Wkurza mnie...

visserarthur

#6736076 Napisano: 14.10.2020 02:17:38
Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

venix

#6736089 Napisano: 14.10.2020 08:45:00
W sprawie teleporad . 
Mój ośrodek zdrowia jest malutki , pielegniarki zawsze tel odbierają,  umawiają telewizytę i pacjent dzwoni.  
Głupie,  bo powinien lekarz, ale że odbierają nie było problemu.  
Teraz zachorował mój syn, leje mu się z ucha i śmierdzi.  Jak nic trzeba antybiotyk. Strach pseudokrople do ucha lać , by nie zaszkodzić.  
Od niedawna pełnoletni dzwoni sam. Lekarza nie ma , chory. Ma dzwonić  do ośrodka "nadrzędnego ". Życzyłam mu powodzenia,  bo ja w tym roku się tam nie dodzwoniłam . Jedna linia na kilku lekarzy i dentystę.  Śmiechu warte . 
Ale zaskoczył mnie , że się dodzwonił (choć dodał,  że pani była niezadowolona)  i teleporade ma na 12tą. Byłoby ok, ale tutaj też dzwoni do lekarza pacjent.  I dzwonił non stop od12 do 13tej. Potem co 15-20 minut. Połączył się o 15 i dostał zjebkę,  że miał dzwonić o 12tej,  bo lekarze byli do 13tej. 
Taka lekcja życia. 
0 0

bubba

#6736090 Napisano: 14.10.2020 08:45:54
visserarthur napisał(a):

Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

Około 15 lat temu pracowałam w dużym markecie budowlanym, kupowanie dywanów przed niedzielą komunijną a następnie ich zwrot był normą. Zdarzył się także zwrot deski do toalety uwaga...z łoniakami. Klient twierdził, że jednak nie pasuje, kierownik tą deskę przyjął emotka

venix

#6736095 Napisano: 14.10.2020 08:52:04
bubba napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

Około 15 lat temu pracowałam w dużym markecie budowlanym, kupowanie dywanów przed niedzielą komunijną a następnie ich zwrot był normą. Zdarzył się także zwrot deski do toalety uwaga...z łoniakami. Klient twierdził, że jednak nie pasuje, kierownik tą deskę przyjął  emotka

emotka  Umarłam ze śmiechu emotka  
0 0

ziolko

#6736271 Napisano: 14.10.2020 16:17:56
-Violka- może zasugerować w poradni, żeby to jednak lekarz dzwonił? 
U mnie najpierw było tak, że to pacjenci dzwonili, czasami musiałam dzwonić po kilka razy, bo albo telefon zajęty, albo "abonent nieczynny". Ostatnio lekarz dzwonił. Poradę miałam zapisaną na 9:20, zadzwonił o 9:45. 
0 0

venix

#6736287 Napisano: 14.10.2020 17:16:41
ziolko napisał(a):

-Violka- może zasugerować w poradni, żeby to jednak lekarz dzwonił? 
U mnie najpierw było tak, że to pacjenci dzwonili, czasami musiałam dzwonić po kilka razy, bo albo telefon zajęty, albo "abonent nieczynny". Ostatnio lekarz dzwonił. Poradę miałam zapisaną na 9:20, zadzwonił o 9:45. 

Dziś już w ogóle nikt nie odebrał.  Ani w jednym , ani w drugim . Spróbujemy przed zamknięciem. 

A u mnie w pracy 2 pokoje dalej korona. Na zdalną tylko osoby z tego pokoju. A że wspólna toaleta,  ksero na korytarzu (b. wąskim ) , to już nikogo nie rusza . 
0 0

kaliope86

#6736439 Napisano: 15.10.2020 09:45:08
Służba zdrowia w dobie koronawirusa mnie wkurza niemiłosiernie. W poprzednią środę mojego tatę zaczęła boleć noga, zadzwonił do przychodni i otrzymał teleporadę i diagnozę (przez telefon), że to zakrzepica. Dostał receptę na zastrzyki. Kolejnego dnia było lepiej, jednak w piątek znów gorzej. Wczoraj pojawiła się opuchlizna już na całą nogę  i gorączka. Kontakt z lekarzem znów zakończył się na teleporadzie. Szlag mnie trafia. Siedzę w pracy i się martwię. Nie wiem co robić. Tato od paru lat choruje na chorobę autoimmunologiczną więc bierze od groma leków a tu jeszcze się coś pojawiło.
0 0

Gość: gosia16

#6736454 Napisano: 15.10.2020 10:19:52
kaliope86 napisał(a):

Służba zdrowia w dobie koronawirusa mnie wkurza niemiłosiernie. W poprzednią środę mojego tatę zaczęła boleć noga, zadzwonił do przychodni i otrzymał teleporadę i diagnozę (przez telefon), że to zakrzepica. Dostał receptę na zastrzyki. Kolejnego dnia było lepiej, jednak w piątek znów gorzej. Wczoraj pojawiła się opuchlizna już na całą nogę  i gorączka. Kontakt z lekarzem znów zakończył się na teleporadzie. Szlag mnie trafia. Siedzę w pracy i się martwię. Nie wiem co robić. Tato od paru lat choruje na chorobę autoimmunologiczną więc bierze od groma leków a tu jeszcze się coś pojawiło.

Ja bym zadzwoniła na pogotowie. Przedstaw problem,że noga się pogarsza,mimo teleporad i branych leków .Dyspozytor na podstawie rozmowy stwierdzi czy potrzeba interwencji,czy możeżecie sami np pojechać do szpitala,oraz może  poinformowac was do którego,bo że względu na wirusa,część może być chwilowo no zamknięta 

edzia21

#6736457 Napisano: 15.10.2020 10:23:02
kaliope86 napisał(a):

Służba zdrowia w dobie koronawirusa mnie wkurza niemiłosiernie. W poprzednią środę mojego tatę zaczęła boleć noga, zadzwonił do przychodni i otrzymał teleporadę i diagnozę (przez telefon), że to zakrzepica. Dostał receptę na zastrzyki. Kolejnego dnia było lepiej, jednak w piątek znów gorzej. Wczoraj pojawiła się opuchlizna już na całą nogę  i gorączka. Kontakt z lekarzem znów zakończył się na teleporadzie. Szlag mnie trafia. Siedzę w pracy i się martwię. Nie wiem co robić. Tato od paru lat choruje na chorobę autoimmunologiczną więc bierze od groma leków a tu jeszcze się coś pojawiło.

Dzwoń jak najszybciej na pogotowie, bo jest to bezpośrednie zagrożenie życia. 

la-princessa

#6736487 Napisano: 15.10.2020 11:09:14
Pojechałam dzisiaj wcześniej na zakupy przez godzinę dla seniorów, i oczywiście między 8 a 9 było ich pełno w sklepie. Kompletnie nie rozumiem tego pomysłu, bo w ogóle się nie sprawdza. Dla mnie to tylko niepotrzebny chaos, bo starsi ludzie w większości i tak kupują poza wyznaczonymi godzinami. Większość z nich ma swoje nawyki, że np. idą do sklepu zaraz po otwarciu. 

kiedystobylo

#6736488 Napisano: 15.10.2020 11:11:01
la-princessa napisał(a):

Pojechałam dzisiaj wcześniej na zakupy przez godzinę dla seniorów, i oczywiście między 8 a 9 było ich pełno w sklepie. Kompletnie nie rozumiem tego pomysłu, bo w ogóle się nie sprawdza. Dla mnie to tylko niepotrzebny chaos, bo starsi ludzie w większości i tak kupują poza wyznaczonymi godzinami. Większość z nich ma swoje nawyki, że np. idą do sklepu zaraz po otwarciu. 

Populizm - niestety... 
0 0

fiona25

#6736489 Napisano: 15.10.2020 11:13:52
edzia21 napisał(a):

kaliope86 napisał(a):

Służba zdrowia w dobie koronawirusa mnie wkurza niemiłosiernie. W poprzednią środę mojego tatę zaczęła boleć noga, zadzwonił do przychodni i otrzymał teleporadę i diagnozę (przez telefon), że to zakrzepica. Dostał receptę na zastrzyki. Kolejnego dnia było lepiej, jednak w piątek znów gorzej. Wczoraj pojawiła się opuchlizna już na całą nogę  i gorączka. Kontakt z lekarzem znów zakończył się na teleporadzie. Szlag mnie trafia. Siedzę w pracy i się martwię. Nie wiem co robić. Tato od paru lat choruje na chorobę autoimmunologiczną więc bierze od groma leków a tu jeszcze się coś pojawiło.

Dzwoń jak najszybciej na pogotowie, bo jest to bezpośrednie zagrożenie życia. 

Dokładnie tak! Mojemu tacie poczerwieniała skóra na nodze , wezwał pogotowie zabrano go do szpitala, dwa dni później zmarł...To była zakrzepica, skrzep sie urwał ,dotarł do płuc i po wszystkiem. Zator tętnicy płucnej zabrał go w wieku 55 lat... Mój tata chorował na małopłytkowość autoimmunologiczną, i jakiś czas wcześniej przy okazji innego zabiegu podnoszono mu płytki krwi...pewnie stąd ten zakrzep, to jedyne wytłumaczenie emotka
0 0

azaflora

#6736494 Napisano: 15.10.2020 11:21:50
la-princessa napisał(a):

Pojechałam dzisiaj wcześniej na zakupy przez godzinę dla seniorów, i oczywiście między 8 a 9 było ich pełno w sklepie. Kompletnie nie rozumiem tego pomysłu, bo w ogóle się nie sprawdza. Dla mnie to tylko niepotrzebny chaos, bo starsi ludzie w większości i tak kupują poza wyznaczonymi godzinami. Większość z nich ma swoje nawyki, że np. idą do sklepu zaraz po otwarciu. 

Bo ta niby troska nie służy nikomu. Sklepikarze siedzą w pustych sklepach, w wielkopowierzchniowych po paru klientów. To tylko skłócanie ludzi i budzenie niechęci, a nawet wrogości do "starych". Poprzednio, gdy ktoś "zbyt młody", z wózkiem pełnym zakupów nie zdążył do kasy..."niestety, wychodzimy - godziny dla seniorów", a po południu na widok seniorów komentarze "po co się tu plączą, mają swoje godziny", pani z takim  balkoniko-wózkem usłyszała i zaczęła płakać emotka
1 mia 0

Gość: chochliczka

#6736498 Napisano: 15.10.2020 11:27:13
visserarthur napisał(a):

Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

Masakra co za ludzie, skad ta pani sie urwala?
Co do kolejek w sklepach, ja bylam przed 9 w Biedronce, było sporo starszych ludzi, ale nie uważam, ze to zle.Przeciez to nie ich wina, ze ktos wymyslil taki durny przepis. Kazdy powinien chodzic po zakupy kiedy mu pasuje. Mnie za to od noszenia maski rozbolaly zatoki. Nie wiem czemu, w kwietniu tez nosilam przeciez maskę i było ok.A teraz nos suchy, zatoki bolą, masakra.
0 0

tadziuuu

#6736499 Napisano: 15.10.2020 11:27:30
ziolko napisał(a):

-Violka- może zasugerować w poradni, żeby to jednak lekarz dzwonił? 
U mnie najpierw było tak, że to pacjenci dzwonili, czasami musiałam dzwonić po kilka razy, bo albo telefon zajęty, albo "abonent nieczynny". Ostatnio lekarz dzwonił. Poradę miałam zapisaną na 9:20, zadzwonił o 9:45. 

moja Żona zawsze dzwoni w wyznaczonych godzinach do pacjentów. I tu pojawia się inny problem, że oni także nie zawsze odbierają. Czasu na pacjenta nie ma za dużo więc próbuje 2-3 razy i za chwilę kolej na następnego. A później dzwoni taki jegomość i 17 jak jemy obiad, że był na zakupach, spał, zapomniał, wyciszył telefon albo nie mógł rozmawiać... Także z dzwonieniem działa także w dwie strony. Są dobre przypadki i niestety te złe. (chyba tych jest niestety najwięcej)

Panie pielęgniarki umawiają terminy i jakoś to działa. W sytuacjach trudniejszych nie ma problemu by rodzic z dzieckiem się pojawił osobiście, bo jak to Żona twierdzi "z maluszkami nigdy nie można ryzykować". Dlatego kolejna teleporada mogła się przesunąć bo był pilny pacjent do zbadania na miejscu.

la-princessa

#6736504 Napisano: 15.10.2020 11:31:19
chochliczka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

Masakra co za ludzie, skad ta pani sie urwala?
Co do kolejek w sklepach, ja bylam przed 9 w Biedronce, było sporo starszych ludzi, ale nie uważam, ze to zle.Przeciez to nie ich wina, ze ktos wymyslil taki durny przepis. Kazdy powinien chodzic po zakupy kiedy mu pasuje. Mnie za to od noszenia maski rozbolaly zatoki. Nie wiem czemu, w kwietniu tez nosilam przeciez maskę i było ok.A teraz nos suchy, zatoki bolą, masakra.

Ja oczywiście nie winię starszych ludzi. Tylko ten przepis mi się nie podoba. Sama najczęściej robiłam zakupy między 10-12, bo ta godzina najbardziej odpowiada mi w moim grafiku i teraz muszę kombinować. I tak samo zdaję sobie sprawę  z tego, że starsi ludzie mają swoje pory na zakupy. A przez ten przepis pojawiają się tylko niepotrzebne konflikty. Dzisiaj w sklepie była bardzo nerwowa atmosfera, bo starsza pani robiła duże zakupy, a ludzie w kolejce się denerwowali, bo chcieli zdążyć przed 10...
0 0

Gość: chochliczka

#6736506 Napisano: 15.10.2020 11:33:01
la-princessa napisał(a):

chochliczka napisał(a):

visserarthur napisał(a):

Wkurza mnie ludzka głupota (jak to inaczej nazwać...)... Pani kupiła ode mnie sztućce, po miesiącu stwierdziła, że chce je oddać, bo... nóż jest bardziej płaski, niż na zdjęciu na stronie producenta. Jak to przeczytałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Oczywiście napisałem pani, że czas na zwrot minął i że mimo tego, przyjąłbym zwrot, ale nie otwarte- kto ją wie, czy sobie na jakiejś komunii ich nie używała, żeby przed rodziną było „na bogato”. W każdym razie napisałem, że mogę napisać reklamację do producenta, tylko siara pod swoim nazwiskiem wysyłać pismo „bo nóż jest bardziej płaski, niż na Państwa stronie internetowej”.

Masakra co za ludzie, skad ta pani sie urwala?
Co do kolejek w sklepach, ja bylam przed 9 w Biedronce, było sporo starszych ludzi, ale nie uważam, ze to zle.Przeciez to nie ich wina, ze ktos wymyslil taki durny przepis. Kazdy powinien chodzic po zakupy kiedy mu pasuje. Mnie za to od noszenia maski rozbolaly zatoki. Nie wiem czemu, w kwietniu tez nosilam przeciez maskę i było ok.A teraz nos suchy, zatoki bolą, masakra.

Ja oczywiście nie winię starszych ludzi. Tylko ten przepis mi się nie podoba. Sama najczęściej robiłam zakupy między 10-12, bo ta godzina najbardziej odpowiada mi w moim grafiku i teraz muszę kombinować. I tak samo zdaję sobie sprawę  z tego, że starsi ludzie mają swoje pory na zakupy. A przez ten przepis pojawiają się tylko niepotrzebne konflikty. Dzisiaj w sklepie była bardzo nerwowa atmosfera, bo starsza pani robiła duże zakupy, a ludzie w kolejce się denerwowali, bo chcieli zdążyć przed 10...

Ja Ciebie rozumiem doskonale, oni chyba chca skłócic wszystkich ludzi. Mnie dla odmiany jakas starsza pani przepuscila w kolejce bo mialam tylko 2 pasty na konkurs emotka
0 0

fineessa

#6736542 Napisano: 15.10.2020 12:46:03
Wkurzają mnie konkursy ze słodyczami tu czekoladka Lindt, tam pralinki a tyłek rośnie emotka
0 0

jokan

#6736543 Napisano: 15.10.2020 12:49:04
kalinea napisał(a):

Wkurzają mnie konkursy ze słodyczami tu czekoladka Lindt, tam pralinki a tyłek rośnie  emotka

eee tam,...kupic mozesz, ale jesc juz nie emotka - takie cwiczenie silnej woli:)
0 0

kumulacja

#6736549 Napisano: 15.10.2020 13:01:28
kalinea napisał(a):

Wkurzają mnie konkursy ze słodyczami tu czekoladka Lindt, tam pralinki a tyłek rośnie  emotka

A ja mam nadmiar wędlin - kiełbasek, kabanosów, parówek. Jaka niesprawiedliwość konkursowa emotka
0 0