Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

|< << < 4588 4589 4590 4591 4592 45934594 4595 4596 4597 4598 > >|

gryfnobabka

Cytuj wiadomość#6649592 piątek, 18 październik 2019, 08:29:13
nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

gryfnobabka napisał(a):




Akurat nie mam na myśli tej dyskusji, bo ona jest nie tyle o dzieciach co o świadczeniach, emeryturach itd.
I nawet nie do końca chodzi mi o ten wątek. Są na forum osoby, które wplatają te dzieci wszędzie, w każdym wątku.
Ja też mam dzieci w wieku szkolnym, ale nie zamęczam ludzi gadaniem o nich, bo wiem, że ich to zwyczajnie nie interesuje, a po prostu męczy.
Forum to forum, ale ma określoną tematykę. To jest akurat konkursowe. Są też fora dla matek. Poza tym są i u nas wątki Przedszkolaki i Konkursowiczki w ciąży i tam można sobie o tych dzieciach opowiadać.
Nie rozumiem po prostu kobiet, które definiuje urodzenie dziecka, tak jakby było to jakimś wybitnym osiągnięciem.

Wiesz... czasami to jest wybitne osiągnięcie... Ja poznaję coraz więcej osób które są po przejściach typu poronienie albo od lat się starają o dziecko i jak się już w końcu uda to potem główny temat to dzieci i zachwycanie się nimi i podporządkowanie im całego świata.


Mam koleżankę, która starała się o dziecko przez długi czas, poroniła trzy razy i mimo tego ma do macierzyństwa zdrowe podejście. Kocha swojego syna, ale nie zadręcza ludzi opowieściami o nim. Mam też takie znajome, które nie miały z zajściem w ciążę żadnego problemu, a po porodzie dostały właśnie pieluszkowego zapalenia mózgu i nie da się z nimi o niczym innym pogadać. To chyba kwestia charakteru, poczucia własnej wartości lub jeszcze czegoś innego.

malenka

Cytuj wiadomość#6649593 piątek, 18 październik 2019, 08:30:42
gryfnobabka napisał(a):

onmyown napisał(a):

kermit napisał(a):

Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.

O to to... czasem człek wrażenie, że pomylił fora... 


No właśnie. Mi wystarczy, że mam w pracy koleżankę z pieluszkowym zapaleniem mózgu i codziennie słucham w kółko dzidzia, córcia, dziecko.
A niestety nawet tu się nie da odetchnąć. Są przecież wątki przedszkolaki i konkursowiczki w ciąży i tam można o dzieciach pisać do woli. Ale są też osoby, które bez mała w co drugim poście muszą wpleść cokolwiek na temat dziecka bez względu na wątek, w którym piszą.

Słuchajcie ja pracowałam kiedyś w miejscu w którym byłam dyskryminowana ze względu na brak dzieci. Np w grafiku do pracy w Wigilię czy Wielką Sobotę zawsze byłam umieszczana ja, a oprócz mnie sami mężczyźni. Tłumaczenie jakie słyszałam brzmiało "Bo Ty nie masz rodziny". Przez "rodzina" rozumiane są oczywiście dzieci. Bo mam rodziców, rodzeństwo, partnera, kuzynów, ciotki itd. ale to mnie nie kwalifikowało do wolnego z okazji zbliżających się świąt. Przy czym "kobietą z rodziną" zostaje się dożywotnio i bezwarunkowo. Nawet jak te "dzieci" mają już po 30 lat, własne rodziny, i z pieluch dawno wyrosły, to status nadal pozostaje. Zupełnie jakby kobieta bezdzietna nie musiała ciast piec, domu sprzątać, czy sałatek kroić... I wiecie co mnie najbardziej wkurzało? Że ja po pracy, do późnej nocy te wszystkie czynności wykonywałam z nawiązką (musiałam pomóc przy świętach i mojej mamie i teściowej), a wracające po świętach do pracy kobiety "z rodziną" rzucały hasłami w stylu: "A ja to dużo nie robiłam, Święta spędziliśmy u teściów", albo "Ja to nawet placków nie piekłam, tylko jedną sałatkę zrobiłam, bo sami z mężem jesteśmy, kto by to zjadł?". Więc po co Wam było 3 dni wolne przed świętami i dodatkowe dwa po świętach?! Pamiętam też te rozmowy o dzieciach. Młode matki wciąż rozprawiały o postępach swoich rosnących pociech, natomiast Panie w wieku przedemerytalnym z równym entuzjazmem opowiadały historie jak to 20 lat temu ich Stasio zgubił czapkę, jak stali w kolejce. Wiecie, nie mam nic przeciwko aktualizowaniu przez współpracowników informacji na temat ich rosnących dzieci ale w pewnym momencie próba rozmowy z współpracownicą kończyła się tym, że ona mi opowiadała co jej 9 letnia córka i 6 letni syn robili po szkole. Łącznie ze streszczeniem dialogów dzieci.

escada

Cytuj wiadomość#6649603 piątek, 18 październik 2019, 08:56:54
grunt to kupić kawę dzień  po terminie  i próbować wysłać jeszcze dzień później, a potem doczytać szczegóły, jakbym jeszcze za mało miała kawy w szafkach, wrrr

bethan

Cytuj wiadomość#6649604 piątek, 18 październik 2019, 08:57:27
malenka napisał(a):


Dzieci niczemu nie są winne. To nawiedzone mamusie trują innym. 
Dobre też jest, jak niektórzy piszą: Córka, Ona, Jej (o dzieciaku), koniecznie wielką literą.
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6649612 piątek, 18 październik 2019, 09:17:10
bethan napisał(a):

malenka napisał(a):

Dzieci niczemu nie są winne. To nawiedzone mamusie trują innym. 
Dobre też jest, jak niektórzy piszą: Córka, Ona, Jej (o dzieciaku), koniecznie wielką literą.

Pewnie, że dzieci nie są winne i nikt tu pretensji do dzieci nie ma. Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. Przeglądając blogi czy strony można odnieść wrażenie, że życie rodzinne nie wiąże się z żadnymi wyrzeczeniami, a wychowywanie dzieci to jak obsypywanie się brokatem. Tylko kobiety same wpędzają się w to piekło wiecznego porównywania się z innymi, udowadniania, że są niemal niezniszczalne, bo dla dziecka mogą zrobić jeszcze więcej. W ten sposób ich świat faktycznie kurczy się do tej jednaj małej istoty, która dla nich jest najbardziej fascynującym stworzeniem we wszechświecie i zapominają o tym, że dla innych jest to po prostu dziecko, a zawartość jego pieluchy nie jest najlepszym tematem do porannej kawy w pracy.

FBilona

Cytuj wiadomość#6649616 piątek, 18 październik 2019, 09:19:29
Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

bethan

Cytuj wiadomość#6649621 piątek, 18 październik 2019, 09:30:22
malenka napisał(a):

bethan napisał(a):

malenka napisał(a):

bo trzeba wciąż udowadniać, że...

I to jest podstawowy błąd w założeniu. NIE TRZEBA!
Dajcie spokój, po co się tym tak nakręcać, gadają, niech gadają, słuchać nie trzeba.
Mnie tam nie interere co tam u innych dziubdziusiow, i na zasadzie wzajemności nawet by mi się nie chciało opowiadać o swoich emotka
0 0

malenka

Cytuj wiadomość#6649626 piątek, 18 październik 2019, 09:36:54
FBilona napisał(a):

Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

To znaczy, że znalazłyście wspólny język. Super, Ty pytasz ją o wnuki, ona odwzajemnia się zainteresowaniem. Jednak czasem rozmowa wygląda tak:

- Jaka piękna złota jesień, liście już są złoto- czerwone, aż miło zerknąć za okno.
- A mój Michałek wczoraj zbierał liście i zrobił z nich dla mnie bukiet.
- Super, jutro zapowiadają deszcze więc okazji na spacery będzie coraz mniej.
- A ja kupiłam Michałkowi kaloszki, popatrz jakie fajne, jak słodko w nich wygląda (tutaj pokaz sesji zdjęciowej w telefonie).
- Bardzo ładne. Masz ochotę na ciastko do kawy?
- No nałóż mi. A mój Michałek wczoraj jak jadł czekoladę to cały się umorusał, popatrz zrobiłam mu zdjęcia (tutaj zdjęcia Michałka umazanego czekoladą)
- Widzę, że świetnie się przy tym bawił. Masz może cukier? Zapomniałam kupić.
- Tak, proszę. Jak wczoraj byliśmy z Michałkiem na zakupach to powiedział mi "Mamusi, nie zapomnij kupić chleba".
- Jak jeszcze raz usłyszę "Michałek" to umrę...
- A Michałek ostatnio wrócił ze szkoły i powiedział, ze ludzie nie umierają tylko idą do nieba.

joan

Cytuj wiadomość#6649664 piątek, 18 październik 2019, 11:23:22
malenka napisał(a):

(...) Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. (...)


Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne emotka

nkba

Cytuj wiadomość#6649703 piątek, 18 październik 2019, 12:09:22
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. (...)


Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne emotka

Dorosłam do tego żeby mieć na to po prostu wywalone emotka i dobrze mi z tym emotka

zielonaszpilka

Cytuj wiadomość#6649722 piątek, 18 październik 2019, 12:41:14
nkba napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. (...)


Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne emotka

Dorosłam do tego żeby mieć na to po prostu wywalone emotka i dobrze mi z tym emotka

O tak! Do tego trzeba dorosnąć, ale też myślę, że trzeba nad sobą trochę popracować emotka  Jeśli nie będzie się znać własnej wartości, jeśli zabraknie pewności siebie albo asertywności to trudno wypisać się z tego wyścigu emotka  Ja na szczście też już mam to za sobą emotka  ale kosztowało mnie to sporo pracy emotka  Ale warto emotka

margotkowe

Cytuj wiadomość#6649726 piątek, 18 październik 2019, 12:47:57
zielonaszpilka napisał(a):

nkba napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. (...)


Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne emotka

Dorosłam do tego żeby mieć na to po prostu wywalone emotka i dobrze mi z tym emotka

O tak! Do tego trzeba dorosnąć, ale też myślę, że trzeba nad sobą trochę popracować emotka  Jeśli nie będzie się znać własnej wartości, jeśli zabraknie pewności siebie albo asertywności to trudno wypisać się z tego wyścigu emotka  Ja na szczście też już mam to za sobą emotka  ale kosztowało mnie to sporo pracy emotka  Ale warto emotka

Mądre słowa emotka  Potwierdzam, że warto jak najbardziej, a nawet i trzeba! Uczmy się kochać samych siebie!

W temacie: Wkurza mnie, że... znów złapałam zapalenie pęcherza! Zawsze przychodzi znienacka, wczoraj po obejrzeniu serialu chciałam wstać z kanapy i mnie zgięło wpół emotka  Na szczęście miałam pod ręką Urosal i nospę (bo już rzygam furaginą), niestety jest tak, że do tej pory każdy lek działa tylko na chwilę (nawet antybiotyki) i to znowu wraca, a posiew moczu wyszedł ostatnio czysty. Dbam o siebie i staram się zapobiegać nawrotom, łykam żurawinę z probiotykiem, dbam o higienę, używam papierowych nakładek w publicznych toaletach... i nic! Chyba czas umówić się do urologa! 

FBilona

Cytuj wiadomość#6649729 piątek, 18 październik 2019, 12:52:01
malenka napisał(a):

FBilona napisał(a):

Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

To znaczy, że znalazłyście wspólny język. Super, Ty pytasz ją o wnuki, ona odwzajemnia się zainteresowaniem. Jednak czasem rozmowa wygląda tak:

- Jaka piękna złota jesień, liście już są złoto- czerwone, aż miło zerknąć za okno.
- A mój Michałek wczoraj zbierał liście i zrobił z nich dla mnie bukiet.
- Super, jutro zapowiadają deszcze więc okazji na spacery będzie coraz mniej.
- A ja kupiłam Michałkowi kaloszki, popatrz jakie fajne, jak słodko w nich wygląda (tutaj pokaz sesji zdjęciowej w telefonie).
- Bardzo ładne. Masz ochotę na ciastko do kawy?
- No nałóż mi. A mój Michałek wczoraj jak jadł czekoladę to cały się umorusał, popatrz zrobiłam mu zdjęcia (tutaj zdjęcia Michałka umazanego czekoladą)
- Widzę, że świetnie się przy tym bawił. Masz może cukier? Zapomniałam kupić.
- Tak, proszę. Jak wczoraj byliśmy z Michałkiem na zakupach to powiedział mi "Mamusi, nie zapomnij kupić chleba".
- Jak jeszcze raz usłyszę "Michałek" to umrę...
- A Michałek ostatnio wrócił ze szkoły i powiedział, ze ludzie nie umierają tylko idą do nieba.

Ha ha uśmiałam się i zaraz chciałam odwrócić dialog. Ona: jak pięknie dzisiaj na dworze, wszystko w złotym kolorze, ja:oj jak cudnie, że przypomniałas mi o konkursje "wygrana w kolorze Gold". Ona: wiesz dobrze, że korzystamy że słoneczka i jemy twoje pyszne ciasto na dworze, daj przepis ja: nie ma sprawy to z konkursu"festiwal naturalnych przekąsek " Brownie firmy Delecta...... Itp, itd.  Spokojnie, aż takiego fizia to nie mamy. Skrajne przypadki mogą być uciążliwe, nie znam takiego. 

superloser

Cytuj wiadomość#6649756 piątek, 18 październik 2019, 14:10:33
FBilona napisał(a):

malenka napisał(a):

FBilona napisał(a):

Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

To znaczy, że znalazłyście wspólny język. Super, Ty pytasz ją o wnuki, ona odwzajemnia się zainteresowaniem. Jednak czasem rozmowa wygląda tak:

- Jaka piękna złota jesień, liście już są złoto- czerwone, aż miło zerknąć za okno.
- A mój Michałek wczoraj zbierał liście i zrobił z nich dla mnie bukiet.
- Super, jutro zapowiadają deszcze więc okazji na spacery będzie coraz mniej.
- A ja kupiłam Michałkowi kaloszki, popatrz jakie fajne, jak słodko w nich wygląda (tutaj pokaz sesji zdjęciowej w telefonie).
- Bardzo ładne. Masz ochotę na ciastko do kawy?
- No nałóż mi. A mój Michałek wczoraj jak jadł czekoladę to cały się umorusał, popatrz zrobiłam mu zdjęcia (tutaj zdjęcia Michałka umazanego czekoladą)
- Widzę, że świetnie się przy tym bawił. Masz może cukier? Zapomniałam kupić.
- Tak, proszę. Jak wczoraj byliśmy z Michałkiem na zakupach to powiedział mi "Mamusi, nie zapomnij kupić chleba".
- Jak jeszcze raz usłyszę "Michałek" to umrę...
- A Michałek ostatnio wrócił ze szkoły i powiedział, ze ludzie nie umierają tylko idą do nieba.

Ha ha uśmiałam się i zaraz chciałam odwrócić dialog. Ona: jak pięknie dzisiaj na dworze, wszystko w złotym kolorze, ja:oj jak cudnie, że przypomniałas mi o konkursje "wygrana w kolorze Gold". Ona: wiesz dobrze, że korzystamy że słoneczka i jemy twoje pyszne ciasto na dworze, daj przepis ja: nie ma sprawy to z konkursu"festiwal naturalnych przekąsek " Brownie firmy Delecta...... Itp, itd.  Spokojnie, aż takiego fizia to nie mamy. Skrajne przypadki mogą być uciążliwe, nie znam takiego. 

Brownie firmy Delecta nie jest na liście przekąsek  emotka   ... no chyba, ze zmienili zapis w regulaminie.
0 0

madllen

Cytuj wiadomość#6649760 piątek, 18 październik 2019, 14:18:24
superloser napisał(a):

FBilona napisał(a):

malenka napisał(a):

FBilona napisał(a):

Koleżanka bardzo często mówi i pokazuje wnuki. Jest zakochana w nich. Mnie to nudzi ale zakładam że nie koniecznie ja zachwyca to co ja mówię np. Konkursy. Dlatego mamy obydwie masę dobrej woli i już stwierdziłam że ma urocze wnuki i pytam co u nich słychać, a ona interesuje się moimi tematami. Tak sobie w. Symbiozie pijemy kawkę. 

To znaczy, że znalazłyście wspólny język. Super, Ty pytasz ją o wnuki, ona odwzajemnia się zainteresowaniem. Jednak czasem rozmowa wygląda tak:

- Jaka piękna złota jesień, liście już są złoto- czerwone, aż miło zerknąć za okno.
- A mój Michałek wczoraj zbierał liście i zrobił z nich dla mnie bukiet.
- Super, jutro zapowiadają deszcze więc okazji na spacery będzie coraz mniej.
- A ja kupiłam Michałkowi kaloszki, popatrz jakie fajne, jak słodko w nich wygląda (tutaj pokaz sesji zdjęciowej w telefonie).
- Bardzo ładne. Masz ochotę na ciastko do kawy?
- No nałóż mi. A mój Michałek wczoraj jak jadł czekoladę to cały się umorusał, popatrz zrobiłam mu zdjęcia (tutaj zdjęcia Michałka umazanego czekoladą)
- Widzę, że świetnie się przy tym bawił. Masz może cukier? Zapomniałam kupić.
- Tak, proszę. Jak wczoraj byliśmy z Michałkiem na zakupach to powiedział mi "Mamusi, nie zapomnij kupić chleba".
- Jak jeszcze raz usłyszę "Michałek" to umrę...
- A Michałek ostatnio wrócił ze szkoły i powiedział, ze ludzie nie umierają tylko idą do nieba.

Ha ha uśmiałam się i zaraz chciałam odwrócić dialog. Ona: jak pięknie dzisiaj na dworze, wszystko w złotym kolorze, ja:oj jak cudnie, że przypomniałas mi o konkursje "wygrana w kolorze Gold". Ona: wiesz dobrze, że korzystamy że słoneczka i jemy twoje pyszne ciasto na dworze, daj przepis ja: nie ma sprawy to z konkursu"festiwal naturalnych przekąsek " Brownie firmy Delecta...... Itp, itd.  Spokojnie, aż takiego fizia to nie mamy. Skrajne przypadki mogą być uciążliwe, nie znam takiego. 

Brownie firmy Delecta nie jest na liście przekąsek  emotka   ... no chyba, ze zmienili zapis w regulaminie.

Fakt na loterię ogólnopolską nie można zakupić ale już na konkurs w Kauflandzie było OK. 
0 0

FBilona

Cytuj wiadomość#6649769 piątek, 18 październik 2019, 14:53:22
madllen napisał(a):

Oj faktycznie, sorki miało byc "Wygrywaj z wypiekami".  Mam nadzieję,że nikt się nie zasugerował moimi wypocinami tylko przeczytał regulamin. Przez chwilę też mi się zrobiło gorąco .No bo szkoda byłoby stracić te 50000 zł na ,które czekam emotka

anaesth

Cytuj wiadomość#6649813 piątek, 18 październik 2019, 16:49:45
margotkowe napisał(a):


W temacie: Wkurza mnie, że... znów złapałam zapalenie pęcherza! Zawsze przychodzi znienacka, wczoraj po obejrzeniu serialu chciałam wstać z kanapy i mnie zgięło wpół emotka  Na szczęście miałam pod ręką Urosal i nospę (bo już rzygam furaginą), niestety jest tak, że do tej pory każdy lek działa tylko na chwilę (nawet antybiotyki) i to znowu wraca, a posiew moczu wyszedł ostatnio czysty. Dbam o siebie i staram się zapobiegać nawrotom, łykam żurawinę z probiotykiem, dbam o higienę, używam papierowych nakładek w publicznych toaletach... i nic! Chyba czas umówić się do urologa! 

Pamiętaj, że do higieny czasem lepsza jest sama woda - te wszystkie specyfiki reklamujące się jako łagodzące, o dobrym pH, z bakteriami Lactobacillus... często pogarszają sprawę. Możesz też spróbować doustnej szczepionki - Uro-Vaxom. Mi pomogła.

kukuleczka

Cytuj wiadomość#6649905 sobota, 19 październik 2019, 08:32:42
Wkurza mnie po raz kolejny wizaż, bo nie rozumiem, jak potrafię na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy wygrać mnostwo kosmetykow,
A tam nie potrafię. Wygrywałam na fb pokonując ponad 300 osób, na innych stronach typu Bioderma lub w konkursach mając pewnie rzesze konkurentów. Na wizażu nie potrafię wstrzelić się w klucz- rymem czy normalnie, krótko bądź długo, poważnie czy z żartem. Niby wartość nagród często mała, ale bardzo mnie to wkurza  emotka
bruce 0

jokan

Cytuj wiadomość#6649907 sobota, 19 październik 2019, 08:41:22
kukuleczka napisał(a):

Wkurza mnie po raz kolejny wizaż, bo nie rozumiem, jak potrafię na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy wygrać mnostwo kosmetykow,
A tam nie potrafię. Wygrywałam na fb pokonując ponad 300 osób, na innych stronach typu Bioderma lub w konkursach mając pewnie rzesze konkurentów. Na wizażu nie potrafię wstrzelić się w klucz- rymem czy normalnie, krótko bądź długo, poważnie czy z żartem. Niby wartość nagród często mała, ale bardzo mnie to wkurza  emotka

Ciezko ich rozgryzc, ja w tamtym roku mialam z 10 testowan spokojnie, a w tym roku na zadne sie nie zalapalam emotka - mimo, ze regularnie sie zglaszam. Pytalam sie nawet czy bana nie mam, odpowiedzieli, ze nie. Podobno trzeba do ich katalogu regularnie recenzje dawac kosmetykow, to niby wtedy sa wieksze szanse.

bruce

Cytuj wiadomość#6649908 sobota, 19 październik 2019, 08:55:28
jokan napisał(a):

kukuleczka napisał(a):

Wkurza mnie po raz kolejny wizaż, bo nie rozumiem, jak potrafię na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy wygrać mnostwo kosmetykow,
A tam nie potrafię. Wygrywałam na fb pokonując ponad 300 osób, na innych stronach typu Bioderma lub w konkursach mając pewnie rzesze konkurentów. Na wizażu nie potrafię wstrzelić się w klucz- rymem czy normalnie, krótko bądź długo, poważnie czy z żartem. Niby wartość nagród często mała, ale bardzo mnie to wkurza  emotka

Ciezko ich rozgryzc, ja w tamtym roku mialam z 10 testowan spokojnie, a w tym roku na zadne sie nie zalapalam emotka - mimo, ze regularnie sie zglaszam. Pytalam sie nawet czy bana nie mam, odpowiedzieli, ze nie. Podobno trzeba do ich katalogu regularnie recenzje dawac kosmetykow, to niby wtedy sa wieksze szanse.

Ja u nich nie załapuję się notorycznie.  emotka

|< << < 4588 4589 4590 4591 4592 45934594 4595 4596 4597 4598 > >|