Wkurza mnie...

anialistopad

#3322635 Napisano: 24.04.2010 03:28:23
To jeszcze dobrze , że nic się nie stało a jak w moim mieście zmarła jedna pani bo dyspozytorka jej kazała brać leki obniżające gorączkę a lekarka stwierdziła iż nic jej nie jest. W uwadze było pokazane .
0 0

Gość: ola2493

#3322701 Napisano: 24.04.2010 03:59:51
Mój 5-letni syn jakiś miesiąc temu miał od 23.00 silne skurcze brzucha,takie, że aż krzyczał z bólu. O 2.00 w nocy pojechałam na pogotowie, gdzie na dzińdobry dostałam opierd... od zaspanego lekarza,że powinnam wzywać wizytę domową z przychodni i że robi mi łaskę, że mnie przyjmuje.Dali synowi dwa zastrzyki i poradzili ,że jak nie przejdzie do szpitala.Spytałam czy w razie czego zawiozą syna do szpitala(ponad 30 km), to mnie wyśmiali emotka Bóle utrzymywały się do rana,zamówiłam wizytę na 7.00 rano i o tej godzinie byłam z synkiem w przychodni. Pani pediatra nas olała i przyszła na godzinę 8.00(tak jak normalnie zaczyna pracę w przychodni).Na korytarzu jeszcze miła starsza Pani nie zważając na moje wyczerpane i prawie mdlejące z bólu dziecko stwierdziła, że ona wejdzie pierwsza bo tylko po receptę. Jak stanowczo odmówiłam,wyzwała mnie emotka
Syn dostał skierowanie do szpitala, oczywiście musiałam zawieźć go sama. W szpitalu czekałam następną godzinę w kolejce na izbie przyjęć i 30 min, aż przyjdzie pediatra zbadać. Jak w końcu go zbadano i zrobiono wyniki nastąpił popłoch, podejrzenie ostrego wyrostka robaczkowego, natychmiast do szpitala wojewódzkiego na chirurgię, dziecko w złym stanie:( Szpial oddalony o 40 km. Błagałam żeby go przewieźli pogotowiem. Powiedzieli, że nie ma takiej opcji, ewentualnie za kilka godzin a tu liczy się każda minuta Bałam się jechać sama z dzieckiem w takim stanie, przyjechała teściowa i pojechaliśmy. Syn cały czas miał bóle co kilka minut, całą noc nie spał tracił już przytomność. W końcu dojechaliśmy do szpitala, następne kolejki i formalności, Pani na izbie zadawała pytania typu od którego miesiąca podawałam synkowi soczki albo kiedy wyrósł mu pierwszy ząbek emotka
Na oddział zostaliśmy przyjęci o 13.00 emotka
Jakby naprawdę to było coś złego, to mój syn już by.... emotka
Amen
0 0

Gość: bruce

#3322709 Napisano: 24.04.2010 04:06:57
i właśnie to, o czym pisze Ola2493, to jest skandaliczne i trafia człowieka, że tak się matki z dziećmi traktuje!
emotka
0 0

smsowicz

#3322779 Napisano: 24.04.2010 04:46:38
ola2493 napisał(a):

Mój 5-letni syn jakiś miesiąc temu miał od 23.00 silne skurcze brzucha,takie, że aż krzyczał z bólu. O 2.00 w nocy pojechałam na pogotowie, gdzie na dzińdobry dostałam opierd... od zaspanego lekarza,że powinnam wzywać wizytę domową z przychodni i że robi mi łaskę, że mnie przyjmuje.Dali synowi dwa zastrzyki i poradzili ,że jak nie przejdzie do szpitala.Spytałam czy w razie czego zawiozą syna do szpitala(ponad 30 km), to mnie wyśmiali emotka Bóle utrzymywały się do rana,zamówiłam wizytę na 7.00 rano i o tej godzinie byłam z synkiem w przychodni. Pani pediatra nas olała i przyszła na godzinę 8.00(tak jak normalnie zaczyna pracę w przychodni).Na korytarzu jeszcze miła starsza Pani nie zważając na moje wyczerpane i prawie mdlejące z bólu dziecko stwierdziła, że ona wejdzie pierwsza bo tylko po receptę. Jak stanowczo odmówiłam,wyzwała mnie emotka
Syn dostał skierowanie do szpitala, oczywiście musiałam zawieźć go sama. W szpitalu czekałam następną godzinę w kolejce na izbie przyjęć i 30 min, aż przyjdzie pediatra zbadać. Jak w końcu go zbadano i zrobiono wyniki nastąpił popłoch, podejrzenie ostrego wyrostka robaczkowego, natychmiast do szpitala wojewódzkiego na chirurgię, dziecko w złym stanie:( Szpial oddalony o 40 km. Błagałam żeby go przewieźli pogotowiem. Powiedzieli, że nie ma takiej opcji, ewentualnie za kilka godzin a tu liczy się każda minuta Bałam się jechać sama z dzieckiem w takim stanie, przyjechała teściowa i pojechaliśmy. Syn cały czas miał bóle co kilka minut, całą noc nie spał tracił już przytomność. W końcu dojechaliśmy do szpitala, następne kolejki i formalności, Pani na izbie zadawała pytania typu od którego miesiąca podawałam synkowi soczki albo kiedy wyrósł mu pierwszy ząbek emotka
Na oddział zostaliśmy przyjęci o 13.00 emotka
Jakby naprawdę to było coś złego, to mój syn już by.... emotka
Amen


Tak wygląda służba zdrowia w Polsce.
Lekarze robią łaskę, żeby powiedzieć poczekamy, samo przejdzie, tego się nie leczy
Operacja udana, pacjent zmarł.
0 0

psemulek

#3322947 Napisano: 24.04.2010 05:58:33
wkurza mnie, że ostatnio nie mogę nic sensownego wygrać, przez co moja motywacja do rozwiązywania konkursów jest bliska zeru
0 0

Gość: mosia29

#3323560 Napisano: 24.04.2010 09:05:33
smsowicz napisał(a):

ola2493 napisał(a):

Mój 5-letni syn jakiś miesiąc temu miał od 23.00 silne skurcze brzucha,takie, że aż krzyczał z bólu. O 2.00 w nocy pojechałam na pogotowie, gdzie na dzińdobry dostałam opierd... od zaspanego lekarza,że powinnam wzywać wizytę domową z przychodni i że robi mi łaskę, że mnie przyjmuje.Dali synowi dwa zastrzyki i poradzili ,że jak nie przejdzie do szpitala.Spytałam czy w razie czego zawiozą syna do szpitala(ponad 30 km), to mnie wyśmiali emotka Bóle utrzymywały się do rana,zamówiłam wizytę na 7.00 rano i o tej godzinie byłam z synkiem w przychodni. Pani pediatra nas olała i przyszła na godzinę 8.00(tak jak normalnie zaczyna pracę w przychodni).Na korytarzu jeszcze miła starsza Pani nie zważając na moje wyczerpane i prawie mdlejące z bólu dziecko stwierdziła, że ona wejdzie pierwsza bo tylko po receptę. Jak stanowczo odmówiłam,wyzwała mnie emotka
Syn dostał skierowanie do szpitala, oczywiście musiałam zawieźć go sama. W szpitalu czekałam następną godzinę w kolejce na izbie przyjęć i 30 min, aż przyjdzie pediatra zbadać. Jak w końcu go zbadano i zrobiono wyniki nastąpił popłoch, podejrzenie ostrego wyrostka robaczkowego, natychmiast do szpitala wojewódzkiego na chirurgię, dziecko w złym stanie:( Szpial oddalony o 40 km. Błagałam żeby go przewieźli pogotowiem. Powiedzieli, że nie ma takiej opcji, ewentualnie za kilka godzin a tu liczy się każda minuta Bałam się jechać sama z dzieckiem w takim stanie, przyjechała teściowa i pojechaliśmy. Syn cały czas miał bóle co kilka minut, całą noc nie spał tracił już przytomność. W końcu dojechaliśmy do szpitala, następne kolejki i formalności, Pani na izbie zadawała pytania typu od którego miesiąca podawałam synkowi soczki albo kiedy wyrósł mu pierwszy ząbek emotka
Na oddział zostaliśmy przyjęci o 13.00 emotka
Jakby naprawdę to było coś złego, to mój syn już by.... emotka
Amen


Tak wygląda służba zdrowia w Polsce.
Lekarze robią łaskę, żeby powiedzieć poczekamy, samo przejdzie, tego się nie leczy
Operacja udana, pacjent zmarł.




Tak to właśnie nasza kochana służba zdtowia emotka
0 0

kalisto1986

#3323576 Napisano: 24.04.2010 09:12:17
z tą naszą kochaną służbą zdrowia niestety już tak jest emotka
mąż szedł prostą drogą i nawet się nie potknął coś strzeliło mu w nodze doskikał do domu z wielkim trudem, jak zobaczyłam noge jak balon biegiem po taksówke i do szpitala na dyżur. A tam godzinne oczekiwanie na lekarza który raczył w końcu zejść ledwo spojrzeć na noge i stwierdzić że lekko stłuczona wystaczy maść i trzymanie w górze. Mimo mojego sprzeciwu mąż posłuchał durnowatego lekarza i na drugi dzień rano noga już była sina, po raz kolejny pojechaliśmy do szpitala gdzie trafiliśmy na kolege chirurga który jak zobaczył noge aż buzie rozdziabił sam wsadził nas w swoje auto i zawiózł do innego miasta do szpitala specjalistycznego. I okazało się że dzięki panu doktorowi i jego maścią (óre niestety nie działają na pozrywane ścięgna achillesa i wszystkie wkoło mięśnie ) operacja która powinna być jak najszybciej, była dużo bardziej skomplikowana, a męża noga mimo że niedługo minie rok nadal nie jest do końca sprawna.
Szkoda że nie którzy lekarze wybierają ten zawód nie z powołania tylko dla kasy emotka
0 0

Gość: agava

#3323661 Napisano: 24.04.2010 10:08:36
ja dodam coś od siebie w kwestii służby zdrowia i lekarzy. Moja mama jest przewlekle chora na płuca. Po pobycie w szpitalu obecnie musi tylko być raz w miesiącu u lekarza na badaniu i przedłużeniu leków. Mieszkamy 20 km od lekarza, więc nie każdego dnia możemy mamę do niego zawieźć. Ale wyczytaliśmy (przy wypisie mamy ze szpitala) na gabinecie lekarza płucnego, że we wtorki pracuje od chyba 12 (nie jestem pewna) do 18 (a to już dla nas było ważne, bo po pracy zawsze można mamę zawieźć). No i w ostatni wtorek mama dzwoniąc do rejestracji w szpitalu usłyszała: I co z tego, że tak napisane jest na drzwiach gabinetu, i co z tego, że tak napisane jest w internecie ... lekarz przyjmuje do 14 i już !! Załamka!! Mama się popłakała, bo nie wiedziała, jak ma się dostać do lekarza w takich godzinach ... Zwłaszcza, że była nastawiona, że lekarz przyjmuje do 18 emotka
0 0

sambolera

#3323662 Napisano: 24.04.2010 10:09:20
sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich
0 0

smsowicz

#3323664 Napisano: 24.04.2010 10:13:40
sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


To wbijaj na imprezę do nich. emotka
0 0

sambolera

#3323665 Napisano: 24.04.2010 10:14:28
smsowicz napisał(a):

sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


To wbijaj na imprezę do nich. emotka



przy disco polo? rąbanka że szkoda gadać
0 0

Gość: marcinek1985

#3323668 Napisano: 24.04.2010 10:19:48
sambolera napisał(a):

smsowicz napisał(a):

sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


To wbijaj na imprezę do nich. emotka



przy disco polo? rąbanka że szkoda gadać



disco polo jest fajne emotka

wkurza mnie, że nie moge iść spać tylko muszę robić prezentacje emotka a jeszcze bardziej mnie wkurza, że nie wiem co ma w niej być emotka
0 0

Gość: mariolakal

#3323669 Napisano: 24.04.2010 10:27:16
sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


Joasiu, więcej tolerancji !!! Gdybyś miała mojego sąsiada za ścianą to w ogóle byś nie zasnęła... A po mnie też niczego dobrego nie można się spodziewać... emotka
0 0

sambolera

#3323673 Napisano: 24.04.2010 10:34:02
mariolakal napisał(a):

sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


Joasiu, więcej tolerancji !!! Gdybyś miała mojego sąsiada za ścianą to w ogóle byś nie zasnęła... A po mnie też niczego dobrego nie można się spodziewać... emotka



nie umiem byc tolerancyjna w takich przypadkach gdy ktos mi siebie narzuca
jakbym chciała to mogłabym im puścić Janis Joplin...ale tego nie robię
w budynku są też małe dzieci...nie każdy ma jednakowy gust muzyczny...a do tego taka pora...
no nie potrafie użyć tolerancji teraz emotka
0 0

Gość: mariolakal

#3323686 Napisano: 24.04.2010 11:05:52
sambolera napisał(a):

mariolakal napisał(a):

sambolera napisał(a):

sąsiedzi mnie wkurzają-już 3. raz musiałam uciszać i chyba spać dziś nie będę przez nich


Joasiu, więcej tolerancji !!! Gdybyś miała mojego sąsiada za ścianą to w ogóle byś nie zasnęła... A po mnie też niczego dobrego nie można się spodziewać... emotka



nie umiem byc tolerancyjna w takich przypadkach gdy ktos mi siebie narzuca
jakbym chciała to mogłabym im puścić Janis Joplin...ale tego nie robię
w budynku są też małe dzieci...nie każdy ma jednakowy gust muzyczny...a do tego taka pora...
no nie potrafie użyć tolerancji teraz emotka


wierzę Ci, ale J, Joplin też bym puściła... Przegłuszyłaby ich... emotka
0 0

martu18

#3323763 Napisano: 25.04.2010 07:02:18
wkurza mnie, że jak wychodziłam na imprezę to miałam czarną kurtkę, a teraz mam granatową emotka ktoś zakosił moją nową, piękną kurteczkę emotka emotka
0 0

Gość: nineczka17

#3323864 Napisano: 25.04.2010 08:21:32
ja też miałam jeszcze przygodę ze służba zdrowia syn mocno kasłał całą noc na wyjeździe u rodziny ,strasznie męczył go kaszel mokry,chciałam się upewnić czy trzeba wracać do domu czy mozemy tam pobyć tydzien
pojechaliśmy że to była niedziela do szpitala na pogotowie,pediatra mająca tam dyżur nie chciała go przyjąć gdyż powiedziała ze dzieci powyżej dwóch lat nie przyjmuje(miał wtedy troszke wiecej niż dwa lata) uparła sie nie chiała przyjąć i koniec,przyjeła wszystkie małe dzieci i poszła na oddział szpitaly,my zostaliśmy sami w poczekalni ostrego dyżury i pyta w recepcji co dalej ,może poprosic internistę usłyszalam i poprosiłam internistę pani była miła ale zaznaczyła że to chore bo nie zna się na małych dzieciach ,zbadała go i wydała zła diagnozę,następnego dnia wróciliśmy do domu i do swojego pediatry i się okazało że to nie angina i nie jest potrzebny antybiotyk i wyjazd do rodziny miał trwać tydzień a skończył się szybciej bo nie chciala kolejny spotkań na pogotowiu z reszta moich dzieci które po kilku dniach się zarazily od brata emotka emotka
0 0

Gość: tedance

#3323908 Napisano: 25.04.2010 08:42:17
martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że jak wychodziłam na imprezę to miałam czarną kurtkę, a teraz mam granatową emotka ktoś zakosił moją nową, piękną kurteczkę emotka emotka


Dlatego imprezy omijam szerokim łukiem - za bardzo lubię swoje ciuchy emotka
0 0

Gość: kingaa

#3323921 Napisano: 25.04.2010 08:49:14
A mnie wkurza, że mój pies nie ma jeszcze półtora roku, a jutro będzie miał trzecią operację emotka taka młoda, a tak się wycierpi emotka znowu długo nie będzie mogła chodzić i tym bardziej mnie to wkurza, bo w ogóle się nie wybiegała i nie wybawiła jako szczeniak, bo od małego ma problemy z łapkami emotka
0 0

Gość: katrin22

#3323952 Napisano: 25.04.2010 09:10:08
kingaa napisał(a):

A mnie wkurza, że mój pies nie ma jeszcze półtora roku, a jutro będzie miał trzecią operację emotka taka młoda, a tak się wycierpi emotka znowu długo nie będzie mogła chodzić i tym bardziej mnie to wkurza, bo w ogóle się nie wybiegała i nie wybawiła jako szczeniak, bo od małego ma problemy z łapkami emotka


biedaczka emotka mój piesio też miał ostatnio problemy, ale przy problemach Twojej niuni, problem mojego psiaka jest niczym.

Trzymam kciuki, o której jutro ta operacja??
0 0