Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#5504100 Napisano: 10.12.2012 11:03:29
agasiam napisał(a):

zdjęcie tortu http://pokazywarka.pl/ys7lm3/



Piękny!
0 0

benasia

#5504290 Napisano: 10.12.2012 12:10:50
my też byliśmy dziś u dr i jednak antybiotyk - podobno jakieś mini szmery czy coś i trzeba brać... emotka
Mamy przez kilka dni na dwór nie wychodzić...
Ale o dziwo antybiotyk Mikołaj wzial bez problemu.
Co do szczepienia to nie uśmiechało się pielęgniarce ale dr kazał nie wcześniej niż za 2 tyg a jej zależało żeby do końca 14 miesiąca ale się nie zmieścimy więc zaszczepić mamy 31 grudnia...
0 0

Gość: katrin22

#5504336 Napisano: 10.12.2012 12:28:24
Agnieszko tort cudo! szkoda, że moje umiejętności cukiernicze są na etapie początkującego emotka Może na 2 latka zrobię takie cudeńko.

rachel, u mnie podobnie jak teściowie wpadają (rzadko), to chcą nadrobić i są strasznie są głośni, a ja lubię spokój i potem Kubuś wystraszony, choć jak Oni latają z Nim po całym domu, to On się cieszy,a potem wychodzi stres.

Asiu dobrze, że Mikuś bierze antybiotyk bez problemu. My jeszcze nie byliśmy u dr, bo dziś ma mniej kataru, a kasłał jedynie z rana, jak w nosie zaczęło puszczać. Poczekam, aż wyzdrowieje i wtedy pojedziemy szczepić, też nie dam zaszczepić dziecka od razu po chorobie. Mam nadzieję, że to minie i za tydzień będzie można jechać. Kubuś dziś fajnie zjadł śniadanie i po 30 minutach chciałam Mu dać Lipomal i jak Go pociągneło...zwymiotował wszystko, ale tyle dobrego, że chyba z flegmą. I znów musiałam szykować śniadanie. Teraz śpi, a jak wstanie to znów spróbuję dać syrop.
Nasz Kubuś miał dziś frajdę, bo mąż zawiesił huśtawkę w salonie, a że sufit mamy na ponad 3 metry, to jak się Go rozhuśtało, to się husiał kilka minut bez popychania, wcześniej miał w futrynie zawieszoną, ale się wychylił raz i uderzył główką o bok futryny, lekko, ale uderzył.
0 0

kalisto1986

#5504353 Napisano: 10.12.2012 12:34:02
agasiam przepiękny tort emotka , aż mężowi pokazałam emotka


My całe szczęście mamy z głowy szczepienia u Dominika, jak nie zmieli się kalendarz szczepień to jakoś dopiero za 2-3 lata kolejne.
0 0

monika1985monik

#5504391 Napisano: 10.12.2012 12:49:10
Piękny tort emotka emotka

My mamy szczepienie za 6 miesięcy dopiero
0 0

agusia147

#5504405 Napisano: 10.12.2012 12:53:16
A ja przeniosłam szczepienie na 9 stycznia. Wcześniej nie będę szczepić dziecka, które kaszle. Ale zadowolona pielęgniarka nie była z tej zmiany. Co za ludzie pracują w tej służbie zdrowia, że te dzieciaczki tak taśmowo traktują?
0 0

Gość: dianek

#5504510 Napisano: 10.12.2012 01:32:59
agusia, to zmieńcie przychodnie
dobry lekarz to podstawa

dla mnie zupełnym nieporozumieniem są lekarze, którzy zezwalają na szczepienie chorych dzieci (bo to lekarz decyduje czy szczepić czy nie), tak samo lekarze, którzy przepisują antybiotyk na w razie czego - gdy dziecko nie ma gorączki, ani bakteryjnego zapalenia czegoś tam...

przecież każdy antybiotyk to bardzo poważne osłabienie odporności, później taki dzieć będzie non stop chory emotka

lekarze zaczynają się zachowywać, jakby nie znali normalnych metod leczenia, tylko antybiotyk i już...

przecież taki kaszel, czy wirusowe zapalenie gardła, gdy nie ma gorączki powyżej 38 leczy się inaczej emotka
0 0

beniaminowa

#5504555 Napisano: 10.12.2012 01:53:21
Ja pediatrę mam dziwnego ale chodzę tam tylko na szczepienie...
Jak któryś choruje to chodzę prywatnie i jak dla mnie kobitka jest niesamowita. Nigdy mi źle nie doradziła i antybiotyk (jestem załamana że muszę podawać młodemu - ale nie dyskutuję z lekarzem tylko mu ufam) daje tylko jak musi. Niestety u młodego gorączka dochodziła do 41 stopni emotka i dostał ten nieszczęsny antybiotyk (podobno lekki). Obawiam się obniżenia odporności... Jednak mam nadzieję że dam jeszcze radę go zahartować (tak dobrze nasz szło - 10 miesięcy bez chorób) no i ochronić Benia przed tym wirusem...
A co do szczepień to u nas nie szczepią chorych dzieci ale jak młody miał ospę to kazali dość szybko przyjechać (a ja miałam zalecenie odczekać 3 miesiące - i tak zrobiłam, a szczęście nie nalegali zbytnio w przychodni)

agasiam Tort bomba! Mam nadzieję że, zostawiłaś po kawałku dla forumowych cioć? emotka
0 0

Gość: katrin22

#5504565 Napisano: 10.12.2012 01:56:53
Mnie też się to nie podoba, że szczepią chore dzieci, przecież już sama szczepionka osłabia organizm, dlatego póki jest tylko lekki katar, to u lekarki się nie pokazuję, żeby zaszczepić przy okazji nie chciała, mamy jeszcze czas. Raz mi już zaszczepiła zakatarzonego Kubusia, nic się nie stało, ale już wtedy dało mi to do myślenia.

Co do antybiotyków, to chyba każdy wolałby nie dawać dziecku antybiotyków. U nas do tej pory wszystkie choroby rozpoczynały się i kończyły na przeziębieniu i syropy wystarczyły.

Z drugiej zaś strony, lekarzem nie jestem i jakby było coś poważniejszego, to musiałabym podać antybiotyk i tyle, lepsze to niż wylądować w szpitalu.
0 0

Gość: dianek

#5504571 Napisano: 10.12.2012 01:59:31
beniaminowa, no niestety przy takiej gorączce to trzeba wszystkie możliwe dziady wybić antybolem, bo inaczej nie da rady emotka

ja sama mam często zapalenie gardła, prawie zawsze wirusowe, a nie raz się kończyło na antybiotyku - z tym że ja biorę tylko miejscowy Bioparox, jak wiem, że siedzi syf tylko w gardle to go miejscowo bije, nie ma sensu całego organizmu katować
no ale u maluszka to trochę inaczej wygląda

a na podniesienie odporności wiesz co jest super... http://ekotarg.pl...rstwo_dla_malucha,29
tylko trzeba brzdąca przekupić czymś żeby łyknął (o tym starszym myślę)

sama z dzieciństwa pamiętam emotka łyżka soku z cebuli i zaraz po tym ulubiony kwaśny cukierek (taki z apteki z vit c emotka ) - dla zabicia smaku emotka


agasiam - gdzie torcik zamawiałaś ?:> bo jest rewelacyjny
0 0

Gość: katrin22

#5504576 Napisano: 10.12.2012 02:01:17
Madziu 10 miesięcy bez chorób to wielki sukces, u nas jak nie sapka była, to katar, gorączka...
Kiedyś wyżaliłam się lekarce, że my co rusz u Niej lądujemy, ale jak mi powiedziała, że my chorego dziecka nie widzieliśmy i że dziecko ma prawo być 8 razy chore w roku (to norma) i tak do 5-tego roku życia, to mi przeszło emotka
0 0

Gość: katrin22

#5504584 Napisano: 10.12.2012 02:03:05
Diana mój jakby to poczuł, to byłaby klapa. Wczoraj dałam Kubusiowi gotowaną cebulkę do rosołku emotka
0 0

agusia147

#5504619 Napisano: 10.12.2012 02:14:00
Mój był jeden raz chory dopiero. Na szczęście, odpukać w niemalowane.
0 0

beniaminowa

#5504633 Napisano: 10.12.2012 02:20:19
Beniowi podaję tran. Jak na razie jest ok (ostatnio chorował - oprócz ospy - troszeczkę ponad rok temu) i mam nadzieję że teraz też go nie dopadnie...

I na szczęście z młodym już dużo lepiej. Najgorzej było w sobotę kiedy temperatura w uchu wyniosła 41,3 emotka Teraz ma ok 38 lub mniej i jest taki bardziej żywotny emotka
0 0

Gość: dianek

#5504640 Napisano: 10.12.2012 02:24:16
oj biedny emotka ładnie go rozłożyło emotka

0 0

agusia147

#5504655 Napisano: 10.12.2012 02:31:10
beniaminowa napisał(a):

Beniowi podaję tran. Jak na razie jest ok (ostatnio chorował - oprócz ospy - troszeczkę ponad rok temu) i mam nadzieję że teraz też go nie dopadnie...

I na szczęście z młodym już dużo lepiej. Najgorzej było w sobotę kiedy temperatura w uchu wyniosła 41,3 emotka Teraz ma ok 38 lub mniej i jest taki bardziej żywotny emotka



41? Toż to bardzo dużo. Pewnie ci spał non stop?
0 0

beniaminowa

#5504656 Napisano: 10.12.2012 02:31:42
dianek napisał(a):

oj biedny emotka ładnie go rozłożyło emotka


Bidulek był straszny. Leżał mi na rękach i jęczał... I oprócz tej gorączki żadnych objawów, żadnego kataru czy kaszlu. Ale nigdy nie zapomnę tej bezwładności... Leciał mi przez ręce emotka

Jedyne pocieszenie to takie że, podobno (tak kiedyś czytałam w jakimś artykule ale ile w tym prawdy to nie wiem) choroba dziecka przed ukończeniem przez niego roku w jakimś tam stopniu chroni go przed alergią emotka Chciałabym żeby to była prawda emotka
0 0

beniaminowa

#5504659 Napisano: 10.12.2012 02:33:35
agusia147 napisał(a):

41? Toż to bardzo dużo. Pewnie ci spał non stop?


No właśnie nie! Spał i jadł normalnie emotka Tylko taki bidulek-przytulaczek był... U mamusi na rękach i nigdzie indziej...
0 0

dolly

#5504665 Napisano: 10.12.2012 02:35:35
Benasia, ja Ci napiszę tak zupełnie nie a'propo obecnego stanu synka, bo wystarczy przeczytać co Dianek napisała na poprzedniej stronie- akurat tutaj się zgadzam w zupełności.

Jeżeli będziesz z każdym katarem, kaszelkiem chodziła do lekarza, to nie dasz dziecku szansy na radzenie sobie samemu z infekcją. Ja rozumiem, naprawdę rozumiem, że się denerwujesz, ale po kilku razach, będą Ci ładować leki i kolejne antybiotyki, dla spokoju.
Pisałaś kiedyś, że już lekarz CI powiedział, że często jesteś na wizytach, w weekend natomiast pisałaś, że mały kaszle, ale wziełaś GO na sanki 2km- nie rozumiem tego, bo jeżeli widziałas, e dziecko sie słabiej czuje to trzeba było sobie odpuścić- dobra, ja napisałam co chciałam, nie mam zamiaru CIę atakować, jeżeli tak to odebrałaś. Chciałabym tylko, żebyś zwróciła uwagę na swoje postępowanie, bo to już któryś antybiotyk u tak malutkiego dziecka.
Zdrówka dla synka. emotka
0 0

benasia

#5504749 Napisano: 10.12.2012 03:04:23
no właśnie nie byłam te 2km bo stwierdziłam że za duży mróz, byłam dosłownie 10-15 minut na dworze z małym i to dlatego że dr powiedział że jak nie ma goraczki to moze wyvchodzić. Antybiotyk Mikołaj bierze 3 raz w życiu- raz gdy zapisali w szpitalu(wówczas miał goraczkę ok 40 stopni i nie wiadomo co to było bo utrzymywała się ponad 4 dni), drugi raz gdy miał zapalenie gardła a teraz trzeci raz - i to nie to że on teraz kaszle, wcześniej sama próbowałam go leczyć, dawałam czas, sądziłam że od kataru, dawałam lipomal i nic, nie mogę czekać i dopuścić żeby dostał zapalenia płuc...
Wolę iśc do dr w końcu po coś on jest prawda?
Ja lekarzem nie jestem a czulabym się o wiele gorzej że zaniedbałam synka jeśli by się potem okazało że jest już bardzo chory...
I nawet teraz po tych waszych wywodach mimo mojej niepewności na ten temat bo wiadomo chcę dla synka jak najlepiej nie mogę nie podać mu antybiotyku, bo lekarzem nie jestem i nie wiem jak naprawdę tam w środu u niego jest - czy nie przerodzi się bez leczenia w coś gorszego... sama zdrowia synka nie mogę ryzykować.

A co do wizyt -nie uważam że 1 wizyta na 3 miesiące to dużo... zwłaszcza że jak był mniejszy to głownie te wizyty były np po kropelki na kolkę, czy skierowanie na bioderka...
0 0