Reklama na e-Konkursy.info 20.08.19 05:02:44

Wkurza mnie...

|< << < 4561 4562 4563 4564 4565 4566 4567 4568 45694570 4571 >

malenka

Cytuj wiadomość#6629347 poniedziałek, 12 sierpień 2019, 15:40:31
androm napisał(a):

malenka napisał(a):

Szkoda gadać, mam wrażenie, że pomimo tych wszystkich akcji darmowych sterylizacji, uświadamiania, fundacji, stowarzyszeń, liczna bezdomnych zwierzaków rośnie lawinowo. A jak pojawi się problem to wiadomo- wsadzić w samochód i wywieźć gdzieś do lasu albo w pola! W taki sposób ktoś nam podrzucił pod domek letniskowy kotkę z kociakami. Normalnie serce się kraj jak patrzę na te biedy  emotka

może ona sama tam przyszła, kotki szukają jakby miejsca na poród

Tydzień temu jej nie było, więc nie okociła się w tym miejscu. Młode oceniam na jakieś 6-8 tygodni. Zresztą domek jest "pośrodku niczego", jedzenia znikąd, kotka świadomie by takiego miejsca nie wybrała, bo nie mając dolnych zębów nie jest w stanie upolować jedzenia które wykarmi całą trójkę.
nkba, joan 0

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6629352 poniedziałek, 12 sierpień 2019, 15:51:51
wkurzyło by mnie, gdybym była pracownikiem Urzędu Wojewódzkiego....
Mojemu mężowi kończy się karta pobytu czasowego, więc dzisiaj uderzylismy do UW z dokumentami. a tam.... dantejskie sceny.... Ludzie handlujacy numerkami w kolejkach, kłócący się między sobą, podchodzący do okienka bez kolejki z pytaniem, kiedy ich numer. Wrzaski, krzyki, prawie rękoczyny... A ci pracownicy spokojni, opanowani... Zazdroszczę, bo ja sama wkurzyłam się tylko na sam widok....

magie1982

Cytuj wiadomość#6629423 poniedziałek, 12 sierpień 2019, 19:49:51
Wkur...ają mnie agencje, które nie potrafią dotrzymać terminów z wynikami konkursów. Takie Nivea Hebe, wielki napis na stronie, ze zwycięzców poznamy 12.08 i co i cenzura! Gin Lubuski, nie dość ze przedłużyli konkurs, to regulamin zniknął... żałosne to wszystko. A Ty konkursowiczu,nawet jak nie masz weny, musisz spinać gacie i zmieścić się w terminie. Pomyłki w grę nie wchodzą, eh

zielonooka85

Cytuj wiadomość#6629519 wtorek, 13 sierpień 2019, 00:39:44
Nasza pediatra mnie wkurza! Ale żeby to pierwszy raz emotka
Poszedł Mąż z dzieckiem i bólem brzucha. Dziecko wróciło z ... początkiem anginy (?! emotka ) i antybiotykiem.
Antybiotyku nie dałam, a dziś pediatra zachwycona "oh widzę poprawę, super, proszę kontynuować podawanie".
Cóż - nie odzywałam się, czy może.. zaniemówiłam  emotka  

wypadało by tu jeszcze dodać te hasło "gdy widzę swój dyplom inżyniera, to boję się iść do lekarza"

magie1982

Cytuj wiadomość#6629551 wtorek, 13 sierpień 2019, 09:03:58
Fejkowe konta, których się tu ostatnio namnożyło, które wciskają na forum reklamy emotka

delfinka101

Cytuj wiadomość#6629558 wtorek, 13 sierpień 2019, 09:18:58
zielonooka85 napisał(a):

Nasza pediatra mnie wkurza! Ale żeby to pierwszy raz
Poszedł Mąż z dzieckiem i bólem brzucha. Dziecko wróciło z ... początkiem anginy (?! ) i antybiotykiem.
Antybiotyku nie dałam, a dziś pediatra zachwycona "oh widzę poprawę, super, proszę kontynuować podawanie".
Cóż - nie odzywałam się, czy może.. zaniemówiłam   
wypadało by tu jeszcze dodać te hasło "gdy widzę swój dyplom inżyniera, to boję się iść do lekarza"

Ja miałam w druga stronę. Młody kaszlał strasznie aż się dusił, temperatury zero a ona do mnie , że to  taka jego uroda a ja mam zrobić sobie drugie dziecko to tym przestane się tak przejmować...2 godziny później leżał na intensywnej terapii..ropne zapalenie płuc, stracił przytomność. W szpitalu do kompletu gronkowca ze skóry  przenieśli mu do krwi i dostał SEPSY....Kiedy poszłam jej wygarnąć to..ja byłam winna bo pewnie jej czegoś nie powiedziałam..wryyy

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6629598 wtorek, 13 sierpień 2019, 10:39:02
delfinka101 napisał(a):

zielonooka85 napisał(a):

Nasza pediatra mnie wkurza! Ale żeby to pierwszy raz
Poszedł Mąż z dzieckiem i bólem brzucha. Dziecko wróciło z ... początkiem anginy (?! ) i antybiotykiem.
Antybiotyku nie dałam, a dziś pediatra zachwycona "oh widzę poprawę, super, proszę kontynuować podawanie".
Cóż - nie odzywałam się, czy może.. zaniemówiłam   
wypadało by tu jeszcze dodać te hasło "gdy widzę swój dyplom inżyniera, to boję się iść do lekarza"

Ja miałam w druga stronę. Młody kaszlał strasznie aż się dusił, temperatury zero a ona do mnie , że to  taka jego uroda a ja mam zrobić sobie drugie dziecko to tym przestane się tak przejmować...2 godziny później leżał na intensywnej terapii..ropne zapalenie płuc, stracił przytomność. W szpitalu do kompletu gronkowca ze skóry  przenieśli mu do krwi i dostał SEPSY....Kiedy poszłam jej wygarnąć to..ja byłam winna bo pewnie jej czegoś nie powiedziałam..wryyy

niestety dobry pediatra to podstawa aby szybko rozpoznał chorobę i postawił dobrą diagnozę.
Nasza super lekarka od września idzie na emeryturę - nie wiem do jakiego lekarza będę teraz chodzić z dziećmi. Teraz porobiłam wszystkie bilanse, szczepienia aby całą 3 obejrzała przed swoim odejściem. Chłopaki dostali skierowania do chirurga na operacje przepukiliny pępkowej i chirurg potwierdził słuszność decyzji.
A uwielbiałam ją za to że nie dawała od razu antybiotyku - badania crp to podstawa u niej była. Córka jak miała 5mc mi gorączkowała po 40C przez 3 dni też od razu komplet badań do zrobienia i trafiłyśmy do szpitala z dobrą diagnozą a nie jak inna lekarka że to pewnie trzydniówka.
Oby dzieci oszczędziły mnie w tym sezonie jesienno- zimowym i swoim chorowaniem.

W temacie wkurza mnie że już 3 miesiąc odpuszczam w chodzeniu na fitness - wczoraj w domu po 30min byłam umęczona jak po 50min na fitnesie na który chodziłam - a dziś ramiona bolą.. trzeba wrócić bo kondycja będzie gorsza..

zaczytana-pola

Cytuj wiadomość#6629695 wtorek, 13 sierpień 2019, 13:18:34
Wkurzają mnie konkursy, których i tak jest mało. Wkurzają mnie też ich wyniki, a raczej brak wygranych. Wkurzyła mnie fryzjerka, która dzisiaj wystawiła mnie do wiatru, a w tym tygodniu już nigdzie miejsca nie znajdę emotka . I pogoda mnie wkurza- zimnoooo emotka

budryska

Cytuj wiadomość#6629878 wtorek, 13 sierpień 2019, 21:05:49
Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka
0 0

pikawka

Cytuj wiadomość#6629879 wtorek, 13 sierpień 2019, 21:10:05
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Jeb..a bym mu te butelki na wycieraczkę emotka
androm 0

tereniagno

Cytuj wiadomość#6629930 wtorek, 13 sierpień 2019, 23:30:11
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Coś wiem o tym. Kiedyś powiesiłam na balkonie nowiutką kołdrę, żeby przewietrzyć i miałam wypaloną dziurę od fajki emotka
Mieszkam wysoko, bo na 8 piętrze, ale każdy mówi, że nie pali fajek w oknie  emotka
To chyba z nieba spadła emotka
A poza tym wkurza mnie, że mój bardzo dobry ortopeda, u którego rozpoczęłam leczenie ręki po złamaniu, już nie przyjmuje, ze względów zdrowotnych i zrezygnował z pracy emotka
Muszę szukać nowego lekarza, a  nie jest łatwo o dobrego ortopedę emotka

zielonooka85

Cytuj wiadomość#6629951 środa, 14 sierpień 2019, 01:31:03
mama-l-k-m napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

zielonooka85 napisał(a):

Nasza pediatra mnie wkurza! Ale żeby to pierwszy raz
Poszedł Mąż z dzieckiem i bólem brzucha. Dziecko wróciło z ... początkiem anginy (?! ) i antybiotykiem.
Antybiotyku nie dałam, a dziś pediatra zachwycona "oh widzę poprawę, super, proszę kontynuować podawanie".
Cóż - nie odzywałam się, czy może.. zaniemówiłam   
wypadało by tu jeszcze dodać te hasło "gdy widzę swój dyplom inżyniera, to boję się iść do lekarza"

Ja miałam w druga stronę. Młody kaszlał strasznie aż się dusił, temperatury zero a ona do mnie , że to  taka jego uroda a ja mam zrobić sobie drugie dziecko to tym przestane się tak przejmować...2 godziny później leżał na intensywnej terapii..ropne zapalenie płuc, stracił przytomność. W szpitalu do kompletu gronkowca ze skóry  przenieśli mu do krwi i dostał SEPSY....Kiedy poszłam jej wygarnąć to..ja byłam winna bo pewnie jej czegoś nie powiedziałam..wryyy

niestety dobry pediatra to podstawa aby szybko rozpoznał chorobę i postawił dobrą diagnozę.
Nasza super lekarka od września idzie na emeryturę - nie wiem do jakiego lekarza będę teraz chodzić z dziećmi. Teraz porobiłam wszystkie bilanse, szczepienia aby całą 3 obejrzała przed swoim odejściem. Chłopaki dostali skierowania do chirurga na operacje przepukiliny pępkowej i chirurg potwierdził słuszność decyzji.
A uwielbiałam ją za to że nie dawała od razu antybiotyku - badania crp to podstawa u niej była. Córka jak miała 5mc mi gorączkowała po 40C przez 3 dni też od razu komplet badań do zrobienia i trafiłyśmy do szpitala z dobrą diagnozą a nie jak inna lekarka że to pewnie trzydniówka.
Oby dzieci oszczędziły mnie w tym sezonie jesienno- zimowym i swoim chorowaniem.

W temacie wkurza mnie że już 3 miesiąc odpuszczam w chodzeniu na fitness - wczoraj w domu po 30min byłam umęczona jak po 50min na fitnesie na który chodziłam - a dziś ramiona bolą.. trzeba wrócić bo kondycja będzie gorsza..

No właśnie.. ta nasza wkurza mnie antybiotykami na wszystko. Diagnozy też jak widać stawia dość śmieszne. Na szczęście dzieci na nic poważnego nie chorują (chociaż kto wie..) i chodzę do niej tylko żeby osłuchała. Ale na co ja w sumie liczę.. że słuch ma dobry? Mnie dziś powiedziała, że zależy jej na dobru moich dzieci, przecież dlatego pracuje. Według mnie.. to ona w tej pracy „wróży z kuli”. Nie pytajcie dlaczego i po co jestem do niej zapisana. Chyba tylko..bo jest... blisko.
Powinnam się wkurzyć sama na siebie, albo na Męża, że go posłuchałam zapisując się. No ale kto to wiedział, że zatrudnią taką lekarkę.

agicho

Cytuj wiadomość#6629957 środa, 14 sierpień 2019, 07:43:29
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Też to przerabiam. Miałam tak leniwych sąsiadów,że potrafili swoje śmieci upychać do "podręcznego" kosza przed klatką bo im się nie chciało przejść 10 m do kontenera. Za którymś pofatygowałam się ,namierzyłam, worki wyjęłam, kartki na każdy nakleiłam z informacją,iż śmietnik przy bloku nie zastępuję kosza! I...zaniosłam 3 wory na IV pod drzwi. Poskutkowało.
Jeszcze muszę "wychować" tych od latających ginów(butelek i puszek) obok z klatki emotka emotka
joan 0

joasiunia

Cytuj wiadomość#6629958 środa, 14 sierpień 2019, 07:44:11
Z tym leczeniem w przychodni to i u nas podobnie emotka Jak któreś dziecko choruje, to schemat dotychczas zawsze był takie sam: idziemy do przychodni (by dać szansę lekarce na postawienie tym razem dobrej diagnozy), lekarka przepisuje kupę pierdół (a zawsze jakimś cudem przepisuje takie leki, których akurat w domowej szafie z medykamentami nie posiadamy), idziemy do apteki, wydajemy 100-150 zł, po czym po 2-3 dniach, gdy dziecku zamiast lepiej, nieco gorzej - idziemy do innego lekarza, do naszego, prywatnie emotka I on daje leki za 20 zł, poprawa jest ekspresowa, dziecko po kilku dniach zdrowe emotka Ten schemat rozegraliśmy kilka razy. Od jakiegoś czasu już nie dajemy lekarce z przychodni szans na eksperymenty i chodzimy od razu do naszego doktora emotka

A w temacie dodatkowo: wkurza mnie, że zginął mi paragon na jeden konkurs. Człowiek usiadł, napisał zgłoszenie, szuka paragonu, a tu nie ma. Albo któreś dziecko zakosiło, albo ktoś wyrzucił (choć przeszukałam kosz na śmieci i nie ma emotka ). No i moją motywację do pisania szlag trafił, wena przeszła, poszła, a mnie została irytacja, że gdzieś mi coś zginęło emotka

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6629959 środa, 14 sierpień 2019, 07:48:29
ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

delfinka101

Cytuj wiadomość#6629973 środa, 14 sierpień 2019, 08:54:42
Teraz syn ma lekarza w Toruniu który antybiotyk daje po badaniach moczu i krwi. Robimy na cito i dopierow tedy podaje. Nie pamiętam kiedy dał  ostatni raz Natanowi antybiotyk. Jak przenieśliśmy sie to mówi; ze  będzie inaczej go leczył bo z niego to kilka wiaderek antybiotyku można wycisnąć. I leczył inaczej ale skutecznie. Do tego ma super podejście i nigdy nie pokazuje jak bardzo jest zmęczony.

monia24

Cytuj wiadomość#6629982 środa, 14 sierpień 2019, 09:28:24
agicho napisał(a):

budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Też to przerabiam. Miałam tak leniwych sąsiadów,że potrafili swoje śmieci upychać do "podręcznego" kosza przed klatką bo im się nie chciało przejść 10 m do kontenera. Za którymś pofatygowałam się ,namierzyłam, worki wyjęłam, kartki na każdy nakleiłam z informacją,iż śmietnik przy bloku nie zastępuję kosza! I...zaniosłam 3 wory na IV pod drzwi. Poskutkowało.
Jeszcze muszę "wychować" tych od latających ginów(butelek i puszek) obok z klatki emotka emotka

u nas jedzenie wyrzucają, potem przychodzą dziki między bloki.
0 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6629985 środa, 14 sierpień 2019, 09:39:03
dwaburekoty napisał(a):

ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

moja córka ma 23mc i teraz na szczepieniu nasza pediatra się pyta czy dalej na cycuniu - odpowiadam że tak a ona - super emotka  wprawdzie to już jej ostatnie chwile bo każde dziecko przed ukończeniem 2 lat odstawiałam od piersi- ale to moja decyzja ile karmię nie pediatry emotka
Spotkałam się też z pediatrą(bardzo dobry) - ordynator w szpitalu - który uważa podobnie jak Twój 3-4mc na piersi. Więc jeden powie tak drugi tak. Tak samo jedna mama chce karmić - drugia nie. 

nanajka81

Cytuj wiadomość#6629986 środa, 14 sierpień 2019, 09:46:16
mama-l-k-m napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

moja córka ma 23mc i teraz na szczepieniu nasza pediatra się pyta czy dalej na cycuniu - odpowiadam że tak a ona - super emotka  wprawdzie to już jej ostatnie chwile bo każde dziecko przed ukończeniem 2 lat odstawiałam od piersi- ale to moja decyzja ile karmię nie pediatry emotka
Spotkałam się też z pediatrą(bardzo dobry) - ordynator w szpitalu - który uważa podobnie jak Twój 3-4mc na piersi. Więc jeden powie tak drugi tak. Tak samo jedna mama chce karmić - drugia nie. 


ja swoją dwójkę też długo karmiłam - jedno wisiało 2,5 roku, drugie ponad 3 - i szczerze było to bardzo źle odbierane. Teściowa wciąż komentowała że jak to takie wielkie dzieci piersią karmić a one chyba po prostu tego potrzebowały bo ja niespecjalnie. Się nie karmi piersią - źle, karmi się długo - też źle, nie wiem o co w tym świecie chodzi emotka Ja tam nie uważam że to jest złe szczególnie gdy ma się mleko.

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6629988 środa, 14 sierpień 2019, 09:49:14
delfinka101 napisał(a):

Teraz syn ma lekarza w Toruniu który antybiotyk daje po badaniach moczu i krwi. Robimy na cito i dopierow tedy podaje. Nie pamiętam kiedy dał  ostatni raz Natanowi antybiotyk. Jak przenieśliśmy sie to mówi; ze  będzie inaczej go leczył bo z niego to kilka wiaderek antybiotyku można wycisnąć. I leczył inaczej ale skutecznie. Do tego ma super podejście i nigdy nie pokazuje jak bardzo jest zmęczony.

super - nasza pediatra mimo wieku takie też ma podejście. U niej raz tylko dostaliśmy antybiotyk - jak syn miał zaognioną anginę - a tak to zapalenie oskrzeli leczyła inhalacjami. Niestety często od dzieci łapała choroby i często jej nie było i trzeba bylo się ratować u innych lekarzy ale po leczeniu jak do niej szłam na kontrol i się pytała czemu antybiotyk jak nie było crp zbadane to tylko za głowę się łapała..
ale od września już jej nie będzie i nie mam pojęcia u kogo moje dzieci będe leczyć  emotka
|< << < 4561 4562 4563 4564 4565 4566 4567 4568 45694570 4571 >