Wkurza mnie...

mia

#6089671 Napisano: 07.10.2015 20:24:20
W pierwszym rzędzie: IQ Marketing, tym razem w odsłonie Tyskie. emotka
Od tygodnia nie odpisują mi na maile. Moja cierpliwość się skończyła, więc jutro po prostu tam zadzwonię i zje...ę ich z góry na dół. Ma się rozumieć, że już żadnej nagrody wtedy z kuflem włącznie nie mam się spodziewać, ale przynajmniej będę mieć dziką satysfakcję.emotka

W drugim rzędzie: loterie vs mój barani łeb.emotka Nie wiem, jakim cudem mi się utroiło, że  w Tchibo to na bank coś wygram, a w Ambition to te patelnie praktycznie będą nagroda gwarantowaną, skoro konkurs tak drogi...emotka Reasumując, skrzydła optymizmu mi dziś opadły.
0 0

Gość: czarnygreg

#6089677 Napisano: 07.10.2015 20:31:50
Co do Tyskiego i Tchibo to nie znam, ale Ambition musisz przyznać szybko wyniki dali emotka , chociaz tyle,,,
tam auta do wygrania są wiec pewnie masa zgłoszeń,
0 0

mczarna

#6089712 Napisano: 07.10.2015 21:21:27
...że w Wawie i okolicach nie ma Polo ani ITM
0 0

ziolko

#6089715 Napisano: 07.10.2015 21:25:18
wkurzają mnie piramidalnie oszuści i naciągacze... dziś dzwonili znowu, mam ich zapisanych jako "oszuści 2" emotka wymyśliłam sobie, co im powiem, więc na dzień dobry, jak usłyszałam pytanie, czy jestem z Legnicy, powiedziałam, że nie i zapytałam o firmę. Babka zaskoczona odpowiedziała, że z Poznania... hehehe.. a jak zapytałam o nazwę firmy, to coś tam niewyraźnie powiedziała. Na moją prośbę o powtórzenie - rozłączyła się  emotka  szkoda, bo nie skończyłam pytań z mojej listy "10 pytań do..."

Wkurzają mnie dlatego, że nie mam nic przeciwko telefonom z ofertami, jeśli te oferty są wiarygodne i prawdziwe... a nie dzwonią i zawracają tyłek zaproszeniami na oszukańcze pokazy. Pytają albo o Legnicę albo o Siemianowice Śląskie i za każdym razem dziwnym trafem mój numer "został wygenerowany automatycznie".
Gdybym za każdym razem wygrywała w lotto albo w konkursach, jak często mam "szczęście" być wygenerowana, to byłabym szczęśliwa...

Jak myślicie.. można to gdzieś zgłosić jako nękanie?? bo nie ma tygodnia, w którym mam spokój od takich "szczodrych ofert". Zaś powoływanie się na Ustawę o ochronie danych osobowych i prośby (żądania) usunięcia danych nic nie dają emotka emotka
0 0

mczarna

#6089721 Napisano: 07.10.2015 21:35:53
ziolko napisał(a):

wkurzają mnie piramidalnie oszuści i naciągacze... dziś dzwonili znowu, mam ich zapisanych jako "oszuści 2" emotka wymyśliłam sobie, co im powiem, więc na dzień dobry, jak usłyszałam pytanie, czy jestem z Legnicy, powiedziałam, że nie i zapytałam o firmę. Babka zaskoczona odpowiedziała, że z Poznania... hehehe.. a jak zapytałam o nazwę firmy, to coś tam niewyraźnie powiedziała. Na moją prośbę o powtórzenie - rozłączyła się  emotka  szkoda, bo nie skończyłam pytań z mojej listy "10 pytań do..."

Wkurzają mnie dlatego, że nie mam nic przeciwko telefonom z ofertami, jeśli te oferty są wiarygodne i prawdziwe... a nie dzwonią i zawracają tyłek zaproszeniami na oszukańcze pokazy. Pytają albo o Legnicę albo o Siemianowice Śląskie i za każdym razem dziwnym trafem mój numer "został wygenerowany automatycznie".
Gdybym za każdym razem wygrywała w lotto albo w konkursach, jak często mam "szczęście" być wygenerowana, to byłabym szczęśliwa...

Jak myślicie.. można to gdzieś zgłosić jako nękanie?? bo nie ma tygodnia, w którym mam spokój od takich "szczodrych ofert". Zaś powoływanie się na Ustawę o ochronie danych osobowych i prośby (żądania) usunięcia danych nic nie dają emotka emotka

Do mnie też kiedyś non stop wydzwaniali na pokazy kulinarne (czyli garnkowe).Byłam zdziwiona, bo zwykle dzwonią do starszych.Za każdym razem mówiłam,żę żądam wykasowania mojego numeru z listy i nie życzę sobie takich telefonów i po jakimś czasie te telefony zamarły emotka ) Myślę,że gdzieś tam wyraziłyśmy zgodę na przekazanie naszych danych i niestety takie firmy to wykorzystały. Warto ich trochę też postraszyć jak dzwonią- typu proszę o rozmowę z przełożonym albo poskarze do urzędu ochorny konsumentów itd. Nie polecam być miłym , uśmiechniętym, ja zawsze jestem stanowcza i pierwsza odkładam słuchawkę. Współczuję tylko tym "małym ludzio-pracusiom", co im obiecano złoto za zdobycie klienta...
0 0

ziolko

#6089738 Napisano: 07.10.2015 22:03:04
mczarna - również rozumiem, że to praca i jakoś muszą zarabiać na życie. Ale do szewskiej pasji doprowadza mnie to, że oni wiedzą, że to oszustwo i mimo wszystko dzwonią.
Do mojego męża ciągle dzwonią z rzekomymi fakturami za reklamę. Są podpisane umowy z 3 firmami i wiadomo, gdzie co i jak. Zaś inni dzwoniący to zwykli oszuści żerujący na tym, że osoby prowadzące własną działalność gospodarczą nie znają się na tym wszystkim 
0 0

benasia

#6089744 Napisano: 07.10.2015 22:09:42
29renata napisał(a):

Mnie też wkurza moja biedronkowa niemoc.

Ale masz inne powody do radości   emotka
0 0

enfamka

#6089745 Napisano: 07.10.2015 22:13:25
moc mi odbiera moc....
0 0

mczarna

#6089752 Napisano: 07.10.2015 22:23:51
ziolko napisał(a):

mczarna - również rozumiem, że to praca i jakoś muszą zarabiać na życie. Ale do szewskiej pasji doprowadza mnie to, że oni wiedzą, że to oszustwo i mimo wszystko dzwonią.
Do mojego męża ciągle dzwonią z rzekomymi fakturami za reklamę. Są podpisane umowy z 3 firmami i wiadomo, gdzie co i jak. Zaś inni dzwoniący to zwykli oszuści żerujący na tym, że osoby prowadzące własną działalność gospodarczą nie znają się na tym wszystkim 

Oj , w takie szczegóły nie wnikam. To już wyjaśniajcie.
0 0

ziolko

#6089754 Napisano: 07.10.2015 22:26:22
nie da się wyjaśnić... bo osoba prywatna może powołać się na Ustawę o ochornie danych... zaś ktoś, kto ma firmę, nawet jednoosobową - nic nie możd zrobić.
Chociaż na moim przykładzie powoływanie się na przepisy nic nie daje, bo oni ciągle dzwonią, i coągle z nowych numerów emotka emotka
0 0

Gość: czarnygreg

#6089785 Napisano: 07.10.2015 23:18:20
Kiedyś do mojej mamy dzwonili za zaproszeniami na pokazy, po parę razy dziennie. Początkowo grzecznie odmawiała, potem mniej grzecznie....odburkiwała.NIC nie działało, W końcu zaczęła prowadzić rozmowy w stylu: ojej ??? na pokaz?? ale jak ja się pokaże? nie mam się w co ubrać ( tu tłumaczenie dzwoniącej) ojej! pokaz? a co mam pokazać?? itp itd.... parę razy się zabawiła i poddali się
0 0

misiamisiam

#6089802 Napisano: 08.10.2015 00:29:32
kurczaki zółciótkie i inne takie    dlaczego ja myślałam, ze konkurs persila trwa do jutra???    skończył się wczoraj a mój kochany mąż pojechał sobie dzisiaj na zakupy    Wiem, wiem... regulamin. Czytałam na samym początku i sobie zakodowałam, że warto brać udział w pierwszym tygodniu bo trwa tylko 4 dni a pozostałe etapy cały tydzień. Zaraz chyba coś mnie trafi, ale nie mogę napisać co bo jest objęte cenzurą. Już dawno nic mnie tak nie wkurzyło. 
0 0

agachrab

#6089807 Napisano: 08.10.2015 01:40:45
Wkurza mnie moja głupotaemotka . W biedronkowym konkursie Wedla wpisywałam w zgłoszeniach nie te numery paragonów co trzebaemotka A taka byłam zdziwiona, że nie załapałam się choćby na jeden bilet do kina emotka
0 0

victorious

#6089811 Napisano: 08.10.2015 02:50:30
misiamisiam napisał(a):

Wiem, wiem... regulamin. Czytałam na samym początku i sobie zakodowałam, że warto brać udział w pierwszym tygodniu bo trwa tylko 4 dni a pozostałe etapy cały tydzień. Zaraz chyba coś mnie trafi, ale nie mogę napisać co bo jest objęte cenzurą. Już dawno nic mnie tak nie wkurzyło. 

W tym konkursie "Smolar" przeprowadził reformę kalendarza. I wyszło z tego, że pierwszy tydzień miał 4 dni, trzy kolejne po 7, a ostatni tylko 5. O ile czas trwania pierwszego etapu miał pewne uzasadnienie, bo konkurs dopiero startował, to V etap mógł spokojnie trwać do 8 października. Bo skoro koniec zgłoszeń wypadł we wtorek, to losowanie powinno odbyć się w środę. A będzie tradycyjnie w piątek. Jedyny plus dla graczy to mniejsza konkurencja, ale dla tych co zostali z zapasem "Persila" i bez nadziei na nową pralkę to marna pociecha. Wniosek z tego taki, że trzeba się pilnować, bo każda agencja ma "swój" własny kalendarz. No chyba, że zamysłem "Smolara" było, żeby konkurs trwał równe 30 dni, bo to taka "okrągła" liczba.
0 0

Gość: haz0r

#6089898 Napisano: 08.10.2015 10:10:27
czarnygreg napisał(a):

Kiedyś do mojej mamy dzwonili za zaproszeniami na pokazy, po parę razy dziennie. Początkowo grzecznie odmawiała, potem mniej grzecznie....odburkiwała.NIC nie działało, W końcu zaczęła prowadzić rozmowy w stylu: ojej ??? na pokaz?? ale jak ja się pokaże? nie mam się w co ubrać ( tu tłumaczenie dzwoniącej) ojej! pokaz? a co mam pokazać?? itp itd.... parę razy się zabawiła i poddali się

Do mnie o jakiegoś czasu dzwoni konsultantka Pleja i pierwsze co pyta się "czy rozmawia z właścicielem tego numeru?". Szybko odpowiedz, ze NIE... Cisza w słuchawce... "A to przepraszam i dziękuje za rozmowę" emotka

co do wkurzanie to... Ile jeszcze promocji bedzie prowadził smmolar nie potrafię u tych dziadów wygrac nawet biletu do kina :-/
0 0

slonko365

#6089907 Napisano: 08.10.2015 10:28:24
Dziś się łączę w bólu z wszystkimi, którzy wysłali na zakupy rodzinę ze skutkiem takim o: emotka
Poprosiłam mamę o kupienie Woseby w konkretnym sklepie Eko który ma o rzut kamieniem. Zgłoszenie na podane przez telefon dane wysłałam. Dziś z nią rozmawiam, a ona mi mówi, że tuż koło niej jakiś nowy Eko otworzyli. To ja jej na to, że przecież tam miała zrobić zakupy, że ten sklep już od 2 lat jest, a skoro nie tam, to gdzie ona tą kawę kupiła? A otóż w Stokrotce. Która jest pół kilometra dalej. I do której idzie się, przechodząc pod sklepem Eko. Bo przecież tam wcześniej kupowała coś na konkurs i było ok. emotka
A jak prosiłam, żeby sobie zapisała, gdzie, co i za ile, i powiedziałam w którym miejscu jest ten sklep, pomijając byczy szyld nad nim, to było "tak, tak, Woseba w eko za 17 zł, wszystko pamiętam, nic nie będę zapisywać".
Mam tylko nadzieję, że nic nie wygram na to zgłoszenie.emotka
0 0

Gość: polarniczka

#6089910 Napisano: 08.10.2015 10:32:59
slonko365 napisał(a):

Dziś się łączę w bólu z wszystkimi, którzy wysłali na zakupy rodzinę ze skutkiem takim o: emotka
Poprosiłam mamę o kupienie Woseby w konkretnym sklepie Eko który ma o rzut kamieniem. Zgłoszenie na podane przez telefon dane wysłałam. Dziś z nią rozmawiam, a ona mi mówi, że tuż koło niej jakiś nowy Eko otworzyli. To ja jej na to, że przecież tam miała zrobić zakupy, że ten sklep już od 2 lat jest, a skoro nie tam, to gdzie ona tą kawę kupiła? A otóż w Stokrotce. Która jest pół kilometra dalej. I do której idzie się, przechodząc pod sklepem Eko. Bo przecież tam wcześniej kupowała coś na konkurs i było ok. emotka
A jak prosiłam, żeby sobie zapisała, gdzie, co i za ile, i powiedziałam w którym miejscu jest ten sklep, pomijając byczy szyld nad nim, to było "tak, tak, Woseba w eko za 17 zł, wszystko pamiętam, nic nie będę zapisywać".
Mam tylko nadzieję, że nic nie wygram na to zgłoszenie.emotka

doskonale Cię rozumiem, dlatego zakupy zawsze robię sama, bo jak wysyłałabym męża to nie wiem co by z tego mogłoby wyniknąć....
0 0

slonko365

#6089920 Napisano: 08.10.2015 10:57:54
polarniczka napisał(a):

slonko365 napisał(a):

Dziś się łączę w bólu z wszystkimi, którzy wysłali na zakupy rodzinę ze skutkiem takim o: emotka
Poprosiłam mamę o kupienie Woseby w konkretnym sklepie Eko który ma o rzut kamieniem. Zgłoszenie na podane przez telefon dane wysłałam. Dziś z nią rozmawiam, a ona mi mówi, że tuż koło niej jakiś nowy Eko otworzyli. To ja jej na to, że przecież tam miała zrobić zakupy, że ten sklep już od 2 lat jest, a skoro nie tam, to gdzie ona tą kawę kupiła? A otóż w Stokrotce. Która jest pół kilometra dalej. I do której idzie się, przechodząc pod sklepem Eko. Bo przecież tam wcześniej kupowała coś na konkurs i było ok. emotka
A jak prosiłam, żeby sobie zapisała, gdzie, co i za ile, i powiedziałam w którym miejscu jest ten sklep, pomijając byczy szyld nad nim, to było "tak, tak, Woseba w eko za 17 zł, wszystko pamiętam, nic nie będę zapisywać".
Mam tylko nadzieję, że nic nie wygram na to zgłoszenie.emotka

doskonale Cię rozumiem, dlatego zakupy zawsze robię sama, bo jak wysyłałabym męża to nie wiem co by z tego mogłoby wyniknąć....

też się staram sama zawsze robić, ale jak nie mam w zasięgu sklepu, który ktoś z rodziny ma "za winklem", a zakup wydaje się być łopatologicznie prosty, to czasem kogoś poproszę. Ale chyba konkursowanie zmieniło mi sposób myślenia, bo nie rozumiem, jak można nie widzieć różnicy między Eko a Stokrotką.emotka
0 0

dzasmina

#6089938 Napisano: 08.10.2015 11:12:43
emotka jako, że mieszkam na końcu świata i nawet do biedronki mam 15km w jedną stronę, to często mąż robi mi zakupy. raz nie mógł wyrwać się z roboty, ale na szczęście jego kolega miał sklep koło domu, to mu wszystko wyjaśnił, zastrzegł, że margaryny (bo to kasię trzeba było kupić) może zapomnieć, ale paragon ma mu przynieść. i miało być ok. kolega, żeby usprawnić całą akcję zlecił zakupy swojej żonie. rano przynosi mojemu margaryny razem z paragonami... ale z biedronki, bo akurat tam kasia była w promocjiemotka nauczona doświadczeniem zgłoszeń nie zdążyłam posłać.
0 0

cudaczek121

#6089939 Napisano: 08.10.2015 11:13:45
Wkurza mnie,że moja rodzinka tak bardzo liczy na to,że w końcu wygram kiedyś tą "brykę",ale jak mówię im,żeby ruszyli tymi swoimi łepetynami pomogli mi wymyślać hasła konkursowe, to stwierdzają: "my się przecież na tym nie znamy, Ty jesteś tu ekspertem i wiesz co te agencje lubią" Wczoraj byłam z ojcem w Biedronce, kupiliśmy za jego inicjatywą na 4 paragony na ten konkurs, gdzie trzeba kupić produkty po 20 zł, więc zapas Rexony,Knorra i Liptona mamy na bardzo długi okres,ech.Wkurza mnie moja niemoc, bo już dziś wiem, że znowu 20 aut przejedzie mi koło nosa, bo nie jestem aż tak kreatywna, pomysłowa i zabawna i zawodzę samą siebie w każdej życiowej kwestiiemotka
0 0