Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
monia676
Postów 605
Data rejestracji 07.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: rodos
Czym się różni polityk od rzeki ?
... ano tym że rzeka czasami odchodzi od koryta...
Gość: l0ginka
http://www.youtub...ed&v=p7gh03lHDv4
Gość: boschowski
- Wyglądasz dziś czarownicująco!
- To miał być kompleks?
- Nie, chciałam ci zaimponić.
Gość: l0ginka
Pierwsza mówi: - Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
Na to druga: - Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: wykręć żarówkę to wezmę do buzi. Pani - SZKŁO ŻR¡, SZKŁO ŻR¡!!
Gość: zeida
Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkolmy, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.
joan
Postów 18958
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 1
Konkursy dodane 10
Najbardziej mi się podoba dowcip o jęczeniu!
Sprzedam / wymienię: Multistyler Dyson Airwrap, Robot planetarny KitchenAid, Walizkę Samsonite PROXIS 81 cm, Plecak Doughnut, e-Bon 500 PLN do Sklepanwen.pl
Po szczegóły zapraszam do wątku "Wygrane na wymianę/sprzedaż" 
Gość: bloblebla2
Gość: jenny21
maribog
Postów 1022
Data rejestracji 27.02.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
http://ratfreesubways.com/ratgallery
radosna
Postów 2448
Data rejestracji 20.02.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Koń by się uśmiał
Wynik ogromnego zainteresowania stroną ...
Jestem radosna jak wiosna!
Gość: alis1955
sonata
Postów 598
Data rejestracji 21.01.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
http://www.cosmo..../monitor_cleaner.swf
Gość: ksyntia
Gość: kubatbg
Gość: ivisia
http://demotywatory.pl/3663118/Sposob-na
sonata
Postów 598
Data rejestracji 21.01.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
http://deser.pl/d...eakcja_skrzypka.html
joan
Postów 18958
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 1
Konkursy dodane 10
Gość: barszcz
szkoda,że u mnie nie ma takiego wyrywnego sąsiada,za to listonosz,ten sam
bridget
Postów 5957
Data rejestracji 11.08.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Jeżeli nie potrafisz kogoś zrozumieć, załóż jego buty, przejdź jego drogę i spójrz jego oczami, a dopiero później oceniaj !!
Gość: czarnygreg
Temat rzeka, więc pociągnę dalej...
Niepojęta i niezmierzona jest głębia ludzkiej głupoty.
Był sobie raz jegomość, którego rajcowało zakładanie różnych przedmiotów na organ, przez Stwórcę do innych celów przeznaczony. Ze względu na kształt tegoż, przedmioty musiały z grubsza okrągły kształt posiadać.
Toteż w archiwach naszego działu ratownictwa gościły wzmianki o zdejmowanych zeń nakrętkach od butelek z odbitym denkiem, nakrętek i podkładek mechanicznych maści i rozmiaru wszelakiego....
Do tego, facecik nie przyjmował do bani, że w specjalistycznych sklepach istnieje spory wybór takowych gadżetów, które posiadają bezpieczne zapięcie na zatrzask, pozwalające zdjąć je w dowolnej chwili bez uszczerbku na zdrowiu.
Uważał je za nudne i niegodne jego wyobraźni...
Na piekielny pomysł wpadł dopiero pewnego pięknego, letniego wieczora...
Wtedy to karetka przywiozła go z fujarką ustrojoną w... ogromne łożysko kulkowe, ani chybi od traktora!
Co gorsza, po rozmiarach organu i stopniu obrzęku można było wnioskować, że fakt namaszczenia berła musiał mieć miejsce kilka godzin wcześniej...
Dlaczego pomysł piekielny?
Bo łożysko, moi mili, zrobione jest z twardego, hartowanego stopu, który jest tak twardy, że próby przecięcia nożycami są skazane z góry na porażkę, a do tego tak gładki, że brzeszczot piły do metalu ślizga się i zamiast ciąć obręcz, zabiera się rześko do przeróbki pacjenta na eunucha...
Skąd wiem? Bo próby podjąć należało...
Finał tej opowieści niech będzie przestrogą dla miłośników utwardzania poprzez nałożenie metalu: pacjent został zawieziony karetką do miejscowego dużego zakładu mechanicznego, gdzie łożysko (i część pacjenta) umieszczono w przemysłowym imadle, a następnie, używając kontrolowanego nacisku, skruszono...
A za podsumowanie niech służy dialog pomiędzy mistrzem zmiany, obecnym przy nietypowej operacji, a lekarzem:
- Panie doktorze, co on wam takiego zrobił, że mu wacka w imadło wkręcacie??
- Jak to co? Nie zapłacił składek!
Myślę, że ściągalność należności przez ZUS okresowo bardzo wzrosła...
opowieść z Piekielnych