Wyniki wyszukiwania

Szukano wśród postów użytkownika zezowaty_kot

zezowaty_kot

#5839072 Napisano: 18.03.2014 19:33:02 w Wkurza mnie...
stelka napisał(a):

Zezowaty_kocie... współczuję. Jest na to jedna, jedyna rada. Wyprowadzić się z daleka od rodziców/teściów. Sama to przerabiałam... może akcje nie były aż tak drastyczne, bo synek był mniejszy jak się wyprowadziliśmy, ale były. Wyprowadziliśmy się z dzieckiem na stancję. A po 2 miesiącach kupiliśmy mieszkanie emotka To była jedna z naszych najlepszych decyzji emotka



Ja wiem, wyprowadzić się. Problem w tym, że u nas nie ma bardzo gdzie. Mąż ma firmę, która trzyma go w konkretnym miejscu. Dążymy do tych swoich czterech ścian, ale jeszcze kawałek drogi przed nami. No, ale jak już wejdziemy do swojego domu... Eh, 2 dogi argentyńskie i teściowa nie będzie chętna nas odwiedzać emotka Ledwo moje koty może zdzierżyć. Choć nie szczędzi mi kąśliwych uwag, że kotów nie trzyma się w domu (w domyśle - w jej domu) emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5839047 Napisano: 18.03.2014 19:04:51 w Wkurza mnie...
Jeszcze się ani razu nie skusiłam na podrzucenie jej dziecka. Liczę w myślach do 10, oddycham głęboko i walczę dalej z rozwydrzeniem mojego pierworodnego emotka
Między innymi dlatego nie wróciłam do pracy po porodzie, bo uznaliśmy z mężem, że najgorsze co możemy SOBIE zrobić, to pozwolić by teściowa wychowała nam dziecko emotka
Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5839040 Napisano: 18.03.2014 18:54:43 w Wkurza mnie...
Eh, dolly uwierz mi, staram się jak mogę z tym walczyć. Po prostu są takie dni jak dziś, że brakuje mi motywacji i mam ochotę dać jej to dziecko na tydzień, niech pasie słodyczami i colą, niech puszcza bajki cały dzień, niech pozwala na wszystko co mu się podoba. Każda rozmowa z nią owocuje w 2 tygodnie spokoju, po czym zaczyna się od nowa. I tak w kółko... Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5839025 Napisano: 18.03.2014 18:34:35 w Wkurza mnie...
No my mieszkamy razem i u nas takie akcje są dość częste. I tu leży problem, że ja wprowadzam pewne zasady a babcia je notorycznie łamie. Np przed obiadem nie ma ŻADNYCH słodyczy - z prostej przyczyny, mój syn to niejadek i zapychanie go batonikami spowoduje, że już na pewno nie ruszy zupy. Więc jest deser, ale po obiedzie. No chyba, że przyjdzie rano babcia z batonikami i mu wepchnie w rękę. No i co mam zrobić? Zabrać mu wtedy tego batonika, którego dostał? Tłumaczę, często da mu się przypomnieć, że słodkość po obiedzie, ale jeśli się nie da to już dzień bez porządnego jedzenia. I oczywiście ja słucham, że moje dziecko nie chce jeść, bo przecież ona ze swoimi nie miała problemu, jej dzieci jadły wszystko co dostały emotka
Telewizja. Mamy ustalone godziny na bajki, bo przecież jakbym nie wprowadziła ograniczeń to Mały siedziałby cały dzień gapiąc się w ekran. Ale przecież znalazł na to sposób - u mamy kończy się bajka, to woła babcię. Babcia przylatuje i co robi? Bierze go do siebie na bajkę.

Marudzę, owszem marudzę, ale w końcu do tego jest ten wątek a ja jestem wściekła. I od razu napiszę - NIE, nie możemy się wyprowadzić, bo obecna sytuacja finansowa nam na to nie pozwala. Gdyby było inaczej już mieszkałabym na drugim końcu świata.

Rezultat jest taki, że z grzecznego, spokojnego dzieciaczka zrobił mi się mały demon, który absolutnie wszystko wymusza krzykiem i płaczem. A, że ja jestem nieugięta to wychodzi, że robię ogromną krzywdę dziecku. I w dodatku (co jest bolesne) moje własne dziecko zachowuje się jakby pałał do mnie nienawiścią a babcia była jego boginką. Choć wydaje mi się, że nie ja mu krzywdę robię zabraniając np pić coli, kiedy to babcia potajemnie colę dziecku naleje.

Mało tego, jeszcze niedawno mogłam spokojnie iść z nim na zakupy. Rozumiał, że nie mam pieniędzy na nowe zabawki, nie wymuszał. Później w domu opowiadał babci co widział w sklepie a babcia leciała mu to kupić. Teraz nie da się z nim wejść do sklepu bo łapie za wszystko i płacze ile sił w płucach.

Ale najlepsze co zrobiła nie dotyczy wnuka a jej syna - mojego szwagra. Ma chłopak 23 lata. W niedzielę były moje urodziny, była grupa znajomych, raczyli się alkoholem. Nagle weszła teściowa i zobaczyła, że jej 23-letni syn chce się napić, podleciała, złapała jego kieliszek i wypiła zawartość. Żeby się przypadkiem nie upił. Zrobiła z niego pośmiewisko w grupie znajomych/rodziny. I tak dziwne, że mu nie dolewała gorącej wody do wina, żeby "sobie gardziołka nie przeziębił" emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5839000 Napisano: 18.03.2014 17:54:30 w Wkurza mnie...
dolly napisał(a):

Wy nie macie drzwi w pokojach czy jak? Babcia w kazdej chwili moze wejsc do pokoju? TO jak to "normalnie" sie zachowywac?


Mamy drzwi, mamy nawet osobne piętra... Ale jak wnuczek płacze to babcia ściany przebije głową żeby go wyratować. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5838973 Napisano: 18.03.2014 17:04:57 w Wkurza mnie...
anetka2a napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

emotka emotka emotka
Ale mnie wkur..... teściowa, rany! Po raz sto tysięczny podważyła mój autorytet jako matki! Zawsze to samo, kiedy daje synowi karę za coś ona przylatuje, bo dziecko płacze. No kur** jak ma nie płakać jak stoi w kącie?! Logiczne, że się drze, bo nie chce tam stać a nie umie w żaden inny sposób pokazać swojego niezadowolenia! Ja dziecko staram się wychować, a za każdym razem przyleci babcia i przy nim mnie opiernicza, że co ja mu robię, przecież on płacze i ratuje małego z opresji. Dosłownie co miesiąc mamy akcje z tego powodu. A później jak mój syn zaczyna zachowywać się jak demon to kto słyszy, że jest źle wychowany, że na wszystko mu pozwalam i go rozpieszczam? No oczywiście ja. Dodam, że syn ma 3 lata i stał w kącie bo mnie uderzył. Według teściowej nie powinien dostać kary, bo "jest jeszcze malutki i nie rozumie/jest zmęczony". Myli się, trzylatek doskonale rozumie czym jest uderzenie kogoś(matki!) i żadne zmęczenie ani zły humor tego nie usprawiedliwiają. To raz. A dwa - kiedy jej pytam co w takim wypadku powinnam zrobić, kiedy moje dziecko podnosi na mnie rękę? Odpowiedź wszechwiedzącej : też mu przylej. No tak, bo jak dostałby w tyłek to wcale by nie płakał, ooo w ogóle. Poza tym co to za metoda? Próba sił? Mamy się okładać, aż któreś okaże się być silniejsze? Bo jestem pewna, że bijąc rozwścieczone dziecko raczej nie wpływa się na nie kojąco. Najlepsze jest to, że on w tym kącie pomarudziłby 2 minuty, uspokoił się, przeprosił i moglibyśmy porozmawiać o tym co się stało, a skończyło się pół godzinnym płaczem, bo mały wyczuł, że babcia go uratuje. I nie zrozumie babsztyl, że właśnie dała mu przyzwolenie na bicie i umocniła jego rację (nie-rację). Znów, kolejny miesiąc pracy zrujnowała mi w kilka minut. Dziecko szybko uczy się, że płaczem i wrzaskiem może wymusić wszystko. emotka emotka emotka


Niestety u mnie z teściową jest to samo... Ciągle podważa autorytet nie tylko mój, ale i mojego męża jako rodziców, dodam że mój Syn ma 2,5 roku więc wiekowo podobnie jak Twój emotka
Ja momentami płaczę z bezilości nad tą kobietą, nad tym jak bardzo chce rządzić naszym życiem... Nie pocieszyłam Cię na pewno, ale wiesz już, że nie jesteś sama emotka



Ona jako teściowa jest generalnie super, ale jako babcia... Chucha i dmucha na te dzieci, jedyna bezpieczna zabawa według niej to siedzenie i malowanie (przy czym to mama ma malować, żeby sobie niunio kredką oka nie skaleczył), absolutnie dziecku nie można zwrócić uwagi, bo się jeszcze nabawi nerwicy. W ogóle, ma milion dziwnych teorii. Standardowo jest codziennie dyskusja na temat ubierania - bo przecież siedząc na dywanie dziecko powinno być ubrane w kombinezon zimowy, żeby nie zachorowało, wychodząc na dwór oprócz kombinezonu jeszcze należy szczelnie owinąć kocem... Litania nie ma końca. Eh, emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5838834 Napisano: 18.03.2014 13:05:01 w Wkurza mnie...
emotka emotka emotka
Ale mnie wkur..... teściowa, rany! Po raz sto tysięczny podważyła mój autorytet jako matki! Zawsze to samo, kiedy daje synowi karę za coś ona przylatuje, bo dziecko płacze. No kur** jak ma nie płakać jak stoi w kącie?! Logiczne, że się drze, bo nie chce tam stać a nie umie w żaden inny sposób pokazać swojego niezadowolenia! Ja dziecko staram się wychować, a za każdym razem przyleci babcia i przy nim mnie opiernicza, że co ja mu robię, przecież on płacze i ratuje małego z opresji. Dosłownie co miesiąc mamy akcje z tego powodu. A później jak mój syn zaczyna zachowywać się jak demon to kto słyszy, że jest źle wychowany, że na wszystko mu pozwalam i go rozpieszczam? No oczywiście ja. Dodam, że syn ma 3 lata i stał w kącie bo mnie uderzył. Według teściowej nie powinien dostać kary, bo "jest jeszcze malutki i nie rozumie/jest zmęczony". Myli się, trzylatek doskonale rozumie czym jest uderzenie kogoś(matki!) i żadne zmęczenie ani zły humor tego nie usprawiedliwiają. To raz. A dwa - kiedy jej pytam co w takim wypadku powinnam zrobić, kiedy moje dziecko podnosi na mnie rękę? Odpowiedź wszechwiedzącej : też mu przylej. No tak, bo jak dostałby w tyłek to wcale by nie płakał, ooo w ogóle. Poza tym co to za metoda? Próba sił? Mamy się okładać, aż któreś okaże się być silniejsze? Bo jestem pewna, że bijąc rozwścieczone dziecko raczej nie wpływa się na nie kojąco. Najlepsze jest to, że on w tym kącie pomarudziłby 2 minuty, uspokoił się, przeprosił i moglibyśmy porozmawiać o tym co się stało, a skończyło się pół godzinnym płaczem, bo mały wyczuł, że babcia go uratuje. I nie zrozumie babsztyl, że właśnie dała mu przyzwolenie na bicie i umocniła jego rację (nie-rację). Znów, kolejny miesiąc pracy zrujnowała mi w kilka minut. Dziecko szybko uczy się, że płaczem i wrzaskiem może wymusić wszystko. emotka emotka emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5838004 Napisano: 16.03.2014 14:46:42 w Wkurza mnie...
Kiedyś nowy aparat+obiektyw wart 5200 zł chciałam sprzedać za 2500 i też spotkałam się z ogólnym oburzeniem, że chyba z choinki spadłam emotka bo jak wygrane to trzeba oddać za darmo. Więc oddałam za darmo, komuś kto na to zasłużył. Od tamtej pory nie próbuję sprzedać nic konkursowego, żeby sobie zdrowia nie psuć. Wolę, żeby mi gniło w piwnicy niż oddać za grosze. No kurczę, żeby wygrać też musiałam zainwestować - czas, pomysły, niekiedy pieniądze. Szkoda, że ludzie nie rozumieją, że konkursowiczowi nagrody z nieba nie lecą a trzeba się niekiedy porządnie napracować. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837668 Napisano: 14.03.2014 21:39:11 w Carrefour konkursy
koza.k90 napisał(a):

ale przecież Złote Tarasy prawie nigdy w niczym nie grają



Ale ja tego nie wiem, bo dopiero uczę się co się z czym je. W promocyjnych konkursach to w ogóle gram dopiero od stycznia. Cóż, człowiek uczy się na błędach. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837662 Napisano: 14.03.2014 21:25:31 w Carrefour konkursy
Ja miałam wątpliwości co do sklepu, ale już wiem - 2 paragony poszły się jechać, bo Złote Tarasy nie biorą udziału w konkursie. A ja głupia zakodowałam sobie, że jednak biorą emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837641 Napisano: 14.03.2014 20:44:52 w Carrefour konkursy
Ma ktoś namiary na Columbita? Też mam wątpliwości co do paragonu i chcę się dopytać u Organizatora
Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837260 Napisano: 13.03.2014 20:24:09 w Dziś nic nie wygrałem! To już było!
marzenier napisał(a):

Ale że Palmolive sie na mnie wypiął to już skandal
Zastanawiam sie...po jakim czasie posuchy konkursowej tracicie zapał
U mnie 2 miesiące brak czegokolwiek i podupadlam lekko emotka :)



Ja miałam październik, listopad, grudzień totalnie zerowy. Od nowego roku kilka nagród ale głównie jakieś kosmetyki. Okropnie mnie to dołuje, gram krótko, bo od maja 2013 ale mam wrażenie, że cały zapał, entuzjazm i szczęście zgubiłam na koniec wakacji. emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837033 Napisano: 13.03.2014 12:42:16 w Dziś nic nie wygrałem! To już było!
Oj, w Świecie Palmolive nic emotka a liczyłam chociaż na kosmetyki emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5837020 Napisano: 13.03.2014 12:24:52 w Informują
Widziałam na fb, że Palmolive rozsyła maile za Świat Palmolive. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836968 Napisano: 13.03.2014 11:28:07 w Gratulacje! Dla wygranych!
avatea napisał(a):

henryczka62 napisał(a):

Avatea gratuluję i mam taką cichą nadzieję, że skoro Twoje marzenia się spełniają to może moje też się w końcu spełnią. Gratuluję!!! emotka



Coś w tym jest... Moje Oszołomki powiedziały, że nie chcą innego auta tylko Opla (mamy osiemnastoletniego) i co.. no jest Opelek zupełnie niespodziewanie z rezerwy... joj



Serdecznie gratuluję! Z jakiego konkursu? emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836782 Napisano: 12.03.2014 21:17:24 w Carrefour konkursy
anialistopad napisał(a):

Ale w regulaminie chcą numer paragonu, a nie numer systemowy I tak nie wygram u columbita ,ale wolałabym dobrze posłać



Tak trudno tam wygrać? Czy nagrody trafiają do rodziny organizatora? Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836722 Napisano: 12.03.2014 18:54:39 w Carrefour konkursy
magnus napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Mi kupowali zapachy dziś, coś koło 13 zł. I jeszcze wczoraj nie miał mi kto kupić a dziś mam 7 paragonów - czyli niechcący zainwestowałam coś w okolicach stówy na konkurs emotka teraz modlić się, żeby mnie "wylosowali" zanim mąż kapnie się, że jest uboższy o stracone 100 zł emotka


To ciekawe czy każdy ma inne ceny?
U mnie zapachy były- 15,69 - 15,75 jakoś tak i płyn do mycia też w tej cenie



A nie wiem tego, wiem, że jedne były kupowane w warszawskiej Arkadii i tam podobno cena wynosiła w okolicach 13 złotych. Paragony dostanę bliżej weekendu, więc wtedy będę wiedziała dokładnie. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836716 Napisano: 12.03.2014 18:49:13 w Carrefour konkursy
Mi kupowali zapachy dziś, coś koło 13 zł. I jeszcze wczoraj nie miał mi kto kupić a dziś mam 7 paragonów - czyli niechcący zainwestowałam coś w okolicach stówy na konkurs emotka teraz modlić się, żeby mnie "wylosowali" zanim mąż kapnie się, że jest uboższy o stracone 100 zł emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836184 Napisano: 11.03.2014 17:52:59 w Dyskusje o innych konkursach (bez klików)
deva napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

deva napisał(a):

wygrana odpowiedź z Nivea Zalando:
"odpowiedź testowa która wygra" emotka


Gdzie jest taka odpowiedź?



Jako Piotr, w wynikach Nivea



Ja na temat NIVEA mam już wyrobione zdanie... Trzeba mieć farta w losowaniu emotka Kiedy są większe nagrody (aparat, tablet itp) to wygrywają super prace. Nagrody dodatkowe, których jest więcej, to przeważnie... nieporozumienie. Nawet wysyłając na konkursy pamiętam, że fajne teksty nie wygrywały a jak napisałam jak analfabeta to o dziwo zawsze wpadały jakieś kosmetyki. Wyświetl w wątku >>
0 0

zezowaty_kot

#5836006 Napisano: 11.03.2014 13:12:27 w Carrefour konkursy
mkrzysiek napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Dzięki. emotka Jeszcze nie czytałam regulaminu, bo przeglądam sobie na telefonie, chciałam się zorientować. Jak ktoś będzie wiedział jaki produkt jest najtańszy to będę wdzięczna za informację emotka


sól albo zapach do zmywarki


Dzięki emotka Wyświetl w wątku >>
0 0