Reklama na e-Konkursy.info

wątek bezrobotnego konkursowicza :)

|< << < 6 7 8 9 10 1112 13 14 15 16 > >> >|

jenny21

Cytuj wiadomość#117899 czwartek, 6 kwiecień 2006, 04:46:04
Jestem straszna, ale moja b. dobra kolezanka mnie wkurza.
Dostala zajeb. prace po znajomosci, uwaza ze jest fenomenalna:madra, piekna etc. I tylko o tym nawija jak sie realizuje, a mnie az skreca obok <sciana> Zero wsparcia mnie czy cos, podniesienia na duchu, tylko na moje jakieś wypowiedzi ze szukam, ze to dolujace, odpowiada: jak dobrze ze ja nie musze chodzic do urzedu pracy:( Czy tak mowi przyjaciolka?
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#117937 czwartek, 6 kwiecień 2006, 05:37:10
Jenny21 skoro to Twoja przyjaciółka to pogadaj z nią szczerze jak przyjaciółka z przyjaciółką...to chyba najlepszy sposób na rozwiązanie męczącej Cie sytuacji...8) ....i głowa do góry 8) ...ja też obecnie jestem bezrobotna tuż po studiach.. emotka
0 0

iwek

Cytuj wiadomość#117952 czwartek, 6 kwiecień 2006, 05:57:20
A ja od maja chyba wrócę na bezrobocie. emotka Przekręt niezły w tej mojej pracy czuję. <bigcry>
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#117964 czwartek, 6 kwiecień 2006, 06:26:43
Ja znam to uczucie braku pracy, współczuje serdecznie.Od 8 lat jestem bez pracy,tyle ma mój najmłodszy synek,musiałam zrezygnować dla niego bo wymaga specjalnej opieki i nauczania integracyjnego.Nie mam możliwości nawet jakbym chciała i cały trud utrzymania domu spadł na barki mojego męża.Powiem Wam ,że to frustrujące być na utrzymaniu i nie mieć swojego grosza ale co zrobić,takie życie.Nie mogę narzekać,mąż pracuje w tej chwili w Austrii,jest blacharzem-dekarzem i mimo jego 40 lat na brak pracy tam nie narzeka a kasa nieporównywalna.Gdybym była młodsza to dawno zwinęłabym żagle,tu w Polsce to totalny brak perspektyw,inną rzeczą jest że kończy sie studia w takim kierunku,ze oczywistym staje sie fakt nie możności zatrudnienia np.marketing i zarządzanie.Mam w rodzinie kilka przykładów,ze kuzyni studiowali tylko po to żeby studiować a teraz siedzą w domu i trzeba ich utrzymywać a przekwalifikować się im nie chce,to lepiej ten tytuł absolwenta w buty schować i wyjechać.No ale tak brak znajomości języka blokuje wszystko,taka prawda,że ci bardziej operatywni już dawno siedzą na zachodzie i żyją godnie,dawniej było ze wszystkim łatwiej...
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#117979 czwartek, 6 kwiecień 2006, 06:54:48
dzisiaj się dowiedziałem, że mój dobry kumpel dostał prace we Wrocławiu w pewnej znanej niemieckiej firmie na S. emotka emotka

jednak trzeba było iść na jakiś oryginalny kierunek i wyspecjalizować się w jakiejś dziedzinie...

renya ja jestem młodszy i prawdopodobnie zwinę żagle emotka
z Karalajną będziemy podbijać rynek pracy na wyspach emotka emotka emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#117982 czwartek, 6 kwiecień 2006, 06:59:12
taaa chyba na wyspach kanaryjskich brzuchem do góry emotka emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#117984 czwartek, 6 kwiecień 2006, 07:03:22
renya ale do pracy na zachodzie trzeba mieć zdrowie, siłę i moim zdaniem coś jeszcze. Ja mówię szczerze, wolę pracować w Polsce za marne grosze byle starczyło od pierwszego do pierwszego niż to godnie w Austrii.
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118008 czwartek, 6 kwiecień 2006, 07:41:34
No niestety,młodzi ludzie się kształcą nie po to aby odwiedzać Urząd Pracy,przecież to jest masa wyrzeczeń i ja sie wcale nie dziwie masowemu exodusowi,bo niby jak myśleć o założeniu rodziny mając w domowym budżecie 200 zł na czysto na głowę?
A Melisa ja też kocham moją ojczyznę ale po 40 prawie latach mam dość życia w absurdzie.Urodziłam sie w komunie,w latach mojej młodości Polska odzyskała upragnioną wolność,nie pakują śledzia w gazetę,były obiecanki-cacanki i co?Moje dzieci dorastają i jakie maja perspektywy-żadne.Tu nie ma miejsca na sentymenty taka jest prawda.Mój mąż w Polsce prowadzi swoją firme prawie 20 lat i niestety na rynku jest gorzej,zaczyna brakować zleceń bo ludziom się gorzej powodzi i nie stać ich na remont dachu,ofasowań itp. W Wiedniu przeliczając na złotówki ma 400 zł dziennie na czysto a tutaj zdarzają sie miesiące,że pracy nie ma a Zus trzeba płacić.Koszt rehabilitacji mojego dziecka to ok.700zł miesięcznie i mimo że jesteśmy wszyscy ubezpieczeni to niestety państwo w zaden sposób nie pomaga takim matkom jak ja.Zasiłek pielęgnacyjny?-śmieszne.Wyjeżdżają ci,którzy wiedzą ze bez ryzyka nic nie dostaną a język to podstawa i każdy młody człowiek o tym wie.Mój syn zna angielski,córka uczy sie angielskiego i niemieckiego,inwestuję w ich naukę językową bo kiedyś będą mieć dużo lepszy start życiowy,taka jest prawda.
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118030 czwartek, 6 kwiecień 2006, 08:53:50
Melisa - podziwiam:) U mnie zero patriotyzmu... Renya - masz rację, że znajomość języków to teraz podstawa...Warto w to inwestować, nawet jeśli nie chce się z Polski wyjeżdżać. Jeśli zaś chodzi o nasz kraj - przeczytajcie:
Autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet...
Polska. Oto znajdujemy sie w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piaty mieszkaniec stracił zycie w czasie drugiej wojny
swiatowej, ktorego 1/5 narodu zyje poza granicami kraju i w ktorym co 3
mieszkaniec ma 20lat.
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118031 czwartek, 6 kwiecień 2006, 08:54:42
Melisa decoupage to dośc stara metoda ozdabiania przywedrowala do nas z Włoch polega na ozdabianiu przedmiotow specjalnymi papierami lub serwetkami emotka ciezko to tak od podstaw wytlumaczyc emotka

zrobie sobie mala reklame i pokaze strone z moimi pracami. zreszta co to za reklama jak ja je tylko pokazuje emotka

http://s48.photob.../albums/f208/krufka/
0 0

Julia

Cytuj wiadomość#118033 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:01:14
milagro , francuzi mają wyjątkowo złe zdanie o Polakach, nie mam pojęcia czemu tak jest, ale ja też ich nie lubię, lepiej by się sobą zajęli i swoimi brudami, bo też ich wiele mają, a nie doszukują się u nas
0 0

Julia

Cytuj wiadomość#118035 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:04:23
krufka, Twoje prace są prześliczne, skrzynka w aniołki i bombka wyjątkowo:):)gratki talentu
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118036 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:05:24
krufka nieźle emotka

milagro widziałem to już na pewnym portalu regionalnym emotka i też zrobiło to na mnie wrażenie emotka

Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to
trudno znalezc miejsce na parkingu.



wszyscy marudza i stękają jak to w PRL-u było świetnie a teraz jest źle a coraz lepszymi samochodami jeżdżą emotka
szara strefa po prostu kwitnie więc oczywiście po co nam ten straszliwy podatek liniowy!! emotka emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118038 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:06:34
Julia (moja imienniczko, jeśli tak masz na imię emotka ), ja też nie lubię Francuzów chociaż nie wiem czemu... Generalnie przedstawiciele innych narodów wydają mi się o wiele sympatyczniejsi;) A wkleiłam to dlatego, że po prostu rozbawiły mnie te spostrzeżenia emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118040 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:08:36
Morales, już wyfruwasz z naszego pięknego Poznania? emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118045 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:12:20
W tych spostrzeżeniach jest jednak wiele prawdy, niestety.
A szczególnie mnie rozbawił ten fragment:
Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z
kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub
jakimkolwiek urzednikiem panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
0 0

Julia

Cytuj wiadomość#118047 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:13:31
julia mam na drugie, bardzo tego żałuję,
a artykuł jest niestety, ale trafny, tak faktycznie u nas jest, ale mogliby i dobre strony Polski opisać, przecież takie muszą też być:):)
ja jestem patriotką, ale nie za wszelką cenę, nie muszę mieszkać w Polsce by być Polką, mój syn wspomina coś o Japonii, angielski już zna, uczy się teraz japońskiego:):)
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118053 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:20:06
te spostrzeżenia to sama prawda emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118054 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:22:49
Heh.. tak Francuzi napisali, bo kogoś to łatwo krytykować.. gorzej spojrzeć na siebie krytycznym okiem emotka
0 0

Gość

Cytuj wiadomość#118056 czwartek, 6 kwiecień 2006, 09:23:45
no właśnie Julia młodzi doskonale się orientują i można połączyć przyjemne z pożytecznym a jak się ma zdolności językowe to nic tylko się uczyć.Moja córa uczy się angielskiegi,niemieckiego a teraz marzy o hiszpańskim,świetnie się uczy i czasami jej zazdroszczę,że ma taki wybór a ja tylko rosyjski i to pod przymusem brrrrr na samo wspomnienie.Jej marzeniem jest wyjechać i zamieszkać w Hiszpanii a ze uparta to wiem że dopnie swego
0 0
|< << < 6 7 8 9 10 1112 13 14 15 16 > >> >|