Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#5392971 Napisano: 08.10.2012 01:18:56
My ostatnio myśleliśmy o domku pod Warszawą i powiem wam tyle, że taniej kupić gotową szeregówkę niż samą działkę budowlaną. Wołają tyle, że byśmy się w życiu nie spłacili.
0 0

Gość: agasiam

#5393261 Napisano: 08.10.2012 03:11:30
my wynajmujemy więc musimy kupić coś gdzie da sie zamieszkać w miare szybko po zakupie. dlatego budowa odpada.
ja nie próbowałam ale mąż jechał z małym sam i chcąc-niechcąc synek jechał z tyłu sam. Niestety bez zmian. Mąż twierdził że synek krzyczał jedź tato emotka
0 0

Gość: dianek

#5393313 Napisano: 08.10.2012 03:28:46
hehe, to faktycznie emotka

co do budowy - od startu do zamieszkania trzeba liczyć koło roku - jak się ma całość kasy oczywiście

kupując coś w stanie deweloperskim trzeba liczyć min. 3 miesiące na wykończenie podstawowe

no a kupując używany - nieco szybciej emotka

my też jeszcze wynajmujemy i jeszcze trochę wynajmować bedziemy

tak ze 3 lata liczę, później na swoje (mam nadzieje że jeszcze przed trzydziestką emotka )
0 0

agusia147

#5393349 Napisano: 08.10.2012 03:42:39
Hah dobrze, że my z młodym nie mamy takich problemów, jak mały wchodzi do auta to zazwyczaj najpierw ogląda krajobrazy za oknem, a potem idzie lulu. Ale i tak jeżdżę z nim z tyłu, bo zazwyczaj jeździmy w długie trasy Warszawa - Wrocław, Wrocław - Częstochowa, Częstochowa - Warszawa.
0 0

Gość: agasiam

#5393365 Napisano: 08.10.2012 03:51:50
długich tras sie nie obawiam bo zazwyczaj jeździmy autostradami przez Niemcy. Wtedy śpi. Gorzej jest po mieście, tu ciągle jakieś światła:)
Własnie dostałam nagrode z Gerbera - zabawka Chicco i normalnie wpadł ten mój synek w histerie nie wiem o co chodzi. Co mu ją pokaże to płacze a jak dałam to wyrzucił z kojca, musiałam schować. Mam 3 op mleka Gerber jak ktoś chętny nr 2 ważny do 2014r sprzedam tanio. U nas w obiegu Bebilon.
0 0

leoniu

#5393397 Napisano: 08.10.2012 04:07:07
Dianek, ale ty jesteś profesjonalistką. Dwa - nie przewidzisz sąsiadów z przeciwka... Zawsze też może być tak, że po prostu fajni sąsiedzi się wyniosą i trafią ci się jacyś idioci.

A ja chcę dom z działką. I z takim tarasem do picia kawy rano w piżamie emotka Raczej pod miastem niż w mieście.

Póki co mam swoje mieszkanie kupione zaraz po studiach. Wynajmowanie - bez urazy - wydaje mi się wyrzucaniem pieniędzy w błoto, zwłaszcza kiedy rata kredytu wychodzi mniejsza niż czynsz za wynajem...
0 0

agusia147

#5393459 Napisano: 08.10.2012 04:34:19
leoniu napisał(a):

Dianek, ale ty jesteś profesjonalistką. Dwa - nie przewidzisz sąsiadów z przeciwka... Zawsze też może być tak, że po prostu fajni sąsiedzi się wyniosą i trafią ci się jacyś idioci.

A ja chcę dom z działką. I z takim tarasem do picia kawy rano w piżamie emotka Raczej pod miastem niż w mieście.

Póki co mam swoje mieszkanie kupione zaraz po studiach. Wynajmowanie - bez urazy - wydaje mi się wyrzucaniem pieniędzy w błoto, zwłaszcza kiedy rata kredytu wychodzi mniejsza niż czynsz za wynajem...



Myślałam, że tylko ja zauważyłam, że wynajmowanie się nie opłaca. Kredyt na mieszkanie to rata około 500-1000zł w zależności od wielkości kredytu, a wynajem w Warszawie to 1500-4000zł
0 0

Gość: grusia

#5393469 Napisano: 08.10.2012 04:39:43
Rata ratą - trzeba mieć jeszcze odpowiednią zdolność kredytową emotka
0 0

agusia147

#5393476 Napisano: 08.10.2012 04:42:58
Grusia, jeśli ma się pracę to ze zdolnością kredytową nie jest źle. Gorzej jak się pracy nie ma emotka A jeśli już jest małżeństwo i oboje pracują, to kredyt zapewne dostaną, a może nawet na rodzinę na swoim się załapią.
0 0

Gość: agasiam

#5393483 Napisano: 08.10.2012 04:46:58
to fakt pod warunkiem że mieszkasz w jednym miejscu. Gdybym tak do sprawy podchodziłam to musiałabym mieszkanie kupować i sprzedawać już 4 razy. Raczej interesu życia bym nie zrobiła a raczej dużo straciła. Ja sobie chwale wynajem bo miałam szanse mieszkać w bardzo interesujących mieszkaniach. Mieszkałam w mieszkaniu urządzonym w stylu art deco, w stylu skandynawskim nawet w stylu japoński. Ciekawe doświadczenie.
0 0

agusia147

#5393536 Napisano: 08.10.2012 05:34:12
Ja mam takie podejście, że mamy mieszkanie, mamy coś własnego, co w razie potrzeby jakbyśmy się zdecydowali na dom będzie zabezpieczeniem kredytu, a jednocześnie będzie samo spłacało ratę pieniędzmi z najmu. Dodatkowo jak malutki podrośnie będzie miał gdzie mieszkać być może ze swoją rodziną, a jeśli nie będzie chciał to się sprzeda. Zawsze to jakaś inwestycja i nieruchomość na przyszłość.
0 0

leoniu

#5393558 Napisano: 08.10.2012 05:45:37
agusia147 bezczelnie kradniesz moje argumenty... no żeby tak słowo w słowo emotka
0 0

Gość: dianek

#5393571 Napisano: 08.10.2012 05:59:10
no z wynajmowaniem to wszystko zależy od sytuacji
my w tym momencie byśmy się nei zdecydowali na swoje
bo nie mamy pojęcia czy z końcem 2013 wywieje nas do Łodzi, Warszawy, Niemiec czy może zostaniemy w Krk

wtedy się wyklaruje i będziemy myśleć co dalej

a kupować mieszkanie by musieć wynajmować po 2 latach jakieś inne w innym mieście - bez sensu

z tym że my nie wynajmujemy od obcych - najpierw od szwagra, teraz od moich rodziców
kasa nie idzie w błoto bo idzie w rodzinny budżet

a kredyt?
na kredyt w banku mnie nie stać, za droga zabawa
wolę pożyczyć od rodziny na rozsądniejszych warunkach

ale to moje zdanie, moja sytuacja itd

kwestia mieszkania to sprawa dość indywidualna emotka

chociaż nieco się dziwię ludziom, którzy mieszkają w jednym miejscu, zarabiają dobrze i przez długie lata wynajmują u obcych ludzi panikując, że ich nigdy nie będzie stać na swoje emotka
0 0

agusia147

#5393609 Napisano: 08.10.2012 06:30:23
leoniu napisał(a):

agusia147 bezczelnie kradniesz moje argumenty... no żeby tak słowo w słowo emotka



Oj wybacz. Ja po prostu mam takie podejście do sprawy mieszkania. Nawet jeśli byśmy chcieli dom pod Wrocławiem, to zawsze jest mieszkanie w Warszawie, z którego można płacić raty.
0 0

benasia

#5393689 Napisano: 08.10.2012 07:23:49
dokładnie też uważam że lepiej mieć swoje i bez sensu wynajmować - w tym wypadku lepiej pasa zacisnąc byle później miec własny dom. U nas tak własnie jest - poki co pas ściśnięty i budowa domu
(nie wynajmujemy a mieszkamy z rodzicami) a potem wreszcie będzie swój dom który zawsze dzieci dostaną i będą zabezpieczone poniekąd na przyszłośc emotka
Ale to moje zdanie i my tak robimy, a jak powszechnie wiadomo każdy robi jak uważa.
Ps. Co do wybudowania i zamieszkania w 1 rok to raz że chyba ktoś by musiał miec nie wiem jak dużo pieniedzy by zapłacic tym wszystkim firmom plus opłacić materiał, to po drugie zamieszkanie w domu w ten sam rok co wybuduje się bez odstania domu że tak powiem nie byłoby najlepszym pomysłem choć niektórzy tak robią -ale kazdy powtarzam robi jak uważa.
0 0

Gość: agasiam

#5393694 Napisano: 08.10.2012 07:25:57
sytuacje ludzi bywają różne dlatego nie lubie gdy ktoś generalizuje. Zakup mieszkania na kredyt nigdy nie będzie inwestycją zarobkową, chyba że trafi się jakaś super, mega okazja. Oddać bankowi drugie tyle to dla mnie to samo co wynajem. Chyba że ktos ma kase na zakup mieszkania za gotówkę. Dwa kredyty na mieszkania stanowczo nie wchodzą w gre, nawet gdybym jedno wynajmowała. Kupimy swój wymarzony dom teraz i bardzo się z tego cieszę. A synek, mam nadzieje że będzie nas stać na kupno mieszkania kiedyś i dla Niego choć dziakowie już zadeklarowali swoje -mają tylko jedego wnuczka. Ja wolę aby żyli długo i szczęśliwie a ich domy niech im służą jak najdłużej.
Może moje rozumowanie jest dla was dziwaczne ale wiem jak trudno jest sprzedać mieszkanie w tej chwili z zyskiem- szczególnie takie na kredyt. Moi znajomi znalaźli sie właśnie w takiej sytuacji, skończyła się praca nie mieli odłożonych pieniędzy a tu kredyt do spłaty. On znalazł prace ale 500 km od domu pracuje już tak 2 lata. Czekali że może sytuacja się zmieni( pojawi się oferta pracy) ale teraz Ona chce przeprowadzic się do niego -możliwośc zmiany pracy. Tylko kredyt a mieszkanie od pół roku czeka na nowego nabywce. Bez zysku ponieważ kredyt w walucie. Nie mogą więcej zejść z ceny. Wynajem owszem ale nie za rate kredytu ok. 2800zł. Naprawde patowa sytuacja i pozostaje im chyba czekać na lepsze czasy. Ale co z małżeństwem. Kredyt to bardzo poważna sprawa i obciążenie na całe życie. Niech każdy podejmuje decyzje wtedy gdy jest na niego gotowy.
0 0

Gość: dianek

#5393729 Napisano: 08.10.2012 07:56:35
agasiam - ja Cię w pełni rozumiem emotka
niewiele osób jest w stanie sobie uświadomić jak drogi jest kredyt
biorą 300tys bo biorą
a to że spłacą 2 razy tyle to inna sprawa

wolę chwilę powynajmować, odkładać kasę na poduszkę, wziąć później minimum kredytu i wyjść na tym dużo do przodu niż brać kredyt na starcie

zwłaszcza teraz, jak sytuacja na rynku finansowym beznadziejna

też mam znajomych, którzy mają problem
bo wzięli kredyt we frankach, dopiero gdy się zaczął frankowy problem to sobie przeliczyli że wzięli 350tys a całość spłaty to jedyne 600tys
trafił im się dzieciak, mieszkanie 2 pokoje, 45m, mieszkać się nie da, chcieli sprzedać
ona problem z pracą bo dziecko, on praca od 7 do 22 bo na kredyt trzeba
mieszkanie sprzedać ciężko bo hipoteka i kombinacje, na kupno ani wynajem większego nie ma kasy

w czarnej pupie są od ponad roku...

ja dziękuję
zasady zastaw się a postaw się nie akceptuję

bo dostać kredyt to nie problem
ale spłacić go to co innego...

benasia, co do budowy w rok - co za problem?
masz działkę, masz fundusze, bierzesz ekipe, stawiasz w Silce, konstrukcja dachu w drewnie, zaczynasz w marcu, we wrześniu najpóźniej jest surowy zamkniety i wszystko suchutkie, można się zabawiać w wykończeniówke
jak jest kasa to wigilia w nowym domu

tylko ja nie mówię o robocie wiejskimi ekipami, tylko porządną firmą budowlaną

i bez problemów da się emotka

ogromne biurowce się buduje w rok, a co dopiero taki domeczek emotka



0 0

agusia147

#5393763 Napisano: 08.10.2012 08:25:19
Ja myślałam o gotowym rozwiązaniu http://www.sendom.pl/
0 0

agusia147

#5393767 Napisano: 08.10.2012 08:27:21
PS. Upiekłam chleb na zakwasie i wyszedł pycha emotka
0 0

Gość: dianek

#5393769 Napisano: 08.10.2012 08:29:50
agusia147 napisał(a):

Ja myślałam o gotowym rozwiązaniu http://www.sendom.pl/


a można, fajne domki, jeśli ktoś nie planuje jakiejś pasywnej chałupy to czemu by nie

no i to w ogóle do startu do zamieszkania w pół roku na luzie

chociaż w PL mało popularne, bo ludziom się wydaje, że drewniane domy to w ogóle wiatr zdmuchnie, złodzieje na plecach wyniosą itp emotka

0 0