Reklama na e-Konkursy.info

Wkurza mnie...

ziolko

Cytuj wiadomość#6690855 środa, 18 marzec 2020, 14:29:32
Claudia77 napisał(a):

joan napisał(a):

Ja tylko chciałam zauważyć, że np. mój sąsiad z góry ma SZEŚCIORO dzieci. Jak rozumiem, każde z owych dzieci winno posiadać swojego własnego laptopa i spędzać przy nim po 8h dziennie...

moja koleżanka ma troje i nie wyrabia już...

Łącza internetowe też nie wyrabiają... 
Praca zdalna pracowników, prace domowe uczniów powodują, że wszystko wolniej działa. 
Koleżanka mówiła, że jak wysyła prace córki (zdjęcia, filmiki czy inne prezentacje), to ładowanie trwa i trwa... 
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690858 środa, 18 marzec 2020, 14:33:07
moskala22 napisał(a):

jola29k napisał(a):

Mój syn miał wczoraj sprawdzian z plastyki  30 pytań  ( 60 sek na jedno ) nie można wrócić do poprzedniego pytania   . Córka już miała z fizyki sprawdzian  , jutro ma sprawdzian z matematyki . Najmłodsza ma uzupełniać ćwiczenia  a one są  prawie puste .A dziś nawet zadanie  z religii  . Ja oszaleje

u nas z religii ksiądz kazał uzupełniać ćwiczenia (nie maja prawie nic uzupełnione) i w wolnych chwilach czytać Ewangelię wg. św. Mateusza

Patrząc na to, że to jest trzeci dzień zawieszenia lekcji, boję się co będzie u nas w przyszłym tygodniu bo wprowadzają wtedy nauczanie online 
Mam nadzieję że uda się pogodzić lekcje obu synów, bo mamy jeden laptop z kamerką. Ogólnie rozumiem że nauczyciele MUSZĄ to ogarnąć, ale jednak póki co mam wrażenie że podeszli do tego w niezbyt dobry sposób. 

dlatego mój syn nie chodzi na religię - sprawdzianów i zadań było więcej niż z polskiego - jak ksiądz się go spytał czemu nie chodzi to mu powiedział, że wiara nie powinna być oceniana, a Boga się ma w sercu nie w zeszycie i możecie mnie tu zjechać - jestem z niego dumna

pikawka

Cytuj wiadomość#6690859 środa, 18 marzec 2020, 14:34:48
Claudia77 napisał(a):

pikawka napisał(a):

jola29k napisał(a):

Mój syn miał wczoraj sprawdzian z plastyki  30 pytań  ( 60 sek na jedno ) nie można wrócić do poprzedniego pytania   . Córka już miała z fizyki sprawdzian  , jutro ma sprawdzian z matematyki . Najmłodsza ma uzupełniać ćwiczenia  a one są  prawie puste .A dziś nawet zadanie  z religii  . Ja oszaleje

Z plastyki ? Matko z córką....powariowali  emotka

u nas są nawet z muzyki emotka z plastyki już były

emotka emotka  Rzeczywiście...ta wiedza przyda się na lata  emotka
0 0

bluszczowelove

Cytuj wiadomość#6690865 środa, 18 marzec 2020, 14:41:58
Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

@[email protected]

Cytuj wiadomość#6690866 środa, 18 marzec 2020, 14:44:02
la-princessa napisał(a):

A mnie wkurza, że z powodu paniki ludzie chcą usypiać zdrowe zwierzęta domowe emotka  I już dochodzi do tragedii, widziałam informację, że po tym jak weterynarz odmówił uśpienia, to facet odrąbał psu głowę i twierdzi, że to wypadek przy rąbaniu drewna. Sprawa zgłoszona na policję, ale oni twierdzą, że się tym nie zajmą, bo nie udowodnią, że to nie był wypadek. 


https://weterynar...tanazji-na-zyczenie/
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690870 środa, 18 marzec 2020, 14:48:50
bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

nanajka81

Cytuj wiadomość#6690874 środa, 18 marzec 2020, 14:56:03
Claudia77 napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

moi rodzice NIGDY ze mną ani mnie nie uczyli. Może z dwa razy matka zmuszała mnie do nauki pisania piórem bo strasznie bazgrałam (ale jestem leworęczna więc tylko temu) Obecnie moja 2-klasistka mało co dostała do zrobienia, to co przygotował rząd to zrobiła w kilka minut no i w sumie nie wiem czy mam jej coś szukać czy jak??
0 0

FBilona

Cytuj wiadomość#6690880 środa, 18 marzec 2020, 15:07:49
Właściwie powinnam się wpisać w watek"martwie się ". Byłam w ośrodku zdrowia z 5 razy w krótkim czasie, tak na chwileyprzed pandemia i w trakcie. Ilość ludzi, niewielu, w firmie męża, koleżanek, kuzynek itd. Zdrowie ok. Natomiast skutki walki z chorobą katastroficzne. Koleżanka córki w Niemczech, gastronomia straciła pracę, koleżanka z kredytami,już zapowiedziała szefowa że z pensja może być krucho, firma tylko dycha, u męża odmówili już zakupu dużych aut, wszyscy w panice. Ośrodek zdrowia online. 

ivanotta

Cytuj wiadomość#6690882 środa, 18 marzec 2020, 15:21:00
nanajka81 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

tylko w tej, z którą ma problemy - bym musiała chyba nic innego nie robić tylko siedzieć z nim przy lekcjach, tyle tego ma - syn się dobrze uczy, a jak wyjdzie mu z czegoś trója, mam to w ....., nikt nie będzie pamiętał za 10 lat, że właśnie np.z geografii ją miał.

moi rodzice NIGDY ze mną ani mnie nie uczyli. Może z dwa razy matka zmuszała mnie do nauki pisania piórem bo strasznie bazgrałam (ale jestem leworęczna więc tylko temu) Obecnie moja 2-klasistka mało co dostała do zrobienia, to co przygotował rząd to zrobiła w kilka minut no i w sumie nie wiem czy mam jej coś szukać czy jak??

Ja też byłam nauczona, że lekcję robię sama, a jak czegoś nie wiem to mam się pytać w szkole i szukać samodzielnie rozwiązania.. Tylko w krytycznych sytuacjach zawracałam rodzinie głowę swoimi lekcjami. Kiedyś chodziło się do biblioteki i szukało się rozwiązań zadań. Wydaje mi się że kiedyś dzieci były bardziej samodzielne/zaradne i potrafiły się obejść bez pomocy rodziców. Z drugiej strony należałam też do takich dzieci, które nie cierpiały jak ktoś im się w papiery wtrąca.

Nikt mnie nie sprawdzał, rodzicie mieli zaufanie i oceny nawet nie były takie złe. Dodam też że w szkole podstawowej doszukali się u mnie niedoczynności tarczycy, która nie ułatwia nauki, a i tak ogarniałam to co miałam. 

Gość

Cytuj wiadomość#6690916 środa, 18 marzec 2020, 17:35:30

57-latek usłyszał diagnozę na początku marca. O pozytywnym wyniku Japończyka poinformowali urzędnicy, którzy polecili, aby natychmiast poddał się kwarantannie. Jednak zarażony nie tylko zignorował ich polecenie, lecz postanowił celowo zarazić innych mieszkańców Gamagori. Japończyk wyszedł do dwóch pubów i spędził w nich łącznie około godziny uczestnicząc w karaoke oraz obejmował jedną z kobiet, które przebywały w lokalu. W pewnym momencie 57-latek poinformował pracownika pubu o swoim stanie zdrowia. Ten zawiadomił policję i lekarzy z ośrodka zdrowia. Japończyk został zatrzymany, a lokal zdezynfekowany. Powody, dla których 57-letni Japończyk zdecydował się celowo zarażać koronawirusem, pozostają nieznane. Koronawirus wywołał u mężczyzny poważne zapalenie płuc. Japończyk zmarł w środę 18 marca.

https://www.o2.pl...ch-6490235534452865a
0 0

pikawka

Cytuj wiadomość#6690917 środa, 18 marzec 2020, 17:42:39
forrrum napisał(a):

57-latek usłyszał diagnozę na początku marca. O pozytywnym wyniku Japończyka poinformowali urzędnicy, którzy polecili, aby natychmiast poddał się kwarantannie. Jednak zarażony nie tylko zignorował ich polecenie, lecz postanowił celowo zarazić innych mieszkańców Gamagori. Japończyk wyszedł do dwóch pubów i spędził w nich łącznie około godziny uczestnicząc w karaoke oraz obejmował jedną z kobiet, które przebywały w lokalu. W pewnym momencie 57-latek poinformował pracownika pubu o swoim stanie zdrowia. Ten zawiadomił policję i lekarzy z ośrodka zdrowia. Japończyk został zatrzymany, a lokal zdezynfekowany. Powody, dla których 57-letni Japończyk zdecydował się celowo zarażać koronawirusem, pozostają nieznane. Koronawirus wywołał u mężczyzny poważne zapalenie płuc. Japończyk zmarł w środę 18 marca.

https://www.o2.pl...ch-6490235534452865a


Idiota... Karma jak widać wróciła.....

Gość

Cytuj wiadomość#6690921 środa, 18 marzec 2020, 17:47:45
superloser napisał(a):

granice zamkniete, Amerykanie w domach a polskie “gwiazdy”  na Insta promuja spacerki  

Brytyjskim turystom niestraszna szalejąca epidemia koronawirusa. Udowadniają, że "to tylko grypa, którą trzeba przejść". Turyści drwili z policji i obrzucili oficerów obelgami, zanim łaskawie wrócili do hotelu.
https://twitter.c.../1239211245070422016

magdalena-chili

Cytuj wiadomość#6690923 środa, 18 marzec 2020, 17:59:57
bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 
joan, bruce 0

Gość

Cytuj wiadomość#6690927 środa, 18 marzec 2020, 18:21:28
superloser napisał(a):

Porownac trzezwe gwiazdy polish kultura do pijanych imprezowiczów? Troche nie ten level intelektualny

Mam inne zdanie na ten temat. Umieściłem ten wpis właśnie dla ilustracji tego porównania. Bo znak równości da się wstawić. A wnioski, cóż... Każdy niech wyciągnie sam.
0 0

moskala22

Cytuj wiadomość#6690932 środa, 18 marzec 2020, 18:53:24
magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka
0 0

magdalena-chili

Cytuj wiadomość#6690933 środa, 18 marzec 2020, 18:55:57
moskala22 napisał(a):

magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka

yyy, ale ja Ci nic nie wysyłałam... szczerze mówiąc nie rozumiem? 
0 0

moskala22

Cytuj wiadomość#6690934 środa, 18 marzec 2020, 18:59:21
magdalena-chili napisał(a):

yyy, ale ja Ci nic nie wysyłałam... szczerze mówiąc nie rozumiem? 

sorki, źle to napisałam, to nie było do Ciebie - powinnam to napisać w innym poście bo akurat to dotyczy pewnej osoby, która ma chyba jakiś problem z moją osobą, bo ciągle się mnie czepia 
0 0

nitka310

Cytuj wiadomość#6690938 środa, 18 marzec 2020, 19:25:42
Powinnam się wpisać pod tematem JESTEM PRZERAŻONA (jest taki?) Dzisiaj stracilam zlecenie na czas dopóki sytuacja z koronawirusem się nie uspokoi (400zl na miesiąc) w najbliższym czasie mogę stracić kolejne (400zl miesiecznie) mam też umowę zlecenie na pół etatu, jeśli i to stracę to naprawdę będzie bardzo źle. Wychowuje sama syna i naprawdę się martwię co dalej będzie. Co do lekcji, to w weekend siedzieliśmy razem 8h przez 2 dni, mial do nadrobienia bo chorował przez prawie 2 tygodnie + czwartek i piątek. Teraz wyszliśmy z wszystkim na czysto. Z matematyki tylko to go sprawdzam. Z polskiego czytamy na zmianę zadanie i robi większość sam. Śmieszy mnie religia, ma zadane dokładnie to samo co syn koleżanki w 6 klasie. Obejrzeć film, napisać kilka zdań o nim i narysować o czym był film emotka
0 0

Claudia77

Cytuj wiadomość#6690947 środa, 18 marzec 2020, 20:20:05
moskala22 napisał(a):

magdalena-chili napisał(a):

bejca11 napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i tak się zastanawiam to w każdej pracy domowej pomagacie dzieciom? (pytanie bez złośliwości to tylko ciekawość) Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły to nie było mowy o tym żeby rodzice mi w czymś pomagali...

Przyznam, że my ze starszym Synem (V.kl) pracujemy już drugi rok. Usiłujemy go nauczyć "jak się uczyć"...  dzieciak przychodzi ze szkoły z lekcji i niestety niewiele z tej lekcji wynosi. Nauczyciele pogadają na lekcji i wymagają super znajomości tematu na sprawdzianie. A wszystkie przedmioty trzeba porządnie przyswoić i to często sprawia trudność. W kwestii samej pracy domowej to za wiele nie ingerujemy, to i tak trzeba stwierdzić czy rewolucyjnych sposobów wyliczeń lub nowych twierdzeń nie wymyśla. 
Od razu piszę: nie siedzi na okrągło w internecie/na konsoli (tutaj mocno restrykcyjnie), a rok temu psycholog zdiagnozowała inteligencję "wysoką" - i średnio co tydzień mnie krew zalewa przy okazji konfrontacji: niby dzieciak ma ten olej w głowie, a tu jednak droga pod górkę z systemem nauczania. 

U mnie syn wg nauczycieli zdolny, ale czasem potrzebuje odpowiedniego ukierunkowania, dlatego gdy robi zadanie muszę zerknąć czy jest na właściwym torze myslenia. No a gdy jest nowy temat to czasem trzeba mu jeszcze niektóre rzeczy wytłumaczyć. Aha i jeszcze jedno - bardzo proszę o niewysyłanie mi wiadomości jak mam wychowywać dziecko  emotka

gdy syn był w piątej klasie też tak było, posłałam go na korki z matmy i pani matematyczka mnie oświeciła, że dopiero dzieci w 6 klasie zaczynają mieć długotrwałą pamięć i lepiej przyswajają wiadomości i powiem Wam, że od 6 klasy jak ręką odjął, faktycznie nauka mu szła coraz lepiej i samodzielnie dorobił się paska ( nadmieniam, że ja tego nie wymagam.)  - tak ku pokrzepieniu serc.)

pikawka

Cytuj wiadomość#6690964 środa, 18 marzec 2020, 21:39:41
superloser napisał(a):

nitka310 napisał(a):

Powinnam się wpisać pod tematem JESTEM PRZERAŻONA (jest taki?) Dzisiaj stracilam zlecenie na czas dopóki sytuacja z koronawirusem się nie uspokoi (400zl na miesiąc) w najbliższym czasie mogę stracić kolejne (400zl miesiecznie) mam też umowę zlecenie na pół etatu, jeśli i to stracę to naprawdę będzie bardzo źle. Wychowuje sama syna i naprawdę się martwię co dalej będzie. Co do lekcji, to w weekend siedzieliśmy razem 8h przez 2 dni, mial do nadrobienia bo chorował przez prawie 2 tygodnie + czwartek i piątek. Teraz wyszliśmy z wszystkim na czysto. Z matematyki tylko to go sprawdzam. Z polskiego czytamy na zmianę zadanie i robi większość sam. Śmieszy mnie religia, ma zadane dokładnie to samo co syn koleżanki w 6 klasie. Obejrzeć film, napisać kilka zdań o nim i narysować o czym był film emotka

Zachodnie media nie zakładaja, ze po Wielkanocy wróci do normy.
W Polsce wirus jest na etapie rozwoju / wzrostu. Zachód nie daje rady ... Ameryka inwestuje w trylionach $$ 
Wlosi wybieraja, kto dostanie respirator.
Prepare for worst, hope for best  emotka

A nasz rząd uważa, że w maju możemy iść śmiało na wybory.... bez strachu... cymbały (sorki)