Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: katrin22
O kurcze to duży musi być
Gość: eywa
u nas było smiesznie po urodzeniu, bo mała wazyła te 4 kg aż i każdy myślał,ze taka okragla piłeczka z niej, jeszcze mąż puścil w eter zdjęcie zrobione 2 h po porodzie ,gdzie cała buźka spuchnięta, a potem kto ją zobaczył to się dziwił,że wygląda na długą kruszynę na te swoje 60 cm;)
a teraz z jedzeniem jest różnie,ja się przyzwyczaiłam, rano wypija czasem 50 ml mleka, jak nie to zje maleńkie śniadanie z nami, a często nic do 11..wtedy coś na spacerze przekąsza, np bakuś ten w torebce, czy jakaś bułeczka maślana(tzn kawałek bułki), potem po drzemce czasem kilka łyżek obiadu,czasem troszkę więcej niż kilka, no i jakis owoc później, to akurat je chętnie i na noc 100ml mleka z łyżeczką kaszki, a co do owoców, to by je teraz jadła i jadła, tzn takie jak borówka, arbuz, czeresnie,winogrono, ale nie kumam dlaczego po tych wszytskich ma mega bóle brzuszka po zjedzeniu jakiejś tam ilości i zarwana noc wtedy , więc dostaje okrojone ilości niestety:(
Gość: katrin22
A z owoców to może rozgotowane lepiej będzie tolerować? chyba, że takich nie lubi. Ja swojemu np. banana rozgotowuję, czasem jabłko też zrobię a'la mus, a tak to je starte. W sumie to jakoś boję sie podać dziecku taki owoc prosto ze sklepowej półki, wolę z babcinego sadu, a tam niestety tylko jabłka na razie.
Gość: eywa
Gość: katrin22
Ja ponoć byłam strasznym niejadkiem, za to teraz dobrze wyglądam, aż za dobrze
Gość: eywa
Gość: katrin22
Gość: grusia
A co do anemii - co szkodzi zrobic morfo ?Pamietaj ze dziecko do ok 6 m.z ma swoje zasoby zelaza w organizmie , po tym czasie zaczynaja sie wyczerpywac. Fakt np w mleczku jest zelazo, w innych pokarmach tez ale pamietajmy ze nie cale zelazo jest wchlaniane przez organizm. Podajac witamine C zwiekszamy te wchłanialnosc. Nie zawsze anemii towarzyszą objawy, z którymi zwykle ja kojarzymi, takie jak bladość czy osłabienie. Ograniczajac mu diete przez fakt ze boisz sie podac roznych rzeczy ze sklepu tez mozesz sprawic ze maly tego zelaza nie dostaje tyle.Pamietaj ze zelazo zawarte np w drobiu czy cielecinie jest duzo lepiej przyswajalne niz np zelazo z roslin.
I zeby nie bylo oczywiscie to Twoje dziecko i Twoja sprawa - ja jedynie moge cos zasugerowac i nie odbierz tego zle
fryteczka
Postów 4248
Data rejestracji 13.06.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 1
Jesli chodzi o banany czy jabłka to zgadzam sie z grusia, po co obróbka termiczna ? banana rozgniesc widelcem , jabłuszko na szklanej tarce zetrzec i gotowe
Gość: dianek
fryteczka
Postów 4248
Data rejestracji 13.06.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 1
pozniej wątróbke z ryżem i tarta marchewka bee.
i co jeszcze ...aaa gotowany kalafior z brukselką i groszkiem - zapomnij mamo,ze to zjem
Gość: grusia
No i nie ma co bać się tak tego co kupujemy w sklepach. Skrajność zawsze jest niezdrowa. Warto o tym pomyśleć;).
fryteczka
Postów 4248
Data rejestracji 13.06.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 1
benasia
Postów 9176
Data rejestracji 08.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
dianek czekam na foto
Zrobię zakupy na konkursy w: ABC, Tesco HM, Intermarche, Kaufland, Polomarket, Dino, Eko, Biedronka i innych - pw
beniaminowa
Postów 1327
Data rejestracji 21.02.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
fryteczka Wy też takie macie?
O tych naturalnych zasobach żelaza nie wiedziałam dopóki mnie lekarz nie wysłał na badania. W szoku byłam że takie małe dziecko może mieć anemię
I co do szpinaku to się zgadzam w 100%. W ciąży miałam anemię i chciałam dostarczać żelaza w naturalnej postaci (nie cierpię tabletek
fryteczka
Postów 4248
Data rejestracji 13.06.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 1
Wiem,ze w czerwonym miesie jest duzo szczeg.w wolowinie ale jak napisam wyzej chciałam urozmaicić produkty z żelazem podajac np szpinak,brukselke czy watróbkę
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zrobię zakupy w: Top Market, Rossman, Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Lidl, Biedronka, Żabka
Gość: agasiam
Wystawiłam kilka rzeczy na allegro i chyba mam dobry tydzień bo już trzeci dzień latam z paczkami na poczte. Przydały się kartoniki z C&A:)
beniaminowa
Postów 1327
Data rejestracji 21.02.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ja tego drugiego chyba nie podawałam, ale dokładnie nie pamiętam
A co do szpinaku i brokułów to bardzo dobrze że podajesz
Gość: katrin22
Mały ma taką karnację od urodzenia, nie jest biały jak mąka, ma lekko marchewkowy kolor. Wiadomo, że lepiej urozmaicać dietę niż dawać leki, ale to nie jest tak, że Kuba ma ubogą dietę i że nie daję sklepowego jedzenia. Nie kupuję kurczaków sklepowych i warzyw, ponieważ wolę kupić indyka a warzywa mam swoje z ogródka. Bananów nie daję surowych, bo boję się lambiozy, dlatego daję rozgotowanego. Jabłka mam zagotowane więc takie podaję, jak mam surowe to je starte na tarce, a jak będą dostępne śliwki, brzoskwinie to też je dostanie, na razie kupuję takie w słoiczku dla odmiany. Mnie nie przekonują te idealne owoce z Hiszpanii lub Holandii. Z mięsa podaję indyka i królika, a jak nie ma mięsa to jest żółtko.