Konkursowiczki w ciąży

kalisto1986

#5408227 Napisano: 18.10.2012 01:03:51
Mój też był pod ciągłą obserwacją pediatry, miał zakaz podawania tych witamin, co normalnie noworodki dostają itp
Też byłam nacięta, tzn jak zobaczyła położna co się dzieje, to krótko mówiąc siekała mnie jak leci.

Grubo ponad miesiąc po porodzie ledwo chodziłam - pamiętam spacer, na którym dzwoniłam do mamy,żeby ktos mi pomógł bo nie dojdę, o wstawaniu, czy siedzeniu nie wspomne.
U mnie masowanie itp pomogłoby, gdyby ciemiączko było chociaż odrobinę większe, nawet lekarz nie podejrzewał, że może być, aż tak i był pewien, że urodze w maks 30 minut od przyjazdu
Dlatego teraz, najbardziej obawiam się tego właśnie.
0 0

Gość: grusia

#5408269 Napisano: 18.10.2012 01:23:57
Syn też miał zakaz podawania witaminy D , kilka razy robione USG główki itd. trzeba wierzyć ze teraz będzie tylko lepiej:).

Kurier przyniósł jedna z paczek z C&A, młody zachwycony;). W dodatku dostałam maila w sprawie mojej reklamacji, żeby było śnieżne nie był ob kierowany do mnie lecz jest to korespondencja między pracownikami nt tej sprawy;). Ciekawe co z tego wyjdzie:)
0 0

Gość: katrin22

#5408588 Napisano: 18.10.2012 03:50:05
Czytam Was i ślinę przełykam. Jak dobrze, że poród mam już za sobą emotka

malutka456 zazdroszczę, że wiesz co Cię czeka i się za pewne nie boisz. Ja dygałam do póki nie dowiedziałam się, że będzie to CC. TAk mi się wydawało, że cc to nic strasznego, ale było straszne, bo byłam uczulona na tramal i na jakiś słabym środku przeciwbólowym byłam. Zresztą po podaniu tramalu, myślałam, że schodzę, tak się czułam. A rekonwalescencja trwałam około 2 tygodnie, choć rana się super goiła, to mnie krocze bolało emotka dziwne trochę. W szpitalu dopiero w 3 dniu zaczęłam funkcjonować, a po tygodniuu już w nawet ok było.
0 0

Gość: grusia

#5408612 Napisano: 18.10.2012 04:02:10
A kto powiedział że położna rodząca po raz pierwszy wie co ją czeka emotka .Szewc bez butów chodzi. Ona jest teraz tylko dobra w teori a praktyka to juz zupełnie co innego emotka . No i jej wiedza z pewnościa nie działa na korzyść i nie sprawia że się nie boi, ba zdaje sobie bardziej sprawę z tego co nadejdzie niż my emotka i ma świadomość ew niebezpieczeństw itd. To co dla nas podczas porodu było tylko lekarską paplaniną dla niej jest zrozumiałym językiem ktorego czasem lepiej nie słyszec emotka .
0 0

Gość: grusia

#5408615 Napisano: 18.10.2012 04:03:46
Przynajmniej tak mi się wydaje i tak mowi polozna ktora ja znam i ktora tez jest w ciazy emotka
0 0

malutka456

#5408621 Napisano: 18.10.2012 04:07:42
grusia napisał(a):

A kto powiedział że położna rodząca po raz pierwszy wie co ją czeka emotka .Szewc bez butów chodzi. Ona jest teraz tylko dobra w teori a praktyka to juz zupełnie co innego emotka . No i jej wiedza z pewnościa nie działa na korzyść i nie sprawia że się nie boi, ba zdaje sobie bardziej sprawę z tego co nadejdzie niż my emotka i ma świadomość ew niebezpieczeństw itd. To co dla nas podczas porodu było tylko lekarską paplaniną dla niej jest zrozumiałym językiem ktorego czasem lepiej nie słyszec emotka .


masz racje grusia, nie patrze na porod przez pryzmat bolu i skurczy itd., ale boje sie o ewentualne powiklania, o bezpieczenstwo dziecka. Moim zdaniem lepiej rodzic nie majac wiekszego pojecia o komplikacjach i innych rzeczach, ktore w czasie porodu moga sie stac emotka czym dluzej jestem w zawodzie, tym bardziej sie boje emotka
0 0

malutka456

#5408631 Napisano: 18.10.2012 04:13:08
Mysle, ze zawsze trzeba byc dobrej mysli, no i fakt, ze bede rodzic u siebie jest dla mnie pocieszajacy. W koncu szpital to dla mnie drugi dom, no i znam wszystkie polozne i lekarzy emotka jak prowadze porody to widze, ze polowa sukcesu to nastawienie, a ja hormony mnie oszolomia, to juz powiedzialam kolezankom, co maja ze mna zrobic emotka emotka
0 0

Gość: grusia

#5408639 Napisano: 18.10.2012 04:20:04
Malutka moja siostra ( ww położna ) tez twierdzi że lepiej mają te rodzące w niewiedzy, które nie mają pojęcia jak wiele może pójść nie tak i jak może się to skończyć.
0 0

monika1985monik

#5408821 Napisano: 18.10.2012 06:09:01
Oj dziewczyny coś w tym jest że jak człowiek nie wie co go czeka jest mniej zestresowany przynajmniej ja tak miałam przy 1 porodzie nie powiem że luzik emotka ale jakoś tak zwyczajnie do tego podeszłam przy 2 stres jak cholera
0 0

Gość: katrin22

#5408858 Napisano: 18.10.2012 06:38:00
Może i racja, ale jest się oswojonym ze szpitalem chociaż. Ja byłam nieświadoma wszystkiego, ale miała swojego lekarza, to czułam się bezpiecznie.
0 0

Gość: katrin22

#5408860 Napisano: 18.10.2012 06:39:27
grusia napisał(a):

A kto powiedział że położna rodząca po raz pierwszy wie co ją czeka emotka .Szewc bez butów chodzi. Ona jest teraz tylko dobra w teori a praktyka to juz zupełnie co innego emotka . No i jej wiedza z pewnościa nie działa na korzyść i nie sprawia że się nie boi, ba zdaje sobie bardziej sprawę z tego co nadejdzie niż my emotka i ma świadomość ew niebezpieczeństw itd. To co dla nas podczas porodu było tylko lekarską paplaniną dla niej jest zrozumiałym językiem ktorego czasem lepiej nie słyszec emotka .


Wie jak jest w teorii , no a z praktyką różnie bywa emotka
0 0

agusia147

#5408874 Napisano: 18.10.2012 06:46:52
A ja rodziłam na obcym gruncie i bez lekarza, ale muszę stwierdzić, że trafiłam na świetnych ludzi i sympatycznego i kompetentnego lekarza, a położne były cudowne. Bez nich nie wiem co by było.
0 0

Gość: katrin22

#5408885 Napisano: 18.10.2012 06:51:45
Aga miałaś szczęście, bo różnie można trafić. Ja do CC miałam swojego i drugiego z opinii dobrego lekarza, a Pani anestezjolog wyglądała jakby miała 25 lat i się bałam, ale pozory mylą, dzień przed operacją rozmawiała ze mną, a potem pytałam swojego lekarza, to śmiał się, że Ona nie ma 25 lat, tylko tak młodo wygląda i jest profesjonalistką. Zresztą stała obok mnie na sali operacyjnej i mówiła co mnie będzie czekać, np. że poczuję szarpnięcie itp.
0 0

agusia147

#5408889 Napisano: 18.10.2012 06:56:43
No, lekarze też byli dość młodzi przynajmniej z wyglądu, a położne to miałam wrażenie że dziewczyny w moim wieku. Ale muszę powiedzieć, że były wspaniałe, cudowne. A lekarz nawet, żeby zmotywować to się ze mną założył o godzinę o której mały się urodzi. I powiem wam, że skubany trafił co do minutki.
0 0

kalisto1986

#5408913 Napisano: 18.10.2012 07:12:08
Ja położną miałam tragiczną, babka pierwszy dzień w pracy w tym szpitalu, robiła wszystko,żeby teściowa nie przyjechała (mówiła jej przez tel, że urodze rano, że nie warto jeszcze itp), o mało mnie nie wykończyła - ale to kiedyś już pisałam.
Lekarza miałam niby ok, ale co lekarz ma do porodu skoro pojawia się na chwilkę. Pielęgniarka była świetna i to ona szeptem dużo mężowi podpowiadała.
Za to pediatra, która zjawiła się przed samym porodem - mimo bardzo złych opinii uratowała mnie i gdyby nie to, że zareagowała w końcu jak mąż się wydarł (położna olała mówiąc, że z wysiłku źle się czuje emotka ) to nie wiem co by było.


I to prawda ja pierwszego porodu nie bałam się, ale teraz mam obawy.
Z drugiej strony wiem czego wymagać, co robić itp, wiem, że szpital wybiorę po długim namyśle.
Mam 3 faworytów, ale na pierwszym miejscu stawiam szpital, gdzie dają znieczulenie ( nie mówie, że wezmę, ale chce mieć komfort psychiczny,że jak będe chciała to mi dadzą) i z salą rodzinną na położnictwie, tzn tak,że całą dobe może ktoś ze mną być.
0 0

Gość: katrin22

#5408923 Napisano: 18.10.2012 07:17:43
kalisto1986 ponoć drugi poród jest łatwiejszy emotka i tego się trzymaj, a i ta świadomość znieczulenia daje poczucie bezpieczeństwa.
0 0

kalisto1986

#5408926 Napisano: 18.10.2012 07:20:06
katrin22 napisał(a):

kalisto1986 ponoć drugi poród jest łatwiejszy emotka i tego się trzymaj, a i ta świadomość znieczulenia daje poczucie bezpieczeństwa.


wiesz, tak na prawdę ja nie miałabym złego porodu, ba na serio nie miałam. Boje się tylko tego, że dzidzia znowu nie będzie miała ciemiączka i znowu będe pocerowana jak stara skarpeta emotka No i tego, żeby tym razem położna mnie słuchała i zareagowała o czasie, a nie wtedy kiedy strace przytomność i trzeba będzie oiom wzywać emotka
0 0

agusia147

#5408940 Napisano: 18.10.2012 07:32:41
A mi się marzy drugie bobo, żeby tak jeszcze finanse się ustabilizowały.
0 0

Gość: dianek

#5408957 Napisano: 18.10.2012 07:46:08
kalisto,
nie wiem jak Cię szyli, ale teraz coraz częściej zakłada się jeden szew samorozpuszczalny
jak dobrze zszyją to goi się bardzo szybko i jest znacznie mniej komplikacji niż przy szyciu metodą wielu szwów emotka


wiesz, mimo wszystko trochę się przez te parę lat zmieniło emotka

mnie nacięli kawałek bo się młody zaklinował barkiem i trzeba było pomóc
po 3 dniach było już bardzo dobrze, po tygodniu było wszystko ładnie zagojone

dodam, że teraz nie mam żadnego dyskomfortu związanego z tą sprawą - a trochę się o to na początku bałam emotka

kurcze, tak jak sobie teraz myślę, to strasznie miło to wydarzenie wspominam emotka

0 0

Gość: katrin22

#5408958 Napisano: 18.10.2012 07:46:23
kalisto1986 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

kalisto1986 ponoć drugi poród jest łatwiejszy emotka i tego się trzymaj, a i ta świadomość znieczulenia daje poczucie bezpieczeństwa.


wiesz, tak na prawdę ja nie miałabym złego porodu, ba na serio nie miałam. Boje się tylko tego, że dzidzia znowu nie będzie miała ciemiączka i znowu będe pocerowana jak stara skarpeta emotka No i tego, żeby tym razem położna mnie słuchała i zareagowała o czasie, a nie wtedy kiedy strace przytomność i trzeba będzie oiom wzywać emotka


A nie myślałaś o prywatnej położnej? żeby czuwała przy Tobie.
0 0