Wkurza mnie...

bridget

#3719760 Napisano: 23.09.2010 03:55:44
wszystko od poniedziałku:/ jakies fatum emotka
0 0

Gość: slicznotaem

#3719795 Napisano: 23.09.2010 04:10:28
wkurza mnie,że właśnie spaprałam raport emotka emotka emotka emotka
0 0

Gość: katrin22

#3719809 Napisano: 23.09.2010 04:16:34
ilonar2301 napisał(a):

olunka napisał(a):

kadjas123 napisał(a):

ewa1982 napisał(a):

renatak0 napisał(a):

merynosek napisał(a):

Czytając Wasze posty wkurzam się sama na siebie, że chociaż mam prawko to nie jeżdżę... Wolę jednak być pasażerem... A tyle nerwów miałam przy egzaminach (zdałam za 3 razem)




jakbym o sobie myślała, zdałam co prawda za pierwszym razem , ale wydaje mi sie że jak zacznę jeździć to wszystkich dookoła pozabijam, a jeszcze mąż mnie w tym skutecznie utwierdza, myślę że dlatego iż mamy 1 auto i czuje zagrozenie emotka


ja zdałam z 1 razem i uwielbiałam jeździeć potem była przerwa a jak jechalam raz w ciąży to obiłam się o 2 krawężniki i od tego czasu czuje taki strach że nie moge się przełamać. Wiem że z samochodem byłabym bardziej niezależna ale ten strach jest większy emotka


jakbym o sobie czytała emotka
autko stoi mi przed oknem,zaprasza do jazdy a ja głupia nie mam odwagi go prowadzić emotka
wkurzam się więc na samą siebie ,że taka ze mnie....



włączajac się do dyskusji, powiem jak bylo ze mna, prawko zrobiłam w liceum razem z cała klasą, potem troszke jezdziłam, jak wyszlam za mąż to nie miałam potrzeby bo mąż mnie woził, aż trafił do szpitala, no i trezba bylo sie przełamać, od tamtej pory nie ma problemu i nie wyobrażam sobie gdy bym nie mogła sama gdzies pojechać, wożenie dzieci, zakupy itd



Dziewczyny witam w klubie. Prawko zdałam rok temu, we wrześniu, czy październiku, jakoś tak i co? Nie jeżdżę. Po prostu panicznie się boję. W tym tygodniu się przełamałam i 3 razy jeździłam. Co prawda po wioskach, ale jak dla mnie to stumilowy krok na przód. Nie wiem co się ze mną dzieje. Na kursie nie bałam się jeździć, a teraz po prostu masakra emotka


Ja 2 lata po prawku zaczęłam jeździć z przymusu, musiałam na autobus dojeżdzać. Wtedy żeby zawrócić maluchem musiałam mieć plac jak dla tira, nie raz prosiłam jakiegoś chłopaka żeby mi nawrócił i jak koń jechałam do przodu, potem odważyłam się w zimie jezdzić, to był przełom emotka
Od tego czasu minęło parę latek, ale teraz mam kombi autko, po miastach, które znam to jezdzę, ale w nieznane nikt mnie nie namówi, bo też się boję. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez autka, chcę gdzieś jechać to wsiadam i nie prosze się nikogo emotka
Moja rada dla bojących się to: POwoli stopniowo, najpierw do sklepu, po wioskach pojezdzić...potem na początku miasta można zaparkować emotka i coraz dalej, dalej...
Tylko nic na siłę emotka emotka
0 0

olunka

#3719873 Napisano: 23.09.2010 04:44:21
katrin22 napisał(a):

ilonar2301 napisał(a):

olunka napisał(a):

kadjas123 napisał(a):

ewa1982 napisał(a):

renatak0 napisał(a):

merynosek napisał(a):

Czytając Wasze posty wkurzam się sama na siebie, że chociaż mam prawko to nie jeżdżę... Wolę jednak być pasażerem... A tyle nerwów miałam przy egzaminach (zdałam za 3 razem)




jakbym o sobie myślała, zdałam co prawda za pierwszym razem , ale wydaje mi sie że jak zacznę jeździć to wszystkich dookoła pozabijam, a jeszcze mąż mnie w tym skutecznie utwierdza, myślę że dlatego iż mamy 1 auto i czuje zagrozenie emotka


ja zdałam z 1 razem i uwielbiałam jeździeć potem była przerwa a jak jechalam raz w ciąży to obiłam się o 2 krawężniki i od tego czasu czuje taki strach że nie moge się przełamać. Wiem że z samochodem byłabym bardziej niezależna ale ten strach jest większy emotka


jakbym o sobie czytała emotka
autko stoi mi przed oknem,zaprasza do jazdy a ja głupia nie mam odwagi go prowadzić emotka
wkurzam się więc na samą siebie ,że taka ze mnie....



włączajac się do dyskusji, powiem jak bylo ze mna, prawko zrobiłam w liceum razem z cała klasą, potem troszke jezdziłam, jak wyszlam za mąż to nie miałam potrzeby bo mąż mnie woził, aż trafił do szpitala, no i trezba bylo sie przełamać, od tamtej pory nie ma problemu i nie wyobrażam sobie gdy bym nie mogła sama gdzies pojechać, wożenie dzieci, zakupy itd



Dziewczyny witam w klubie. Prawko zdałam rok temu, we wrześniu, czy październiku, jakoś tak i co? Nie jeżdżę. Po prostu panicznie się boję. W tym tygodniu się przełamałam i 3 razy jeździłam. Co prawda po wioskach, ale jak dla mnie to stumilowy krok na przód. Nie wiem co się ze mną dzieje. Na kursie nie bałam się jeździć, a teraz po prostu masakra emotka


Ja 2 lata po prawku zaczęłam jeździć z przymusu, musiałam na autobus dojeżdzać. Wtedy żeby zawrócić maluchem musiałam mieć plac jak dla tira, nie raz prosiłam jakiegoś chłopaka żeby mi nawrócił i jak koń jechałam do przodu, potem odważyłam się w zimie jezdzić, to był przełom emotka
Od tego czasu minęło parę latek, ale teraz mam kombi autko, po miastach, które znam to jezdzę, ale w nieznane nikt mnie nie namówi, bo też się boję. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez autka, chcę gdzieś jechać to wsiadam i nie prosze się nikogo emotka
Moja rada dla bojących się to: POwoli stopniowo, najpierw do sklepu, po wioskach pojezdzić...potem na początku miasta można zaparkować emotka i coraz dalej, dalej...
Tylko nic na siłę emotka emotka



o dobra rada, ja tez na poczatku do centrum Katowic bałam sie wjeżdżać i parkowałam na obrzeżach, ale w końcu obrzydło mi to dreptanie szczególnie jak się zrobiło zimno i tak poszło:)
0 0

Gość: moonfairy

#3719946 Napisano: 23.09.2010 05:08:45
tak was czytam i opowiem Wam moja historie pewnie nikt nie uwierzy... ale mozna...
Ja rok czasu jezdziłam kochałam to po prostu... ale ze niedoswiadczony kierowca... normalnie zachowanie jak młody chłopak ... łup łup szybko szybko no i tak szybko zaparkowałam do góry kołami w zimie... znaczy dachowałam. ale zyję i nic mi się nie stało...
poł roku nie jezdziłam. ale teraz jeżdzę jak kierowca z 20letnim stażem, powoli spokojnie, bez nerwów (no dobra tylko trochę)...
po prostu to jest tak ze na każdego przyjdzie pora. z wypadków się wychodzi a one mogą nas utemperować i dac kopniaka na zaś.


i wkurzaja mnie tylko rowerzyści i piesi... łaża jak te świete krowy... nie zdając sobie sprawy że stwarzaja niebezpieczeństwo.
aaa i tirów tez nie lubie... nieobliczalni są.
0 0

Gość: ati88

#3719971 Napisano: 23.09.2010 05:20:44
moonfairy napisał(a):

tak was czytam i opowiem Wam moja historie pewnie nikt nie uwierzy... ale mozna...
Ja rok czasu jezdziłam kochałam to po prostu... ale ze niedoswiadczony kierowca... normalnie zachowanie jak młody chłopak ... łup łup szybko szybko no i tak szybko zaparkowałam do góry kołami w zimie... znaczy dachowałam. ale zyję i nic mi się nie stało...
poł roku nie jezdziłam. ale teraz jeżdzę jak kierowca z 20letnim stażem, powoli spokojnie, bez nerwów (no dobra tylko trochę)...
po prostu to jest tak ze na każdego przyjdzie pora. z wypadków się wychodzi a one mogą nas utemperować i dac kopniaka na zaś.


i wkurzaja mnie tylko rowerzyści i piesi... łaża jak te świete krowy... nie zdając sobie sprawy że stwarzaja niebezpieczeństwo.
aaa i tirów tez nie lubie... nieobliczalni są.


Tirów też nie lubie.. ale sie ich nie boję, choc czasem przerażają mnie te wypadki, które widze na drodze jak wracam ze szkoły czy do niej jade, kiedyś widziałam jak 2 tiry się zderzyły i jednego tira na pół zgiętego, widok był straszny i wtedy sobie zdałam sprawe, ze zwykła osobówka nie miałaby szans, ale dalej jeźdze i choc widziałam naprawdę mase wypadków nie boje się jeździć i na drodze czuje się dośc pewnie a prawko mam od 3 lat, a auto od 2.
Niedawno sprzedałam mojego punciaka i czekam już miesiąc na następne auto i już nie mogę się doczekać i wkurza mnie ze to wszystko tak długo trwa miałam już je mieć w połowie września a okazuje się że będze w październiku ;/

a wracając do Tirów - mojej koleżanki tata jeździ tirem.. a osobówki się już boi.. jeszcze po mieście osobówką pojedze gdzieś ale w trase to nie.. jedźe pociągiem emotka
0 0

ziolko

#3719973 Napisano: 23.09.2010 05:21:13
wierzę...
ja poszłam na naukę jazdy 13 stycznia emotka zimno, ślisko, ciemno itp.
I bardzo dobrze, bo tak chciałam, doszłam do wniosku, ze lepiej uczyć się w trudnych warunkach i mieć przy sobie kogoś, kto w razie czego opanuje auto, niż później się martwić. I powiem wam, że przydało mi się to.

Nie jeżdżę jak szalona, bo po pierwsze charakter mi nie pozwala, a po drugie auto też nie emotka

ale najbardziej mnie wkurzają kierowcy, którzy wyprzedzają na łeb, na szyję, nie patrzą gdzie jadą i czy nie stwarzają zagrożenia dla innych, później chowają się na siłę, na styk za innym autem, bo nagle z naprzeciwka coś wyjedzie. Ile ja się strachu najadłam przez takiego dupka... wystarczyłoby, żebym delikatnie dotknęła hamulca i już m parkuje w bagażniku emotka emotka
a później taki cenzurak jeden z drugim ledwo wyprzedzą, już hamują, bo skręcają emotka i po kiego tak jeżdżą????

no i wkurzają mnie piesi, chodzą jak święte krowy, a jeśli takiego pogoni się trochę to już się awanturuje emotka idą rozanieleni, szybkość jak na spacerze, łażą w miejscu niedozwolonym, gadają przez telefony, guzdrają się niesamowicie... w kuper puknąć, żeby przyspieszyli emotka

albo jak kiedyś cofałam, widzę, że idzie jakiś facet, jest daleko, więc spokojnie wyprowadziłam auto do wyjazdu na ulicę. I co?? facio nagle znalazł się z tyłu samochodu i jeszcze bluzga emotka przecież widziałam go, był daleko, nie wiem czy specjalnie przyspieszył czy co. Poza tym skoro widział, że ktoś próbuje wyjechać, to po się pchał jak ostatni idiota????

ojjjjjjjj.... ale mnie to wkuuuurzaaaaaaaaaaaaa.......... emotka emotka
0 0

Gość: marielu

#3719978 Napisano: 23.09.2010 05:23:14
moonfairy napisał(a):


i wkurzaja mnie tylko rowerzyści i piesi... łaża jak te świete krowy... nie zdając sobie sprawy że stwarzaja niebezpieczeństwo.



a mnie fkurzajom kierofcy - jadom se drogom i trombjom na mje ze niby środkiem leze cy tam jadem jowejem. Sie panoszom te niedzielne kierowce jak stonka ziemniaczana za czasów PRL
emotka
0 0

zaczytana-pola

#3720008 Napisano: 23.09.2010 05:41:04
marielu napisał(a):

moonfairy napisał(a):


i wkurzaja mnie tylko rowerzyści i piesi... łaża jak te świete krowy... nie zdając sobie sprawy że stwarzaja niebezpieczeństwo.



a mnie fkurzajom kierofcy - jadom se drogom i trombjom na mje ze niby środkiem leze cy tam jadem jowejem. Sie panoszom te niedzielne kierowce jak stonka ziemniaczana za czasów PRL
emotka


emotka
0 0

Gość: buskowianka

#3720027 Napisano: 23.09.2010 05:47:11
wkurza mnie remont emotka emotka emotka emotka końca nie widać a dno w portfelu jak najbardziej emotka emotka emotka skarbonka bez dna te remonty
0 0

linka132

#3720037 Napisano: 23.09.2010 05:52:23
Ze tak sie wtrące do waszej rozmowy. Jak jak to mi powtarzali słonia nauczą tańczyc a Ty sie jezdzic nie nauczysz? i cos w tym jest jazda samochodem to kwestia przyzwyczajenia i wprawy. jak sto razy wykonasz daną czynnośc to bedzie Ci wychodzila super i strach minie. Ja zrobilam prako dosc pozno bo mialam 22 lata i moj błąd jako pierwsze autko kupiłam sobie vw polo i strasznie mi sie nim jezdzilo. Ale pozniej przerzuciłam sie na cos innego i wreszcie moge powiedziec ze jazda samochodem sprawia mi przyjemnosc:) czego i Wam zycze. Oczywiscie najprzyjemniejsza jest jazda samemu bo do szalu mnie doprowadza moj facet mówiacy wcisnij sie, wyprzedz go, skrec w lewo, w prawo;D
0 0

leoniu

#3720045 Napisano: 23.09.2010 05:55:51
buskowianka napisał(a):

wkurza mnie remont emotka emotka emotka emotka końca nie widać a dno w portfelu jak najbardziej emotka emotka emotka skarbonka bez dna te remonty



nie wkurzaj mnie emotka mój się zaczyna na dniach...
0 0

Gość: moonfairy

#3720088 Napisano: 23.09.2010 06:11:20
ilonar2301 napisał(a):

marielu napisał(a):

moonfairy napisał(a):


i wkurzaja mnie tylko rowerzyści i piesi... łaża jak te świete krowy... nie zdając sobie sprawy że stwarzaja niebezpieczeństwo.



a mnie fkurzajom kierofcy - jadom se drogom i trombjom na mje ze niby środkiem leze cy tam jadem jowejem. Sie panoszom te niedzielne kierowce jak stonka ziemniaczana za czasów PRL
emotka


emotka


sikam... emotka
0 0

radosna

#3720467 Napisano: 23.09.2010 08:13:17
A mnie wkurzył przed chwilą Facebook ... bo się nie otwiera!
0 0

sambolera

#3720468 Napisano: 23.09.2010 08:13:32
radosna napisał(a):

A mnie wkurzył przed chwilą Facebook ... bo się nie otwiera!



juz dziala
0 0

Gość: emilka1705

#3720469 Napisano: 23.09.2010 08:13:58
ze wszyscy maja dzis wygrany dove a ja nie:(
0 0

zaczytana-pola

#3720472 Napisano: 23.09.2010 08:16:18
sambolera napisał(a):

radosna napisał(a):

A mnie wkurzył przed chwilą Facebook ... bo się nie otwiera!



juz dziala



Nie działa emotka
0 0

sambolera

#3720475 Napisano: 23.09.2010 08:17:31
ilonar2301 napisał(a):

sambolera napisał(a):

radosna napisał(a):

A mnie wkurzył przed chwilą Facebook ... bo się nie otwiera!



juz dziala



Nie działa emotka



no to naleze dzis do szczesliwcow ktorzy wygrali calodzienny, nieprzerywany dostep do facebooka emotka
0 0

merynosek

#3720476 Napisano: 23.09.2010 08:17:49
emilka1705 napisał(a):

ze wszyscy maja dzis wygrany dove a ja nie:(


Nie wszyscy...
A może na nas weekend relaksu czeka? emotka emotka
Trzeba się jakoś pocieszać emotka
Zresztą to dopiero pierwsze losowania emotka
0 0

Gość: emilka1705

#3720479 Napisano: 23.09.2010 08:19:39
merynosek napisał(a):

emilka1705 napisał(a):

ze wszyscy maja dzis wygrany dove a ja nie:(


Nie wszyscy...
A może na nas weekend relaksu czeka? emotka emotka
Trzeba się jakoś pocieszać emotka
Zresztą to dopiero pierwsze losowania emotka



oj to ja czekam na weekend:)
moze jacys przystojni masazysci beda mnie karmic winogronem:)
0 0