Konkursowiczki w ciąży

beniaminowa

#5311554 Napisano: 02.08.2012 08:18:39
Ja nawet nie byłam na zewnątrz tylko mąż jak wrócił z pracy to mówił że w domku przyjemny chłodek emotka
0 0

Gość: katrin22

#5311732 Napisano: 02.08.2012 10:58:32
nineczka17 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Jak ja byłam mała to miałam z 5 krostek i do dziś nie wiem, czy jestem odporna czy nie.

beniaminowa blizny może nie będą bardzo widoczne,a może da się coś zastosować, by te blizny zmniejszyć? Widziałam na fotce, że nad brwiami chyba będzie, to tam nie będzie widoczna, bo brwi się rozrosną i zakryje.


też mialam taki wirus ospy pamiętam kilka krostek,moje dzieci załapały takiego że całe zsypane przeraźliwie ale wszystkie dzieci ktore chorowały w tym samym czasie tak mocno były zsypane taki ich dopadł wirus ,bo za rok jak była znów ospa to moje już nie zachorowały ale znajomych tak to znów miały 5 krostek na krzyż


nineczko, bo może za naszych czaasów ten wirus nie był aż tak zmutowany i lekko przeszłyśmy emotka
0 0

Gość: size

#5311734 Napisano: 02.08.2012 11:03:41
beniaminowa napisał(a):

Ja nawet nie byłam na zewnątrz tylko mąż jak wrócił z pracy to mówił że w domku przyjemny chłodek emotka



Jak dzieciak? Powiedz, że lepiej... I jak Ty bidulko...?
Dajesz radę krążyć i przypominać o niedrapaniu?
0 0

Gość: grusia

#5311817 Napisano: 03.08.2012 07:01:08
Ja jestem z tych dzieci ktorych wysypało masakrycznie, nawet w kącikach oczu mialam wykwity. Poczatkowo lekarz kazal smarowac mnie patyczkiem ale mama pozniej cala reka mnie smarowala - tyle tego bylo ze patyczkiem trwaloby to wiecznosc. Niestety nie moge powiedziec ze przeszlam ospe łagodnie,otarlam sie o szpital bo takiej ospy jeszcze nie widzieli.
0 0

lilithbb

#5311838 Napisano: 03.08.2012 07:25:09
Mnie rodzice pilnowali żebym się nie zaraziła ospą za co im niezbyt dziękuję bo ją i tak przeszłam ale jako dorosła osoba.
0 0

beniaminowa

#5311986 Napisano: 03.08.2012 09:02:45
size napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

Ja nawet nie byłam na zewnątrz tylko mąż jak wrócił z pracy to mówił że w domku przyjemny chłodek emotka



Jak dzieciak? Powiedz, że lepiej... I jak Ty bidulko...?
Dajesz radę krążyć i przypominać o niedrapaniu?


Dziś już lepiej emotka Nie ma gorączki i nowych krostek emotka Jednak ta maść działa cuda. Nie drapie się emotka Tylko we włosach mu nie smaruję to tu ma strupki. Ale jest wesoły emotka Ufff... Od razu mi lepiej emotka
0 0

benasia

#5312116 Napisano: 03.08.2012 10:30:25
dziewczyny znacie jakąs maść na takie czerwone a'la chrostki kropki? tzn Mikołajek przed wczoraj nie miał a rano widziałam że ma i nie wiem czy coś go ugryzło - kiedyś podobna miał krostkę a teraz znów i to obok tamtej co była - tylko że to płaskie jest a czerwone tuż za linią smoczka - nie wiem czym smarowac bo kiedyś pani w aptece sprzedała mi maść pieciopaciorkiwą złożoną z ziaji coś podobnego do tormentiolu ale nie schodzi... a jutro idziemy na roczek i będą foto i chciałabym by troszkę znikło emotka


A i druga rzecz - bo Mikołajek lubi bardzo pomidorową z słoiczków czy macie jakiś przepis na robioną samemu dla dzieciaczków?
0 0

Gość: grusia

#5312137 Napisano: 03.08.2012 10:43:03
A zwykłym Sudocremem próbowałas ? Moze to głupie ale my czesto smarujemy buzke bo tez malej wysakuja rozne cuda prawdopodobnie male odparzenia od slinienia sie.
0 0

Gość: agasiam

#5312400 Napisano: 03.08.2012 01:40:03
dziewczyny czy taką zupke-krem, którą sama zrobiłam moge przechować do jutra w lodówce i podać? Jest z jajkiem.
0 0

Gość: grusia

#5312483 Napisano: 03.08.2012 02:33:18
Mozesz emotka
0 0

Gość: size

#5312989 Napisano: 03.08.2012 10:29:46
beniaminowa napisał(a):


Dziś już lepiej emotka Nie ma gorączki i nowych krostek emotka Jednak ta maść działa cuda. Nie drapie się emotka Tylko we włosach mu nie smaruję to tu ma strupki. Ale jest wesoły emotka Ufff... Od razu mi lepiej emotka



Bardzo się cieszę emotka
0 0

jorunn2010

#5313053 Napisano: 04.08.2012 05:52:25
ja niedawno zachorowałam na półpaśca, lekarka oceniła go jako wersja poronna, skąpoobjawowa (chociaż swędziało jak diabli). Od pełnego wyzdrowienia minęły 3 tyg, synek nie ma objawów choroby i liczę na to, że nie złapał wirusa ospy. Myślicie, że mogę być już spokojna?
0 0

Gość: fefka1

#5313068 Napisano: 04.08.2012 06:31:28
Mam ciuszki od rozmiaru 56- 86 w bardzo dobrym stanie..>letnie>zimowe>kombinezony>czapki>itd...
Jakby ktoś był zainteresowany to proszę o kontakt.. emotka emotka
0 0

Gość: fefka1

#5313072 Napisano: 04.08.2012 06:37:55
fefka1 napisał(a):

Mam ciuszki od rozmiaru 56- 86 w bardzo dobrym stanie..>letnie>zimowe>kombinezony>czapki>itd...
Jakby ktoś był zainteresowany to proszę o kontakt.. emotka emotka


Te mniejsze są fikuśne więc i dla dziewczynki i dla chłopca emotka
0 0

Gość: katrin22

#5313237 Napisano: 04.08.2012 09:39:58
agasiam napisał(a):

dziewczyny czy taką zupke-krem, którą sama zrobiłam moge przechować do jutra w lodówce i podać? Jest z jajkiem.


Czasami robię zupkę na dwa dni, ale zazwyczaj codziennie gotuję coś innego.

agasiam, a jajko całe już podajesz Małemu?
Bo ja na razie tylko żółtko raz na 2-3 dni.
0 0

Gość: grusia

#5313258 Napisano: 04.08.2012 09:58:18
A u nas dziś nieśmiałe pierwsze 2 kroki, co prawda młoda zaraz po nich padła na łóżko ale postęp jest;). Chyba zacznie chodzić w mniej więcej tym samym wieku co brat. Najgorsze jest to ze staje np przy łóżku po czym zaczyna sprężynowac i wtedy się puszcza tego łóżka, zwlaszcza gdy słyszy muzykę -ja mam ochotę wtedy zawału dostać,a już na pewno mini wylewu emotka .

Katrin jak tam prowokacja?
0 0

Gość: katrin22

#5313401 Napisano: 04.08.2012 12:17:42
grusia napisał(a):

A u nas dziś nieśmiałe pierwsze 2 kroki, co prawda młoda zaraz po nich padła na łóżko ale postęp jest;). Chyba zacznie chodzić w mniej więcej tym samym wieku co brat. Najgorsze jest to ze staje np przy łóżku po czym zaczyna sprężynowac i wtedy się puszcza tego łóżka, zwlaszcza gdy słyszy muzykę -ja mam ochotę wtedy zawału dostać,a już na pewno mini wylewu emotka .

Katrin jak tam prowokacja?



Gratulujemy pierwszych samodzielnych kroczków. Szybkie masz dzieciaczki.

Dziś mija tydzień odkąd zaczęliśmy podawać sam Bebilon i odpukać nic się nie dzieje. Czasem coś tam w nosku zafurczy, ale kataru nie widać. Kończymy druga puchę normalnego MM emotka
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że jakby było coś nie tak, to katar już by się pojawił, ale jeszcze boję się cieszyć.
0 0

Gość: katrin22

#5313403 Napisano: 04.08.2012 12:19:03
jorunn2010 napisał(a):

ja niedawno zachorowałam na półpaśca, lekarka oceniła go jako wersja poronna, skąpoobjawowa (chociaż swędziało jak diabli). Od pełnego wyzdrowienia minęły 3 tyg, synek nie ma objawów choroby i liczę na to, że nie złapał wirusa ospy. Myślicie, że mogę być już spokojna?


Myślę, że jakby Synek miał się zarazić od Ciebie, to już dawno miałby objawy, także możesz być spokojna emotka
0 0

Gość: grusia

#5313416 Napisano: 04.08.2012 12:32:05
Katrin mysle ze mozesz sie juz cieszyc emotka
Co do moich smykow - synek zaczal chodzic pod koniec 10 miesiaca, corcia tylko probuje, ale dziewczynki mowi sie ze z reguły wszystko robia szybciej. Ogolnie jest duzo zwinniejsza niz synek w jej wieku, taka mala wszedobylska, wszedzie jej pelno.Mysle ze duza role odgrywa tu fakt ze uwielbiala lezec na podlodze na brzuchu stad szybciej ciekawil ją swiat,szybciej tez pokapowała ze moge go dotknąć, sprobowac itd.

Jorunn2010 wg info z internetu okres wylęgania ospy trwa 14-16 dni od kontaktu wiec prawdopodobnie mozesz odetchnac z ulga emotka
0 0

Gość: katrin22

#5313438 Napisano: 04.08.2012 12:58:32
grusia ostatnia próba podania mleka HA skończyła się katarem i stąd moje obawy, ale jestem dobrej myśli. Kuba to mleczarz, także uwielbia to mleczko, zje zupkę, ale po 30 minutach i tak musi zapić mlekiem, bo inaczej bunt i krzyk emotka . Dziennie pije z 4-5 razy po 120-180ml mleka, a w nocy z 200ml wytrąbi, także rano pielucha waży tonę, choć zmieniam 2 razy w nocy.
Mój Kubuś późno polubił leżenie na brzuszku, także teraz nadrabia. W sumie woli bawić się z pozycji leżacej niż siedzącej. Miałam się wczoraj pytać teściowej w którym miesiącu mój mąż zaczął chodzić, bo ja ponoć w 12 miesiącu.


Wczoraj miałam ubaw z mojej mamy i z teściowej. Robiliśmy grilla i w międzyczasie karmiłam Kubusia zupką, ale że chłopina jadła jakby chciała a nie mogła to zostawiłam zupkę na stole myśląc, że za chwilkę znów ją podam. Kuba coś wtedy marudził, więc poszłam położyć Go na drzemkę. Przyszłam i patrzę a mamuski mają nałożone kupki zupki na swoich talerzach, to pytam czy smaKuje im, a moja mama: - Jakiś dziwny ten sos zrobiłaś emotka Dodam, że było to zmiksowane mięsko z marchewką z dodatkiem ryżu (na sypko) haha
0 0