Wkurza mnie...

dolly

#6139253 Napisano: 31.12.2015 12:53:04
Buncia88, współczuje. Ja bym pewnie od razu zadzwoniła do niej 'z prośba' o wyjaśnienie co to za aukcja. Jak mozna tak zrobic, ech
0 0

freyja88

#6139256 Napisano: 31.12.2015 12:57:03
dolly napisał(a):

Buncia88, współczuje. Ja bym pewnie od razu zadzwoniła do niej 'z prośba' o wyjaśnienie co to za aukcja. Jak mozna tak zrobic, ech

Wyslalam jej rano wiadomość wlaśnie z tym linkiem (aukcja się już zakończyła-ktoś kupił). I nic po za tym. Jest teraz w pracy, wiec nie odpisze. Poczekam aż skończy dyżur.
0 0

barszcz

#6139257 Napisano: 31.12.2015 12:57:59
Buncia88 widocznia musiałaś się teraz przekonać jak naprawdę jest,żeby w przyszłości uniknąć gorszych przykrości.Właśnie hydraulik,który odpowietrzał mi kaloryfer,opowiedział jak zaniósł dzis biednej rodzinie kawałek makowca i tak go wysciskali,"że mało łba nie urwali"!Kto ma mniej doceni nawet okruszek:-)Szkoda Twoich nerw-życzę Ci wielu wygranych robotów,które dostarczą Ci wiele radosnych przeżyć!A okazywać miłość bliżnim trzeba,bo to NAS uszczęśliwia.A,że ktoś nam sprawi przykrość...wiadomo boli,ale takich ludzi traktuję jak chorych i po prostu im współczuję!Szczęścia Kochana:-) i miłości!!
0 0

dolly

#6139258 Napisano: 31.12.2015 13:03:07
buncia88 napisał(a):

dolly napisał(a):

Buncia88, współczuje. Ja bym pewnie od razu zadzwoniła do niej 'z prośba' o wyjaśnienie co to za aukcja. Jak mozna tak zrobic, ech

Wyslalam jej rano wiadomość wlaśnie z tym linkiem (aukcja się już zakończyła-ktoś kupił). I nic po za tym. Jest teraz w pracy, wiec nie odpisze. Poczekam aż skończy dyżur.

Nawet nie chce wiedziec jakie to uczucie, widzieć juz nawet nie kwote, która sama bys chetnie wykorzystała, a cała akcje.
0 0

freyja88

#6139269 Napisano: 31.12.2015 13:21:59
Wnioski na przyszlość są, tylko dlaczego musialy być wyciągnięte z powodu najbliższych mi osób.
Nie ma co się też zamykać na innych, bo różne doświadczenia miałam. Raz zapukał do mnie Pan z chlopcem z prośbą o pieniążki, bądź coś do jedzenia. Kasy nie mialam, bo nie mialam dochodu (Czasy kiedy uczylam się  i mieszkałam z mamą), więc wzięlam reklamowkę i wlożylam do niej pol chleba, parę pomidorów, trochę wędliny i sera, serki topione, pomarańcze, jablka i coś tam jeszcze wyciagnęlam z lodówki. Tak dziekowali, po rękach chcieli calować...
Przyszla pora wyjścia z psem, winda nie dziala, więc idę schodami i coż zobaczylam? Rozwalone reklamowki (bylo ich wiecej), jablka turlają sie po schodach, chleb porozrzucany...wścieklizny normalnie dostałam.
Inna sytuacja: Byłam z chłopakiem w zoo. Usiedliśmy przy stoliku-piwko, kielbaska i podchodzi do Nas żebrak. Ja już po doświadczeniu z oszustami od razu odganiałam gościa mowiąc, ze nic mu nie dam, bo zaraz pójdzie do sklepu i kupi flaszkę. Mój chlopak wstał, podszedł do niego, podeszli razem do kasy i kupil mu zestaw obiadowy. Tak jadl jakby to ostatni jego posilek w życiu był. Po zjedzieniu podszedl do nas i dziękował.
Wyobraźcie sobie jak zalałam sie wstydem, zasnąc potem nie moglam emotka
Teraz jak mam to dam, dla czystego sumienia. Mowi, ze na chleb, więc staram sie wierzyć, że pójdzie do sklepu i ten chleb kupi.
0 0

cudaczek121

#6139273 Napisano: 31.12.2015 13:38:40
defed napisał(a):

defed napisał(a):

buncia88 napisał(a):

giulietta napisał(a):

giulietta napisał:(...)

Piękne, choć przyznam, że kończę trzeciego Carlsberga i tak średnio u mnie z dokładnym zrozumieniem emotka

Wkurzyła mnie kuzynka, ktorej na święta podarowalam robota Kenwood, którego wygrałam (wart ok.1200zł), bo kupiła nowe mieszaknie, właśnie zrobili jej nowe meble kuchenne. Narzekala na brak sprzętu, więc stwierdzilam, że bardzo sie ucieszy, bo super robot się przyda a Ona go jeszcze tego samego dnia wystawila na allegro. Nie ładnie....

Normalnie mnie zatkało - aż sie sama wkurzylam !!!!!!!!!! A Ty kobito masz za dobre serce, ja wiem ze Ci w konkursach sie dobrze powiodło w tym roku, ale takie drogie prezenty... to szaleństwo emotka

Mnie tam nigdy nie obchodzi, co rodzina czy znajomi robią z prezentami, które ode mnie dostają.Uznaję po prostu,że jeśli komuś coś daję, to w tym momencie automatycznie godzę się na to,że dana osoba to albo wykorzysta do własnych celów, spali, wyrzuci do śmieci czy też potraktuje jako prezent przechodni i opchnie dalej.Jeśli Tobie to jednak przeszkadza, to na przyszłość masz nauczkę,żeby robić skromniejsze prezenty albo nie dawać ich wcale.
0 0

mdepfs

#6139277 Napisano: 31.12.2015 13:46:02
wkurzył mnie niemiłosiernie kurier, który najprawdopodobniej ma mi dostarczyć słodycze od Wedla.
Zadzwonił rano, zapytał czy jest ktoś w domu. Ja na to tak,tak, bo przecież tata jest w domu. Na wszelki wypadek zadzwoniłam do taty, który jak się okazało wyszedł na godzinę. Więc ja szybko do kuriera, że przepraszam, ale nie ma nikogo... A TEN Z WIELKIM FOCHEM i łaską, że mi w ogóle odpowie na moje pytania (więc do końca nie wiem co to za przesyłka, tylko moje domyślenia, że wedel, bo nie raczył już ze mną rozmawiać), że może przyjedzie drugi raz i rzucił prawie że słuchawką... Chciałabym dopytać co to, gdzie mogę odebrać, jaka firma kurierska, albo żeby zostawił u fryzjerki na dole w bloku.. a tu foch, klops i nic sie nie dowiedziałam. Za to dzięki temu na koniec pokłóciłam się z chłopakiem, który sfochował się na mnie, że nic się nie dowiedziałam... tak od pa***ta, który nie raczył ze mną normalnie porozmawiać... super.
Do tego konwój się w pracy spóźnia, chyba będę muisiała przez nich kiblować.
No i moja wspaniała koleżanka wypisała błędnie umowę z moją klientką...
Ekstra koniec roku. 
0 0

Gość: siasiolka

#6139278 Napisano: 31.12.2015 13:46:20
buncia88 napisał(a):

Wnioski na przyszlość są, tylko dlaczego musialy być wyciągnięte z powodu najbliższych mi osób.
Nie ma co się też zamykać na innych, bo różne doświadczenia miałam. Raz zapukał do mnie Pan z chlopcem z prośbą o pieniążki, bądź coś do jedzenia. Kasy nie mialam, bo nie mialam dochodu (Czasy kiedy uczylam się  i mieszkałam z mamą), więc wzięlam reklamowkę i wlożylam do niej pol chleba, parę pomidorów, trochę wędliny i sera, serki topione, pomarańcze, jablka i coś tam jeszcze wyciagnęlam z lodówki. Tak dziekowali, po rękach chcieli calować...
Przyszla pora wyjścia z psem, winda nie dziala, więc idę schodami i coż zobaczylam? Rozwalone reklamowki (bylo ich wiecej), jablka turlają sie po schodach, chleb porozrzucany...wścieklizny normalnie dostałam.
Inna sytuacja: Byłam z chłopakiem w zoo. Usiedliśmy przy stoliku-piwko, kielbaska i podchodzi do Nas żebrak. Ja już po doświadczeniu z oszustami od razu odganiałam gościa mowiąc, ze nic mu nie dam, bo zaraz pójdzie do sklepu i kupi flaszkę. Mój chlopak wstał, podszedł do niego, podeszli razem do kasy i kupil mu zestaw obiadowy. Tak jadl jakby to ostatni jego posilek w życiu był. Po zjedzieniu podszedl do nas i dziękował.
Wyobraźcie sobie jak zalałam sie wstydem, zasnąc potem nie moglam emotka
Teraz jak mam to dam, dla czystego sumienia. Mowi, ze na chleb, więc staram sie wierzyć, że pójdzie do sklepu i ten chleb kupi.

emotka  
bidulka.. "kto ma miękkie serce ten musi mieć  twardą du**"  ;)
sytuacji z kuzynką współczuję.. takie rozczarowanie boli najbardziej..

Ja, nauczona podobnymi doświadczeniami, w święta podarowuję drobiazgi - kupione emotka  - małe upominki, wyszukane z myślą o danej osobie. Wywołują uśmiech, nie krępuję i z pewnością chronią mnie przed takimi sytuacjami jak z twoją kuzynką.
Miałam dość takich rozczarowań lub obrabiania cenzura: "podarowała aparat niby za 3 i pół tysiaka i myśli, że będę ją po rękach całować? przecież wiem, że kosztowało ją to góra 3 batony. Mogła już mi lepszy model wygrać" - komentarz kuzyna na osiemnastkowy prezent (marzył o aparacie)
od tamtej pory otrzymuje ode mnie porcelanowe kubki z głupimi napisami, do środka pakuję paragon z ceną i karteczkę z napisem: nie wygrałam tego ale z sercem wyszukałam na sklepowej półce.. Będę mu tak robić do póki mnie nie przeprosi. Swoją opinie o aparacie wygłosił na stojąco przy stole pełnym gości. emotka
0 0

freyja88

#6139284 Napisano: 31.12.2015 13:48:58
siasiolka - no to jest już Hard Core emotka
Bardzo dobrze robisz, może się smarkacz nauczy emotka
0 0

dolly

#6139286 Napisano: 31.12.2015 13:53:32
Wyobrazam sobie emotka
Nie ma sie co dziwic, skoro raz trafi sie na oszusta, to sila rzeczy innych traktuje sie juz gorzej.
Pojechalam kiedys do tesco, a jeżdżę poznymi wieczorami, wiec ciemno juz i podszedl człowiek,  czy moge dac na bulki. Powiedzialam od niechcenia, ze nie dam, ale jak chce to moge mu kupić,  ale dopiero ide, wiec troche sie zejdzie, z godzinę na pewno.
Robiac zakupy powkladalam dodatkowo rzeczy dla Niego, te ktore sami jemy, zeby sie nie zmarnowały w razie czego.
Przy kasie rodzielilam do drugiej siatki i poszlam do auta. Pakujac rzeczy, widzialam katem oka jak siedzi pod sklepem z drugim.
Zobaczyl mnie, wstal, podszedł,  odwrocilam sie wyciagajac do Niego siatkę,  bez słowa.  Wziął,  powiedzial normalne dziekuje, podszedl do kolegi. Wtedy tamten wstal i poszli...
0 0

dolly

#6139288 Napisano: 31.12.2015 13:56:16
buncia88 napisał(a):

siasiolka - no to jest już Hard Core emotka
Bardzo dobrze robisz, może się smarkacz nauczy emotka

Haha, jestem pelna uznania.
0 0

Gość: czarnygreg

#6139290 Napisano: 31.12.2015 13:58:58
Smarkacz? to już dorosły człowiek właściwie, wstyd!
Gdyby mój syn tak się zachował dostałby porządną nauczkę,
Bardzo dobrze robisz! Tylko tak dalej, może kiedyś do tępego łba dotrze. A jego rodzice? Ja spaliłabym się ze wstydu i gorąco przepraszała, ze gość został w moim domu tak potraktowany.
Mnie sie zdarzało podarować wygrane rzeczy ale zawsze reakcja była bardzo miła.
0 0

Gość: siasiolka

#6139299 Napisano: 31.12.2015 14:13:51
czarnygreg napisał(a):

Smarkacz? to już dorosły człowiek właściwie, wstyd!
Gdyby mój syn tak się zachował dostałby porządną nauczkę,
Bardzo dobrze robisz! Tylko tak dalej, może kiedyś do tępego łba dotrze. A jego rodzice? Ja spaliłabym się ze wstydu i gorąco przepraszała, ze gość został w moim domu tak potraktowany.
Mnie sie zdarzało podarować wygrane rzeczy ale zawsze reakcja była bardzo miła.

Matka kątem oka patrzyła, udawała, że nie widzi, nie słyszy, uśmiechała się pod nosem i wpierniczała tort..
Mój mąż wstał i powiedział, że przez jego rozczarowanie jest nam przykro więc chciałby podarować mu coś co jest warte więcej niż 3 batony - tylko prosi o zwrot aparatu. Gagatek podał karton z aparatem, a tż wyjął z torby 2 bilety do kina.. wręczając mu je powiedział: kosztowały 4 dychy, doceń to!
0 0

gosposia07

#6139300 Napisano: 31.12.2015 14:18:01
siasiolka napisał(a):

czarnygreg napisał(a):

Smarkacz? to już dorosły człowiek właściwie, wstyd!
Gdyby mój syn tak się zachował dostałby porządną nauczkę,
Bardzo dobrze robisz! Tylko tak dalej, może kiedyś do tępego łba dotrze. A jego rodzice? Ja spaliłabym się ze wstydu i gorąco przepraszała, ze gość został w moim domu tak potraktowany.
Mnie sie zdarzało podarować wygrane rzeczy ale zawsze reakcja była bardzo miła.

Matka kątem oka patrzyła, udawała, że nie widzi, nie słyszy, uśmiechała się pod nosem i wpierniczała tort..
Mój mąż wstał i powiedział, że przez jego rozczarowanie jest nam przykro więc chciałby podarować mu coś co jest warte więcej niż 3 batony - tylko prosi o zwrot aparatu. Gagatek podał karton z aparatem, a tż wyjął z torby 2 bilety do kina.. wręczając mu je powiedział: kosztowały 4 dychy, doceń to!

Tzn., że wam oddał ten aparat?
0 0

freyja88

#6139303 Napisano: 31.12.2015 14:19:19
Oddał aparat??? No i co było dalej? reakcja wszystkich? emotka
0 0

Gość: siasiolka

#6139306 Napisano: 31.12.2015 14:20:50
gosposia07 napisał(a):

siasiolka napisał(a):

czarnygreg napisał(a):

Smarkacz? to już dorosły człowiek właściwie, wstyd!
Gdyby mój syn tak się zachował dostałby porządną nauczkę,
Bardzo dobrze robisz! Tylko tak dalej, może kiedyś do tępego łba dotrze. A jego rodzice? Ja spaliłabym się ze wstydu i gorąco przepraszała, ze gość został w moim domu tak potraktowany.
Mnie sie zdarzało podarować wygrane rzeczy ale zawsze reakcja była bardzo miła.

Matka kątem oka patrzyła, udawała, że nie widzi, nie słyszy, uśmiechała się pod nosem i wpierniczała tort..
Mój mąż wstał i powiedział, że przez jego rozczarowanie jest nam przykro więc chciałby podarować mu coś co jest warte więcej niż 3 batony - tylko prosi o zwrot aparatu. Gagatek podał karton z aparatem, a tż wyjął z torby 2 bilety do kina.. wręczając mu je powiedział: kosztowały 4 dychy, doceń to!

Tzn., że wam oddał ten aparat?

zostawiliśmy mu ten aparat.. chcieliśmy tylko utrzeć mu nosa przy biesiadnikach.. i ostudzić jego pyskówki na imprezie..
.. ale niesmak i tak pozostał emotka
0 0

androm

#6139307 Napisano: 31.12.2015 14:21:01
barcza napisał(a):

buncia88 napisał(a):

wiesz defed... ostatnio jak podarowalam Mojej Chrześniaczce na urodziny rower z Nałeczowianki to bardzo sie ucieszyła (ma 11lat) a jej mama (żona mojego wujka-bardzo źle trafił emotka ) powiedziała cyt: eee....taki prezent...złotowki złamanej na to nie dala, bo to przecież wygrana w konkursie była.

No i jakbyś zareagowała? Wdała się w pyskówę? Obok dziecko robiące rundki na nowym rowerze.
To jest niepojęte...
A co do kuzynki-zawsze była mi jak siostra, bo obie jesteśmy w podobnym wieku i obie jesteśmy jedynaczkami.
Jakbym w policzek normalnie dostala...

Widzisz bo im wszystkim się wydaje ,że jak wygrana to jest warta 10 zł i pewnie nie miałaś co z tym zrobić (w domyśle nikt nie chciał kupić) więc dałaś jej na prezent jak mogłaś tak postąpić emotka

Ludzie jak coś dostaną z wygranej, to nawet tak rozumują, że obdarowujący to sobie zaoszczędził na prezencie, bo nie musiał kupić.
Choćby to był i rower za tysiaka.
0 0

Gość: siasiolka

#6139309 Napisano: 31.12.2015 14:25:18
buncia88 napisał(a):

Oddał aparat??? No i co było dalej? reakcja wszystkich? emotka

jego ojciec tylko nas przeprosił.. matka udawała, że nic się nie stało choć do końca imprezy nas unikała.. Jubilat za to spalił buraka i zapomniał języka w gębie - już nie pyskował ale zapomniał przeprosić emotka  Jedna z ciotek: "jak za chwile zacznie wyliczać kto ile w kopertę wsadził to ja wychodzę"
:D
0 0

androm

#6139311 Napisano: 31.12.2015 14:29:29
siasiolka napisał(a):

czarnygreg napisał(a):

Smarkacz? to już dorosły człowiek właściwie, wstyd!
Gdyby mój syn tak się zachował dostałby porządną nauczkę,
Bardzo dobrze robisz! Tylko tak dalej, może kiedyś do tępego łba dotrze. A jego rodzice? Ja spaliłabym się ze wstydu i gorąco przepraszała, ze gość został w moim domu tak potraktowany.
Mnie sie zdarzało podarować wygrane rzeczy ale zawsze reakcja była bardzo miła.

Matka kątem oka patrzyła, udawała, że nie widzi, nie słyszy, uśmiechała się pod nosem i wpierniczała tort..
Mój mąż wstał i powiedział, że przez jego rozczarowanie jest nam przykro więc chciałby podarować mu coś co jest warte więcej niż 3 batony - tylko prosi o zwrot aparatu. Gagatek podał karton z aparatem, a tż wyjął z torby 2 bilety do kina.. wręczając mu je powiedział: kosztowały 4 dychy, doceń to!

super akcja męża!
0 0

freyja88

#6139312 Napisano: 31.12.2015 14:32:45
siasiolka napisał(a):

buncia88 napisał(a):

Oddał aparat??? No i co było dalej? reakcja wszystkich? emotka

jego ojciec tylko nas przeprosił.. matka udawała, że nic się nie stało choć do końca imprezy nas unikała.. Jubilat za to spalił buraka i zapomniał języka w gębie - już nie pyskował ale zapomniał przeprosić emotka  Jedna z ciotek: "jak za chwile zacznie wyliczać kto ile w kopertę wsadził to ja wychodzę"
:D

emotka Impreza z prawdziwego zdarzenia emotka
Medal dla męża emotka
0 0