Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#5194293 Napisano: 20.05.2012 09:15:28
Mój też odpukać śpi w łóżeczku, ale czasami zasypia na mojej poduszce w naszym łóżku heh emotka potem wystarczy przenieść Kubusia do swojego łoża emotka
0 0

agusia147

#5194395 Napisano: 21.05.2012 06:02:08
Mój malutki śpi u siebie i nie ma z tym problemu.

Ehh dziś idziemy na szczepienie.
0 0

monika1985monik

#5194472 Napisano: 21.05.2012 07:29:10
Ja też miałam małego 24h od samego początku przyjechał na salę razem ze mną jak mnie zszyli.
Strasznie dużo się pozmieniało przez 2 lata przedtem kąpali dziecko po porodzie teraz nie przedtem kazali stosować spirytus do przemywania pępka teraz nie i to co mnie najbardziej zirytowało i zaskoczyło przedtem w szpitalu podgrzewali mleko jak ktoś karmił butlą teraz dają zimne u Was też tak jest ???
0 0

Gość: nniewidzialnaa

#5194536 Napisano: 21.05.2012 07:56:03
U mnie w szpitalu wybór należał do rodzących - jeśli czułyśmy się zmęczone czy cokolwiek innego, mogłyśmy przekazać dziecko położnym na noc, w ciągu dnia. Przewijać nie musiałyśmy. Kto chciał mógł próbować, kto nie wiedział jak, położne pokazywały co dokładnie robić krok po kroku, ale to już nie na sali tylko na oddziale noworodkowym. Nasza rola mogła się ograniczać do karmienia, przytulania i całowania emotka
Na sali byłyśmy w 4 osoby, oczywiście ciągła rotacja, tak, że będąc w szpitalu w jednym pokoju poznałam chyba 8 kobiet emotka

My dzisiaj z Mateuszkiem idziemy na wizytę u pediatry w ramach bezpłatnych wizyt z Mamo to ja emotka
0 0

Gość: katrin22

#5194673 Napisano: 21.05.2012 08:56:58
monika1985monik napisał(a):

Ja też miałam małego 24h od samego początku przyjechał na salę razem ze mną jak mnie zszyli.
Strasznie dużo się pozmieniało przez 2 lata przedtem kąpali dziecko po porodzie teraz nie przedtem kazali stosować spirytus do przemywania pępka teraz nie i to co mnie najbardziej zirytowało i zaskoczyło przedtem w szpitalu podgrzewali mleko jak ktoś karmił butlą teraz dają zimne u Was też tak jest ???


Jak to zimne?u mnie podgrzewali w mikrofali, było tak gorące, że musiałam w łazience pod wodą zimną studzić.

nniewidzialnaa kurcze to miałaś luksus. Mi na drugi dzień jak tylko wstałam przywieźli Kubę i powiedzieli, że teraz ze mną zostaje, ja byłam strasznie ucieszona emotka , ale po cc ciężko podnieść dzidziolka, już nie mówiąc o przewijaniu, karmieniu, bo po pierwsze pokarm dopiero się wytwarza. W tym dniu jeszcze położne przychodziły i zabierały mi Kubę na przewinięcie i karmienie, ale potem już zostawiły i musiałam przebierać, chodzić po mleko, a ledwo szłam, o mały włos nie przewróciłabym się na korytarzu, ale rozchodziłam się i mniej rana ciągła, karmić i przewijać się nauczyłam. Oczywiscie do kąpania przychodzila pielęgniarka i zmieniania opatrunku na pępuszku.
RAz zaraz po porodzie nie mogłam w nocy spać, bo dziecko głodne, a ja nie dałam rady wstac po mleko, zawolalam polozne i z łaską wielką wzięły mi dziecko na kilka godzin, wrrr
W ogóle miałam problemy z mlekiem dla Kuby, bo nie chciały wydawać, tylko kazały karmić piersią..ale dałam sobie radę, nie pytajcie jak;d
0 0

Gość: nniewidzialnaa

#5194796 Napisano: 21.05.2012 09:54:06
mój szpital był nastawiony na karmienie piersią, a ja od początku miałam problemy ( pomijam fakt, że nie byłam przygotowana na poród, bo miałam jeszcze miesiąc, torbę pakowałam po ciemku między skurczami, żeby siostry za wcześnie nie obudzić;) ). Na początku mały nie mógł dobrze chwycić, później walka o mleko z laktatorem, jeszcze w międzyczasie nakładki.. Położne baardzo pomagały, razem ze mną o te mleko walczyły.. i jeśli ktokolwiek ma zamiar rodzić w Poznaniu to polecam Szpital św. Rodziny.

katrin22 różne rzeczy chodzą mi po głowie odnośnie Twojego ostatniego zdania emotka
0 0

benasia

#5194874 Napisano: 21.05.2012 10:36:18
a u mnie od samego początku czy bolało czy nie to musiałam się podnieść i wyciagnac małego i wsadzic do mojego łózka i tam karmić i przewijać bo nie było czegoś takiego że one przychodzily - przywiozły małego po godzinie od porodu i już został na zawsze ze mną emotka
0 0

agusia147

#5195185 Napisano: 21.05.2012 12:49:46
A mój ze mną był od porodu, ani na chwilę się nie rozstawaliśmy.

My po szczepieniu. Serce mi się krajało jak mały tak płakał...
0 0

monika1985monik

#5195209 Napisano: 21.05.2012 01:06:20
agusia147 napisał(a):

A mój ze mną był od porodu, ani na chwilę się nie rozstawaliśmy.

My po szczepieniu. Serce mi się krajało jak mały tak płakał...




Ja też tego nie cierpię i serce mi się kraje jak widziałam jak synek płacze a tu znowu od nowa się zacznie i za 5 tygodni szczepienie .
0 0

Gość: dianek

#5195210 Napisano: 21.05.2012 01:06:23
wczoraj cały dzień byliśmy na imprezie - siostrzyczka komunie miała, sporo rodzinki się zjechało, bo Bernarda chcieli zobaczyć emotka

a Benio (tak został oficjalnie przez wszystkich ochrzczony emotka ) grzeczny jak nigdy, nawet jadł spokojnie i tylko raz obrzygał tate
emotka (a M. się zastanawiał czy garnitur ubierać - dobrze że nie wziął emotka )


my jutro na szczepienie
mam nadzieje, że płaczu będzie tyle co ostatnio czyli kilka sekund po ukłuciu i tyle
twardziela mamy
emotka
0 0

Gość: katrin22

#5195281 Napisano: 21.05.2012 01:42:56
dianek macie skojarzone szczepionki?
0 0

Gość: dianek

#5195406 Napisano: 21.05.2012 03:08:49
nie, szczepimy bezpłatnymi
0 0

agusia147

#5195512 Napisano: 21.05.2012 03:54:44
Ehh mały coś marudny ;(
Pomalowałam sobie paznokcie emotka Fajne lakiery znalazłam w sklepie, wzorki same się robią
0 0

Gość: katrin22

#5195750 Napisano: 21.05.2012 06:02:03
agusia147 moje babo dziś nawet spokojne było emotka
ale mleka nie chciał zbytnio.... emotka
0 0

Gość: allice

#5195809 Napisano: 21.05.2012 06:32:20
A ja byłam dziś na glukozie... Jak ja tego nie cierpię, jeszcze do teraz czuję ten okropny smak w ustach i mnie mdli. emotka
0 0

agusia147

#5195913 Napisano: 21.05.2012 07:24:35
allice napisał(a):

A ja byłam dziś na glukozie... Jak ja tego nie cierpię, jeszcze do teraz czuję ten okropny smak w ustach i mnie mdli. emotka



Trzeba było iść z cytrynką, wtedy nie jest takie mdłe. Jak za pierwszym razem poszłam na badanie bez cytrynki to się nawet kobieta w punkcie pobrań zdziwiła, że jak ja mogę to wypić bez i że cytrynka nie zaburza wyniku, więc spokojnie można ją wycisnąć.

Katrin, mój ma gorączkę jak nic, jak piecyk jest.
0 0

Gość: katrin22

#5195946 Napisano: 21.05.2012 07:44:33
Agusia podaj coś przeciwgorączkowego Kamilkowi.
0 0

Gość: ewachem

#5195968 Napisano: 21.05.2012 07:56:25
agusia147 napisał(a):

allice napisał(a):

A ja byłam dziś na glukozie... Jak ja tego nie cierpię, jeszcze do teraz czuję ten okropny smak w ustach i mnie mdli. emotka



Trzeba było iść z cytrynką, wtedy nie jest takie mdłe. Jak za pierwszym razem poszłam na badanie bez cytrynki to się nawet kobieta w punkcie pobrań zdziwiła, że jak ja mogę to wypić bez i że cytrynka nie zaburza wyniku, więc spokojnie można ją wycisnąć.

Katrin, mój ma gorączkę jak nic, jak piecyk jest.



podaj mu Nurofen emotka i bedzie dobrze
0 0

agusia147

#5195998 Napisano: 21.05.2012 08:15:02
Dziewczyny nawet na taką po szczepieniu gorączkę? Właśnie mi usnął i nie wiem czy go budzić specjalnie?
0 0

benasia

#5196032 Napisano: 21.05.2012 08:42:55
najlepszy jest Ibum malinowy -jest dla niemowląt i działa świetnie emotka
Bo niektóre są dla starszych dzieci - możesz mu podać, bo po co dziecko ma się męczyć.
My dorośli to sami byśmy coś wzieli jakbyśmy mieli stan podgorączkowy, a dzieci sa uzależnione od nas.
Teraz agusia go nie budź - jak sie obudzi i będzie widać że nadal się męczy to mu daj.

My na szczepienie ostatnie do pierwszego roku życia idziemy 14 czerwca - więc jeszcze trochę spokój emotka
0 0