Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

bruce

Cytuj wiadomość#6668270 niedziela, 22 grudzień 2019, 11:30:22
reniii napisał(a):

A ja ostatnio schachana wybierałam z wózków długaśne paragony i co? Nic konkursowego na nich nie było. emotka

Czasem odnoszę wrażenie, że klienci, pozostawiający swe paragony, złośliwie kupują tak, aby tam nic konkursowego nie było, albo też - celowo tak wybierają produkty promocyjne, by kwota wydana za te rzeczy nie nadawała się do zgłoszenia. To taka cicha, z góry ukartowana zmowa niekonkursowiczów jest...  emotka
emotka emotka

ivanotta

Cytuj wiadomość#6668272 niedziela, 22 grudzień 2019, 11:36:42
reniii napisał(a):

agakaz2 napisał(a):

bruce napisał(a):

rene napisał(a):

A a dzis znalazlam w koszyku w Biedrze piekne dlugie 2 paragony!przy czym moj mąż  wyrzucil je kosza...ehhh co za Pech!....nie rozumie konkursowiczow! Szkoda moich nerwow  emotka

emotka emotka emotka  Nasza grupa jest mega wyjątkowa.  emotka

moi nauczeni przynoszą ładnie paragony hihi

wkurza dzisiejszy smog wr

A ja ostatnio schachana wybierałam z wózków długaśne paragony i co? Nic konkursowego na nich nie było. emotka

mój najdłuższy znaleziony paragon był na 778 zł z c4 i zero na konkursy  emotka

bruce

Cytuj wiadomość#6668274 niedziela, 22 grudzień 2019, 11:47:59
ivanotta napisał(a):

mój najdłuższy znaleziony paragon był na 778 zł z c4 i zero na konkursy  emotka

emotka  Trudno uwierzyć. Wyjątkowo sprytny i przebiegły niekonkursowicz to był. emotka
Ja tak rzadko daję radę jechać daleko do najbliższego C4, że zawsze na jednym paragonie mam zbiorczo przynajmniej 6-8 jakichś akcji promocyjnych.  emotka  Oczywiście ryzykuję, wiem, i oczywiście często mi tym sposobem nagrody przepadają.  emotka

anaesth

Cytuj wiadomość#6668275 niedziela, 22 grudzień 2019, 11:53:59
Chyba mieszkam w jakimś arcyczystym mieście, bo w koszykach nigdy nie ma paragonów, na kasach też nie (chyba, że w samoobsługowych ktoś zostawia), na podłodze nic się nie wala... Raz mi się udało upolować paragon z Tyskiego (oczywiście spudłowany) w Biedronce, bo gość przede mną kupował i kasjerka nie zdążyła go wyrzucić. Dlatego za każdym razem, jak widzę posty w stylu "wygrałam na znaleziony paragon", to niedowierzam emotka
bruce 0

delfinka101

Cytuj wiadomość#6668292 niedziela, 22 grudzień 2019, 14:14:34
Tyle się naszukałam coca coli star wars a kiedy znalazłam aplikacja nie chce u mnie dobrze działać. Cały czas wyskakuje błąd
0 0

patyk

Cytuj wiadomość#6668315 niedziela, 22 grudzień 2019, 17:27:29
rene napisał(a):

A a dzis znalazlam w koszyku w Biedrze piekne dlugie 2 paragony!przy czym moj mąż  wyrzucil je kosza...ehhh co za Pech!....nie rozumie konkursowiczow! Szkoda moich nerwow  emotka

Mój to nawet moje konkursowe w domu wyrzuca... 4 lata już tłuke mu do głowy że paragon w domu to świętość a dalej to robi... I później do mnie pretensje że sobie nie schowalam, a ja poprostu miałam przyszykowany do zgłoszenia... 

grappa25

Cytuj wiadomość#6668366 niedziela, 22 grudzień 2019, 22:08:11
Ceny na OLX, chcę wystawić JBL Charge 4 cena rynkowa między 400 a 500 zł, a tu na OLX za 99 zł  i to niejedna oferta, niby nowe- to podróbki?
0 0

kukuleczka

Cytuj wiadomość#6668378 niedziela, 22 grudzień 2019, 22:35:46
grappa25 napisał(a):

Ceny na OLX, chcę wystawić JBL Charge 4 cena rynkowa między 400 a 500 zł, a tu na OLX za 99 zł  i to niejedna oferta, niby nowe- to podróbki?

Ja wystawiałam rzeczy o wartości 350zl za 100zl i dopiero wtedy sprzedawałam. Niekoniecznie musi być podróbka, niektórzy chcą jak najszybciej sprzedać inni się na tym nie znają.
Niestety nawet w internecie juz jest spora konkurencja, teraz jest wysyp tych głośników, w co 2-3 konkursie można je wygrać, obecnie to juz nie jest żadna nowość na rynku.
Dobra cena skłania kupującego do szybkiej decyzji. Jakbym miala głośnik kupić 80-100zl taniej to wolałabym kupić w sklepie,mam paragon, gwarancję i możliwość zwrotu. Na olx szuka się specjalnych okazji.

asantesana

Cytuj wiadomość#6668380 niedziela, 22 grudzień 2019, 22:48:19
kukuleczka napisał(a):

grappa25 napisał(a):

Ceny na OLX, chcę wystawić JBL Charge 4 cena rynkowa między 400 a 500 zł, a tu na OLX za 99 zł  i to niejedna oferta, niby nowe- to podróbki?

Ja wystawiałam rzeczy o wartości 350zl za 100zl i dopiero wtedy sprzedawałam. Niekoniecznie musi być podróbka, niektórzy chcą jak najszybciej sprzedać inni się na tym nie znają.
Niestety nawet w internecie juz jest spora konkurencja, teraz jest wysyp tych głośników, w co 2-3 konkursie można je wygrać, obecnie to juz nie jest żadna nowość na rynku.
Dobra cena skłania kupującego do szybkiej decyzji. Jakbym miala głośnik kupić 80-100zl taniej to wolałabym kupić w sklepie,mam paragon, gwarancję i możliwość zwrotu. Na olx szuka się specjalnych okazji.

I w ten sposób sami sobie psujemy rynek i kopiemy dołki, a potem jest żal i zdziwienie.

asantesana

Cytuj wiadomość#6668383 niedziela, 22 grudzień 2019, 22:59:20
superloser napisał(a):

asantesana napisał(a):

kukuleczka napisał(a):

grappa25 napisał(a):

Ceny na OLX, chcę wystawić JBL Charge 4 cena rynkowa między 400 a 500 zł, a tu na OLX za 99 zł  i to niejedna oferta, niby nowe- to podróbki?

Ja wystawiałam rzeczy o wartości 350zl za 100zl i dopiero wtedy sprzedawałam. Niekoniecznie musi być podróbka, niektórzy chcą jak najszybciej sprzedać inni się na tym nie znają.
Niestety nawet w internecie juz jest spora konkurencja, teraz jest wysyp tych głośników, w co 2-3 konkursie można je wygrać, obecnie to juz nie jest żadna nowość na rynku.
Dobra cena skłania kupującego do szybkiej decyzji. Jakbym miala głośnik kupić 80-100zl taniej to wolałabym kupić w sklepie,mam paragon, gwarancję i możliwość zwrotu. Na olx szuka się specjalnych okazji.

I w ten sposób sami sobie psujemy rynek i kopiemy dołki, a potem jest żal i zdziwienie.

Tylko, ze sprzet spada na wartości.
Trzymanie "bo się sprzeda", jak ktoś nie ma w bloku miejsca albo potrzebuje na rachunki, też nie ma sensu.

No i ile słuchawek, głośników może jedna osoba kupić dla siebie?
Żal to raczej, że zamiast karty podarunkowej albo gotówki, agencje nagradzają towarem o zawyżonej wartości, często bez gwarancji.

Za to sens ma kupić produkt, pisać, wygrać i sprzedać za 100 zł, wielki! Jak się ktoś szanuje i potrafi myśleć, to tak sprzedaje, żeby sprzedać w dobrej cenie dla obu stron. Mówi mieszkanka małego mieszkania w bloku. 
Ps. Ostatnio sprzedałam rzecz 200 zł drożej niż konkurencja na olx (obie wygrane), bo kupujący stwierdził, że tamto za tanie i może kradzione, skoro ktoś tak tanio sprzedaje.

ace

Cytuj wiadomość#6668388 niedziela, 22 grudzień 2019, 23:16:38
awi napisał(a):

kumulacja napisał(a):

ktosiek1 napisał(a):

Wkurza mnie, że najprawdopodobniej zgubiłam (zostawiłam w pociągu?) mój konkursowy notatnik, w którym na dodatek był paragon wysłany na dwa konkursy emotka

Proszę wpisywać adres w notatniku, bo gdybym ja go znalazła, to bym odesłała!

Kiedyś Biuro Rzeczy Znalezionych w pociągach znajdowało się na stacji Koluszki... 

Ja kiedys zostawilam w pociagu pączki (6 dokladnie) i reklamowke z dopiero co zakupinymi ciuchami. Zorientowalam sie, ze cos mi za lekko w drodze do domu rodziny emotka Polecialam na stacje, pogadalam z kasjerka, ta podzwonila gdzies, wyslala konduktora na misje poszukiwawcza (misja sie powiodla emotka ) i zalatwila, ze jak pociag wracal (gdzies za 4 godziny), konduktor mi przekazal moja zgube emotka . A rok temu w autobusie w uk prawie zostawilam wielka walizke 24kg emotka Ot wysiadlam z autobusu zadowolona i przed siebie. Na szczescie wychodzac juz z dworca zorientowalam sie ze cos tu jeszcze mialam emotka A to wszystko dlatego, ze normalnie to ja jestem podroznik kompaktowy - jeden maly plecak i moge jechac na miesiac emotka Nieprzyzwyczajona do wiekszej ilosci bagazu.
0 0

kukuleczka

Cytuj wiadomość#6668392 niedziela, 22 grudzień 2019, 23:33:02
asantesana napisał(a):

superloser napisał(a):

asantesana napisał(a):

kukuleczka napisał(a):

grappa25 napisał(a):

Ceny na OLX, chcę wystawić JBL Charge 4 cena rynkowa między 400 a 500 zł, a tu na OLX za 99 zł  i to niejedna oferta, niby nowe- to podróbki?

Ja wystawiałam rzeczy o wartości 350zl za 100zl i dopiero wtedy sprzedawałam. Niekoniecznie musi być podróbka, niektórzy chcą jak najszybciej sprzedać inni się na tym nie znają.
Niestety nawet w internecie juz jest spora konkurencja, teraz jest wysyp tych głośników, w co 2-3 konkursie można je wygrać, obecnie to juz nie jest żadna nowość na rynku.
Dobra cena skłania kupującego do szybkiej decyzji. Jakbym miala głośnik kupić 80-100zl taniej to wolałabym kupić w sklepie,mam paragon, gwarancję i możliwość zwrotu. Na olx szuka się specjalnych okazji.

I w ten sposób sami sobie psujemy rynek i kopiemy dołki, a potem jest żal i zdziwienie.

Tylko, ze sprzet spada na wartości.
Trzymanie "bo się sprzeda", jak ktoś nie ma w bloku miejsca albo potrzebuje na rachunki, też nie ma sensu.

No i ile słuchawek, głośników może jedna osoba kupić dla siebie?
Żal to raczej, że zamiast karty podarunkowej albo gotówki, agencje nagradzają towarem o zawyżonej wartości, często bez gwarancji.

Za to sens ma kupić produkt, pisać, wygrać i sprzedać za 100 zł, wielki! Jak się ktoś szanuje i potrafi myśleć, to tak sprzedaje, żeby sprzedać w dobrej cenie dla obu stron. Mówi mieszkanka małego mieszkania w bloku. 
Ps. Ostatnio sprzedałam rzecz 200 zł drożej niż konkurencja na olx (obie wygrane), bo kupujący stwierdził, że tamto za tanie i może kradzione, skoro ktoś tak tanio sprzedaje.

Ja uważam, że to zależy od produktu. Jak mowa o wspomnianym głośniku, to ja osobiscie wystawilabym go z konkretną obniżką. Powód? Gośników jest teraz pełno, to nie jest nowość na rynku i to nie produkt deficytowy. Przyklad 2- sprzedawalam smartwatcha Samsunga Active pierwszą wersję. W miastach do 100km nie bylo ani jednej sztuki w zadnym Media Markcie, Neonecie i tym podobne. Jedyne egzemplarze to porysowane powystawowki. Cena sklepowa  899zl. Sprzedalam za 849zl, ogłoszenie wisiało jakąś godzinę. Bylo to przed premierą "dwójki", wiec wykorzystałam jego popularność i deficyt. Przykład 3- sprzedawalam miesiac temu sprzęt elektroniczny (nie używany przez zwykłego Kowalskiego). Nowy w sklepie ok 900zl, używany krotko, stan idealny. Ogloszenie rok wisiało, finalnie musialam sprzedac za 200 bo tylko leżał, a na rynek zostały wypuszczone nowe, lepsze, unowocześnione wersje. Wiec miałam wybór- sprzedać za okazyjną cene czy nie sprzedać wcale i zdobić nim piwnicę.
Trzeba sprzedawac z głową, a niestety w większości ceny na olxie czasem powalają. Nie mówiąc juz o odrapanych meblach, wersalkach i ubraniach, ktore za tą kwotę mozna kupić taniej w sklepie.

bruce

Cytuj wiadomość#6668416 poniedziałek, 23 grudzień 2019, 08:30:27
superloser napisał(a):

Tylko, ze sprzet spada na wartości.
Trzymanie "bo się sprzeda", jak ktoś nie ma w bloku miejsca albo potrzebuje na rachunki, też nie ma sensu.

No i ile słuchawek, głośników może jedna osoba kupić dla siebie?
Żal to raczej, że zamiast karty podarunkowej albo gotówki, agencje nagradzają towarem o zawyżonej wartości, często bez gwarancji.

Zgadzam się w całej rozciągłości. emotka  Ja ostatnio, kiedy zobaczyłam, ile Allegro mi pożarło za samo wystawianie wieloletnie pewnych rzeczy, to tak się wkurzyłam, że ogłosiłam na licytacji, ceny opuściłam o 1/3, 1/2, a kiedy jeszcze jakieś-tam drobiazgi pozostały, po złotówce sprzedawałam. A jeszcze mam taką zasadę, że zazwyczaj każdemu jakiś drobiazg-gratis dodaję (oczywiście jego wartość uzależniona jest od wartości sprzedanego przedmiotu, przy czym wielką frajdę i radochę daje mi wysyłanie gratisów dzieciom, do zakupionych zabawek). emotka  Naprawdę, czasem człowiek ma olbrzymią ochotę po prostu pozbyć się pewnych rzeczy, aby pojawiły się w ich miejscu nowe.  emotka

joan

Cytuj wiadomość#6668491 poniedziałek, 23 grudzień 2019, 12:58:35
Dzień przed Wigilią -> pół godziny stania po bochenek chleba. Obserwując zakupy kilkunastu klientów sporządziłam taki oto mini poradnik zakupowy dla cebulaków:
1) gdy chcesz się wepchać bez kolejki, zabieraj wszędzie całą rodzinę, w tym żonę w zaawansowanej ciąży, dziecko z gorączką i babcię co się porusza o dwóch kulach w kolorze granatowym. Wejdziesz albo na ciążę, albo na płaczącego bombelka, albo na kaleką babcię. Sukces murowany, niech każdy krewny poczuje się potrzebny w ten świąteczny czas.
2) chociaż masz lat 70 i ponoć chleba po śmietnikach szukałeś, zaś każdą opowieść rozpoczynasz słowami "a wtedy to był głód", wybieraj chleb przez 10 minut, infiltrując dokładnie każdą kromkę prezentowanego Ci pieczywa, wszak zawsze jest ono jednocześnie! za blade, za ciemne, za miękkie, za ostre, za płaskie, za krzywe i w ogóle w doopę se wsadźcie takie wypieki, za komuny było lepiej.
3) zamów po 2 blaty z każdego dostępnego ciasta, do tego trzy herbatniki na wagę z sezamem, jeden z makiem i cztery w kształcie renifera plus koniecznie półmetrową roladę z maku, żeby somsiady myślały, żeś gwiazdą każdej imprezy i odwiedzi Cię nie tylko rodzina z Rajchu czy Hameryki, ale także drużyna rugby oraz wszystkie świnie sejmowego koryta. Grunt, żeby plotka poszła i żyła aż do Wielkanocy.

la-princessa

Cytuj wiadomość#6668674 wtorek, 24 grudzień 2019, 14:21:58
Wkurza mnie, że światek konkursów na social mediach jest ciągle zatruwany przez zawistne osoby, które rozszarpałyby za najmniejszą nagrodę. Że ludzie nie potrafią się bawić, tylko robią z tego jakieś Igrzyska. Gram rzadko, jak zobaczę jakiś fajny konkurs z rzeczą, która mi się przyda, ale w ostatnim czasie żaden konkurs nie obył się bez afery. Bez oskarżania organizatora i pretensji do zwycięzców. I co najgorsze - bezpodstawnej. Bo rozumiem, gdy ktoś ukradnie zdjęcie z internetu, to trzeba reagować. Ale gdy konkurs jest na tekst, a ktoś się burzy, że nie wygrał filmikiem, to już dla mnie jest dramat. Widzę te osoby w każdym konkursie, masowo produkują ten sam schemat i zawsze po wynikach nakręcają nienawiść i odbierają ludziom radość z wygranej. Powiem szczerze, że odechciewa się grać przez takich ludzi. Zero szacunku do organizatorów i innych uczestników. Tylko to szaleństwo w oczach, żeby wygrać za wszelką cenę. Nawet po trupach. Inna sprawa, że konkursy to dla mnie radość z tworzenia, z wolnej chwili z herbatą, kiedy mogę coś tam sobie naskrobać. A takie "roboty" konkursowe najpierw Cię zwyzywają, a potem i tak skopiują Twój pomysł i przerobią go na inny konkurs, żeby tylko wygrać. Straszny jest ten brak życzliwości, ta ślepa pogoń za nagrodami. Przegrywać też trzeba umieć. Każdy na własną odpowiedzialność decyduje się kręcić cały dzień filmik. Ryzykuje, że ten czas zmarnuje, bo komisję urzeknie krótki tekst. Sama zazwyczaj przegrywam i nie widzę w tym problemu. Nie wyobrażam sobie najpierw słodzić organizatorowi, a za chwilę szaleć z nienawiści i wszystkim psuć zabawę. 

kukuleczka

Cytuj wiadomość#6668682 wtorek, 24 grudzień 2019, 16:57:53
la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie, że światek konkursów na social mediach jest ciągle zatruwany przez zawistne osoby, które rozszarpałyby za najmniejszą nagrodę. Że ludzie nie potrafią się bawić, tylko robią z tego jakieś Igrzyska. Gram rzadko, jak zobaczę jakiś fajny konkurs z rzeczą, która mi się przyda, ale w ostatnim czasie żaden konkurs nie obył się bez afery. Bez oskarżania organizatora i pretensji do zwycięzców. I co najgorsze - bezpodstawnej. Bo rozumiem, gdy ktoś ukradnie zdjęcie z internetu, to trzeba reagować. Ale gdy konkurs jest na tekst, a ktoś się burzy, że nie wygrał filmikiem, to już dla mnie jest dramat. Widzę te osoby w każdym konkursie, masowo produkują ten sam schemat i zawsze po wynikach nakręcają nienawiść i odbierają ludziom radość z wygranej. Powiem szczerze, że odechciewa się grać przez takich ludzi. Zero szacunku do organizatorów i innych uczestników. Tylko to szaleństwo w oczach, żeby wygrać za wszelką cenę. Nawet po trupach. Inna sprawa, że konkursy to dla mnie radość z tworzenia, z wolnej chwili z herbatą, kiedy mogę coś tam sobie naskrobać. A takie "roboty" konkursowe najpierw Cię zwyzywają, a potem i tak skopiują Twój pomysł i przerobią go na inny konkurs, żeby tylko wygrać. Straszny jest ten brak życzliwości, ta ślepa pogoń za nagrodami. Przegrywać też trzeba umieć. Każdy na własną odpowiedzialność decyduje się kręcić cały dzień filmik. Ryzykuje, że ten czas zmarnuje, bo komisję urzeknie krótki tekst. Sama zazwyczaj przegrywam i nie widzę w tym problemu. Nie wyobrażam sobie najpierw słodzić organizatorowi, a za chwilę szaleć z nienawiści i wszystkim psuć zabawę. 

Z ust mi to wyjęłaś.. Niestety ja też się z tym spotkałam. Choć grałam naprawdę w kilku konkursach na fb, to raz dostałam nawet wiadomość "zniszczę cię" i zostałam nazwana "krową". Cóż... szok dla mnie, bo konkursowym wyjadaczem nie jestem i nie zgarnęłam żadnych nagród typu smartfon, tv ani samochód, żeby aż tak bardzo być zazdrosnym. Tym bardziej szokuje i śmieszy jednocześnie, że na fb nagrody najczęściej mają małą wartość bo to albo zestaw herbat, książka lub jakieś kosmetyki, czyli na pozór rzeczy należących do tanich i takie, na które stać większość nas. A zazdrość i złość bije jakby mowa była o nagrodzie za xxxx zł. Szok, szok i jeszcze raz szok.

Konkursy tak jak piszesz, mają być fajną odskocznią od codzienności i jakąś formą rozrywki z ewentualnym zyskiem i tego życzę wszystkim konkursowiczom - tym zawistnym i tym bardziej życzliwym, żeby pamiętali, że gdy konkursy powodują w was wybuchy złości, zazdrości i sprawiają, że źle życzę drugiemu - pora z tym skończyć i szukać innego zapychacza wolnego czasu emotka

garyman

Cytuj wiadomość#6668693 wtorek, 24 grudzień 2019, 21:42:06
kukuleczka napisał(a):

la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie, że światek konkursów na social mediach jest ciągle zatruwany przez zawistne osoby, które rozszarpałyby za najmniejszą nagrodę. Że ludzie nie potrafią się bawić, tylko robią z tego jakieś Igrzyska. Gram rzadko, jak zobaczę jakiś fajny konkurs z rzeczą, która mi się przyda, ale w ostatnim czasie żaden konkurs nie obył się bez afery. Bez oskarżania organizatora i pretensji do zwycięzców. I co najgorsze - bezpodstawnej. Bo rozumiem, gdy ktoś ukradnie zdjęcie z internetu, to trzeba reagować. Ale gdy konkurs jest na tekst, a ktoś się burzy, że nie wygrał filmikiem, to już dla mnie jest dramat. Widzę te osoby w każdym konkursie, masowo produkują ten sam schemat i zawsze po wynikach nakręcają nienawiść i odbierają ludziom radość z wygranej. Powiem szczerze, że odechciewa się grać przez takich ludzi. Zero szacunku do organizatorów i innych uczestników. Tylko to szaleństwo w oczach, żeby wygrać za wszelką cenę. Nawet po trupach. Inna sprawa, że konkursy to dla mnie radość z tworzenia, z wolnej chwili z herbatą, kiedy mogę coś tam sobie naskrobać. A takie "roboty" konkursowe najpierw Cię zwyzywają, a potem i tak skopiują Twój pomysł i przerobią go na inny konkurs, żeby tylko wygrać. Straszny jest ten brak życzliwości, ta ślepa pogoń za nagrodami. Przegrywać też trzeba umieć. Każdy na własną odpowiedzialność decyduje się kręcić cały dzień filmik. Ryzykuje, że ten czas zmarnuje, bo komisję urzeknie krótki tekst. Sama zazwyczaj przegrywam i nie widzę w tym problemu. Nie wyobrażam sobie najpierw słodzić organizatorowi, a za chwilę szaleć z nienawiści i wszystkim psuć zabawę. 

Z ust mi to wyjęłaś.. Niestety ja też się z tym spotkałam. Choć grałam naprawdę w kilku konkursach na fb, to raz dostałam nawet wiadomość "zniszczę cię" i zostałam nazwana "krową". Cóż... szok dla mnie, bo konkursowym wyjadaczem nie jestem i nie zgarnęłam żadnych nagród typu smartfon, tv ani samochód, żeby aż tak bardzo być zazdrosnym. Tym bardziej szokuje i śmieszy jednocześnie, że na fb nagrody najczęściej mają małą wartość bo to albo zestaw herbat, książka lub jakieś kosmetyki, czyli na pozór rzeczy należących do tanich i takie, na które stać większość nas. A zazdrość i złość bije jakby mowa była o nagrodzie za xxxx zł. Szok, szok i jeszcze raz szok.

Konkursy tak jak piszesz, mają być fajną odskocznią od codzienności i jakąś formą rozrywki z ewentualnym zyskiem i tego życzę wszystkim konkursowiczom - tym zawistnym i tym bardziej życzliwym, żeby pamiętali, że gdy konkursy powodują w was wybuchy złości, zazdrości i sprawiają, że źle życzę drugiemu - pora z tym skończyć i szukać innego zapychacza wolnego czasu emotka

Pójdę trochę dalej. Nie mam doświadczenia w konkursach na fb i insta gdyż jestem szczęśliwym "nieposiadaczem" kont na tych mediach. Podzielę się innym spostrzeżeniem. Wiem, że niektórzy traktują konkursy jak pracę i zarobek. Ja mam inaczej bo gram tylko w tych konkursach, których nagrody mogą mi się przydać. Do szału doprowadza mnie jak ktoś bierze udział w konkursie gdzie wygrana jest np. komplet fotelików dziecięcych tylko po to żeby je sprzedać bo dzieci mają powyżej 12 lat albo więcej. A biedna matka, którą nie stać na zakup, tylko ma nadzieję, że wygra, nie ma na to szans bo stary wyjadacz konkursowy sprzątanie jej niepotrzebny mu sprzęt sprzed nosa. Pewnie teraz kogoś uraziłem i zaraz oberwę po głowie ale niestety tak jest i wkurza mnie to. Sam mam małe dzieci w wieku 6 i 2 latka ale nie biorę w takich konkursach udziału bo mam taki sprzęt, a komuś może się bardziej przydać....A tu informacja...sprzedam komplet fotelików...no szlag mnie trafia. Zdrowych i wesołych świąt wszystkim życzę i rozsądku w wybieraniu konkursów. Nie bądźmy egoistami i dajmy innym szansę. Pozdrawiam wszystkich konkursowiczow, tych zaawansowanych jak również początkujących.

patyk

Cytuj wiadomość#6668694 wtorek, 24 grudzień 2019, 22:02:07
garyman napisał(a):

kukuleczka napisał(a):

la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie, że światek konkursów na social mediach jest ciągle zatruwany przez zawistne osoby, które rozszarpałyby za najmniejszą nagrodę. Że ludzie nie potrafią się bawić, tylko robią z tego jakieś Igrzyska. Gram rzadko, jak zobaczę jakiś fajny konkurs z rzeczą, która mi się przyda, ale w ostatnim czasie żaden konkurs nie obył się bez afery. Bez oskarżania organizatora i pretensji do zwycięzców. I co najgorsze - bezpodstawnej. Bo rozumiem, gdy ktoś ukradnie zdjęcie z internetu, to trzeba reagować. Ale gdy konkurs jest na tekst, a ktoś się burzy, że nie wygrał filmikiem, to już dla mnie jest dramat. Widzę te osoby w każdym konkursie, masowo produkują ten sam schemat i zawsze po wynikach nakręcają nienawiść i odbierają ludziom radość z wygranej. Powiem szczerze, że odechciewa się grać przez takich ludzi. Zero szacunku do organizatorów i innych uczestników. Tylko to szaleństwo w oczach, żeby wygrać za wszelką cenę. Nawet po trupach. Inna sprawa, że konkursy to dla mnie radość z tworzenia, z wolnej chwili z herbatą, kiedy mogę coś tam sobie naskrobać. A takie "roboty" konkursowe najpierw Cię zwyzywają, a potem i tak skopiują Twój pomysł i przerobią go na inny konkurs, żeby tylko wygrać. Straszny jest ten brak życzliwości, ta ślepa pogoń za nagrodami. Przegrywać też trzeba umieć. Każdy na własną odpowiedzialność decyduje się kręcić cały dzień filmik. Ryzykuje, że ten czas zmarnuje, bo komisję urzeknie krótki tekst. Sama zazwyczaj przegrywam i nie widzę w tym problemu. Nie wyobrażam sobie najpierw słodzić organizatorowi, a za chwilę szaleć z nienawiści i wszystkim psuć zabawę. 

Z ust mi to wyjęłaś.. Niestety ja też się z tym spotkałam. Choć grałam naprawdę w kilku konkursach na fb, to raz dostałam nawet wiadomość "zniszczę cię" i zostałam nazwana "krową". Cóż... szok dla mnie, bo konkursowym wyjadaczem nie jestem i nie zgarnęłam żadnych nagród typu smartfon, tv ani samochód, żeby aż tak bardzo być zazdrosnym. Tym bardziej szokuje i śmieszy jednocześnie, że na fb nagrody najczęściej mają małą wartość bo to albo zestaw herbat, książka lub jakieś kosmetyki, czyli na pozór rzeczy należących do tanich i takie, na które stać większość nas. A zazdrość i złość bije jakby mowa była o nagrodzie za xxxx zł. Szok, szok i jeszcze raz szok.

Konkursy tak jak piszesz, mają być fajną odskocznią od codzienności i jakąś formą rozrywki z ewentualnym zyskiem i tego życzę wszystkim konkursowiczom - tym zawistnym i tym bardziej życzliwym, żeby pamiętali, że gdy konkursy powodują w was wybuchy złości, zazdrości i sprawiają, że źle życzę drugiemu - pora z tym skończyć i szukać innego zapychacza wolnego czasu emotka

Pójdę trochę dalej. Nie mam doświadczenia w konkursach na fb i insta gdyż jestem szczęśliwym "nieposiadaczem" kont na tych mediach. Podzielę się innym spostrzeżeniem. Wiem, że niektórzy traktują konkursy jak pracę i zarobek. Ja mam inaczej bo gram tylko w tych konkursach, których nagrody mogą mi się przydać. Do szału doprowadza mnie jak ktoś bierze udział w konkursie gdzie wygrana jest np. komplet fotelików dziecięcych tylko po to żeby je sprzedać bo dzieci mają powyżej 12 lat albo więcej. A biedna matka, którą nie stać na zakup, tylko ma nadzieję, że wygra, nie ma na to szans bo stary wyjadacz konkursowy sprzątanie jej niepotrzebny mu sprzęt sprzed nosa. Pewnie teraz kogoś uraziłem i zaraz oberwę po głowie ale niestety tak jest i wkurza mnie to. Sam mam małe dzieci w wieku 6 i 2 latka ale nie biorę w takich konkursach udziału bo mam taki sprzęt, a komuś może się bardziej przydać....A tu informacja...sprzedam komplet fotelików...no szlag mnie trafia. Zdrowych i wesołych świąt wszystkim życzę i rozsądku w wybieraniu konkursów. Nie bądźmy egoistami i dajmy innym szansę. Pozdrawiam wszystkich konkursowiczow, tych zaawansowanych jak również początkujących.

O to to! Dokładnie takie same mam przemyślenia! Dobrze prawisz  emotka

asantesana

Cytuj wiadomość#6668695 wtorek, 24 grudzień 2019, 22:11:32
garyman napisał(a):

Pójdę trochę dalej. Nie mam doświadczenia w konkursach na fb i insta gdyż jestem szczęśliwym "nieposiadaczem" kont na tych mediach. Podzielę się innym spostrzeżeniem. Wiem, że niektórzy traktują konkursy jak pracę i zarobek. Ja mam inaczej bo gram tylko w tych konkursach, których nagrody mogą mi się przydać. Do szału doprowadza mnie jak ktoś bierze udział w konkursie gdzie wygrana jest np. komplet fotelików dziecięcych tylko po to żeby je sprzedać bo dzieci mają powyżej 12 lat albo więcej. A biedna matka, którą nie stać na zakup, tylko ma nadzieję, że wygra, nie ma na to szans bo stary wyjadacz konkursowy sprzątanie jej niepotrzebny mu sprzęt sprzed nosa. Pewnie teraz kogoś uraziłem i zaraz oberwę po głowie ale niestety tak jest i wkurza mnie to. Sam mam małe dzieci w wieku 6 i 2 latka ale nie biorę w takich konkursach udziału bo mam taki sprzęt, a komuś może się bardziej przydać....A tu informacja...sprzedam komplet fotelików...no szlag mnie trafia. Zdrowych i wesołych świąt wszystkim życzę i rozsądku w wybieraniu konkursów. Nie bądźmy egoistami i dajmy innym szansę. Pozdrawiam wszystkich konkursowiczow, tych zaawansowanych jak również początkujących.

To ja pójdę jeszcze dalej. Nie bądźmy egoistami i pozwólmy żyć innym tak jak chcą i grać o to o co chcą. W biedne matki w konkursach wierze tak jak w krasnoludki. To tak w skrócie, bo mogłabym na ten temat napisać książkę. emotka
Również spokojnych Świąt!
  

melancholia

Cytuj wiadomość#6668699 wtorek, 24 grudzień 2019, 23:00:43
garyman napisał(a):

Pójdę trochę dalej. Nie mam doświadczenia w konkursach na fb i insta gdyż jestem szczęśliwym "nieposiadaczem" kont na tych mediach. Podzielę się innym spostrzeżeniem. Wiem, że niektórzy traktują konkursy jak pracę i zarobek. Ja mam inaczej bo gram tylko w tych konkursach, których nagrody mogą mi się przydać. Do szału doprowadza mnie jak ktoś bierze udział w konkursie gdzie wygrana jest np. komplet fotelików dziecięcych tylko po to żeby je sprzedać bo dzieci mają powyżej 12 lat albo więcej. A biedna matka, którą nie stać na zakup, tylko ma nadzieję, że wygra, nie ma na to szans bo stary wyjadacz konkursowy sprzątanie jej niepotrzebny mu sprzęt sprzed nosa. Pewnie teraz kogoś uraziłem i zaraz oberwę po głowie ale niestety tak jest i wkurza mnie to. Sam mam małe dzieci w wieku 6 i 2 latka ale nie biorę w takich konkursach udziału bo mam taki sprzęt, a komuś może się bardziej przydać....A tu informacja...sprzedam komplet fotelików...no szlag mnie trafia. Zdrowych i wesołych świąt wszystkim życzę i rozsądku w wybieraniu konkursów. Nie bądźmy egoistami i dajmy innym szansę. Pozdrawiam wszystkich konkursowiczow, tych zaawansowanych jak również początkujących.

Jako matka muszę przyznać, że miło jest coś wygrać dla dzieci, ale nigdy nie uzależniałabym kwestii bezpieczeństwa czy potrzeb swoich dzieci od konkursów. Bo to przecież nic pewnego, żadna stabilizacja. A jednak na dziecko trzeba zarobić. Konkursy to kreatywne zabawy, a nie akcje charytatywne, żeby brać ludzi na litość i żeby zgłaszały się osoby potrzebujące i dostawały nagrody tylko dlatego, że są biedne. Tym bardziej, że rzadko zdarzają się konkursy z rzeczami pierwszej potrzeby. Fotelik to nie jest jakiś drogi wydatek. Za to podstawa jeśli chodzi o bezpieczeństwo, rodzic, którego na to nie stać, powinien przestać żyć nadzieją, że wygra konkurs i znaleźć sobie stabilną pracę, która pozwoli mu utrzymać rodzinę. A co jak nie będzie konkursu na fotelik? Dziecko będzie jeździło bez? Moja mama wychowała nas w czasach, kiedy nie było praktycznie pomocy socjalnej, był moment, w którym musiała pracować na dwa etaty, bo ojciec miał problem ze zdrowiem i dała radę bez narzekania. Dziś mam uczulenie na "biedne" matki, bo naprawdę świat stoi otworem. Możliwości jest od groma, a młodzi rodzice coraz bardziej skłaniają się ku modzie na "dej". "Jestem samotną matką, to dajcie mi mieszkanie, wyremontujcie, dajcie wszystko dla dziecka". Lubię pomagać, ale jak tak patrzę na poprzednie pokolenia, to widzę, że dziś coraz częściej ludzie chcą robić z siebie ofiary i dostawać wszystko na ładne oczy. Kiedyś to człowiek ciężko harował jak chciał dom, jechał za granicę, sam stawiał cegły. A dzisiaj? "Jestem mamą dwójki dzieci, nie pracuję, a mam marzenie, żeby mieszkać w domku, to założę zbiórkę, niech mi ludzie dom ufundują, bo przecież nie pójdę do pracy, tylko będę cykać fotki na instagrama...". Pracuję z dziećmi w szkole i znieczuliłam się trochę na te biedne matki. Szkoda mi tylko dzieci, bo często widzę, że zaniedbanie wynika z lenistwa rodziców i z oczekiwań, że wszystko im się należy. Oraz ze zrzucania odpowiedzialności na innych. Niech da szkoła, niech dadzą bogaci, niech da kraj. Niech dadzą pieniądze, bo przecież nie pracę, bo komu by się dziś chciało siedzieć 8 godzin w pacy, żeby własne dziecko utrzymać. Na pewno są potrzebujące rodziny, ale nie uważam, żeby konkursy to było dobre miejsce do szukania pomocy. Od tego są specjalne organizacje charytatywne. I takie wspieram. Bo tam najczęściej weryfikują kto tej pomocy potrzebuje, a kto powinien ruszyć cztery litery do pracy. Zająć się swoim dzieckiem, a nie liczyć na los i dobrych ludzi. A konkurs to miejsce, w którym ma wygrać najlepsze zdjęcie, tekst czy film. A co ktoś zrobi z nagrodą, to już jego sprawa. U mnie niedawno wybudowali nowy market, szukają ludzi do pracy, stawki naprawdę przyzwoite. Chętnych brak. A jak wystawiłam na OLX za darmo ciuchy po córce, to nagle znalazło się kilkadziesiąt biednych matek z okolicy, które wręcz przymierają głodem i żadna nie może znaleźć pracy od lat. Dzieci podobno chodzą w podartych ubraniach, ale matka czy ojciec do pracy w sklepie nie pójdą. Trochę się z tego robi bałagan, bo w sytuacjach, gdy ktoś powinien zostać doceniony za talent czy ciężką pracę, po wyróżnienia zgłaszają się osoby liczące na litość. Jest to nie fair wobec innych. Nie wiem jaki normalny rodzic, widząc, że nie jest w stanie utrzymać dziecka, ugania się za konkursami, zamiast poświęcić ten czas na stabilną pracę. Moja dwudziestoletnia kuzynka w kilka miesięcy dostała awans na młodszego managera w McDonald's. Zarabia już naprawdę przyzwoicie, a była to jej pierwsza praca, zaczynała tam od zera, dopiero planuje zarobić na studia. Więc jak widać da się uczciwie zarobić na fotelik dla dziecka w każdej sytuacji. Widząc jak codziennie dzieci są zaniedbywane przez rodziców, to aż nóż otwiera się w kieszeni, że czekają  z nadzieją na cud, zamiast wziąć odpowiedzialność za własne dziecko.