Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

kalisto1986

Cytuj wiadomość#3704966 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:34:27
keiti78zg napisał(a):

zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.


ale właśnie o to chodzi, że jak ugotujesz np zupe i nie chce zjeść to nie dawaj mu nic innego, nie ma chlebka, nie ma monte jest głodny to niech zje to co jest, daje mu tydzień i będzie wcinał emotka
spytaj sie w przedszkolu co je, bo często dzieci w przedszkolu jedzą wszystko a w domu nic bo mama pozwoli co innego złapać
0 0

bridget

Cytuj wiadomość#3704983 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:41:22
w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.
0 0

bobilcia

Cytuj wiadomość#3704986 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:43:02
wkurza mnie że czuję drapanie w gardle i ogólnie osłabioa jestem, chyba przeziębienie mnie bierze.A od 2 dni męczę się z zakatarzonym dwulatkiem.
Odnosnie jedzenia zgadzam sie z delfinką
0 0

trebor1

Cytuj wiadomość#3704991 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:45:02
delfinka101 napisał(a):

monia24 napisał(a):

alaalex40 napisał(a):

kalka napisał(a):

czarnygreg napisał(a):

kalka napisał(a):

kelly napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Wkurzyłam się sama na siebie,że zagrałam w konku Almy-Air Wick we wrocławskiej Renomie i mi ipod przepadnie,bo zagrałam bez paragonu emotka


coz tak to jest jak gra sie bez paragoniku emotka


A mnie wkurzają ludzie, którzy grają bez paragonu. Rozumiem, jeśli ktoś ma paragony i wygra o jedną nagrodę więcej, tzw.nadprogramową, ale żeby grać wogóle bez paragonu!?
Ostatnio ktoś wygrał samochód w Tesco w Częstochowie z Air Wicka, a grał na beszczela bez paragonu! Inni ludzie kupują, grają uczciwie, a i tak wygrywa cwaniak, który nie spełnił warunków regulaminu emotka To nie jest ok emotka



a mnie coraz mniej wkurza granie bez paragonu,
się zastanawiam czy się nie przerzucić, kiedyś kupowałam produkty i o tym zeby paragonu nie mieć mowy nie było,potem jak sklep był daleko to kupowałam paragon w trakcie konkursu i dopiero grałam(wyszłam na tym...szkoda gadać)
a teraz sobie myślę ze lepiej czasem zapłacić za paragon niż się do sklepu ciągnąć,
sama chętnie odstąpię paragon jak mam,
wkurzają mnie natomiast osoby które nie napiszą normalnie:zagrałam ,potrzebuję paragonu, proszę...
tylko wstawiają teksty emotka ies zeżarł,
kiedyś mnie wkurzyła osoba która napisała b. niegrzecznie, typu: potrzebuję, wybiorę najlepsza ofertę, wiadomo ze wybierze jak najtaniej ale trochę grzeczności nie zawadzi,
ale sie rozpisałam!


A tak pamiętam emotka To też chodziło o wygrany samochód, Skodę. Ktoś się specjalnie zarejestrował ponownie na forum i dokładnie takie teksty wstawiał.
Ja też dochodzę do wniosku, że nie opłaca się jeździć, kupować skoro i tak wygrywają bez paragonu, kupują za grosze i mają regulaminy w nosie (i tych, którzy grają uczciwie też), chociaż wolałabym tę uczciwą wersję emotka


ale teraz coraz czesciej trzeba nr paragonu odac wiec jest juz lepiej pod tym wzgledem;)



ale kochana, i nr paragonu dla wielu nie jest problemem, wierz mi



jeden i ten sam numer wysyłaja kilka razy..


ja gram różnie, jak mogę dostać rzeczy konkursowe u siebie w mieście to oczywiście kupuję, a jak nie to kupuję paragony, nie mam żadnych dylematów moralnych z tym związanych,
i trochę mnie śmieszy gadanie o uczciwości względem organizatorów,(to oni robią nas w balona nie my ich) bo za tym wszystkim stoją olbrzymie pieniądze i koncerny, kupa kasy dla agencji reklamowych dla domów mediowych itp. itd,
taka kampania to nawet z pół miliona pln kosztuje (a wiem coś o tym) a oni rzucą z tego jakiś promil wartości na nagrody i maja tak naprawdę gdzieś konsumentów, choć i tak to oni ostatecznie płacą za tą kampanię, tak więc jak mi się coś uda bez paragonu wygrać, to traktuje to jako mój alterglobalistyczny i antykapitalistyczny protest:)
0 0

kalisto1986

Cytuj wiadomość#3704992 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:45:46
keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka
0 0

bridget

Cytuj wiadomość#3704994 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:46:15
emanuela24 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.



a owoce ??
może zwyczajnie nie lubi tych warzyw które mu dajesz
ja nie lubię np chałwy i nikt mnie nie zmusi do jej jedzenia choćby nie wiem co - on tez ma swój gust, swoje ulubione smaki - spróbuj dawać inne warzywa niż te które Ty uznałaś za najlepsze - lub spróbuj je podawać w sokach - masz sokowirówkę ??

on zadnych warzyw nie je: sałata, ogórek, pomidor, oliwki, cebulka, kukurydza, fasolka, kapusta, zapraw słoikowych tez nie, buraczkow tez nie ( kiedys były ziemniaczki z sosikiem, babcia dołozyła mu łyzeczke buraczkow od razu zwymiotwał wszytsko co zjadł wczesniej), mam sokowirówkę, ale znajac moje dziecko z góry zakładam, ze nie wypije, był okres, kiedy robiłam mu sama soczki, jabłko , marchew, raczej stronił od nich po pierwszym łyczku....Mały indywidualista
0 0

ignam

Cytuj wiadomość#3704996 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:48:46
keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


Mój starszy syn przez całe życie nie znosił owoców. No ewentualnie jabłko, pokrojone albo utarte. Do dzisiaj tak ma. Warzywa owszem czasami. Głównie zółty ser. A morfologię zawsze miał ekstra.
0 0

ignam

Cytuj wiadomość#3704998 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:49:32
Przepraszam za dubla emotka
0 0

bridget

Cytuj wiadomość#3704999 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:49:56
kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)
0 0

jutis

Cytuj wiadomość#3705001 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:50:56
emanuela24 napisał(a):


dla naszej pediatry to dziecko musi być na 50 centylu emotka
swoja droga chyba zmienię ja - zobacz w dziś ciesze się z to zrozumiesz o czym mówię
bo dobrze wiesz jak się bałam tej stulejki bo mnie babsztyl nastraszył


uciekaj od niej jak najdalej emotka ktoś jej chyba powinien centyle wytłumaczyć emotka
też długo szukałam idealnej przychodni ale się udało i choć mieszkam już w innej gminie to nigdy jej nie zmienię.
0 0

kalisto1986

Cytuj wiadomość#3705003 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:51:20
keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)

chyba tak najlepiej, powoli, ale moim zdaniem powinnaś wprowadzać te nowe rzeczy i patrz jak reaguje, czy rzeczywiście nie smakują mu, czy po prostu woli co innego bo ot tak chce i spróbuj razem z nim coś przygotować, moim zdaniem powinno się sprawdzić
emotka
0 0

bridget

Cytuj wiadomość#3705005 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:53:56
kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)

chyba tak najlepiej, powoli, ale moim zdaniem powinnaś wprowadzać te nowe rzeczy i patrz jak reaguje, czy rzeczywiście nie smakują mu, czy po prostu woli co innego bo ot tak chce i spróbuj razem z nim coś przygotować, moim zdaniem powinno się sprawdzić
emotka


wprowadzić moge, zmuszac go nie bede, ale jestem przekonan,a ze ich nie tknie, wszystko co inne, nowe jest dla niego niedobre, niewazne ze wczesniej nawet tego nei spróbuje, on po prostu juz tak zakłada.
0 0

edith

Cytuj wiadomość#3705010 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:57:55
emanuela24 napisał(a):

jutis napisał(a):

emanuela24 napisał(a):


dla naszej pediatry to dziecko musi być na 50 centylu emotka
swoja droga chyba zmienię ja - zobacz w dziś ciesze się z to zrozumiesz o czym mówię
bo dobrze wiesz jak się bałam tej stulejki bo mnie babsztyl nastraszył


uciekaj od niej jak najdalej emotka ktoś jej chyba powinien centyle wytłumaczyć emotka
też długo szukałam idealnej przychodni ale się udało i choć mieszkam już w innej gminie to nigdy jej nie zmienię.



zobacz w dziś ciesze się z ... to Ci szczęka opadnie
ja 2 lata w strachu żyłam , bałam się iść do tego chirurga , w drodze tak bolał mnie żołądek z nerwów, kręciło mi się w głowie, miałam palpitacje serca tak bardzo się bałam a droga była długa ... miałam wrażenie że całą wieczność jechaliśmy (bo jechaliśmy do Gdańska - bo skoro czeka go tak poważna operacja to żaden partacz nie wchodzi w rachubę - odłożyłam kasę na prywatną klinikę ,poszukałam najlepszego specjalisty na pomorzu )


\teraz jak już jesteś spokojniejsza to mogę napisac ,że z tymi sisiuakami to od dzieciństwa są problemy emotka Wiem co mowię bo mam 2 synów i też przez to przechodziłam zakończyło się wszystko dobrze,powodzenia emotka
0 0

yuliya25

Cytuj wiadomość#3705013 czwartek, 16 wrzesień 2010, 09:59:51
kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.


ale właśnie o to chodzi, że jak ugotujesz np zupe i nie chce zjeść to nie dawaj mu nic innego, nie ma chlebka, nie ma monte jest głodny to niech zje to co jest, daje mu tydzień i będzie wcinał emotka
spytaj sie w przedszkolu co je, bo często dzieci w przedszkolu jedzą wszystko a w domu nic bo mama pozwoli co innego złapać


Popieram! Moja mała, 2 i pół roku, ogólnie wszystko wcina, ale kiedy jest nadmiar wujków ( ma ich trzech ) albo ogólnie rodziny i znajomych, szafka, gdzie są chowane słodycze jest przepełniona. I wtedy się zaczyna... chcę gumę, chcę cukiejka, chcę czikoladkę. Fakt, że często dostaje to, co chcę, ale jak widzę, że jest problem z jedzeniem normalnych śniadań, obiadów czy kolacji, to automatycznie wyskakuje odpowiedź dostaniesz gumę, cukierka czy tam czekoladę, jak zjesz obiad. Czasami dochodziło do tego, że musiałam autentycznie wyrzucić przy niej słodycze do śmieci, żeby zrozumiała, że nie żartuje. Nie ma słodyczy, dopóki nie ma normalnego jedzenia. I też uważam, że warto pozbyć się na jakiś czas wszystkich smakołyków z domu i przygłodzić dziecko. Albo czasami idę na chytrość. Mówię do małej na uszko (jak nie chce zjeść) - zjedz babci obiad! - mama oczywiście zaczyna zabawę też i mówi _ nie jedz mi, bo to moje! Będę głodna! No kto mi zjadł całą zupę! - czasem w taki sposób potrafi zjeść więcej niż ja! A z warzywami też różnie bywa - moja mała zje ogórka i pomidora, ale sałaty nie lubi i odkłada na bok, no to do zjedzenia sałaty jej nie zmuszam emotka
0 0

jutis

Cytuj wiadomość#3705017 czwartek, 16 wrzesień 2010, 10:03:03
keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)

chyba tak najlepiej, powoli, ale moim zdaniem powinnaś wprowadzać te nowe rzeczy i patrz jak reaguje, czy rzeczywiście nie smakują mu, czy po prostu woli co innego bo ot tak chce i spróbuj razem z nim coś przygotować, moim zdaniem powinno się sprawdzić
emotka


wprowadzić moge, zmuszac go nie bede, ale jestem przekonan,a ze ich nie tknie, wszystko co inne, nowe jest dla niego niedobre, niewazne ze wczesniej nawet tego nei spróbuje, on po prostu juz tak zakłada.


przeczekac zdecydowanie emotka mój też niby marudził a w przedszkolu zjadał wszystko, nawet o dokładki prosił. a w domu znalazlam na niego częściowo sposób... okłamując go emotka zawsze powtarzał, że nie lubi sałaty, więc dostał na obiad liście, które wygladają jak sałata, zobacz, jakie podobne, ale są pyszne!, magiczną sałatkę itp. bajeczki emotka
0 0

bridget

Cytuj wiadomość#3705026 czwartek, 16 wrzesień 2010, 10:08:30
wkurza mnie rowniez to ze podjadam zakupy konkursowe:P , ale nie moge sie oprzec hehe np temu:) http://allegro.pl...75g-i1207127707.html
0 0

kalisto1986

Cytuj wiadomość#3705035 czwartek, 16 wrzesień 2010, 10:14:06
emanuela24 bo tak zazwyczaj jest, że my bardziej boimy się od naszych dzieci ...
jakoś pół roku temu Domiś miał planowane szczepienie, 2 tygodnie przed zaczełam mu tłumaczyć że pani igiełką zrobi zastrzyk, że może troszke zaboleć, ale że na pewno jest dzielny
co nie oznaczało że ja nie miałam cykora, zwłaszcza że ostatnie szczepienie miał daaawno
w dniu szczepienia nie mogłam iść bo rozchorowałam się i nie chciałam wchodzić na zdrowe dzieci żeby jakiegoś maluszka nie zarazić, więc pojechał z nim Tomek...
i okazało sie że Domiśko patrzał jak pani wbija igłe i pytał się dlaczego taka mała emotka a na koniec powiedział, no byłem dzielny więc poprosze o naklejke emotka

no i oczywiście wyszło kto bardziej się bał emotka

Tak samo było u was, to nie mały się bał tylko ty bo tak jest że my bierzemy wszystkie możliwe konsekwencje pod uwagę emotka
teraz najwazniejsze że wszystko jest dobrze, a ty wiesz jak dzielnego masz synka emotka



0 0

Gość

Cytuj wiadomość#3705051 czwartek, 16 wrzesień 2010, 10:26:59
keiti78zg napisał(a):

kasiap76 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

wkurza mnie moje chory niejadek ( prawie 3-latek), chyba nie mam cierpliwosci:/ zreszta na codzien tez ma uboga diete, zadnych warzyw surowych nie zje chyba ze przemycone w zupie ( i to tez niechetnie), z owoców tez niewiele, najchetniej chleb z masłem:(, potrafi nieraz zwymiotowac tak reaguje na cos niepozadanego w jadłospisie;/



mnie też wkurza moja córcia z niejedzeniem... Ona nawet chleba nie zje - chyba że z nutellą lub masłem orzechowym, ew. z pomidorem ale bez masła. Mogłaby cały dzień jeść jogurty i pić kakao...



czasem strasznie mnie to irytuje, wydaje mi sie ze dobrze gotuje i staram sie urozmaicac posiłki, no ale.... mały zje czasem winogrono czy banana, z warzyw na surowo nic, w zupie przemycone, rozdrobnione, roztarte, starte w jakims stopniu, chleb tylko z masłem lub z pasztecikiem, zadnego sera,wedlinki, tosta, zje jakis jogurt zazwyczaj monte, zje pierozki ruskie, czy nalesniki suche, badz kopytka , zupe zazwyczaj z makaronem czasem inną, jajeczncy juz nie je od roku ( konczylo sie wymiotami) minimum i bezposrednio jajek, sałatek tez nie, ryby równiez nie zje, kotleta do obiadu moze na 1 gryz, , chyba łatwiej by mi było wymieniac co zje , bo tego czego nie je to ogrom, kisielu, kaszki,budyniu nie zje. Najgorsze, ze obawiam sie iz w przedszklu nic nie je, niby Pani mowi cos tam zjadl....



Moja w przedszkolu nic nie jadła tylko słodkie podwieczorki jeśli jej pasowały. Z obiadami w domu - bywa różnie. najlepiej mieso (obowiązkowo buraczki) lub naleśniki. I o ile z obiadami jakoś dajemy radę - śniadania i kolacje - to istny dramat. Wkurza mnie to, bo brakuje mi juz pomysłów...
0 0

sambolera

Gość

Cytuj wiadomość#3705163 piątek, 17 wrzesień 2010, 06:34:04
przyszła wczoraj wyprawka Kubusiowa - wkurza mnie , że na żadnym z produktów nie ma producenta - mam 3 latkę i boję się jej te przybory dać - nie ma informacji , że są nietoksyczne (np kredki świecówki );
z całej wyprawki podoba mi sie plecak i długopisy...i nijak nie mogę się tych 100 zł wartości doszukać
0 0