Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6650083 niedziela, 20 październik 2019, 15:38:31
Teściowa (tak, teściowa, a nie rodzice dziecka) prosiła nas o kupno zimowej kurtki dla chrześniaczki mojego męża. Obydwoje robimy zakupy na zasadzie "wejdź do sklepu, weź co potrzebujesz, zapłać, wyjdź" poprosiliśmy i rodziców, i teściową o wskazanie fasonu, koloru i rozmiaru dzisiaj do południa, bo wraz z rozpoczęciem nowego tygodnia zacznie się życiowy rollercoaster. Mamy 15:34 szanowni rodzice się nie odezwali ni słowem. Trudno, kupimy tak, jakbyśmy swojemu dziecku kupili z rozmiarówka taka jak nam się wydaje (bo potem smutno patrzy się na dziecko, które w wieku 6 lat i będąc drobnej budowy, nosi ubrania na 14latke bo matka jest przekonana, że dziecko jest super wysokie). Jednocześnie obiecuję na forum, że jeśli ukochana bratowa znów będzie nas krytykować za zakupy to jest to ostatnia rzecz, którą to dziecko od nas dostanie.
0 0

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6650088 niedziela, 20 październik 2019, 16:57:50
superloser napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

Teściowa (tak, teściowa, a nie rodzice dziecka) prosiła nas o kupno zimowej kurtki dla chrześniaczki mojego męża. Obydwoje robimy zakupy na zasadzie "wejdź do sklepu, weź co potrzebujesz, zapłać, wyjdź" poprosiliśmy i rodziców, i teściową o wskazanie fasonu, koloru i rozmiaru dzisiaj do południa, bo wraz z rozpoczęciem nowego tygodnia zacznie się życiowy rollercoaster. Mamy 15:34 szanowni rodzice się nie odezwali ni słowem. Trudno, kupimy tak, jakbyśmy swojemu dziecku kupili z rozmiarówka taka jak nam się wydaje (bo potem smutno patrzy się na dziecko, które w wieku 6 lat i będąc drobnej budowy, nosi ubrania na 14latke bo matka jest przekonana, że dziecko jest super wysokie). Jednocześnie obiecuję na forum, że jeśli ukochana bratowa znów będzie nas krytykować za zakupy to jest to ostatnia rzecz, którą to dziecko od nas dostanie.

... tylko, ze dziecko nic nie zrobiło...


Dziecko niestety wdało się w mamusie "nie będę tego nosić, jest ładne-ale mamie się nie podoba" i wyrzucanie ubrań. Mój mąż próbował coś zdziałać-bez skutku.
Niestety bardzo nie lubię rodziny mojego męża, ich roszczeniowego podejścia do życia. Sama wielokrotnie byłam przez nich krytykowana, nazywana "dziwadlem". Ale jak się nie wygadam to spać nie mogę po nocach.
0 0

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6650133 niedziela, 20 październik 2019, 20:33:52
superloser napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

superloser napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

Teściowa (tak, teściowa, a nie rodzice dziecka) prosiła nas o kupno zimowej kurtki dla chrześniaczki mojego męża. Obydwoje robimy zakupy na zasadzie "wejdź do sklepu, weź co potrzebujesz, zapłać, wyjdź" poprosiliśmy i rodziców, i teściową o wskazanie fasonu, koloru i rozmiaru dzisiaj do południa, bo wraz z rozpoczęciem nowego tygodnia zacznie się życiowy rollercoaster. Mamy 15:34 szanowni rodzice się nie odezwali ni słowem. Trudno, kupimy tak, jakbyśmy swojemu dziecku kupili z rozmiarówka taka jak nam się wydaje (bo potem smutno patrzy się na dziecko, które w wieku 6 lat i będąc drobnej budowy, nosi ubrania na 14latke bo matka jest przekonana, że dziecko jest super wysokie). Jednocześnie obiecuję na forum, że jeśli ukochana bratowa znów będzie nas krytykować za zakupy to jest to ostatnia rzecz, którą to dziecko od nas dostanie.

... tylko, ze dziecko nic nie zrobiło...


Dziecko niestety wdało się w mamusie "nie będę tego nosić, jest ładne-ale mamie się nie podoba" i wyrzucanie ubrań. Mój mąż próbował coś zdziałać-bez skutku.
Niestety bardzo nie lubię rodziny mojego męża, ich roszczeniowego podejścia do życia. Sama wielokrotnie byłam przez nich krytykowana, nazywana "dziwadlem". Ale jak się nie wygadam to spać nie mogę po nocach.

To sie daje kase, by mamusia kupila wedle gustu... nawet jesli dostanie 30-50% wartosci to babcia ma czyste sumienie, ze wszystkie wnuki równo obdarowała.
A Ty spokojnie sie wyspisz, bo nie musisz kupowac.

Skoro to Twoja teściowa prosiła o zakup tej kurtki, a nie rodzice dziecka, to może oni wcale tego od Ciebie nie oczekują- w sensie zakupu odzieży. Moim zdaniem albo kup według własnego uznania albo daj kasę i tyle.

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6650144 niedziela, 20 październik 2019, 21:17:02
A mnie wkurza że myślałam że na ten rok już wyczerpałam limit chodzenia po lekarzach, operacjach, pobytach nieplanowych w szpitalach, potem kontroli itp. Liczyłam tylko że czeka mnie w czwartek zdjęcie opatrunku u syna, w grudniu wizyta kontrolna u chirurga i za tydzień bilans córki.
A tu czekają na mnie kolejne doświadczenia. Tylko skąd mam brać na to siły emotka
Cały czas sobie powtarzam że choroby, doświadczenia które nas spotykają to jest nic w porównaniu z tym co inne mamy dźwigają na swoich barkach - dam radę i dzieci też ale marzy mi się odpoczynek od lekarzy, przychodni, szpitali.

barszcz

Cytuj wiadomość#6650226 poniedziałek, 21 październik 2019, 11:16:09
emotka koniczynka123 napisał(a):

Gdzie wy wszystkie pracujecie? Jakos w żadnej z moich prac nie bylo czasu na pogaduchy. Rozmowy o pracy i tyle. Mam 3 doroslych dzieci i oprócz rodziny i przyjaciółek jakoś nikt nie zna ich życiorysow  emotka
Wkurza mnie ze choroba znów daje mi wycisk  emotka  choc wiem że są bardziej cierpiący 

Kochana cierpienie, to cierpine..skoro daje Ci wycisk, to znaczy, że dotyka Cię ponad miarę, bardzo Ci współczuję. Nie czuj się winna, że masz dość, a przecież inni maja gorzej..to tak nie działa..Twoje cierpienie jest z nazwy czymś obciążajacym i nienaturalnym.Mnie wkurza jak słyszę co Ty chcesz..inni to dopiero mają strasznie...a przecież nikt nie zna moich zakamarków duszy i problemów.Będzie lepiej..musi być emotka

malenka

Cytuj wiadomość#6651093 czwartek, 24 październik 2019, 08:30:45
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Odnoszę jednak wrażenie, że dzisiejsza moda na mega świadome macierzyństwo wywiera na młode matki olbrzymią presję, bo trzeba wciąż udowadniać, że ogarniasz pracę na pełen etat, dom oraz dwójkę dzieci. A to wszystko z uśmiechem na ustach i zawsze ułożoną fryzurą oraz zrobionymi paznokciami. (...)


Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne emotka

Niestety idziemy w stronę amerykańskiego społeczeństwa i popełniamy dokładnie ten sam błąd życia na pokaz. Wszyscy mają wszystko super, udane kariery, szczęśliwe życia, szerokie uśmiechy i... apteczkę pełną prozcu i xanaxu.

patyk

Cytuj wiadomość#6651198 czwartek, 24 październik 2019, 12:11:03
dwaburekoty napisał(a):

Teściowa (tak, teściowa, a nie rodzice dziecka) prosiła nas o kupno zimowej kurtki dla chrześniaczki mojego męża. Obydwoje robimy zakupy na zasadzie "wejdź do sklepu, weź co potrzebujesz, zapłać, wyjdź" poprosiliśmy i rodziców, i teściową o wskazanie fasonu, koloru i rozmiaru dzisiaj do południa, bo wraz z rozpoczęciem nowego tygodnia zacznie się życiowy rollercoaster. Mamy 15:34 szanowni rodzice się nie odezwali ni słowem. Trudno, kupimy tak, jakbyśmy swojemu dziecku kupili z rozmiarówka taka jak nam się wydaje (bo potem smutno patrzy się na dziecko, które w wieku 6 lat i będąc drobnej budowy, nosi ubrania na 14latke bo matka jest przekonana, że dziecko jest super wysokie). Jednocześnie obiecuję na forum, że jeśli ukochana bratowa znów będzie nas krytykować za zakupy to jest to ostatnia rzecz, którą to dziecko od nas dostanie.

Dałabym kartę podarunkowa do pobliskiej galerii i nara stara! Swoją drogą mega mnie roszczeniowi ludzie wpieniają, zakup kurtki na zimę to chyba jednak obowiązek rodziców...
A opiniami "specyficznej" części rodziny to już dawno się przestałam przejmować. Jeszcze się taki nie urodził coby każdemu dogodził, Ty się spinasz i naginasz a inni mają w nosie. 

FBbeata7

Cytuj wiadomość#6651270 czwartek, 24 październik 2019, 15:23:36
Pomyliłam gramaturę pralin i paragon do kosza,nie wezmę udziału w loterii.Ech...
0 0

ktosiek1

Cytuj wiadomość#6651361 czwartek, 24 październik 2019, 21:33:26
To że zupełnie nie mam weny do konkursów. Obiecałam sobie ze puszczę sporo zgłoszeń w kozlu bo nagrody kuszą, ale zupełnie nie mam pomysłów emotka
0 0

grappa25

Cytuj wiadomość#6651362 czwartek, 24 październik 2019, 21:41:28
I znowu konkurs z podpuchą -tym razem  Bref- zakupy za 10 zł, a w sklepie wszystkie Bref-y po 9,99 zł, ewentualnie po 4,99zł...

ivanotta

Cytuj wiadomość#6651367 czwartek, 24 październik 2019, 21:53:38
ktosiek1 napisał(a):

To że zupełnie nie mam weny do konkursów. Obiecałam sobie ze puszczę sporo zgłoszeń w kozlu bo nagrody kuszą, ale zupełnie nie mam pomysłów emotka

Pocieszę Cię.. mam tak samo  emotka . Jakiś urok  nas trafił emotka

ktosiek1

Cytuj wiadomość#6651377 czwartek, 24 październik 2019, 22:32:51
ivanotta napisał(a):

ktosiek1 napisał(a):

To że zupełnie nie mam weny do konkursów. Obiecałam sobie ze puszczę sporo zgłoszeń w kozlu bo nagrody kuszą, ale zupełnie nie mam pomysłów emotka

Pocieszę Cię.. mam tak samo  emotka . Jakiś urok  nas trafił emotka

Tak się właśnie czuję - jak akurat są konki z fajnymi nagrodami to jakaś blokadę mam w głowie. No urok jak nic emotka  czuje prawie jak mi wiatr hula w głowie. Może to ma coś  wspólnego z tym, że od 16 miesięcy, czyli tyle ile ma młodsza córka, zaliczam po kilka pobudek co noc, a w dzień myślę tylko o spaniu. A mąż sobie ze mnie żartuje żebym tylko w pracy nie usypiala, bo mi się klawiatura na twarzy odbije emotka  

zielonooka85

Cytuj wiadomość#6651396 piątek, 25 październik 2019, 01:29:02
No jak już jesteśmy przy kurtkach.. to mnie wkurza, że moja teściowa jak już tylko pierwszy podmuch zimniejszego wiatru poczuje, gotowa biec do sklepu i kupować dzieciom kurtki i buty zimowe. Wyżej piszecie, że to rola rodzica - i się z tym zgadzam! Odnoszę jakieś wrażenie, że nawet swojego dziecka nie mogę sama ubrać. I później słuchanie narzekania 1) że my tacy biedni pieniędzy nie mamy 2) że tyle butów na korytarzu stoi, tyle ubrań.. etc. Nożesz.. A inna sprawa, że różnych kurtek mamy całe pudło, bo dostaliśmy po starszych dzieciakach z rodziny. Po co mnożyć te rzeczy? 
I jeszcze gadanie pod nosem, że w tych butach zimowych, które ja kupuję wstyd iść z dzieckiem do kościoła. No tak.. bo stawiam na funkcjonalność, a nie wygląd (mieszkamy na zadupiu gdzie zimą jest dużo śniegu, błoto, mokro; a dzieci nawet jak będzie jedna kałuża w promieniu kilometra, to się w nią wpakują emotka  )

nanajka81

Cytuj wiadomość#6651406 piątek, 25 październik 2019, 07:07:05
zielonooka85 napisał(a):

No jak już jesteśmy przy kurtkach.. to mnie wkurza, że moja teściowa jak już tylko pierwszy podmuch zimniejszego wiatru poczuje, gotowa biec do sklepu i kupować dzieciom kurtki i buty zimowe. Wyżej piszecie, że to rola rodzica - i się z tym zgadzam! Odnoszę jakieś wrażenie, że nawet swojego dziecka nie mogę sama ubrać. I później słuchanie narzekania 1) że my tacy biedni pieniędzy nie mamy 2) że tyle butów na korytarzu stoi, tyle ubrań.. etc. Nożesz.. A inna sprawa, że różnych kurtek mamy całe pudło, bo dostaliśmy po starszych dzieciakach z rodziny. Po co mnożyć te rzeczy? 
I jeszcze gadanie pod nosem, że w tych butach zimowych, które ja kupuję wstyd iść z dzieckiem do kościoła. No tak.. bo stawiam na funkcjonalność, a nie wygląd (mieszkamy na zadupiu gdzie zimą jest dużo śniegu, błoto, mokro; a dzieci nawet jak będzie jedna kałuża w promieniu kilometra, to się w nią wpakują emotka  )

Kurcze chciałabym żeby mi teściowa kupiła coś pożytecznego dla dzieci emotka Dla syna mam ubranka po 3 starszych siostrzeńcach to można przebierać ale dla córki muszę wszystko kupować sama, czasami siostra coś kupi ale na ogół wszystko kupuje ja sama. Na święta wolałabym dostać dla niej ciuchy a nie jakieś głupie zabawki którymi się nie bawi. A tu to jakieś dziwne książeczki do kolorowania dostają, to misie, to za mały t-shirt bo nikt nie wpadnie na pomysl zeby mnie zapytać jaki rozmiar ciuchów jej kupuje a jezeli mówię że już 140/146 to jest to kwitowane "Niemożliwe, dziewczynki w jej wieku noszą 134, ty kupujesz ze duze ubrania i za duże buty". A mam kupować za małe? Ja również stawiam na funkcjonalność a nie wygląd emotka

Bimbusia

Cytuj wiadomość#6651442 piątek, 25 październik 2019, 10:18:12
Wkurza mnie ze w Auchanie tyle czekolad z Wawelu kupilam a tu nawet wyników niet :-/
0 0

cudaczek121

Cytuj wiadomość#6651456 piątek, 25 październik 2019, 10:44:57
Dzisiaj mija 2 lata odkad moj ojciec po 35 latach uciekl do kochanki, a moja Mama nadal chce, aby on wrocil i na niego czeka emotka emotka emotka

pikawka

Cytuj wiadomość#6651457 piątek, 25 październik 2019, 10:49:38
cudaczek121 napisał(a):

Dzisiaj mija 2 lata odkad moj ojciec po 35 latach uciekl do kochanki, a moja Mama nadal chce, aby on wrocil i na niego czeka emotka emotka emotka

emotka emotka emotka
nkba 0

joan

Cytuj wiadomość#6651466 piątek, 25 październik 2019, 11:18:56
cudaczek121 napisał(a):

Dzisiaj mija 2 lata odkad moj ojciec po 35 latach uciekl do kochanki, a moja Mama nadal chce, aby on wrocil i na niego czeka emotka emotka emotka


Miałam na studiach koleżankę "z katolickiej rodziny". Jej ojciec ich olał i wyprowadził się, ale bez rozwodu, bo przecież to tak nie po bożemu. W efekcie od kilkunastu lat matka zachowywała się, jakby wyszedł po bułki - miał swój pokój i swoje rzeczy, a reszta domowników gnieździła się we trójkę w drugim pokoju. Najwidoczniej również "mógł wrócić w każdej chwili". Pewnie do dziś tak żyją emotka Oby Twoja mama się opamiętała i przestała wierzyć w romantyczny happy end z amerykańskich filmów - szkoda życia...

joan

Cytuj wiadomość#6651481 piątek, 25 październik 2019, 11:54:21
Kupiłam moją ulubioną passatę Mutti, ale nie mogę jej zgłosić "potrójnie", bo zapomniałam, że na jedną loterię można kupić co się chce, a na "potrójną" na paragonie muszą być jeszcze jakieś dwa inne produkty. Jechałam rowerem k* i nie miałam ochoty na duże zakupy. Starość.

anialistopad

Cytuj wiadomość#6651490 piątek, 25 październik 2019, 12:02:05
Czuje się taka bezsilna,zła ,bo nie wiem jak pomoc siostrze. Właśnie teraz w 16 tygodniu dowiedziała się, ze serduszko jej dziecka przestało bic. Czeka na tzw łyżeczkowanie , a ja nie nogę jej w niczym pomoc. Siostra jest załamana , a ja nie znam słów, które mogły by ukoić jej ból