Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

bethan

Cytuj wiadomość#6171009 czwartek, 10 marzec 2016, 11:18:12
cudaczek121 napisał(a):

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Nie wiesz co mówisz, Kasiu...
0 0

aurorcia

Cytuj wiadomość#6171012 czwartek, 10 marzec 2016, 11:21:26
cudaczek121 napisał(a):

myszania napisał(a):

Wkurza mnie moje zycie po narodzinach syna....ja wiem, że będzie lepiej za pare miesięcy bo juz jednego takiego deliwenta odchowałam ale mimo wszystko wkurza mnie to....wkurza mnie, że nie moge sie wyspac, wkurza mnie, że jest marudną, wkurza mnie, że nie chce jeść, wkurza mnie, że nie mogę walnąć sie na kanapie i poczytać, wkurza mnie, ze obiad robie na wyścigi itp. itd. Wszystko mnie wkurza, żeby nie pwoiedziec dosadniej.

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Tylko Ci się wydaje, że się cieszysz emotka  nie masz porównania, a Ci co je mają porównanie to NIGDY by się z tobą nie zamienili. Ja to ogólnie dzieci nie lubię i nigdy nie lubiłam, a jak patrzę na moją trójkę to myślę, że dom bez nich to najgorsze co może się w życiu przydarzyć, a też zdarza mi się wkurw... i zmęczenie, ale moje życie jest bogate i żadne inne dzieci, rodzeństwo czy znajomi nie są w stanie go tak wypełnić....Ech, na starość chyba się romantyczna robię emotka
0 0

asantesana

Cytuj wiadomość#6171013 czwartek, 10 marzec 2016, 11:21:44
onagra napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Nie rozumiem jak można napisać cieszę się, że nie mam dzieci bo trzeba będzie się nimi zająć, wiem, że to ciężka praca, wykańczająca i kosztująca dużo wyrzeczeń, ale uśmiech takiej małej istotki powinien to rekompensować. Pewnie Pani cudaczek 121 nie ma też zwierząt bo to też obowiązek i trzeba się zajmować

Jednym rekompensuje, innym nie. I cieszę się, że jest coś takiego jak wolność wyboru i że nawet pani onagra nie ma na to wpływu emotka  A wszystkim mamom życzę dużo cierpliwości i radości płynącej z macierzyństwa  emotka  
0 0

defed

Cytuj wiadomość#6171015 czwartek, 10 marzec 2016, 11:23:36
cudaczek121 napisał(a):

myszania napisał(a):

Wkurza mnie moje zycie po narodzinach syna....ja wiem, że będzie lepiej za pare miesięcy bo juz jednego takiego deliwenta odchowałam ale mimo wszystko wkurza mnie to....wkurza mnie, że nie moge sie wyspac, wkurza mnie, że jest marudną, wkurza mnie, że nie chce jeść, wkurza mnie, że nie mogę walnąć sie na kanapie i poczytać, wkurza mnie, ze obiad robie na wyścigi itp. itd. Wszystko mnie wkurza, żeby nie pwoiedziec dosadniej.

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Szkoda, że nie masz okazji cieszyć się z tego powodu co ja: wczoraj mój synek powiedział mi: Mamo, jaką Ty masz wspaniałą piżamowa koszulkę z pieskiem! Jakie to słodkie było, pierwszy komplement z ust mojego dziecka  emotka
0 0

ilonaxx5

Cytuj wiadomość#6171019 czwartek, 10 marzec 2016, 11:32:06
bethan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Nie wiesz co mówisz, Kasiu...

Dzieci to najwspanialszy dar  to nic że wszystko robi się w biegu że sie nie wysypia ale gdy powie Mamo tato tak bardzo was kocham emotka
0 0

nataszka

Cytuj wiadomość#6171022 czwartek, 10 marzec 2016, 11:36:52
myszania napisał(a):

Wkurza mnie moje zycie po narodzinach syna....ja wiem, że będzie lepiej za pare miesięcy bo juz jednego takiego deliwenta odchowałam ale mimo wszystko wkurza mnie to....wkurza mnie, że nie moge sie wyspac, wkurza mnie, że jest marudną, wkurza mnie, że nie chce jeść, wkurza mnie, że nie mogę walnąć sie na kanapie i poczytać, wkurza mnie, ze obiad robie na wyścigi itp. itd. Wszystko mnie wkurza, żeby nie pwoiedziec dosadniej.

emotka
0 0

slonko365

Cytuj wiadomość#6171030 czwartek, 10 marzec 2016, 11:44:37
defed napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

myszania napisał(a):

Wkurza mnie moje zycie po narodzinach syna....ja wiem, że będzie lepiej za pare miesięcy bo juz jednego takiego deliwenta odchowałam ale mimo wszystko wkurza mnie to....wkurza mnie, że nie moge sie wyspac, wkurza mnie, że jest marudną, wkurza mnie, że nie chce jeść, wkurza mnie, że nie mogę walnąć sie na kanapie i poczytać, wkurza mnie, ze obiad robie na wyścigi itp. itd. Wszystko mnie wkurza, żeby nie pwoiedziec dosadniej.

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Szkoda, że nie masz okazji cieszyć się z tego powodu co ja: wczoraj mój synek powiedział mi: Mamo, jaką Ty masz wspaniałą piżamowa koszulkę z pieskiem! Jakie to słodkie było, pierwszy komplement z ust mojego dziecka  emotka

Mój ostatnio zrobił sam jajecznicę emotka Całkiem dobra mu wyszła emotka Oczami wyobraźni już widziałam te obiady które kiedyś będzie gotował emotka
A macierzyństwo to cały wachlarz emocji - od wkurzenia, zniechęcenia, zmęczenia i opadające ręce, poprzez radość i niesamowitą dumę, po taki strach o kogoś, jakiego nigdy wcześniej nie czułam... 
Dlatego rozumiem osoby, które nie chcą mieć dzieci albo cieszą się, że ich nie mają - to jest jednak kilka kłopotów mniej, więcej czasu dla siebie, mniej koniczności stawania wobec różnych ekstremalnych sytuacji typu choroba swoja i dwóch dzieci na raz, czy rozwiązywanie problemów z dokuczającym kolegą.
A z drugiej strony osoby, które nie mają dzieci, trochę nie wiedzą co tracą. Jest taki wiersz Szymborskiej "Nie ma miłości prawdziwej" - cały utwór to udowadnianie, że nie ma miłości prawdziwej. A na koniec pada stwierdzenie, że niech tak właśnie lepiej myślą osoby, które tej miłości nie znają, bo gdyby wiedziały, co tracą, to byłoby to dla nich nie do zniesienia.
W każdym razie każdy ma prawo do swojego wyboru - ważne tylko, żeby dzieci miały osoby, które tego chcą - problem jest dopiero wtedy, gdy ktoś nie podejmuje takich decyzji świadomie albo robi coś wbrew sobie.

myszania - emotka trzymaj się i kiedy tylko możesz oderwij się choćby na chwilę. Wyjdź gdziekolwiek, nawet na pół godziny, zrób coś innego iż co dzień. Wiem, że oganizacyjnie to bywa trudne, ale nikt na dłuższą metę nie wytrzyma jechania 24 godziny na dobę bez odrobiny czasu dla siebie i niemyślenia o dzieciach.
0 0

truskaweczka123

Cytuj wiadomość#6171032 czwartek, 10 marzec 2016, 11:47:23
ziolko napisał(a):

truskaweczka123 napisał(a):

grrr ale jestem zla na STRADIVARIUS! nigdy juz tam nic niekupie emotka ten sklep to jakas porazka!
kupilam botki na wyprzedazach , ubralam je 1 raz i obcas sie rozwalil, tzn zlamal sie w polowie. Reklamowalam 4 tygodnie temu. 2 tygodnie oczekiwania i decyzja: Odrzucili reklamacje uzasadniajac ze flek nie podlega reklamacji ;/ 2 tygodnie temu napisalam odwolanie od raklamacji, bo wszak nie reklamowalam fleka tylko obcas i znow odrzucili..... Porazka jakas ten sklep emotka emotka emotka

napisz do rzecznika praw konsumentów w swoim mieście, czy powiecie. 
Mnie pomógł mój miejski rzecznik, jak reklamowałam buty Ecco. W efekcie mogłam wybrać buty o wyższej wartości, niż reklamowane  emotka

Poczytaj też http://e-prawnik....klamowac-obuwie.html
http://www.infor....e-od-reklamacji.html
http://www.wykop....zeer-prosba-o-pomoc/




joan napisał(a):

truskaweczka123 napisał(a):

grrr ale jestem zla na STRADIVARIUS! nigdy juz tam nic niekupie emotka ten sklep to jakas porazka!
kupilam botki na wyprzedazach , ubralam je 1 raz i obcas sie rozwalil, tzn zlamal sie w polowie. Reklamowalam 4 tygodnie temu. 2 tygodnie oczekiwania i decyzja: Odrzucili reklamacje uzasadniajac ze flek nie podlega reklamacji ;/ 2 tygodnie temu napisalam odwolanie od raklamacji, bo wszak nie reklamowalam fleka tylko obcas i znow odrzucili..... Porazka jakas ten sklep emotka emotka emotka


Wiele butików Z ZASADY orzuca każdą reklamację, nie mają nawet segregatora na takie pisma, bo wszystko ląduje w koszu. Nie przejmuj się zatem ich odpowiedzią, prześlij ostateczne wezwanie do zwrotu pieniędzy lub wymiany na inny model; wspomnij, że w przeciwnym razie zwrócisz się do rzecznika.

PS: "U mnie" rzecznik przyjmuje min. na terenie dużego marketu. Niestety, administracyjnie to już inne miasto, a obsługuje jedynie petentów z miejscowości, gdzie wybudowano market.

dziekuje dziewczyny za odp emotka napisalam priv 
0 0

zezowaty_kot

Cytuj wiadomość#6171044 czwartek, 10 marzec 2016, 12:04:18
1. Nie rozumiem pojazdu na Cudaczka - ma prawo nie mieć dzieci, nie chcieć mieć dzieci. Zawsze jak kobieta się do tego przyzna, to czeka ją lincz.

2. myszania - okej, ciężko się wyrwać, ale może jak jest już wieczór, Młody pójdzie spać to olej wszystko, nie sprzątaj, nie gotuj, nie prasuj, wejdź do wanny i miej ten czas TYLKO dla siebie. Ja też ponad 3 lata byłam z moim synem 24 na dobę, wszędzie ze mną, jak szłam do łazienki to stał pod drzwiami i w nie walił. Absolutnie Cię rozumiem, jest to bardzo frustrujące. Jedyne co możesz teraz wywalczyć to właśnie te kilka chwil ciszy dla siebie. emotka
0 0

defed

Cytuj wiadomość#6171053 czwartek, 10 marzec 2016, 12:16:04
Mama kiedyś mnie zapytała: Skąd możesz wiedzieć, że nie lubisz zupy pomidorowej, skoro nigdy jej nie próbowałaś? Może o to chodzi.

cudaczek121 zawsze wypowiadała się miło, wzbudzając sympatię, a ten wpis był taki bezpośredni, suchy, jakby pisany przez zniczokradów czy innych, cudaczku - obudziły się w nas lwice emotka
0 0

onagra

Cytuj wiadomość#6171054 czwartek, 10 marzec 2016, 12:19:35
@asante napisał(a):

onagra napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Nie rozumiem jak można napisać cieszę się, że nie mam dzieci bo trzeba będzie się nimi zająć, wiem, że to ciężka praca, wykańczająca i kosztująca dużo wyrzeczeń, ale uśmiech takiej małej istotki powinien to rekompensować. Pewnie Pani cudaczek 121 nie ma też zwierząt bo to też obowiązek i trzeba się zajmować

Jednym rekompensuje, innym nie. I cieszę się, że jest coś takiego jak wolność wyboru i że nawet pani onagra nie ma na to wpływu emotka  A wszystkim mamom życzę dużo cierpliwości i radości płynącej z macierzyństwa  emotka  

 Ale mi nie chodzi, że każdy musi mieć dzieci, ale mówienie, że nie mam dzieci bo trzeba się nimi zajmować i się nie wyśpię to przesada, rozumiem inne powody ale ten nie
0 0

cc_investigator

Cytuj wiadomość#6171056 czwartek, 10 marzec 2016, 12:24:46
defed napisał(a):

Mama kiedyś mnie zapytała: Skąd możesz wiedzieć, że nie lubisz zupy pomidorowej, skoro nigdy jej nie próbowałaś? Może o to chodzi.

Tutaj się nie zgadzam... Pomidorowej mogę drugi raz nie zjeść, a dziecko jak jest to na całe życie... I zasługuje na 100% miłość.
Ja mam syna i po porodzie przeżyłam wersję hardkor łącznie z ratowaniem życia itd... I bardzo dobrze rozumiem, że ktoś dzieci chce, jak i nie chce. Najgorzej, gdy dzieci mają osoby, które gdzieś kiedyś znalazły się pod presją społeczną, która im ładnie zasugerowała, że "już czas", a one tego nie poczuły i nie poczują. Bo gdzieś w końcu powinniśmy zrozumieć, że nie muszą. Byle były tego świadome przed ewentualną ciążą.
Strasznie mnie wkurza lukrowanie macierzyństwa.
Stereotyp Matki Polki, niezłomnej, uśmiechniętej i wdzięcznej za każdą (nie)przespaną godzinę.
0 0

zezowaty_kot

Cytuj wiadomość#6171059 czwartek, 10 marzec 2016, 12:31:55
cc_investigator napisał(a):

Najgorzej, gdy dzieci mają osoby, które gdzieś kiedyś znalazły się pod presją społeczną, która im ładnie zasugerowała, że "już czas", a one tego nie poczuły i nie poczują. Bo gdzieś w końcu powinniśmy zrozumieć, że nie muszą.


o to to to.
0 0

asantesana

Cytuj wiadomość#6171061 czwartek, 10 marzec 2016, 12:36:34
onagra napisał(a):

@asante napisał(a):

onagra napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Z tych właśnie powodów bardzo się cieszę,że nie mam dzieci

Nie rozumiem jak można napisać cieszę się, że nie mam dzieci bo trzeba będzie się nimi zająć, wiem, że to ciężka praca, wykańczająca i kosztująca dużo wyrzeczeń, ale uśmiech takiej małej istotki powinien to rekompensować. Pewnie Pani cudaczek 121 nie ma też zwierząt bo to też obowiązek i trzeba się zajmować

Jednym rekompensuje, innym nie. I cieszę się, że jest coś takiego jak wolność wyboru i że nawet pani onagra nie ma na to wpływu emotka  A wszystkim mamom życzę dużo cierpliwości i radości płynącej z macierzyństwa  emotka  

 Ale mi nie chodzi, że każdy musi mieć dzieci, ale mówienie, że nie mam dzieci bo trzeba się nimi zajmować i się nie wyśpię to przesada, rozumiem inne powody ale ten nie

A czym różnią się te powody od innych? Czy powód ma jakieś znaczenie? Dla kogo, dla otoczenia, które dyskredytuje kobiety, które nie chcą mieć dzieci trzeba wymyślać "te właściwe" powody? A gdyby kobieta powiedziała, ze nie chce mieć dzieci, bo uważa, że nie byłaby dobrą matką byłoby ok? No jak to, zlinczują ją, bo skąd ona o tym wie? Moja koleżanka nie chce mieć dzieci, bo jej się figura zepsuje, a jest modelką - to lepszy powód? Dajmy kobietom prawo wyboru.
Ps. Moje serce jest bardzo pojemne i kocham wszystkie dzieci w swoim najbliższym otoczeniu, chwile z nimi są bezcenne i nie wiem czy swoje kochałabym bardziej, bo niby dlaczego?    
0 0

defed

Cytuj wiadomość#6171066 czwartek, 10 marzec 2016, 12:42:16
cc_investigator napisał(a):

defed napisał(a):

Mama kiedyś mnie zapytała: Skąd możesz wiedzieć, że nie lubisz zupy pomidorowej, skoro nigdy jej nie próbowałaś? Może o to chodzi.

Tutaj się nie zgadzam... Pomidorowej mogę drugi raz nie zjeść, a dziecko jak jest to na całe życie... I zasługuje na 100% miłość.

Ja raczej chciałam spróbować wytłumaczyć skąd akcja na cudaczka. Nie za to, że ona nie ma dzieci, a za jej komentarz do sytuacji, o której nie ma pojęcia.
Wydaje mi się, że jej komentarz był zbędny. Z pewnością nie podniósł na duchu wkurzonej mamy.
0 0

bethan

Cytuj wiadomość#6171068 czwartek, 10 marzec 2016, 12:48:53
Są ludzie, którzy nigdy w życiu nie powinni robić prawa jazda. I nie robią, bo wiedzą, że to nie dla nich. Są też ludzie, którzy za nic w świecie nie chcą mieć dzieci. I nie mają. Z własnego wyboru. Nie oceniam tego. I chociaż nie rozumiem (bo mam całkiem inaczej), to akceptuję emotka  i daję każdemu prawo do życia w sposób, jaki mu się podoba.
Mam nadzieję, że się cudaczku nie gniewasz, ale podtrzymuję - nie wiesz, o czym mówisz. I to nie ma mieć wydźwięku pejoratywnego.
0 0

ziolko

Cytuj wiadomość#6171083 czwartek, 10 marzec 2016, 13:02:40
wkurza mnie, że przez własną głupotę straciłam 50 zł na BP emotka  
Ze 2 lata temu wygrałam w lokalnym radiu 2 karty na paliwo lub inne rzeczy ze stacji. Jedną zużyłam od razu, na jakieś płyny do szyb itp, a drugą zachomikowałam. Byłam pewna, że skoro mam 12 miesięcy od dnia aktywacji, którą mogę zrobić na stacji, to jest ważna cały czas. Do czasu, jak kilka dni temu chciałam coś kupić na BP (dodam, że normalnie nie korzystam z tej stacji, bo jest droga) a tu karta nieważna. Ja zdziwiona dlaczego... dziś zadzwoniłam do BP i okazało się, że karta była ważna do listopada 2014. Pytanie - jakim cudem?? skoro jej nie aktywowałam? I ludzie z BP nic nie mogą zrobić, bo nawet nie ja tą kartę kupowałam, tylko radio.. a radio nowej mi nie da, bo to było dawno i mieli ograniczoną pulę nagród. 
Echh...
Podsumowując, dobrze, że to tylko 50 zł, a nie więcej i postaram się więcej nie odkładać realizacji nagrody na później... wrrrr... 
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6171086 czwartek, 10 marzec 2016, 13:03:52
Oj wiedziałam, że gdy wrócę z zakupów, będzie jakaś jazda. Bo ktoś ośmielił się użyć słowa "dziecko", a to jest temat tabu.

Jestem z pokolenia, co ledwo słyszało o antykoncepcji i większość (o ile nie wszystkie) znane mi dzieciaki poczęte za mojej młodości to efekt pękniętej gumy i zawodnego kalendarzyka. Taki romantyzm odpowiedzialnego macierzyństwa, od którego mój styl życia jest gorszy zawsze i wszędzie.

Moje prywatne przemyślenie w kontekście "nie mam czasu": kiedyś rodziny były liczne i pod jednym dachem mieszkało kilka pokoleń. Jeden dbał o drugiego, a w domu siedziała często matka + babka + prababka, o ciotkach nie wspomnę. I każdy rodzeństwa miał przynajmniej szóstkę. To i nie problem był, żeby się jeden drugim zajął. Dziś jest zupełnie inaczej i to rodzi problemy.

Tak sobie myślę, że nie mam psa. Bo wydatki, bo brudno, bo wychodzić trzeba, bo nie mam jak zapewnić opieki na czas wyjazdu, bo szczekanie (a ściany u nas z papirusu, zaś właściciele budynku mieszkają pod nami). I tylko nie wiem, czy się przyznawać, bo może to nie są powody akceptowane społecznie  emotka
0 0

zezowaty_kot

Cytuj wiadomość#6171150 czwartek, 10 marzec 2016, 14:06:10
joan napisał(a):



Tak sobie myślę, że nie mam psa. Bo wydatki, bo brudno, bo wychodzić trzeba


;/ serio? Zawiodłam się, wydawałaś się być taką mądrą, uczciwą kobietą... A Ty nie masz psa i piszesz o tym publicznie... Zupełnie nie rozumiem Twoich powodów, jesteś egoistką i nie wiesz co to prawdziwa miłość! W dodatku nie masz psa ze schroniska a to jeszcze gorzej ;/
0 0

elotta

Cytuj wiadomość#6171153 czwartek, 10 marzec 2016, 14:11:11
Jeszcze niech ktoś napisze o tej szklance wody na starość...
0 0