Konkursowiczki w ciąży

Gość: utropek

#5542325 Napisano: 06.01.2013 08:56:47
kalisto1986 napisał(a):

utropek napisał(a):

Przepraszam znów, ale druga seria pytań odnośnie, planowania powiększenia rodziny:)

Rozmawiałam dziś z mężem, i czy to prawda, że po 9 miesiącach ciąży, jest 6 miesięcy macieżyńskiego - płatnego 100% tak jak miesiące ciąży? a potem można iść na wychowawczy dwa lata, ale bezpłatne ??


Na chwilę obecną puki nie weszła nowa ustawa macierzyński jest chyba 6 miesięcy + 2 tygodnie tacierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie możesz iść na chyba 3 letnie wychowawcze bezpłatne.
Jednak jeśli nie przekraczanie dochodu na rodzinne, wtedy dostajesz zasiłek wychowawczy z opieki.
Ale od września ma wejść nowa ustawa ( załapią się na nie mamy, które urodzą po 18 marca) i będzie do wyboru, albo 6 miesięcy macierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie mozesz wrócić do pracy, lub przedłużyć macierzyński o kolejne 6 miesięcy, wtedy będzie płatne 60 %.
W momencie, gdy od razu po urodzeniu zdecydujesz się na roczny macierzyński będzie płatne 80 % ( przez cały rok), wychowawcze wtedy będzie krótsze



Supeeeer dzięki za info emotka
0 0

Gość: utropek

#5542348 Napisano: 06.01.2013 09:20:30
Byłam dzisiaj na nartach w górach, podróż do trwała 2 godziny, jechaliśmy rano, siostra męża wzięła swojego syna 4,5 miesięcznego. Czy to było odpowiedzialne? W drodze do troszkę spał,troszkę płakał, dwa razy zatrzymywaliśmy się, aby uspokoić i nakarmić, raz bo nie wiedzieliśmy co jest grane. Jak my zjeżdżaliśmy na nartach on w wózeczku spał. Potem próba przejażdżki na sankach, ale też bardzo płakał, sypał deszcz, niewygodnie chyba też mu było. Po próbie sankowej zapakowany do samochodu, tak płakał że się, nie wiem jak to profesjonalnie nazywa się, ale tak mocno płakał że przestał oddychać na chwilę, my wszyscy w lament, ja dmuchałam w niego, ojciec naciskał na brzuszek. W końcu pokaszlał i było wszystko ok. Dostał cyca, troszkę się uspokoił... Nie przejechaliśmy 10 km a on znów mocno w płacz, ja nie wytrzymałam i też popłakałam się, nawrzeszczałam na matkę:/ i kazałam się zatrzymać w jakiejś restauracji, zjedliśmy ponownie coś, maluch uśmiechał się, ruszał ciągle nóżkami i rączkami... Po restauracji znów autko, 20 km i znów mocny płacz:( Wracaliśmy 5 godzin.. Tak mi się dziwnie na serduchu robiło jak widziałam jak te maleństwo (chyba męczyło się ) tak mocno płakało...

Czy to było odpowiedzialne brać takiego bobasa na taki wyjazd? Jak sądzicie? ... Mocno się przestraszyłam dziś uczestnicząc w tej całej sytuacji ...
0 0

kalisto1986

#5542360 Napisano: 06.01.2013 09:41:29
Ja uważam, że każda mama zna na tyle swoje dziecko, że wie na co mogą sobie pozwolić. Fakt twoja siostra przeliczyła się, tylko pytanie czy dlatego, że mały miał po prostu zły dzień, czy nie znosi dobrze podróży, a jego mama nie wzieła tego pod uwagę.
Pominę fakt nart itp nie mnie oceniać emotka

My z Domiśkiem od początku mogliśmy jeździć wszędzie nie było z tym problemów ( chociaż jak był tak mały nie zapuszczaliśmy się daleko, bo nie mieliśmy auta), żadna głośna muzyka, gwar czy hałas mu nie przeszkadzał, nie wiem jaki będzie drugi synek, ale jeśli będzie znosił dobrze podróże mamy zamiar jechać na przełomie sierpnia/września na wczasy - tylko raczej dostosowane do małego dziecka emotka
0 0

benasia

#5542372 Napisano: 06.01.2013 09:50:25
to faktycznie straszne było sama bym się przestraszyła... Pogoda tez nieciekawa dziś była moze miała wpływ na malucha ale ten bezdech to straszne! a kto zabiera takie maluszki w taka pogode w góry? emotka
Ja byłam z synkiem w Zakopanym jak miał 6 miesięcy ale to był kwiecień -żadnych nart tylko spokojne spacerowanie po Krupówkach, jazda też długa bo ok 7 godzin ale przystanki były często, mały gdy nad ranem wyjeżdzalismy spał - generalnie droga nam minęla bez żadnych atrakcji - ale gdy przeczytałam utropek co napisałas to faktycznie ja bym sie z mniejszym dzieckiem nie odwazyła na taka jazde i tak sie bałam z moim wówczas półrocznym jechac tak daleko a co dopiero z mniejszym...
Pominę inne fakty co to za odpowiedzialna matka ktora zabiera dziecko w deszcz...
ponadto dzieci małe mogą plakać gdy jadą w góry bo zmiana ciśnienia i uszka im się zatykają...
Cóż takie moje zdanie jest na temat waszej wyprawy...
0 0

Gość: utropek

#5542386 Napisano: 06.01.2013 10:02:10
kalisto1986 napisał(a):

Ja uważam, że każda mama zna na tyle swoje dziecko, że wie na co mogą sobie pozwolić. Fakt twoja siostra przeliczyła się, tylko pytanie czy dlatego, że mały miał po prostu zły dzień, czy nie znosi dobrze podróży, a jego mama nie wzieła tego pod uwagę.
Pominę fakt nart itp nie mnie oceniać emotka

My z Domiśkiem od początku mogliśmy jeździć wszędzie nie było z tym problemów ( chociaż jak był tak mały nie zapuszczaliśmy się daleko, bo nie mieliśmy auta), żadna głośna muzyka, gwar czy hałas mu nie przeszkadzał, nie wiem jaki będzie drugi synek, ale jeśli będzie znosił dobrze podróże mamy zamiar jechać na przełomie sierpnia/września na wczasy - tylko raczej dostosowane do małego dziecka emotka



Nie moja siostra, a męża - dlatego nie mam wpływu na to, wiem, że robią wszystko najlepsze dla małego ,ale moim zdaniem dziś przesadzili, sami byli tak przestraszeni...

benasia napisał(a):

to faktycznie straszne było sama bym się przestraszyła... Pogoda tez nieciekawa dziś była moze miała wpływ na malucha ale ten bezdech to straszne! a kto zabiera takie maluszki w taka pogode w góry? emotka
Ja byłam z synkiem w Zakopanym jak miał 6 miesięcy ale to był kwiecień -żadnych nart tylko spokojne spacerowanie po Krupówkach, jazda też długa bo ok 7 godzin ale przystanki były często, mały gdy nad ranem wyjeżdzalismy spał - generalnie droga nam minęla bez żadnych atrakcji - ale gdy przeczytałam utropek co napisałas to faktycznie ja bym sie z mniejszym dzieckiem nie odwazyła na taka jazde i tak sie bałam z moim wówczas półrocznym jechac tak daleko a co dopiero z mniejszym...
Pominę inne fakty co to za odpowiedzialna matka ktora zabiera dziecko w deszcz...
ponadto dzieci małe mogą plakać gdy jadą w góry bo zmiana ciśnienia i uszka im się zatykają...
Cóż takie moje zdanie jest na temat waszej wyprawy...



No właśnie, ale przynajmniej wiem teraz, że nie jestem przewrażliwiona, bo zastanawiałam się jadąc w aucie czy coś ze mną może nie tak emotka
0 0

agusia147

#5542435 Napisano: 06.01.2013 10:34:24
utropek napisał(a):

Byłam dzisiaj na nartach w górach, podróż do trwała 2 godziny, jechaliśmy rano, siostra męża wzięła swojego syna 4,5 miesięcznego. Czy to było odpowiedzialne? W drodze do troszkę spał,troszkę płakał, dwa razy zatrzymywaliśmy się, aby uspokoić i nakarmić, raz bo nie wiedzieliśmy co jest grane. Jak my zjeżdżaliśmy na nartach on w wózeczku spał. Potem próba przejażdżki na sankach, ale też bardzo płakał, sypał deszcz, niewygodnie chyba też mu było. Po próbie sankowej zapakowany do samochodu, tak płakał że się, nie wiem jak to profesjonalnie nazywa się, ale tak mocno płakał że przestał oddychać na chwilę, my wszyscy w lament, ja dmuchałam w niego, ojciec naciskał na brzuszek. W końcu pokaszlał i było wszystko ok. Dostał cyca, troszkę się uspokoił... Nie przejechaliśmy 10 km a on znów mocno w płacz, ja nie wytrzymałam i też popłakałam się, nawrzeszczałam na matkę:/ i kazałam się zatrzymać w jakiejś restauracji, zjedliśmy ponownie coś, maluch uśmiechał się, ruszał ciągle nóżkami i rączkami... Po restauracji znów autko, 20 km i znów mocny płacz:( Wracaliśmy 5 godzin.. Tak mi się dziwnie na serduchu robiło jak widziałam jak te maleństwo (chyba męczyło się ) tak mocno płakało...

Czy to było odpowiedzialne brać takiego bobasa na taki wyjazd? Jak sądzicie? ... Mocno się przestraszyłam dziś uczestnicząc w tej całej sytuacji ...



Nasz maluch od urodzenia wręcz uwielbiał podróże w aucie. Przesypiał całe na początku, teraz patrzy przez okno lub bawi się zabawkami, dostał także do auta ipada ze swoimi ulubionymi piosenkami. A zrobiliśmy z nim tysiące kilometrów, bo mamy rodzinę daleko. Miał miesiąc jak do teściów na wielkanoc jechaliśmy 400km, potem spowrotem, potem majówka u moich rodziców 250km w jedną stronę, potem wakacje nad morzem - 600km, teściowie 400km, kilka wizyt u moich rodziców. Jeździ nam się wspaniale. Zmiana klimatu również wchodzi w grę, bo gdzie mazowsze, a gdzie dolny śląsk i Śnieżka.
0 0

agusia147

#5542438 Napisano: 06.01.2013 10:35:48
kalisto1986 napisał(a):

utropek napisał(a):

Przepraszam znów, ale druga seria pytań odnośnie, planowania powiększenia rodziny:)

Rozmawiałam dziś z mężem, i czy to prawda, że po 9 miesiącach ciąży, jest 6 miesięcy macieżyńskiego - płatnego 100% tak jak miesiące ciąży? a potem można iść na wychowawczy dwa lata, ale bezpłatne ??


Na chwilę obecną puki nie weszła nowa ustawa macierzyński jest chyba 6 miesięcy + 2 tygodnie tacierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie możesz iść na chyba 3 letnie wychowawcze bezpłatne.
Jednak jeśli nie przekraczanie dochodu na rodzinne, wtedy dostajesz zasiłek wychowawczy z opieki.
Ale od września ma wejść nowa ustawa ( załapią się na nie mamy, które urodzą po 18 marca) i będzie do wyboru, albo 6 miesięcy macierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie mozesz wrócić do pracy, lub przedłużyć macierzyński o kolejne 6 miesięcy, wtedy będzie płatne 60 %.
W momencie, gdy od razu po urodzeniu zdecydujesz się na roczny macierzyński będzie płatne 80 % ( przez cały rok), wychowawcze wtedy będzie krótsze



Dokładnie tak, bardzo się cieszę, że się załapię emotka I ja chyba wybiorę to 80%, w końcu to stały wpływ na konto przez cały rok.
0 0

Gość: katrin22

#5542445 Napisano: 06.01.2013 10:39:55
utropek ja jestem z tych przewrażliwionych matek i nie zabrałabym takiego bobasa w taką podróż, bo po pierwsze ta pogoda raczej nie sprzyja i nie chciałabym stresować malucha (tyle osób w aucie, pewnie gorąco, niewygodnie w foteliku), ale co innego jak jest wiosna/ lato.
0 0

agusia147

#5542466 Napisano: 06.01.2013 10:59:33
katrin22 napisał(a):

utropek ja jestem z tych przewrażliwionych matek i nie zabrałabym takiego bobasa w taką podróż, bo po pierwsze ta pogoda raczej nie sprzyja i nie chciałabym stresować malucha (tyle osób w aucie, pewnie gorąco, niewygodnie w foteliku), ale co innego jak jest wiosna/ lato.



Ale są też matki, co liczą się dla nich tylko ich atrakcje i wygody i ciągną malucha na narty co dla mnie jest poronionym pomysłem. Czy na ten jeden dzień dziecko nie mogło zostać z dziadkami? Świat by się chyba nie zawalił, a dziecko by nie płakało zestresowane.
0 0

Gość: utropek

#5542468 Napisano: 06.01.2013 11:05:14
agusia147 napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

utropek napisał(a):

Przepraszam znów, ale druga seria pytań odnośnie, planowania powiększenia rodziny:)

Rozmawiałam dziś z mężem, i czy to prawda, że po 9 miesiącach ciąży, jest 6 miesięcy macieżyńskiego - płatnego 100% tak jak miesiące ciąży? a potem można iść na wychowawczy dwa lata, ale bezpłatne ??


Na chwilę obecną puki nie weszła nowa ustawa macierzyński jest chyba 6 miesięcy + 2 tygodnie tacierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie możesz iść na chyba 3 letnie wychowawcze bezpłatne.
Jednak jeśli nie przekraczanie dochodu na rodzinne, wtedy dostajesz zasiłek wychowawczy z opieki.
Ale od września ma wejść nowa ustawa ( załapią się na nie mamy, które urodzą po 18 marca) i będzie do wyboru, albo 6 miesięcy macierzyńskiego płatne 100 %, po tym czasie mozesz wrócić do pracy, lub przedłużyć macierzyński o kolejne 6 miesięcy, wtedy będzie płatne 60 %.
W momencie, gdy od razu po urodzeniu zdecydujesz się na roczny macierzyński będzie płatne 80 % ( przez cały rok), wychowawcze wtedy będzie krótsze



Dokładnie tak, bardzo się cieszę, że się załapię emotka I ja chyba wybiorę to 80%, w końcu to stały wpływ na konto przez cały rok.



na kiedy masz termin ?:)

Gdy będę miała wybór, tonie wiem co wybiorę, czy 100% i poźniej 60, czy rok 80 % Średnia i tak wychodzi na to samo
0 0

kalisto1986

#5542487 Napisano: 06.01.2013 11:31:24
Jeśli chodzi o ten płacz dziecka - domyślam się, że się zanosił i wtedy miał chwilowy bezdech - mojej siostry syn miał to często , niektóre dzieci tak mają - chociaż ja zawsze od razu szarpałam siostrzeńca zestresowana emotka


agusia
Dominik ma 6,5 roku a nadal auto działa na niego usypiająco , potrafi usnąć nawet w drodzę do sklepu ( np 20 minut), a jak jechaliśmy w góry dosyć długo to większość przespał, a resztę przegrał na ipadzie emotka

ja jeśli się załapie raczej wybiorę 80 % - mam wieeelką nadzieje, że tak będzie emotka
0 0

agusia147

#5542590 Napisano: 07.01.2013 08:30:57
Ja mam termin środkowo wakacyjny emotka

kalisto1986 napisał(a):

Jeśli chodzi o ten płacz dziecka - domyślam się, że się zanosił i wtedy miał chwilowy bezdech - mojej siostry syn miał to często , niektóre dzieci tak mają - chociaż ja zawsze od razu szarpałam siostrzeńca zestresowana emotka


agusia
Dominik ma 6,5 roku a nadal auto działa na niego usypiająco , potrafi usnąć nawet w drodzę do sklepu ( np 20 minut), a jak jechaliśmy w góry dosyć długo to większość przespał, a resztę przegrał na ipadzie emotka

ja jeśli się załapie raczej wybiorę 80 % - mam wieeelką nadzieje, że tak będzie emotka



Moje dziecko też gra na ipadzie, wgraliśmy mu aplikacje w stylu tańczący hipopotam, gdzie się przyciska ręką i hipopotam inaczej tanczy, albo gadające zwierzątka. Ma też swoje ulubione teledyski z mini mini. Fajny gadżet, a ile spokoju emotka
0 0

monika1985monik

#5542594 Napisano: 07.01.2013 08:36:49
A na mojego nawet auto nie działa nie zaśnie za nic w świecie emotka emotka
0 0

agusia147

#5542604 Napisano: 07.01.2013 08:53:47
monika1985monik napisał(a):

A na mojego nawet auto nie działa nie zaśnie za nic w świecie emotka emotka



Ty to masz gagatka emotka
0 0

benasia

#5542610 Napisano: 07.01.2013 09:00:24
moj tez lubi jeździć autem - nauczony od małego szczególnie gdy miał ostre kolki, ale teraz juz większy to nie zasypia tylko oglada wszystko no chyba ze juz pora drzemki i jest bardzo padniety to uśnie w aucie emotka
0 0

monika1985monik

#5542618 Napisano: 07.01.2013 09:04:20
agusia147 napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

A na mojego nawet auto nie działa nie zaśnie za nic w świecie emotka emotka



Ty to masz gagatka emotka




No nawet 2 emotka emotka emotka
0 0

agusia147

#5542719 Napisano: 07.01.2013 10:35:21
monika1985monik napisał(a):

agusia147 napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

A na mojego nawet auto nie działa nie zaśnie za nic w świecie emotka emotka



Ty to masz gagatka emotka




No nawet 2 emotka emotka emotka



Oba nie chcą spać w aucie?


A tak się zastanawiam, przyszłościowo. Jak zmieścić z tyłu dwa foteliki i siebie? emotka Chyba niewykonalne emotka
0 0

dolly

#5542727 Napisano: 07.01.2013 10:38:14
agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

utropek ja jestem z tych przewrażliwionych matek i nie zabrałabym takiego bobasa w taką podróż, bo po pierwsze ta pogoda raczej nie sprzyja i nie chciałabym stresować malucha (tyle osób w aucie, pewnie gorąco, niewygodnie w foteliku), ale co innego jak jest wiosna/ lato.



Ale są też matki, co liczą się dla nich tylko ich atrakcje i wygody i ciągną malucha na narty co dla mnie jest poronionym pomysłem. Czy na ten jeden dzień dziecko nie mogło zostać z dziadkami? Świat by się chyba nie zawalił, a dziecko by nie płakało zestresowane.




Nooo Utropek, jak przeczytalam to włos mi się zjeżył na głowie.
Wydaje mi się, że przewrażliwiona nie jestem, ale nie wzięłabym takiego maluszka, bo po co? To jest tak, proste do przewidzenia, że małemu się nie spodoba, że aż dziwne, że matka nie pomyślała.
Agusia, ale Wy jeździliście na dłużej a nie na kilka godzin, więc bez porównania.
Gdyby mój bąk urodził się przed wakacjami to nieważne ile by miał (no ok. więcej jak 2m-ce emotka ), wylądowalibyśmy nad morzem, ale nie na pół dnia.
Dziecko było zmęczone, wyziębione lub przegrzane, a tu nie dość, że głodne, to w deszczu na saneczki ech... dla mnie przegięcie


Agusia- fotelik przy drzwiach, ty w środku, tylko jak tam wchodzić emotka
0 0

agusia147

#5542784 Napisano: 07.01.2013 11:02:10
dolly napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

utropek ja jestem z tych przewrażliwionych matek i nie zabrałabym takiego bobasa w taką podróż, bo po pierwsze ta pogoda raczej nie sprzyja i nie chciałabym stresować malucha (tyle osób w aucie, pewnie gorąco, niewygodnie w foteliku), ale co innego jak jest wiosna/ lato.



Ale są też matki, co liczą się dla nich tylko ich atrakcje i wygody i ciągną malucha na narty co dla mnie jest poronionym pomysłem. Czy na ten jeden dzień dziecko nie mogło zostać z dziadkami? Świat by się chyba nie zawalił, a dziecko by nie płakało zestresowane.




Nooo Utropek, jak przeczytalam to włos mi się zjeżył na głowie.
Wydaje mi się, że przewrażliwiona nie jestem, ale nie wzięłabym takiego maluszka, bo po co? To jest tak, proste do przewidzenia, że małemu się nie spodoba, że aż dziwne, że matka nie pomyślała.
Agusia, ale Wy jeździliście na dłużej a nie na kilka godzin, więc bez porównania.
Gdyby mój bąk urodził się przed wakacjami to nieważne ile by miał (no ok. więcej jak 2m-ce emotka ), wylądowalibyśmy nad morzem, ale nie na pół dnia.
Dziecko było zmęczone, wyziębione lub przegrzane, a tu nie dość, że głodne, to w deszczu na saneczki ech... dla mnie przegięcie


Agusia- fotelik przy drzwiach, ty w środku, tylko jak tam wchodzić emotka



No nie wyobrażam sobie emotka Nie zmieszczę się, jak jeden fotelik półtora miejsca mi zajmuje, a auto nie jest małe.
0 0

benasia

#5542790 Napisano: 07.01.2013 11:05:20
ale nosidełko agusia jest mniejsze wiec się zmieścisz dopóki 2 normalych fotelików nie będziecie mieć.
0 0