Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#5200464 Napisano: 24.05.2012 07:09:26
Ehh dziewczyny trzymajcie kciuki, mam o 11 egzamin na prawko. No i przywrócili mnie w prawach studenta, sprawa braku zaliczenia się wyjaśniła i wszystko w porządku.
0 0

Gość: katrin22

#5200651 Napisano: 24.05.2012 08:27:25
agusia147 napisał(a):

Ehh dziewczyny trzymajcie kciuki, mam o 11 egzamin na prawko. No i przywrócili mnie w prawach studenta, sprawa braku zaliczenia się wyjaśniła i wszystko w porządku.


trzymamy kciuki emotka emotka emotka
0 0

dolly

#5201279 Napisano: 24.05.2012 12:18:57
katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

Ehh dziewczyny trzymajcie kciuki, mam o 11 egzamin na prawko. No i przywrócili mnie w prawach studenta, sprawa braku zaliczenia się wyjaśniła i wszystko w porządku.


trzymamy kciuki emotka emotka emotka



super
i również trzymam kciuki emotka
0 0

monika1985monik

#5201378 Napisano: 24.05.2012 12:54:35
Agusia trzymam kciuki emotka emotka emotka


Dziewczyny czy wizyta położnej jest obowiązkowa ???
0 0

benasia

#5201385 Napisano: 24.05.2012 12:56:51
a mam pytanie odnośnie żółtka - bo 2 razy w tyg mały powienien dostawać, ono ma być ugotowane na twardo czy na miękko?
0 0

beniaminowa

#5201408 Napisano: 24.05.2012 01:02:26
benasia napisał(a):

a mam pytanie odnośnie żółtka - bo 2 razy w tyg mały powienien dostawać, ono ma być ugotowane na twardo czy na miękko?


Na twardo - przynajmniej według mojego lekarza.

monika1985monik
Niestety raczej tak... Nam się udało i ani raz nie była
emotka
0 0

Gość: dianek

#5201612 Napisano: 24.05.2012 02:11:20
benasia ze względu na ryzyko zakażenia salmonellą, która dla takiego malucha może być zagrożeniem życia - na tardo
0 0

agusia147

#5201733 Napisano: 24.05.2012 02:53:22
monika1985monik napisał(a):

Agusia trzymam kciuki emotka emotka emotka


Dziewczyny czy wizyta położnej jest obowiązkowa ???



Jest nie obowiązkowa, możesz powiedzieć, że sobie nie życzysz by obca baba lustrowała ci kąty.
0 0

benasia

#5201757 Napisano: 24.05.2012 03:03:55
no mi się też wydawało że na twardo - ja osobiście nawet na miękko nie lubię i bym nie jadła, ale ktoś mi powiedział że na miękko i zgłupiałam emotka
teraz już wiem na 100% emotka
0 0

dolly

#5202141 Napisano: 24.05.2012 05:44:45
agusia147 napisał(a):


Jest nie obowiązkowa, możesz powiedzieć, że sobie nie życzysz by obca baba lustrowała ci kąty.



Ty tu, nie opowiadaj o jakiejś babie tylko opowiadaj jak na egzaminie emotka bo mnie juz palce zdrętwiały
0 0

Gość: anavaX

#5202150 Napisano: 24.05.2012 05:49:29
Kobiety szukam dobrego fotografa od sesji dziecięcych, najlepiej Warszawa

może macie kogo polecić?
0 0

Gość: grusia

#5202248 Napisano: 24.05.2012 06:36:15
agusia147 napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia trzymam kciuki emotka emotka emotka


Dziewczyny czy wizyta położnej jest obowiązkowa ???



Jest nie obowiązkowa, możesz powiedzieć, że sobie nie życzysz by obca baba lustrowała ci kąty.



Do kobiety z takim podejsciem sama bym przyjsc nie chciala.Osobiscie pomimo iz Kinia nie jest moim pierwszym dzieckiem z checia polsuchalam jej porad choc wiekszosc juz wiedzialam. Wole posluchac fachowca niz z byle cenzuraa latac na forum ... Ludzie - polozna przychodzi pomoc a nie patrzec kto jak ma w domu ...
0 0

Gość: katrin22

#5202442 Napisano: 24.05.2012 08:33:09
U mnie była położna z lekarką. Lekarka zbadała dziecko. Nikt mi po kątach nie zagladał heh, ale na jednaj ścianie miałm zaciek (wcześniej zalało nam łazienkę i woda wyszła na ścianie, tzn. taki ślad) i lekarka do mnie, że grzyb na ścianie nie może być, ja jej mówię, że to zaciek, bo dom wyremontowany świeżo i była awaria, a ta dalej swoje...Trochę mnie to zdenerwowało, ale olałam to.
Podpisalam, że były 3 razy emotka
Choć przydałoby się, żeby jeszcze raz położna przyjechała, miałam tyle pytań emotka
ale zalezy ejszcze na jaką położną się natrafi, bo są ludzie i ludziska.
0 0

agusia147

#5202484 Napisano: 24.05.2012 08:58:33
grusia napisał(a):

agusia147 napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia trzymam kciuki emotka emotka emotka


Dziewczyny czy wizyta położnej jest obowiązkowa ???



Jest nie obowiązkowa, możesz powiedzieć, że sobie nie życzysz by obca baba lustrowała ci kąty.



Do kobiety z takim podejsciem sama bym przyjsc nie chciala.Osobiscie pomimo iz Kinia nie jest moim pierwszym dzieckiem z checia polsuchalam jej porad choc wiekszosc juz wiedzialam. Wole posluchac fachowca niz z byle cenzuraa latac na forum ... Ludzie - polozna przychodzi pomoc a nie patrzec kto jak ma w domu ...



Grusia to byś się zdziwiła... Koleżance położna nawet do lodówki zaglądała, dziękuję więc za taką pomoc. Świetnie sobie radzę bez złotych rad, a bobo odpukać śliczne i zdrowe
0 0

Gość: katrin22

#5202486 Napisano: 24.05.2012 08:59:45
Dlatego napisałam, że są różne położne, na kogo się trafi to już loteria.
0 0

Gość: size

#5202601 Napisano: 24.05.2012 11:01:43
benasia napisał(a):

a mam pytanie odnośnie żółtka - bo 2 razy w tyg mały powienien dostawać, ono ma być ugotowane na twardo czy na miękko?



Ja z kolei miałam info, ze żółtko w wersji tradycyjnej na twardo jest zbyt ciężkostrawne. Często rodzice dorzucają do wywaru czy gotowej zupki i oczywiście przegotowują - ładnie się ścina (takie jest ponoć łatwiej przyswajalne). Ja, korzystając często z gotowych hippów gotowałam oddzielnie żółtko - roztrzepywałam w wodzie widelcem, zagotowywałam i odsączałam na małym sitku. Potem dodawałam do posiłku.
0 0

Gość: grusia

#5202632 Napisano: 25.05.2012 05:30:55
agusia147 napisał(a):

Grusia to byś się zdziwiła... Koleżance położna nawet do lodówki zaglądała, dziękuję więc za taką pomoc. Świetnie sobie radzę bez złotych rad, a bobo odpukać śliczne i zdrowe


Sa tez ludzie ktorzy udaja przyjaciol a pozniej gwalca czy zabijaja ... ale czy to oznacza ze mam nie miec przyjaciol ?Widze ze uwielbiasz szufladkowac ludzi ... coz Twoja sprawa.I to nie tylko moje zdanie. Dla Ciebie kazda proba pomocy to od razu Bog wie jaka ingerencja w Twoja prywatnosc itd.Polozna ktora moze pomoc to obca baba lustrujaca katy ( inna sprawa ze polozna musi sprawdzic w jakich warunkach dziecko zyje ) ale to ze Ci ludzie obcy do domu na kurs przychodza to co innego co ? Swietnie sobie radzisz ... ale jak z pepuszkiem cos sie dzialo to na forum bylas pierwsza a polozna pewnie by Ci powiedziala co robic w takiej sytuacji-wystarczylby telefon. Uwazasz tez ze skoro dziecko mialo badany cukier w szpitalu po porodzie i byl ok to znaczy ze teraz tez nie moze byc inaczej bo przeciez byl ok emotka . Ciekawy punkt widzenia.Dla jednej mamy takie szybkie przybieranie na wadze dziecka byloby powodem do czerwonej lampki a Ty wolisz sie chwalic ze Twoje dziecko wazy tyle ile 6 czy 7 miesieczne.Spoko Twoja sprawa tylo zeby potem placzu nie bylo ,juz Ci raz lekarz powiedzial ze przekarmiasz syna. Ja bym nawet do lodowki zajrzec pozwolila gdyby miala mi polozna w ten sposob pokazac co moge i ile czego moge jesc jako karmiaca.A polozna robi tyle na ile jej pozwalamy.Pamietajmy ze tak jak my postrzegamy ludzi tak i my jestesmy postrzegani. To tyle na temat wrednych bab ktore sprzedaja zlote rady czyt dla Ciebie poloznych srodowiskowych.

Katrin ona zapewne w dobrej wierze to powiedziala - niestety wiele mam sprawe by olalo i nie zlikwidowalo tego zacieku a wiadomo czym to grozi. Wierz mi ze one juz nie jedna dobra mamusie widzialy wiec sa wyczulone.
0 0

Gość: dianek

#5202650 Napisano: 25.05.2012 06:03:25
grusia - sporo racji w tym co piszesz

u mnie położna zjawiła się dość niespodziewanie (mąż zarejestrował synka w przychodni, po godzinie miałam telefon od położnej czy może wpaść za 30 min zobaczyć małego) ale nie dość że była bardzo spoko to bardzo mi pomogła
była dwa razy - za pierwszym razem pokazała jak kąpać malucha (świetny sposób, tylko dzięki niemu dajemy rady z tym naszym wiercipiętą), powiedziała mi co mogę jeść, podpowiedziała kilka fajnych przepisów
a za drugim razem przyszła i ostatecznie zrobiła porządek z pępkiem młodego emotka

nie przeraziło jej, że w mieszkaniu remont (działał u nas 1 pokój, reszta w trakcie remontu, wszędzie kurz etc - z resztą pamiętacie - po porodzie ogarniałam ten bajzel żeby się żyć dało emotka )

i te 2 wizyty miałam jakby obowiązkowe - później położna pod telefonem i jak miałabym jakieś pytania to miałam dzwonić


katrin - na taką lekarkę nie ma się co wkurzać, ona Cię nie zna, nie wie czy to faktycznie zaciek bo remontujecie czy tylko się tak tłumaczysz, a ludzi odwiedza na pewno różnych i stawia twardo na swoim żeby jak coś to mieć czyste sumienie - że powiedziała, wytłumaczyła etc
a jak nie miała racji to trzeba po prostu to puszczać mimo uszu emotka

agusia - nie wiem jak dobrego masz pediatre, ale Kamiś zdecydowanie waży za dużo, widać po nim że ma sporą nadwagę (tak, jest gruby, miejscami bardzo gruby) - a to się nie bierze z nikąd - albo go przekarmiasz, albo maluch nie jest zdrowy
cukier w szpitalu oczywiście sprawdzają - ale zaraz po urodzeniu, a po 1 miesiącu życia, gdy wychodzi najwięcej wad dzieci już nikt cukru nie sprawdza
na Twoim miejscu zrobiłabym mu badania dla świętego spokoju, bo gdyby (czego absolutnie Wam nie życzę) za jakiś czas się okazało że młody jednak zdrowy nie jest a byłby gdyby wcześniej zaczęto go leczyć, to nie miałabyś do siebie żalu?

teraz jest dobra akcja, która ma trochę wspólnego z tematem: kocham, chronię, badam - sama jej nazwa chyba mówi wszystko...

u nas, gdy miesiac temu młody był lekko ponad 75 centylem wagowym lekarka mówiła, że to już jakaś czerwona lampka, żeby zwrócić uwagę na karmienie, trochę oszukiwać wodą, żeby nie ty za bardzo
teraz mamy lekko ponad 50 centyl wagowy i jest ok, tak powinniśmy utrzymać (i Benio przestał nam grubo wyglądać)

z tego co zerkam w siatki to Kamiś jest ponad 90 centylem wagowym...

i Aguś dla jasności - ja tutaj nie chcę Cię krytykować etc. tylko rzucam hasło do przemyślenia, czy wszystko jest z nim ok

a czuję taką potrzebę, bo w rodzinie jak już kiedyś wspominałam mamy niepełnosprawnego malucha, niestety gdy przyjechali do polski jak miał niecałe 3 miesiące i pytaliśmy ich z mężem czy wszystko ok, bo dziecko nie ruszało w ogóle rączkami, to stwierdzili że tak, tylko się trochę wolniej rozwija, ale nadrobi... badań nie chcieli robić
zrobili jak miał pół roku, ale to już była znacznie za późno rozpoczęta rehabilitacja... gdyby zrobili te 3 miesiące wcześniej, to młody przynajniej by mówił... a tak to ma 5 lat, nie chodzi, sam niebardzo siedzi i potrafi wypowiedzieć 3 słowa, mimo iż psychicznie jest w pełni zdrowy - to ciało nie rozwijało się prawidłowo...

kobitki badajcie swoje dzieciaki, nic nie stracicie, a zyskać można wiele...
0 0

Gość: dianek

#5202654 Napisano: 25.05.2012 06:06:54
dziewczyny, jeśli któraś planuje wielorazówki i myślała o wełniakach - jest na allegro w bardzo dobrej cenie -> http://allegro.pl...owe-i2372420282.html

0 0

Gość: grusia

#5202679 Napisano: 25.05.2012 06:26:16
Zeby nie bylo - ja tez nie mam zamiaru krytykowac czy cos Agusie. Mam tylko wrazenie ze nie bierze pod uwage ze cos moze byc nie tak a jesli ktos juz cos sugeruje to od razu wrog. Rowniez uwazam ze Kamil powinien zostac przebadany - rozumiem ze mamy lubia sie chwalic ze ich maluch przegania rowiesnikow w tym czy w tamtym ale sa rzeczy ktorymi nie ma co sie chwalic a trzeba zaczac dzialac.To ze lekarka na wizycie nic nie mowi moze tez oznaczac ze olewa sprawe.Wiem ze czasem trudno przyjac do wiadomosci ze cos moze isc nie tak ale lepiej sie pomartwic troche by sie okazalo ze jest dobrze niz olac sprawe a pozniej plakac ze cos sie zaniedbalo.

Dodam ze moj syn mial klopoty z waga choc wazyl mniej niz Kamil-w szpitalu jak mial 2 miesiace uslyszalam ze mam go odchudzac ale zostal przebadany od stop do glow i okazalo sie ze ok ale pediatra obserwowala i miala reke na pulsie.

I przylaczam sie do apelu Dianek - nawet glupie badanie krwi czy moczu co jakis czas moze wiele .
0 0