Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

pikawka

Cytuj wiadomość#6740507 piątek, 30 październik 2020, 12:33:57
reniii napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

iwona0103 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

A ja nie rozumiem po kiego ludzie stoją w tych kolejkach ? Jeśli czuję się bardzo źle to szpital przyjmie więc po co zawracać komuś głowę i marnować czas?

Może dlatego, że gdy się pogorszy to nie wiedzą gdzie zawieźć takiego pacjenta... tutaj przykład:
https://www.korso...-oddziale-ratunkowym
Gdyby wiedzieli, że to covid nie jechaliby do Brzozowa, bo Sanok przyjmuje tylko osoby z potwierdzonym covidem... nie czekaliby na wyniki testu, nie tracili czasu...

Zgadzam się w zupełności, ale jeśli ktoś ma siłę stać na takiej wietrznej pogodzie kilka godzin to raczej chory nie jest emotka
 W ogóle moje wkurzanie dotyczyło popalonej znajomej a na pw dostaje wiadomości takie, że szkoda gadać. Faktycznie niedługo forum przestanie istnieć, bo strach się odezwać. Może to i dobrze...

Bo tu na forum to każdy ewidentnie MUSI się odzywać tylko zgodnie z przekonaniami większości, nawet wbrew własnym przekonaniom, w przeciwnym razie to taką jazdę zgotują, że lepiej czasem to przemilczeć, niż użerać się ze wszystkimi. Tak niestety teraz jest. Mnie wkurzają te bezsensowne demonstracje, ale nic więcej nie napiszę, bo chcę mieć święty spokój.



Dla matki, której dziecko żyło 2 godziny po urodzeniu, które miało liczne wady genetyczne,  która od 4 miesiąca ciąży wiedziała, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu, ale która zdecydowała się urodzić, która prawie własnym życiem zapłaciła za to, dla matki, która wie, że następna ciąża na 50%, będzie taka sama, że dziecko też będzie chore i umrze jeszcze w brzuchu luz zaraz po urodzeniu.... ten strajk nie jest bezsensowny. 

Ta matka, nie chce tego koszmaru przechodzić ponownie, ona nie chce znowu stać nad biała trumna. Ona nie chce przechodzić depresji i miesiącami być na lekach. 
Ta matka jeśli sytuacja się powtórzy a są na to duże szanse, chce skrócić cierpienie im obu. Ona nie CHCE TEGO KOSZMATU przechodzić ponownie. A wg orzeczenia TK ma w takiej ciąży być do końca i rodzic kolejne dzieci, które umra. To jest nasza Polska dzisiaj. Łatwo się dyskutuje o czymś co nas nie dotyczy. Łzy lecą jak o tym myślę i jak to wspominam, bo to dziecko z mojej najbliższej mi rodziny, dziś miałby 3 lata i byłby jak brat dla moich dzieci...

caramela

Cytuj wiadomość#6740517 piątek, 30 październik 2020, 12:50:58
koniczynka123 napisał(a):

iwona0103 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

A ja nie rozumiem po kiego ludzie stoją w tych kolejkach ? Jeśli czuję się bardzo źle to szpital przyjmie więc po co zawracać komuś głowę i marnować czas?

Może dlatego, że gdy się pogorszy to nie wiedzą gdzie zawieźć takiego pacjenta... tutaj przykład:
https://www.korso...-oddziale-ratunkowym
Gdyby wiedzieli, że to covid nie jechaliby do Brzozowa, bo Sanok przyjmuje tylko osoby z potwierdzonym covidem... nie czekaliby na wyniki testu, nie tracili czasu...

Zgadzam się w zupełności, ale jeśli ktoś ma siłę stać na takiej wietrznej pogodzie kilka godzin to raczej chory nie jest emotka
 W ogóle moje wkurzanie dotyczyło popalonej znajomej a na pw dostaje wiadomości takie, że szkoda gadać. Faktycznie niedługo forum przestanie istnieć, bo strach się odezwać. Może to i dobrze...
Iwonka, ja mówię o tych osobach co stoją w kolejkach a nie siedzą w aucie.

A nie pomyślałaś o tym, że może Ci ludzie stoją w kolejce bo lekarze nie kierują na testy?

anialistopad

Cytuj wiadomość#6740538 piątek, 30 październik 2020, 13:09:46
pikawka napisał(a):

reniii napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

iwona0103 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

A ja nie rozumiem po kiego ludzie stoją w tych kolejkach ? Jeśli czuję się bardzo źle to szpital przyjmie więc po co zawracać komuś głowę i marnować czas?

Może dlatego, że gdy się pogorszy to nie wiedzą gdzie zawieźć takiego pacjenta... tutaj przykład:
https://www.korso...-oddziale-ratunkowym
Gdyby wiedzieli, że to covid nie jechaliby do Brzozowa, bo Sanok przyjmuje tylko osoby z potwierdzonym covidem... nie czekaliby na wyniki testu, nie tracili czasu...

Zgadzam się w zupełności, ale jeśli ktoś ma siłę stać na takiej wietrznej pogodzie kilka godzin to raczej chory nie jest emotka
 W ogóle moje wkurzanie dotyczyło popalonej znajomej a na pw dostaje wiadomości takie, że szkoda gadać. Faktycznie niedługo forum przestanie istnieć, bo strach się odezwać. Może to i dobrze...

Bo tu na forum to każdy ewidentnie MUSI się odzywać tylko zgodnie z przekonaniami większości, nawet wbrew własnym przekonaniom, w przeciwnym razie to taką jazdę zgotują, że lepiej czasem to przemilczeć, niż użerać się ze wszystkimi. Tak niestety teraz jest. Mnie wkurzają te bezsensowne demonstracje, ale nic więcej nie napiszę, bo chcę mieć święty spokój.



Dla matki, której dziecko żyło 2 godziny po urodzeniu, które miało liczne wady genetyczne,  która od 4 miesiąca ciąży wiedziała, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu, ale która zdecydowała się urodzić, która prawie własnym życiem zapłaciła za to, dla matki, która wie, że następna ciąża na 50%, będzie taka sama, że dziecko też będzie chore i umrze jeszcze w brzuchu luz zaraz po urodzeniu.... ten strajk nie jest bezsensowny. 

Ta matka, nie chce tego koszmaru przechodzić ponownie, ona nie chce znowu stać nad biała trumna. Ona nie chce przechodzić depresji i miesiącami być na lekach. 
Ta matka jeśli sytuacja się powtórzy a są na to duże szanse, chce skrócić cierpienie im obu. Ona nie CHCE TEGO KOSZMATU przechodzić ponownie. A wg orzeczenia TK ma w takiej ciąży być do końca i rodzic kolejne dzieci, które umra. To jest nasza Polska dzisiaj. Łatwo się dyskutuje o czymś co nas nie dotyczy. Łzy lecą jak o tym myślę i jak to wspominam, bo to dziecko z mojej najbliższej mi rodziny, dziś miałby 3 lata i byłby jak brat dla moich dzieci...

Mój synek miałby 5 lat,a siostry maluszek miałby już roczek . Dla mnie to nie jest bez sensu walka

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6740541 piątek, 30 październik 2020, 13:16:03
bluszczowelove napisał(a):

A mnie wkurza już to całe zamieszanie.... Osobiście jestem przeciwniczką aborcji ale nikomu nie narzucam swojego zdania. Nasz rząd niepotrzebnie teraz w obliczu kryzysu ekonomicznego i zdrowotnego bierze się za coś co w miarę dobrze działało. Szpitale nie wyrabiają, ludzie chorują, nie ma sprzętu, pracowników. Gospodarka leży, ludzie tracą pracę a my się zajmujemy czymś w tym momencie mało istotnym. Po co było to ruszać? wiadomo, że to temat bardzo delikatny i budzący kontrowersję. 
Może zrobili to specjalnie? gdzieś czytałam artykuł, że partia rządząca specjalnie tak to ustawiła, żeby potem móc zmienić konstytucję w tym zakresie i nie tylko. Podobno dziura budżetowa w przyszłym roku osiągnie pow. progu który jest zapisany w konstytucji i wtedy można legalnie odwołać rząd. Chcą grzebać w tym dokumencie i zmieniać pod siebie. 

A propo ogólnie protestów : można je urządzać bo to nasze prawo! mamy jeszcze WOLNY kraj. Co do postulatów i tego jak to wygląda to się nie zgadzam : niszczenie kościołów, przepychanki, wyzwiska.... Dla mnie jest to nie przekonujące. Rozumiem gniew i oburzenie ale bez przesady. Tak samo zabieranie dzieci na takie typu imprezy. Po co? żeby widziały motłoch, jak matka się wydziera z przekleństwem na ustach albo nie daj Boże zostały pobite przez kogoś.  P. Lampart w swoich wypowiedziach totalnie szkodzi kobietom. 

Jarek świetnie się bawi napuszczając jednych na drugich.... Kibole atakują kobiety, policja gazem ich traktuje... one w odwecie rzucają butelkami? ludzie gdzie my żyjemy???? boje się wyjść na ulicę bo może dostanę od kibola bo jestem kobietą albo wieszakiem od protestujących bo się z nimi nie zgadzam mentalnie.....

Wkurza mnie że jest tyle nienawiści.....

Też uważam, że to nie czas na takie zmiany, ustawy, które wiadomo, poruszają społeczeństwo. 
Jestem całym sercem za protestującymi choć nie zdecydowałabym się na usunięcie ciąży, gdyby zagrażała mojemu życiu lub niepełnosprawnością dziecka. Ale chce żyć w kraju, w którym kobieta, związek czy to małżeński czy partnerski może o tym decydować. 
Nie podoba mi się wulgaryzm w tych protestach, ataki na kościoły... Ale rozumiem gniew matek, które wychowują chore dzieci bez wsparcia. Rozumiem młode pokolenie na ulicach bo oni są naszą przyszłością. 
Moja sąsiadka - prawie 80 lat, bardzo wierząca, głosująca na PiS, która w życiu sporo przeszła, straciła 2 dzieci, męża powiedziała, że w tym co się teraz dzieje nie ma szacunku do drugiego człowieka, tolerancji i miłości, ale wierzy, że przyjdą takie dni, że rząd będzie dla ludzi a nie przeciw nim... I wnuczce swojej powiedziała, że jeżeli chce wyjść na ulicę to ona jest z nią...

reniii

Cytuj wiadomość#6740544 piątek, 30 październik 2020, 13:20:24
A może jednak włożę kij w mrowisko. A jeszcze bardziej denerwują mnie to, że przed wyborami opozycja biadoliła o pandemii i że wybory nie mogą się odbyć i blablabla. A wtedy była mała ilość zakażonych, a teraz ta banda idiotów, podjudza ludzi do manifestacji. Czy to bezpieczne? Niech się gamonie nawet i zakażą, ale nie są sami w tym kraju i niech się liczą też z innymi, którzy przestrzegają procedur, a muszą przez takich oszołomów i będą jeszcze, nie wiadomo jak długo, siedzieć pozamykani w domach albo umrą. To jest dopiero paranoja.
0 0

pikawka

Cytuj wiadomość#6740586 piątek, 30 październik 2020, 14:48:45
koniczynka123 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

pikawka napisał(a):

reniii napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

iwona0103 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

A ja nie rozumiem po kiego ludzie stoją w tych kolejkach ? Jeśli czuję się bardzo źle to szpital przyjmie więc po co zawracać komuś głowę i marnować czas?

Może dlatego, że gdy się pogorszy to nie wiedzą gdzie zawieźć takiego pacjenta... tutaj przykład:
https://www.korso...-oddziale-ratunkowym
Gdyby wiedzieli, że to covid nie jechaliby do Brzozowa, bo Sanok przyjmuje tylko osoby z potwierdzonym covidem... nie czekaliby na wyniki testu, nie tracili czasu...

Zgadzam się w zupełności, ale jeśli ktoś ma siłę stać na takiej wietrznej pogodzie kilka godzin to raczej chory nie jest emotka
 W ogóle moje wkurzanie dotyczyło popalonej znajomej a na pw dostaje wiadomości takie, że szkoda gadać. Faktycznie niedługo forum przestanie istnieć, bo strach się odezwać. Może to i dobrze...

Bo tu na forum to każdy ewidentnie MUSI się odzywać tylko zgodnie z przekonaniami większości, nawet wbrew własnym przekonaniom, w przeciwnym razie to taką jazdę zgotują, że lepiej czasem to przemilczeć, niż użerać się ze wszystkimi. Tak niestety teraz jest. Mnie wkurzają te bezsensowne demonstracje, ale nic więcej nie napiszę, bo chcę mieć święty spokój.



Dla matki, której dziecko żyło 2 godziny po urodzeniu, które miało liczne wady genetyczne,  która od 4 miesiąca ciąży wiedziała, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu, ale która zdecydowała się urodzić, która prawie własnym życiem zapłaciła za to, dla matki, która wie, że następna ciąża na 50%, będzie taka sama, że dziecko też będzie chore i umrze jeszcze w brzuchu luz zaraz po urodzeniu.... ten strajk nie jest bezsensowny. 

Ta matka, nie chce tego koszmaru przechodzić ponownie, ona nie chce znowu stać nad biała trumna. Ona nie chce przechodzić depresji i miesiącami być na lekach. 
Ta matka jeśli sytuacja się powtórzy a są na to duże szanse, chce skrócić cierpienie im obu. Ona nie CHCE TEGO KOSZMATU przechodzić ponownie. A wg orzeczenia TK ma w takiej ciąży być do końca i rodzic kolejne dzieci, które umra. To jest nasza Polska dzisiaj. Łatwo się dyskutuje o czymś co nas nie dotyczy. Łzy lecą jak o tym myślę i jak to wspominam, bo to dziecko z mojej najbliższej mi rodziny, dziś miałby 3 lata i byłby jak brat dla moich dzieci...

Mój synek miałby 5 lat,a siostry maluszek miałby już roczek . Dla mnie to nie jest bez sensu walka

Nie wiem jak jest teraz ale 8 lat temu córce mojego brata zrobili badanie prenatalne(wskazanie ze wzg zdrowotnych) w 12 tyg, które nic nie wyryło. Następne badanie kilka tyg później. Okazało się, że ciąża obumarła i niedorozwój dziecka. Lekarz powiedział nam, że musi rodzić siłami natury, że dziecka nie można "wyłyżeczkować bo za duże" a już absolutnie nie ma opcji cesarki. Wiem co przeszła, bo płakałam razem z nią. Mogla dotknąć przez sek maleństwo owinięte w chirurgiczną chustkę emotka    Myślę, że powodem tego wszystkiego był jej ogromny stres, bo w czasie kiedy była w ciąży zmarła jej mama na raka, zostawiając jej i ojcu(i nam) pod opiekę małego braciszka. A tak się cieszyły że dzieciaki razem będą dorastać.
Jak więc wtedy można byłoby skrócić cierpienie ich obu skoro takie dziecko(żywe czy martwe) wg lekarzy trzeba urodzić siłami natury?Czy teraz jest inaczej? Nie chodzi mi tu o bezsensowne wywody lecz o przepisy lekarskie. Prenatalnych też przecież nadal nie robi się wcześniej niż kiedyś, wiem z autopsji bo miałam je obowiązkowe 4 lata temu. Już nie wspomnę, że lekarz o mojej córeczce też mówił, że nie widzi szczęśliwego zakończenia. A badania miałam robione w znanej klinice, tyle że na NFZ. Może liczył na jakąś kasę albo inne rozwiązanie, bo przecież jak to powiedział ciąża w moim wieku to jak wygrana w totka. Przez niego nie miałabym teraz obok siebie naszego skarbu emotka


Musisz rodzić siłami natury. Nie zrobią cc chyba, że poród zagraża matce. Moja szwagierka miała nagle cc bo dzieciątko już tak ją obarczalo, ze przestawaly jej pracować nerki i chyba coś z wątroba było. Ale gdyby nie to, to musiałaby normalnie rodzic. 

ktosiek1

Cytuj wiadomość#6740605 piątek, 30 październik 2020, 15:35:40
pikawka napisał(a):

reniii napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

iwona0103 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

A ja nie rozumiem po kiego ludzie stoją w tych kolejkach ? Jeśli czuję się bardzo źle to szpital przyjmie więc po co zawracać komuś głowę i marnować czas?

Może dlatego, że gdy się pogorszy to nie wiedzą gdzie zawieźć takiego pacjenta... tutaj przykład:
https://www.korso...-oddziale-ratunkowym
Gdyby wiedzieli, że to covid nie jechaliby do Brzozowa, bo Sanok przyjmuje tylko osoby z potwierdzonym covidem... nie czekaliby na wyniki testu, nie tracili czasu...

Zgadzam się w zupełności, ale jeśli ktoś ma siłę stać na takiej wietrznej pogodzie kilka godzin to raczej chory nie jest emotka
 W ogóle moje wkurzanie dotyczyło popalonej znajomej a na pw dostaje wiadomości takie, że szkoda gadać. Faktycznie niedługo forum przestanie istnieć, bo strach się odezwać. Może to i dobrze...

Bo tu na forum to każdy ewidentnie MUSI się odzywać tylko zgodnie z przekonaniami większości, nawet wbrew własnym przekonaniom, w przeciwnym razie to taką jazdę zgotują, że lepiej czasem to przemilczeć, niż użerać się ze wszystkimi. Tak niestety teraz jest. Mnie wkurzają te bezsensowne demonstracje, ale nic więcej nie napiszę, bo chcę mieć święty spokój.



Dla matki, której dziecko żyło 2 godziny po urodzeniu, które miało liczne wady genetyczne,  która od 4 miesiąca ciąży wiedziała, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu, ale która zdecydowała się urodzić, która prawie własnym życiem zapłaciła za to, dla matki, która wie, że następna ciąża na 50%, będzie taka sama, że dziecko też będzie chore i umrze jeszcze w brzuchu luz zaraz po urodzeniu.... ten strajk nie jest bezsensowny. 

Ta matka, nie chce tego koszmaru przechodzić ponownie, ona nie chce znowu stać nad biała trumna. Ona nie chce przechodzić depresji i miesiącami być na lekach. 
Ta matka jeśli sytuacja się powtórzy a są na to duże szanse, chce skrócić cierpienie im obu. Ona nie CHCE TEGO KOSZMATU przechodzić ponownie. A wg orzeczenia TK ma w takiej ciąży być do końca i rodzic kolejne dzieci, które umra. To jest nasza Polska dzisiaj. Łatwo się dyskutuje o czymś co nas nie dotyczy. Łzy lecą jak o tym myślę i jak to wspominam, bo to dziecko z mojej najbliższej mi rodziny, dziś miałby 3 lata i byłby jak brat dla moich dzieci...

Dokładnie, jak to jest w tym kraju, że jak zwierzę jest śmiertelnie chore, nie ma już ratunku, to można mu pomóc i ulżyć w cierpieniu. A dziecku nie - ono będzie teraz musiało - jak słynne "dziecko Chazana", trwać w agonii godziny, dni, tygodnie, miesiące? Bez mózgu, nosa, twarzy, w drgawkach, na morfinie, dopaminie, adrenalinie i całym koktajlu leków utrzymujących przy życiu męczyć się i być poddawane uporczywej terapii. Terapii, która kosztuje dziesiątki tysięcy złotych - a szans na przeżycie dziecka nie ma. Ale potem nie płaczcie, że nie ma pieniędzy na leczenie nowotworów, bo właśnie zainwestowano je w uporczywą terapię i męczenie niewinnego dziecka.
I tak, każdy powinien mieć wybór - ja jestem przeciwniczką aborcji w wymiarze ogólnym. Ale uważam, że w takich przypadkach naprawdę wybór musi być.  Miłość do dziecka może się objawiać w dwie strony - jedna matka może chcieć patrzyć na krótszą lub dłuższą, bolesną agonię dziecka, dla którego szans nie ma żadnych (choć dla mnie to akurat jak wspinanie się do tego mitycznego nieba po drabinie czyjegoś cierpienia). A druga matki wyrazi  swoją bezgraniczną miłość do dziecka właśnie nie dopuszczając do tego cierpienia.  I tym się różnimy od zwierząt - wolną wolą i możliwością wyboru- ale to chce  ten rząd kobietom zabrać!

ktosiek1

Cytuj wiadomość#6740607 piątek, 30 październik 2020, 15:48:32
koniczynka123 napisał(a):

No i o tym właśnie pisałam, jest tak jak było. Zdrowe czy martwe dziecko trzeba urodzić siłami natury- przecież ono się nie ulotni emotka Cesarka byłaby wyjściem niby "nie bolesnym"- kto jej nie przeszedł, ten nie wie jak to jest milutko słaniać się przygarbionym, ledwo stojąc na nogach emotka    Więc jak nowe przepisy mogą skrócić cierpienie ich obu? W końcu tylu tu specjalistów...

nie wiesz czy tylko udajesz? Urodzić trzeba, ale jest różnica czy np. w 14 tyg. czy 40 tyg. ciąży Ot, taki niuansik.

la-princessa

Cytuj wiadomość#6740666 piątek, 30 październik 2020, 20:15:48
Wkurza mnie ta nagła decyzja z zamknięciem cmentarzy. U mnie na grupach lokalnych ludzie już zapowiadają, że będą jutro przez płoty przeskakiwać albo otwierać bramy. Wszędzie zrobił się tłok, ludzie w nerwach... handlarze żalą się, że zostali z towarem. Znicze to jeszcze jakoś można przechować, a co mają zrobić ludzie, którzy szykowali się z żywymi kwiatami... Nie mam już sił do tego, co się dzieje.

avanti99

Cytuj wiadomość#6740670 piątek, 30 październik 2020, 20:27:32
la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie ta nagła decyzja z zamknięciem cmentarzy. U mnie na grupach lokalnych ludzie już zapowiadają, że będą jutro przez płoty przeskakiwać albo otwierać bramy. Wszędzie zrobił się tłok, ludzie w nerwach... handlarze żalą się, że zostali z towarem. Znicze to jeszcze jakoś można przechować, a co mają zrobić ludzie, którzy szykowali się z żywymi kwiatami... Nie mam już sił do tego, co się dzieje.

tez mnie to wkurza. nie chce mi sie nawet myslec o tych ludziach co pracowicie przygotowywali sie aby dorobic. to jest straszne. my wlasnie wiazanki zamowilismy i co.musimy na wtorek. i to jest dramat. dla handlowcow, ale tez dla ludzi wiary. Starsze osoby pewnie siedza teraz z tymi kwiatami, na ktore sie wykosztowali aby polozyc na groby rodziny. zycze decyzyjnym wszystkiego co najgorsze. mam nadzieje, ze takie zyczenia nie sa karalne.

pawelski

Cytuj wiadomość#6740683 piątek, 30 październik 2020, 21:29:11

Starsze osoby pewnie siedza teraz z tymi kwiatami, na ktore sie wykosztowali aby polozyc na groby rodziny. zycze decyzyjnym wszystkiego
co najgorsze. mam nadzieje, ze takie zyczenia nie sa karalne



Starsze osoby to niech lepiej położą te kwiatki przy zdjęciu zmarłego , zapalą znicz i się za niego pomodlą w domu a nie chodzą na cmentarze w dni największego ruchu bo mogą na ten cmentarz same trafić na zawsze.

tomasz3

Cytuj wiadomość#6740693 piątek, 30 październik 2020, 21:56:58
superloser napisał(a):

la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie ta nagła decyzja z zamknięciem cmentarzy. U mnie na grupach lokalnych ludzie już zapowiadają, że będą jutro przez płoty przeskakiwać albo otwierać bramy. Wszędzie zrobił się tłok, ludzie w nerwach... handlarze żalą się, że zostali z towarem. Znicze to jeszcze jakoś można przechować, a co mają zrobić ludzie, którzy szykowali się z żywymi kwiatami... Nie mam już sił do tego, co się dzieje.

Ale skoro bylo wiadomo od marca, ze korona szaleje i ze w sezonie zimowym uderzy 2nd wave to mozna bylo kwiaty i znicze zaniesc juz we wrzesniu, kiedy sezon na grype sie dobrze nie rozpoczal.
Ten rok jest inny od poprzednich, ale skakanie przez ploty to juz single digit IQ  emotka Dorosli ludzie  emotka

Ten rząd z papieru podejmuje decyzje z dnia na dzień , Już dawno zauważyłem że oni patrzą tylko na swoje diety,interesy własne,partyjne oni nie mają pojęcia jak żyją NORMALNI LUDZIE. Najlepsze jak wprowadzaja zasady a sami łamią je na każdym kroku . Jednego dnia minister jest na kwarantannie a drugiego dnia był widziany w sklepie a następnego ogłasza że nie ma już kwarantanny. państwo z kartonu

halliday

Cytuj wiadomość#6740704 piątek, 30 październik 2020, 22:22:56
avanti99 napisał(a):

la-princessa napisał(a):

Wkurza mnie ta nagła decyzja z zamknięciem cmentarzy. U mnie na grupach lokalnych ludzie już zapowiadają, że będą jutro przez płoty przeskakiwać albo otwierać bramy. Wszędzie zrobił się tłok, ludzie w nerwach... handlarze żalą się, że zostali z towarem. Znicze to jeszcze jakoś można przechować, a co mają zrobić ludzie, którzy szykowali się z żywymi kwiatami... Nie mam już sił do tego, co się dzieje.

tez mnie to wkurza. nie chce mi sie nawet myslec o tych ludziach co pracowicie przygotowywali sie aby dorobic. to jest straszne. my wlasnie wiazanki zamowilismy i co.musimy na wtorek. i to jest dramat. dla handlowcow, ale tez dla ludzi wiary. Starsze osoby pewnie siedza teraz z tymi kwiatami, na ktore sie wykosztowali aby polozyc na groby rodziny. zycze decyzyjnym wszystkiego co najgorsze. mam nadzieje, ze takie zyczenia nie sa karalne.

ale przypadkiem od tygodnia osoby powyżej 70+ nie mają zakazu wychodzenia z domu? W telewizji była informacja ze zalecają im nie wychodzić, ale w przepisach już chyba była informacja ze mają zakaz.

happybee

Cytuj wiadomość#6740710 piątek, 30 październik 2020, 22:32:25
Mnie wkurza ta deszczowa aura, buty wiecznie mokre..  emotka
0 0

melancholia

Cytuj wiadomość#6740711 piątek, 30 październik 2020, 22:40:26
Pierwszy mur cmentarza już rozwalony. Kto by się spodziewał takich reakcji...

https://glospowia...miera-morawieckiego/
0 0

mawika

Cytuj wiadomość#6740717 piątek, 30 październik 2020, 23:21:33
Wiecie co mnie wkurza? Jak czytam wizje Jackowskiego, ja nawet nie chce ich znać, same mi się wyświetlają. Nie chcę nawet w nie  wierzyć ale czuję po nich taki niepokój. Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. I bardziej niż wirusa boje się sytuacji w kraju. Co dalej będzie? Jestem przerażona a raczej przestraszona i wkurzona jednocześnie. 
Nawet biorąc pod uwagę dzisiejsza sytuację, chcieli zamknąć cmentarze na 3 dni, do przeżycia ale mogli się zdecydować na to wcześniej. Ile pracy i pieniędzy ludzie stracili. Ja akurat zdążyłam dziś zanieść kwiaty i znicze od rana ale to co się działo wieczorem? Rok temu bym nie uwierzyła, że tak wszystko się może zmienić.

anialistopad

Cytuj wiadomość#6740725 sobota, 31 październik 2020, 00:19:23
Kupiłam 3 Winiary i zapomniałam zagrać  emotka

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6740729 sobota, 31 październik 2020, 05:09:57
mawika napisał(a):

Wiecie co mnie wkurza? Jak czytam wizje Jackowskiego, ja nawet nie chce ich znać, same mi się wyświetlają. Nie chcę nawet w nie  wierzyć ale czuję po nich taki niepokój. Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. I bardziej niż wirusa boje się sytuacji w kraju. Co dalej będzie? Jestem przerażona a raczej przestraszona i wkurzona jednocześnie. 
Nawet biorąc pod uwagę dzisiejsza sytuację, chcieli zamknąć cmentarze na 3 dni, do przeżycia ale mogli się zdecydować na to wcześniej. Ile pracy i pieniędzy ludzie stracili. Ja akurat zdążyłam dziś zanieść kwiaty i znicze od rana ale to co się działo wieczorem? Rok temu bym nie uwierzyła, że tak wszystko się może zmienić.

U mojego ojca i dziadków byłam tydzień temu. Posprzątaliśmy, znicze zapaliliśmy, kwiaty postawiliśmy i mogłam spokojnie spędzić tam czas z rodziną bo przypuszczaliśmy, że zamkną cmentarze. Tutaj na miejscu groby sprzątaliśmy w środę, wczoraj po 16 na szybko wywieźliśmy kwiaty, znicze, podzieliliśmy się, że teściowie jechali na duży cmentarz, ja 3 małe. Na każdym cmentarzu poruszenie. ludzie w deszczu sprzątali, problemy z zaparkowaniem.
Smuci mnie, że takie decyzje podejmują z godziny na godzinę. My chodzimy przez cały rok na cmentarze, a nie tylko z okazji świąt. Za moich bliskich mogę pomodlić się w domu, ale tak nie powinno być.. taka decyzja powinna być opublikowana w poniedziałek. A pewnie centra handlowe dziś będą mieć oblężenie bo co tu robić... deszcz pada, na cmentarze nie można iść...

visserarthur

Cytuj wiadomość#6740901 sobota, 31 październik 2020, 23:07:58
Dziwne zasady na tym forum...
Wytkniesz błędy agencjom (w ostatnich kilku dniach Kropka Bordo, Loyalty Point)- potrafią przyznać się do błędu.
"Wytkniesz" komuś błąd na forum- dostaniesz karniaka  emotka . Chyba trzeba zmieniać wątek i np. napisać: "wkurza mnie, że ktoś napisał w wątku Y kóra" emotka

Ps: Proponuję karniaki dla wszystkich, którzy w wątku "moje dzisiejsze wygrane" wpisują, że wygrali coś wczoraj  emotka
0 0

gizoon

Cytuj wiadomość#6740921 niedziela, 1 listopad 2020, 07:27:42
Jak mnie irytuje to lansowanie się w sieci na pandemii (nieszczęściu innych) w KAŻDEJ sprawie. Na fejsie, instagramie, twitterze... Czy nie można tego robić po cichu? Wiem, że nie muszę tego obserwować, ale siłą rzeczy zawsze coś wyskoczy. A o co mi chodzi? Zakaz aborcji - milion relacji znajomych ze strajków, zdjęć jak to wspierają kobiety. Oczywiście piorun na profilówce. Zakaz pójścia na cmentarze - milion fot zakupionych zniczy i chryzantem. Zakaz otwierania restauracji - zdjęcia jak się odbiera zamówienie na wynos. Przepracowani medycy - zdjecia w maseczkach, kitlach, że niby ich wspierają ... Jeżeli robią to ludzie faktycznie znający temat to jest to ok. Jednak większość robi to dla lajków i jakiejś niezrozumiałej atencji. Wyjdę na du+ka... no ale cóż temat jest od tego by wyładować złość- co właśnie uczyniłem  emotka