Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690870 środa, 18 marzec 2020, 14:48:50
bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

nanajka81

Cytuj wiadomość#6690874 środa, 18 marzec 2020, 14:56:03
Claudia77 napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

moi rodzice NIGDY ze mną ani mnie nie uczyli. Może z dwa razy matka zmuszała mnie do nauki pisania piórem bo strasznie bazgrałam (ale jestem leworęczna więc tylko temu) Obecnie moja 2-klasistka mało co dostała do zrobienia, to co przygotował rząd to zrobiła w kilka minut no i w sumie nie wiem czy mam jej coś szukać czy jak??
0 0

FBilona

Cytuj wiadomość#6690880 środa, 18 marzec 2020, 15:07:49
Właściwie powinnam się wpisać w watek"martwie się ". Byłam w ośrodku zdrowia z 5 razy w krótkim czasie, tak na chwileyprzed pandemia i w trakcie. Ilość ludzi, niewielu, w firmie męża, koleżanek, kuzynek itd. Zdrowie ok. Natomiast skutki walki z chorobą katastroficzne. Koleżanka córki w Niemczech, gastronomia straciła pracę, koleżanka z kredytami,już zapowiedziała szefowa że z pensja może być krucho, firma tylko dycha, u męża odmówili już zakupu dużych aut, wszyscy w panice. Ośrodek zdrowia online. 

ivanotta

Cytuj wiadomość#6690882 środa, 18 marzec 2020, 15:21:00
nanajka81 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

moi rodzice NIGDY ze mną ani mnie nie uczyli. Może z dwa razy matka zmuszała mnie do nauki pisania piórem bo strasznie bazgrałam (ale jestem leworęczna więc tylko temu) Obecnie moja 2-klasistka mało co dostała do zrobienia, to co przygotował rząd to zrobiła w kilka minut no i w sumie nie wiem czy mam jej coś szukać czy jak??

Ja też byłam nauczona, że lekcję robię sama, a jak czegoś nie wiem to mam się pytać w szkole i szukać samodzielnie rozwiązania.. Tylko w krytycznych sytuacjach zawracałam rodzinie głowę swoimi lekcjami. Kiedyś chodziło się do biblioteki i szukało się rozwiązań zadań. Wydaje mi się że kiedyś dzieci były bardziej samodzielne/zaradne i potrafiły się obejść bez pomocy rodziców. Z drugiej strony należałam też do takich dzieci, które nie cierpiały jak ktoś im się w papiery wtrąca.

Nikt mnie nie sprawdzał, rodzicie mieli zaufanie i oceny nawet nie były takie złe. Dodam też że w szkole podstawowej doszukali się u mnie niedoczynności tarczycy, która nie ułatwia nauki, a i tak ogarniałam to co miałam. 

Gość ossuarium

Cytuj wiadomość#6690916 środa, 18 marzec 2020, 17:35:30

57-latek usłyszał diagnozę na początku marca. O pozytywnym wyniku Japończyka poinformowali urzędnicy, którzy polecili, aby natychmiast poddał się kwarantannie. Jednak zarażony nie tylko zignorował ich polecenie, lecz postanowił celowo zarazić innych mieszkańców Gamagori. Japończyk wyszedł do dwóch pubów i spędził w nich łącznie około godziny uczestnicząc w karaoke oraz obejmował jedną z kobiet, które przebywały w lokalu. W pewnym momencie 57-latek poinformował pracownika pubu o swoim stanie zdrowia. Ten zawiadomił policję i lekarzy z ośrodka zdrowia. Japończyk został zatrzymany, a lokal zdezynfekowany. Powody, dla których 57-letni Japończyk zdecydował się celowo zarażać koronawirusem, pozostają nieznane. Koronawirus wywołał u mężczyzny poważne zapalenie płuc. Japończyk zmarł w środę 18 marca.

https://www.o2.pl...ch-6490235534452865a
0 0

pikawka

Cytuj wiadomość#6690917 środa, 18 marzec 2020, 17:42:39
forrrum napisał(a):

57-latek usłyszał diagnozę na początku marca. O pozytywnym wyniku Japończyka poinformowali urzędnicy, którzy polecili, aby natychmiast poddał się kwarantannie. Jednak zarażony nie tylko zignorował ich polecenie, lecz postanowił celowo zarazić innych mieszkańców Gamagori. Japończyk wyszedł do dwóch pubów i spędził w nich łącznie około godziny uczestnicząc w karaoke oraz obejmował jedną z kobiet, które przebywały w lokalu. W pewnym momencie 57-latek poinformował pracownika pubu o swoim stanie zdrowia. Ten zawiadomił policję i lekarzy z ośrodka zdrowia. Japończyk został zatrzymany, a lokal zdezynfekowany. Powody, dla których 57-letni Japończyk zdecydował się celowo zarażać koronawirusem, pozostają nieznane. Koronawirus wywołał u mężczyzny poważne zapalenie płuc. Japończyk zmarł w środę 18 marca.

https://www.o2.pl...ch-6490235534452865a


Idiota... Karma jak widać wróciła.....

Gość ossuarium

Cytuj wiadomość#6690921 środa, 18 marzec 2020, 17:47:45
superloser napisał(a):

granice zamkniete, Amerykanie w domach a polskie “gwiazdy”  na Insta promuja spacerki  

Brytyjskim turystom niestraszna szalejąca epidemia koronawirusa. Udowadniają, że "to tylko grypa, którą trzeba przejść". Turyści drwili z policji i obrzucili oficerów obelgami, zanim łaskawie wrócili do hotelu.
https://twitter.c.../1239211245070422016

magdalena-chili

Cytuj wiadomość#6690923 środa, 18 marzec 2020, 17:59:57
bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 
joan, bruce 0

Gość ossuarium

Cytuj wiadomość#6690927 środa, 18 marzec 2020, 18:21:28
superloser napisał(a):

Porownac trzezwe gwiazdy polish kultura do pijanych imprezowiczów? Troche nie ten level intelektualny

Mam inne zdanie na ten temat. Umieściłem ten wpis właśnie dla ilustracji tego porównania. Bo znak równości da się wstawić. A wnioski, cóż... Każdy niech wyciągnie sam.
0 0

moskala22

Cytuj wiadomość#6690932 środa, 18 marzec 2020, 18:53:24
magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka
0 0

magdalena-chili

Cytuj wiadomość#6690933 środa, 18 marzec 2020, 18:55:57
moskala22 napisał(a):

magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka

yyy, ale ja Ci nic nie wysyłałam... szczerze mówiąc nie rozumiem? 
0 0

moskala22

Cytuj wiadomość#6690934 środa, 18 marzec 2020, 18:59:21
magdalena-chili napisał(a):

yyy, ale ja Ci nic nie wysyłałam... szczerze mówiąc nie rozumiem? 

sorki, źle to napisałam, to nie było do Ciebie - powinnam to napisać w innym poście bo akurat to dotyczy pewnej osoby, która ma chyba jakiś problem z moją osobą, bo ciągle się mnie czepia 
0 0

nitka310

Cytuj wiadomość#6690938 środa, 18 marzec 2020, 19:25:42
Powinnam się wpisać pod tematem JESTEM PRZERAŻONA (jest taki?) Dzisiaj stracilam zlecenie na czas dopóki sytuacja z koronawirusem się nie uspokoi (400zl na miesiąc) w najbliższym czasie mogę stracić kolejne (400zl miesiecznie) mam też umowę zlecenie na pół etatu, jeśli i to stracę to naprawdę będzie bardzo źle. Wychowuje sama syna i naprawdę się martwię co dalej będzie. Co do lekcji, to w weekend siedzieliśmy razem 8h przez 2 dni, mial do nadrobienia bo chorował przez prawie 2 tygodnie + czwartek i piątek. Teraz wyszliśmy z wszystkim na czysto. Z matematyki tylko to go sprawdzam. Z polskiego czytamy na zmianę zadanie i robi większość sam. Śmieszy mnie religia, ma zadane dokładnie to samo co syn koleżanki w 6 klasie. Obejrzeć film, napisać kilka zdań o nim i narysować o czym był film emotka
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690947 środa, 18 marzec 2020, 20:20:05
moskala22 napisał(a):

magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka

gdy syn był w piątej klasie też tak było, posłałam go na korki z matmy i pani matematyczka mnie oświeciła, że dopiero dzieci w 6 klasie zaczynają mieć długotrwałą pamięć i lepiej przyswajają wiadomości i powiem Wam, że od 6 klasy jak ręką odjął, faktycznie nauka mu szła coraz lepiej i samodzielnie dorobił się paska ( nadmieniam, że ja tego nie wymagam.)  - tak ku pokrzepieniu serc.)

pikawka

Cytuj wiadomość#6690964 środa, 18 marzec 2020, 21:39:41
superloser napisał(a):

nitka310 napisał(a):

Powinnam się wpisać pod tematem JESTEM PRZERAŻONA (jest taki?) Dzisiaj stracilam zlecenie na czas dopóki sytuacja z koronawirusem się nie uspokoi (400zl na miesiąc) w najbliższym czasie mogę stracić kolejne (400zl miesiecznie) mam też umowę zlecenie na pół etatu, jeśli i to stracę to naprawdę będzie bardzo źle. Wychowuje sama syna i naprawdę się martwię co dalej będzie. Co do lekcji, to w weekend siedzieliśmy razem 8h przez 2 dni, mial do nadrobienia bo chorował przez prawie 2 tygodnie + czwartek i piątek. Teraz wyszliśmy z wszystkim na czysto. Z matematyki tylko to go sprawdzam. Z polskiego czytamy na zmianę zadanie i robi większość sam. Śmieszy mnie religia, ma zadane dokładnie to samo co syn koleżanki w 6 klasie. Obejrzeć film, napisać kilka zdań o nim i narysować o czym był film emotka

Zachodnie media nie zakładaja, ze po Wielkanocy wróci do normy.
W Polsce wirus jest na etapie rozwoju / wzrostu. Zachód nie daje rady ... Ameryka inwestuje w trylionach $$ 
Wlosi wybieraja, kto dostanie respirator.
Prepare for worst, hope for best  emotka

A nasz rząd uważa, że w maju możemy iść śmiało na wybory.... bez strachu... cymbały (sorki)

nitka310

Cytuj wiadomość#6690966 środa, 18 marzec 2020, 21:41:20
superloser napisał(a):

nitka310 napisał(a):

Powinnam się wpisać pod tematem JESTEM PRZERAŻONA (jest taki?) Dzisiaj stracilam zlecenie na czas dopóki sytuacja z koronawirusem się nie uspokoi (400zl na miesiąc) w najbliższym czasie mogę stracić kolejne (400zl miesiecznie) mam też umowę zlecenie na pół etatu, jeśli i to stracę to naprawdę będzie bardzo źle. Wychowuje sama syna i naprawdę się martwię co dalej będzie. Co do lekcji, to w weekend siedzieliśmy razem 8h przez 2 dni, mial do nadrobienia bo chorował przez prawie 2 tygodnie + czwartek i piątek. Teraz wyszliśmy z wszystkim na czysto. Z matematyki tylko to go sprawdzam. Z polskiego czytamy na zmianę zadanie i robi większość sam. Śmieszy mnie religia, ma zadane dokładnie to samo co syn koleżanki w 6 klasie. Obejrzeć film, napisać kilka zdań o nim i narysować o czym był film emotka

Zachodnie media nie zakładaja, ze po Wielkanocy wróci do normy.
W Polsce wirus jest na etapie rozwoju / wzrostu. Zachód nie daje rady ... Ameryka inwestuje w trylionach $$ 
Wlosi wybieraja, kto dostanie respirator.
Prepare for worst, hoe for best  emotka

Oczywiście ja to wszystko wiem, czekają nas ciężkie czasy, ale bez pieniędzy i pracy będzie ciężko. Boję się też o zdrowie babci i syna, syn jest po 2 NOP-ach (po pierwszym szczepieniu problemy z  napięciem mięśniowym i torbiele pokrwotoczne w glowie) i  ma jak to lekarz określa "inna budowę nerek" co na chwilę obecną nie jest niczym złym ale nie wiadomo co będzie w przyszłości. W ciągu tego roku był już na antybiotyku (3 tygodnie temu) ogólnie 3 razy chory. Od 2019 roku miał ospe, anginy, zapalenie pluc i paciorkowca ropnego leczonego penicylina w ostatnim półroczu. Tyle chorób u małego 7 letniego dziecka. Moja babcia ma prawie 90 lat i też się każdy o nią boi, teraz jest u swojej córki, bo mieszka sama i 20 km od najbliższej córki, wolimy dmuchać na zimne. Moje dziecko wychodzi tylko na podwórko, babcia tylko u córki do ogrodu. 

moskala22

Cytuj wiadomość#6690969 środa, 18 marzec 2020, 22:10:59
magdalena-chili napisał(a):

Moskala, ale to praca dla klasy czwartej szkoły podstawowej czy liceum???  emotka
mój ma napisać pracę o epidemiach w historii emotka   emotka  
jest informacja, że ma być nauka zdalna, to jest  emotka  my nawet z WF dostajemy wytyczne (no ale to klasa sportowa...)

4 klasa podstawówki emotka

A propo tych wszystkich zadań i nauki https://kobieta.onet.pl/koronawirus-w-szkole-nauczanie-zdalne-nie-jest-prawnie-uregulowane/p3qfcn1?fbclid=IwAR2ZmVysrjjvXRRVvNZuWv2Cin0HyQdH9QoyfRyTj9R2WGzShRABucJzEz8
bruce 0

reniii

Cytuj wiadomość#6690977 środa, 18 marzec 2020, 23:21:18
To jest chore, że rodzice muszą uczyć w domu własne dzieci, a nauczyciele otrzymują za to wynagrodzenie i nic nie muszą.
0 mia

edzia21

Cytuj wiadomość#6690979 środa, 18 marzec 2020, 23:31:23
pikawka napisał(a):

A nasz rząd uważa, że w maju możemy iść śmiało na wybory.... bez strachu... cymbały (sorki)

Niestety, oni nie są "cymbałami", lecz CWANIAKAMI emotka  W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia koroną nie ma opcji, żebym poszła zagłosować, za to moherki pójdą emotka  

Gość ossuarium

Cytuj wiadomość#6691092 czwartek, 19 marzec 2020, 14:58:08
reniii napisał(a):

To jest chore, że rodzice muszą uczyć w domu własne dzieci, a nauczyciele otrzymują za to wynagrodzenie i nic nie muszą.

Faktycznie, nie do pomyślenia. Jak to możliwe, że kiedy nie było szkół, to tak właśnie ludzie żyli? emotka Jak to możliwe, że tyle osób narzeka na szkołę, poziom nauczania, obciążenia dla uczniów, stres i tak dalej, ale jak przychodzi epidemia i trzeba się zająć WŁASNYMI dziećmi, to się zaczyna...  emotka
Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tego zdania nasuwa na myśl arystokrację...
"Ja dziecko mogę urodzić, co mi tam, poświęcę się, to tylko 9 miesięcy, ale reszta mnie nie obchodzi, od tego mam służbę, by się zajmowała dziećmi, za to im płacę".