Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#5320686 Napisano: 09.08.2012 11:04:59
monika1985monik napisał(a):

A ja na razie czytam co podajecie swoim maluszkom my na razie tylko na cycu emotka Jutro mamy szczepienie emotka ciekawe jak mały zniesie i ile już waży emotka


I tak najzdrowiej emotka
0 0

dolly

#5320733 Napisano: 09.08.2012 11:29:47
katrin22 napisał(a):

grusia nie wiesz co podaję dziecku, a ograniczam chemię i uważam na nowości, bo to, że od 3 tygodni jetseśmy na zwykłym mleku jeszcze nic nie znaczy.
Ja podaję dziecku:
ziemniaki, marchew, brokuł, pietruszka, seler, ryż, kasze, żółtko, oleje, masło, białą bułkę, biszkopty, indyk, królik, czasem kurczak jak swojski, cukinię, kabaczka,, ryb nie lubi więc nie podaję. I nie uważam, że ugotowany banan to przesada, Deserki kupne podaję wszystkie do 10 miesiąca, bo uważam, że są bezpieczniejsze od pięknej kupnej brzoskwini prosto z jakiegoś tam kraju.

beniaminowa napisał(a):

dianek napisał(a):

chyba nieco ważniejsze jest co podajemy dziecku, a mniej ważne gdzie to kupujemy


To najlepsze podsumowanie emotka Wiadomo że każda z nas chce jak najlepiej a na forum się tylko wymieniamy poglądami i ja absolutnie nie chcę nikogo pouczać ani obrażać emotka


też się z tym zgadzam.




emotka emotka

0 0

agusia147

#5320810 Napisano: 09.08.2012 12:08:38
A i nasz wcina biszkopty moczone w herbatce emotka Lubi takie bardzo. A wczoraj jadł zupkę z marchewki, ziemniaka, pietruszki i kurczaczka. Bardzo mu smakowała.
0 0

Gość: grusia

#5320871 Napisano: 09.08.2012 12:35:19
Katrin robta co chceta emotka jak juz pisałam.
Ale twierdzisz ze tak dbasz o zdrowie malego to dlaczego ( pytanie retoryczne,sama sobie odpowiedz ) wolalas sugestie jednego lekarza nt anemii zastapic wygodniejsza innego ze bladosc to wina genow ( nie ma to jak bez wynikow badan stwierdzac ze jest ok ) bo przeciez maly mial robiona morfo 3 miesiace temu i wcina rozne rzeczy a w nich jest zelazo nie baczac na to ile z niego na prawde człowiek przyswaja. A przeciez to tylko rutynowe badanie a moze tak wiele powiedziec. No ale co ja sie tam znam emotka Nie moje dziecko nie moja sprawa emotka wiec skoncze ten temat.
0 0

Gość: agasiam

#5320892 Napisano: 09.08.2012 12:40:55
Dla mnie ważne jest to co podaje mojejmu dziecku choć nie mam obsesji. Mam nadzieje że wykształce w nim dobre nawyki żywieniowe i smakowe. Nie chce by jadł byle co i byle jak. Pewnie że będzie jadł różne rzeczy również ze sklepu ale to nie znaczy że teraz mam mu podawać marketową marchewke czy pomidory aby się przyzwyczaił. A co do targów to i tam warzywa i owoce są marnej jakości. Pamiętam jak kiedyś byłam u rodziny męża która uprawia pomidory i sprzedaje na targu. Poszłam do szklarki urwać kilka na obiad a kuzyn męża pyta się co ja robie. Ja mówię że zbieram pomidory na sałakę a on mi na to że te są na sprzedaż i to nic dobrego. dla rodziny sadzili oddzielnie. Ja byłam zniesmaczona ale te pomidory to ich zarobek i utrzymanie, musiały być ładne nieważne jakim kosztem. Dlatego cenię sobie że katrin22 tak dba o to co i jak podaje dla synka. Przecież nasze pociechy dopiero poznają smak warzyw i owoców. Niech te smaki bedą jak najlepsze.
A zmieniając temat mamy już kojec, ło matko co ja z czasem poczne. Synek jest zachwycony- szaleje i skacze jak żabka.
A i byliśmy dziś na usg u pani dr.Cyrul super babeczka a jakie podejście do dzieci. A cena 70 zł to jak na Kraków też nie jest duża.
0 0

Gość: allice

#5320932 Napisano: 09.08.2012 12:54:33
katrin22 napisał(a):

A skoro jest sezon na swoje warzywka i ma się do nich dostęp tyo po co kupować sklepowe.



I bardzo dobrze Katrin, że starasz się dawac swoje warzywa i owoce. Tak trzymaj, rób słoiczki jak tylko masz czas i masz z czego. Ja obstaję, że to co wyhodowane na własnym podwórku jest o niebo lepsze niż nie wiadomo jak błyszczący owoc importowany często nawet nie wiemy skąd. Dziecko aby było zdrowe nie musi jeśc bananów czy innych sprowadzanych owoców. Owszem banan jest wygodny bo mięciutki, dzieciom smakuje itp. ale krajowym owocom (a jeszcze lepiej z własnego sadu) też nic nie brakuje.
W moim domu zawsze robiło się przetwory i wszyscy z tego powodu byli zadowoleni. Ja też robię i bardzo lubię kiedy moje półki są pełne słoiczków z owocami i warzywami.
W zeszłym roku robiłam mus jabłkowy, jabłkowo-dyniowy i mus jabłkowy z jeżynami dla synka i wyjadł wszystkie słoiczki aż mu się uszy trzęsły. W tym roku też zrobię takie deserki także z myślą o Małgosi, która przyjdzie na świat we wrześniu i pewnie na wiosnę będziemy rozszerzac dietę, a wtedy będą jak znalazł.

Uff... ale się rozpisałam
emotka
0 0

Gość: allice

#5320945 Napisano: 09.08.2012 01:01:11
agasiam napisał(a):

Dla mnie ważne jest to co podaje mojejmu dziecku choć nie mam obsesji. Mam nadzieje że wykształce w nim dobre nawyki żywieniowe i smakowe. Nie chce by jadł byle co i byle jak. Pewnie że będzie jadł różne rzeczy również ze sklepu ale to nie znaczy że teraz mam mu podawać marketową marchewke czy pomidory aby się przyzwyczaił. A co do targów to i tam warzywa i owoce są marnej jakości. Pamiętam jak kiedyś byłam u rodziny męża która uprawia pomidory i sprzedaje na targu. Poszłam do szklarki urwać kilka na obiad a kuzyn męża pyta się co ja robie. Ja mówię że zbieram pomidory na sałakę a on mi na to że te są na sprzedaż i to nic dobrego. dla rodziny sadzili oddzielnie. Ja byłam zniesmaczona ale te pomidory to ich zarobek i utrzymanie, musiały być ładne nieważne jakim kosztem. Dlatego cenię sobie że katrin22 tak dba o to co i jak podaje dla synka. Przecież nasze pociechy dopiero poznają smak warzyw i owoców. Niech te smaki bedą jak najlepsze.
A zmieniając temat mamy już kojec, ło matko co ja z czasem poczne. Synek jest zachwycony- szaleje i skacze jak żabka.
A i byliśmy dziś na usg u pani dr.Cyrul super babeczka a jakie podejście do dzieci. A cena 70 zł to jak na Kraków też nie jest duża.



To prawda, że często ci co uprawiają warzywa czy owoce to co dla własnej rodziny to sadzą oddzielnie bo wiedzą na czym wyhodowane i ile razy opryskiwane są te na sprzedaż. Niedaleko mnie też jeden taki mieszka co tak robi. Dlatego co swoje to swoje... nie wyobrażam sobie nie miec ogródka czy choc paru posadzonych drzewek owocowych.
0 0

Gość: rachel

#5320973 Napisano: 09.08.2012 01:21:00
monika1985monik napisał(a):

A ja na razie czytam co podajecie swoim maluszkom my na razie tylko na cycu emotka Jutro mamy szczepienie emotka ciekawe jak mały zniesie i ile już waży emotka


My też tylko cycek:))) Zamierzam zacząć rozszerzać dietę od 5 miesiaca..póki co mamy w przyszłym tyg 4 miesiac:))
0 0

agusia147

#5321155 Napisano: 09.08.2012 03:33:33
allice napisał(a):

agasiam napisał(a):

Dla mnie ważne jest to co podaje mojejmu dziecku choć nie mam obsesji. Mam nadzieje że wykształce w nim dobre nawyki żywieniowe i smakowe. Nie chce by jadł byle co i byle jak. Pewnie że będzie jadł różne rzeczy również ze sklepu ale to nie znaczy że teraz mam mu podawać marketową marchewke czy pomidory aby się przyzwyczaił. A co do targów to i tam warzywa i owoce są marnej jakości. Pamiętam jak kiedyś byłam u rodziny męża która uprawia pomidory i sprzedaje na targu. Poszłam do szklarki urwać kilka na obiad a kuzyn męża pyta się co ja robie. Ja mówię że zbieram pomidory na sałakę a on mi na to że te są na sprzedaż i to nic dobrego. dla rodziny sadzili oddzielnie. Ja byłam zniesmaczona ale te pomidory to ich zarobek i utrzymanie, musiały być ładne nieważne jakim kosztem. Dlatego cenię sobie że katrin22 tak dba o to co i jak podaje dla synka. Przecież nasze pociechy dopiero poznają smak warzyw i owoców. Niech te smaki bedą jak najlepsze.
A zmieniając temat mamy już kojec, ło matko co ja z czasem poczne. Synek jest zachwycony- szaleje i skacze jak żabka.
A i byliśmy dziś na usg u pani dr.Cyrul super babeczka a jakie podejście do dzieci. A cena 70 zł to jak na Kraków też nie jest duża.



To prawda, że często ci co uprawiają warzywa czy owoce to co dla własnej rodziny to sadzą oddzielnie bo wiedzą na czym wyhodowane i ile razy opryskiwane są te na sprzedaż. Niedaleko mnie też jeden taki mieszka co tak robi. Dlatego co swoje to swoje... nie wyobrażam sobie nie miec ogródka czy choc paru posadzonych drzewek owocowych.



Ooo Allice to ty już niedługo w sumie emotka Wyprawka przygotowana?
0 0

Gość: allice

#5321292 Napisano: 09.08.2012 05:45:50
Agusia jestem w trakcie, zostało mi jeszcze 5 tygodni emotka

Sporo rzeczy mam po synku ale wiadomo wszystko trzeba odświeżyć więc głównie pranie i prasowanie.
A swoją drogą to wyciągnęłam te wszystkie małe ciuszki i tak uwierzyć nie mogę, że kiedys Rysio w nie wchodził, teraz to już kawał chłopa emotka

Jejku i właśnie zdałam sobie sprawę, że trzeba o torbie do szpitala pomyślec

emotka
0 0

Gość: katrin22

#5321498 Napisano: 09.08.2012 08:06:27
allice rób przetwory, dzidzie z jesieni mają trochę gorzej więc trzeba robić zapasy, też miałam słoiczki z tartym jabłuszkiem emotka
Teraz mam też porobione papierówki, jagody zamrożone, czekam na śliwki, brzoskwinie i dynię.
Podaj przepis na ten mus dyniowy? chętnie skorzystam, bo u teściów już są małe owoce.

Wiadomo, że nie każdy ma czas i warunki na robienie przetworów, ale warto choćby dla samego dziecka.
I nie jestem przewrażliwioną mamą i nie powiem, że nigdy nie dam dziecku danonka,, kubusia czy parówki, ale na to jeszcze przyjdzie pora. Mały jest jeszcze nie kumaty co je, więc staram się podawać to co mam najlepsze.

grusia nie sądzę, że morfologię trzeba robić co rusz skoro ostatnie wyniki były dobre ( ateż był niby blady), a Mały był wtedy prawie na samym Pepti, a teraz ma dużo bogatszą dietę i jakby lekarka zleciła morfologię to zrobilibyśmy, ale tam były dwie lekarki, więc chyba są mądrzejsze ode mnie.

0 0

Gość: katrin22

#5321499 Napisano: 09.08.2012 08:07:23
Agusia gratuluję pierwszych raczków emotka szybki i sprytny jest Twój Kamiś.
0 0

Gość: katrin22

#5321509 Napisano: 09.08.2012 08:16:37
agasiam i allice to z jednej strony przerażające, że nawet nasze krajowe warzywa i owoce są tak pryskane, że nawet hodowcy nie chcą ich jeść emotka , a co dopiero te sprowadzane..z niewiadomo skąd. Kuzyn mojego męża jest kierowcą ciężarówki i przywozi owoce i warzywa z Hiszpanii, więc nasłuchałam się co oni robią zanim trafi ten towar do np. biedronki (często tą sieć zaopatruje), a więc pryskają czymś na szkodniki i na szybsze dojrzewanie.
Wiec do chol...wole dac to jablko nadgryzione przez robaka, przynajmniej wiem, ze zdrowe, a na inne egzotyczne rarytasy przyjdzie jeszcze pora emotka
0 0

benasia

#5321511 Napisano: 09.08.2012 08:20:55
nie wszyscy hodowcy sprzedający na targu pryskają swoje warzywa i są one zachemiowane - znam takich których są naturalne zarówno te na sprzedaz jak i dla siebie bo jedzą z tych samych i nie mają oddzielnych... emotka
0 0

fryteczka

#5321521 Napisano: 09.08.2012 08:29:42
moj je i danonki i pije kubusie emotka
pije tez własne kompociki i je gotowane przeze mnie obiadki. Je owoce ze słoiczków i świeże przygotowane przeze mnie . Je też obiadki ze słoiczków .

Parówke też jadł ale taką extra cielęcą emotka
papieru toaletowego w foli nie jemy emotka
0 0

beniaminowa

#5321531 Napisano: 09.08.2012 08:38:13
fryteczka napisał(a):

moj je i danonki i pije kubusie emotka
pije tez własne kompociki i je gotowane przeze mnie obiadki. Je owoce ze słoiczków i świeże przygotowane przeze mnie . Je też obiadki ze słoiczków .

Parówke też jadł ale taką extra cielęcą emotka
papieru toaletowego w foli nie jemy emotka


emotka emotka emotka
A ja się pochwalę że mój mały dziś dziś sam usiadł emotka co prawda musiałam go ratować bo się prawie od razu wywracał ale i tak cała dumna jestem emotka
No i Benio woła siku emotka
0 0

Gość: katrin22

#5321538 Napisano: 09.08.2012 08:43:27
beniaminowa same sukcesy emotka

benasiu właśnie trzeba wiedzieć gdzie kupować, najlepiej od jakiegoś chłopa, który ma nie dużo tych warzywek/ owoców do sprzedaży, wtedy wiadomo, że nie pryskane.

fryteczka Twój Kubuś już duży to próbuje smakołyki emotka Co do parówek to ciężko spotkać taką czysto cielęcą, zazwyczaj te cielęce zawierają kilka % cielęciny ;/ Ja w ciąży miałam smaki na parówki więc kupowałam te z szynki, kurcze drogie były, ale zawartość mięsa była wysoka.
0 0

fryteczka

#5321539 Napisano: 09.08.2012 08:44:21
to moj artysta dzis wszedł na krzesło bo tak bardzo chciał ciateczko do którego nie mógł dosiegnąć rączką bo lezalo na stole. Oczywiscie obok moja asekuracja ale nie byla potrzebna. Na łozko wgramoli się i zejdzie ładnie sam ale tym to mnie zaskoczaył i rozbroił ... bardzo musiał chciec to ciadtko emotka
0 0

Gość: agasiam

#5321541 Napisano: 09.08.2012 08:44:37
benasia napisał(a):

nie wszyscy hodowcy sprzedający na targu pryskają swoje warzywa i są one zachemiowane - znam takich których są naturalne zarówno te na sprzedaz jak i dla siebie bo jedzą z tych samych i nie mają oddzielnych... emotka


To bardzo dobrze że można spotkać na targu żywność ekologiczną.Najważniejsze że masz sprawdzone źródło. Ale jeżeli chodzi o pomidory to już nie wierze w cuda. Miedzian stosowany jest powszechnie bo jak mi wytłumaczono trudno jest utrzymać zdrowotność tych owoców-warzyw na odpowiednim poziomie przy dużych plantacjach.
0 0

beniaminowa

#5321548 Napisano: 09.08.2012 08:47:29
katrin siedzę w domu to mam tyle czasu na naukę że hej emotka Ale już mam dość emotka Spacerów mi się chce emotka Ale jutro jadę z małym na kontrolę to skoczę do mamuśki - zawsze to jakaś rozrywka. I Benio się ucieszy emotka
0 0