Reklama na e-Konkursy.info

WC - rozmowy o wszystkim

mundek2004

Cytuj wiadomość#6778013 środa, 28 kwiecień 2021, 08:03:54
Czy ktoś wie jak wykorzystać 50zł z Visy do AliExpres?
0 0

nanajka81

Cytuj wiadomość#6778017 środa, 28 kwiecień 2021, 08:50:05
ziolko napisał(a):

nanajka81 szkoda, że rodzice mojego chrześniaka chyba mają inne podejście do sprawy...  emotka
Nie dawałam bogatych prezentów, ale przemyślane. Na poprzednie urodziny wysłałam kartkę, to nawet nie podziękowali i nie dali znać, że doszła...
Kartkę wysłałam dlatego, że niespodziewanie nasze kontakty się rozluźniły, nie wiem z jakiego powodu. 
A chciałam dać sygnał, że pamiętam o urodzinach małego. 
Jak widać prezenty złe, kartka jeszcze gorsza... W tym roku nic nie wysłałam. 
Za 4 lata komunia. Pewno wtedy nasze kontakty się ocieplą...  emotka


Ja np zostałam w chrzestną wrobiona - mieszkam z teściami, ich córka urodziła 3 syna no i gadka "nie masz chrześniaka a dziecku się nie odmawia". I tyle miałam do powiedzenia. Oczywiście na urodzinach bywam ale prezenty daje takie na jakie mnie stać a nie jakie sobie wymyśli (a on to potrafi np klocki za 500 zł) I nie zamierzam tego zmieniać. Mogli sobie innej chrzestnej szukać - od razu im tłumaczyłam jakie jest moje podejście, ale oczywiście nikt chrzestną zostać nie chciał. Ty się nie przejmuj, dobrze że pamiętasz a komunia to nie przymus a ty nie jesteś bankomatem.
rufus, nkba 0

nanajka81

Cytuj wiadomość#6778047 środa, 28 kwiecień 2021, 11:10:02
superloser napisał(a):

ziolko napisał(a):

nanajka81 szkoda, że rodzice mojego chrześniaka chyba mają inne podejście do sprawy...  emotka
Nie dawałam bogatych prezentów, ale przemyślane. Na poprzednie urodziny wysłałam kartkę, to nawet nie podziękowali i nie dali znać, że doszła...
Kartkę wysłałam dlatego, że niespodziewanie nasze kontakty się rozluźniły, nie wiem z jakiego powodu. 
A chciałam dać sygnał, że pamiętam o urodzinach małego. 
Jak widać prezenty złe, kartka jeszcze gorsza... W tym roku nic nie wysłałam. 
Za 4 lata komunia. Pewno wtedy nasze kontakty się ocieplą...  emotka

Jak sie to czyta, to jedynym poszkodowanym jest dzieciak... nie wybral ani rodzicow, ani chrzestnych ale jak dzieciaki z klasy beda opowiadac o swoich prezentach to usmierci swoich chrzestnych, bo tak latwiej  emotka
Niz tlumaczyc cos czego nie rozumie, bo dzieciak pewnie NIE wie, dlaczego go nie lubisz  emotka


Dzieciak poszkodowany bo chrzestnych nie stać na prezent za tysiąc złotych??? Litości. Ty nawet nie wiesz jak ciężko w ogóle chrzestnych znaleźć - ludzie nimi nie chcą być. A co do obecnych dzieci to na dobrą sprawę mają wszystko - komórkę, laptop, tablet, rower, konsolę... Nie potrafią szanować pieniędzy ani tego co im się daje, ich wymagania typu "chcę klocki" które kosztują 500 czy 600 zł - są chore. Gdy zapytałam córkę co chce na komunie stwierdziła że lalkę (której koszt to 200 zł) i żeby przyjechała jej ciocia (chrzestna) bo dawno jej nie widziała (daleko mieszkamy od siebie). Koniec życzeń.

rozczochrana-bobrzyca

Cytuj wiadomość#6778048 środa, 28 kwiecień 2021, 11:27:06
nanajka81 napisał(a):

superloser napisał(a):

ziolko napisał(a):

nanajka81 szkoda, że rodzice mojego chrześniaka chyba mają inne podejście do sprawy...  emotka
Nie dawałam bogatych prezentów, ale przemyślane. Na poprzednie urodziny wysłałam kartkę, to nawet nie podziękowali i nie dali znać, że doszła...
Kartkę wysłałam dlatego, że niespodziewanie nasze kontakty się rozluźniły, nie wiem z jakiego powodu. 
A chciałam dać sygnał, że pamiętam o urodzinach małego. 
Jak widać prezenty złe, kartka jeszcze gorsza... W tym roku nic nie wysłałam. 
Za 4 lata komunia. Pewno wtedy nasze kontakty się ocieplą...  emotka

Jak sie to czyta, to jedynym poszkodowanym jest dzieciak... nie wybral ani rodzicow, ani chrzestnych ale jak dzieciaki z klasy beda opowiadac o swoich prezentach to usmierci swoich chrzestnych, bo tak latwiej  emotka
Niz tlumaczyc cos czego nie rozumie, bo dzieciak pewnie NIE wie, dlaczego go nie lubisz  emotka


Dzieciak poszkodowany bo chrzestnych nie stać na prezent za tysiąc złotych??? Litości. Ty nawet nie wiesz jak ciężko w ogóle chrzestnych znaleźć - ludzie nimi nie chcą być. A co do obecnych dzieci to na dobrą sprawę mają wszystko - komórkę, laptop, tablet, rower, konsolę... Nie potrafią szanować pieniędzy ani tego co im się daje, ich wymagania typu "chcę klocki" które kosztują 500 czy 600 zł - są chore. Gdy zapytałam córkę co chce na komunie stwierdziła że lalkę (której koszt to 200 zł) i żeby przyjechała jej ciocia (chrzestna) bo dawno jej nie widziała (daleko mieszkamy od siebie). Koniec życzeń.

Z założenie chrzestny to przecież nie złota rybka spełniająca życzenia dzieci? Dzieci opowiadają różne wymyślone rzeczy, trzeba by być miliarderem, żeby spełniać wszystkie zachcianki, żeby dziecko mogło się chwalić, że np. dostał większego quada niż syn burmistrza. Poszkodowanymi dzieci  są dzieci mieszkające w domu dziecka, a nie rozpieszczone maluchy wymuszające prezent za 1000 zł. 

zdechlak-ponurak

Cytuj wiadomość#6778050 środa, 28 kwiecień 2021, 11:32:21

Dzieciak poszkodowany bo chrzestnych nie stać na prezent za tysiąc złotych??? Litości. Ty nawet nie wiesz jak ciężko w ogóle chrzestnych znaleźć - ludzie nimi nie chcą być. A co do obecnych dzieci to na dobrą sprawę mają wszystko - komórkę, laptop, tablet, rower, konsolę... Nie potrafią szanować pieniędzy ani tego co im się daje, ich wymagania typu "chcę klocki" które kosztują 500 czy 600 zł - są chore. Gdy zapytałam córkę co chce na komunie stwierdziła że lalkę (której koszt to 200 zł) i żeby przyjechała jej ciocia (chrzestna) bo dawno jej nie widziała (daleko mieszkamy od siebie). Koniec życzeń.

Dzień dobry, to mój pierwszy post. 
Faktycznie są sytuacje, gdzie dziecko może być pokrzywdzone, zmuszone do zorganizowania komunii czy osiemnastych urodzin dla rodziny, z którą w ogóle nie utrzymuje kontaktu. 
Z powodu zbyt niskiej kwoty podarowanej na 18. urodziny kuzynki (!) zostaliśmy wykluczeni z klanu. emotka  Rodzina założyła, że musimy podarować dużo, bo lepiej zarabiamy. Byliśmy pomijani przy zaproszeniach do czasu urodzin babci, gdzie przy stole pojawiły się sugestie, że moja partnerka jest nieudacznikiem, gdyż ze względów zdrowotnych nie zdążyła jeszcze zrobić prawa jazdy. Rodzice dziewczyny uznali, że ona i tak się do tego nie nadaje. (!) Takiej rodzinie to najlepiej bata podarować.

ziolko

Cytuj wiadomość#6778103 środa, 28 kwiecień 2021, 15:46:42
@superloser - ależ ja lubię mojego chrześniaka... On nie jest niczemu winien, że jego rodzice zachowują się tak, jak się zachowują. 
Tylko nie lubię być tam, gdzie mnie ktoś ewidentnie nie chce. A matka małego toleruje tylko swoją rodzinę i znajomych. Rodzinę męża stara się zrazić. I doskonale jej się to udaje... Mąż (chyba) nie ma nic przeciwko temu... 
Mam małemu wysyłać prezenty? Do tego sprowadza się chrzestna w obecnych czasach?
Wolałabym go zobaczyć, żeby widział, że ma chrzestną i ciocię. Ale jak pomyślę o tej gęstej atmosferze, to mi się odechciewa... 

Na weselu w ub roku z nikim nie rozmawiali (obojętnie, czy ze swoją rodziną - sztuk 4, czy rodziną panny młodej-ok 20 osób), jak chciałam zrobić im zdjęcie, to się odwróciła tyłem. Wyjątek - zdjęcia grupowe. Łaskawie pozowali do kilku. 
On był świadkiem młodego (to jego brat), ja robiłam zdjęcia (hobbystycznie, żeby młodzi mieli pamiątkę). Podczas jazdy samochodem czy podczas robienia zdjęć - nie odezwał się słowem do nikogo. 
I ja mam na siłę napraszać się, żeby łaskawie wpuścili mnie do domu?? I żeby patrzyli z dziwnym uśmieszkiem na prezenty, jakie daję małemu? Żebym chociaż znała powód, dla którego tak się zachowują, to co innego. 

Dodam, że może dzieciak nie wybierał chrzestnych, ale wybierali jego rodzice.
Skoro ja im nie pasowałam od początku, to po kiego grzyba mnie wybrali???
Nie napraszałam się, dla żartu zastanawiałam się z mężem, kogo wybiorą i siebie stawiałam na ostatnim miejscu. Po jej siostrze, przyjaciółce, jego jednej kuzynce i jeszcze jednej osobie. Wiesz, jakie było moje zaskoczenie, że jednak ich wybór padł na mnie?
0 0

nanajka81

Cytuj wiadomość#6778105 środa, 28 kwiecień 2021, 15:54:25
ziolko napisał(a):

superloser - ależ ja lubię mojego chrześniaka... On nie jest niczemu winien, że jego rodzice zachowują się tak, jak się zachowują. 
Tylko nie lubię być tam, gdzie mnie ktoś ewidentnie nie chce. A matka małego toleruje tylko swoją rodzinę i znajomych. Rodzinę męża stara się zrazić. I doskonale jej się to udaje... Mąż (chyba) nie ma nic przeciwko temu... 
Mam małemu wysyłać prezenty? Do tego sprowadza się chrzestna w obecnych czasach?
Wolałabym go zobaczyć, żeby widział, że ma chrzestną i ciocię. Ale jak pomyślę o tej gęstej atmosferze, to mi się odechciewa... 

Na weselu w ub roku z nikim nie rozmawiali (obojętnie, czy ze swoją rodziną - sztuk 4, czy rodziną panny młodej-ok 20 osób), jak chciałam zrobić im zdjęcie, to się odwróciła tyłem. Wyjątek - zdjęcia grupowe. Łaskawie pozowali do kilku. 
On był świadkiem młodego (to jego brat), ja robiłam zdjęcia (hobbystycznie, żeby młodzi mieli pamiątkę). Podczas jazdy samochodem czy podczas robienia zdjęć - nie odezwał się słowem do nikogo. 
I ja mam na siłę napraszać się, żeby łaskawie wpuścili mnie do domu?? I żeby patrzyli z dziwnym uśmieszkiem na prezenty, jakie daję małemu? Żebym chociaż znała powód, dla którego tak się zachowują, to co innego. 

Dodam, że może dzieciak nie wybierał chrzestnych, ale wybierali jego rodzice.
Skoro ja im nie pasowałam od początku, to po kiego grzyba mnie wybrali???
Nie napraszałam się, dla żartu zastanawiałam się z mężem, kogo wybiorą i siebie stawiałam na ostatnim miejscu. Po jej siostrze, przyjaciółce, jego jednej kuzynce i jeszcze jednej osobie. Wiesz, jakie było moje zaskoczenie, że jednak ich wybór padł na mnie?

to jak to się stało że nie odmówiłas???
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#6778116 środa, 28 kwiecień 2021, 16:16:09
@nanajka81 - wzięli mnie z zaskoczenia  emotka emotka
Poza tym głupie gadanie, że "dziecku się nie odmawia".

@superloser - może i tak... 
Wiesz, że dopiero krótko przed komunią dowiedziałam się, kto jest moim chrzestnym??  emotka  Zgadnij, kto nim był??? 
Otóż ojciec wspomnianego osobnika  emotka emotka
Zawsze to był wujek, widywałam go często a później okazało się, że miał jeszcze jedną funkcję emotka  
Nie obsypywał mnie prezentami, po prostu przyjeżdżał do swoich teściów, czyli niedaleko mnie. 

pikawka

Cytuj wiadomość#6778118 środa, 28 kwiecień 2021, 16:35:12
nanajka81 napisał(a):

superloser napisał(a):

ziolko napisał(a):

nanajka81 szkoda, że rodzice mojego chrześniaka chyba mają inne podejście do sprawy...  emotka
Nie dawałam bogatych prezentów, ale przemyślane. Na poprzednie urodziny wysłałam kartkę, to nawet nie podziękowali i nie dali znać, że doszła...
Kartkę wysłałam dlatego, że niespodziewanie nasze kontakty się rozluźniły, nie wiem z jakiego powodu. 
A chciałam dać sygnał, że pamiętam o urodzinach małego. 
Jak widać prezenty złe, kartka jeszcze gorsza... W tym roku nic nie wysłałam. 
Za 4 lata komunia. Pewno wtedy nasze kontakty się ocieplą...  emotka

Jak sie to czyta, to jedynym poszkodowanym jest dzieciak... nie wybral ani rodzicow, ani chrzestnych ale jak dzieciaki z klasy beda opowiadac o swoich prezentach to usmierci swoich chrzestnych, bo tak latwiej  emotka
Niz tlumaczyc cos czego nie rozumie, bo dzieciak pewnie NIE wie, dlaczego go nie lubisz  emotka


Dzieciak poszkodowany bo chrzestnych nie stać na prezent za tysiąc złotych??? Litości. Ty nawet nie wiesz jak ciężko w ogóle chrzestnych znaleźć - ludzie nimi nie chcą być. A co do obecnych dzieci to na dobrą sprawę mają wszystko - komórkę, laptop, tablet, rower, konsolę... Nie potrafią szanować pieniędzy ani tego co im się daje, ich wymagania typu "chcę klocki" które kosztują 500 czy 600 zł - są chore. Gdy zapytałam córkę co chce na komunie stwierdziła że lalkę (której koszt to 200 zł) i żeby przyjechała jej ciocia (chrzestna) bo dawno jej nie widziała (daleko mieszkamy od siebie). Koniec życzeń.


Zgadzam się, że nie łatwo o chrzestnych. 
Nam 2 osoby odmówiły. Dopiero Trzecia (moja kuzynka, która wówczas nie miała za dużo pieniędzy i juz na koncie 5  chrześniaków i głupio było mi ja prosić) zgodziła się.
Do kopery nie wsadziła nic i nikt o to żalu nie miał bo wychodzimy z założenia, że to rodzica obowiązek łożyć na dziecko a nie innych. Nie rozumiem takich wygórowanych oczekiwań od chrzestnych czy reszty rodziców. Przecież to ich dobra wola i każdy daje tyle ile uważa za słuszne. A wychowuje dziecko rodzic....
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#6778121 środa, 28 kwiecień 2021, 16:53:10
@superloser - wiesz co? jestem genialna. Bo jak o tym pisałam, to obawiałam się, że tak to możesz odebrać  emotka emotka  I tak się stało. Nieważna reszta mojego komentarza, bo i tak wysnułeś swój wniosek...  emotka
A ja napisałam to jako ciekawostkę. I NIE odgrywam się na małym za jego dziadka. Sprawa jest zbyt skomplikowana, żeby to opisać w kilku zdaniach - a dłuższe wypowiedzi są nużące i nie każdego interesują. 
Zauważ, że dodałam, że często widywałam wujka, tylko nie wiedziałam o tym, że jest moim chrzestnym.
Zresztą mało dzieci pyta o takie rzeczy, a zaczynają się tym interesować z reguły w okolicach komunii, jak inne dzieciaki opowiadają, jakie to prezenty dostaną od swoich chrzestnych czy dziadków. 
To tak samo, jak opowiadanie o tym, co kto dostał pod choinkę czy na urodziny. 

Co do odwiedzania małego - z chęcią bym go odwiedziła, ale niestety wiąże się to z kontaktem z jego matką. Nasze kontakty opisałam wyżej. 
0 0

superloser

Cytuj wiadomość#6778128 środa, 28 kwiecień 2021, 17:28:07
ziolko napisał(a):

superloser - wiesz co? jestem genialna. Bo jak o tym pisałam, to obawiałam się, że tak to możesz odebrać  emotka emotka  I tak się stało. Nieważna reszta mojego komentarza, bo i tak wysnułeś swój wniosek...  emotka
A ja napisałam to jako ciekawostkę. I NIE odgrywam się na małym za jego dziadka. Sprawa jest zbyt skomplikowana, żeby to opisać w kilku zdaniach - a dłuższe wypowiedzi są nużące i nie każdego interesują. 
Zauważ, że dodałam, że często widywałam wujka, tylko nie wiedziałam o tym, że jest moim chrzestnym.
Zresztą mało dzieci pyta o takie rzeczy, a zaczynają się tym interesować z reguły w okolicach komunii, jak inne dzieciaki opowiadają, jakie to prezenty dostaną od swoich chrzestnych czy dziadków. 
To tak samo, jak opowiadanie o tym, co kto dostał pod choinkę czy na urodziny. 

Co do odwiedzania małego - z chęcią bym go odwiedziła, ale niestety wiąże się to z kontaktem z jego matką. Nasze kontakty opisałam wyżej. 

Skoro po latach pamietasz "ciekawostke" to musi cos w tym byc.
Latwiej powiedziec NIE. Ostatecznie to tylko na dziecku sie odbija  emotka  Mogli wybrac kogos z kasa albo z grona "lubianych", bo potem komunia i prezenty za tysiaki... od PS5 do limuzyny wynajetej na godziny  emotka
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#6778135 środa, 28 kwiecień 2021, 17:50:03
@superloser - owszem, bo pamiętam swoje zdziwienie i zaskoczenie.
Pamiętam na przykład to, jak się czułam po swojej pierwszej spowiedzi...
Jak tata kupił szczeniaka i dał mi go w autobusie, żebym zaniosła do domu...
Jak chowałam się w nowych szafkach kuchennych, bo bawiłam się w dom.
Jak schowałam się pod stołem, bo przyszli kolędnicy, w tym diabeł z kłującym ogonem (dał mi ten ogon do złapania i cieszył się, że mnie zakłuło w rękę). 
Jak miałam 5 lat i uczyłam się jeździć na rowerze - wydawało mi się wtedy, że mam tyyyyle lat, bo tyle, co palców u jednej dłoni.
Jak miałam kilka miesięcy (chyba 7), to pamiętam, że obudziłam się w wózku, było ciemno... wózek stał przy drzwiach do pokoju i widziałam klucz w zamku. 

Pamięć jest wybiórcza i pamięta się różne rzeczy, ze względu na towarzyszące emocje (dobre i złe), na okoliczności itp.
Więc mam prośbę - nie dorabiaj sobie nie wiadomo czego do moich wypowiedzi. I nie wybieraj sobie kilku słów z całej wypowiedzi, tylko po to, żeby się ich uczepić i złośliwie komentować. 
0 0

kaka72

Cytuj wiadomość#6778326 czwartek, 29 kwiecień 2021, 14:59:00
Mam powiadomienie w aplikacji że InPostem  coś do mnie jedzie od VRBROS,czy to coś  konkursowego?
0 0

chochliczka

Cytuj wiadomość#6778329 czwartek, 29 kwiecień 2021, 15:06:15
Co do tych chrzestnych..Sama nie mam dzieci, ale gdybym miala dziecko to na chrzestną wzielabym osobę zaufana, taka ktora w razie mojej smierci moglaby zajać się moim dzieckiem i wcale nie w sensie tylko finansowym.A by je wychowala i dala stabilność psychiczną. 

margotkowe

Cytuj wiadomość#6778336 czwartek, 29 kwiecień 2021, 15:35:16
kaka72 napisał(a):

Mam powiadomienie w aplikacji że InPostem  coś do mnie jedzie od VRBROS,czy to coś  konkursowego?

Łomża emotka  
kaka72 0

joan

Cytuj wiadomość#6778341 czwartek, 29 kwiecień 2021, 15:43:13
chochliczka napisał(a):

Co do tych chrzestnych..Sama nie mam dzieci, ale gdybym miala dziecko to na chrzestną wzielabym osobę zaufana, taka ktora w razie mojej smierci moglaby zajać się moim dzieckiem i wcale nie w sensie tylko finansowym.A by je wychowala i dala stabilność psychiczną. 


Odmówiłam bycia chrzestną 2 albo 3 razy -> nic to nie zmieniło w moich kontaktach z dziećmi ani ich rodzicami, dalej jestem najulubieńszą ciotką. Z pieniędzy komunijnych mała kupiła sobie w ubiegłym roku skrzypce. Jej chrzestna właściwie nie ma z nią kontaktu, prezenty przekazuje przez rodziców i tyle. A gdzie prowadzenie dziecka ścieżką religii chrześcijańskiej? Ni ma. Dziwna to dla mnie relacja, ale - jak zauważyłam - dosyć często spotykana. U nas dzieciaki są bardzo fajne, mają naprawdę wszystko = mają w nosie prezenty, najbardziej cenią sobie wspólny czas i zabawę. Kiedyś mała dostała od Mojego odcisk skamieliny w wapieniu, to był hit hitów...

Gość kermit

Cytuj wiadomość#6778434 czwartek, 29 kwiecień 2021, 23:22:36
chochliczka napisał(a):

Co do tych chrzestnych..Sama nie mam dzieci, ale gdybym miala dziecko to na chrzestną wzielabym osobę zaufana, taka ktora w razie mojej smierci moglaby zajać się moim dzieckiem i wcale nie w sensie tylko finansowym.A by je wychowala i dala stabilność psychiczną. 


Nie chcę Cię urazić, ale naprawdę uważasz, że w przypadku śmierci rodziców dziecko trafia pod opiekę chrzestnych? Swoją drogą, gdyby tak było to status materialny tu akurat miałby duże znaczenie - warunki mieszkaniowe, odpowiednie dochody (utrzymanie dziecka to niemały koszt)
BTW W teorii zadaniem rodziców chrzestnych jest "współodpowiedzialność za wychowanie dziecka w wierze katolickiej" Czy jakoś tak...
W praktyce zadaniem chrzestnych wg większości rodziców jest dawanie dziecku wypasionych prezentów.
A do tego dochodzi chora zasada, że niby "dziecku się nie odmawia". Nie dziwię się zupełnie, że ludzie często nie chcą być rodzicami chrzestnymi. Niestety większości brakuje asertywności aby zwyczajnie odmówić.

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6778435 piątek, 30 kwiecień 2021, 00:00:59
kermit napisał(a):

chochliczka napisał(a):

Co do tych chrzestnych..Sama nie mam dzieci, ale gdybym miala dziecko to na chrzestną wzielabym osobę zaufana, taka ktora w razie mojej smierci moglaby zajać się moim dzieckiem i wcale nie w sensie tylko finansowym.A by je wychowala i dala stabilność psychiczną. 


Nie chcę Cię urazić, ale naprawdę uważasz, że w przypadku śmierci rodziców dziecko trafia pod opiekę chrzestnych? Swoją drogą, gdyby tak było to status materialny tu akurat miałby duże znaczenie - warunki mieszkaniowe, odpowiednie dochody (utrzymanie dziecka to niemały koszt)
BTW W teorii zadaniem rodziców chrzestnych jest "współodpowiedzialność za wychowanie dziecka w wierze katolickiej" Czy jakoś tak...
W praktyce zadaniem chrzestnych wg większości rodziców jest dawanie dziecku wypasionych prezentów.
A do tego dochodzi chora zasada, że niby "dziecku się nie odmawia". Nie dziwię się zupełnie, że ludzie często nie chcą być rodzicami chrzestnymi. Niestety większości brakuje asertywności aby zwyczajnie odmówić.

Jak słyszę to "dziecku się nie odmawia" to mnie strzela. Idea sakramentów jest obecnie mocno wypaczona. Wiele osób chrzci dzieci albo bierze ślub tylko pod presją rodziny albo dla "tradycji" albo "bo co ludzie powiedzą". Jestem zażenowana, kiedy uczestniczę w mszy, w czasie której chrzczone jest dziecko, a ani rodzice ani chrzestni nie wiedzą jak się zachować - nie wiedzą kiedy się stoi, kiedy klęka, nie przystępują do komunii św., a na pytanie księdza np. "O co prosicie dla swojego dziecka?" robią wielkie oczy i karpika albo odpowiadają jakieś bzdury. Po co więc ta szopka? Część parafii u nas z tego powodu wprowadziła obowiązkowe "kursy dla chrzestnych" i jest wielkie oburzenie, że jak to, ja chcę być tylko chrzestnym, a ksiądz wymaga ode mnie przyjścia na szkolenie na jedną godzinę. Szanuję ludzi, którzy nie chrzczą dzieci albo odmawiają bycia chrzestnymi, bo są niewierzący. Nie poprosiłam szwagra o bycie chrzestnym, bo jest ateistą - zresztą on i tak nie ma problemu, żeby komukolwiek odmówić bycia chrzestnym;) Nie przeszkadza mu to w byciu najlepszym wujkiem świata. Nie poproszę też młodszej siostry, bo chociaż w Boga, jak deklaruje, wierzy, to z kościołem jej nie po drodze. Po co utrzymywać jakąś fikcję? Jeśli chrzczę dziecko, to robię to dlatego, że jestem wierząca i w tej wierze chcę dziecko wychować, więc zgadzam się z jej założeniami, a te założenia to między innymi wybór na chrzestnych osoby, która pomoże mi w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej.

Inna kwestia to rodzinne konflikty i kłótnie, które często wynikają z małostkowości, zazdrości, zawiści czy po prostu zwykłych nieporozumień, a które pielęgnowane latami doprowadzają do zerwania więzi rodzinnych. Szkoda, że zazwyczaj, cierpią na tym najwięcej dzieciaki.

nanajka81

Cytuj wiadomość#6778742 niedziela, 2 maj 2021, 10:09:42
chochliczka napisał(a):

Co do tych chrzestnych..Sama nie mam dzieci, ale gdybym miala dziecko to na chrzestną wzielabym osobę zaufana, taka ktora w razie mojej smierci moglaby zajać się moim dzieckiem i wcale nie w sensie tylko finansowym.A by je wychowala i dala stabilność psychiczną. 

a myślisz że ta osoba zaufana chciałaby zostać chrzestną? W razie śmierci i tak nie dostała by się jej opieka nad dzieckiem chyba że byłaby to twoja siostra. Co do asertywności i odmowy - niekiedy są takie sytuacje że nie da się odmówić niestety emotka  
0 0

nitka310

Cytuj wiadomość#6778807 niedziela, 2 maj 2021, 20:54:19
nitka310 napisał(a):

W imieniu mojej siostry proszę o wypełnienie ankiety do jej pracy licencjackiej. Temat na czasie czyli wpływ pandemi na funkcjonowanie restauracji.

https://docs.goog...lTqHQhL7lqg/viewform

W imieniu siostry dziękuję  emotka

Moze jeszcze sa chętne osoby do wypełnienia emotka  BARDZO WAS PROSZĘ!! emotka