Wkurza mnie...

dolly

#6284257 Napisano: 14.11.2016 19:54:41
jokan napisał(a):

dolly napisał(a):

jokan napisał(a):

po 3 tygodniach leczenia po prostu czuje sie gorzej....jak lecza ci lekarze?

Jokan idz do laryngologa. 

laryngologa mam w polowie grudnia emotka , ale juz bylam raz i nic to nie dalo....

A uszy masz "czyste" ? bo pisalas, ze mialas przytkane.
0 0

taalvikki

#6284283 Napisano: 14.11.2016 20:58:03
bruce napisał(a):

efka napisał(a):

emotka emotka



a najśmieszniejsze, albo najsmutniejsze, jest to, że to lud decyduje o tym, kto rządzi i komu co rozdaje.

aha. w szpitalach poza posiłkami wkurzają mnie PORY POSIŁKÓW. 17.00 - kolacja, a do rana głoduj.
1 brucee 0

katrin1

#6284307 Napisano: 14.11.2016 21:50:31
jokan napisał(a):

po 3 tygodniach leczenia po prostu czuje sie gorzej....jak lecza ci lekarze

Ja dzis jestem w szoku, jak leczyli tesciową mojego znajomego, w czwartek wypisali ja o 11 ze szpitala ze niby zdrowa a o 13 po powrocie do domu kobieta umarla. Tak lecza wlasnie emotka
0 0

ace

#6284518 Napisano: 15.11.2016 12:44:40
bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...
0 0

cudaczek121

#6284600 Napisano: 15.11.2016 14:24:53
Wkurza mnie moja koleżankaemotka W piątek miałam urodziny, spoko, przez Messengera na fb składa mi życzenia i sobie gadamy. W pewnym momencie ona stwierdza,że może bym ja sobie wzięła czwartek i piątek wolne i przyjechała do niej do Warszawy, to sobie pogadamy i napijemy się emotka W sobotę piszę do niej,że ok, pasuje mi, aby przyjechać w tym tygodniu w czwartek, tylko niech ona mi da znać, o której mam przyjechać, bo muszę sobie zamówić pendolino, no i chciałam jeszcze kupić jakiś drobiazg dla jej córki. Ona na to,że się bardzo cieszy i zdzwonimy się w niedzielę. Do tej pory cisza emotka Ja tam może się nie znam,ale jak ja bym chciała, żeby ktoś mnie odwiedził to po prostu dzwonię/piszę,: "słuchaj, będę dostępna o tej i o tej godzinie, więc przyjedź, zapraszam". Dostosowuję się do osoby, która mnie zaprosiła uwzględniając jej plany i potrzeby. A jak się jednak rozmyśliła albo zmieniła plany, mogła szczerze powiedzieć.
1 29renata 0

huda83

#6284606 Napisano: 15.11.2016 14:31:29
ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Cóż mogę powiedzieć..ja sama sobie zdiagnozowałam chorobę, wykonałam na własny koszt badania ją potwierdzające i prywatnie udałam się do specjalisty po leki, ponieważ lekarz I kontaktu oraz pożalsięboże spec z poradni przyszpitalnej nie widzieli problemu. A już 10 lat temu badania wskazywały na złą gospodarkę insulinową...teraz walczę o to, by nie być cukrzykiem. 
0 0

icotynato

#6284608 Napisano: 15.11.2016 14:35:41
ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
Tak mnie leczyli że po 4 dniach wyszłam do domu byłam zstresowana, nieswyspana, niedożywiona nie mogłam dojśc do siebie w domu. Po 2 dniach znów problem się pojawił, nie zgłosiłam sie od razu do szpitala bo musialam odpoczac od poprzedniego pobytu, więc poszłam po 4 dniach na 4 dni i wyszłam..i do tej pory tylu lekarzy i żadnej diagnozy nikt mi nie powiedział skąd moje plamienia....wszystko inne jest ok.

U nas w szpitalu było jak w wojsku o 6.00 błysk światel - pobudka mierzenie ciśnienia, temp., tętna. O 7.00 pierwszy szybki obchód (w 3 osoby)potem o 8.00 następny (tu przychodzilo chyba ze 20 osób)emotka potem co jakis czas puls, ktg, kroplówka
śniadanie o 8, obiad o 12, kolacja o 16 - potem głodowanie.
Spac sie nie dało ani za dnia ani w nocy bo na przeciw rodziły kobiety (jak kazda wie ile to krzyku kosztuje)...jak juz byłachwlka ciszy i już wydawało się ze zasnę to albo wpadała pielegniarka żeby cos zbadac, albo salowa posprzątac, albo z jedzeniem, albo był poród...i tak kobieta ciężarna jest traktowana w szpitalu...gorzej niż w więzieniu, wychodzi się w gorszym stanie niż się przyszło
2 nkba, 1mariusz 0

paula9891

#6284609 Napisano: 15.11.2016 14:36:21
huda83 napisał(a):

ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Cóż mogę powiedzieć..ja sama sobie zdiagnozowałam chorobę, wykonałam na własny koszt badania ją potwierdzające i prywatnie udałam się do specjalisty po leki, ponieważ lekarz I kontaktu oraz pożalsięboże spec z poradni przyszpitalnej nie widzieli problemu. A już 10 lat temu badania wskazywały na złą gospodarkę insulinową...teraz walczę o to, by nie być cukrzykiem. 

Zmień lekarza i to szybko, może nareszcie trafisz na porządnego. W NFZ można go zmieniać co pół roku emotka
0 0

dolly

#6284643 Napisano: 15.11.2016 15:23:58
icotynato napisał(a):

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
 (...)

Miałaś cały czas, czy okresowo.
Czasami plamienia w ciąży występują w czasie, kiedy powinna wystąpić miesiączka- oczywiście gdybyś nie była w ciąży.
No ale na to, to chyba by lekarze wpadli emotka
0 0

Gość: gosia16

#6284652 Napisano: 15.11.2016 15:33:00
icotynato napisał(a):

ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
Tak mnie leczyli że po 4 dniach wyszłam do domu byłam zstresowana, nieswyspana, niedożywiona nie mogłam dojśc do siebie w domu. Po 2 dniach znów problem się pojawił, nie zgłosiłam sie od razu do szpitala bo musialam odpoczac od poprzedniego pobytu, więc poszłam po 4 dniach na 4 dni i wyszłam..i do tej pory tylu lekarzy i żadnej diagnozy nikt mi nie powiedział skąd moje plamienia....wszystko inne jest ok.

U nas w szpitalu było jak w wojsku o 6.00 błysk światel - pobudka mierzenie ciśnienia, temp., tętna. O 7.00 pierwszy szybki obchód (w 3 osoby)potem o 8.00 następny (tu przychodzilo chyba ze 20 osób) emotka potem co jakis czas puls, ktg, kroplówka
śniadanie o 8, obiad o 12, kolacja o 16 - potem głodowanie.
Spac sie nie dało ani za dnia ani w nocy bo na przeciw rodziły kobiety (jak kazda wie ile to krzyku kosztuje)...jak juz byłachwlka ciszy i już wydawało się ze zasnę to albo wpadała pielegniarka żeby cos zbadac, albo salowa posprzątac, albo z jedzeniem, albo był poród...i tak kobieta ciężarna jest traktowana w szpitalu...gorzej niż w więzieniu, wychodzi się w gorszym stanie niż się przyszło

Jesli usunąć z tego obchody,pielęgniarki,salowe ,kroplówki,rodzące,leki,mierzenie tętna,temperatury i pulsu,zostaje SPA więc nie wiem w czym problem. A to był tylko zwykły szpitalemotka
0 0

icotynato

#6284668 Napisano: 15.11.2016 15:57:03
dolly napisał(a):

icotynato napisał(a):

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
 (...)

Miałaś cały czas, czy okresowo.
Czasami plamienia w ciąży występują w czasie, kiedy powinna wystąpić miesiączka- oczywiście gdybyś nie była w ciąży.
No ale na to, to chyba by lekarze wpadli emotka

wiem...ale do 16 tc. ponoc ta moze byc

u mnie 29 i nawet do by nie pasowalo ani do miesiaczki ani do owulacji
0 0

mysia

#6284711 Napisano: 15.11.2016 17:30:14
icotynato napisał(a):

ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
Tak mnie leczyli że po 4 dniach wyszłam do domu byłam zstresowana, nieswyspana, niedożywiona nie mogłam dojśc do siebie w domu. Po 2 dniach znów problem się pojawił, nie zgłosiłam sie od razu do szpitala bo musialam odpoczac od poprzedniego pobytu, więc poszłam po 4 dniach na 4 dni i wyszłam..i do tej pory tylu lekarzy i żadnej diagnozy nikt mi nie powiedział skąd moje plamienia....wszystko inne jest ok.

U nas w szpitalu było jak w wojsku o 6.00 błysk światel - pobudka mierzenie ciśnienia, temp., tętna. O 7.00 pierwszy szybki obchód (w 3 osoby)potem o 8.00 następny (tu przychodzilo chyba ze 20 osób) emotka potem co jakis czas puls, ktg, kroplówka
śniadanie o 8, obiad o 12, kolacja o 16 - potem głodowanie.
Spac sie nie dało ani za dnia ani w nocy bo na przeciw rodziły kobiety (jak kazda wie ile to krzyku kosztuje)...jak juz byłachwlka ciszy i już wydawało się ze zasnę to albo wpadała pielegniarka żeby cos zbadac, albo salowa posprzątac, albo z jedzeniem, albo był poród...i tak kobieta ciężarna jest traktowana w szpitalu...gorzej niż w więzieniu, wychodzi się w gorszym stanie niż się przyszło

ech masakra emotka głowa do góry!
0 0

mia

#6284714 Napisano: 15.11.2016 17:32:05
Cholerny listopad! emotka Nienawidzę takiej pogody.emotka

I spam smsowy - dziś na odmianę z nr 72550 z jakimś chrzanionym Speedcook-iem (?). emotka
0 0

jomajd86

#6284724 Napisano: 15.11.2016 17:44:38
icotynato napisał(a):

ace napisał(a):

bo dzisiaj lekarze są od wypisywania recept, a nie od leczenia... No ale takie mamy szkolnictwo niestety...

Z tym zgadzam się w 100%
Każda cieżarna miała inne problemy a każda dostawała dokładnie te same leki.
Tak mnie leczyli że po 4 dniach wyszłam do domu byłam zstresowana, nieswyspana, niedożywiona nie mogłam dojśc do siebie w domu. Po 2 dniach znów problem się pojawił, nie zgłosiłam sie od razu do szpitala bo musialam odpoczac od poprzedniego pobytu, więc poszłam po 4 dniach na 4 dni i wyszłam..i do tej pory tylu lekarzy i żadnej diagnozy nikt mi nie powiedział skąd moje plamienia....wszystko inne jest ok.

U nas w szpitalu było jak w wojsku o 6.00 błysk światel - pobudka mierzenie ciśnienia, temp., tętna. O 7.00 pierwszy szybki obchód (w 3 osoby)potem o 8.00 następny (tu przychodzilo chyba ze 20 osób)emotka potem co jakis czas puls, ktg, kroplówka
śniadanie o 8, obiad o 12, kolacja o 16 - potem głodowanie.
Spac sie nie dało ani za dnia ani w nocy bo na przeciw rodziły kobiety (jak kazda wie ile to krzyku kosztuje)...jak juz byłachwlka ciszy i już wydawało się ze zasnę to albo wpadała pielegniarka żeby cos zbadac, albo salowa posprzątac, albo z jedzeniem, albo był poród...i tak kobieta ciężarna jest traktowana w szpitalu...gorzej niż w więzieniu, wychodzi się w gorszym stanie niż się przyszło

ja ponad miesiąc spędziłam w szpitalu. Może masz podobnie jak ja odwarstwiona owodnie? w szpitalu po krwawienia nic mi nie powiedzieli nie znaleźli przyczyny. Dopiero na prywatnie zrobionym badaniu prenatalnym lekarz mi to wychwycil .
0 0

jomajd86

#6284730 Napisano: 15.11.2016 17:48:40
W 8 miesiącu ciąży leżąc w szpitalu schudłam 4kg (jedyny plus mniej do zrzucenia potem) i gdyby nie to ze rodzina dowozila mi cały czas owoce itp ogólnie jedzenie to chyba z 10by spadło.....
0 0

justkra

#6284731 Napisano: 15.11.2016 17:49:06
mia napisał(a):

Cholerny listopad! emotka Nienawidzę takiej pogody. emotka

I spam smsowy - dziś na odmianę z nr 72550 z jakimś chrzanionym Speedcook-iem (?). emotka

Rozsyłają hurtem - też takie "cudo" przed chwilą do mnie dotarło.
0 0

-Triss-

#6284739 Napisano: 15.11.2016 17:57:32
... jak ktoś się 'mocno inspiruje' dodaną przeze mnie pracą emotka
 I jak muszę się dopominać kilka miesięcy o wysyłkę nagrody! emotka  Jest mi głupio, mimo że mam świadomość że to organizatorowi powinno być głupio emotka
0 0

huda83

#6284749 Napisano: 15.11.2016 18:17:27
justkra napisał(a):

mia napisał(a):

Cholerny listopad! emotka Nienawidzę takiej pogody. emotka

I spam smsowy - dziś na odmianę z nr 72550 z jakimś chrzanionym Speedcook-iem (?). emotka

Rozsyłają hurtem - też takie "cudo" przed chwilą do mnie dotarło.

Też dostałam. Róże Gali... a już się podnieciłam, że to Albedo z Henke Leclerc z zapomnianym robotem  emotka
0 0

Gość: adamadam

#6284800 Napisano: 15.11.2016 19:58:01
a księżyca wczoraj nie było - i dziś też nie ma !
0 0

pioge7

#6284803 Napisano: 15.11.2016 20:05:34
mówiłem 30 razy w domu... nie wyrzucać opakowań po wypasionym.... i co ... wyrzucone 3 emotka kody już zgłoszone.... emotka emotka emotka emotka czyli nie mam już tych które są zgłoszone....
0 0