Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#5540557 Napisano: 05.01.2013 11:16:18
sydariameki napisał(a):

Cześć dziewczyny emotka
Czy jest tu może jakaś dziewczyna ze śląska, która wie gdzie w województwie wykonują zabieg inseminacji? Szukam kliniki/poradni, która jest skuteczna i niezbyt droga.



Inseminacja = in vitro? W Częstochowie nawet jakieś dofinansowania były dla Par.

dolly napisał(a):

utropek napisał(a):


Troszkę się boję, bo tyle osób narzeka, że dziecko to gorzej niż samochód studnia bez dna.
Koleżanka urodziła niedawno bobaska i twierdzi, że wydaje miesięcznie na pieluchy itp 1000 zł miesiecznie emotka a my mamy dwa kredyty większe które kończą się za dwa lata, i się stresujemy, ale myslę, że jak zaczniemy planować, plus czas realizacji plus ciąża to będzie ok 2 lat emotka



Utropek
, dziecko jest do kochania emotka Mam koleżankę, która w pierwszych miesiącach opowiadała, ze po 2,5tys wydaje, śmiałam się z Niej tylko. Utropek, a jak ludzie bez kasy, którzy maja po 3-kę dzieci wychowują je, skoro powinni mieć na Nie jakies 6 tys a mają może ze 2,5tys na wszystko? nie patrz tymi kategoriami, ja wiem, że dziecko kosztuje, ale chyba nikt nie myśli- czy opłaca Mu sie mieć dziecko- no pomijam oczywiście patologię, która chce np.wyłudzić becikowe, czy inne zasiłki a dziecko w najlepszym wypadku wychowuje ulica.
Hmm.... no z tymi 2-ma latami to trochę możesz sie przeliczyć emotka czasami 2 tyg wystarczy emotka
ups + ciąża- dopiero doczytałam emotka


Sydariameki ja nie pomogę, bo nie wiem



No właśnie zgadzam się emotka Dziecko do kochania. Wiadomo, że żadnych korzyści z jego posiadania nie będzie, jest to raczej biznes kiepski pod względem finansowym, ale jak już mówiłam, radość w oczach, uśmiech, spojrzenie to dużo więcej niż pieniądze, które raz są a raz ich nie ma. Ja się wychowałam z dwiema siostrami, rodzice w sumie zarabiali 3500zł. Niczego nam nigdy nie brakowało, obdarte ani głodne nie chodziłyśmy. Nie mam pojęcia w jaki sposób można wydawać 1000zł na dziecko miesięcznie, a co dopiero 2500zł. A becikowe w naszym kraju jest tak niskie, że nie wiem czy wyłudzanie takiej kwoty się w jakikolwiek sposób opłaca.
0 0

sydariameki

#5540565 Napisano: 05.01.2013 11:23:38
Inseminacja to nie to samo co in-vitro emotka
0 0

malenka89

#5540568 Napisano: 05.01.2013 11:26:06
agusia147 inseminacja to nie in vitro, to zabieg, gdzie najpierw pobudzają Ci owulację, a potem wprowadzają plemniki. W porównaniu do in vitro to taki zabieg jest dość tani.
0 0

malenka89

#5540573 Napisano: 05.01.2013 11:29:54
sydariameki chyba na Łubinowej w Katowicach robią inseminację, ale nie znam ceny, musiałabyś popytać.

W Provicie w Katowicach napewno robią, koszt to 700 zł, ale nie znam opinii.
0 0

sydariameki

#5540580 Napisano: 05.01.2013 11:33:51
Dzięki malenka89 emotka Jak się nie uda do maja zaciążyć to chyba się zdecyduję.
0 0

malenka89

#5540589 Napisano: 05.01.2013 11:39:09
sydariameki trzymam kciuki za Ciebie i za mnie emotka
0 0

Gość: utropek

#5540601 Napisano: 05.01.2013 11:45:07
sydariameki napisał(a):

Dzięki malenka89 emotka Jak się nie uda do maja zaciążyć to chyba się zdecyduję.



a ile już próbujecie ?
0 0

Gość: joaska81

#5540607 Napisano: 05.01.2013 11:47:16
Moja pierwsza ciąża była nieplanowana, a o drugą już się bardziej musielismy postarac. Tez chcialam byc mamą przed 30. emotka
0 0

Gość: dianek

#5540619 Napisano: 05.01.2013 11:51:09
utropek napisał(a):

Troszkę się boję, bo tyle osób narzeka, że dziecko to gorzej niż samochód studnia bez dna.
Koleżanka urodziła niedawno bobaska i twierdzi, że wydaje miesięcznie na pieluchy itp 1000 zł miesiecznie emotka a my mamy dwa kredyty większe które kończą się za dwa lata, i się stresujemy, ale myslę, że jak zaczniemy planować, plus czas realizacji plus ciąża to będzie ok 2 lat emotka



1000zł??
lol

nam na Benka wychodzi 200zł/mies
i to jak wybitnie szalejemy

utropek - jak chcecie to nie myślcie, bo sie zafiksujecie i z nerwów nic wam nie wyjdzie emotka

nie róbcie z siebie maszynek do robienia dzieci, tylko żyjcie po staremu

a z miłości się przyjemność powinno czerpać... traktowanie seksu jako tylko i wyłącznie elementu zapłodnienia jest dyskusyjnie przyjemne...

znajomi się starali 2 lata, prawie im się małżeństwo rozpadło, bo zamiast miłości było nakręcanie się na dziecko i seks na siłę (bo w tych dniach trzeba, żeby coś z tego było)

po 2 latach stwierdzili, że tak się nie da, podjęli decyzję, że biorą się za karierę, nie będą mieli dzieci (może pomyślą o in-vitro jak się dorobią) - ogólnie dali sobie spokój

znajoma dostałą awans, podwyżkę, podpisała dodatkowy kontrakt, wieczorkiem oblewali sukcesy, nawalili się jak świnie, poszli do łóżka i za miesiąc były 2 kreski emotka

oczywiście wszystko się ułożyło, mają świetną córę i drugie w drodze emotka
0 0

sydariameki

#5540665 Napisano: 05.01.2013 12:18:15
utropek napisał(a):

sydariameki napisał(a):

Dzięki malenka89 emotka Jak się nie uda do maja zaciążyć to chyba się zdecyduję.



a ile już próbujecie ?


3 lata temu zaczęliśmy się starać. W pierwszą ciążę zaszłam po 2 miesiącach- niestety poroniłam. Potem byłam jeszcze kilka razy w ciąży, ale dzieci nadal nie mam. Po ostatnich badaniach (lipiec) dowiedziałam się,że mam za dużo kwasu mlekowego, który blokuje dostęp plemników, co może utrudnić ponowne zajście w ciążę i jeśli jakiś czas będzie nam się nie udawać wtedy lekarz nam polecił właśnie inseminację.
0 0

kalisto1986

#5540669 Napisano: 05.01.2013 12:24:26
utropek Nie patrz przez pryzmat pieniędzy - ja popełniłam ten błąd dlatego między moimi chłopakami będzie tak duża różnica wieku. W końcu się ocknęliśmy i stwierdziliśmy, że jak będziemy patrzeć na finanse to Dominik zostanie jedynakiem.
Starszy synek był planowany ( mimo, że byłam bardzo młoda) i długo nie mogłam zajść w ciąże tzn około pół roku, młodszy też planowany i tutaj mimo, ze cały cykl przed rozpoczęciem planowania rozregulował mi się, to udało nam się szybko emotka

Taka kasa o której piszesz to dla mnie jakaś magia, ciuszki można kupować w idealnym stanie za grosze, pampersy, chusteczki, kosmetyki ? Przecież mamy bony z których można robić zapasy.
Ja mimo, że zdecydowałam się na spróbowanie pieluszek wielorazowych i tak chce zrobić zapasy pampersowo-chusteczkowe właśnie z bonów ( wczoraj właśnie zaczełam emotka ) Konkursy bardzo ułatwiają nam sprawę emotka


sydariameki a inseminacja w uzasadnionych przypadkach nie jest czasem refundowana z nfz ?

Moja siostra ma problemy z drugą ciążą i od jakiegoś czasu należy jej się inseminacja na kase chorych
0 0

monika1985monik

#5540678 Napisano: 05.01.2013 12:36:31
U nas obie ciąże planowane emotka

utropek jak by każdy patrz na to ze strony pieniędzy to nikt by się na dzieci nie zdecydował emotka A ile razy próbować to też ci nikt nie powie bo 1 udaje się za 1 razem innym po roku a jeszcze innym po paru latach. Z mojego doświadczenia czym człowiek bardziej chce i o tym myśli tym bardziej nie wychodzi emotka
0 0

kalisto1986

#5540691 Napisano: 05.01.2013 12:45:26
monika1985monik napisał(a):

U nas obie ciąże planowane emotka

utropek jak by każdy patrz na to ze strony pieniędzy to nikt by się na dzieci nie zdecydował emotka A ile razy próbować to też ci nikt nie powie bo 1 udaje się za 1 razem innym po roku a jeszcze innym po paru latach. Z mojego doświadczenia czym człowiek bardziej chce i o tym myśli tym bardziej nie wychodzi emotka


ooo dokładnie. My z pierwszą ciążą czuliśmy ciśnienie i nie wychodziło, dopiero jak stwierdziliśmy, że uda się jak będzie czas, od razu byłam w ciąży emotka
Teraz od razu podeszliśmy z myślą, że do września planujemy, jak się nie uda to znowu w przyszłym roku ( wiem, dziwne to, ale chcieliśmy wiosenno-letnie dziecko) i chyba po 1,5 miesiącu jak nie szybciej zaszłam.
Moja siostra z pierwszym dzieckiem podeszła na luzie i szybko zaszła, a teraz bardzo, bardzo chcę i od 2 lat ma ciągłe problemy emotka I nie jest jej łatwo odpuścić ( mimo, że już 2 razy ledwo ją uratowali przez pozamaciczne) przez co psychicznie dobrze na tym nie wychodzi
0 0

agusia147

#5540769 Napisano: 05.01.2013 02:03:24
Bo jak się chce za bardzo to nie wychodzi. My tak mieliśmy, o niczym innym myśleć nie mogłam. Kalisto jak młoda byłaś?

8 mam wizytę u lekarza, i znowu nie mogę się doczekać emotka

Odnośnie kasy to od kiedy się Kamiś urodził to nie wiem czy na ciuszki w sumie wydaliśmy 300zł. Kurcze i cały czas myślę, na co niby można wydać 1000zł miesięcznie na dziecko emotka Jakiś szok po prostu. No chyba że ktoś kupuje ciągle ubrania w jakichś firmowych sklepach w stylu Adidas.
0 0

kalisto1986

#5540807 Napisano: 05.01.2013 02:27:44
Nie, no 300 zł na ciuszki w tak długim okresie, to dla mnie też szok emotka
Ja staram się ( zarówno w przypadku starszego, jak i teraz dla pchełki) kupować ciuszki i nowe i używane. Nowych raczej nie kupuje na bazarze, czy w sklepach, gdzie ciuszki są mega tanie - przez co ich jakość jest wątpliwa ( żeby nie było i takich wypróbowałam).
Ciuszki są drogie, temu nie można zaprzeczyć, ale można zminimalizować koszty choćby przez promocję i odsprzedawanie tych za małych.

Jak zamieszkaliśmy z mężem ( wtedy jeszcze narzeczony emotka ) byłam jeszcze w liceum - zaraz po skończeniu 18-stki. Dominika urodziłam mając 20 lat.
Tylko,że ja zawsze chciałam być młodą mamą ( i całe szczęście to mi się udało)
0 0

dolly

#5540835 Napisano: 05.01.2013 02:58:32
agusia147 napisał(a):

Kurcze i cały czas myślę, na co niby można wydać 1000zł miesięcznie na dziecko emotka Jakiś szok po prostu. No chyba że ktoś kupuje ciągle ubrania w jakichś firmowych sklepach w stylu Adidas.



dokładnie, George, Gap, a potem sie dziwi, że dwutygodniowe dziecko w jeansach nie chce być.
dodatkowo skłonność zawyżania wszystkiego, także i kasy- mitomanka straszna. W końcu jak któregoś razu powiedziała, że ile Ona w aptece zostawia- w sensie kosmetyki, mleczko, przybory dla dzidzi- mąż stwierdził- ojej nie mówiłaś, że taka mała chora- to przestała opowiadać farmazony emotka
0 0

anialistopad

#5540843 Napisano: 05.01.2013 03:10:22
Ja z miałam 25 lat jak postanowiłam mieć dziecko , udało się szybko , teraz mąż mnie namawia na drugie, ale nie chcę .Nie po tym jak się męczyłam i nie w naszym szpitalach.A co do kasy to wcale dużo nie wydawałam na małego 200-300 miesięcznie wychodziło, pieluszki , chusteczki , kosmetyki pielęgnacyjne, ubranka więc nie wiem jak można tysiaka miesiąc w miesiąc wydawać emotka
0 0

dolly

#5540853 Napisano: 05.01.2013 03:16:17
oj dodała sobie dziewczyna jedno 0 a teraz wszyscy zagwostkę mają emotka
0 0

kalisto1986

#5540854 Napisano: 05.01.2013 03:17:56
No właśnie mi tego tysiaka ciężko byłoby wydać nawet zakładając, że ciuszki same nowe firmówki, mega drogie kosmetyki itp

Syna ubierając na sezon jesienno - zimowy wydaliśmy może maks 600 zł ( kupując wszystko nowe w lepszych sklepach), ale to przecież nie kupuje się na raz i po zakupie potrzebnych rzeczy jest spokój na jakiś czas, ewentualnie później dokupuje coś - ale to bardziej, bo chce, a nie bo muszę.

Myślę, że ta kwota została podana bardziej z zamiarem pokazania, jak to się powodzi i jakie dobre rzeczy dla dziecka kupuje emotka
0 0

benasia

#5540899 Napisano: 05.01.2013 03:49:57
dokładnie zgadzam sie z wami bo u nas również miesięczne wychodzi ok 200zł na potrzeby synka -pieluchy, mleko, kosmetyki. Wiadomo czasem troszke wiecej a czasem mniej. Dużo dają konkursy bo czy to bony wpadną za które mozna kupic pampersy czy chusteczki nawilżane, czy jakieś konkursy z kometykami dla maluchów - ubrania najcześciej kupuje nowe ale czasem kupowałam od kogoś paczki z ubrankami świetnej jakości po 1dziecku i były super.
Nawet proszki dla małego miałam wygrane na około rok czasu emotka
Generalnie chyba przecietnie nie licząc jakiś wielkich zmian typu choroby czy zmiana sezonu gdzie trzeba np kombinezon kupic czy cos wydajemy nawet miej niz 200zł.

A co do dzidzi - my ćwiczyliśmy od ślubu i po 8 miesiącach się udało począć synka także mialam lat 23 i pól gdy zostalam mamą emotka
Drugie chcemy mieć dopiero gdy będziemy na swoim.
0 0