Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

FBilona

Cytuj wiadomość#6649552 czwartek, 17 październik 2019, 22:05:51
joan napisał(a):

luki28 napisał(a):

Jak zwykle tylko ja i ja... i moje dzieci. Pomyśl też o innych. Starszy człowiek pewnie tyrał całe życie, odchował dzieci, nikt mu złotówki nie dołożył, a teraz za głodową emeryturę musi przeżyć, kupić leki, a za bochenek chleba wkrótce zabulić z 10zł. A tu jeszcze państwo urządza sobie rozdawnictwo na wielką skalę, żeby kupić głosy wyborców. (...)


To mógł dzieci nie mieć, majstrowanie dzieci nie było i nie jest obowiązkiem żadnego z obywateli RP.
Wysokość emerytury wynika z zarobków - jaką pracę wybrał, taką ma emeryturę.
Gdzie tu \"niesprawiedliwość społeczna\"?

Pracodawcy  co do złotówki odprowadzali podatki od dochodu męża. Kolega jego zawsze na prywaciznie, różnie bywało, dobrze zarabiał i w gorszych czasach mało. Ale zawsze odprowadzal minimum. Teraz jest na rencie i żale na rząd i wszystkich świętych że tak mało dostaje renty. 

taalvikki

Cytuj wiadomość#6649565 czwartek, 17 październik 2019, 23:00:42
FBilona napisał(a):

joan napisał(a):

luki28 napisał(a):

Jak zwykle tylko ja i ja... i moje dzieci. Pomyśl też o innych. Starszy człowiek pewnie tyrał całe życie, odchował dzieci, nikt mu złotówki nie dołożył, a teraz za głodową emeryturę musi przeżyć, kupić leki, a za bochenek chleba wkrótce zabulić z 10zł. A tu jeszcze państwo urządza sobie rozdawnictwo na wielką skalę, żeby kupić głosy wyborców. (...)


To mógł dzieci nie mieć, majstrowanie dzieci nie było i nie jest obowiązkiem żadnego z obywateli RP.
Wysokość emerytury wynika z zarobków - jaką pracę wybrał, taką ma emeryturę.
Gdzie tu "niesprawiedliwość społeczna"?


co do braku obowiązku posiadania dzieci - pełna zgoda. dalej już średnio.

bo jednak emerytura ZUSowska to jakaś kpina i wcale nie jest tak, że kto ile odłożył pieniędzy, tyle ich dostaje. poza tym, taki emeryt, gdy wydaje pieniądze z emerytury, dokłada się - nie z własnej woli - do państwowego rozdawnictwa, które promuje głównie dzieci i dzieciatych. i to jest niesprawiedliwe. bo, gdzie nie spojrzeć: 500 plus, 300 plus, karty dużej rodziny, zniżki dla dzieci. dzieci i dzieci i dzieci. to już pod paranoję podchodzi.

taalvikki

Cytuj wiadomość#6649566 czwartek, 17 październik 2019, 23:09:06
anialistopad napisał(a):

Z tym 500 plus to sa jaja ,kolezanka kiedys mi powiedziala masz 500 plus to cie stac. Mysle sobie ok ,poczekam,az Ty bedziesz miala dzieci i urodziły sie im blizniaki. Z czasem zaczela narzekac,ze malo kasy,ze musi wrocic do pracy,bo maz za duzo nie zarabia, a dzieci kosztuja,.To jej powiedzialam masz 500 plus stac cie na wszystko i wiecie co? Obrazila sie na mnie i od prawie roku sie nie odzywa


ależ mnie śmieszą takie teksty: "poczekaj, aż Ty będziesz miała". ja np. NIE BĘDĘ MIAŁA i w związku z tym sobie nie życzę, by państwo zabierało MOJE pieniądze na to, by tym, którzy się płodzą, a ich na to nie stać, dawać datki na ich bombelki. TYLE. 

bethan

Cytuj wiadomość#6649567 czwartek, 17 październik 2019, 23:25:51
taalvikki napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Z tym 500 plus to sa jaja ,kolezanka kiedys mi powiedziala masz 500 plus to cie stac. Mysle sobie ok ,poczekam,az Ty bedziesz miala dzieci i urodziły sie im blizniaki. Z czasem zaczela narzekac,ze malo kasy,ze musi wrocic do pracy,bo maz za duzo nie zarabia, a dzieci kosztuja,.To jej powiedzialam masz 500 plus stac cie na wszystko i wiecie co? Obrazila sie na mnie i od prawie roku sie nie odzywa


ależ mnie śmieszą takie teksty: "poczekaj, aż Ty będziesz miała". ja np. NIE BĘDĘ MIAŁA i w związku z tym sobie nie życzę, by państwo zabierało MOJE pieniądze na to, by tym, którzy się płodzą, a ich na to nie stać, dawać datki na ich bombelki. TYLE. 

Brzmisz jak z forum eM..a 


Ale wiesz, że np. na utrzymanie dróg i wiele innych też idzie kasa z podatków?
No wiem, zaraz powiesz, że Ty nie tankujesz, he he.

vanillasky-2017

Cytuj wiadomość#6649569 czwartek, 17 październik 2019, 23:37:50
Nie tyle wkurza, co dziwi i zastanawia...

https://www.e-konkursy.info/konkurs/wygraj-sluchawki-corsair-virtuoso-rgb-wireless-se.html

W dzisiaj kończących się powyższy konkurs a z regulaminu wynika, że był do wczoraj...
0 0

kermit

Cytuj wiadomość#6649570 czwartek, 17 październik 2019, 23:41:10
taalvikki napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Z tym 500 plus to sa jaja ,kolezanka kiedys mi powiedziala masz 500 plus to cie stac. Mysle sobie ok ,poczekam,az Ty bedziesz miala dzieci i urodziły sie im blizniaki. Z czasem zaczela narzekac,ze malo kasy,ze musi wrocic do pracy,bo maz za duzo nie zarabia, a dzieci kosztuja,.To jej powiedzialam masz 500 plus stac cie na wszystko i wiecie co? Obrazila sie na mnie i od prawie roku sie nie odzywa


ależ mnie śmieszą takie teksty: "poczekaj, aż Ty będziesz miała". ja np. NIE BĘDĘ MIAŁA i w związku z tym sobie nie życzę, by państwo zabierało MOJE pieniądze na to, by tym, którzy się płodzą, a ich na to nie stać, dawać datki na ich bombelki. TYLE. 


Tylko niestety to właśnie te czyjeś "bombelki" będą pracować w przyszłości na Twoją emeryturę.
I filar polskiego systemu emerytalnego ma charakter repartycyjny. Oznacza to, że składki obecnie pracujących nie są gromadzone na ich emerytury, ale są przeznaczane na świadczenia dla aktualnych emerytów. Twoja emerytura będzie zaś wypłacana ze składek osób pracujących w przyszłości. Są co prawda jeszcze II i III filar, ale z tego co się orientuję nieobowiązkowe.
Trzeba mieć tego świadomość. Np. takie przez wiele osób krytykowane emerytury dla matek, które nigdy nie pracowały, a urodziły i wychowały co najmniej czwórkę dzieci (mama 4+ czy coś podobnego). Paradoksalnie one zrobiły dla systemu emerytalnego więcej niż gdyby pracowały...Bo te dzieci zasuwają teraz na czyjeś emerytury. A sytuacja demograficzna jest jaka jest.
Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.

kukuleczka

Cytuj wiadomość#6649571 czwartek, 17 październik 2019, 23:46:36
Z naszych podatków opłacane jest wszystko- drogi, 500+, szpitale i szereg innych rzeczy. Wg mnie trochę glupi argument jak ktoś mowi, ze nie życzy sobie zeby z jego pieniędzy szło 500+.
Idąc tym tokiem myślenia, ja musiałabym narzekać, że moje pieniądze ida na służbę zdrowia- a od kilku lat korzystam tylko z prywatnych przychodni. Musiałabym narzekać również, ze pieniądze idą na obronność państwa- a jakoś nikt mnie nie obronił parę lat temu jak zostałam okradziona. Na osiedlu również nie czuję się w 100% bezpieczna. Musiałabym również narzekać, ze moje pieniądze idą na autostrady, choć w ogole nimi nie jeżdżę. Płacę również za nowe budynki państwowe, chociaż sama spłacam kredyt za swoje mieszkanie. Przykładów można mnożyć. Płacimy za wszystko, niestety tak to funkcjonuje, jedno napędza drugie.

Sama nie mam dzieci, oczywiście wkurza mnie że wszystko drożeje w związku z tym świadczeniem, ale nie mam jakoś bólu d**y o to, ze moja sąsiadka czy koleżanka dostaje 500 czy 1000 miesięcznie. Wkurza mnie wiele rzeczy w tym państwie, ale nie dajmy się zwariować, bo podatki to naturalna rzecz w każdym narodzie.

kermit

Cytuj wiadomość#6649573 czwartek, 17 październik 2019, 23:51:49
malenka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

no i to jest ta obłuda 500+. Bogacze biorą choć im to na waciki wystarczy, biedaki biorą bo mają szansę przeżyć i dać coś więcej dzieciom. wszyscy na to psioczą ale biorą i wydają.

Ale dlaczego bogaczce mają nie brać? Przecież tak jak wszyscy płacą podatki. A w zasadzie nie jak wszyscy, bo bogacze płacą wyższe podatki, dzięki którym m. in. finansowane są programy socjalne. Załóżmy, że pracujesz po 12-14h dziennie codziennie, bo powiedzmy chcesz żyć na wyższym poziomie. Czy uważasz, że uczciwe jest opodatkowanie części Twoich dochodów na poziomie 32% tylko dlatego, że jesteś bardziej pracowita niż załóżmy Twój sąsiad, który woli pracować tylko 5 dni w tygodniu po 8h dziennie a weekendy i święta mieć wolne? Dwie najbardziej nielubiane przez Polaków grupy: bogacze i przedsiębiorcy. Ci pierwsi na pewno złodzieje, ci drudzy na pewno oszuści i zwolennicy niewolnictwa. Ja jednak jestem zwolennikiem powiedzenia: "Jak dają to brać, jak biją to uciekać".


W pełni się zgadzam. Właśnie tym "bogaczom" się wg mnie to pińcetplus należy, bo wysokie podatki płacą, a nie nierobom, którym się nie chce ruszyć do roboty. Generalnie powinien być moim zdaniem taki warunek wypłaty tego świadczenia, że przynajmniej jeden z rodziców pracuje i płaci podatki.

onmyown

Cytuj wiadomość#6649574 czwartek, 17 październik 2019, 23:54:24
kermit napisał(a):

taalvikki napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Z tym 500 plus to sa jaja ,kolezanka kiedys mi powiedziala masz 500 plus to cie stac. Mysle sobie ok ,poczekam,az Ty bedziesz miala dzieci i urodziły sie im blizniaki. Z czasem zaczela narzekac,ze malo kasy,ze musi wrocic do pracy,bo maz za duzo nie zarabia, a dzieci kosztuja,.To jej powiedzialam masz 500 plus stac cie na wszystko i wiecie co? Obrazila sie na mnie i od prawie roku sie nie odzywa


ależ mnie śmieszą takie teksty: "poczekaj, aż Ty będziesz miała". ja np. NIE BĘDĘ MIAŁA i w związku z tym sobie nie życzę, by państwo zabierało MOJE pieniądze na to, by tym, którzy się płodzą, a ich na to nie stać, dawać datki na ich bombelki. TYLE. 

Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.

O to to... czasem człek ma wrażenie, że pomylił fora... 

Gość gryfnobabka

Cytuj wiadomość#6649575 piątek, 18 październik 2019, 00:03:27
onmyown napisał(a):

kermit napisał(a):

taalvikki napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Z tym 500 plus to sa jaja ,kolezanka kiedys mi powiedziala masz 500 plus to cie stac. Mysle sobie ok ,poczekam,az Ty bedziesz miala dzieci i urodziły sie im blizniaki. Z czasem zaczela narzekac,ze malo kasy,ze musi wrocic do pracy,bo maz za duzo nie zarabia, a dzieci kosztuja,.To jej powiedzialam masz 500 plus stac cie na wszystko i wiecie co? Obrazila sie na mnie i od prawie roku sie nie odzywa


ależ mnie śmieszą takie teksty: "poczekaj, aż Ty będziesz miała". ja np. NIE BĘDĘ MIAŁA i w związku z tym sobie nie życzę, by państwo zabierało MOJE pieniądze na to, by tym, którzy się płodzą, a ich na to nie stać, dawać datki na ich bombelki. TYLE. 

Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.

O to to... czasem człek wrażenie, że pomylił fora... 


No właśnie. Mi wystarczy, że mam w pracy koleżankę z pieluszkowym zapaleniem mózgu i codziennie słucham w kółko dzidzia, córcia, dziecko.
A niestety nawet tu się nie da odetchnąć. Są przecież wątki przedszkolaki i konkursowiczki w ciąży i tam można o dzieciach pisać do woli. Ale są też osoby, które bez mała w co drugim poście muszą wpleść cokolwiek na temat dziecka bez względu na wątek, w którym piszą.

nanajka81

Cytuj wiadomość#6649582 piątek, 18 październik 2019, 07:13:25
gryfnobabka napisał(a):


Gdy byłam młodsza i bezdzietna też mnie wkurzali ludzie którzy ciągle tylko o dzieciach gadali. Totalnie inny świat. Dopiero gdy swoje urodziłam otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. A jak zaczęły rosnąć i chodzić i do przedszkola i do szkoły zrozumiałam jak ciężko matce jest pogodzić pewne rzeczy szczególnie gdy to ona musi rano dzieci obudzić, ubrać, umyć, nakarmić, zaprowadzić do dwóch różnych miejsc, siebie ogarnąć, zdążyć do pracy i być w tej pracy w pełni sprawna choć jest niewyspana bo przy małych dzieciach rzadko kiedy można przespać noc. 500+ to tak naprawdę opłaty na/za dziecko - wiadomo każdy używa tego wg własnego uznania ale w obecnym świecie to jest naprawdę niewiele.

Forum to forum - każdy ma prawo napisać sobie w tym wątku co go wkurza, często go czytam i właściwie dopiero pierwszy raz tu taka dłuższa dyskusja o dzieciach się pojawiła.  

Gość gryfnobabka

Cytuj wiadomość#6649588 piątek, 18 październik 2019, 08:12:58
nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):


Gdy byłam młodsza i bezdzietna też mnie wkurzali ludzie którzy ciągle tylko o dzieciach gadali. Totalnie inny świat. Dopiero gdy swoje urodziłam otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. A jak zaczęły rosnąć i chodzić i do przedszkola i do szkoły zrozumiałam jak ciężko matce jest pogodzić pewne rzeczy szczególnie gdy to ona musi rano dzieci obudzić, ubrać, umyć, nakarmić, zaprowadzić do dwóch różnych miejsc, siebie ogarnąć, zdążyć do pracy i być w tej pracy w pełni sprawna choć jest niewyspana bo przy małych dzieciach rzadko kiedy można przespać noc. 500+ to tak naprawdę opłaty na/za dziecko - wiadomo każdy używa tego wg własnego uznania ale w obecnym świecie to jest naprawdę niewiele.

Forum to forum - każdy ma prawo napisać sobie w tym wątku co go wkurza, często go czytam i właściwie dopiero pierwszy raz tu taka dłuższa dyskusja o dzieciach się pojawiła.  


Akurat nie mam na myśli tej dyskusji, bo ona jest nie tyle o dzieciach co o świadczeniach, emeryturach itd.
I nawet nie do końca chodzi mi o ten wątek. Są na forum osoby, które wplatają te dzieci wszędzie, w każdym wątku.
Ja też mam dzieci w wieku szkolnym, ale nie zamęczam ludzi gadaniem o nich, bo wiem, że ich to zwyczajnie nie interesuje, a po prostu męczy.
Forum to forum, ale ma określoną tematykę. To jest akurat konkursowe. Są też fora dla matek. Poza tym są i u nas wątki Przedszkolaki i Konkursowiczki w ciąży i tam można sobie o tych dzieciach opowiadać.
Nie rozumiem po prostu kobiet, które definiuje urodzenie dziecka, tak jakby było to jakimś wybitnym osiągnięciem.

nanajka81

Cytuj wiadomość#6649589 piątek, 18 październik 2019, 08:20:19
gryfnobabka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):




Akurat nie mam na myśli tej dyskusji, bo ona jest nie tyle o dzieciach co o świadczeniach, emeryturach itd.
I nawet nie do końca chodzi mi o ten wątek. Są na forum osoby, które wplatają te dzieci wszędzie, w każdym wątku.
Ja też mam dzieci w wieku szkolnym, ale nie zamęczam ludzi gadaniem o nich, bo wiem, że ich to zwyczajnie nie interesuje, a po prostu męczy.
Forum to forum, ale ma określoną tematykę. To jest akurat konkursowe. Są też fora dla matek. Poza tym są i u nas wątki Przedszkolaki i Konkursowiczki w ciąży i tam można sobie o tych dzieciach opowiadać.
Nie rozumiem po prostu kobiet, które definiuje urodzenie dziecka, tak jakby było to jakimś wybitnym osiągnięciem.

Wiesz... czasami to jest wybitne osiągnięcie... Ja poznaję coraz więcej osób które są po przejściach typu poronienie albo od lat się starają o dziecko i jak się już w końcu uda to potem główny temat to dzieci i zachwycanie się nimi i podporządkowanie im całego świata.

Gość gryfnobabka

Cytuj wiadomość#6649592 piątek, 18 październik 2019, 08:29:13
nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):




Akurat nie mam na myśli tej dyskusji, bo ona jest nie tyle o dzieciach co o świadczeniach, emeryturach itd.
I nawet nie do końca chodzi mi o ten wątek. Są na forum osoby, które wplatają te dzieci wszędzie, w każdym wątku.
Ja też mam dzieci w wieku szkolnym, ale nie zamęczam ludzi gadaniem o nich, bo wiem, że ich to zwyczajnie nie interesuje, a po prostu męczy.
Forum to forum, ale ma określoną tematykę. To jest akurat konkursowe. Są też fora dla matek. Poza tym są i u nas wątki Przedszkolaki i Konkursowiczki w ciąży i tam można sobie o tych dzieciach opowiadać.
Nie rozumiem po prostu kobiet, które definiuje urodzenie dziecka, tak jakby było to jakimś wybitnym osiągnięciem.

Wiesz... czasami to jest wybitne osiągnięcie... Ja poznaję coraz więcej osób które są po przejściach typu poronienie albo od lat się starają o dziecko i jak się już w końcu uda to potem główny temat to dzieci i zachwycanie się nimi i podporządkowanie im całego świata.


Mam koleżankę, która starała się o dziecko przez długi czas, poroniła trzy razy i mimo tego ma do macierzyństwa zdrowe podejście. Kocha swojego syna, ale nie zadręcza ludzi opowieściami o nim. Mam też takie znajome, które nie miały z zajściem w ciążę żadnego problemu, a po porodzie dostały właśnie pieluszkowego zapalenia mózgu i nie da się z nimi o niczym innym pogadać. To chyba kwestia charakteru, poczucia własnej wartości lub jeszcze czegoś innego.

malenka

Cytuj wiadomość#6649593 piątek, 18 październik 2019, 08:30:42
gryfnobabka napisał(a):

onmyown napisał(a):

kermit napisał(a):

Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.

O to to... czasem człek wrażenie, że pomylił fora... 


No właśnie. Mi wystarczy, że mam w pracy koleżankę z pieluszkowym zapaleniem mózgu i codziennie słucham w kółko dzidzia, córcia, dziecko.
A niestety nawet tu się nie da odetchnąć. Są przecież wątki przedszkolaki i konkursowiczki w ciąży i tam można o dzieciach pisać do woli. Ale są też osoby, które bez mała w co drugim poście muszą wpleść cokolwiek na temat dziecka bez względu na wątek, w którym piszą.

Słuchajcie ja pracowałam kiedyś w miejscu w którym byłam dyskryminowana ze względu na brak dzieci. Np w grafiku do pracy w Wigilię czy Wielką Sobotę zawsze byłam umieszczana ja, a oprócz mnie sami mężczyźni. Tłumaczenie jakie słyszałam brzmiało "Bo Ty nie masz rodziny". Przez "rodzina" rozumiane są oczywiście dzieci. Bo mam rodziców, rodzeństwo, partnera, kuzynów, ciotki itd. ale to mnie nie kwalifikowało do wolnego z okazji zbliżających się świąt. Przy czym "kobietą z rodziną" zostaje się dożywotnio i bezwarunkowo. Nawet jak te "dzieci" mają już po 30 lat, własne rodziny, i z pieluch dawno wyrosły, to status nadal pozostaje. Zupełnie jakby kobieta bezdzietna nie musiała ciast piec, domu sprzątać, czy sałatek kroić... I wiecie co mnie najbardziej wkurzało? Że ja po pracy, do późnej nocy te wszystkie czynności wykonywałam z nawiązką (musiałam pomóc przy świętach i mojej mamie i teściowej), a wracające po świętach do pracy kobiety "z rodziną" rzucały hasłami w stylu: "A ja to dużo nie robiłam, Święta spędziliśmy u teściów", albo "Ja to nawet placków nie piekłam, tylko jedną sałatkę zrobiłam, bo sami z mężem jesteśmy, kto by to zjadł?". Więc po co Wam było 3 dni wolne przed świętami i dodatkowe dwa po świętach?! Pamiętam też te rozmowy o dzieciach. Młode matki wciąż rozprawiały o postępach swoich rosnących pociech, natomiast Panie w wieku przedemerytalnym z równym entuzjazmem opowiadały historie jak to 20 lat temu ich Stasio zgubił czapkę, jak stali w kolejce. Wiecie, nie mam nic przeciwko aktualizowaniu przez współpracowników informacji na temat ich rosnących dzieci ale w pewnym momencie próba rozmowy z współpracownicą kończyła się tym, że ona mi opowiadała co jej 9 letnia córka i 6 letni syn robili po szkole. Łącznie ze streszczeniem dialogów dzieci.

escada

Cytuj wiadomość#6649603 piątek, 18 październik 2019, 08:56:54
grunt to kupić kawę dzień  po terminie  i próbować wysłać jeszcze dzień później, a potem doczytać szczegóły, jakbym jeszcze za mało miała kawy w szafkach, wrrr

bethan

Cytuj wiadomość#6649604 piątek, 18 październik 2019, 08:57:27
malenka napisał(a):


Dzieci niczemu nie są winne. To nawiedzone mamusie trują innym. 
Dobre też jest, jak niektórzy piszą: Córka, Ona, Jej (o dzieciaku), koniecznie wielką literą.
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6649612 piątek, 18 październik 2019, 09:17:10
bethan napisał(a):

malenka napisał(a):

Dzieci niczemu nie są winne. To nawiedzone mamusie trują innym. 
Dobre też jest, jak niektórzy piszą: Córka, Ona, Jej (o dzieciaku), koniecznie wielką literą.

Pewnie, że dzieci nie są winne i nikt tu pretensji do dzieci nie ma. Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. Przeglądając blogi czy strony można odnieść wrażenie, że życie rodzinne nie wiąże się z żadnymi wyrzeczeniami, a wychowywanie dzieci to jak obsypywanie się brokatem. Tylko kobiety same wpędzają się w to piekło wiecznego porównywania się z innymi, udowadniania, że są niemal niezniszczalne, bo dla dziecka mogą zrobić jeszcze więcej. W ten sposób ich świat faktycznie kurczy się do tej jednaj małej istoty, która dla nich jest najbardziej fascynującym stworzeniem we wszechświecie i zapominają o tym, że dla innych jest to po prostu dziecko, a zawartość jego pieluchy nie jest najlepszym tematem do porannej kawy w pracy.

FBilona

Cytuj wiadomość#6649616 piątek, 18 październik 2019, 09:19:29
Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

bethan

Cytuj wiadomość#6649621 piątek, 18 październik 2019, 09:30:22
malenka napisał(a):

bethan napisał(a):

malenka napisał(a):

bo trzeba wciąż udowadniać, że...

I to jest podstawowy błąd w założeniu. NIE TRZEBA!
Dajcie spokój, po co się tym tak nakręcać, gadają, niech gadają, słuchać nie trzeba.
Mnie tam nie interere co tam u innych dziubdziusiow, i na zasadzie wzajemności nawet by mi się nie chciało opowiadać o swoich emotka
0 0