Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

|< << < 4500 4501 4502 4503 4504 45054506 4507 4508 4509 4510 > >> >|

bc142

Cytuj wiadomość#6588721 środa, 10 kwietnia 2019, 09:28:24
joan napisał(a):

bc142 napisał(a):

wkurzam się,że dostałam zaproszenie na wesele z wierszykiem ,że zamiast kwiatków młodzi proszę o bony podarunkowe do sklepów z ciuchami dla dzieci (mają swoją dwójkę, którzy chodzą wystrojeni jak z magazynów). Po pytaniu o jakie bony chodzi, dostałam odpowiedz do Smyka, H&M, Reserved.  Jest to zwyczajna rodzinka z bardzo bogatymi  dziadkami, gdzie babcia reklamówkami nosi ciuchy dla dzieci. I jakoś drażni mnie bardzo,że zamiast pospolitego wina, zdrapek, ksiąźek proszą o takie o coś.... Zapewne spodziewają się,że każdy bon będzie o wartości 50zł(kto doładuje kartę 30zł) + koperta i się robi ładny prezent... strasznie to naciągane


Akurat ja rozumiem tych ludzi, tzn. dla mnie to dosyć sensowna motywacja, bo mnie drażni marnotrawstwo i wywalanie pieniędzy w błoto.
Wino? Jedni lubią takie, inni lubią siakie, ja nie lubię żadnego.
Zdrapki? Nie każdego jarają zdrapki, ja nie kupuję w ogóle.
Książki? Mam w domu srylion książek, książka to jest u mnie prezent wręcz zakazany.
Para młoda mówi jasno, co chciałaby otrzymać z okazji ślubu i to jest niefajne? emotka To jest jak najbardziej ok.
Daj mniej do koperty, a zorganizuj te bony. Możesz je nawet spróbować kupić taniej na naszym forum albo wymienić za jakąś swoja nagrodę.

 
joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana. Młodzi przecież bony traktują jako dodatek,że dla gości jest to większy wydatek nie mają chyba świadomości. Jasne,że wolę dostać z 3tyś w bonach  niż 50 butelek wina.

Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.

joan

Cytuj wiadomość#6588738 środa, 10 kwietnia 2019, 10:01:06
bc142 napisał(a):

joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana.(...)
Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.


Kto doskonale wie? My dajemy tyle, ile uważamy za fair względem nas i drugiej strony, reszta nam zwisa.
Nie jestem osobą oszczędną, wręcz przeciwnie.
Nie interesuje mnie koszt "miejscówki". Wkrótce idziemy na imprezę urodzinową pewnego pana, którego widuję po 20 minut w roku (teść mojego szwagra). Mieszka poza Polską, a spontanicznie postanowił urządzić spotkanie w restauracji z okazji swojej "60". I dla niego na prezent również przeznaczymy tyle, ile uważamy za słuszne, biorąc pod uwagę relacje z solenizantem. Co ciekawe, oboje z moim facetem wymyśliliśmy tę samą kwotę.
Odmowa jest moim zdaniem ok, nie ma obowiązku chodzenia na imprezy.
0 0

isiulka

Cytuj wiadomość#6588837 środa, 10 kwietnia 2019, 13:43:46
To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność. 


Didam tylko, ze na ostatnim weselu jakim byłam ksiądz narzucił ze zamiast kwiatów goście maja wrzucać kasę do specjalnie przygotowanej skrzynki z caritasu. Składając życzenia parze młódek obok stał giermek ze skrzyneczka.

joan

Cytuj wiadomość#6588843 środa, 10 kwietnia 2019, 14:01:09
isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...

kermit

Cytuj wiadomość#6588849 środa, 10 kwietnia 2019, 14:15:28
isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność. 


Didam tylko, ze na ostatnim weselu jakim byłam ksiądz narzucił ze zamiast kwiatów goście maja wrzucać kasę do specjalnie przygotowanej skrzynki z caritasu. Składając życzenia parze młódek obok stał giermek ze skrzyneczka.


Zgadzam się - kwiaty wiadomo zawsze to było trochę takie marnotrawstwo, za chwilę i tak wyrzucone. Fajne są te pomysły typu karma dla zwierząt, przybory szkolne dla domów dziecka czy świetlic środowiskowych. Po pierwsze to miły gest państwa młodych, którzy w dniu ślubu myślą o potrzebujących, a po drugie daje dużą rozpiętość cenową ( gość może kupić karmę czy kredki za 5 zl albo wydać kilkadziesiąt zł lub więcej) Takie bony to dla mnie wymuszanie dodatkowego prezentu i tyle.

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6588851 środa, 10 kwietnia 2019, 14:17:42
bc142 napisał(a):

joan napisał(a):

bc142 napisał(a):

wkurzam się,że dostałam zaproszenie na wesele z wierszykiem ,że zamiast kwiatków młodzi proszę o bony podarunkowe do sklepów z ciuchami dla dzieci (mają swoją dwójkę, którzy chodzą wystrojeni jak z magazynów). Po pytaniu o jakie bony chodzi, dostałam odpowiedz do Smyka, H&M, Reserved.  Jest to zwyczajna rodzinka z bardzo bogatymi  dziadkami, gdzie babcia reklamówkami nosi ciuchy dla dzieci. I jakoś drażni mnie bardzo,że zamiast pospolitego wina, zdrapek, ksiąźek proszą o takie o coś.... Zapewne spodziewają się,że każdy bon będzie o wartości 50zł(kto doładuje kartę 30zł) + koperta i się robi ładny prezent... strasznie to naciągane


Akurat ja rozumiem tych ludzi, tzn. dla mnie to dosyć sensowna motywacja, bo mnie drażni marnotrawstwo i wywalanie pieniędzy w błoto.
Wino? Jedni lubią takie, inni lubią siakie, ja nie lubię żadnego.
Zdrapki? Nie każdego jarają zdrapki, ja nie kupuję w ogóle.
Książki? Mam w domu srylion książek, książka to jest u mnie prezent wręcz zakazany.
Para młoda mówi jasno, co chciałaby otrzymać z okazji ślubu i to jest niefajne? emotka To jest jak najbardziej ok.
Daj mniej do koperty, a zorganizuj te bony. Możesz je nawet spróbować kupić taniej na naszym forum albo wymienić za jakąś swoja nagrodę.

 
joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana. Młodzi przecież bony traktują jako dodatek,że dla gości jest to większy wydatek nie mają chyba świadomości. Jasne,że wolę dostać z 3tyś w bonach  niż 50 butelek wina.

Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.

owszem, ja starałam się zapamiętać, kto ile dał, ale tylko po to, by na kolejnym weselu odwdzięczyć się tej parze niemniejszą kwotą. Chyba nie zaprasza się ludzi na wesele tylko dla pieniędzy.

Mi się podobają te pomysły na dawanie młodym bonów/książek/win itp zamiast kwiatów. Kwiatów nienawidzę i uważam to za totalną stratę pieniędzy gości.
Moja przyjaciółka zażyczyła sobie słoiki z przetworami (na co dzień mieszka w Niemczech). Jak ma zły humor, to otwiera słoik i jest przeszczesliwa (serio, serio)....

isiulka

Cytuj wiadomość#6588853 środa, 10 kwietnia 2019, 14:24:52
joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.

niunia-k

Cytuj wiadomość#6588857 środa, 10 kwietnia 2019, 14:32:23
Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka
0 0

dwaburekoty

Cytuj wiadomość#6588859 środa, 10 kwietnia 2019, 14:33:49
isiulka napisał(a):

joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


elementem niespodzianki, nieprzewidywalnosci. Możliwością spróbowania czegoś, na co wcześniej nie wydałabyś pieniędzy (bo są ważniejsze wydatki). Edit: to wyżej to bardziej o prezentach fizycznych. a bony? mi by np było żal wydać więcej kasy z koperty na coś mega wypasionego dla dziecka (bo za te pieniądze mogłabym kupić coś potrzebnego do domu). A gdy masz bony do konkretnego sklepu, to już w ogóle żal nie jest XD
0 0

Monika11

Cytuj wiadomość#6588860 środa, 10 kwietnia 2019, 14:37:07
niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka

i wpadło coś fajnego -jakaś szósteczka? emotka
0 0

kermit

Cytuj wiadomość#6588861 środa, 10 kwietnia 2019, 14:37:33
niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka


Ja tam bym teraz poprosiła o paragony, zawleczki i kapsle emotka

isiulka

Cytuj wiadomość#6588862 środa, 10 kwietnia 2019, 14:37:41
dwaburekoty napisał(a):

isiulka napisał(a):

joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


elementem niespodzianki, nieprzewidywalnosci. Możliwością spróbowania czegoś, na co wcześniej nie wydałabyś pieniędzy (bo są ważniejsze wydatki).

Jasne, w przypadku słoików tak ale w przypadku bonów do smyka? Słoiki są fajne no ktos może cos zrobić dla pary młodej id siebie, ale bony to zwykle „daj mi więcej kasy”.
to jak kupowanie żetonu do sklepowego wózka za 2 zł emotka

niunia-k

Cytuj wiadomość#6588863 środa, 10 kwietnia 2019, 14:39:50
Monika11 napisał(a):

niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka

i wpadło coś fajnego -jakaś szósteczka? emotka

Niestety nie , kolejny raz powtórzył się fakt , że muszę osobiście wysyłać emotka
joan 0

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6588864 środa, 10 kwietnia 2019, 14:40:15
Kwiaty uwielbiam i Ci co mnie znają zamiast ciętych dali doniczkowe które mam do dziś - prawie 11 lat. Żywe część daliśmy do bliskich na groby, bukiety z białych kwiatów zostawiłam w domu emotka  i dla mnie nie jest to wyrzucanie pieniędzy bo bardziej cieszy jak mąż na dzień kobiet / walentynki itp. da mały bukiecik kwiatów niż drogie prezenty.
Teraz idziemy na ślub i młoda para poprosiła o koperty a nie prezenty w zaproszeniu i zamiast kwiatów totolotki i oczywiście dostosujemy się do ich próśb ale moja płeć męska wręczy po długiej białej róży ponieważ uczę ich że kobietom daje się kwiaty i też jak chodzą do koleżanek na urodziny oprócz prezentów dają po różyczce, tulipanku itp. Aby potem ewentualnie przyszłe synowe nie marudziły że kwiatów nie dostają  emotka

buziolek

Cytuj wiadomość#6588866 środa, 10 kwietnia 2019, 14:44:03
Ja tam dawalam gościom zwykłe zaproszenia, bez durnych wierszyków co mają kupowac a co nie, bez odstawiania cyrków  emotka   Moim zdaniem bony do smyka to przesada, rozumiem na chrzciny, na urodziny dziecka, ale nie na wesele Młodym, to jest wesele nie kinderparty  emotka   

androm

Cytuj wiadomość#6588868 środa, 10 kwietnia 2019, 14:47:15
mama-l-k-m napisał(a):

Kwiaty uwielbiam i Ci co mnie znają zamiast ciętych dali doniczkowe które mam do dziś - prawie 11 lat. Żywe część daliśmy do bliskich na groby, bukiety z białych kwiatów zostawiłam w domu emotka  i dla mnie nie jest to wyrzucanie pieniędzy bo bardziej cieszy jak mąż na dzień kobiet / walentynki itp. da mały bukiecik kwiatów niż drogie prezenty.
Teraz idziemy na ślub i młoda para poprosiła o koperty a nie prezenty w zaproszeniu i zamiast kwiatów totolotki i oczywiście dostosujemy się do ich próśb ale moja płeć męska wręczy po długiej białej róży ponieważ uczę ich że kobietom daje się kwiaty i też jak chodzą do koleżanek na urodziny oprócz prezentów dają po różyczce, tulipanku itp. Aby potem ewentualnie przyszłe synowe nie marudziły że kwiatów nie dostają  emotka

ładnie ich uczysz z tym dawaniem kwiatków, będą jakieś kobiety w przyszłości zadowolone

joan

Cytuj wiadomość#6588869 środa, 10 kwietnia 2019, 14:49:20
isiulka napisał(a):

Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


Jak już pisałam -> bony powinny być pomysłem dla osób, które i tak kupiłyby kwiaty. Wydaje Ci się, że parcie na kwiaty to rzadkość? Przeczytaj wypowiedź powyżej, czyli mama-l-k-m: dzieci i tak wręczą kwiaty. Aha. Wzrusz. Chyba zeszłabym za zawał, gdyby z każdej rodziny dzieciak musiał dać kwiatka, bo przecież liczy się to, co jest ważne dla jakiejś mamy, a nie dla panny młodej. Tak to właśnie jest.

pioge7

Cytuj wiadomość#6588870 środa, 10 kwietnia 2019, 14:54:56
Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 
brat prosił na weselu o kupony totka... na 48 kopert od gości które mieli dostali kupony w 16 kopertach ( jedni kupowali za 5 zł jeden kupon inni kilka kuponów po 5 zł)
natomiast znajoma poprosiła żeby zamiast kwiatów wpłacić 20 zł na schronisko w którym pracuje jako wolontariuszka. 
Zaprosila 37 par, na ślub przyszło 33 pary, na schronisko wpłynęło 60 zł... kwiatów dostali na weselu 5 bukietów... 
2

anialistopad

Cytuj wiadomość#6588891 środa, 10 kwietnia 2019, 15:58:17
Milka utrata prawa so nagrody ,bo z tresci paragonu nie wynika,ze to byla milka. Mam opis choco orzech . I waga produktu. Pod tym haslem w necie wyskakuje okragle ciastko dokladnie te co kupilam

bc142

Cytuj wiadomość#6588893 środa, 10 kwietnia 2019, 16:00:39
pioge7 napisał(a):

Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 

przez myśl przeszedł mi przelew na dom dziecka i wręczenie potwierdzenia młodym emotka ale niestety,ze jest to sąsiadka, będę musiała spełnić jej prośbę...
Tak jak Isiulka i kilka osób uważam,że to jest zwykłe naciąganie..
wracając do kinderparty.. wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...
0 0
|< << < 4500 4501 4502 4503 4504 45054506 4507 4508 4509 4510 > >> >|