Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

|< << < 4496 4497 4498 4499 4500 45014502 4503 4504 4505 4506 > >> >|

koniczynka123

Cytuj wiadomość#6587995 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:37:00
Też sie wkurzam na nauczycieli a mam ich 4 szt w rodzinie. Profesorkę francuskiego i profesora wloskiego.  A fakty są takie, że 10 z przodu juz dawno przekroczyli, już nie wspomne za jaką małą ilosc godzin , no ale tytuł robi swoje... Pozostale 2 bratowe uczą w szkołach średnich. 3 z przodu też już dawno miały ale jak widziałam jak nauka na studiach i kursach oraz testach egzaminacyjnych wygląda, to sama bym nie dala swych dzieci takim \"nauczycielom\" do nauczania. Poza tym jak można kończyć 8 kierunków emotka  ani z tego infotmatyk, ani hotelarz , ani logistyk, ani nawet magister...   Też mialam byc nauczycielką ale choroba sprawiła że potoczylo się inaczej.  I jestem wdzięczna za to losowi.  Ps.  A wg bratowych strajkują nie ze względu na pensje ale odgorną dyrektywe.
Faktycznie zarobki powinny być uzależnione od wiedzy i osiągnięć nauczyciela,  bo to co bylo w ostatnich latach to paranoja. A potem tacy niedouczeni niby uczą a efekty marne
Nauczycielka matematyki poproszona o wytłumaczenie sposobu wyliczeń odpowiedziała, że goni ją materiał i niech dzieciaki szukają korepetytora. Moja córka zostala z dziewczynami po zajęciach i 2 godz wytlumaczyla im co i jak, wszystkie zdały  poprawnie.  Wystarczy chcieć wytlumaczyc w zrozumiały sposób. Jak ktoś nie umie przekazać nabytej wiedzy to powinien zrezygnować z nauczania.
Wkurza mnie też w ocenianiu nauczycieli to \" słowo klucz\"- nie oceniana jest faktyczna wiedza ucznia ale dziwaczne odgorne normy.
Nauczyciele powinni sie wziąć rzetelnie do nauczania a rząd do reformy szkolnictwa i segregacji nauczycieli. Skoro chcą lepiej zarabiać niech i ich wykształcenie będzie rzetelne!!! 
kermit 0

@[email protected]

Cytuj wiadomość#6587996 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:47:05
tamlin111 napisał(a):

cleo25 napisał(a):

justfine napisał(a):

Pensje nauczycieli są oderwane od rzeczywistości, bo tylko w sektorze państwowym osoby z największym doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami oraz sukcesami krajowymi i międzynarodowymi (mówię o nauczycielach dyplomowanych, których znam i którzy inspirują mnie do rozwoju i stawania się lepszym belfrem) przy normalnym wymiarze godzin nie zobaczą na swoim wyciągu bankowym trójki z przodu (o wyższych liczbach nie wspominając). Popatrzcie, kto strajkuje - osoby z tytułami Nauczyciela Roku, członkowie grupy Superbelfrzy RP. To są prawdziwi giganci. Ci przeciętni, zasiedziali - oni nie będą strajkować, bo boją się zmiany status quo.

" Przy normalnym wymiarze godzin " - czyli ile ? 170-180h/ miesiąc emotka
Niech pokażą PIT wtedy każdy sobie policzy ile zarabiają miesięcznie. A w to, że nie mają "trójki" z przodu, nie wierzę emotka

Ja mogę podpowiedzieć, bo kilka dni temu rozliczałam, nauczycielka klas 1-3, wiek około 35 lat, jedno miejsce pracy, przychód roczny 64000zł.  


Mam podobne dane emotka W biurze rachunkowym żaden z rozliczanych przez nas w przeciągu ostatnich lat nauczycieli nie miał przychodu (w przeliczeniu na miesiąc) niższego nIz 5300 brutto co daje jakieś 3800 na rękę. Być może to przypadek.
kermit 0

madzia1-s

Cytuj wiadomość#6587997 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:49:35
koniczynka123 napisał(a):

Też sie wkurzam na nauczycieli a mam ich 4 szt w rodzinie. Profesorkę francuskiego i profesora wloskiego.  A fakty są takie, że 10 z przodu juz dawno przekroczyli, już nie wspomne za jaką małą ilosc godzin , no ale tytuł robi swoje... Pozostale 2 bratowe uczą w szkołach średnich. 3 z przodu też już dawno miały ale jak widziałam jak nauka na studiach i kursach oraz testach egzaminacyjnych wygląda, to sama bym nie dala swych dzieci takim \"nauczycielom\" do nauczania. Poza tym jak można kończyć 8 kierunków emotka  ani z tego infotmatyk, ani hotelarz , ani logistyk, ani nawet magister...   Też mialam byc nauczycielką ale choroba sprawiła że potoczylo się inaczej.  I jestem wdzięczna za to losowi.  Ps.  A wg bratowych strajkują nie ze względu na pensje ale odgorną dyrektywe.
Faktycznie zarobki powinny być uzależnione od wiedzy i osiągnięć nauczyciela,  bo to co bylo w ostatnich latach to paranoja. A potem tacy niedouczeni niby uczą a efekty marne
Nauczycielka matematyki poproszona o wytłumaczenie sposobu wyliczeń odpowiedziała, że goni ją materiał i niech dzieciaki szukają korepetytora. Moja córka zostala z dziewczynami po zajęciach i 2 godz wytlumaczyla im co i jak, wszystkie zdały  poprawnie.  Wystarczy chcieć wytlumaczyc w zrozumiały sposób. Jak ktoś nie umie przekazać nabytej wiedzy to powinien zrezygnować z nauczania.
Wkurza mnie też w ocenianiu nauczycieli to \" słowo klucz\"- nie oceniana jest faktyczna wiedza ucznia ale dziwaczne odgorne normy.
Nauczyciele powinni sie wziąć rzetelnie do nauczania a rząd do reformy szkolnictwa i segregacji nauczycieli. Skoro chcą lepiej zarabiać niech i ich wykształcenie będzie rzetelne!!! 


tylko też nie mieszajmy pojęć strajkują nauczyciele a nie pracownicy naukowo-dydaktyczni dla większości kojarzeni jako nauczyciele akademiccy. Ich praca dydaktyczna to tylko część "etatu". To zupełnie inna specyfika pracy. Inna historia...
0 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6587999 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:57:16
@[email protected] napisał(a):

tamlin111 napisał(a):

cleo25 napisał(a):

justfine napisał(a):

Pensje nauczycieli są oderwane od rzeczywistości, bo tylko w sektorze państwowym osoby z największym doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami oraz sukcesami krajowymi i międzynarodowymi (mówię o nauczycielach dyplomowanych, których znam i którzy inspirują mnie do rozwoju i stawania się lepszym belfrem) przy normalnym wymiarze godzin nie zobaczą na swoim wyciągu bankowym trójki z przodu (o wyższych liczbach nie wspominając). Popatrzcie, kto strajkuje - osoby z tytułami Nauczyciela Roku, członkowie grupy Superbelfrzy RP. To są prawdziwi giganci. Ci przeciętni, zasiedziali - oni nie będą strajkować, bo boją się zmiany status quo.

" Przy normalnym wymiarze godzin " - czyli ile ? 170-180h/ miesiąc emotka
Niech pokażą PIT wtedy każdy sobie policzy ile zarabiają miesięcznie. A w to, że nie mają "trójki" z przodu, nie wierzę emotka

Ja mogę podpowiedzieć, bo kilka dni temu rozliczałam, nauczycielka klas 1-3, wiek około 35 lat, jedno miejsce pracy, przychód roczny 64000zł.  


Mam podobne dane emotka W biurze rachunkowym żaden z rozliczanych przez nas w przeciągu ostatnich lat nauczycieli nie miał przychodu (w przeliczeniu na miesiąc) niższego nIz 5300 brutto co daje jakieś 3800 na rękę. Być może to przypadek.

To jest wynagrodzenie podstawowe plus nadgodziny. Żaden nauczyciel za goły etat nie będzie miał 3 z przodu:) nawet dyplomowany, chyba, że w gminie mają duże dodatki za wychowawstwo i jakieś dodatki wiejskie czy motywacyjne. Ale mam sporą styczność z nauczycielami i nie znam takiego, który za pracę bez nadgodzin  ma 3 tys. Za to każdy z nich chętnie przejdzie na pracę na etat 40 godzinny pod warunkiem, że w szkole będą mieć warunki na pracę biurową - tj. dostęp do biurka z komputerem, internetem i drukarką, żeby móc w spokoju przygotować i sprawdzić sprawdziany, uzupełnić dzienniki, arkusze i całą resztę biurokratycznego syfu, którym są zasypani i przygotować się do lekcji, a wszystkie szkolenia, rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami, konsultacje z rodzicami i międzyzespołowe, odpisywanie na maile i odbieranie telefonów od rodziców, kółka zainteresowań, przygotowania uczniów do konkursów i przedstawień, organizacja i same wycieczki, dyskoteki, przygotowywanie dekoracji i tablic tematycznych odbędzie się w ramach tych 40 godzin. Zapytajcie znajomych nauczycieli, czy nie woleliby takiego systemu:)

visserarthur

Cytuj wiadomość#6588000 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:59:02
Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.
0 0

@[email protected]

Cytuj wiadomość#6588002 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:06:56
zielonaszpilka napisał(a):

@[email protected] napisał(a):

tamlin111 napisał(a):

cleo25 napisał(a):

justfine napisał(a):

Pensje nauczycieli są oderwane od rzeczywistości, bo tylko w sektorze państwowym osoby z największym doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami oraz sukcesami krajowymi i międzynarodowymi (mówię o nauczycielach dyplomowanych, których znam i którzy inspirują mnie do rozwoju i stawania się lepszym belfrem) przy normalnym wymiarze godzin nie zobaczą na swoim wyciągu bankowym trójki z przodu (o wyższych liczbach nie wspominając). Popatrzcie, kto strajkuje - osoby z tytułami Nauczyciela Roku, członkowie grupy Superbelfrzy RP. To są prawdziwi giganci. Ci przeciętni, zasiedziali - oni nie będą strajkować, bo boją się zmiany status quo.

" Przy normalnym wymiarze godzin " - czyli ile ? 170-180h/ miesiąc emotka
Niech pokażą PIT wtedy każdy sobie policzy ile zarabiają miesięcznie. A w to, że nie mają "trójki" z przodu, nie wierzę emotka

Ja mogę podpowiedzieć, bo kilka dni temu rozliczałam, nauczycielka klas 1-3, wiek około 35 lat, jedno miejsce pracy, przychód roczny 64000zł.  


Mam podobne dane emotka W biurze rachunkowym żaden z rozliczanych przez nas w przeciągu ostatnich lat nauczycieli nie miał przychodu (w przeliczeniu na miesiąc) niższego nIz 5300 brutto co daje jakieś 3800 na rękę. Być może to przypadek.

To jest wynagrodzenie podstawowe plus nadgodziny. Żaden nauczyciel za goły etat nie będzie miał 3 z przodu:) nawet dyplomowany, chyba, że w gminie mają duże dodatki za wychowawstwo i jakieś dodatki wiejskie czy motywacyjne. Ale mam sporą styczność z nauczycielami i nie znam takiego, który za pracę bez nadgodzin  ma 3 tys. Za to każdy z nich chętnie przejdzie na pracę na etat 40 godzinny pod warunkiem, że w szkole będą mieć warunki na pracę biurową - tj. dostęp do biurka z komputerem, internetem i drukarką, żeby móc w spokoju przygotować i sprawdzić sprawdziany, uzupełnić dzienniki, arkusze i całą resztę biurokratycznego syfu, którym są zasypani i przygotować się do lekcji, a wszystkie szkolenia, rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami, konsultacje z rodzicami i międzyzespołowe, odpisywanie na maile i odbieranie telefonów od rodziców, kółka zainteresowań, przygotowania uczniów do konkursów i przedstawień, organizacja i same wycieczki, dyskoteki, przygotowywanie dekoracji i tablic tematycznych odbędzie się w ramach tych 40 godzin. Zapytajcie znajomych nauczycieli, czy nie woleliby takiego systemu:)


Oczywiście, że nie jest to tzw. "goła pensja" tylko faktyczny przychód z uwzględnieniem wszelkich dodatków.
0 0

koniczynka123

Cytuj wiadomość#6588011 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:15:02
madzia1-s napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Też sie wkurzam na nauczycieli .....


tylko też nie mieszajmy pojęć strajkują nauczyciele a nie pracownicy naukowo-dydaktyczni dla większości kojarzeni jako nauczyciele akademiccy. Ich praca dydaktyczna to tylko część "etatu". To zupełnie inna specyfika pracy. Inna historia...

Dlatego 90% mojej wypowiedzi jest o nauczycielkach w szkole średniej. Obie pracują kilkanaście lat, wykładają kilka przedmiotów choć to tygodniowo obecnie 18 godz. I gwarantuję, że 3 tys zarabiały już dawno, zawsze za mniej niż 20 godz/tyg. Mnie jednak bardziej boli fakt kształcenia się nauczycieli. Pojechałam z 3 studiującymi dodatkowe kierunki nauczycielkami(dzięki ich uprzejmości) do Kielc, do znajomej z konkursów emotka Zamiast nauczania (w czasie wykładów) zwiedzały miasto, kiedy mnie zobaczyły zdziwione stwierdziły, że lekki temat i nie muszą siedzieć na wykładach. W powrotnej drodze opowiadały w aucie jak koleżanki nieobecnym znajomym pisały testy, a to nie była pierwsza taka sytuacja. Wtedy mówiły, że studia dofinansowuje im szkoła, w której uczą. Teraz słyszę, że studia były drogie (no chyba że miały na myśli nocleg w tanich kwaterach)- niestety mamy wielu kiepskich nauczycieli i podwyżka powinna być adekwatna do wiedzy i osiągnięć, a nie każdemu niedoukowi po 30% podwyżki- za co?!
0 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6588013 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:22:13
visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 
0 0

visserarthur

Cytuj wiadomość#6588017 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:30:57
zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 

No tak, ale chodziło mi o to, że strajkujący ujawniają zapewne tylko podstawę, a jak widać na "moim" przykładzie (z dodatkami) jest tego więcej...
0 0

kermit

Cytuj wiadomość#6588021 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:39:44
zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 

A z jakiego niby ten przychód jest stosunku, jak nie ze stosunku pracy?? Nie jest to zasadnicza pensja, ale z uwzględnieniem dodatków, które nauczyciel dostaje co miesiąc (i nie są to jak przypuszczam żadne nadgodziny, tylko jakieś dodatki za wychowawstwo, stażowe itp.) Dla mnie to nieistotne...Ttakie wynagrodzenie otrzymuje? Otrzymuje, więc jakie to ma znaczenie co się w nim zawiera?

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6588029 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 13:55:23
kermit napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 

A z jakiego niby ten przychód jest stosunku, jak nie ze stosunku pracy?? Nie jest to zasadnicza pensja, ale z uwzględnieniem dodatków, które nauczyciel dostaje co miesiąc (i nie są to jak przypuszczam żadne nadgodziny, tylko jakieś dodatki za wychowawstwo, stażowe itp.) Dla mnie to nieistotne...Ttakie wynagrodzenie otrzymuje? Otrzymuje, więc jakie to ma znaczenie co się w nim zawiera?

Czyli jeżeli podstawy masz 1800 ale robisz jeszcze po 5 nadgodzin w tygodniu i pójdziesz po podwyzke do szefa to on CI powie, ale jaka podwyzke, przecież zarabia Pan 2,5 tys, co z tego, że z 5 nadgodzinami to to jest ok? no chyba nie emotka
Znajoma nauczycielka, dyplomowana, 2 kierunki studiów magisterskich, 3 kierunki podyplomowe, po 25 latach pracy dostaje miesięcznie 2700 zł na rękę  ze wszystkimi dodatkami - wychowawstwo, motywacyjny, stażowe. I nie ma możliwości już zwiększenia tej kwoty w żaden sposób. Ona nie strajkuje, ale nie dlatego, że nie uważa, że nie zasługuje na podwyżkę, bo uważa że to sa śmieszne pieniądze za ilość pracy, ale dlatego, że jest wychowawcą w 8 klasie i nie chce robić strajku kosztem swoich wychowanków. Ale to nauczyciel starej daty, prowadzi wolontaryjnie dwa dodatkowe kółka zainteresowań, bo miała tylu chętnych, że na jednym miejsc brakło;)
Ona uważa, a ja się z nią zgadzam, że ten strajk powinien odbyć się kilka lat temu, a obecnie to jest strajk głównie polityczny. Pan Broniarz robi swoje interesy, a nauczyciele za tym poszli, bo od lat są sfrustrowani. Powinni oprócz żądań podwyżki, żądać przede wszystkim głębokiej reformy szkolnictwa
0 0

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6588042 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:10:15
visserarthur napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 

No tak, ale chodziło mi o to, że strajkujący ujawniają zapewne tylko podstawę, a jak widać na "moim" przykładzie (z dodatkami) jest tego więcej...

Tak, ujawniają pensję bez nadgodzin emotka  Wśród nauczycieli, których znam, a jest to naprawdę duża grupa, bo i w rodzinie i w pracy mam z nimi styczność pensje za etat plus dodatki tj. wychowawstwo, stażowe i motywcyjne (nie znam żadnego nauczyciela ze wsi a oni mają chyba jeszcze jakieś dodatki wiejskie) pensje wyglądaja tak:
stażyści maks. 1800 zł (to jest już z dodatkami emotka
wypłat nauczycieli kontraktowych nie znam
mianowani do 2500 zł (z dodatkami)
dyplomowani do 2800 (z dodatkami)
Naprawdę uważacie, że to jest ok? Zanim mój syn pójdzie do szkoły minie jeszcze kilka lat, ale ja nie chcę, żeby uczył go nauczyciel, który zarabia mniej niż osoba na kasie, osoba pracująca w magazynie, ochronie czy student w call center. Bo jeżeli takie są pensje, to kto pójdzie teraz na nauczyciela? tylko ci którzy gdzie indziej się nie nadają, czyli nie oszukujmy się - najgorsi.
W szkole dzieci spędzają mnóstwo czasu, szkoła ma niesamowicie ważne zadanie - konieczne jest, żeby nauczycielami byli ludzie kompetentni i zaangazowani. Ale to dostaniemy tylko jak zapłacimy. Niestety podwyższonymi pensjami będziemy też przez kilkanaście lat raczyć sporo miernot, ale jak pensje pójdą w górę to do zawodu nauczyciela będą wchodzić ludzie wykwalifikowani, bo zacznie im się to opłacać. I w końcu miernoty zostaną wyparte na rzecz nauczycieli z powołania.
Żeby nie było, uważam, że i pani na kasie i ochroniarz i osoba w magazynie powinni zarabiać godnie. Ale jednak pensje są zróżnicowane i jedni zarabiają więcej a inni mniej, adekwatnie do wykształcenia i odpowiedzialności. I jednak nauczyciel powinien być w tej grupie, która zarabia więcej. Takie jest moje zdanie emotka

jorunn2010

Cytuj wiadomość#6588049 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:21:35
Uzupełnię Twój wpis o kontraktowego - 2270 (z dodatkami) we Wrocławiu
0 0

nanajka81

Cytuj wiadomość#6588054 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:26:49
zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Mój były nauczyciel, radny, w oświadczeniu majątkowym wskazuje dochód z tytułu stosunku pracu 72000, jego żona 80000. Czy to tak mało patrząc ile wynosi płaca minimalna...? W tym wszystkim mowa jest chyba zawsze TYLKO o podstawie. Inna bajka, ale na Uniwersytecie prodziekan nam kiedyś opowiadała, że mają podstawę, a do tego od każdej godziny zajęć, prawa autorskie od każdego wykładu, za seminarium za każdego studenta... Nauczyciel też różne dodatki ma.

Nie, przychód ze stosunku pracy to wszystko co z tej pracy dostał, więc nadgodziny też. no uniwersytety to inna bajka dlatego oni nie strajkuja:) 

No tak, ale chodziło mi o to, że strajkujący ujawniają zapewne tylko podstawę, a jak widać na "moim" przykładzie (z dodatkami) jest tego więcej...

Tak, ujawniają pensję bez nadgodzin emotka  Wśród nauczycieli, których znam, a jest to naprawdę duża grupa, bo i w rodzinie i w pracy mam z nimi styczność pensje za etat plus dodatki tj. wychowawstwo, stażowe i motywcyjne (nie znam żadnego nauczyciela ze wsi a oni mają chyba jeszcze jakieś dodatki wiejskie) pensje wyglądaja tak:
stażyści maks. 1800 zł (to jest już z dodatkami emotka
wypłat nauczycieli kontraktowych nie znam
mianowani do 2500 zł (z dodatkami)
dyplomowani do 2800 (z dodatkami)
Naprawdę uważacie, że to jest ok? Zanim mój syn pójdzie do szkoły minie jeszcze kilka lat, ale ja nie chcę, żeby uczył go nauczyciel, który zarabia mniej niż osoba na kasie, osoba pracująca w magazynie, ochronie czy student w call center. Bo jeżeli takie są pensje, to kto pójdzie teraz na nauczyciela? tylko ci którzy gdzie indziej się nie nadają, czyli nie oszukujmy się - najgorsi.
W szkole dzieci spędzają mnóstwo czasu, szkoła ma niesamowicie ważne zadanie - konieczne jest, żeby nauczycielami byli ludzie kompetentni i zaangazowani. Ale to dostaniemy tylko jak zapłacimy. Niestety podwyższonymi pensjami będziemy też przez kilkanaście lat raczyć sporo miernot, ale jak pensje pójdą w górę to do zawodu nauczyciela będą wchodzić ludzie wykwalifikowani, bo zacznie im się to opłacać. I w końcu miernoty zostaną wyparte na rzecz nauczycieli z powołania.
Żeby nie było, uważam, że i pani na kasie i ochroniarz i osoba w magazynie powinni zarabiać godnie. Ale jednak pensje są zróżnicowane i jedni zarabiają więcej a inni mniej, adekwatnie do wykształcenia i odpowiedzialności. I jednak nauczyciel powinien być w tej grupie, która zarabia więcej. Takie jest moje zdanie emotka


Pani na kasie ma zupelnie inna prace niż nauczyciel. Uzeranie sie z ludzmi (bo sorry ale klienci często sa bardzo upierdliwi) pilnowanie kasy (bo jak manko jakies to zaraz ci z wyplaty zabiora) ukladanie i przewalanie towaru, który wcale lekki nie jest, ciagle sie ucza kodow nowych produktow, i pewnie wiele, wiele innych, z tego co widzialam maja jakies kolo 2700 na reke (biedronka). Nie sadze ze kiedys dojdzie do tego ze ludzie beda wybierac prace w Biedronce zamiast bycie nauczycielem. Nie kazdy nadaje sie na kasę. Nie kazdy nadaje sie na nauczyciela. Ludzi jest sporo i są różni. Wiadomo, kazdy chce godnie zyc i godnie zarabiac, nie kazdy ma szansę się kształcić (studia kosztują nawet jak są bezpłatne... emotka ) Zależy gdzie się trafi. Byłam kiedyś na stażu w urzędzie pracy - normalnie krew zalewa jak się widzi że ich praca to wpisanie kolejnej wizyty bezrobotnemu oraz granie w kulki albo oplotkowywanie siebie nawzajem...

joan

Cytuj wiadomość#6588060 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:33:02
Kwoty, kwoty, kwoty.
Za.
Ile.
Godzin.
To.
Jest.
Obliczone?
Chyba się nigdy nie dowiem...

Mój facet zarabia w standardowym trybie pracy (40h tygodniowo) kwotę X. Nie pasuje mu ta kwota. Dorabia więc W PIĘCIU innych miejscach. Bierze też zastępstwa. Dla przykładu: w ubiegłym tygodniu miał 10h dodatkowych. Jest na umowie zlecenie, o chociaż jednym płatnym dniu urlopu może zapomnieć. Bite 8h pracuje głosem. W pracy standardowej -> procedur tyle, że można by to wydać w kilku tomach + ciągle coś nowego wskakuje, spróbuj się nie dokształcać. W pracy dodatkowej -> przygotowanie do zajęć w domu plus dojazdy. Na szczęście w każdej chwili może to rzucić. Nie jest nauczycielem, ofkoz. Bo nie-nauczyciele: są pozbawieni prawa do urlopu i ochrony jakiejkolwiek oraz dorabiają by osiągnąć kwoty, które im odpowiadają. I tak się toczy ich codzienność, po prostu.
kermit 0

anialistopad

Cytuj wiadomość#6588062 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:34:54
Nauczyciele heh , jak dziecko podejdzie ,by ten mu coś wytłumaczył to co? Mój syn dostaje uwagę za przeszkadzanie w prowadzeniu lekcji i to samo inni uczniowie. A teraz dzieci maja cierpieć za to i odrabiać w wakacje. Ja wszystko rozumiem,ze chcą godnie zarabiać,ale dlaczego kosztem dzieci? Za byle co wstawiają uwagi i dzwonią do rodziców,to my rodzice siedzimy z nimi po szkole i odrabiamy lekcje ,tłumaczymy to czego nauczyciel nie chciał,nie potrafił,nie wiem. Wkurza mnie ta cała sytuacja,bo dla mnie to jest zwykle wymuszenie,bo ja chce. Nie popieram strajków ,ani nauczycieli,ani innych branż .

reniii

Cytuj wiadomość#6588078 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 15:18:20
anialistopad napisał(a):

Nauczyciele heh , jak dziecko podejdzie ,by ten mu coś wytłumaczył to co? Mój syn dostaje uwagę za przeszkadzanie w prowadzeniu lekcji i to samo inni uczniowie. A teraz dzieci maja cierpieć za to i odrabiać w wakacje. Ja wszystko rozumiem,ze chcą godnie zarabiać,ale dlaczego kosztem dzieci? Za byle co wstawiają uwagi i dzwonią do rodziców,to my rodzice siedzimy z nimi po szkole i odrabiamy lekcje ,tłumaczymy to czego nauczyciel nie chciał,nie potrafił,nie wiem. Wkurza mnie ta cała sytuacja,bo dla mnie to jest zwykle wymuszenie,bo ja chce. Nie popieram strajków ,ani nauczycieli,ani innych branż .

Jak nie pasi wrota otwarte ale gdzie nauczyciele będą mieć lepiej jakby zobaczyli  pracę innych nauczycieli którzy pracują w sprywatyzowanych szkołach po 40 godzin tygodniowo jak większość pracujących na etacie i za jaką kasę marną bez tych przywilejów wszystkich to by im kopary poopadały z wrażenia i by się skończyło to biadolenie.

aleks1983

Cytuj wiadomość#6588109 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 16:21:24
Wielkie sprzątanie 
Kawał....Nie napiszę czego
Wygrałam 500 zl wysłałam paragon, straciłam prawo do nagrody bo mam gbb discrett A nie glade 
Dzwonoe mówię że pójdę i potwierdzę A Pani mówi że już straciłam prawo do nagrody
Mówię, tłumacze że to mail zwrotny że mam jeszcze 2 dni, że dosle A Pani że nie...nosz k.....jeszcze pewnie karniaka dostanę 

grandprix

Cytuj wiadomość#6588114 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 16:48:06
anialistopad napisał(a):

Nauczyciele heh , jak dziecko podejdzie ,by ten mu coś wytłumaczył to co? Mój syn dostaje uwagę za przeszkadzanie w prowadzeniu lekcji i to samo inni uczniowie. A teraz dzieci maja cierpieć za to i odrabiać w wakacje. Ja wszystko rozumiem,ze chcą godnie zarabiać,ale dlaczego kosztem dzieci? Za byle co wstawiają uwagi i dzwonią do rodziców,to my rodzice siedzimy z nimi po szkole i odrabiamy lekcje ,tłumaczymy to czego nauczyciel nie chciał,nie potrafił,nie wiem. Wkurza mnie ta cała sytuacja,bo dla mnie to jest zwykle wymuszenie,bo ja chce. Nie popieram strajków ,ani nauczycieli,ani innych branż .

Gdyby moje dziecko przynosiło uwagi za złe zachowanie i przychodziło do domu nie wiedząc, co było omawiane w szkole, to byłoby dla mnie jasne, że nie uważa i przeszkadza. Nie tylko nauczycielowi, ale i innym dzieciom, które przez niego muszą siedzieć po lekcjach dużo dłużej nad książkami, bo nauczyciel zamiast uczyć musi uspakajać rozwydrzonych uczniów. I poniosło by za to konsekwencje. Ale łatwiej obarczyć winą nauczyciela niż siebie, jak widać.

ziolko

Cytuj wiadomość#6588119 poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 17:01:45
reniii napisał(a):

Jak nie pasi wrota otwarte ale gdzie nauczyciele będą mieć lepiej jakby zobaczyli  pracę innych nauczycieli którzy pracują w sprywatyzowanych szkołach po 40 godzin tygodniowo jak większość pracujących na etacie i za jaką kasę marną bez tych przywilejów wszystkich to by im kopary poopadały z wrażenia i by się skończyło to biadolenie.

Skoro tak biadolisz na biadolenie innych, to chociaż miej szacunek do czytających twoje wypowiedzi i używaj ZNAKÓW PRZESTANKOWYCH! 
Wiesz, jak ciężko czyta się takie wypowiedzi? Często nie wiadomo, jak je odbierać, bo czyta się jednym tchem i nie wiadomo, gdzie miałaby być kropka a gdzie przecinek.
Chyba, że nie uważałaś na lekcjach polskiego i nie znasz tak podstawowych zasad pisowni? emotka
|< << < 4496 4497 4498 4499 4500 45014502 4503 4504 4505 4506 > >> >|