Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

|< << < 4501 4502 4503 4504 4505 45064507 4508 4509 4510 4511 > >> >|

bruce

Cytuj wiadomość#6588896 środa, 10 kwietnia 2019, 16:07:43
anialistopad napisał(a):

Milka utrata prawa so nagrody ,bo z tresci paragonu nie wynika,ze to byla milka. Mam opis choco orzech . I waga produktu. Pod tym haslem w necie wyskakuje okragle ciastko dokladnie te co kupilam

Te wadliwe opisy paragonów w końcu przyniosą organizatorom lawiny reklamacji...  emotka
0 0

pioge7

Cytuj wiadomość#6588897 środa, 10 kwietnia 2019, 16:09:29
bc142 napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 

przez myśl przeszedł mi przelew na dom dziecka i wręczenie potwierdzenia młodym emotka ale niestety,ze jest to sąsiadka, będę musiała spełnić jej prośbę...
Tak jak Isiulka i kilka osób uważam,że to jest zwykłe naciąganie..
wracając do kinderparty.. wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...

jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka
osobiście powiem, że byłem zaproszony na ślub gdzie proszono o kupony lotto
nie spełniłem prośby bo nie wiedziałem za ile ich kupić. Czy 50 zł nie będzie za mało/ za dużo... nie wiem... dałem do koperty kasę i to wręczyłem młodym. 
Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała.
Nikomu się nie dogodzi.
Dlatego warto postawić na tradycję, albo dać tylko kopertę. Takie moje zdanie emotka   
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6588899 środa, 10 kwietnia 2019, 16:22:47
pioge7 napisał(a):

bc142 napisał(a):

(...) wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...


jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka


A Ty wiesz, co to były za zabawki? Może sama chińszczyzna? Nawet moja ciotka zakonnica, co się opiekuje dziećmi porzuconymi przez rodziców, jest świadoma w temacie i chińskich zabawek w tym ośrodku nie przyjmują. Tzn. przyjmują, a potem wyrzucają, zgodnie z zasadami dobrego wychowania. I tutaj dwa słowa -> obowiązkiem obdarowanego jest prezent przyjąć, może go jednak po chwili wyrzucić (całe szczęście). Natomiast obdarowujący nie ma prawa dopytywać później o ów prezent. Nie ma. W ogóle mu takie prawo nie przysługuje. Układ idealny emotka

pioge7 napisał(a):

(...) Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała. (...)


Mogła od razu napisać, jakie wina lubi; jej wina (dosłownie!), że nie doprecyzowała, o co jej chodziło. Może to jedna z lasek typu "Domyśl się!" emotka
pioge7 0

bc142

Cytuj wiadomość#6588901 środa, 10 kwietnia 2019, 16:29:44
joan - zabawki oczywiście większość z nią uzgodniła, więc wiedziała co to były za zabawki.. i nie były tanią chińszczyzną.

Uważam,że rodzice mają świadomość czym są zabawki z niskiej półki i ile służą później dzieciom, a w "czasach dzieci" zabawki są starannie dobierane.
joan 0

pioge7

Cytuj wiadomość#6588904 środa, 10 kwietnia 2019, 16:32:34
joan napisał(a):

pioge7 napisał(a):

bc142 napisał(a):

(...) wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...


jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka


A Ty wiesz, co to były za zabawki? Może sama chińszczyzna? Nawet moja ciotka zakonnica, co się opiekuje dziećmi porzuconymi przez rodziców, jest świadoma w temacie i chińskich zabawek w tym ośrodku nie przyjmują. Tzn. przyjmują, a potem wyrzucają, zgodnie z zasadami dobrego wychowania. I tutaj dwa słowa -> obowiązkiem obdarowanego jest prezent przyjąć, może go jednak po chwili wyrzucić (całe szczęście). Natomiast obdarowujący nie ma prawa dopytywać później o ów prezent. Nie ma. W ogóle mu takie prawo nie przysługuje. Układ idealny emotka

pioge7 napisał(a):

(...) Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała. (...)


Mogła od razu napisać, jakie wina lubi; jej wina (dosłownie!), że nie doprecyzowała, o co jej chodziło. Może to jedna z lasek typu "Domyśl się!" emotka

No własne, ludziom nie dogodzi. NIGDY. dlatego jak jestem zaproszony na ślub, to albo nie idę, albo daję kopertę. Bez zbędnych ceregieli, bo wywiadu nie będę przeprowadzać. Niby to jest dzień do zabawy, ale wcześniej tylko nerwówka czy prezent się spodoba.
tak samo jak chodze na urodziny do siostrzeńców. 
Swojego czasu siostrzeńcom dawałem 50 zł na uzrodziny, a chrześniakom po 100 zł. Pózniej przemyślałem całą sytuacje, czemu jednym daję wiecej innym mniej, a kocham je identycznie. Dlatego każdemu daję teraz po 50 zł i mam czyste sumienie. 
Z kuzynką dajemy sobie prezenty na urodziny imieniny i święta. Bardzo się lubimy. Ale już szmat czasu uzgodniliśmy że dajemy sobie prezenty za 20 zł plus czekolada. I tak od hohoho właśnie takimi prezentami się obdarowujemy, żeby potem nie wyszło że jeden dał 30 a drugi 50 zł a potem głupio... emotka  

mama-l-k-m

Cytuj wiadomość#6588912 środa, 10 kwietnia 2019, 16:57:10
joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


Jak już pisałam -> bony powinny być pomysłem dla osób, które i tak kupiłyby kwiaty. Wydaje Ci się, że parcie na kwiaty to rzadkość? Przeczytaj wypowiedź powyżej, czyli mama-l-k-m: dzieci i tak wręczą kwiaty. Aha. Wzrusz. Chyba zeszłabym za zawał, gdyby z każdej rodziny dzieciak musiał dać kwiatka, bo przecież liczy się to, co jest ważne dla jakiejś mamy, a nie dla panny młodej. Tak to właśnie jest.

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet. I  moje dzieci nic nie muszą - widzą jak jest u nas w domu, sami kupują kwiaty dla babć, cioć, koleżanek nawet jak jedziemy zimą na grób mojego taty - ich dziadka którego nie mogli poznać to też pytają a czy mamy kwiatki emotka  Cieszy mnie że lubią po mamie rośliny i kwiaty i może dzięki nim będzie mniej kobiet narzekających że mężczyźni nie dają kwiatów..
a koleżanka dostanie kilka kuponów totolotka, gotówkę według życzenia i wspomniane białe róże i raczej na zawał nie zejdzie ani się nie wkurzy bo nas dobrze zna i sama dostarcza z Holandii cebulki tulipanów emotka  
Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka

olunka

Cytuj wiadomość#6588916 środa, 10 kwietnia 2019, 17:10:13
a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka

kermit

Cytuj wiadomość#6588918 środa, 10 kwietnia 2019, 17:19:27
olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Mam podobne odczucia. Tak jakbym kupowała jakiś bilet wstępu na wesele, a nie dawała prezent.

joan

Cytuj wiadomość#6588923 środa, 10 kwietnia 2019, 17:34:13
mama-l-k-m napisał(a):

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet.


Panna młoda to też kobieta. I jeśli nie życzy sobie kwiatów, to sobie nie życzy. Nie znaczy nie, tak się okazuje szacunek do kobiet - wychodząc naprzeciw ich jasno sprecyzowanym oczekiwaniom emotka

mama-l-k-m napisał(a):

Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka


Spoko koko. Wyobrażam sobie jedynie zawał matki, co się na kwiaty uparła, bo jej dziecko jest najważniejsze na cudzym ślubie przecież, gdy ja te kwiaty wyrzucam do śmietnika. Wybuchłby chyba kryzys międzynarodowy i bez karetki by się nie obyło emotka

olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Wiesz, to chodzi tylko o to, że goście i tak "coś" kupią. Wg mnie w porządku jest sobie jakikolwiek zakup darować, ale to przecież nie wypada. W takiej sytuacji państwo młodzi, nauczeni doświadczeniem wynikającym z uczestnictwa w ślubach cudzych, starają się ukierunkować sensownie potencjalne wydatki.

olunka

Cytuj wiadomość#6588924 środa, 10 kwietnia 2019, 17:36:17
A wracając do tych tu wspomnianych co im te wina nie odpowiadały to goście tez mogą się czuć rozczarowani na weselu bo nie było rolad wołowych tylko wieprzowe , normalnie wpadamy w paranoje powoli  ps. My teraz dostaliśmy zaproszenie na wesele bezalkoholowe i nie zamierzam tego ani komentować ani krytykować 

olunka

Cytuj wiadomość#6588931 środa, 10 kwietnia 2019, 17:52:06
joan napisał(a):

mama-l-k-m napisał(a):

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet.


Panna młoda to też kobieta. I jeśli nie życzy sobie kwiatów, to sobie nie życzy. Nie znaczy nie, tak się okazuje szacunek do kobiet - wychodząc naprzeciw ich jasno sprecyzowanym oczekiwaniom emotka

mama-l-k-m napisał(a):

Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka


Spoko koko. Wyobrażam sobie jedynie zawał matki, co się na kwiaty uparła, bo jej dziecko jest najważniejsze na cudzym ślubie przecież, gdy ja te kwiaty wyrzucam do śmietnika. Wybuchłby chyba kryzys międzynarodowy i bez karetki by się nie obyło emotka

olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Wiesz, to chodzi tylko o to, że goście i tak "coś" kupią. Wg mnie w porządku jest sobie jakikolwiek zakup darować, ale to przecież nie wypada. W takiej sytuacji państwo młodzi, nauczeni doświadczeniem wynikającym z uczestnictwa w ślubach cudzych, starają się ukierunkować sensownie potencjalne wydatki.

wiem o co chodzi, ale wydaje mi się że w dzisiejszych czasach i tak wiekszość gości daje pieniądze, mnie sie to wydaje po prostu takie nieeleganckie wprost pisac na zaproszeniach, ale tak jak mowilam yo moje osobiste zdanie
i jeszcze żeby sprecyzowac o co mi chodzi, to wydaje mi sie że za daleko to wszystko zaszlo, zawsze przeciez mozna bylo sie zapytac czy to mlodych czy ich rodzicow podpytac co by chcieli, poza tym ta moda żeby dac tyle ile za "talerzyk" plus cos tam - i tu wracamy do poczatku, czy mlodzi ustalaja co by kto chcial zjesc i wypic? sami decydują i to jest roznica między pojsciem na impreze a pojsciem samemu do restauracji gdzie placę i wybieram, uff sie rozgadalam - finito

isiulka

Cytuj wiadomość#6588933 środa, 10 kwietnia 2019, 17:59:02
joan napisał(a):

mama-l-k-m napisał(a):

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet.


Panna młoda to też kobieta. I jeśli nie życzy sobie kwiatów, to sobie nie życzy. Nie znaczy nie, tak się okazuje szacunek do kobiet - wychodząc naprzeciw ich jasno sprecyzowanym oczekiwaniom emotka

mama-l-k-m napisał(a):

Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka


Spoko koko. Wyobrażam sobie jedynie zawał matki, co się na kwiaty uparła, bo jej dziecko jest najważniejsze na cudzym ślubie przecież, gdy ja te kwiaty wyrzucam do śmietnika. Wybuchłby chyba kryzys międzynarodowy i bez karetki by się nie obyło emotka

olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Wiesz, to chodzi tylko o to, że goście i tak "coś" kupią. Wg mnie w porządku jest sobie jakikolwiek zakup darować, ale to przecież nie wypada. W takiej sytuacji państwo młodzi, nauczeni doświadczeniem wynikającym z uczestnictwa w ślubach cudzych, starają się ukierunkować sensownie potencjalne wydatki.

Joan piszesz głównie pod kątem tego, ze panna młoda nie chce kwiatów, a to przecież chodzi o to by jeszcze skubnąć kasy od gości a nie o to czy panna młoda ma uczulenie. Bo jeśli ktis stanowczo mówi żadnych kwiatów bo jestem uczulona to raczej nikt z kwiatkami nie wyskoczy, ale tu jest mowa pt”skoro już i tak wydajecie kasę to wole co innego”
bc142 0

aniajukej

Cytuj wiadomość#6588939 środa, 10 kwietnia 2019, 18:13:28
isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność. 


Didam tylko, ze na ostatnim weselu jakim byłam ksiądz narzucił ze zamiast kwiatów goście maja wrzucać kasę do specjalnie przygotowanej skrzynki z caritasu. Składając życzenia parze młódek obok stał giermek ze skrzyneczka.


Też tak myślę. Nie każdy musi mieć miejsce na 50 bukietów kwiatów albo nie każdy musi lubić kwiaty. Ja nie lubię i jak już dojrzeję do ślubu to na moich zaproszeniach będzie widniała informacja wytłuszczonym drukiem, że bardzo dziękuję za kwiaty, ale zamiast tego poproszę o karmę lub datek dla schroniska.
Proszenie gości o bony na ciuchy dla mojego dziecka zamiast kwiatów uważam za co najmniej nie na miejscu. Takie moje zdanie.
0 0

asiatko

Cytuj wiadomość#6588943 środa, 10 kwietnia 2019, 18:39:10
jakaś niemoc która mnie dopadła
nic tylko bym spała i jadła...
0 0

joan

Cytuj wiadomość#6588974 środa, 10 kwietnia 2019, 20:13:49
isiulka napisał(a):

Joan piszesz głównie pod kątem tego, ze panna młoda nie chce kwiatów, a to przecież chodzi o to by jeszcze skubnąć kasy od gości a nie o to czy panna młoda ma uczulenie. Bo jeśli ktis stanowczo mówi żadnych kwiatów bo jestem uczulona to raczej nikt z kwiatkami nie wyskoczy, ale tu jest mowa pt”skoro już i tak wydajecie kasę to wole co innego”


Ale jak uważasz: czy można napisać na zaproszeniu, że nie chce się żadnych kwiatów, bo są pryskane & nabłyszczane byle czym w kwiaciarniach + nie ma się ochoty studiować po imprezie florystyki tylko dlatego, że niektóre rośliny (od groma ich, niestety) są trujące dla kota, a kota się ma? I że ten kot może skubnąć taki bukiet i wykituje? Jak to ująć? Skoro nie można po prostu napisać, że się kwiatów nie chce, a w razie wielkiej potrzeby kupna czegokolwiek innego, woli się bon do księgarni internetowej czy kartę do Smyka?

olunka - państwo młodzi muszą pamiętać, że ten jest wegetarianinem, tamta weganką, Dżesika jest na diecie bezglutenowej, a Jasio ma uczulenie na orzechy. Czyli biorą pod uwagę prośby gości, jeśli zaś sami dają wskazówki, co do swoich preferencji, to jest źle?
BTW -> mój szwagier w ubiegłym roku stwierdził, że wszystko ma i nie chce żadnych prezentów (bezczelność!), tylko prosi gości o dokonanie wpłaty na leczenie pewnego chłopczyka (fuj, jak można gościom sugerować, co mają dać?!) Wszyscy przelaliśmy pieniądze, to był najsensowniejszy prezent 2018.

olunka

Cytuj wiadomość#6588977 środa, 10 kwietnia 2019, 20:18:08
joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

Joan piszesz głównie pod kątem tego, ze panna młoda nie chce kwiatów, a to przecież chodzi o to by jeszcze skubnąć kasy od gości a nie o to czy panna młoda ma uczulenie. Bo jeśli ktis stanowczo mówi żadnych kwiatów bo jestem uczulona to raczej nikt z kwiatkami nie wyskoczy, ale tu jest mowa pt”skoro już i tak wydajecie kasę to wole co innego”


Ale jak uważasz: czy można napisać na zaproszeniu, że nie chce się żadnych kwiatów, bo są pryskane & nabłyszczane byle czym w kwiaciarniach + nie ma się ochoty studiować po imprezie florystyki tylko dlatego, że niektóre rośliny (od groma ich, niestety) są trujące dla kota, a kota się ma? I że ten kot może skubnąć taki bukiet i wykituje? Jak to ująć? Skoro nie można po prostu napisać, że się kwiatów nie chce, a w razie wielkiej potrzeby kupna czegokolwiek innego, woli się bon do księgarni internetowej czy kartę do Smyka?

olunka - państwo młodzi muszą pamiętać, że ten jest wegetarianinem, tamta weganką, Dżesika jest na diecie bezglutenowej, a Jasio ma uczulenie na orzechy. Czyli biorą pod uwagę prośby gości, jeśli zaś sami dają wskazówki, co do swoich preferencji, to jest źle?
BTW -> mój szwagier w ubiegłym roku stwierdził, że wszystko ma i nie chce żadnych prezentów (bezczelność!), tylko prosi gości o dokonanie wpłaty na leczenie pewnego chłopczyka (fuj, jak można gościom sugerować, co mają dać?!) Wszyscy przelaliśmy pieniądze, to był najsensowniejszy prezent 2018.

chyba mnie do końca nie zrozumiałas

joan

Cytuj wiadomość#6588978 środa, 10 kwietnia 2019, 20:22:03
olunka napisał(a):

chyba mnie do końca nie zrozumiałas


Możliwe emotka
0 0

olunka

Cytuj wiadomość#6588981 środa, 10 kwietnia 2019, 20:25:21
joan napisał(a):

olunka napisał(a):

chyba mnie do końca nie zrozumiałas


Możliwe emotka

a przytoczona przez ciebie sytuacjo urodzin szwagra to zupelnie inna inszość emotka
0 0

bc142

Cytuj wiadomość#6588996 środa, 10 kwietnia 2019, 21:04:46
joan  nie widzisz różnicy  pomiędzy szwagrem który zrzekł się prezentów dla kogoś innego, a osoba która mówi zamiast badziewi o wartości 20-30zl dajcie mi 50 dych to dzieci wystroje
0 0

bc142

Cytuj wiadomość#6588997 środa, 10 kwietnia 2019, 21:06:08
bc142 napisał(a):

joan  nie widzisz różnicy  pomiędzy szwagrem który zrzekł się prezentów dla kogoś innego, a osoba która mówi zamiast badziewi o wartości 20-30zl dajcie mi 50 dych to dzieci wystroje?

|< << < 4501 4502 4503 4504 4505 45064507 4508 4509 4510 4511 > >> >|