Reklama na e-Konkursy.info

WC - rozmowy o wszystkim

|< << < 225 226 227 228 229 230231 232 233 234 235 > >> >|

stellasz

Cytuj wiadomość#6456684 piątek, 26 stycznia 2018, 15:21:48
joasiunia napisał(a):

Ojej... a mi zawsze tak strasznie smutno, jak słyszę takie wiadomości. Oby ich uratowali! Nie wyobrażam sobie, co musi czuć jego żona emotka Mieć ukochaną osobę tak daleko, w takim niebezpieczeństwie, w takim stanie, a sama nic nie może zrobić, może tylko czekać... emotka  

fajnie że ktoś życzy dobrze, a nie w momencie gdy ktoś walczy o życie - wysyła hejt. tak, czasami wystarczą dobre myśli....

stellasz

Cytuj wiadomość#6456685 piątek, 26 stycznia 2018, 15:22:57
stamp2 napisał(a):

bruce napisał(a):

stamp2 napisał(a):

a tak

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Najlepszym dowodem są późniejsze słowa ratowników (oczywiście tych, jacy przeżyli akcję ratunkową), którzy opowiadają, ilu nierozsądnych ludzi (zwłaszcza turystów) musieli ściągać/poszukiwać. Nigdy nie zrozumiem pasji, niosącej wysokie ryzyko zabicia drugiego człowieka, bo wszak życie to najcenniejszy dar. Znam z dość bliskiego mi środowiska przypadek młodego turysty, który sam zginął, a dodatkowo naraził na utratę życia oraz na poważne uszczerbki na zdrowiu wielu ratowników górskich - po tamtej akcji: kalekich ludzi.  emotka emotka

gdyby na szczycie tej góry było lekarstwo na raka i inne choróbska to czapki z głow przed kimś takim emotka emotka a tak to można tylko kolejny raz zapytać,po kiego grzyba tam lezć? emotka emotka

weszłaś kiedyś na jakąś górę , pewnie tak.... a po co? po jaki grzyb emotka
0 0

stamp2

Cytuj wiadomość#6456688 piątek, 26 stycznia 2018, 15:26:24
stellasz napisał(a):

stamp2 napisał(a):

bruce napisał(a):

stamp2 napisał(a):

a tak

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Najlepszym dowodem są późniejsze słowa ratowników (oczywiście tych, jacy przeżyli akcję ratunkową), którzy opowiadają, ilu nierozsądnych ludzi (zwłaszcza turystów) musieli ściągać/poszukiwać. Nigdy nie zrozumiem pasji, niosącej wysokie ryzyko zabicia drugiego człowieka, bo wszak życie to najcenniejszy dar. Znam z dość bliskiego mi środowiska przypadek młodego turysty, który sam zginął, a dodatkowo naraził na utratę życia oraz na poważne uszczerbki na zdrowiu wielu ratowników górskich - po tamtej akcji: kalekich ludzi.  emotka emotka

gdyby na szczycie tej góry było lekarstwo na raka i inne choróbska to czapki z głow przed kimś takim emotka emotka a tak to można tylko kolejny raz zapytać,po kiego grzyba tam lezć? emotka emotka

weszłaś kiedyś na jakąś górę , pewnie tak.... a po co? po jaki grzyb emotka

a nie weszłam,tylko wszedłem emotka i nie mam zamiaru porównywać Tatr i Giewontu do Himalajów.Właziłem tam dla podziwiania pięknych widoków,nie było to zimą-ryzyko że się zabije było jak 1 do miliona emotka emotka
bruce 0

glena

Cytuj wiadomość#6456692 piątek, 26 stycznia 2018, 15:41:57
Polecam świetną, według mnie, książkę "Broad Peak. Niebo i piekło" Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego. Troszkę lepiej pozwala zrozumieć, co takiego jest w tej pasji, jak to jest ze świadomością ryzyka i dzieleniem go z innymi. I przede wszystkim absolutnie nie jest to porównywalne z turystyką górską - w żadnym aspekcie, tym bardziej, że akcje ratownicze w Himalajach, to nie oblig, ale świadome decyzje (co nie znaczy, że potem ich konsekwencji się nie ponosi - vide Adam Bielecki, który do tej pory chyba jeszcze jest od czci i wiary odsądzany za to, że nie wrócił po Berbekę i Kowalskiego, i być może właśnie dlatego teraz ma ruszyć w jednej z dwójek ratowników).
Nie bardzo umiem zrozumieć ten aspekt, że się zostawia Rodzinę, naraża bliskich na co najmiej ogromny stres, opuszcza ich w jakimś sensie - ale to tak jak w każdym uzależnieniu (a dla mnie wszelkie takie ciągoty do ekstremalnych przeżyć mają tego typu komponentę) pole rażenia nie obejmuje tylko samych zainteresowanych.
0 0

asantesana

Cytuj wiadomość#6456696 piątek, 26 stycznia 2018, 15:46:34
stamp2 napisał(a):

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.
Piszesz, że tyle ludzi stamtąd nie wróciło i po co się pchać, z kopani tez wiele osób nie wróciło, narażeni byli ratownicy na utratę życia, po co się tam pchać? Nie lepiej poszukać innego źródła energii? 

Claudia77

Cytuj wiadomość#6456707 piątek, 26 stycznia 2018, 16:06:27
asantesana napisał(a):

stamp2 napisał(a):

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.
Piszesz, że tyle ludzi stamtąd nie wróciło i po co się pchać, z kopani tez wiele osób nie wróciło, narażeni byli ratownicy na utratę życia, po co się tam pchać? Nie lepiej poszukać innego źródła energii? 

ja miałam w życiu cudowną pasję, za którą oddałabym życie i realizowałam ją bardzo długo, lecz przyszły dzieci i zmieniłam priorytety, z pasji została przyjemność uprawiana dla relaksu na poziomie lekkim, bo nie mam zamiaru świadomie i dla pasji zostawić moje dzieci bez mamy...więc ja nie rozumiem takiego postępowania też...

asantesana

Cytuj wiadomość#6456708 piątek, 26 stycznia 2018, 16:07:58
cb656 napisał(a):

asantesana napisał(a):

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.

Myślę, że nie masz racji usiłując wmówić rozmówcy, że czegoś nie rozumie emotka
On po prostu MA INNE ZDANIE, inne priorytety. Zrozumże jego. emotka

Ależ ja rozumiem, że można nie rozumieć miłości do gór, ot co emotka  
0 0

stamp2

Cytuj wiadomość#6456712 piątek, 26 stycznia 2018, 16:21:14
asantesana napisał(a):

stamp2 napisał(a):

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.
Piszesz, że tyle ludzi stamtąd nie wróciło i po co się pchać, z kopani tez wiele osób nie wróciło, narażeni byli ratownicy na utratę życia, po co się tam pchać? Nie lepiej poszukać innego źródła energii? 

a może ludzie idą do kopalnii,bo nie maja na chleb,co??? emotka emotka emotka Jest różnica miedzy tym a łażeniem,po Himalajach? emotka A tepaka który nic nie rozumie proponuje znaleźć w najbliższym otoczeniu emotka emotka
bruce 0

asantesana

Cytuj wiadomość#6456715 piątek, 26 stycznia 2018, 16:23:25
cb656 napisał(a):

asantesana napisał(a):

cb656 napisał(a):

asantesana napisał(a):

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.

Myślę, że nie masz racji usiłując wmówić rozmówcy, że czegoś nie rozumie emotka
On po prostu MA INNE ZDANIE, inne priorytety. Zrozumże jego. emotka

Ależ ja rozumiem, że można nie rozumieć miłości do gór, ot co emotka  

Akurat po Tobie spodziewałbym się raczej troszku innego głosu w tej "dyskusji"  emotka
Czegoś w rodzaju:
"OK, przedstawiłeś swoje zdanie, z którym się absolutnie nie zgadzam, moje jest bowiem zupełnie inne, ale uważam, że na tym możemy zakończyć wymianę poglądów, bo nie mam zamiaru nikogo przeciągać na swoją stronę ani tez nie dam się przeciągnąć na drugą. Sądzę, że możemy współistnieć pokojowo POMIMO różnicy zdań" emotka

Akurat po Tobie spodziewałbym się raczej troszku innego głosu w tej "dyskusji" - no widzisz jak człowiek może się mylić emotka  
uważam, że na tym możemy zakończyć wymianę poglądów - to po co w ogóle miałabym się odzywać? :)
Sądzę, że możemy współistnieć pokojowo POMIMO różnicy zdań - ależ oczywiście, że możemy! Gdybym ja miała nie współistnieć pokojowo z osobami z odmiennym zdaniem, to musiałabym się zamknąć w pustelni.
To co piszę, piszę z punktu widzenia osoby, która kocha góry, która po wyjściu na najtrudniejszy szczyt mimo języka przy sznurówkach butów i różnych niebezpieczeństw czuje szczęście i wolność i jestem przekonana o tym, ze tak jak ja nie rozumiem innych pasji (np. KSW), tak inni nie rozumieją miłości do gór i ABSOLUTNIE nikogo nie przeciągam na swoją stronę. Takie jest życie, gdybyśmy wszyscy rozumieli/kochali to samo, byłoby bardzo nudno na tym świecie.   

asantesana

Cytuj wiadomość#6456719 piątek, 26 stycznia 2018, 16:26:10
stamp2 napisał(a):

asantesana napisał(a):

stamp2 napisał(a):

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.
Piszesz, że tyle ludzi stamtąd nie wróciło i po co się pchać, z kopani tez wiele osób nie wróciło, narażeni byli ratownicy na utratę życia, po co się tam pchać? Nie lepiej poszukać innego źródła energii? 

a może ludzie idą do kopalnii,bo nie maja na chleb,co??? emotka emotka emotka Jest różnica miedzy tym a łażeniem,po Himalajach? emotka A tepaka który nic nie rozumie proponuje znaleźć w najbliższym otoczeniu emotka emotka

Obrażanie innych to nie jest dobry sposób na dyskusję stamp. Nie napisałam, ze jesteś tępakiem i ze nic nie rozumiesz, tylko ze nie rozumiesz tej konkretnej sprawy. A do kopalni większość ludzi szło dla większej kasy i wcześniejszych emerytur, bo akurat na Śląsku jest (nomen omen) zagłębie pracy.
I tu skorzystam z rady cb, kończę z Tobą dyskusję.
0 0

stamp2

Cytuj wiadomość#6456723 piątek, 26 stycznia 2018, 16:38:19
asantesana napisał(a):

stamp2 napisał(a):

asantesana napisał(a):

stamp2 napisał(a):

rozumiem że to są marzenia-nie musisz mi tego tłumaczyć.Ale zabijać się i kogoś dla spełnienia marzeń? emotka emotka pchać się tam,skąd tyle osób już nie wróciło

Nie stamp, nie rozumiesz co to są marzenia i pasje, nie musisz tego popierać, ani akceptować, możesz mieć swoje zdanie, ale zwyczajnie nie rozumiesz.
Piszesz, że tyle ludzi stamtąd nie wróciło i po co się pchać, z kopani tez wiele osób nie wróciło, narażeni byli ratownicy na utratę życia, po co się tam pchać? Nie lepiej poszukać innego źródła energii? 

a może ludzie idą do kopalnii,bo nie maja na chleb,co??? emotka emotka emotka Jest różnica miedzy tym a łażeniem,po Himalajach? emotka A tepaka który nic nie rozumie proponuje znaleźć w najbliższym otoczeniu emotka emotka

Obrażanie innych to nie jest dobry sposób na dyskusję stamp. Nie napisałam, ze jesteś tępakiem i ze nic nie rozumiesz, tylko ze nie rozumiesz tej konkretnej sprawy. A do kopalni większość ludzi szło dla większej kasy i wcześniejszych emerytur, bo akurat na Śląsku jest (nomen omen) zagłębie pracy.
I tu skorzystam z rady cb, kończę z Tobą dyskusję.

i vice versa,że się tak wyraże emotka a skoro zazdrościsz górnikom emerytur,to idz tam do pracy choć na tydzień-powodzenia emotka emotka
bruce 0

asantesana

Cytuj wiadomość#6456728 piątek, 26 stycznia 2018, 16:42:09
stamp2 napisał(a):

asantesana napisał(a):

Obrażanie innych to nie jest dobry sposób na dyskusję stamp. Nie napisałam, ze jesteś tępakiem i ze nic nie rozumiesz, tylko ze nie rozumiesz tej konkretnej sprawy. A do kopalni większość ludzi szło dla większej kasy i wcześniejszych emerytur, bo akurat na Śląsku jest (nomen omen) zagłębie pracy.
I tu skorzystam z rady cb, kończę z Tobą dyskusję.

i vice versa,że się tak wyraże emotka a skoro zazdrościsz górnikom emerytur,to idz tam do pracy choć na tydzień-powodzenia emotka emotka

Jednak pomyliłam się i Cię przeceniłam, rozumiesz mniej niż mi się wydawało... 
Ps. Nie zazdroszczę górnikom niczego.

mia

Cytuj wiadomość#6456734 piątek, 26 stycznia 2018, 16:56:29
Dla każdego co innego jest głupotą, co innego szaleństwem, a jeszcze co innego pasją i pięknem...
Ja jestem w stanie zrozumieć himalaistów, bo sama chodziłam po górach na granicy bezpieczeństwa (ale nie na granicy rozsądku, to jest wielka różnica! - tam też nie poszli idioci i samobójcy, wbrew pozorom), choć znacznie niższych... Góry zabrały mi na zawsze "urodę" rąk, przemrożonych w śniegu (dobrze,że tylko tyle). Ale nie żałuję, niczego. Tak, rozumiem ich, podziwiam i zazdroszczę wspaniałej pasji (oczywiście nie obecnej sytuacji). emotka
Ja nie rozumiem z kolei żużlowców, rajdowców, bokserów ze złamanymi nosami okładających się po mordach do upadłego... To dla mnie jest kretynizm i totalne ryzyko.

To teraz jak dołożyłam swój kij w mrowisko, idę nastawić pospolite ziemniaki na obiad... emotka

paula9891

Cytuj wiadomość#6456740 piątek, 26 stycznia 2018, 17:12:23
Moim zdaniem, to już nie pasja, a uzależnienie od adrenaliny.
Na początku wystarcza ci skok na bungee, potem latasz na paralotni, w kolejnym etapie skaczesz ze spadochronem, a na koniec spadasz z wysokości w samym kombinezonie (wingsuit) i wmawiasz innym, ze to twoja pasja, a wystarczy jeden blad, malutki, jedna sekunda zamyślenia i giniesz. Dlaczego to robisz? Dlaczego nie wystarczał ci skok ze spadochronem? Bo jesteś uzależniony od adrenaliny.
To moje zdanie.
bruce 0

shineoff

Cytuj wiadomość#6456757 piątek, 26 stycznia 2018, 17:30:51
paula9891 napisał(a):

Moim zdaniem, to już nie pasja, a uzależnienie od adrenaliny.
Na początku wystarcza ci skok na bungee, potem latasz na paralotni, w kolejnym etapie skaczesz ze spadochronem, a na koniec spadasz z wysokości w samym kombinezonie (wingsuit) i wmawiasz innym, ze to twoja pasja, a wystarczy jeden blad, malutki, jedna sekunda zamyślenia i giniesz. Dlaczego to robisz? Dlaczego nie wystarczał ci skok ze spadochronem? Bo jesteś uzależniony od adrenaliny.
To moje zdanie.

Konkursy to też chyba uzależnienie od adrenaliny emotka  

paula9891

Cytuj wiadomość#6456770 piątek, 26 stycznia 2018, 18:40:00
shineoff napisał(a):

paula9891 napisał(a):

Moim zdaniem, to już nie pasja, a uzależnienie od adrenaliny.
Na początku wystarcza ci skok na bungee, potem latasz na paralotni, w kolejnym etapie skaczesz ze spadochronem, a na koniec spadasz z wysokości w samym kombinezonie (wingsuit) i wmawiasz innym, ze to twoja pasja, a wystarczy jeden blad, malutki, jedna sekunda zamyślenia i giniesz. Dlaczego to robisz? Dlaczego nie wystarczał ci skok ze spadochronem? Bo jesteś uzależniony od adrenaliny.
To moje zdanie.

Konkursy to też chyba uzależnienie od adrenaliny emotka  

Nie wiem czy uzależnienie. Ja przez ostatnie pół roku nie grałam. A nawet jeśli, to nie zagraża życiu emotka  

Gość

Cytuj wiadomość#6456775 piątek, 26 stycznia 2018, 18:57:14
paula9891 napisał(a):

shineoff napisał(a):

paula9891 napisał(a):

Moim zdaniem, to już nie pasja, a uzależnienie od adrenaliny.
Na początku wystarcza ci skok na bungee, potem latasz na paralotni, w kolejnym etapie skaczesz ze spadochronem, a na koniec spadasz z wysokości w samym kombinezonie (wingsuit) i wmawiasz innym, ze to twoja pasja, a wystarczy jeden blad, malutki, jedna sekunda zamyślenia i giniesz. Dlaczego to robisz? Dlaczego nie wystarczał ci skok ze spadochronem? Bo jesteś uzależniony od adrenaliny.
To moje zdanie.

Konkursy to też chyba uzależnienie od adrenaliny emotka  

Nie wiem czy uzależnienie. Ja przez ostatnie pół roku nie grałam. A nawet jeśli, to nie zagraża życiu emotka    

Zgadzam się że pasja nie powinna zagrażac życiu innych osób ale Może poczekajmy i rozliczmy go po akcji ratunkowej. Mega nieodpowiedzialne było że nie ubezpieczył się idąc w góry ale do jasnej ch.... najpierw niech go uratują a potem można rozliczac go z tego... niech chłop przeżyje. Nikt nie zasłużył na samotną śmierc w górach. On jest cżłowiekiem. jest Polakiem. On ma żonę i dzieci...

primaballerina

Cytuj wiadomość#6456779 piątek, 26 stycznia 2018, 19:18:57
Z jednej strony rozumiem pasję, chęć przełamywania barier i zdobywania szczytów... tych rzeczywistych i tych własnych. Z drugiej - zastanawiam się, czy ktoś realizując własne marzenia ma prawo narażać zdrowie czy życie kogoś innego. Ale w tej chwili to wszystko dla mnie tak mało ważne. Serce mi pęka, gdy oglądam relacje z tv, czy czytam doniesienia w internecie. Patrzę w oczy na zdjęciu polskiego himalaisty i Francuzki i jest mi tak żal tych ludzi, że aż trudno to wyrazić. Tak bardzo chciałabym, by im się udało i by przeżyli. Już nieważne, czy są zdobywcami, czy szaleńcami... Chciałabym, by po prostu im się udało. 

gosia16

Cytuj wiadomość#6456781 piątek, 26 stycznia 2018, 19:33:37
primaballerina napisał(a):

Z jednej strony rozumiem pasję, chęć przełamywania barier i zdobywania szczytów... tych rzeczywistych i tych własnych. Z drugiej - zastanawiam się, czy ktoś realizując własne marzenia ma prawo narażać zdrowie czy życie kogoś innego. Ale w tej chwili to wszystko dla mnie tak mało ważne. Serce mi pęka, gdy oglądam relacje z tv, czy czytam doniesienia w internecie. Patrzę w oczy na zdjęciu polskiego himalaisty i Francuzki i jest mi tak żal tych ludzi, że aż trudno to wyrazić. Tak bardzo chciałabym, by im się udało i by przeżyli. Już nieważne, czy są zdobywcami, czy szaleńcami... Chciałabym, by po prostu im się udało. 

A ja się modlę o to ,by udało się również tym ,którzy pójdą im na pomoc.Aby oni wrócili.

stamp2

Cytuj wiadomość#6456785 piątek, 26 stycznia 2018, 19:41:05
paula9891 napisał(a):

shineoff napisał(a):

paula9891 napisał(a):

Moim zdaniem, to już nie pasja, a uzależnienie od adrenaliny.
Na początku wystarcza ci skok na bungee, potem latasz na paralotni, w kolejnym etapie skaczesz ze spadochronem, a na koniec spadasz z wysokości w samym kombinezonie (wingsuit) i wmawiasz innym, ze to twoja pasja, a wystarczy jeden blad, malutki, jedna sekunda zamyślenia i giniesz. Dlaczego to robisz? Dlaczego nie wystarczał ci skok ze spadochronem? Bo jesteś uzależniony od adrenaliny.
To moje zdanie.

Konkursy to też chyba uzależnienie od adrenaliny emotka  

Nie wiem czy uzależnienie. Ja przez ostatnie pół roku nie grałam. A nawet jeśli, to nie zagraża życiu emotka  

choć czy nie zagraża życiu,to też można się sprzeczać emotka nieraz byłem bliski zawału,gdy kochany emotka Smolar informował wszystkich-tylko nie mnie emotka
|< << < 225 226 227 228 229 230231 232 233 234 235 > >> >|