Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

joan

Cytuj wiadomość#6689916 piątek, 13 marzec 2020, 16:52:32
A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 
0 0

margobb

Cytuj wiadomość#6689919 piątek, 13 marzec 2020, 16:58:52
joan napisał(a):

A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 

Zapewne: pierogi, jakieś kluski, naleśniki... 

Ja używam głównie do pieczenia chleba emotka
joan 0

mayteq

Cytuj wiadomość#6689921 piątek, 13 marzec 2020, 17:00:49
joan napisał(a):

A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 

Chyba żartujesz, 
Codziennie naleśniki dla dzieci, na deser Muffiny lub ciasto. I to piszę jako FACET! Nie wspomnę o potrawach typu pierogi czy pyzy jak również o pieczeniu chleba. Ale np. makaron można samemu zrobić jak w sklepach pusto.

Zapraszam na wieś, zobaczycie co to apokalipsa :)

mamadwojga

Cytuj wiadomość#6689922 piątek, 13 marzec 2020, 17:09:26
Zakupy zakupami, ale ja mam skierowanie do szpitala na ważny zabieg i nikt nawet nie chce ze mną rozmawiać... Nie ma przyjęć do odwołania.
To ja teraz mogę sobie umrzeć pod płotem na moją chorobę bo jest mniej ważna od koronawirusa. To jest szaleństwo.
Siedzę i ryczę bo w prywatnej klinice nawet, za ciężką kasę, nie da rady się zapisać. Jestem w kolejce oczekujących na zapisanie na zabieg na termin kwiecień/maj.
Pozytywne w tym jest to że żyć mi się nie chce, jeść też, to mam w nosie braki w sklepach...
Świat oszalał.

bruce

Cytuj wiadomość#6689923 piątek, 13 marzec 2020, 17:14:46
mamadwojga napisał(a):

Zakupy zakupami, ale ja mam skierowanie do szpitala na ważny zabieg i nikt nawet nie chce ze mną rozmawiać... Nie ma przyjęć do odwołania.
To ja teraz mogę sobie umrzeć pod płotem na moją chorobę bo jest mniej ważna od koronawirusa. To jest szaleństwo.
Siedzę i ryczę bo w prywatnej klinice nawet, za ciężką kasę, nie da rady się zapisać. Jestem w kolejce oczekujących na zapisanie na zabieg na termin kwiecień/maj.
Pozytywne w tym jest to że żyć mi się nie chce, jeść też, to mam w nosie braki w sklepach...
Świat oszalał.

Nieee... no to jest chyba niemożliwe! emotka  Teściowa wczoraj i przedwczoraj spokojnie przyjęta na ustalone przed kilkoma miesiącami badania, może poszukaj innych placówek, może te, w jakich miałaś być, są przekształcane na zakaźne i dlatego takie decyzje?! Napisz do ministerstwa, poskarż się rządowi, ja bym wrzawę podniosła, nie możesz czekać, nie możesz rezygnować! Musisz żyć, nie pisz, że Ci się nie chce!!! emotka emotka
0 0

takaja86

Cytuj wiadomość#6689924 piątek, 13 marzec 2020, 17:16:07
kumulacja napisał(a):

Warszawa. Stolica Polski. Piekarnia "Grzybki". Chcę kupić dla sąsiadki bułkę typu wrocławska. "Nie ma. Ale mogę panią zapisać na listę. Proszę przyjść za godzinę." Przychodzę za godzinę. Dostaję bułkę spod lady. To było dzisiaj.
Jaktorów - 40 km od Warszawy. Spróbujcie tam kupić ziemniaki i cebulę. 
Małe miejscowości mają przerąbane. W mieście można kupić większość rzeczy i to nawet bez kolejek.
Małe miejscowości czy wioski z kilkoma sklepami na krzyż naprawdę mają przerąbane. Współczuję.
PS. Tak, mam zapasy na dwa tygodnie. Ale nie na więcej. I 20 rolek papieru toaletowego - zdążyłam kupić na konkurs Velvet.

Mieszkam w małej wsi w której jest naprawdę niewiele mieszkańców jednak posiadamy 2 sklepy i wcale nie mamy przerabane, sklepy są lepiej zaopatrzone niż biedronki dina i inne sklepy położone 10 km ode mnie. Oprócz tego mamy wodę i z wodociągu i ze studni więc o brak nie musimy się martwić, mnóstwo ziemniaków zebranych jesienią więc podejrzewam że to nie my Ale ludzie w miastach mają gorzej i jeśli w ogóle to do nas na pewno najpozniej dojdzie ten okropny wirus.
A zapasy robiłam od początku tygodnia a nie od wczoraj kiedy już były tłumy w sklepach i nie dlatego że szykuje się na wojnę Ale po to żeby ograniczyć wychodzenie do sklepu na tyle ile się da.
Pozdrawiam serdecznie

moskala22

Cytuj wiadomość#6689928 piątek, 13 marzec 2020, 17:31:34
takaja86 napisał(a):

kumulacja napisał(a):

Warszawa. Stolica Polski. Piekarnia "Grzybki". Chcę kupić dla sąsiadki bułkę typu wrocławska. "Nie ma. Ale mogę panią zapisać na listę. Proszę przyjść za godzinę." Przychodzę za godzinę. Dostaję bułkę spod lady. To było dzisiaj.
Jaktorów - 40 km od Warszawy. Spróbujcie tam kupić ziemniaki i cebulę. 
Małe miejscowości mają przerąbane. W mieście można kupić większość rzeczy i to nawet bez kolejek.
Małe miejscowości czy wioski z kilkoma sklepami na krzyż naprawdę mają przerąbane. Współczuję.
PS. Tak, mam zapasy na dwa tygodnie. Ale nie na więcej. I 20 rolek papieru toaletowego - zdążyłam kupić na konkurs Velvet.

Mieszkam w małej wsi w której jest naprawdę niewiele mieszkańców jednak posiadamy 2 sklepy i wcale nie mamy przerabane, sklepy są lepiej zaopatrzone niż biedronki dina i inne sklepy położone 10 km ode mnie. Oprócz tego mamy wodę i z wodociągu i ze studni więc o brak nie musimy się martwić, mnóstwo ziemniaków zebranych jesienią więc podejrzewam że to nie my Ale ludzie w miastach mają gorzej i jeśli w ogóle to do nas na pewno najpozniej dojdzie ten okropny wirus.
A zapasy robiłam od początku tygodnia a nie od wczoraj kiedy już były tłumy w sklepach i nie dlatego że szykuje się na wojnę Ale po to żeby ograniczyć wychodzenie do sklepu na tyle ile się da.
Pozdrawiam serdecznie

Równie mieszkam w małej wsi (ok.800 mieszkańców) i w sklepach jest wszystko. Byłam dzisiaj w delikatesach centrum w większej miejscowości i również półki były pełne i nie było kolejek. Tak wiec myśle ze rzeczywiście w miastach jest gorzej 

bruce

Cytuj wiadomość#6689929 piątek, 13 marzec 2020, 17:32:48
takaja86 napisał(a):

Mieszkam w małej wsi w której jest naprawdę niewiele mieszkańców jednak posiadamy 2 sklepy i wcale nie mamy przerabane, sklepy są lepiej zaopatrzone niż biedronki dina i inne sklepy położone 10 km ode mnie. Oprócz tego mamy wodę i z wodociągu i ze studni więc o brak nie musimy się martwić, mnóstwo ziemniaków zebranych jesienią więc podejrzewam że to nie my Ale ludzie w miastach mają gorzej i jeśli w ogóle to do nas na pewno najpozniej dojdzie ten okropny wirus.
A zapasy robiłam od początku tygodnia a nie od wczoraj kiedy już były tłumy w sklepach i nie dlatego że szykuje się na wojnę Ale po to żeby ograniczyć wychodzenie do sklepu na tyle ile się da.
Pozdrawiam serdecznie

Też jakoś wydaje mi się, że na wsi wszystkiego jest więcej, świeżą wodę ze studni jako dziecko też, pamiętam, zawsze mieliśmy, choć oczywiście trudno stwierdzić, dokąd dojdzie wirus i kiedy; miejmy nadzieję, że władze szybko opanują sytuację i więcej poważnie zarażonych ani zmarłych nie będzie, a - jedynie - szybko wyleczonych.  emotka
Pamiętam natomiast z dawnych lat ciągłe braki prądu i bardzo długie okresy oczekiwania na naprawę, co mocno mi przeszkadzało. 
0 0

moskala22

Cytuj wiadomość#6690291 poniedziałek, 16 marzec 2020, 12:35:01
U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

stamp2

Cytuj wiadomość#6690298 poniedziałek, 16 marzec 2020, 13:01:02
teraz gdy na świecie epidemia, w prawie każdym konkursie nagrodą jest wycieczka emotka emotka emotka
bruce, joan 0

bruce

Cytuj wiadomość#6690316 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:13:56
moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka
0 0

nanajka81

Cytuj wiadomość#6690317 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:22:30
bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

moja drugoklasistka nie dostała nic oprócz skierowania na 3 strony internetowe z dyktandami i matematyką... do d taka nauka. sama jej wyszukuje zadania do zrobienia.
bruce 0

bruce

Cytuj wiadomość#6690320 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:32:34
nanajka81 napisał(a):

bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

moja drugoklasistka nie dostała nic oprócz skierowania na 3 strony internetowe z dyktandami i matematyką... do d taka nauka. sama jej wyszukuje zadania do zrobienia.

Oj, to nie, tu z LO normalne lekcje online "lecą", omawianie materiału, całkiem jak na szkolnej lekcji, trwa dyskusja na bieżąco, uczniowie zadają pytania, nauczyciel odpowiada, podaje zagadnienia.  emotka  Na razie jesteśmy zadowolone, choć sporo nauki. 
0 0

ludzka_istota

Cytuj wiadomość#6690322 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:34:32
bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

A wszystko przez to, że tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą, co i jak mają robić. Z jednej strony dyrektorzy każą zadawać dzieciom materiał online (a ich obliguje góra- wiecie, ze dyrektor codziennie wypełnia ankiety na temat tego, jak szkoła zadaje i sprawdza wykonywanie zadań?). Z drugiej- przepisy mówią, że w stanie zawieszenia szkoła nie ma prawa zadawać nowych rzeczy i później tego oceniać. Jedni rodzice atakują librusem/ sms/ telefonicznie, domagając się od nauczycieli nauczania. Z drugiej- są rodzice, którzy reagują złością i wkurzeniem (nie dziwię się). Jako nauczyciel napisałam do swoich dzieciaków, żeby uzupełniały ćwiczenia z aktualnego działu, to czego nie zrobiliśmy na lekcjach. I podesłałam im stronkę z aplikacją do samodzielnej nauki/ powtórek. I już. Czy będę to weryfikować? Na pewno docenię dzieci, które poświęcą czas na zrobienie czegokolwiek. Ale- nie mam możliwości zapewnienia dzieciom dostępu do internetu i nie mogę oczekiwać, że wszyscy odbiorą moją wiadomość.
Moim zdaniem nauczyciele powariowali. Jakieś 90 % oszalało całkowicie- i uważają, że ich przedmiot jest naj... Wiem, egzaminy, matury przed nami- ale na Miłość Boską... Na forum nauczycielskim szaleją, wymieniają się zadaniami, stronami, pomysłami jak umilić i zapełnić czas uczniom w czasie pobytu w domu. Jako nauczyciel- nie popieram takiej nadgorliwości. niech dzieciaki czytają lektury, neich powtarzają tabliczkę mnożenia- czy inne wzory, niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)

bruce

Cytuj wiadomość#6690324 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:36:43
ludzka_istota napisał(a):

A wszystko przez to, że tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą, co i jak mają robić. Z jednej strony dyrektorzy każą zadawać dzieciom materiał online (a ich obliguje góra- wiecie, ze dyrektor codziennie wypełnia ankiety na temat tego, jak szkoła zadaje i sprawdza wykonywanie zadań?). Z drugiej- przepisy mówią, że w stanie zawieszenia szkoła nie ma prawa zadawać nowych rzeczy i później tego oceniać. Jedni rodzice atakują librusem/ sms/ telefonicznie, domagając się od nauczycieli nauczania. Z drugiej- są rodzice, którzy reagują złością i wkurzeniem (nie dziwię się). Jako nauczyciel napisałam do swoich dzieciaków, żeby uzupełniały ćwiczenia z aktualnego działu, to czego nie zrobiliśmy na lekcjach. I podesłałam im stronkę z aplikacją do samodzielnej nauki/ powtórek. I już. Czy będę to weryfikować? Na pewno docenię dzieci, które poświęcą czas na zrobienie czegokolwiek. Ale- nie mam możliwości zapewnienia dzieciom dostępu do internetu i nie mogę oczekiwać, że wszyscy odbiorą moją wiadomość.
Moim zdaniem nauczyciele powariowali. Jakieś 90 % oszalało całkowicie- i uważają, że ich przedmiot jest naj... Wiem, egzaminy, matury przed nami- ale na Miłość Boską... Na forum nauczycielskim szaleją, wymieniają się zadaniami, stronami, pomysłami jak umilić i zapełnić czas uczniom w czasie pobytu w domu. Jako nauczyciel- nie popieram takiej nadgorliwości. niech dzieciaki czytają lektury, neich powtarzają tabliczkę mnożenia- czy inne wzory, niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)

Brawa!!! emotka emotka emotka

joan

Cytuj wiadomość#6690327 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:41:37
ludzka_istota napisał(a):

(...) niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)


A nawet niech zobaczą coś na Netflixie - tam jest wiele ciekawych filmów biograficznych czy dokumentalnych, a nawet seriale przyrodnicze. Tylko niech włączą opcję: język angielski (+ ewentualnie polskie napisy).

W temacie -> wkurza mnie, że ludzie naprawdę oddają zwierzęta do schronisk, u mnie w mieście przez weekend porzucono kilka zadbanych i zdrowych psów, żeby "się chronić przed wirusem". Myślałam, że ludzie nie są aż tak głupi, ale skoro info pochodzi wprost ze schroniska... emotka

bruce

Cytuj wiadomość#6690328 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:44:35
joan napisał(a):

W temacie -> wkurza mnie, że ludzie naprawdę oddają zwierzęta do schronisk, u mnie w mieście przez weekend porzucono kilka zadbanych i zdrowych psów, żeby "się chronić przed wirusem". Myślałam, że ludzie nie są aż tak głupi, ale skoro info pochodzi wprost ze schroniska... emotka

emotka  Co Ty piszesz? Pojęcia nie miałam...  emotka
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690329 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:45:03
ludzka_istota napisał(a):

bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

A wszystko przez to, że tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą, co i jak mają robić. Z jednej strony dyrektorzy każą zadawać dzieciom materiał online (a ich obliguje góra- wiecie, ze dyrektor codziennie wypełnia ankiety na temat tego, jak szkoła zadaje i sprawdza wykonywanie zadań?). Z drugiej- przepisy mówią, że w stanie zawieszenia szkoła nie ma prawa zadawać nowych rzeczy i później tego oceniać. Jedni rodzice atakują librusem/ sms/ telefonicznie, domagając się od nauczycieli nauczania. Z drugiej- są rodzice, którzy reagują złością i wkurzeniem (nie dziwię się). Jako nauczyciel napisałam do swoich dzieciaków, żeby uzupełniały ćwiczenia z aktualnego działu, to czego nie zrobiliśmy na lekcjach. I podesłałam im stronkę z aplikacją do samodzielnej nauki/ powtórek. I już. Czy będę to weryfikować? Na pewno docenię dzieci, które poświęcą czas na zrobienie czegokolwiek. Ale- nie mam możliwości zapewnienia dzieciom dostępu do internetu i nie mogę oczekiwać, że wszyscy odbiorą moją wiadomość.
Moim zdaniem nauczyciele powariowali. Jakieś 90 % oszalało całkowicie- i uważają, że ich przedmiot jest naj... Wiem, egzaminy, matury przed nami- ale na Miłość Boską... Na forum nauczycielskim szaleją, wymieniają się zadaniami, stronami, pomysłami jak umilić i zapełnić czas uczniom w czasie pobytu w domu. Jako nauczyciel- nie popieram takiej nadgorliwości. niech dzieciaki czytają lektury, neich powtarzają tabliczkę mnożenia- czy inne wzory, niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)

u nas historyca wariuje - przerabiają Hitlera i takie mają karty pracy, że sama tego nie kumam i posiłkujemy się netem, a historię uwielbiam. Szczerze,te książki są dennie napisane dla siódmoklasisty, wczoraj oglądałam super odcinek o Hitlerze w tv - czy nie może im zadać właśnie obejrzenia tego i zrobienia notatki, dużo więcej z tego wyniosą niż z tych kart pracy.... 

ludzka_istota

Cytuj wiadomość#6690331 poniedziałek, 16 marzec 2020, 14:47:50
Dziewczyny współczuję Wam nauczycieli wariatów.
A w temacie- też  mnie wkurzają nieodpowiedzialni właściciele zwierząt. Jak można porzucić psa/ kota czy innego stwora, który przestał być wygodny. U mnie OTOZ apeluje o to, nie porzucać.

assal

Cytuj wiadomość#6690401 poniedziałek, 16 marzec 2020, 19:19:40
Zaczyna się pisanie do firm i agencji, jak można teraz robić konkursy  emotka
Niektórym się chyba wydaje, że sytuacja się za tydzień uspokoi, a wtedy i oni ruszą na maraton po sklepach. Jak teraz nic nie ruszy albo zostanie przełożone na kiedyś tam, tego kiedyś już może nie być  emotka
Bo będą święta, bo wakacje, bo spadek obrotów firmy...
Niestety, to pisanie odnosi się też do osób stąd  emotka