Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#5097604 Napisano: 25.03.2012 11:34:21
A o co kaman z tym PZU? To oprócz ZUSU się ubezpieczacie?
0 0

Gość: grusia

#5097652 Napisano: 25.03.2012 11:54:26
Niektorzy by dostac wiecej kasy ubezpieczaja sie dodatkowo zanim zajda w ciaze ( lub chwile po zajciu ) - po ciazy dostaja kase i mozna sie z tego ubezpieczenia wtedy wypisac.

Co do PZU - ogolnie okres karencji wynosi 9 miesiecy ( jeszcze chyba 2 lata temu bylo to 6 miesiecy ) jednak trzeba umowe preczytac gdyz sa promocje gdzie ubezpieczenie jest bez karencji.I tez zalezy czy to ubezpieczenie indywidulane czy grupowe.
0 0

Gość: rachel

#5097659 Napisano: 25.03.2012 11:57:22
agusia147 napisał(a):

A o co kaman z tym PZU? To oprócz ZUSU się ubezpieczacie?



w zakładach pracy jest dobrowolne ubezpieczenie grupowe, od śmierci, nnw itd. Tam miedzy innymi są tez kwoty za urodzenie dziecka. Kwoty różne w zależności od składki. U mojego męża wartunki są takie że wiecej płacą za wypadki przy pracy niż za śmierć czy zaniegi medyczne i urodzenie, u mnie mimo takiej samej składki odwrotnie. Ale to wynika ze specyfiki pracy. W przypadku ciazy wazny jest też okres karencji, jest on różny w różnych zakładach a w niektórych zniesiony. ja np. płacę składkę 56 zł miesiecznie a za urodzenie dziecka dostanę 1600 zł. Z tego co wiem placa w ciągu 10 dni od zgłoszenia
0 0

Gość: grusia

#5097669 Napisano: 25.03.2012 12:00:54
Dokladnie. Dodam jeszcze ze ubezpieczajac sie dodatkowo w swoim zakladzie pracy ( jesli ma taka umowe podpisana z PZU ) zyskuje sie wiecej profitow niz ubezpieczajac sie indywidualnie ale wiadomo zaklad pracy zatrudniajacy spora il osob moze uzyskac lepsze warunki ubezpieczenia.
0 0

agusia147

#5097694 Napisano: 25.03.2012 12:11:10
A jak dużo dają z ubezpieczenia za urodzenie bobo? Opłaca się ubezpieczyć? Pytam bo wcześniej nie wiedziałam, że tak to działa.
0 0

benasia

#5097699 Napisano: 25.03.2012 12:12:23
ja jestem ubezpieczona przez męża zakład pracy -urodziłam koniec października a termmin miałam na połowę listopada a ubezpieczona byłam chyba od maja.
0 0

benasia

#5097701 Napisano: 25.03.2012 12:13:14
ok 1600zł na osobę ubezpieczoną przy urodzeniu dziecka - zależy od stawki jaką się płaci, my płacimy po 60zł ja i maż, i gdyby nie karencja to każdy by dostał po tyle.
0 0

Gość: grusia

#5097705 Napisano: 25.03.2012 12:14:35
Wszystko zalezy od wielkosci skladki.Jesli ubezpieczysz sie na krotko przed zajsciem i po urodzeniu z ubezpieczenia rezygnujesz to jestes kilka ladnych stowek do przodu emotka . Zakladajac ze placisz skladke przez rok np po 56 zl to wydajesz niespelna 700 zl a dostajesz 1600 zl jak pisała rachel.
0 0

agusia147

#5097715 Napisano: 25.03.2012 12:17:38
grusia napisał(a):

Wszystko zalezy od wielkosci skladki.Jesli ubezpieczysz sie na krotko przed zajsciem i po urodzeniu z ubezpieczenia rezygnujesz to jestes kilka ladnych stowek do przodu emotka . Zakladajac ze placisz skladke przez rok np po 56 zl to wydajesz niespelna 700 zl a dostajesz 1600 zl jak pisała rachel.



Czyli jak oboje z mężem bylibyśmy ubezpieczeni to razem moglibyśmy wyciągnąć 3200, z czego ubezpieczenie wyniosłoby około 1300? To prawie 2000 zarobku na czysto, lepiej niż becikowe.
0 0

Gość: grusia

#5097727 Napisano: 25.03.2012 12:24:09
Ano lepiej emotka Tylko by wyjsc na tym najkorzystniej musialabys zajsc w ciaze powiedzmy po miesiacu od zaplacenia piewszej skladki i nie urodzic wczesniaka bo znowu karencja jest te 9 miesiecy a wiadomo ciezko sie tak wstrzelic emotka Czym dluzej placisz skladki i nie zachodzisz w ciaze tym mniej zyskujesz.
0 0

agusia147

#5097739 Napisano: 25.03.2012 12:29:46
grusia napisał(a):

Ano lepiej emotka Tylko by wyjsc na tym najkorzystniej musialabys zajsc w ciaze powiedzmy po miesiacu od zaplacenia piewszej skladki i nie urodzic wczesniaka bo znowu karencja jest te 9 miesiecy a wiadomo ciezko sie tak wstrzelic emotka Czym dluzej placisz skladki i nie zachodzisz w ciaze tym mniej zyskujesz.



No tego nie przewidzę czy nie będzie wcześniak a z zachodzeniem też się ciężko wstrzelić;) Ostatnio 8 miesięcy mi to zajęło. Ale jeśli i tak się jest ubezpieczonym np. przez zakład pracy to taki zastrzyk gotówki jest miłym prezentem.
0 0

Gość: grusia

#5097756 Napisano: 25.03.2012 12:35:15
Ale to chyba nadal ubezpieczenie dodatkowe ( w przypadku meza tak jest ) wiec nie kazdemu sie uśmiecha placic dodatkowej kasy. Osobiscie jestem przeciwna ubezpieczaniu sie specjalnie po to by dostac kase za dziecko - czyli tak jak pisalam zaczynamy placic chwile przed ciaza i po rezygnujemy.Jakie sto mi sie takie nie teges wydaje ale wiem ze sporo ludzi tak robi.
0 0

Gość: dianek

#5097780 Napisano: 25.03.2012 12:42:13
mój mąż też był ubezpieczony, ale firma wykupiła podstawowy pakiet, który kosztował 20zł miesięcznie, można było sobie samemu go rozszerzyć i dopłacać z własnej kieszeni do składek, ale tego nie robiliśmy, bo nam szkoda kasy było emotka
z tego podstawowego pakietu dostaliśmy 400zł

btw - mąż dostał ofertę pracy... w Bielsku emotka warunki bardzo dobre, ale równoznaczne z przeprowadzką na min. 1,5 roku... a dopiero tutaj wynajmowane mieszkanko zaczęliśmy wykańczać emotka kompletnie nie wiem co robić... a w Krakowie z pracą lipa... załamka totalna emotka
0 0

Gość: rachel

#5097818 Napisano: 25.03.2012 12:58:49
grusia napisał(a):

Ale to chyba nadal ubezpieczenie dodatkowe ( w przypadku meza tak jest ) wiec nie kazdemu sie uśmiecha placic dodatkowej kasy. Osobiscie jestem przeciwna ubezpieczaniu sie specjalnie po to by dostac kase za dziecko - czyli tak jak pisalam zaczynamy placic chwile przed ciaza i po rezygnujemy.Jakie sto mi sie takie nie teges wydaje ale wiem ze sporo ludzi tak robi.




no racja fora kobiet w ciązy są pełne pytań kiedy sie ubezpieczyć zeby dostac kase. A że okresy karencji są różne to niektórym się udaje zapłacić kilka składek i dostać kasę i znów przestać. trochę to nie fair co do reszty no ale moze się opłaca w zakładach gdzie jest duzo ludzi ubezpieczonych
0 0

Gość: allice

#5097870 Napisano: 25.03.2012 01:16:48
w pierwszym programie Polskiego Radia jest właśnie audycja o cięciach cesarskich. Polecam posłuchać emotka
0 0

benasia

#5097874 Napisano: 25.03.2012 01:18:46
u nas to ubezpieczenie się płaci jako dodatkowe z własnej kieszeni -ale naprawdę jest przydatne w wielu sytuacjach.


A z innej beczki: do mam które dają/dawały swoim dzieciom kleik kukurydziany/kaszkę - czy wasze dzieci miały po tym zatwardzenia? i ile dawałyście dzieciom tego?
Mój mały dostaje raz dziennie kaszkę bądź kleik (na noc) i teraz mimo że w dzień daję mu na rozluźnienie stolca deserek owocowy to najpierw ma problem bo robi twardego klocuszka a dopiero potem miekkie... emotka
boję się żeby nie miał większego zatwardzenia zwłaszcza że ja z tym mam problemy i nie chcę by wdał się w mamę (jak na razie codziennie mały rano robił kupkę)...
0 0

privatedo

#5098075 Napisano: 25.03.2012 03:00:00
benasia na problemy z kupka rewelacyjnie dziala woda, podawaj dziecku niegazowana wode mineralna, taka, ktora ma duzo Mg, nie wiem czy woda Herpa jest dostepna w Polsce ale zapewne rozne inne sa (Magnesia, Muszynianka)
0 0

agusia147

#5098126 Napisano: 25.03.2012 03:27:08
dianek napisał(a):

mój mąż też był ubezpieczony, ale firma wykupiła podstawowy pakiet, który kosztował 20zł miesięcznie, można było sobie samemu go rozszerzyć i dopłacać z własnej kieszeni do składek, ale tego nie robiliśmy, bo nam szkoda kasy było emotka
z tego podstawowego pakietu dostaliśmy 400zł

btw - mąż dostał ofertę pracy... w Bielsku emotka warunki bardzo dobre, ale równoznaczne z przeprowadzką na min. 1,5 roku... a dopiero tutaj wynajmowane mieszkanko zaczęliśmy wykańczać emotka kompletnie nie wiem co robić... a w Krakowie z pracą lipa... załamka totalna emotka



Rozumiem cię, jestem w podobnej sytuacji... Z tym że w grę wchodzi przeprowadzka do małego miasta pod Wrocławiem. Na samą myśl płakać mi się chce. Przywykłam do życia w dużym mieście.
0 0

Gość: dianek

#5098198 Napisano: 25.03.2012 04:09:49
agusia147 napisał(a):



Rozumiem cię, jestem w podobnej sytuacji... Z tym że w grę wchodzi przeprowadzka do małego miasta pod Wrocławiem. Na samą myśl płakać mi się chce. Przywykłam do życia w dużym mieście.



mi nawet nie chodzi o to że Bielsko, bo samo miejsce zamieszkania jest mi obojętne, w Krakowie nic nas nie trzyma... tylko to mieszkanie emotka tyle wysiłku i kasy już tu poszło... miało być na 5 lat... a teraz nie wiem emotka

zdecydowanie potrzebuje teraz stabilizacji, a nie życia na walizkach... eh...

we wtorek jeszcze mąż ma jedną rozmowę, jest jakiś cień szansy na etat w Krakowie...

dwie noce już przeryczałam, mężu jest gotów nie brać tej roboty dla mnie, ale ja nie chce żeby jej nie brał, bo to dla niego może być życiowa szansa... a z drugiej strony nie chce żeby ją brał, bo chcę zostać tutaj...

bezsens taki, że szkoda gadać emotka
0 0

privatedo

#5098314 Napisano: 25.03.2012 05:12:52
dianek Bielsko jest duzo tanszym miastem niz Krakow, chodzi o czynsz jak i samo zycie, mysle, ze Wam sie szybko wroci wydatek remontowy, a i sama piszesz, ze to szansa dla meza.
Czesto boimy sie postawic kroku w przod, a zmiany okazuja sie pozniej rewelacyjnymi. Zal jest zostawiac cos w co wlozylo sie kase i serce ale czasem tak trzeba... my musielismy zmienic mieszkanie tylko o 1 ulice, a dla mnie tez bylo to katastrofa.
0 0