójścia do pracy i na dodatek żyje się nieźle



wynika z tego jedno,ze da się.Może to racja.Nie pracuję dlatego że wychowuje synka ale nie mam też tyle czasu żeby grac ciągle. emotka
0 0

slavek

Cytuj wiadomość#4963562 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:17:26
nie chodzi by dużo grać a mieć talent do - powiedzmy - używania słów emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963566 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:19:04
dag napisał(a):

Myślałam że taka praca jak sprzątanie, przebieranie marchewki czy kasa to ostateczność, która jednak jest pewna,a okazuje się że nawet tego nie ma i nic tu od mojego chciejstwa nie zależy. Dostać dotacje z PUP zakrawa na cud,dostają znajomi,z funduszy europejskich chcą wkładu swojego. Z wykształceniem jak piszecie tak źle i tak nie dobrze. Mój mąż z doktoratem szukał ponad pół roku roboty, wszędzie się bali bo szefowie mieli co najwyżej mgr.A co do szmacenia się to wszystko zależy co się za te 1200zł robi i jak cie traktują, bo jak zapieprzasz za białego murzyna a przy wypłacie dowiadujesz się ze z tego masz sobie opłacić składkę i nie dostaniesz nic za dojazdy autem do pacjenta i w sumie wychodzi ci 2,5 za godz to czasem lepiej powiedzieć co się o tym myśli i walnąć drzwiami.


u nas dotacja z PUP kosztuje 20% ;
brałam udział w projektach , szkoleniach , swoją działalność prowadziłam 15 lat - po rozmowie kończącej ostatni etap rekrutacji (projekt dla kobiet wracających po urodzeniu dziecka )usłyszałam nieoficjalnie , że komisja woli mniej realistyczne ale ładniej wyglądające wyliczenia (nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistością - ja szacowałam zysk w pierwszych 3 miesiącach na poziomie 2000 netto - inni 3500 - 5000 ; żadnej z tych działalności już nie ma )
0 0

rachel

Cytuj wiadomość#4963569 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:20:43
Mi si wydaje, że ciężko jest wyżyć z konkursów. Raz, że na część konkursów trzeba mieć pieniądze (smsy, produkty promocyjne),
dwa, że nie tak łatwo wygrywa się teraz w konkursach netowych (gra coraz więcej ludzi), a nagrody zwykle są mniej atrakcyjne finansowo,
trzy, żeby grać w sms-owych (tych nie na hasło) trzeba mieć jakieś pojęcie w tym temacie, wiedzieć w co warto inwestować, w co nie,
cztery, na allegro też obecnie nie tak łatwo sprzedaje się nagrody. Czesto trzeba zejść grubo z ceny zeby zainteresować kupującego a dochodzą do tego opłaty za allegro od sprzedaży.
pięć- są jeszcze gry ale i tutaj przydaje się wiedza i umiejętności grania z wynikiem lepszym niż inni

Wydaje mi się, że tylko nieliczni mogą wyżyć z konkursów. Uważam to za świetny pomysł do wzbogacenia domowego budżetu i sprawiania sobie przyjemności na które niekoniecznie zawsze moglibyśmy sobie pozwolić, ale chyba nie jest to dobry sposób na pracę, tym bardziej, że nie zapewnia stałego dochodu
0 0

joan

Cytuj wiadomość#4963589 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:26:19
slavek napisał(a):

jest tu na forum osoba - wszystkim znana i powszechnie lubiana emotka , która kiedyś napisała mi, ze nie ma żadnej motywacji do pójścia do pracy i na dodatek żyje się nieźle


I brawo emotka Życzę każdemu bezrobotnemu konkursowiczowi, żeby mógł w ten sposób żyć emotka

Napiszę Wam jeszcze, że nie każdy człowiek z mety nadaje się do tego, żeby w jakikolwiek sposób zarabiać w domu, czy to poprzez konkursy, czy też inaczej. Jak dla mnie, powinno się spędzać podobną ilość czasu na konkursach, co w pracy -> np. mąż pracuje 8-16, więc żona konkursuje 10-14, potem obiadek i reszta, wieczory spędzają wspólnie, a kasa jest i nagrody też. ALE. Dzwonię z pytaniem, tak z głupia frant, ile już konkursów w danym tygodniu opracowała dana osoba, a ta, że ZERO. Bo koleżanka przyszła. Bo oglądała TV. Bo jakoś tak te dni szybko mijają. Bo jej się nie chciało. Bo nie miała weny. Wygląda na to, że niektórzy po prostu potrzebują, by im ktoś patrzył na ręce, bo inaczej mają przychód z konkórsów 60 zeta/miesiąc i z tego się nie da wyżyć emotka

pola731 - nie do końca się zgadzam. Wg mnie jedyny minimalny wydatek na konki to koszt internetu (i tak każdy ma w domu neta, a jak nie, można pójść do biblioteki miejskiej, jest za darmo) i poświęcony czas. Doładowania telefonu można mieć z GFK albo konkursów na forum, bądź sprzedaży mniejszych nagród.

Fajnie, jeśli jedna osoba pracuje, a druga gra. Wtedy nie ma za dużej presji, a są opłacane ubezpieczenia i zawsze pensja na koncie, nawet niewielka. Niestety, nie zawsze tak się życie układa emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963623 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:38:40
joan napisał(a):

pola731 - nie do końca się zgadzam. Wg mnie jedyny minimalny wydatek na konki to koszt internetu (i tak każdy ma w domu neta, a jak nie, można pójść do biblioteki miejskiej, jest za darmo) i poświęcony czas. Doładowania telefonu można mieć z GFK albo konkursów na forum, bądź sprzedaży mniejszych nagród.

Fajnie, jeśli jedna osoba pracuje, a druga gra. Wtedy nie ma za dużej presji, a są opłacane ubezpieczenia i zawsze pensja na koncie, nawet niewielka. Niestety, nie zawsze tak się życie układa emotka



Joan -różnimy się w podejściu czy obserwacjach - jeśli z GFK przez rok czasu dostałam 3 ankiety to choćbym była gotowa do wypełniania 3 dziennie to na doładowanie nie uzbieram (piszę po spojrzeniu na 2011 rok u mnie ) ; konkursy promocyjne - wymagają zakupów i jeśli chcę mieć szansę i puścić kilka haseł muszę zrobić zakupy na min 2 paragony , kilka haseł to kilka sms po złotówce ; konkursy czasówki to kilka sms wysłanych testowo - zakładając ,że się w końcu wstrzelisz w czas

nie szukam dziury w całym i setki wymówek - bo ja właśnie w przerwach między kolejną rozmową o pracę , kolejnym wysłaniem/zaniesieniem CV ratuję nasz budżet konkursami i ...stypendium naukowym , bo poszłam na studia i uzupełniam wykształcenie emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963648 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:47:33
Ja sądzę, że bez zaplecza finansowego ciężko mówić o zarabianiu na konkursach i życiu z tego na wyższym poziomie.
Znane są osoby, które żyją bardzo dobrze dzięki konkursom, ale mają już duże zabezpieczenie finansowe tak więc jeśli jest konkurs gdzie do wygrania jest samochód, ALE trzeba kupić aparat cyfrowy to ta osoba kupi 10 aparatów, sprzeda taniej na allegro i straci na nich, ALE wygrywa samochód bo wielu konkursowiczów normalnie nie stać na inwestowanie w aparaty itp.
W takiej sytuacji duże nagrody są dość pewne przy małej konkurencji. Później tylko szczęście przy sprzedaży.

Druga opcja to całkowite poświęcanie pełnych godzin na konkursy, a nie tak jak to podała w przykładzie joan - koleżanka, kawka, coś wyskoczyło itp. Jeśli konkursy mają być źródłem dochodu jak praca to trzeba na nie poświęcić tyle czasu co na pracę.

U mnie konkursy to dodatkowa rozrywka i sposób na dorobienie. W ubiegłym roku było ok. Gdybym nie pracowała i poświęcała się bardziej to pewnie byłoby lepiej, ale osobiście nie uważam, że samymi konkursami dałabym radę zarobić to co teraz w pracy.
0 0

joan

Cytuj wiadomość#4963675 czwartek, 19 stycznia 2012, 12:57:51
pola731 - najgorsze są koszty stałe emotka Oglądałam film an Iplexie o samowystarczalnych domach i załamka, ile 'normalnie' uiszczam za wszelkie opłaty emotka
Na pewno się w tym wszystkim odnajdziesz, bo już w konkursach długo siedzisz emotka A co teraz studiujesz?

nocti - ale przecież każdy, nawet największy wymiatacz, zaczynał tak samo. Nie wiem, czy są tutaj ludzie, co się urodzili milionerami emotka Czyli wszyscy mamy szansę emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#4963696 czwartek, 19 stycznia 2012, 01:06:04
joan napisał(a):

pola731 - najgorsze są koszty stałe emotka Oglądałam film an Iplexie o samowystarczalnych domach i załamka, ile 'normalnie' uiszczam za wszelkie opłaty emotka
Na pewno się w tym wszystkim odnajdziesz, bo już w konkursach długo siedzisz emotka A co teraz studiujesz?

nocti - ale przecież każdy, nawet największy wymiatacz, zaczynał tak samo. Nie wiem, czy są tutaj ludzie, co się urodzili milionerami emotka Czyli wszyscy mamy szansę emotka


administrację studiuję ;

myślę ,że odnalazłam się w konkursach na tyle ,by móc realnie ocenić swoje szanse - wiem ,w czym jestem dobra a do czego się nie nadaję
0 0

jenny21

Cytuj wiadomość#4963741 czwartek, 19 stycznia 2012, 01:30:41
rachel napisał(a):

Mi si wydaje, że ciężko jest wyżyć z konkursów. Raz, że na część konkursów trzeba mieć pieniądze (smsy, produkty promocyjne),
dwa, że nie tak łatwo wygrywa się teraz w konkursach netowych (gra coraz więcej ludzi), a nagrody zwykle są mniej atrakcyjne finansowo,
trzy, żeby grać w sms-owych (tych nie na hasło) trzeba mieć jakieś pojęcie w tym temacie, wiedzieć w co warto inwestować, w co nie,
cztery, na allegro też obecnie nie tak łatwo sprzedaje się nagrody. Czesto trzeba zejść grubo z ceny zeby zainteresować kupującego a dochodzą do tego opłaty za allegro od sprzedaży.
pięć- są jeszcze gry ale i tutaj przydaje się wiedza i umiejętności grania z wynikiem lepszym niż inni

Wydaje mi się, że tylko nieliczni mogą wyżyć z konkursów. Uważam to za świetny pomysł do wzbogacenia domowego budżetu i sprawiania sobie przyjemności na które niekoniecznie zawsze moglibyśmy sobie pozwolić, ale chyba nie jest to dobry sposób na pracę, tym bardziej, że nie zapewnia stałego dochodu




Ja pracuję na pełen etat i gram w konkursach tylko tam gdzie interesuja mnie nagrody i zgodze sie z rachel ze to takie sprawianie sobie przyjemnosci, satysfakcja ze zdobylo sie cos czego by sie nie kupilo.
I nie wyobrazam sobie zycia z konkursow zupelnie bo w jednym miesiacu wygrasz 3 rzeczy a w innym nic, a niekiedy 3 miesiace czekasz na ogloszenie listy zwyciezcow.
Wiec jako umilenie sobie zycia konkursy kocham a jako jedyna forme zarobku nei wyobrazam sobie
0 0

gregory

Cytuj wiadomość#4963744 czwartek, 19 stycznia 2012, 01:32:19
jenny21 napisał(a):

Ja pracuję na pełen etat i gram w konkursach tylko tam gdzie interesuja mnie nagrody i zgodze sie z rachel ze to takie sprawianie sobie przyjemnosci, satysfakcja ze zdobylo sie cos czego by sie nie kupilo.
I nie wyobrazam sobie zycia z konkursow zupelnie bo w jednym miesiacu wygrasz 3 rzeczy a w innym nic, a niekiedy 3 miesiace czekasz na ogloszenie listy zwyciezcow.
Wiec jako umilenie sobie zycia konkursy kocham a jako jedyna forme zarobku nei wyobrazam sobie


nic tylko sie zgodzic w całej rozciagłosci
0 0

sambolera

Cytuj wiadomość#4963819 czwartek, 19 stycznia 2012, 02:12:53
|< << < 35 36 37 38 39 4041 42 43 44 45 >