Wkurza mnie...

|< << < 4327 4328 4329 4330 4331 43324333 4334 4335 4336 4337 > >> >|

mama2006

Cytuj wiadomość#6479431 środa, 4 kwietnia 2018, 17:09:35
chochliczka napisał(a):

Dzieki dziewczyny za dobre slowo.Jestem zalamana-a od niego to slysze tylkp jaka glupia jestem itd...

emotka emotka
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6479449 środa, 4 kwietnia 2018, 17:56:33
chochliczka napisał(a):

Dzieki dziewczyny za dobre slowo.Jestem zalamana-a od niego to slysze tylkp jaka glupia jestem itd...


Poszukaj porady prawnika, może są w Twojej okolicy jakieś bezpłatne konsultacje?
Na pewno ktoś miał podobny przypadek i da się znaleźć obszerne opisy ludzkich historii w necie.

Zastanawiam się, czy nie można tego podciągnąć pod oszustwo / wyłudzenie -> w końcu z jakiegoś powodu skłonił Cię do wzięcia/podżyrowania kredytu, zamiast zrobić to samodzielnie? I jeśli teraz w złej wierze nie płaci rat, chociaż stać go na to, bo pracuje lub posiada środki pieniężne lub majątek (samochód, działka, smartfon, aparat fotograficzny itp.)... może chce wystąpić u Elżbiety Jaworowicz?

Poza tym można go postraszyć, że sprawę przekazania mu pieniędzy z kredytu zgłosisz na US jako darowiznę od osoby niespokrewnionej, od której to darowizny on nie odprowadził stosownego podatku. I dopie* mu podatek, aż miło. Oczywiście trzeba by udowodnić, że wziął od Ciebie tę kasę, lecz zawsze się jakieś dowody znajdą, choćby smsy.

Niestety nie znam sprawy, niemniej absolutnie nie stoisz na straconej pozycji, on chce Cię tylko rozchwiać emocjonalnie, żebyś nie była mu się w stanie przeciwstawić - niedoczekanie jego! emotka

petunija1

Cytuj wiadomość#6479917 piątek, 6 kwietnia 2018, 16:43:56
Mam takiego pecha w losowaniach,że nawet nie wylosowali mnie do weryfikacji paragonu emotka emotka
Tak pół żartem,pół serio... emotka

pioge7

Cytuj wiadomość#6479926 piątek, 6 kwietnia 2018, 17:19:20
Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka
bruce 0

petunija1

Cytuj wiadomość#6479928 piątek, 6 kwietnia 2018, 17:28:13
pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

trzeba było towar oddać  emotka
pioge7 0

pioge7

Cytuj wiadomość#6479931 piątek, 6 kwietnia 2018, 17:37:09
petunija1 napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

trzeba było towar oddać  emotka

A tam cukierki dobre emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

Spróbuj opisać to w informacji do organizatora konkursu, ja podobnie miałam w biedronce z poprzednią akcją Wawel - kupiłam konkretne cukierki na wagę, a paragon wydrukował całkiem innego producenta i też miałam na początku spore problemy, aby mi to zaliczono. 

 Spróbuje... kurczę pierwszy sklep w którym znalazłem towar i taki opis emotka  a w misce z cukierkami info o konkursie i takie opisy 

wiesia30

Cytuj wiadomość#6479950 piątek, 6 kwietnia 2018, 19:12:00
[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej
0 0

pioge7

Cytuj wiadomość#6479951 piątek, 6 kwietnia 2018, 19:15:17
wiesia30 napisał(a):

[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej
to ja chyba mam z promocji emotka bo ta tańsza czerwona po 19.,90
0 0

wiesia30

Cytuj wiadomość#6479960 piątek, 6 kwietnia 2018, 19:33:44
pioge7 napisał(a):

wiesia30 napisał(a):

[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej


to ja chyba mam z promocji emotka bo ta tańsza czerwona po 19.,90 tak,tańsze,bo moje są po 25,90 emotka
0 0

bezaczek7

Cytuj wiadomość#6480105 sobota, 7 kwietnia 2018, 17:03:04
Wkurzaja mnie kasy ucinajace paragony lub nadruki na paragonach. Zglosilam kod hochland, poszlam poszukac paragonu, a tam ucieta do polowy data i nr, no nie moglo uciac pierwszej czy drugiej pozycji na paragonie, tak jak zwykle?  emotka  przepadl mi los do pieniedzy, ani naklejki przekleic na inne opakowanie, bo probowalam emotka  ech

taalvikki

Cytuj wiadomość#6480140 sobota, 7 kwietnia 2018, 21:00:06
"wygraj spotkanie z Lewandowskim"  emotka   naprawdę, każdego dnia coraz wyraźniej widzę, że ów człowiek, wraz ze swą panną, nie znają takich pojęć, jak umiar, ogłada, czy klasa. za pieniądze sprzedadzą już chyba wszystko, choć mają kasy tyle, że na parę żyć by wystarczyło. gdyby chociaż wykorzystywali to w bardziej szczytnych celach niż promocje szamponu, którym i tak zapewne włosów nie myją... 

vazzz

Cytuj wiadomość#6480161 sobota, 7 kwietnia 2018, 22:42:27
No cóż, przypadki chodzą po ludziach...
Postanowiłam dziś pojechać do Drogerii Natura zrobić zakupy na konkurs Jordan. Pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba i wstąpiliśmy do pobliskiego sklepu. Przy wejściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/

mia

Cytuj wiadomość#6480162 sobota, 7 kwietnia 2018, 22:51:18
vazzz napisał(a):

No cóż, przypadki chodzą po ludziach...
Postanowiłam dziś pojechać do Drogerii Natura zrobić zakupy na konkurs Jordan. Pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba i wstąpiliśmy do pobliskiego sklepu. Przy wejściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/

emotka To jest to cholerne prawo serii... Ale lada moment się odwróci! emotka Mocno przytulam.
I nie myśl nigdy, co by było gdyby...Tego nigdy nie wiesz. Może byłoby znacznie gorzej?

misiamarysia

Cytuj wiadomość#6480165 sobota, 7 kwietnia 2018, 23:04:20
mia napisał(a):

vazzz napisał(a):

No cóż, przypadki chodzą po ludziach...
Postanowiłam dziś pojechać do Drogerii Natura zrobić zakupy na konkurs Jordan. Pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba i wstąpiliśmy do pobliskiego sklepu. Przy wejściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/

emotka To jest to cholerne prawo serii... Ale lada moment się odwróci! emotka Mocno przytulam.
I nie myśl nigdy, co by było gdyby...Tego nigdy nie wiesz. Może byłoby znacznie gorzej?

Nie martw się, WOREK SAM SIĘ ROZWIĄŻE ( w sensie ten z problemami). Może wygrasz nowe auto? Może to znak? Za rok będziesz dzisiejszy dzień wspominać śmiejąc się do rozpuku. Żyjecie i macie siebie i tego się trzymaj !!! emotka

joan

Cytuj wiadomość#6480166 sobota, 7 kwietnia 2018, 23:23:41
vazzz - mam nadzieję, że wszystko Wam się ułoży i będziecie spać spokojnie, bez szamotania się z emocjami i rozpamiętywania przeszłości. Oby prędko! emotka

maria1980

Cytuj wiadomość#6480209 niedziela, 8 kwietnia 2018, 13:16:40
misiamarysia napisał(a):

ściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/


To i ja mam podobne poczucie winy (chociaż szkody mniejsze niż u Was)- wczoraj poprosiłam męża,żeby wypożyczył glebogryzarkę spalinową ,żeby szybko skopać działkę (bo przecież ja pracuje wciąż i rzadko mam wolne,więc lepiej szybko obsadzić działkę niż bawić się w tygodniowe ręczne kopanie) .Pojechał,wypożyczył,wsadził do auta, działkę przygotował pod sadzenie w 2 h, pojechał ,oddał i...potem okazało się ,że tymi elementami "zgryzał" lakier naszego żółtka,dość głęboko i chodzi teraz taki smutny.Ja miałam na to wywalone (bo przecież to tylko auto),ale teraz mi się udzieliło i tak myślę -szpadlem by tego nie porysował,więc trochę mojej winy ,że chciałam już ,szybko ...:(
0 0

Niebieska_Laguna

Cytuj wiadomość#6480213 niedziela, 8 kwietnia 2018, 14:19:07
Dowiedziałam się, że mój sąsiad opętany ciekawością, zazdrością i zawiścią, podszedł w końcu do kuriera i zapytał go: dlaczego tak często do mnie przyjeżdża i co mi przywozi... W dodatku z wieloma kurierami już się znam i gdy nikogo nie ma w domu, to zostawiają mi paczki. Po tym jak kuriera odjechał, sąsiad poszedł na nasz ganek i najprawdopodobniej sprawdzał od kogo są moje przesyłki. W końcu mógł potwierdzić swoją teorię, że wygrywam coś w konkursach i rozpowiada po ludziach, że "złamałam jakiś kod" i kradnę nagrody  emotka  Nie wiem - śmiać się czy płakać? No to niedługo może dostać zawału serca, bo zamówiłam sobie wielkie lustro, będzie biedaczek myślał, że to 60 calowy telewizor emotka

joan

Cytuj wiadomość#6480219 niedziela, 8 kwietnia 2018, 14:58:24
Niebieska_Laguna napisał(a):

(...) zamówiłam sobie wielkie lustro, będzie biedaczek myślał, że to 60 calowy telewizor emotka


Podstawi Ci nogę, żebyś miała siedem lat nieszczęść... emotka

taalvikki

Cytuj wiadomość#6480300 poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 00:15:28
Niebieska_Laguna napisał(a):

Dowiedziałam się, że mój sąsiad opętany ciekawością, zazdrością i zawiścią, podszedł w końcu do kuriera i zapytał go: dlaczego tak często do mnie przyjeżdża i co mi przywozi... W dodatku z wieloma kurierami już się znam i gdy nikogo nie ma w domu, to zostawiają mi paczki. Po tym jak kuriera odjechał, sąsiad poszedł na nasz ganek i najprawdopodobniej sprawdzał od kogo są moje przesyłki. W końcu mógł potwierdzić swoją teorię, że wygrywam coś w konkursach i rozpowiada po ludziach, że "złamałam jakiś kod" i kradnę nagrody  emotka  Nie wiem - śmiać się czy płakać? No to niedługo może dostać zawału serca, bo zamówiłam sobie wielkie lustro, będzie biedaczek myślał, że to 60 calowy telewizor emotka


haha, mój sąsiad też lubi mawiać, że "się ustawiliśmy". szkoda, że nie wie, ile wysiłku to wymaga i że wcale w paczce nie ma milionów, tylko np jakieś gadżety. ale wiadomo, wszędzie lepiej, niż u mnie. emotka

------------------------------------
nie wiem, jakie macie zdanie na ten temat, ale mnie irytują akcje typu: "wypróbuj, a jak się nie spodoba, bo zwrócimy ci kasę". bo widzę, że niektórzy wcale nie "próbują", tylko kupują, zużyją, a potem napiszą, że było ujowe. dla tych paru złotych. wolałabym to zamienić na, choćby, napisz rzetelną opinię.  tzn. ja wiem, że producenci i tak mają z tego zysk, ale - może jestem przeczulona - dla mnie jest to kiepski chwyt marketingowy. i smutny. 

azaflora

Cytuj wiadomość#6480302 poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 00:27:31
taalvikki napisał(a):

nie wiem, jakie macie zdanie na ten temat, ale mnie irytują akcje typu: "wypróbuj, a jak się nie spodoba, bo zwrócimy ci kasę". bo widzę, że niektórzy wcale nie "próbują", tylko kupują, zużyją, a potem napiszą, że było ujowe. dla tych paru złotych. wolałabym to zamienić na, choćby, napisz rzetelną opinię.  tzn. ja wiem, że producenci i tak mają z tego zysk, ale - może jestem przeczulona - dla mnie jest to kiepski chwyt marketingowy. i smutny.

Też miałam "obsmarować" Cilit ale się sprawdził emotka  odpuściłam.
Pamiętasz akcję zwrotu w Biedronce /to było małe piwko/, w Lidlu ludzie w samochodach przelewali, przekładali i wracali do kas, bo byli "niezadowoleni" - to był dopiero obciach. Żenada była przy wydawaniu gadżetów Coca coli w marketach za nakrętki, ludzie przynosili zabłocone, ohydne  emotka

|< << < 4327 4328 4329 4330 4331 43324333 4334 4335 4336 4337 > >> >|