Wkurza mnie...

mczarna

#6306937 Napisano: 02.01.2017 21:26:47
joan napisał(a):

jkkp - bez sensu, żebyś się przejmowała życiem osób nieodpowiedzialnych / niezaradnych życiowo. Mnie od daaawna dziwią ludzie posiadający kredyty. Owszem, są różne losowe sytuacje w życiu, ale przeważnie kredyty to po prostu efekt fiu bzdziu zamiast mózgu.

Najważniejsze, żebyście z mężem byli tego samego zdania i nie dali się zmanipulować emotka

Dom pod hipotekę bez wkładu własnego... że też mnie to do głowy nie przyszło emotka Może niech od razu pół wsi wykupią i hotel postawią, przecież życie to gra Monopoly emotka

BTW, u mnie w pracy ludzie brali pożyczki pracownicze i co jakiś czas ktoś żyrantów szukał. Ja pinkolę, wszyscy mieli kasy więcej ode mnie (nas to nawet na żaden samochód nie było stać!), no ale skoro można pożyczyć na prawie zerowy procent, to czemu nie emotka Nikomu niczego nie podżyrowałam - i dobrze, bo teraz nikt z nas już tam nie pracuje; nie umiałabym spokojnie spać w takiej sytuacji emotka

joan-mam nadzieję,że masz na myśli ludzi,którzy biorą kredyt i nie są w stanie go spłacać... Czym Ciebie dziwią ludzie posiadający kredyt? Jaki kredyt ( tylko mieszkanie czy też inne rzeczy)?Masz taką bogatą rodzinę,że nigdy żadnego kredytu?
0 0

kalafior

#6306939 Napisano: 02.01.2017 21:30:15
ivanotta napisał(a):


A mnie dzisiaj wkurzyli sąsiedzi. Byłam przed świętami z prośbą o to by przestali palić fajki na korytarzu.Byłam ze świąteczną prośbą i co? Zaczyna się nowy rok i na 4 piętrze mamy znowu tytoniową wędzarnie  emotka . Trują nas od nowego roku, a kilka dni był spokój.. Trza zbierać kasiorę na domek z własnym ogrodem i świeżym powietrzem  emotka

Z tym świeżym powietrzem we własnym domku bywa różnie... Mnie właśnie wkurza to czym palą sąsiedzi w piecach!  emotka
Kłęby czarnego, śmierdzącego dymu które wyłażą z kominów. W zimę rano jest ściana dymu z kominów, wygląda to jak brudna mgła.
Niestety ludzie wciąż palą czym popadnie w piecach. Jakby śmieci miały jakąś mega wielką wartość kaloryczną emotka
I mówi się do nich jak do ściany o szkodliwości ich działania. Ręce opadają...

Gość: jkkp

#6306943 Napisano: 02.01.2017 21:35:30
defed napisał(a):

joan napisał(a):

Mnie od daaawna dziwią ludzie posiadający kredyty. Owszem, są różne losowe sytuacje w życiu, ale przeważnie kredyty to po prostu efekt fiu bzdziu zamiast mózgu.

Mam mieszkanie na kredyt (zwykłe M3, nie willę, nie apartamenty do życia ponad stan) - rata miesięczna wynosi tyle samo, co odstępne za wynajem lokum o podobnym metrażu w tej samej okolicy. Korzystna hipoteka w normalnym banku, raty malejące, żeby szybciej spłacać kapitał, a nie same odsetki. Za jakiś czas mieszkanko będzie moje  emotka  Ja to nie rozumiem mojej siostry, co 10 lat płaci obcej osobie kilka stówek odstępnego, których nigdy nie odzyska...  emotka  

Ja to rozumiem, wszystko jest dla ludzi, ale z głowę i logikę tez trzeba gdzieś włączyć, bo chyba nie powiesz mi że mając dochód 4 tyś przez 3 lata i tylko co 2 miesiące 50 zł do prądu się dorzucać i nie odłożyć ani złotówki? Ja naprawdę dużo rozumiem, że chcą na swoje, ale co niektórzy po prostu nie dorośli do tego, ale może gdyby poszli na swoje to wreszcie by zobaczyli, że życie to nie bajka emotka
2 joan, 1mariusz 0

Gość: jkkp

#6306944 Napisano: 02.01.2017 21:42:56
mczarna napisał(a):

joan napisał(a):

joan-mam nadzieję,że masz na myśli ludzi,którzy biorą kredyt i nie są w stanie go spłacać... Czym Ciebie dziwią ludzie posiadający kredyt? Jaki kredyt ( tylko mieszkanie czy też inne rzeczy)?Masz taką bogatą rodzinę,że nigdy żadnego kredytu?

mczarna - tu nikt nikogo nie chce obrażać, my skupiliśmy się na ludziach którzy nie powinni brać kredytu, bo nie są na tyle odpowiedzialni by dać radę pokonać problemy z tym związane ( moja wypowiedź jest tego przykładem)
0 0

joan

#6306946 Napisano: 02.01.2017 21:49:22
mczarna napisał(a):

joan-mam nadzieję,że masz na myśli ludzi,którzy biorą kredyt i nie są w stanie go spłacać... Czym Ciebie dziwią ludzie posiadający kredyt? Jaki kredyt ( tylko mieszkanie czy też inne rzeczy)?Masz taką bogatą rodzinę,że nigdy żadnego kredytu?


No np. dziwi mnie, że:
- gdy są mistrzostwa świata w piłce nożnej, to od razu trzeba nowy telewizor kupić (na kredyt) -> bo reklamują, że tanio i przecież sąsiad też kupił nowy.
- na wczasy trzeba pojechać "koniecznie tam, gdzie Irka, ale do jakiegoś lepszego hotelu i w środku sezonu" (na kredyt) -> bo Irka niefajna jest i niech jej będzie przykro.
- wesele musi być z dorożką i koniecznie na trzycyfrową liczbę gości (na kredyt) -> bo panna młoda zawsze marzyła o tym, żeby... jej mąż przez X lat pracował na 2 etaty (ona zresztą też, historia prawdziwa).
- kuzynka z Niemiec ma wpaść na 2 dni, więc od razu trzeba meble ogrodowe kupić (na kredyt) -> bo przecież "muszę pokazać, że nam też się powodzi, a te meble nasze to takie rupiecie".

Nie mam bogatej rodziny, ale nie mam też żadnego kredytu. Za to od lat mam konkursy (które - wbrew pozorom - znacznie redukują konsumpcjonizm) plus jestem uparta do granic możliwości emotka

cudaczek121

#6306953 Napisano: 02.01.2017 22:15:08
petunija1 napisał(a):

jkkp napisał(a):

dolly napisał(a):

jkkp napisał(a):

gosia16 napisał(a):

jkkp napisał(a):

chciałam wejść i się wyżalić że mnie wkurza rodzina męża, bo myślą, że znaleźli kasę zapomogową u Nas, ale czy to warto tak wkurzać się od Nowego Roku? wezmę kilka większych oddechów i pewnie zaraz mi przejdzie emotka

ja usłyszałam ostatnio że powinnam się wstydzić ,że upominam się o swoje pieniądze emotka

wiem co piszesz, siostra męża 6 lat temu pożyczyła 15 tyś i cisza z oddaniem, a teraz jej młodszy brat wyjeżdża z tekstem, że chcą kupić mieszkanie pod hipotekę i nie maja nic na wkład własny i żebyśmy pożyczyli 12 tyś, no na łeb im coś padło. ale cały pic w tym że co człowiek nie zrobiłby to zostanie zły, bo jak nie da to sknera, a jak da to znowu kolejne lata kasy nie zobaczę emotka

Powiedzcie mu, ze siostra ma Wam oddac 15tys, to niech jemu odda, a Wy jeszcze chwile poczekacie emotka

Problem w tym że siostra nie ma i w tym tkwi ten mały szczegół emotka

emotka nie rozumiem jak można pożyczyć od kogoś pieniądze i nie oddać.
Jeśli to nie jest kwestia ratowania życia,to nie ma dla mnie wytłumaczenia. emotka
U mnie w rodzinie podobna sytuacja,tylko sporo mniejsze pieniądze.Brat pożyczył od brata.
Niby,że biedni(obydwoje pracują,są zdrowi,dzieci również)...teraz dostają 500+ i śmiało mogli by oddać,to udają,że temat się przedawnił. emotka


Ja dzień przed Sylwestrem pożyczyłam przyjaciółce 10 tysięcy złotych.Na wstępie ostrzegłam ją lojalnie,że jeśli mi tych pieniędzy nie odda, to naszą 18 lat trwającą przyjaźń szlag jasny trafi, a ja się ostro wścieknę. Wychodzę z założenia,że jeśli ktoś mi nie oddaje kasy, to znaczy,że mnie po prostu nie szanuje,a ja nie lubię być robiona w ciula.To,że mam dobrze sytuowanego ojca nie oznacza,że ktoś ma mnie robić w bambuko.

ziolko

#6306962 Napisano: 02.01.2017 22:24:03
tam gdzie są pożyczane pieniądze, szczególnie większe, tam nie ma mowy o więzach rodzinnych, czy przyjaźni.... 
1 joan 0

maa

#6306963 Napisano: 02.01.2017 22:24:18
joan napisał(a):

mczarna napisał(a):

joan-mam nadzieję,że masz na myśli ludzi,którzy biorą kredyt i nie są w stanie go spłacać... Czym Ciebie dziwią ludzie posiadający kredyt? Jaki kredyt ( tylko mieszkanie czy też inne rzeczy)?Masz taką bogatą rodzinę,że nigdy żadnego kredytu?


No np. dziwi mnie, że:
- gdy są mistrzostwa świata w piłce nożnej, to od razu trzeba nowy telewizor kupić (na kredyt) -> bo reklamują, że tanio i przecież sąsiad też kupił nowy.
- na wczasy trzeba pojechać "koniecznie tam, gdzie Irka, ale do jakiegoś lepszego hotelu i w środku sezonu" (na kredyt) -> bo Irka niefajna jest i niech jej będzie przykro.
- wesele musi być z dorożką i koniecznie na trzycyfrową liczbę gości (na kredyt) -> bo panna młoda zawsze marzyła o tym, żeby... jej mąż przez X lat pracował na 2 etaty (ona zresztą też, historia prawdziwa).
- kuzynka z Niemiec ma wpaść na 2 dni, więc od razu trzeba meble ogrodowe kupić (na kredyt) -> bo przecież "muszę pokazać, że nam też się powodzi, a te meble nasze to takie rupiecie".

Nie mam bogatej rodziny, ale nie mam też żadnego kredytu. Za to od lat mam konkursy (które - wbrew pozorom - znacznie redukują konsumpcjonizm) plus jestem uparta do granic możliwości emotka

zapewne masz gdzie mieszkać (odziedziczyłaś dom/ dostałaś lub mieszkasz z rodzicami) stąd takie podejście do sprawy.
99% osób posiadających kredyt jakie znam, mają kredyt na cele mieszkaniowe a to z całą pewnością nie jest żadne "fiu bzdziu"

aurorcia

#6306964 Napisano: 02.01.2017 22:26:02
ziolko napisał(a):

tam gdzie są pożyczane pieniądze, szczególnie większe, tam nie ma mowy o więzach rodzinnych, czy przyjaźni.... 

I to jest święta racja!emotka
0 0

joan

#6306967 Napisano: 02.01.2017 22:31:59
maa napisał(a):

zapewne masz gdzie mieszkać (odziedziczyłaś dom/ dostałaś lub mieszkasz z rodzicami) stąd takie podejście do sprawy.
99% osób posiadających kredyt jakie znam, mają kredyt na cele mieszkaniowe a to z całą pewnością nie jest żadne "fiu bzdziu"


Po pierwsze: nie i nie emotka Mieszkam samodzielnie (wynajmuję) i nikogo o nic nie proszę.

Po drugie: nie przeczytałaś dokładnie moich wpisów. Nie porównujmy kredytu / inwestycji mieszkaniowej z leczeniem kompleksów wobec ciotki / sąsiada / koleżanki emotka


ziolko -  wydaje mi się, że przeważnie jest tak, jak piszesz. Tylko nie mam styczności z nadzianymi ludźmi, więc znam te sprawy tylko z tivi. Ale gdy mi mama opowiedziała, co się na wsi dzieje... a wszyscy tacy bogobojni, tylko jakoś przykazania "Czcij ojca swego i matkę swoją" nie pamiętają. Gdyby mi to opowiedział ktoś inny -> pomyślałabym, że zmyśla, że to niemożliwe, że przesadza emotka
0 0

maa

#6306969 Napisano: 02.01.2017 22:41:00
defed napisał(a):

joan napisał(a):

Mnie od daaawna dziwią ludzie posiadający kredyty. Owszem, są różne losowe sytuacje w życiu, ale przeważnie kredyty to po prostu efekt fiu bzdziu zamiast mózgu.

Mam mieszkanie na kredyt (zwykłe M3, nie willę, nie apartamenty do życia ponad stan) - rata miesięczna wynosi tyle samo, co odstępne za wynajem lokum o podobnym metrażu w tej samej okolicy. Korzystna hipoteka w normalnym banku, raty malejące, żeby szybciej spłacać kapitał, a nie same odsetki. Za jakiś czas mieszkanko będzie moje  emotka  Ja to nie rozumiem mojej siostry, co 10 lat płaci obcej osobie kilka stówek odstępnego, których nigdy nie odzyska...  emotka  

zdecydowanie zgadzam się z takim podejściem jak Twoje defed. 
Uważam także, że "fiu bdziu" mają ludzie, którzy najpierw całe życie szczycą się, że nie mają żadnego kredytu, a na starość rozpaczają, że całe życie pracowali i się niczego nie dorobili.
0 0

ultrixx

#6306972 Napisano: 02.01.2017 22:55:20
Kredyty hipoteczne a kredyty konsumenckie to zupełnie inne produkty (są nawet regulowane innymi przepisami prawnymi) i jak dla mnie mieszanie ich tu razem w dyskusji nie ma sensu. Ja tam swój kredyt hipoteczny traktuję jako inwestycję i się zupełnie tego nie wstydzę.

Gość: jkkp

#6306979 Napisano: 02.01.2017 23:07:31
ultrixx napisał(a):

Kredyty hipoteczne a kredyty konsumenckie to zupełnie inne produkty (są nawet regulowane innymi przepisami prawnymi) i jak dla mnie mieszanie ich tu razem w dyskusji nie ma sensu. Ja tam swój kredyt hipoteczny traktuję jako inwestycję i się zupełnie tego nie wstydzę.

Ja zaczęłam temat który jest obecny w naszym otoczeniu na porządku dziennym i chyba w każdej rodzinie (bliższej lub dalszej znany), ale chodziło o konkretną sytuację o podejście do życia i o to że nie mając złotówki przy tyłku i odłożenia nawet paru złotych miesięcznie, ktoś chce się władować w kredyt na 25 lat.
Jeżeli chcą to proszę bardzo, ale niech nie przychodzą do mnie i nie stawiają mnie w tak niezręcznej sytuacji

1mariusz

#6306980 Napisano: 02.01.2017 23:08:12
joan napisał(a):

jkkp - bez sensu, żebyś się przejmowała życiem osób nieodpowiedzialnych / niezaradnych życiowo. Mnie od daaawna dziwią ludzie posiadający kredyty. Owszem, są różne losowe sytuacje w życiu, ale przeważnie kredyty to po prostu efekt fiu bzdziu zamiast mózgu.

Najważniejsze, żebyście z mężem byli tego samego zdania i nie dali się zmanipulować emotka

Dom pod hipotekę bez wkładu własnego... że też mnie to do głowy nie przyszło emotka Może niech od razu pół wsi wykupią i hotel postawią, przecież życie to gra Monopoly emotka

BTW, u mnie w pracy ludzie brali pożyczki pracownicze i co jakiś czas ktoś żyrantów szukał. Ja pinkolę, wszyscy mieli kasy więcej ode mnie (nas to nawet na żaden samochód nie było stać!), no ale skoro można pożyczyć na prawie zerowy procent, to czemu nie emotka Nikomu niczego nie podżyrowałam - i dobrze, bo teraz nikt z nas już tam nie pracuje; nie umiałabym spokojnie spać w takiej sytuacji emotka

joan-oni są BAARDZO zaradni życiowo! Potrafią myśleć i KOMBINOWAĆ- jak tu na piękne oczy  Cię zmanipulować ,bo przecież Ty MASZ!!Im się należy! Oni muszą to mieć tu i teraz! Nosz do cholery,zawsze uważałam ,że jeżeli ktoś decyduje się na założenie rodziny,życie na kocią łapę ,czy jeszcze inne wynalazki-to powinien ponosić tego konsekwencje!! To wszystko kosztuje! Jak cię nie stać to siedź przed komputerem i baw się w Simsów !Mniej kosztuje.Znam babkę ,która całe życie płaci za syna-starego byka.Żeby rodzina syna tzn synowa,wnuczka i UWAGA: mamusia synowej mogli pojechać na wakacje ona bierze pożyczkę w Providencie!!Po czym spłaca ich ekscesy z marnej emeryturki.Normalnie śmiech na sali! No ale ,jak wychowałaś tak masz...Ja wiem to dobrze się gada,ale i tak będą mieć pretensje i tak! A jednak lepiej NIE pożyczać-bo potem będzie człowiek miał pretensje do siebie! 
1 joan 0

ultrixx

#6306981 Napisano: 02.01.2017 23:11:45
jkkp napisał(a):

ultrixx napisał(a):

Kredyty hipoteczne a kredyty konsumenckie to zupełnie inne produkty (są nawet regulowane innymi przepisami prawnymi) i jak dla mnie mieszanie ich tu razem w dyskusji nie ma sensu. Ja tam swój kredyt hipoteczny traktuję jako inwestycję i się zupełnie tego nie wstydzę.

Ja zaczęłam temat który jest obecny w naszym otoczeniu na porządku dziennym i chyba w każdej rodzinie (bliższej lub dalszej znany), ale chodziło o konkretną sytuację o podejście do życia i o to że nie mając złotówki przy tyłku i odłożenia nawet paru złotych miesięcznie, ktoś chce się władować w kredyt na 25 lat.
Jeżeli chcą to proszę bardzo, ale niech nie przychodzą do mnie i nie stawiają mnie w tak niezręcznej sytuacji

Jeśli nie mają na wkład własny nie powinni dla własnego dobra dostać tego kredytu. A Ty pomyśl o tym w ten sposób, że nie pożyczając im tej kasy w rzeczywistości wyrządzasz im przysługę - choć oni i tak oczywiście Ci tego nigdy nie zapomną i nigdy nie docenią emotka
0 0

1mariusz

#6306982 Napisano: 02.01.2017 23:11:51
cb656 napisał(a):

ziolko napisał(a):

tam gdzie są pożyczane pieniądze, szczególnie większe, tam nie ma mowy o więzach rodzinnych, czy przyjaźni.... 

Bo ja wiem... Albo żyję na innej planecie, albo mam wyjątkowe szczęście do rodziny, a konkretnie siostry.
NIGDY, ale to przenigdy nie mieliśmy jakichkolwiek tarć o kasę, a po podziale spadku (wkład członkowski w spółdzielni mieszkaniowej) odstąpiła mi swoją połowę za symboliczną spłatę, dzięki czemu mam mieszkanie własnościowe po Mamie.
Kiedy siostra była w potrzebie, sprezentowałem swoje oszczędności, bo po prostu mogłem.
Kiedy czytam o tych wszystkich "rodzinach" żrących się o byle emotka to się zastanawiam, czy na pewno tak samo pojmujemy normalność emotka

no niestety bardzo często-normalność =żarcie.Przykre ,nie???
0 0

Gość: jkkp

#6306984 Napisano: 02.01.2017 23:20:11
Dziękuję Wszystkim za zrozumienie i chyba faktycznie muszę przyznać, że nie udzielając im tej pożyczki lepiej zrobię, niż gdybym miał im pomóc, bo niczego ich to znowu nie nauczy emotka  Spróbuje im w liczbach i logice na własnym życiu pokazać jak to może wyglądać za rok lub dwa, bo oni tylko zawsze wybiegali w przyszłość od wypłaty do wypłaty. Może to do nich dotrze emotka

1mariusz

#6306987 Napisano: 02.01.2017 23:22:27
cudaczek121 napisał(a):

petunija1 napisał(a):

jkkp napisał(a):

dolly napisał(a):

jkkp napisał(a):

gosia16 napisał(a):

jkkp napisał(a):

chciałam wejść i się wyżalić że mnie wkurza rodzina męża, bo myślą, że znaleźli kasę zapomogową u Nas, ale czy to warto tak wkurzać się od Nowego Roku? wezmę kilka większych oddechów i pewnie zaraz mi przejdzie emotka

ja usłyszałam ostatnio że powinnam się wstydzić ,że upominam się o swoje pieniądze emotka

wiem co piszesz, siostra męża 6 lat temu pożyczyła 15 tyś i cisza z oddaniem, a teraz jej młodszy brat wyjeżdża z tekstem, że chcą kupić mieszkanie pod hipotekę i nie maja nic na wkład własny i żebyśmy pożyczyli 12 tyś, no na łeb im coś padło. ale cały pic w tym że co człowiek nie zrobiłby to zostanie zły, bo jak nie da to sknera, a jak da to znowu kolejne lata kasy nie zobaczę emotka

Powiedzcie mu, ze siostra ma Wam oddac 15tys, to niech jemu odda, a Wy jeszcze chwile poczekacie emotka

Problem w tym że siostra nie ma i w tym tkwi ten mały szczegół emotka

emotka nie rozumiem jak można pożyczyć od kogoś pieniądze i nie oddać.
Jeśli to nie jest kwestia ratowania życia,to nie ma dla mnie wytłumaczenia. emotka
U mnie w rodzinie podobna sytuacja,tylko sporo mniejsze pieniądze.Brat pożyczył od brata.
Niby,że biedni(obydwoje pracują,są zdrowi,dzieci również)...teraz dostają 500+ i śmiało mogli by oddać,to udają,że temat się przedawnił. emotka


Ja dzień przed Sylwestrem pożyczyłam przyjaciółce 10 tysięcy złotych.Na wstępie ostrzegłam ją lojalnie,że jeśli mi tych pieniędzy nie odda, to naszą 18 lat trwającą przyjaźń szlag jasny trafi, a ja się ostro wścieknę. Wychodzę z założenia,że jeśli ktoś mi nie oddaje kasy, to znaczy,że mnie po prostu nie szanuje,a ja nie lubię być robiona w ciula.To,że mam dobrze sytuowanego ojca nie oznacza,że ktoś ma mnie robić w bambuko.

ale dałaś na ,,podkładkę",czy za przeproszeniem na ,,pysk"?
0 0

1mariusz

#6306990 Napisano: 02.01.2017 23:27:15
ziolko napisał(a):

wkurza mnie, że Nowy Rok rozpoczęliśmy problemami ze zdrowiem... mąż w szpitalu, a ja sr...czka i rzygaczka...  emotka emotka  oby cały rok nie był pod patronatem szpitali itp... 

Będzie dobrze,zobaczysz!!ZDRÓWKA ŻYCZĘ!!
1 ziolko 0

1mariusz

#6306992 Napisano: 02.01.2017 23:29:03
dolly napisał(a):

jkkp napisał(a):

gosia16 napisał(a):

jkkp napisał(a):

chciałam wejść i się wyżalić że mnie wkurza rodzina męża, bo myślą, że znaleźli kasę zapomogową u Nas, ale czy to warto tak wkurzać się od Nowego Roku? wezmę kilka większych oddechów i pewnie zaraz mi przejdzie emotka

ja usłyszałam ostatnio że powinnam się wstydzić ,że upominam się o swoje pieniądze emotka

wiem co piszesz, siostra męża 6 lat temu pożyczyła 15 tyś i cisza z oddaniem, a teraz jej młodszy brat wyjeżdża z tekstem, że chcą kupić mieszkanie pod hipotekę i nie maja nic na wkład własny i żebyśmy pożyczyli 12 tyś, no na łeb im coś padło. ale cały pic w tym że co człowiek nie zrobiłby to zostanie zły, bo jak nie da to sknera, a jak da to znowu kolejne lata kasy nie zobaczę emotka

Powiedzcie mu, ze siostra ma Wam oddac 15tys, to niech jemu odda, a Wy jeszcze chwile poczekacie emotka

dolly-mistrzowskie posunięcie!!emotka emotka
1 dolly 0