Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Całego artykułu nie widzę, ale wystarczy po nazwisku sprawdzić, żeby się przekonać -> fakt. Tylko że dla mnie to w sumie nic takiego, tyle już siedzę w konkursowym świecie, że jakoś to na mnie wrażenie nie robi. Ale oczywiście: gratuluję udanego wojowania słowem.
PS: Pani tej nie znam i nie kojarzę, najwidoczniej gramy gdzie indziej
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Wczoraj moja znajoma spytała panią pracującą na poczcie, skąd i na co te podwyżki - pani odpowiedziała, że ona nie ma pojęcia, skoro aktualnie zarabia mniej, niż 10 lat temu
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Dla mnie to idea niedużych pomieszczeń to coś więcej, niż po prostu styl życia. Małe domy, wielkie przestrzenie -> tym się jaram. Może to już starość do drzwi puka, skoro odmawiam opieki nad kolejną książką, płaszczem albo kurzołapką
Tej wypowiedzi nawet nie warto komentować. Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Wręcz przeciwnie, taki tiny house to dla mnie coś idealnego
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Jo żech już nad tym debatowała. Wychodzi na to, że domek będzie "rekreacyjny do 35 m2", czyli nie podchodzi pod standardowe procedury z pozwoleniami. Tylko działka musi być od samego początku o właściwym charakterze
Ofkoz nadal uważam, że laureaci powinni dostać pełną wartość nagrody w gotówce. Tak, możecie mnie zlinczować
BTW -> kiedyś sprzedałam bardzo dużą koszulkę Ronaldo. Okazało się, że pani kupiła ją przyjaciółce właśnie jako koszulę nocną
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
To zależy od sytuacji, Twój happy end był raczej wyjątkiem. Nie wierzysz, to weź kiedyś fakturę do paragonu w Carrefourze i przekonasz się, że konkursowy numer paragonu nie pojawia się nigdzie na tej fakturze, bo to nie jest numer paragonu wg Carrefoura. W praktyce zatem wysyłasz smsa z konkursowym numerem paragonu, a otrzymujesz fakturę do całkiem innego numeru paragonu. Czy nagrodę dostaniesz? Nie. I z takiego powinniśmy wychodzić założenia, wszystko się musi zgadzać.
BTW -> w Lidlu wielokrotnie byłam świadkiem zwrotu np. odzieży i pracownicy zawsze pytali, czy klientowi potrzebny był oryginał paragonu. Jeśli tak, szli paragon skserować i zostawiali sobie to ksero właśnie
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Każdy ma swoje zdanie, wywodzące się z doświadczeń życiowych
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
??? Oryginał paragonu otrzymuje klient, nie ma żadnych podstaw, by kierowniczka mogła zabrać oryginał. Może go jedynie np. opieczętować albo opisać z tyłu swoimi uwagami.
Na pewno Tobie ksero nie wystarczy w przypadku wygranej. Inna sprawa to nonsens kupowania kilku produktów konkursowych na jednym paragonie bez upewnienia się, że w regulaminach brak info o tym, iż organizator może żądać oryginału. Chociaż w praktyce wygląda to różnie, moim zdaniem Colgate z Kamisem już wchodzą w konflikt. Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Zaklepuję domek numer dwa
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
... najlepiej udaj się tam z laćkami i szczoteczką do zębów, bo w mig Cię policja zwinie (ewentualnie jakaś matka przyfasoli Ci swoją torebką, a wiadomo -> w damskiej torebce można znaleźć wszystko, łącznie z młotem Thora)
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Zgadza się: nie można składać reklamacji, o ile wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z regulaminem. Można wyrazić jedynie swoją negatywną opinię o akcji ORAZ wskazać lepsze rozwiązania i zakończyć mejla miłym akcentem.
"Oczerniać"? A która to agencja boi się prawdy powiedzianej prosto w oczy? Moim zdaniem media społecznościowe plus szybkość rozchodzenia się informacji powinny skłaniać agencje do rozsądnego organizowania promocji - trzeba się liczyć z konsekwencjami. W dzisiejszych czasach niczego nie da się zamieść pod dywan... Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Obstawiam dwie opcje: albo ktoś ostentacyjnie nie sprzątał po swoim psie, albo zagrzebywał śmierdzące pampki w piasku. I karma wróciła
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
W tym tygodniu w L* przede mną stała pracownica tego sklepu i kupowała jakiś megaśmierdzący zmywacz do paznokci - ponoć dostała naklejkę na reflektor i za nic nie umiała się jej pozbyć. Moim zdaniem wtarcie kociej kupy w klamkę też jest wystarczająco wredne, aczkolwiek nie każdy wozi ze sobą koci urobek. Ja też jeszcze nie
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
W takiej sytuacji zwracasz towar. Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Zgadza się, ale do czasu wyedukowania społeczeństwa i wymiany pokoleń nie mam ochoty sponsorować patologii.
Postanowiono zmniejszyć sprzedaż jednorazówek w sklepach; wg mnie serio ludzie kupują je rzadziej. Ale nie dlatego, że im zależy na środowisku. Pijondz się liczy, tylko pijondz.
Co do palaczy, to temat ciężki wielce. Nie znam ani jednego kulturalnego palacza - może powinny być organizowane kursy w tym temacie, powaga. Natomiast znajoma mojej koleżanki pali papierosy tylko na balkonie i zbiera pety do pojemniczka, więc da się
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
A teraz to niby lasy są czyste?
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Czyli gdyby odkładał do skarpety swój ZUS, miałby na starość co miesiąc 1317 zł + miniemeryturę za pracę na etacie, a tak mu wróżą 480 zł?
Wydaje mi się, że aktualne podwyżki cen za wywóz śmieci są z leksza bezsensowne, skoro płaci się ryczałt, niezależnie od ilości wyprodukowanego śmiecia. Polska musi osiągnąć kosmiczny - jak na nasz kraj - poziom recyklingu, w przeciwnym razie dostaniemy takie kary pieniężne, że się nie pozbieramy. I wtedy to dopiero wzrosną opłaty za śmieci
U mnie w domu również zmieszane śmieci to margines, kupuję coraz mniejsze worki. Najbardziej grzeszę konkursowo i oczywiście wszystko to, co związane jest z chorującą kicią, też leci do zmieszanych.
Jestem zdania, że za śmieci powinno się płacić, jak za wodę - od ilości. Oczywiście początkowo wywołałoby to rozruchy i hejt społeczny na poziomie rewolucji burżuazyjnej, ale chyba nie ma innej drogi... Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Chociaż nie biorę udziału w tej loterii -> te vouchery to świetna nagroda, naprawdę. I zgadzam się, że rozrywka kosztuje, bilet na kabaret to wydatek rzędu od 80 zł. A ostatnio widziałam imprezę typu "babski comber", taką całkowicie lokalną i bez żadnego szału, ze wstępem po 139 zł / osoba... Wyświetl w wątku >>
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Mnie akurat nie interesuje, ile kto zapłacił. Daję tyle, żebym się z tym dobrze czuła wobec siebie i wobec nowożeńców.
Prezentów rzeczowych niezamawianych nie daję, bom minimalistka i ostrożnie się obchodzę z rzeczami. Każdym przedmiotem, który ląduje u mnie w domu, muszę się zaopiekować. Znaleźć mu stałe miejsce pobytu, dbać o niego, doglądać, poświęcać czas. Dlatego mocno się zastanawiam, zanim komuś podaruję przedmiot.
Wino + kwiaty to najgorsze, co ktoś mógłby wręczyć mnie; warto się upewnić, że alkohol i rośliny, które zaraz zwiędną... to coś, co nowożeńców ucieszy. Przy braku pewności - zrezygnowałabym. Wyświetl w wątku >>
joan
Postów 18746
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
Daj tyle, ile TY uważasz za stosowne. Powinna to być kwota, która nie wywoła u Ciebie żadnych negatywnych myśli, której wręczenie sprawi Ci czystą radość. O to własnie chodzi przy dawaniu prezentów z dowolnej okazji