Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

Claudia77

Cytuj wiadomość#6691755 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:17:10
pikawka napisał(a):

asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

A potem jest sytuacja, że znajdują w domu ciało. Człowiek nie miał testu i zero zainteresowania  emotka

niech zadzwoni do Tv lub na fb da post - może się obudzą wtedy

bluszczowelove

Cytuj wiadomość#6691756 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:24:32
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

No niestety ale tego można się było spodziewać. Skoro za czasów przed epidemią był problem dodzwonić się do jakiejkolwiek przychodni i uzyskać rzeczową poradę, gdzie biurokracja i odsyłanie jeden do drugiego było normą to tym bardziej teraz jest to widoczne. Zanim wejdą skrócone procedury to niektórzy naprawdę mogą się wykończyć. Dlatego ( w temacie) tak mnie wkurza nieodpowiedzialne zachowanie ludzi, którzy do Castoramy czy Obi idą tłumem bo sklep otwarty..... albo nie przyznają się do kontaktu z potencjalnie zarażonym i potem pół szpitala ma kwarantanne.... 
Współczuję koledze i życzę zdrówka wszystkim emotka

asantesana

Cytuj wiadomość#6691759 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:29:55
c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

@[email protected]

Cytuj wiadomość#6691771 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:38:07
xxxxx

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6691772 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:38:39
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

Spoko... luzik podejście do sprawy.
Niestety też potwierdzam, że nie robią testów, a jak zrobią to nie badają emotka
Kuzyn znajomego przebywał w domu na kwarantannie, te same objawy jak wyżej, ale trafił do szpitala - tylko po co, jak w czwartek zrobili mu tekst i do wczoraj nie było wyniku. Wkurzał się on, wkurzali lekarze że izolatkę zajmuje i wyniku nie ma. Wczoraj popołudniu okazał się pozytywny wynik testu - wczoraj gdzie test był robiony w czwartek w południe. W województwie opolskim od środy cały czas 10 osób, ponoć w sobotę sanepid dostał 1700 testów - tak lokalna gazeta ustaliła - wczoraj w naszym województwie 4 nowe przypadki - zbieg okoliczności???
A jeszcze wkurza, że wrócili z Niemiec - część ma kwarantanne a część ma zaświadczenia, że są pod telefonem i mogą mieć w każdej chwili wezwanie i tacy nie muszą mieć kwarantanny. Jeden sąsiad mimo że na takim układzie siedzi w domu, a inny do cukierni po serniczek sobie poszedł... brak słów!
bruce 0

bruce

Cytuj wiadomość#6691773 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:38:57
Claudia77 napisał(a):

niech zadzwoni do Tv lub na fb da post - może się obudzą wtedy

emotka  Zdecydowanie popieram! Trzeba nagłośnić, to od razu zaczną reagować należycie. Skandal!  emotka

Claudia77

Cytuj wiadomość#6691791 poniedziałek, 23 marzec 2020, 10:59:17
asantesana napisał(a):

c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

teraz niech zadzwoni i powie, że ma 40 stopni i- jak tak robią to trzeba tym sposobem
bruce 0

jokan

Cytuj wiadomość#6691792 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:01:53
Claudia77 napisał(a):

asantesana napisał(a):

c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

teraz niech zadzwoni i powie, że ma 40 stopni i- jak tak robią to trzeba tym sposobem

i niech wszystkie rozmowy nagrywa...będzie dowód na przyszłość w sprawie

asantesana

Cytuj wiadomość#6691800 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:24:19
koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

bruce

Cytuj wiadomość#6691801 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:24:20
koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Twój wpis nieco pokrzepia, że są jeszcze miejsca, gdzie normalnie podchodzą do tego problemu. I bardzo dobrze.  emotka  Wzmianka, że czuje się już lepiej wskazuje, że zareagowano w porę. Ciągle mam nadzieje, że - nawet w przypadku zarażenia - da się z tego wyjść, przynajmniej większości chorych.  emotka
0 0

kermit

Cytuj wiadomość#6691806 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:35:04
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił


Obowiązkowa 14 dniowa kwarantanna dla powracających z zagranicy jest od 15 marca. Więc jeśli ktoś wrócił dwa tygodnie temu to nie mógł być nią objęty.

anialistopad

Cytuj wiadomość#6691810 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:48:21
Tyle cocolino wysłane i nic nawet Mis nie wpadl

asantesana

Cytuj wiadomość#6691811 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:48:53
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił

Naprawdę nie widzisz różnicy między tygodniem a 2 tygodniami w tym przypadku?
0 0

gosia16

Cytuj wiadomość#6691815 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:53:56
Testy na koronawirusa nie leczą,nie ma celowości zabierania do szpitala osób nawet tych którzy mają koronawirusa, ale są w dobrym stanie,bo może za chwilę się okazać że braknie miejsc dla tych którzy naprawdę tego będą potrzebowali. Jeśli jesteśmy na kwarantannie i mamy  temperaturę i kłopoty z oddychaniem ,dzwonimy na pogotowie,ale informujemy o swoich objawach i że jestesmy objęci kwaranntanną.Nie ma jeszcze skutecznego leku na tego wirusa ani szczepionki ,więc leczenie jest objawowe
.Ps. wytyczne są takie, żeby dzwonić do sanepidu,ale ja jeśli czułabym że zagrożone jest moje życie zadzwonilabym na pogotowie.

asantesana

Cytuj wiadomość#6691817 poniedziałek, 23 marzec 2020, 11:56:26
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił

Naprawdę nie widzisz różnicy między tygodniem a 2 tygodniami w tym przypadku?

Wiesz, bez sensu wypowiadać się przy Tobie, bo fakty dla ciebie nie mają znaczenia.

Fakty: przymusowa kwarantanna po przekroczeniu granicy w Polsce została wprowadzona 15.03.2020 r. Mamy dzisiaj 23.03.2020 r. Wniosek: 2 tygodnie temu nie było przymusowej kwarantanny po przekroczeniu granicy, sytuacja zmieniła się diametralnie tydzień temu. Kwarantanna mogła być z powodu kontaktu z chorą osobą. Do mnie przemawiają tylko fakty. 
ps. Nie wiem jak Ci mam napisać, czy tylko panikował, skoro mu nie zrobią testu i ma przejść chorobę (czym by ona nie była) w domu.

gosia16

Cytuj wiadomość#6691821 poniedziałek, 23 marzec 2020, 12:04:50
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

Jeśli miał problemy z oddychaniem,źle się czuł,przypuszczał że to może być z powodu zarażenia koronawirusem ,dlaczego nie zadzwonił po pogotowie? 

asantesana

Cytuj wiadomość#6691824 poniedziałek, 23 marzec 2020, 12:09:57
gosia16 napisał(a):

Jeśli miał problemy z oddychaniem,źle się czuł,przypuszczał że to może być z powodu zarażenia koronawirusem ,dlaczego nie zadzwonił po pogotowie? 

Ponieważ wg wytycznych, które dostał w samolocie miał dzwonić do Sanepidu, tam dalej pokierowano go tak jak wyżej opisałam. Kończę temat, bo zaczynam odnosić dziwne wrażenie, że zwariowałam. 

takaja86

Cytuj wiadomość#6691825 poniedziałek, 23 marzec 2020, 12:10:45
Znajomy wraca z Niemiec w sobotę, będzie musiał odbyć 2 tygodniowa kwarantanne, w domu ma żonę która jest 2 miesiące po wycięciu guza z piersi, 20 km od jego zamieszkania jest ośrodek do odbywania kwarantanny Ale on tam tej kwarantanny odbyć nie może bo ten ośrodek ma mieć miejsce na wypadek dużej epidemii w naszym regionie, więc ma dwa wyjścia albo wziąć hotel co i tak graniczy z cudem bo raczej hotele nie pracuje, albo odbyć kwarantanne w domu w którym nie ma szans nie spotykać się z żoną. A co jeśli jest chory? Wówczas naraża ja na śmierć Ale kogo to obchodzi. 
Ten system jest do kitu i tyle, ludzie są nieodpowiedzialni to jedno A drugie gdyby rzeczywiście chcieli to powstrzymać to by kazali wszystko zamknąć A nie siedzisz w domu i raczej nie masz szans się zarazić Ale Twój mąż musi pracować bo szef nie widzi problemu. Dodam że mój mąż jest rehabilitantem i szef nie zapewni mu maski ani żadnego zabezpieczenia A wiecie kto jest najbardziej chętny na te zabiegi i masaże? Wszyscy ludzie 70 plus. Mój mąż jest narażony i naraża mnie i córkę to jest wszystko chore. Także tak...

as32572

Cytuj wiadomość#6691827 poniedziałek, 23 marzec 2020, 12:15:58
takaja86 napisał(a):

Znajomy wraca z Niemiec w sobotę, będzie musiał odbyć 2 tygodniowa kwarantanne, w domu ma żonę która jest 2 miesiące po wycięciu guza z piersi, 20 km od jego zamieszkania jest ośrodek do odbywania kwarantanny Ale on tam tej kwarantanny odbyć nie może bo ten ośrodek ma mieć miejsce na wypadek dużej epidemii w naszym regionie, więc ma dwa wyjścia albo wziąć hotel co i tak graniczy z cudem bo raczej hotele nie pracuje, albo odbyć kwarantanne w domu w którym nie ma szans nie spotykać się z żoną. A co jeśli jest chory? Wówczas naraża ja na śmierć Ale kogo to obchodzi. 
Ten system jest do kitu i tyle, ludzie są nieodpowiedzialni to jedno A drugie gdyby rzeczywiście chcieli to powstrzymać to by kazali wszystko zamknąć A nie siedzisz w domu i raczej nie masz szans się zarazić Ale Twój mąż musi pracować bo szef nie widzi problemu. Dodam że mój mąż jest rehabilitantem i szef nie zapewni mu maski ani żadnego zabezpieczenia A wiecie kto jest najbardziej chętny na te zabiegi i masaże? Wszyscy ludzie 70 plus. Mój mąż jest narażony i naraża mnie i córkę to jest wszystko chore. Także tak...

To jest niestety chore, zwłaszcza że co z tego że Pan X jest na kwarantannie, jak siedzi w domu z całą rodziną i ta rodzina już nie jest na kwarantannie, więc potencjalnie może sie zarazić i chodzić po mieście zarażać innych.
Koleżanka wróciła z UK w pierwszy weekend jak zaczęła kwarantanna obowiązywać i nikt jej o obowiązku takim nie poinformował. Mówi, że największy problem miała z wjazdem do kraju bo nie jest polką, ale tutaj pracuje, jak juz przeszła te procedury wjazdu to ja puścili dalej bez słowa emotka

kermit

Cytuj wiadomość#6691829 poniedziałek, 23 marzec 2020, 12:20:16
gosia16 napisał(a):

asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

Jeśli miał problemy z oddychaniem,źle się czuł,przypuszczał że to może być z powodu zarażenia koronawirusem ,dlaczego nie zadzwonił po pogotowie? 

0 0