Wyniki wyszukiwania

Szukano wśród postów użytkownika edzia21

edzia21

#5984008 Napisano: 23.02.2015 22:02:36 w Intermarche
madziulka2434 napisał(a):

stoneface napisał(a):

Czy wszyscy już dostali mikrofale?

ja nie emotka i to tylko dlatego,że nie brałam udziału w konkursieemotka

ubaw po pachy emotka  zaiste...emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5984003 Napisano: 23.02.2015 21:55:51 w Udane wymiany - polecane nicki:)
like-a-bomb serecznie polecam i dziękuję za wszystkie transakcje  emotka  pełna professska! Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983869 Napisano: 23.02.2015 16:48:20 w SZUKAM....
gryszelm napisał(a):

edzia21 napisał(a):

szukam info... po jakim czasie dzwoni Albedo od momentu otrzymania esa o wygranej z Mąki Szymanowskiej?  emotka

do mnie dzwonili tego samego dnia, po około 6 godzinach....

dzięki emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983866 Napisano: 23.02.2015 16:43:01 w SZUKAM....
szukam info... po jakim czasie dzwoni Albedo od momentu otrzymania esa o wygranej z Mąki Szymanowskiej?  emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983863 Napisano: 23.02.2015 16:36:25 w WC - rozmowy o wszystkim
joan napisał(a):

edzia21 napisał(a):

Ale konkurs Puriny w Biedrze się skończy emotka  haha


Takie małe kocie toto, to loto, jak piłka w lotto i do zdjęć się nie nadaje emotka

aaa emotka  myślałam, że będzie można upiec 2 pieczenie na 1 ogniu emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983856 Napisano: 23.02.2015 16:15:55 w WC - rozmowy o wszystkim
joan napisał(a):

nataszka napisał(a):

Przygarnę kotka -najchętniej jakiegoś mieszańca -malutki 2-3 miesięczny -może ktoś z Was ma kicię na oku?


Po co Ci taki malec, życie Ci niemiłe? Za dużo komfortu i spokoju, czy jak? emotka
Najlepiej zajrzeć na stronę www/fb lokalnego schroniska, lada moment zacznie się "sezon na kociaki".

Ale konkurs Puriny w Biedrze się skończy emotka  haha Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983566 Napisano: 22.02.2015 22:49:30 w Wkurza mnie...
mia napisał(a):

Edzia21, gratuluję! emotka emotka
Nie dziwi mnie już teraz, że wymiatasz tak w konkursach! Porwałaś tematem całe "Wkurza" i chyba pobijesz rekord "czytalności i komentowalności". Od wczoraj śledzę mrożącą krew w żyłach historię (dziecka, kota i bloku) i widzę, że temat nie gaśnie - co chwilę ktoś podsyca ognisko.
I like it! emotka emotka

W temacie:
Wkurza mnie ciągły wyścig z czasem i własna niemoc umysłowa. Znów mija kolejny tydzień... emotka

Nie ma czego mia... emotka  można tylko współczuć - sąsiadów. Z nimi od samego początku były same problemy, a to hałasy,a  to szkody materialne...tylko do tej pory nie wiem, czy są aż tak złośliwi, czy robią to nieumyślnie. Jak przyjdzie MOPS, niech popyta sąsiadów...myślę, że każdy dorzuci swoje 3 grosze. Jeszcze przydałby się ktoś, kto zabrałby kota - o ile jeszcze żyje. Koniec tematu! emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983559 Napisano: 22.02.2015 22:14:37 w Wkurza mnie...
dolly napisał(a):

Ja co jakiś czas sobie przypominam o tym niemowlaku emotka
Edzia, a dlaczego nie powiedziałaś, tej mamie, tego co tu nam- ze dziecko płacze w nocy?
Z Twoich postów wynika, że nie jesteś "wycofaną" osobą, stąd moje pytanie, bo ja wiem, że bym powiedziała, po takiej odpowiedzi.

Powiedziałam, ale pwoiedziała że "nie możlwie" bo nic nie słyszą i z uśmiechem poszła do góry. Chyba po tej "uwadze" nigdy nie będziemy koleżankami. Jutro dzwonię do MOPS i zalatwiam sprawę, skoro ona nie widzi problemu, bo niby dziecko "spi jak aniolek" tyle w temacie ogólnie, bo jak o niej piszę, to mnie szlag trafia. Współczuję temu dziecku...mam nadzieję tylko, że nie postąpi z nim jak z kotem  ale co tu poradzić, jak tatuś musi się wyspać. emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983487 Napisano: 22.02.2015 18:38:52 w Wkurza mnie...
dzasmina napisał(a):

a ten staruszek co z wami mieszka '84 daje radę? pewnie nie chce wyjść na zgreda
ja to nawet próbuję Cię zrozumieć - głośna muzyka, to nic nadzwyczajnego,
bo każdy słucha i kiedy "Ci" sąsiedzi robili imprezy do 3 rano, to nikt
tego nie zgłaszał tylko czekał na happy end (nawet NAS dało się
wytrzymać), a tu nagle pojawia się kilkudniowy wybryk natury, który nie
odróżnia dnia od nocy i płacze to rzeczywiście - jak żyć?
może skoro jesteś z natury tak złośliwa, żeby robić niemowlakowi na złość, to
trzeba było wygarnąć dziś mamuśce, że ten jej aniołek wcale nie śpi,
tylko zatruwa wam życie i niech go przeniosą do tego pionu co robili
imprezy i znów będzie dobrze
ps olej co napisałam, bo tak jak ja nie rozumiem Twojego podejścia, tak Ty nie zrozumiesz matki polki, która nie odsypia nieprzespanej nocy w dzień

Imprezy były/są w weekend..a dziecko drze japę non stop, każdej nocy, to chyba ogromna różnica? Przynajmniej dla mnie... Jakby zabrali sobie je "do siebie" nie byłoby slychać i wszyscy byliby zadowoleni. Ale tak się składa, że owy rocznik `84 to tatus dziecka, który musi się wyspac do roboty i nie ma opcji, żeby dziecko kwękało mu do ucha pół nocy - to ich słowa. A z resztą, nie chce mi się już o tym pisać. Sprawa jest ciężka i mam nadzieje, że jakaś kontrola zmusi ich do opiekowania się dzieckiem w nocy.  Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983445 Napisano: 22.02.2015 14:28:33 w Wkurza mnie...
I jeszcze jedno...to, że wczoraj sluchałam muzyki głośno...to nie było nic nadzwyczajnego! Tutaj każdy słucha i np. dzisiaj nadrabia sąsiadka za ścianą jakaś techniawą, od której podskakują mi szklanki w szafce kuchennej. I tak się dzieje co tydzień w weekend. Pewnie jakby była sąsiadka "pode mną" dołączyłaby się ze swoją "klasyką rocka". Ja od dawna nie słuchałam z braku ochoty i czasu, ale przyszła pora to nadrobić, żeby się odciąć od tych ciągłych tupanin po suficie i ich kłótni. "Ci z góry" też mają wszytkich w głębokim poważaniu...jeszcze niedawno robili co sobote imprezy do 3 nad ranem z bassami na full, tłumem chichrających się gości i nikt tego nie zgłaszał ani nic. Po prostu się siedzialo i ogladalo TV, albo sluchalo muzyki na sluchawkach i czekalo na happy end. A to, że ciągle słuchali jakiegoś hip-hopu pl z masą przekleństw na full, to już inna para kaloszy! Np. kiedyś po słowach doniosłej piosenki wygooglowałam sobie ich ulubiony tytuł do słuchania na full: "nagły atak spawacza - wesele" czy coś w ten deseń. Uważam, że muzyka w której gustują...już wiele powinna o nich powiedzieć na odległość. Teraz wychodzi na to, ze ja jestem tą zlą, bo słucham muzy, ale łatwo jest kogos osadzac, jak nie rozumie sie sytuacji całosciowej. Sypialnia dziecka jest w innym pionie, pionie "sypialnianym" tutaj kazdy slucha muzyki w swoich "salonach" i nie ma opcji, zeby jakiekolwiek dzwieki dotarly do tamtego pionu. emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983442 Napisano: 22.02.2015 14:16:07 w Wkurza mnie...
kalinea napisał(a):

Przeraża mnie to  co czytam ale jeśli Ty edzia21 nie zareagujesz na to co się dzieje to jeśli temu dziecku stanie się jakakolwiek krzywda będziesz za to współodpowiedzialna. Chcesz mieć nie daj Bóg dziecko na sumieniu? Zgłoś to jak najszybciej!!!

Spotkałam godzinę temu na klatce schodowej świeżo upieczoną mamusię, więc zapytałam ją jak tam maleństwo, jak przesypia noce...na co mi odpowiedziała: "A dziękuję, zawsze się tego bałam, jak to wygląda w nocy...a ono jest idealne - przesypia całą noc jak aniołek" tak kur** całą noc! I tak jak pisałam wcześniej, śpią na antersoli. Nie wygląda na taką, jakby była jakaś załamana po porodzie, czy inna, jest normlana. A że jest dziwną kobietą z "odchyłami" to już nic na to nie poradze. Gdzie to można zgłosić? Jutro zgłoszę. Oni po prostu zasypiają i nie słyszą tego dziecka. Dzisiaj spałam w salonie (centralnie 2 piętra pod ich antersolą) i bylo cicho jak makiem zasiał. Mój facet został w sypialni i mowi że znowu wyło pół nocy. I jak tu się nie wkurzać na takich ludzi? Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983347 Napisano: 22.02.2015 01:14:22 w Wkurza mnie...
dolly napisał(a):

No i tu jest pies pogrzebany, bo TA mamusia, nie "wstaje sobie" tylko wstaje bo dziecię je budzi, nie sprząta ot tak, tylko zazwyczaj tyle, by nikt na jape sie nie wyrżnął o jakiś przedmiot, może dosypia- 15min jak Jej głowa poleci w obojętnie jakiej pozycji itd
Sąsiedzi śpią dłużej, bo ta mamusia leci do tego dziecka i albo nad nim wisi albo Ono na niej wisi, więc nie spi, a sąsiedzi juz tak.
Mamusia siedzi w domu- taaak siedzi, pachnie, paznokietki maluje i zastanawia sie co z wolnym czasem zrobić emotka fizycznej i umysłowej pracy nie wykonuje, po prostu jest.
Tak, sen to podstawa, dla mamusi też, więc trochę zrozumienia dla tej mamusi, bo Ona tez by chetnie w nocy pospała.
Temat rzeka, każdy ma swoje racje, jak to mowia- punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia, takze by juz nie przedluzac, koncze i ide spac.
Dobranoc- mamusiom i sąsiadom emotka

No nie wiem czy "sąsiedzi śpią dłużej" bo jak ciśnienie z wku***enia skoczy, to ciężko zasnąć przez dłuższą chwilę... dokładnie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nigdy nie dojdziemy do konsensusu. Kazdy ma prawo mieć dziecko, ale z drugiej strony każdy ma prawo do spokojnego snu i czystego umysłu, koncentracji w SWOIM WLASNYM DOMU...a nie do "wspólnego wychowywania" dziecka sąsiadów. Każdy ma swoje życie, swoją pracę, swoje pasje, zajęcia poza pracą. Sprzątanie i gotowanie. A nie "dospypianie" po powrocie z pracy po nieprzespanej nocy. Amen. Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983344 Napisano: 22.02.2015 00:44:11 w Wkurza mnie...
dolly napisał(a):

hittmanka napisał(a):

dolly napisał(a):

napisał(a):hittmanka napisał(a):nie jetem złośliwa, basów nie włączam  i dziecię płaczące z trudem ścierpię ...  ale edzia21 się nie dziwię .... skoro inni mają dzieci to muszą a może powinni się nimi zajmować, dlaczego sąsiedzi mają "chodzić do tyłu" bo inni mają dzieci. Ja wstaję o 3:45 i wracam do domu o 20:30 rano znowu pobudka o 3:45.... myślicie że noc nieprzespana przez cudze dzieci jest ok? ile tak można?ile miesięcy czy lat tak sąsiedzi pociągną? Mamusia jak dziecko się wypłacze to śpi w ciągu dnia razem z nim a sąsiedzi niestety nie....

a wszystko co trzeba w domu zrobią krasnoludki...albo gosposia... albo.....jednak może mamusia?

biorąc pod uwagę co to za mamusia to jednak krasnoludki emotka

czyli rozumiem, ze pisałaś odnośnie tego konkretnego przypadku, a nie ogólnie o mamusiach?

dolly już abstrahując od tego, o kim pisała hittmanka, sprawa wygląda następująco: w normlanym domu (nie mówię o swojej sąsiadce-olewaczce, bo to specyficzny przypadek) dziecko płacze w nocy ok, budzi mamusię i sąsiadów, więc sąsiedzi śpią tyle ile szanowna mamusia, po czym o 6 rano zapierniczają do roboty, a mamusia sobie wstaje, sprząta itd i zapewne dosypia, po czym sąsiedzi wracają o (załóżmy) 18:00 i również mają co robić w domu...obiady, sprzatania, prania, dzieci normlane życie. Więc tak czy siak, fajne to nie jest. Mamusia siedzi w domu, inni są w pracy i nie ważne czy kontaktują, czy nie. A sen to podstawa - nie każdy jest pracownikiem fizycznym, chociaż nawet do tego trzeba mieć "czysty umysł". W pełni popieram hittmankę. Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983338 Napisano: 22.02.2015 00:27:53 w Wkurza mnie...
hittmanka napisał(a):

nie jetem złośliwa, basów nie włączam  i dziecię płaczące z trudem ścierpię ...  ale edzia21 się nie dziwię .... skoro inni mają dzieci to muszą a może powinni się nimi zajmować, dlaczego sąsiedzi mają "chodzić do tyłu" bo inni mają dzieci. Ja wstaję o 3:45 i wracam do domu o 20:30 rano znowu pobudka o 3:45.... myślicie że noc nieprzespana przez cudze dzieci jest ok? ile tak można?ile miesięcy czy lat tak sąsiedzi pociągną? Mamusia jak dziecko się wypłacze to śpi w ciągu dnia razem z nim a sąsiedzi niestety nie....

o to mi właśnie chodzi - dziękuję Ci za zrozumienie emotka  a najlepszy jest w tym wszystkim tekst świeżo-upieczonego tatusia "przecież nie wyśpię się do pracy, kiedy dziecko będzie kwękalo mi do ucha pół nocy" ok, sąsiedzi się wyśpią emotka  i to mnie właśnie wkurza. Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983337 Napisano: 22.02.2015 00:24:45 w Wkurza mnie...
koper napisał(a):

edzia21 napisał(a):

Wydaje mi się, że nie śpi - nie słychać kroków, a w dzień jak płacze, to zaraz dreptają do niego i przestaje płakać po 2 minutach max. A druga sprawa...czego wymagać od ludzi, którzy potrafili wywalić przez okno z 3 piętra kota domowego, gdyż zrobił kupę na dywan emotka  i jeszcze bylo wiele innych akcji. No nic, pozostaje mi czekać na rozwój sytuacji i jakieś uporanie się z tymi dźwiękami. 


Jeżeli piszesz prawdę, to pomyśl przez chwilę o tym dziecku. Czy ono jest czemuś winne? A to ono może stracić najwięcej. Zareaguj, zgłoś to, nie oglądaj się na innych.
Czekanie na rozwój sytuacji to nie jest rozwiązanie, będziesz mogła spojrzeć na siebie w lustrze, jeżeli dziecku stanie się fizyczna krzywda, bo NIKT NIE ZAREAGOWAŁ?

Sąsiadka powiedziała, że się wszytkim zajmie, więc jej ufam i dowiem się co i jak.  A co do kota - to przeżył (zapomniałam dopisać), chyba po 4 dniach go złapali. Sąsiadka-mamusia tłumaczyła swoje zachowanie "nowym dywanem i intensywnością negatywnych emocji" - ale cóż to za wytłumaczenie? Ogólnie to współczuje temu dziecko, ale może w porę się ogarną emotka  A co do muzyki - żeby nie było, słucha jej tu każdy, głośno - od zawsze. I chyba dlatego nigdy afery nie było i policji, bo każdmu to pasuje. Taki dziwny blok - "najstarszy domownik" : 1984 rok. Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983330 Napisano: 21.02.2015 23:53:25 w Wkurza mnie...
benasia napisał(a):

no właśnie straszne jest to j o ile to prawda,że rodzice nie zajmuja się dzieckiem - choć może mama śpi w tym samym pokoju co ono? Przecież musi niemowlaka/noworodka karmić w nocy...  Ale jak pisały dziewczyny trzeba zwrócić uwagę odpowiednich instytucji o możliwości zaniedbania.
A z drugiej strony niemowlę śpi także w dzień i nie jego wina,że ma powody do płaczu w nocy i w dzień pewnie też, a słuchając kilkugodzinnego basu napewno nie wyciszy się i nie zaśnie... Trochę trzeba zrozumienia,choć wiem,że pewnie jest ciężko ale maluch wyrośnie z tego płaczu nocnego, choć zaczną się wówczas inne uciążliwe zapewnie sytuacje   emotka   Takie uroki dzieci i nikt z nas nie był inny niz te maluchy   emotka

Wydaje mi się, że nie śpi - nie słychać kroków, a w dzień jak płacze, to zaraz dreptają do niego i przestaje płakać po 2 minutach max. A druga sprawa...czego wymagać od ludzi, którzy potrafili wywalić przez okno z 3 piętra kota domowego, gdyż zrobił kupę na dywan emotka  i jeszcze bylo wiele innych akcji. No nic, pozostaje mi czekać na rozwój sytuacji i jakieś uporanie się z tymi dźwiękami.  Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983327 Napisano: 21.02.2015 23:39:33 w Wkurza mnie...
Pisałam, że nie tylko ja doszłam do takiego wniosku. Druga sąsiadka powiedziała, że zgłosi to do położnej, która ponoć jakiś obchód robi - nie znam się. Pozostaje tylko czekać i uzbroić się w cierpliwość. A jak tylko telefon będzie w stanie wyłapać dźwięki - z chęcią nagram emotka  w sumie i tak nie mam nic innego do roboty w nocy, skoro spać się nie da. Dobra wyrzuciłam to z siebie...koniec.  emotka  Może wyjdę na zrzędę...ale jestem już tym wszytskim sowicie zmęczona. Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983323 Napisano: 21.02.2015 23:31:01 w Wkurza mnie...
koper napisał(a):

A swoją drogą, mnie też kiedyś budziło dziecko sąsiadów mieszkających obok mnie. Budziło się z płaczem kilka razy w nocy, rodzice w prawdzie reagowali i w miarę szybko przestawało płakać, ale nie zmieniało to faktu, że budziłam się. Zbierałam się kilka ładnych tygodni, aż w końcu do nich poszłam porozmawiać. Oczywiście kulturalnie i bez awantur. Łóżeczko dziecka stało przy ścianie graniczącej z moim mieszkaniem, sąsiedzi zrobili małe przemeblowanie, postawili łóżeczko przy przeciwległej ścianie (graniczącej z ich sypialnią) i wszyscy byli zadowoleni. Dodam tylko, że ja mieszkałam w kawalerce i nie miałam jak przenieść się ze spaniem do innego pokoju. 
Może warto by było tak po ludzku z nimi porozmawiać, zamiast reagować agresją. 

Oni mieli zabrać to dziecko do gory "na antersolę", ale uznali, że sąsiad nie będzie się wysypaił do pracy, kiedy jego dziecko będzie mu cyt. "kwękalo do ucha", więc wynieśli na drugi koniec dłuuugiego mieszkania, piętro niżej i mają ciszę. Tak jak pisałam, nikt do niego nie wstaje, ale pewnie nie słyszą, albo nie pomysleli o zakupie elektronicznej niani. Tego nie wiem. I jest płacz z 6-7 razy w nocy po 10-15 min. Ja się na tym nie znam, ale to jest taki dźwięk, jakby dziecko "ochrypło" od płaczu i płakało coraz ciszej i ciszej, aż to zanika.  emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983319 Napisano: 21.02.2015 23:18:57 w Wkurza mnie...
leoniu napisał(a):

Edzia21, miło, że się tak troszczysz o sąsiadów wstających o 5 rano.
Natomiast puszczanie basów na full przez pięć godzin i pisanie o tym z dumą mnie przeraża (pomijam fakt, że naruszasz kogoś mir domowy  i dobry prawnik to wykorzysta, bo każdy sędzia mając rodzica niemowlaka kontra bezdzietne basy wyda wyrok adekwatny do sytuacji).
Ja ci tylko życzę takich sąsiadów za ścianą jak ty teraz - kiedy już będziesz miała dziecko. Albo się zestarzejesz. 
 

Miałam już takich sąsiadów, a nawet gorszych...w dzień niech się dzieje co chce, nawet przez 12 godzin emotka  To dla mnie "nowość"...może się z tym oswoję. Po prostu wkurza mnie to - i mam takie prawo. Od tego jest ten wątek. A co do muzyki - lubię sobie czasami głośno posłuchać i mam do tego prawo, a szczególnie w środku dnia w weekend emotka Wyświetl w wątku >>
0 0

edzia21

#5983317 Napisano: 21.02.2015 23:13:29 w Wkurza mnie...
koper napisał(a):

Myślę, że to nie są żarty, noworodek nie płacze z nudów, ale dlatego, że jest głodny. Skoro wiesz, że rodzice zostawiają go w innym pokoju i dają się wypłakać aż mu sił zabraknie  emotka  to może skończyć się tragicznie. Zareaguj, powiadom opiekę społeczną, żeby potem nie czytać w Super Expresie o zagłodzonym noworodku... 

Rozmawiałam z sąsiadką, która ma ich z boku. Mówiła ze trzeba powiadomoć położną, jak tylko do nich przyjdzie na obchód, bo doszła do tego samego wniosku co ja. Nikt się nim nie intersuje, płacze dopóty nie przestanie emotka Wyświetl w wątku >>
0 0