Wkurza mnie...

o_nono

#7325462 Napisano: dzisiaj o 16:34:22
Nie wszyscy znają zasady  emotka
0 0

pikawka

#7325463 Napisano: dzisiaj o 16:35:06
atyde25 napisał(a):

Dlaczego ludzie dziś od rana petardy odpalają. To przecież na 00 powinni. Ani pospać ani nic. Zwierząt i wrażliwych ludzi szkoda. Cierpią cały dzień a śmiałkowie już nawet strzelają od kilku dni .Pewnie są z siebie bardzo dumni. Ja to przygłucha jestem i odporna tylko ten sen nieszczęsny. Nic nie piję w Sylwestra hura emotka


Dozwolone jest 31 oraz 1…  dwa dni w roku, bez przesady… mnie wkurza już to użalanie się nad zwierzętami… latami wszyscy mieli na to wywalone a teraz wielki strach o zwierzęta…. Sory takie moje zdanie. 
Jak miałam wieki temu psa, kupowałam zawsze leki u weta na sylwka i pół nocy przesypiał i nic mu nie było. Więc w czym teraz jest problem….

mietowa

#7325467 Napisano: dzisiaj o 16:44:31
pikawka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Dlaczego ludzie dziś od rana petardy odpalają. To przecież na 00 powinni. Ani pospać ani nic. Zwierząt i wrażliwych ludzi szkoda. Cierpią cały dzień a śmiałkowie już nawet strzelają od kilku dni .Pewnie są z siebie bardzo dumni. Ja to przygłucha jestem i odporna tylko ten sen nieszczęsny. Nic nie piję w Sylwestra hura emotka


Dozwolone jest 31 oraz 1…  dwa dni w roku, bez przesady… mnie wkurza już to użalanie się nad zwierzętami… latami wszyscy mieli na to wywalone a teraz wielki strach o zwierzęta…. Sory takie moje zdanie. 
Jak miałam wieki temu psa, kupowałam zawsze leki u weta na sylwka i pół nocy przesypiał i nic mu nie było. Więc w czym teraz jest problem….

A jeszcze wcześniej podcieraliśmy się liśćmi, a kobiety rodziły w polu - co za durne gadanie. Fajnie, że Twój pies reagował na leki, ale miej na uwadze, że nie u wszystkich to działa. Ja nie jestem psiarą, nie odbija mi na punkcie zwierząt i rozumiem potrzebę zabawy fajerwerkami. Ale wkurzam się, gdy szczyle strzelają na chodniku i kiedy widzę, co mój pies przeżywa - bo ludzie nie respektują wyznaczonych dat i przez tydzień napieprzają fajerwerkami.

@gnieszk@

#7325468 Napisano: dzisiaj o 16:46:03
pikawka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Dlaczego ludzie dziś od rana petardy odpalają. To przecież na 00 powinni. Ani pospać ani nic. Zwierząt i wrażliwych ludzi szkoda. Cierpią cały dzień a śmiałkowie już nawet strzelają od kilku dni .Pewnie są z siebie bardzo dumni. Ja to przygłucha jestem i odporna tylko ten sen nieszczęsny. Nic nie piję w Sylwestra hura emotka


Dozwolone jest 31 oraz 1…  dwa dni w roku, bez przesady… mnie wkurza już to użalanie się nad zwierzętami… latami wszyscy mieli na to wywalone a teraz wielki strach o zwierzęta…. Sory takie moje zdanie. 
Jak miałam wieki temu psa, kupowałam zawsze leki u weta na sylwka i pół nocy przesypiał i nic mu nie było. Więc w czym teraz jest problem….


Problem w tym, że nie kończy się to nawet na tych dwóch dniach. Co i tak byłoby przesadą. Strzelanie zaczyna się w Święta i trwa przez ponad tydzień, póki się nie skończą zapasy. Nie mam zwierząt, ale doskonale rozumiem ich właścicieli. Gdyby to było kilka godzin to jeszcze może byłoby to akceptowalne. Wtedy teoretycznie można podać coś na uspokojenie (o ile stan zdrowia i inne leki na to pozwalają). Ale wychodzi na to że trzeba by zwierzaki przez kilka dni tym faszerować. Wyjście na spacer nawet przed Sylwestrem to wielki stres bo nigdy nie wiadomo czy jacyś gówniarze obok czegoś nie odpalą. Potem masa ogłoszeń o zagubionych czy znalezionych psach. Nie wspominając o ptakach czy innych zwierzętach. Dla mnie to durny sposób świętowania i tyle. I jak co roku pacjenci na SORach z poparzeniami czy oderwanymi paluchami. Serio dziwię się że ludziom nie szkoda kasy. Ani to jakieś zachwycające.. Huk, smród i masa śmieci. Marzę, żeby było tak jak w Holandii. Całkowity zakaz i tyle.

mellowfruit

#7325469 Napisano: dzisiaj o 16:47:53
mietowa napisał(a):

pikawka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Dlaczego ludzie dziś od rana petardy odpalają. To przecież na 00 powinni. Ani pospać ani nic. Zwierząt i wrażliwych ludzi szkoda. Cierpią cały dzień a śmiałkowie już nawet strzelają od kilku dni .Pewnie są z siebie bardzo dumni. Ja to przygłucha jestem i odporna tylko ten sen nieszczęsny. Nic nie piję w Sylwestra hura emotka


Dozwolone jest 31 oraz 1…  dwa dni w roku, bez przesady… mnie wkurza już to użalanie się nad zwierzętami… latami wszyscy mieli na to wywalone a teraz wielki strach o zwierzęta…. Sory takie moje zdanie. 
Jak miałam wieki temu psa, kupowałam zawsze leki u weta na sylwka i pół nocy przesypiał i nic mu nie było. Więc w czym teraz jest problem….

A jeszcze wcześniej podcieraliśmy się liśćmi, a kobiety rodziły w polu - co za durne gadanie. Fajnie, że Twój pies reagował na leki, ale miej na uwadze, że nie u wszystkich to działa. Ja nie jestem psiarą, nie odbija mi na punkcie zwierząt i rozumiem potrzebę zabawy fajerwerkami. Ale wkurzam się, gdy szczyle strzelają na chodniku i kiedy widzę, co mój pies przeżywa - bo ludzie nie respektują wyznaczonych dat i przez tydzień napieprzają fajerwerkami.

A cierpią na tym nie tylko zwierzęta domowe - widzieliście jak ptaki latają jak oszalałe w trakcie wystrzałów? Nie wiedzą co się dzieje, aż mi się serce ściska na ten widok zawsze emotka

mietowa

#7325472 Napisano: dzisiaj o 16:51:06
@gnieszk@ napisał(a):

pikawka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Dlaczego ludzie dziś od rana petardy odpalają. To przecież na 00 powinni. Ani pospać ani nic. Zwierząt i wrażliwych ludzi szkoda. Cierpią cały dzień a śmiałkowie już nawet strzelają od kilku dni .Pewnie są z siebie bardzo dumni. Ja to przygłucha jestem i odporna tylko ten sen nieszczęsny. Nic nie piję w Sylwestra hura emotka


Dozwolone jest 31 oraz 1…  dwa dni w roku, bez przesady… mnie wkurza już to użalanie się nad zwierzętami… latami wszyscy mieli na to wywalone a teraz wielki strach o zwierzęta…. Sory takie moje zdanie. 
Jak miałam wieki temu psa, kupowałam zawsze leki u weta na sylwka i pół nocy przesypiał i nic mu nie było. Więc w czym teraz jest problem….


Problem w tym, że nie kończy się to nawet na tych dwóch dniach. Co i tak byłoby przesadą. Strzelanie zaczyna się w Święta i trwa przez ponad tydzień, póki się nie skończą zapasy. Nie mam zwierząt, ale doskonale rozumiem ich właścicieli. Gdyby to było kilka godzin to jeszcze może byłoby to akceptowalne. Wtedy teoretycznie można podać coś na uspokojenie (o ile stan zdrowia i inne leki na to pozwalają). Ale wychodzi na to że trzeba by zwierzaki przez kilka dni tym faszerować. Wyjście na spacer nawet przed Sylwestrem to wielki stres bo nigdy nie wiadomo czy jacyś gówniarze obok czegoś nie odpalą. Potem masa ogłoszeń o zagubionych czy znalezionych psach. Nie wspominając o ptakach czy innych zwierzętach. Dla mnie to durny sposób świętowania i tyle. I jak co roku pacjenci na SORach z poparzeniami czy oderwanymi paluchami. Serio dziwię się że ludziom nie szkoda kasy. Ani to jakieś zachwycające.. Huk, smród i masa śmieci. Marzę, żeby było tak jak w Holandii. Całkowity zakaz i tyle.

Podpisuję się pod tym całkowicie.