Wkurza mnie...

kaskaderka1

#6139104 Napisano: 30.12.2015 22:20:15
Wkurzają mnie kwoty za które trzeba kupować produkty promocyjne. Stawka robi się gigantyczna...
0 0

freyja88

#6139106 Napisano: 30.12.2015 22:24:35
wiesz defed... ostatnio jak podarowalam Mojej Chrześniaczce na urodziny rower z Nałeczowianki to bardzo sie ucieszyła (ma 11lat) a jej mama (żona mojego wujka-bardzo źle trafił emotka ) powiedziała cyt: eee....taki prezent...złotowki złamanej na to nie dala, bo to przecież wygrana w konkursie była.

No i jakbyś zareagowała? Wdała się w pyskówę? Obok dziecko robiące rundki na nowym rowerze.
To jest niepojęte...
A co do kuzynki-zawsze była mi jak siostra, bo obie jesteśmy w podobnym wieku i obie jesteśmy jedynaczkami.
Jakbym w policzek normalnie dostala...
0 0

androm

#6139113 Napisano: 30.12.2015 22:32:16
buncia88 napisał(a):

giulietta napisał(a):

giulietta napisał:(...)

Piękne, choć przyznam, że kończę trzeciego Carlsberga i tak średnio u mnie z dokładnym zrozumieniem emotka

Wkurzyła mnie kuzynka, ktorej na święta podarowalam robota Kenwood, którego wygrałam (wart ok.1200zł), bo kupiła nowe mieszaknie, właśnie zrobili jej nowe meble kuchenne. Narzekala na brak sprzętu, więc stwierdzilam, że bardzo sie ucieszy, bo super robot się przyda a Ona go jeszcze tego samego dnia wystawila na allegro. Nie ładnie....

Niewdzięczna jakaś. Szkoda, mogłaś sprzedać za tysiąc, kupić jej robot za 300 zł i bawić się za resztę.
0 0

evita

#6139115 Napisano: 30.12.2015 22:34:41
bzowapani napisał(a):

A co do kuzynki-zawsze była mi jak siostra, bo obie jesteśmy w podobnym wieku i obie jesteśmy jedynaczkami.
Jakbym w policzek normalnie dostala...


Ja znam to z autopsji,  niestety. Boli, ale przechodzi po czasie. W każdym razie - da się żyć z tym. I ma się nowe doświadczenia, a i bywa, że wyciąga wnioski. Mnie to jeszcze czeka, bo przekaz był dla mnie za mało "bolesny". Chyba.
Przesyłam emotka .
0 0

ziolko

#6139116 Napisano: 30.12.2015 22:35:24
buncia88 - może przy najbliższej okazji zapytaj swoją cudowną kuzynkę, jak się robot spisuje emotka  
Na przyszłość masz nauczkę, żeby nie dawać komuś drogich prezentów, skoro ktoś i tak ich nie docenia... emotka

Jak dałam jednej parze w prezencie ekspres Dolce Gusto to pierwsze pytanie, czy to wygrana. 
Kurcze... jakby fakt wygrania danej rzeczy od razu umniejszał jej wartość  emotka emotka

Jak wygrałam robot Kenwood za ok 3 tys, to nikomu nie robiłam prezentów, nie sprzedałam, tylko zatrzymałam dla siebie emotka  bo normalnie nie byłoby mnie na niego stać. 
0 0

freyja88

#6139117 Napisano: 30.12.2015 22:35:59
androm napisał(a):

buncia88 napisał(a):

giulietta napisał(a):

giulietta napisał:(...)

Piękne, choć przyznam, że kończę trzeciego Carlsberga i tak średnio u mnie z dokładnym zrozumieniem emotka

Wkurzyła mnie kuzynka, ktorej na święta podarowalam robota Kenwood, którego wygrałam (wart ok.1200zł), bo kupiła nowe mieszaknie, właśnie zrobili jej nowe meble kuchenne. Narzekala na brak sprzętu, więc stwierdzilam, że bardzo sie ucieszy, bo super robot się przyda a Ona go jeszcze tego samego dnia wystawila na allegro. Nie ładnie....

Niewdzięczna jakaś. Szkoda, mogłaś sprzedać za tysiąc, kupić jej robot za 300 zł i bawić się za resztę.

No w sumie mogłam. No, ale myślałam, że sprawię Jej tym ogromną radość. I być może sprawilam- sama pewnie wpadła na ten pomysł...i teraz baluje
Rany...dlaczego Ja zawsze uważam, że na rodzinę to zawsze mozna liczyć i w życiu by nie zrobili nic przeciwko Tobie.
Jaki czlowiek jest naiwny czasami...
0 0

asiam

#6139123 Napisano: 30.12.2015 22:45:02
Bardzo to przykre czytać o takich reakcjach na prezenty "konkursowe" Z tego wniosek,że lepiej wygraną sprzedać a za grosze kupić prezent.Albo może inaczej. Następnym razem zapytać kuzynkę czy woli otrzymać wygranego robota za 1200 zł czy kupionego za 300 zł ? .
0 0

Gość: chochliczka

#6139125 Napisano: 30.12.2015 22:49:41
buncia88 napisał(a):

tygrysek82bu napisał(a):

chochliczka napisał(a):

Wkurzaja mnie zlodzieje -ukradli na cmentarzu mojej Babci znicz...nie wiem kim trzeba byc zeby okradac zmarlych..

Po pogrzebie mojego taty, najmłodsza siostra zamówiła znicz z aniołkiem i tabliczką z dedykacją... po miesiącu ktoś wyciął figurkę aniołka (plastikową) ... po co? Dlaczego? Mi się to w głowie nie mieści...

Umyją znicze, oczyszczą sztuczne kwiaty, jeśli stroik sztuczny to i jego wezmą...a potem możecie sobie to jeszcze raz kupić np.na giełdzie kwiatowej.
U Mojego Taty na grobie co chwila coś ginie. Nie mam pomyslu jak nazwać takie zachowanie. Człowiek musi być naprawdę nędzarzem, żeby groby okradać i z tego żyć...

Dla mnie to jest strasznie przykre, bo kurcze specjalnei wybralam taki znicz,  mozecie się smiac, ale  taki piekny świateczny, żeby tam i Babcia miała taki kawałek swiąt... Co najlepsze u Dziadka ten znicz zostawili, złodziej nie połakomił się na dwa...Od teraz też wszystko będę markerem oznaczać.
0 0

ziolko

#6139127 Napisano: 30.12.2015 22:50:26
wiecie co... tak sobie myślę, że jest taka reakcja rodziny i znajomych, bo zwyczajnie im się w du.. pach poprzewracało. Mają z nami, konkursowiczami, za dobrze. 
No bo gdzie kupią nówkę rower wart ok 2 tys, za kilkanaście (kilkadziesiąt) złotych? gdzie robot za podobną kwotę? 
Więc dla nich nie liczy się faktyczna wartość przedmiotu, tylko to, ile się zainwestowało w wygranie go. Czyli np. sms, kawa, zgrzewka wody. 
A jeśli pech chciał i wygrało się coś fajnego zgłoszeniem internetowym, to już w ogóle lepiej tego nie brać, bo to nic nie warte... emotka emotka
A jakby jeden z drugim miał kupić ten rower, robot, czy coś innego za normalną, sklepową cenę, to byłby żal, że tak drogo.

Ciekawe, co teraz ta kuzynka zrobi z uzyskanymi pieniędzmi? kupi inny robot? bo może jednak ten jej nie odpowiadał? a może wyda na hulanki i swawole? 
Buncia88, koniecznie monitoruj sprawę na bieżąco emotka
0 0

ziolko

#6139131 Napisano: 30.12.2015 22:51:58
chochliczka, możesz tym pisakiem wodoodpornym, ale z doświadczenia wiem, że nawet taki do DVD można zmyć zwykłym spirytusem salicylowym.
Więc polecam również wydrapywanie np. gwoździem, albo nożem znaczków, czy innych symboli, żeby było "znaczne".
0 0

kalka

#6139135 Napisano: 30.12.2015 23:00:47
ziolko napisał(a):

chochliczka, możesz tym pisakiem wodoodpornym, ale z doświadczenia wiem, że nawet taki do DVD można zmyć zwykłym spirytusem salicylowym.
Więc polecam również wydrapywanie np. gwoździem, albo nożem znaczków, czy innych symboli, żeby było "znaczne".

Moja Mama w swej naiwności polewa roztopioną stearyną (którą zapewne też da się wyczyścić)
0 0

ziolko

#6139137 Napisano: 30.12.2015 23:07:32
kiedyś kuzynka ustawiła na grobie dziadków ładne stroiki ze sztucznych kwiatów. Kwiaty miały pozaginane łodygi, były w plastikowym wazonie, zalane gipsem, czy czymś podobnym.
Uwierzycie, że te hieny cmentarne wyciągnęły (albo wycięły.. nie pamiętam) kwiaty z gipsu??? 
0 0

asiam

#6139139 Napisano: 30.12.2015 23:16:31
No to smalcem będziemy smarować.Jak sobie złodzieje paluszki pobrudzą to zostawią.
A ja natomiast byłam wściekła jak ktoś notorycznie podbierał mi wodę , którą miałam zostawioną w butelce za grobem, bo mu się do kranu nie chciało iść.No to wlałam, któregoś dnia do butelki płynu do mycia naczyń i mam nadzieję,że ten ktoś sobie kwiatki tym podlał.emotka
0 0

brylka

#6139157 Napisano: 31.12.2015 00:37:00
ziolko napisał(a):

kiedyś kuzynka ustawiła na grobie dziadków ładne stroiki ze sztucznych kwiatów. Kwiaty miały pozaginane łodygi, były w plastikowym wazonie, zalane gipsem, czy czymś podobnym.
Uwierzycie, że te hieny cmentarne wyciągnęły (albo wycięły.. nie pamiętam) kwiaty z gipsu???

To jeszcze nic , wstawiłam u mojego taty pewnej pięknej niedzieli duży bukiet sztucznych kwiatów. Przychodzę z mamą w niedzielę kwiatów brak . Patrzę a kwiaty w wazonie 3 groby dalej emotka
0 0

taalvikki

#6139159 Napisano: 31.12.2015 01:00:45
buncia88 napisał(a):

No w sumie mogłam. No, ale myślałam, że sprawię Jej tym ogromną radość. I być może sprawilam- sama pewnie wpadła na ten pomysł...i teraz baluje
Rany...dlaczego Ja zawsze uważam, że na rodzinę to zawsze mozna liczyć i w życiu by nie zrobili nic przeciwko Tobie.
Jaki czlowiek jest naiwny czasami...


dlatego nie bawię się w wymianę prezentów, która jest czystą wymianą finansową, okraszoną ładnym opakowaniem. i problem znika. jeżeli ktoś jest Twoją rodziną, to nie dla prezentów. prezent mogę sprawić ewentualnie partnerowi, bo tego znam najlepiej i wiem, że raczej tak nie zadziała. a jak zadziała, to szczerze i w porozumieniu ze mną. emotka

ale cóż, ludzi są znani z tego, że sami sobie sprawiają problemy, które później rozwiązują.
0 0

Gość: barcza

#6139180 Napisano: 31.12.2015 09:18:50
buncia88 napisał(a):

wiesz defed... ostatnio jak podarowalam Mojej Chrześniaczce na urodziny rower z Nałeczowianki to bardzo sie ucieszyła (ma 11lat) a jej mama (żona mojego wujka-bardzo źle trafił emotka ) powiedziała cyt: eee....taki prezent...złotowki złamanej na to nie dala, bo to przecież wygrana w konkursie była.

No i jakbyś zareagowała? Wdała się w pyskówę? Obok dziecko robiące rundki na nowym rowerze.
To jest niepojęte...
A co do kuzynki-zawsze była mi jak siostra, bo obie jesteśmy w podobnym wieku i obie jesteśmy jedynaczkami.
Jakbym w policzek normalnie dostala...

Widzisz bo im wszystkim się wydaje ,że jak wygrana to jest warta 10 zł i pewnie nie miałaś co z tym zrobić (w domyśle nikt nie chciał kupić) więc dałaś jej na prezent jak mogłaś tak postąpić emotka
0 0

Gość: zwierzyniec

#6139181 Napisano: 31.12.2015 09:21:59
bzowapani napisał(a):

To jeszcze nic , wstawiłam u mojego taty pewnej pięknej niedzieli duży bukiet sztucznych kwiatów. Przychodzę z mamą w niedzielę kwiatów brak . Patrzę a kwiaty w wazonie 3 groby dalej emotka

Wiesz.... może te kwiaty nie zostały ukradzione, tylko wiatr je wywiał, a ktoś widząc na ziemi, położył na grobie, przy którym akurat leżały, w dobrej wierze...
Od czasu, gdy widziałam jak kobiety się wyzywały i szarpały, bo jedna oskarżała drugą o kradzież, nigdy już nie podnoszę bukietów czy wiązanek, bo nigdy nie wiadomo z którego grobu spadły, a wiatr płata figle i potrafi przenieść lekkie wiązanki wiele metrów dalej.
A moje najpaskudniejsze doświadczenie z hienami cmentarnymi: byłam w ciąży, wybrałam dla rodziców piękne chryzantemy, a że mąż 01 listopada pracował, to poprzedniego dnia, wieczorem, zaniósł je, wyjął z doniczek i wkopał. Dobrze, że miałam też kwiaty cięte /lekkie,więc nie musiałam dźwigać/, bo jak poszłam to zastałam tylko dołki - jakiejś mendzie nie przeszkodził brak doniczek emotka , a ja się popłakałam.
0 0

monkakk

#6139205 Napisano: 31.12.2015 10:45:33
buncia88 napisał(a):

wiesz defed... ostatnio jak podarowalam Mojej Chrześniaczce na urodziny rower z Nałeczowianki to bardzo sie ucieszyła (ma 11lat) a jej mama (żona mojego wujka-bardzo źle trafił emotka ) powiedziała cyt: eee....taki prezent...złotowki złamanej na to nie dala, bo to przecież wygrana w konkursie była.

Czytam i nie wierzę , że można coś takiego wypalić komuś kto właśnie podarował dziecku prezent który jednak niemało kosztuje. Zapewne zżerała ją zazdrość, że Tobie udaje się wygrywać i musiała coś powiedzieć żeby jej było na wierzchu.  Najważniejsze, że dziecko było szczęśliwe, a ona niech sie wypcha ... emotka
0 0

monkakk

#6139206 Napisano: 31.12.2015 10:50:19
ziolko napisał(a):

kiedyś kuzynka ustawiła na grobie dziadków ładne stroiki ze sztucznych kwiatów. Kwiaty miały pozaginane łodygi, były w plastikowym wazonie, zalane gipsem, czy czymś podobnym.
Uwierzycie, że te hieny cmentarne wyciągnęły (albo wycięły.. nie pamiętam) kwiaty z gipsu??? 

Mój dziadek pamiętam też tak robił i też kradli ...Kiedyś gips rozrobił na cmentarzu i zalał kwiaty w wazonie, który był nieodłączny elementem grobu i co? Ukradli z wazonem, który był WYCIĘTY z grobu. To teraz wyobraźcie sobie z jakim sprzętem chodzą te cmentarne hieny emotka
0 0

freyja88

#6139249 Napisano: 31.12.2015 12:29:17
taalvikki napisał(a):

buncia88 napisał(a):

No w sumie mogłam. No, ale myślałam, że sprawię Jej tym ogromną radość. I być może sprawilam- sama pewnie wpadła na ten pomysł...i teraz baluje
Rany...dlaczego Ja zawsze uważam, że na rodzinę to zawsze mozna liczyć i w życiu by nie zrobili nic przeciwko Tobie.
Jaki czlowiek jest naiwny czasami...


dlatego nie bawię się w wymianę prezentów, która jest czystą wymianą finansową, okraszoną ładnym opakowaniem. i problem znika. jeżeli ktoś jest Twoją rodziną, to nie dla prezentów. prezent mogę sprawić ewentualnie partnerowi, bo tego znam najlepiej i wiem, że raczej tak nie zadziała. a jak zadziała, to szczerze i w porozumieniu ze mną. emotka

ale cóż, ludzi są znani z tego, że sami sobie sprawiają problemy, które później rozwiązują.

W następnym roku nie będę już sobie "stwarzać problemów". Tym bardziej, ze od niej dostałam jedynie życzenia. Mnie nie zależy na wymianie prezentów. Nie mam obowiązku robienia tego dorosłej osobie. Dzieci się najbardziej liczą.
Mam na co wydawać pieniądze, bo mam dwójkę dzieci i kredyt.
Dałam Jej tego robota, bo mam juz w domu podobny a ona lubi piec ciasta. Bo Ją kocham i traktuję jak siostrę. Bo chcialam żeby sie ucieszyła. Bo do glowy mi nie przyszlo, że w tym prezencie nie zobaczy ulgi, bo nie będzie musiała ręcznie wyrabiać ciasta tylko...pieniadze, które dostanie za sprzedanie go. Nie przypuszczałam, że pierwsze co zrobi po zamknięciu drzwi za mną to wystawi sprzęt na allegro.
Ona pewnie myślała, że się nie dowiem. Niestety zaproponowała Mojej znajomej czy nie chce kupic robota i dała jej link do aukcji parę dni temu. Znajoma wiedziała, że robot jest ode mnie. Wysłała mi tylko link do aukcji w wiadomości na FB.
Otwierasz link do strony i...w pysk.
"Z rodziną dobrze wychodzi się jedynie na zdjęciach".
0 0