Konkursowiczki w ciąży

fryteczka

#5360021 Napisano: 12.09.2012 09:50:35
powiedzcie mi dziewczyny , jak to jest z trybem dnia w złobku ?
Czy jedzenie dla dziecka daje sie samemu do zlobka pania czy wszystkie dzieci jedza to samo ?
Jak jest ze spaniem w trakcie dnia?

Moze któras mi opowiedziec jak to wyglada?
0 0

aneta411

#5360040 Napisano: 12.09.2012 10:01:34
fryteczka napisał(a):

powiedzcie mi dziewczyny , jak to jest z trybem dnia w złobku ?
Czy jedzenie dla dziecka daje sie samemu do zlobka pania czy wszystkie dzieci jedza to samo ?
Jak jest ze spaniem w trakcie dnia?

Moze któras mi opowiedziec jak to wyglada?


U mojej córki wyglądało to tak:
Przyprowadzanie dzieci od 6 rano, a o 8 śniadanko, więc jeśli któreś dziecko było wcześniej głodne - Panie dawały chrupki kukurydziane lub ciasteczka kruche. Do godz. 8 były zabawy niezorganizowane - dzieci bawiły się tym, czym miały ochotę, panie czuwały nad tym. Przed śniadaniem toaleta. Posiłki są przygotowywane na miejscu, dietetyk opracowuje ich skład dla każdej grupy wiekowej. Zawsze na początku roku zgłasza się alergie, specjalne wymagania, dla maluszków podaje się nazwę mleka, które dziecko pije w domu i właśnie takie mleko później podają danemu dziecku. Jeśli sobie życzysz przynosić własne posiłki,kupne, oryginalnie zapakowane - nie ma sprawy - przynajmniej u mnie była taka możliwość. Między śniadaniem a obiadem o godz. 12-12,30 (po drodze drugie śniadanie ok. 10 typu: owoc, kanapka, serek zabawy zorganizowane wg programu. Małe dzieci mają drzemkę po śniadaniu, następna drzemka już dla wszystkich po obiadku, dwudaniowym z czego najpierw podają drugie danie i soczek, kompot, później zupkę (zupkę łatwiej )podgrzać, gdyby któreś nie zjadło na 1 raz. Znowu zabawy, aż do podwieczorka ok. godz. 14 - np. kaszka, Sinlac, deserek ze słoiczka czy kisiel. Mam nadzieję, że pomogłam. Jak masz jakieś pytania - możesz pisać na PW.
0 0

aneta411

#5360053 Napisano: 12.09.2012 10:09:18
A i zapomniałam. Jedyne swoje rzeczy jakie przynosiłam do żłobka to coś do spania (pajac, piżamka itp, ciuszki na zmianę (do zwrotu), pampersy (jeśli sobie życzysz - mogą być pieluchy wielorazowe), chusteczki nawilżane, krem typu. Sudocrem. Wszystko podpisane - używają wyłącznie dla Twojego malucha.
Wbrew opiniom niektórych osób, żłobki nie są złem koniecznym.My byliśmy b. zadowoleni, córka również, chętnie zostawała, w najstarszej grupie jak była do żłobka szykowała się nawet w weekendy i trzeba było długo tłumaczyć, że w sobotę i niedzielę może zostać z mamą w domu.
Matki karmiące mają możliwość przychodzić i nakarmić dzieciaczka - chyba w każdym żłobku jest specjalny pokoik dla mamy karmiącej.
0 0

fryteczka

#5360121 Napisano: 12.09.2012 11:14:21
moj maluch sam z iebie nie zasnie. Zasypia tylko w wozku a wieczorem w bujanym lozeczku.. jak wygladaloby to w zlobku?
0 0

aneta411

#5360130 Napisano: 12.09.2012 11:17:32
fryteczka napisał(a):

moj maluch sam z iebie nie zasnie. Zasypia tylko w wozku a wieczorem w bujanym lozeczku.. jak wygladaloby to w zlobku?


Mnie panie pytały jak usypiam dziecko i na początku robiły tak samo, później córka przyzwyczaiła się do pory spania, widziała, ze inne dzieci zasypiają, więc nauczyła się sama zasypiać. Jeśli dziecko ma przytulankę, czy jakąkolwiek ulubioną rzecz, przy której zasypia, panie proszę o kupienie takiej również do żłobka. Im też zależy na tym, by dziecko bez stresu i płaczu spędziło czas w żłobku.
W żłobku są wózki, kołyski, łóżeczka, bujaczki i są wykorzystywane emotka
0 0

fryteczka

#5360144 Napisano: 12.09.2012 11:27:26
Nie wiem czy nie bede zmuszona oddac dziecko do zlobka ew.niania . Narazie musze się oswoic z ta mysla, popytac , dowiedziec co i jak.
Moj M.pracuje , ja bede musiala za jakis czas rozpoczac staż bo przepadnie mi ważnosc dyplomu. emotka
0 0

fryteczka

#5360147 Napisano: 12.09.2012 11:29:45
dziecka*
0 0

monika1985monik

#5360170 Napisano: 12.09.2012 11:41:06
Szkoda że u nas nie ma żłóbków emotka
0 0

aneta411

#5360176 Napisano: 12.09.2012 11:46:12
fryteczka napisał(a):

Nie wiem czy nie bede zmuszona oddac dziecko do zlobka ew.niania . Narazie musze się oswoic z ta mysla, popytac , dowiedziec co i jak.
Moj M.pracuje , ja bede musiala za jakis czas rozpoczac staż bo przepadnie mi ważnosc dyplomu. emotka


Ja przepłakałam sporo czasu, przed 1 dniem w żłobku, później jeszcze z tydzień, ale jak zobaczyłam, ze córka jest zadowolona, wypielęgnowana, wybawiona, nakarmiona, radosna to cieszyłam się, ze tak dobrze trafiłam. I oczywiście, że w ogóle dostała się, bo z tym jest ciężko.
0 0

Gość: ewachem

#5360184 Napisano: 12.09.2012 11:51:11
apropos żłobka. Denerwują mnie opinie osób, które takowej instytucji nie spraktykowały a maja w tej kwestii wiele do powiedzenia. Instytucja żłobka za czasów PRL a za obecnych czasów to niebo a ziemia (mówię o żlobku państwowym). Mój starszy syn poszedł do żlobka jak miał 1 rok. Maiałam ogrom obaw, mnóstwo życzliwych ludzi mówiło: że dziecko będzie NA PEWNO chorowało bardzo dużo, że będzie nieszczęśliwe, że będzie brudne, głodne i zasmarkane. Zaryzykowałam i było bardzo dobrze. Trzeba się po prostu przełamać i zaufać, dziecka nikt tam nie skrzywdzi. W żlobkach państwowych jest zdecydowanie większa kontrola ze strony róznych urzędów niż w prywatnym. Więc jeśli jest szansa na przyjęcie do żlobka państwowego to ja mówię=zaryzykować i puścić i zobaczyć. Wiadomo, że na początku matki płaczą nawet i że smutno i w ogóle ale później jak takie dziecko ledwo jeszcze mówiąc śpiewa w aucie piosenkę albo macha łapkami jak na MiniMini lecą kaczuszki, jak biegnie po nocniczek żeby na nim usiaść - to wtedy widać pozytywy i radośc matki. Mój synek chodził do żlobka 2 lata a potem poszedł do przedszkola. Nie chorował, był zaszczepiony od rota, pneumo i meningogoków. Radosny, wesoły, dużo się nauczył. Oczywiście był okres buntu i płaczu, że nie chciał iść, ale minął i potem maszerował dzielnie. To Panie w żłobku zrobiły mu papa ze smoczkiem i to panie w żłobku nauczyły go nocniczka, samodzielnego jedzenia, piosenek. Organizowane były wspaniałe choinki z udziałem malutkich przebierańców, spotkania wewnątrz grupy dla rodziców i dzieci w celach integracyjnych. Mój synek jak poszedł do przedszkola to panie przedszkolanki od razu mówiły, że te dzieci są lepiej ułożone, znają zasady, że lepiej się adaptują i że to dla nich normalne, że mama oddaje dziecko na śniadanie a zabiera po podwieczorku.
Gdy urodził się mój drugi syn, na szczęście dostalismy się do żłobka ponownie (kontynuacja rodzinna). Synka oddałam jak miał 7 miesięcy (musiałam wracać do pracy), i znów trochę obaw, ale mniej juz bo znałam Panie wiedziałam już jak to się odbywa. U mnie w kieście najlatwiej dostać się do najmłodszej grupy bo teoretycznie jest najmniej chętnych (ale tylko teoretycznie). Opieka w najmłodszej grupie to głównie właśnie pielęgnacja, karmienie, grupa liczyła ok 16 dzieci , pań było 5. W sezonie zimowym, gdy dzieci niektóre chorowały dzieci było zazwyczaj ok 8-10. Dzieci w najmłodszej grupie śpia albo w łóżeczkach, albo w bujaczkach, panie śpiewają piosenki. Nie zapomnę jak kiedyś wchodzę po synka a tam wszystkie dzieci (siedzące i leżące) gapia się jak sroka w gnat w bański mydlane, które Panie puszczały. Teraz synek, jest w starszej grupie (ma 1 rok 7 miesięcy) i dziś właśnie zaniosłam mu do żlobka wyprawkę plastyczną (farby do malowania plcami, bloki, kolorowe papiery itp) i za niedługo pierwsze prace plastyczne Panie wywieszą przy szatni.
Generalnie mówię pełnym obaw mamom: oddajcie, spróbujcie, a jesli będzie źle to zrezygnujcie i zatrudnijcie nanię (jeśli oczywiście kogoś stać, koszt niani 1000zl (bez wyżywienia), koszt żłobka z wyżywieniem i mlekiem takim jakie pije aktualnie - 300zl)
pozdrawiam mamy żłobkowe
0 0

aneta411

#5360198 Napisano: 12.09.2012 12:02:31
ewachem potwierdzam w 100% i dodam, że żłobki państwowe na pewno podlegały (i być może nadal podlegają) pod służbę zdrowia, w każdej grupie jest przynajmniej 1 pielęgniarka (w moim 3 + 2 panie po pedagogice). Szczerze mówiąc najwięcej nauczyłam się od pań pracujących w żłobku.
0 0

dolly

#5360248 Napisano: 12.09.2012 12:42:30
fryteczka napisał(a):

Nie wiem czy nie bede zmuszona oddac dziecko do zlobka ew.niania . Narazie musze się oswoic z ta mysla, popytac , dowiedziec co i jak.
Moj M.pracuje , ja bede musiala za jakis czas rozpoczac staż bo przepadnie mi ważnosc dyplomu. emotka



Fryteczka, ale Ty chyba teraz obronilaś dyplom, to masz 5 lat, czy się zmieniło?
0 0

fryteczka

#5360292 Napisano: 12.09.2012 01:20:19
dolly napisał(a):

fryteczka napisał(a):

Nie wiem czy nie bede zmuszona oddac dziecko do zlobka ew.niania . Narazie musze się oswoic z ta mysla, popytac , dowiedziec co i jak.
Moj M.pracuje , ja bede musiala za jakis czas rozpoczac staż bo przepadnie mi ważnosc dyplomu. emotka



Fryteczka, ale Ty chyba teraz obronilaś dyplom, to masz 5 lat, czy się zmieniło?

ja robilam technika nie magisterke...
0 0

jorunn2010

#5360307 Napisano: 12.09.2012 01:31:23
miałam praktyki w żłobkach i byłam mile zaskoczona. tak jak pisała kolezanka wyżej: żłobki za prl-u a teraz to zupełnie inny świat. Moje dziecko nie było w żłobku, ale gdybym była zmuszona je tam oddać-nie miałabym większych oporów
0 0

Gość: bubulina

#5360379 Napisano: 12.09.2012 02:25:20
zaraniagratulacje emotka dużo zdrówka dla ciebie i maluszka

My dzisiaj byliśmy na szczepieniu,Alanek był bardzo dzielny i nie płakał emotka
synuś skończył 5 miesięcy i waży 6,8kg
do tej pory podawałam mu vitD3 w kapsułkach a teraz lekarz kazał podawać DEVIKAP 5 kropli
0 0

agusia147

#5360387 Napisano: 12.09.2012 02:28:40
Ja nie mam problemu by małego zaprowadzić do żłobka, nawet dziś miałam sytuację, że musiałam go na parę godzin tam zaprowadzić. Młody zawsze wraca wytulony, przewinięty, najedzony i uśmiechnięty, więc nie ma co narzekać.
0 0

benasia

#5360471 Napisano: 12.09.2012 03:07:46
agusia a ile u was kosztuje? płacicie za godziny, za dni czy jak?
0 0

agusia147

#5360499 Napisano: 12.09.2012 03:21:08
benasia napisał(a):

agusia a ile u was kosztuje? płacicie za godziny, za dni czy jak?



My za godziny. 10zł za godzinę. Mały ma wtedy fajną opiekę, kilka dziewczyn się opiekuje dzieciaczkami, bujają, tulą, bawią się emotka Mały potem w bardzo dobrym humorze wraca, i się śmieje zawsze do tych dziewczyn. Czyli mu dobrze tam.

Na razie nie mamy ciągłych potrzeb na wysyłanie dziecka do żłobka, ale w razie potrzeby młody jest oswojony. Więc w miesiącu może 2-3 razy jest taka potrzeba.
0 0

Gość: grusia

#5360502 Napisano: 12.09.2012 03:22:19
Dziewczyny ktore uzywaja Huggisow - czy ceny z tej stronki sa atrakcyjniejsze niz zwykle w sklepie ( nie mowie tu o promocji ) http://www.huggies.allegro.pl/ .
0 0

fryteczka

#5360549 Napisano: 12.09.2012 04:05:13
grusia napisał(a):

Dziewczyny ktore uzywaja Huggisow - czy ceny z tej stronki sa atrakcyjniejsze niz zwykle w sklepie ( nie mowie tu o promocji ) http://www.huggies.allegro.pl/ .


tez tam dzis weszlam emotka fajnie bo gratis poro husteczek nawilzanych no i przesylka 0 zł emotka
0 0