Dyskusje o innych konkursach (bez klików)

zezowaty_kot

#6013598 Napisano: 06.05.2015 09:40:12
emotka  Dzięki dziewczyny 
0 0

izak1000

#6013599 Napisano: 06.05.2015 09:40:17
slonko365 napisał(a):

koper napisał(a):

Wszystko przez brak ograniczenia w regulaminie co do ilości nagród na jedną osobę. Napisaliby np, że jedna osoba może wygrać max po jednej nagrodzie każdego stopnia, albo po max 3 nagrody na każde losowanie.

A skąd tyle kodów?
Wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Może gość ma sklep spożywczy w którym teraz sprzedaje wafelki na wagę (bez opakowań). Może dogadał się z jakąś podrzędną firmą cateringową dostarczającą posiłki np do przedszkoli i dzieciaki jadły góralki na podwieczorek. 

Tylko że loterie są po to, żeby zwiększyć sprzedaż produktu, też żeby więcej sklepikarzy go zamówiło, zachęconych tym, że konsumenci chętniej będą kupować promocyjny produkt. W tym wypadku ja nie widzę żadnych machlojek - gość musiał te wafelki kupić i to w dużej ilości, a co zrobił z zawartością - zjadł, wyrzucił, sprzedał na wagę czy cokolwiek, to już jego sprawa.
Takie odnoszę wrażenie, że dużo osób na tym forum uważa, że konkursy i loterie są po to, aby uszczęśliwiać konkursowiczów. I oczywiście chodzi o satysfakcję konsumentów, którzy po wygraniu czegoś jeszcze bardziej lubią markę, chwalą się rodzi nie itp., ale to też tak naprawdę ma prowadzić do wzrostu sprzedaży, bo o to koniec końców chodzi producentowi.

Pan Adam C. wykorzystał szansę jaką dał mu Regulamin.. a co organizatora obchodzi komu wylosują po 10 nagród..ważne,że sprzedaż  dobrze idzie .
0 0

Gość: fruitella

#6013600 Napisano: 06.05.2015 09:43:24
Czy wie ktoś może jak to jest jak ktoś ma zablokowane połączenia przychodzące z numerów zastrzeżonych? Czy organizatorzy konkursów próbują skontaktować się z jawnego numeru, gdy usłyszą informację o tym, że telefon laureata nie przyjmuje połączeń zastrzeżonych? Czy może wysyłają sms? Miał ktoś taką sytuację? Chodzi mi tu konkretnie o kamisa z ITM, widzę, że dzwonią z zastrzeżonego, a ja mam to zablokowane.
0 0

Gość: slonko365

#6013602 Napisano: 06.05.2015 09:46:52
fruitella napisał(a):

Czy wie ktoś może jak to jest jak ktoś ma zablokowane połączenia przychodzące z numerów zastrzeżonych? Czy organizatorzy konkursów próbują skontaktować się z jawnego numeru, gdy usłyszą informację o tym, że telefon laureata nie przyjmuje połączeń zastrzeżonych? Czy może wysyłają sms? Miał ktoś taką sytuację? Chodzi mi tu konkretnie o kamisa z ITM, widzę, że dzwonią z zastrzeżonego, a ja mam to zablokowane.

W Kamisie jest akurat zapis w regulaminie, że jak się nie uda skontaktować telefonicznie, to wysyłają sms, ale co do innych agencji i konkursów to nie wiem jak z tym jest.
0 0

edith

#6013604 Napisano: 06.05.2015 09:49:15
edith napisał(a):

Mam pytanie:ktory numer wpisujecie w konkursie Malmy nr paragonu z góry czy nr transakcji z dołuemotka emotka

ten obok daty

Dziękuję emotka
0 0

koper

#6013610 Napisano: 06.05.2015 09:52:44
slonko365 napisał(a):

koper napisał(a):

Wszystko przez brak ograniczenia w regulaminie co do ilości nagród na jedną osobę. Napisaliby np, że jedna osoba może wygrać max po jednej nagrodzie każdego stopnia, albo po max 3 nagrody na każde losowanie.

A skąd tyle kodów?
Wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Może gość ma sklep spożywczy w którym teraz sprzedaje wafelki na wagę (bez opakowań). Może dogadał się z jakąś podrzędną firmą cateringową dostarczającą posiłki np do przedszkoli i dzieciaki jadły góralki na podwieczorek. 

Tylko że loterie są po to, żeby zwiększyć sprzedaż produktu, też żeby więcej sklepikarzy go zamówiło, zachęconych tym, że konsumenci chętniej będą kupować promocyjny produkt. W tym wypadku ja nie widzę żadnych machlojek - gość musiał te wafelki kupić i to w dużej ilości, a co zrobił z zawartością - zjadł, wyrzucił, sprzedał na wagę czy cokolwiek, to już jego sprawa.
Takie odnoszę wrażenie, że dużo osób na tym forum uważa, że konkursy i loterie są po to, aby uszczęśliwiać konkursowiczów. I oczywiście chodzi o satysfakcję konsumentów, którzy po wygraniu czegoś jeszcze bardziej lubią markę, chwalą się rodzi nie itp., ale to też tak naprawdę ma prowadzić do wzrostu sprzedaży, bo o to koniec końców chodzi producentowi.


Właśnie o tym pisałam. Gość kupił dużą ilość wafelków i wcale nie musiał ich zjadać, bo można naleźć dziesiątki sposobów na ich wykorzystanie, a nawet odsprzedanie jak ma się odpowiednie dojścia. 
Nie widzę tu żadnego oszustwa. Kody ukryte wewnątrz opakowania, trzeba rozpakować produkt, żeby dostać się do nich. Żeby wziąć udział w loterii nie wystarczy przejść się po sklepie i poodrywać nalepki promocyjne, czy wydrukować sobie paragony na "domowej kasie fiskalnej". 

A lista zwycięzców wygląda jak wygląda, pewnie organizator dostał sporo maili od "oburzonych", ale pewnie jedyne czego żałuje, to że tę listę opublikował. Zamiast imienia, inicjału nazwiska i miejscowości na liście zwycięzców mogłyby znaleźć się same wylosowane kody...
0 0

Gość: slonko365

#6013611 Napisano: 06.05.2015 09:55:23
 koper napisał(a):

slonko365 napisał(a):

koper napisał(a):

Wszystko przez brak ograniczenia w regulaminie co do ilości nagród na jedną osobę. Napisaliby np, że jedna osoba może wygrać max po jednej nagrodzie każdego stopnia, albo po max 3 nagrody na każde losowanie.

A skąd tyle kodów?
Wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Może gość ma sklep spożywczy w którym teraz sprzedaje wafelki na wagę (bez opakowań). Może dogadał się z jakąś podrzędną firmą cateringową dostarczającą posiłki np do przedszkoli i dzieciaki jadły góralki na podwieczorek. 

Tylko że loterie są po to, żeby zwiększyć sprzedaż produktu, też żeby więcej sklepikarzy go zamówiło, zachęconych tym, że konsumenci chętniej będą kupować promocyjny produkt. W tym wypadku ja nie widzę żadnych machlojek - gość musiał te wafelki kupić i to w dużej ilości, a co zrobił z zawartością - zjadł, wyrzucił, sprzedał na wagę czy cokolwiek, to już jego sprawa.
Takie odnoszę wrażenie, że dużo osób na tym forum uważa, że konkursy i loterie są po to, aby uszczęśliwiać konkursowiczów. I oczywiście chodzi o satysfakcję konsumentów, którzy po wygraniu czegoś jeszcze bardziej lubią markę, chwalą się rodzi nie itp., ale to też tak naprawdę ma prowadzić do wzrostu sprzedaży, bo o to koniec końców chodzi producentowi.


Właśnie o tym pisałam. Gość kupił dużą ilość wafelków i wcale nie musiał ich zjadać, bo można naleźć dziesiątki sposobów na ich wykorzystanie, a nawet odsprzedanie jak ma się odpowiednie dojścia. 
Nie widzę tu żadnego oszustwa. Kody ukryte wewnątrz opakowania, trzeba rozpakować produkt, żeby dostać się do nich. Żeby wziąć udział w loterii nie wystarczy przejść się po sklepie i poodrywać nalepki promocyjne, czy wydrukować sobie paragony na "domowej kasie fiskalnej". 

A lista zwycięzców wygląda jak wygląda, pewnie organizator dostał sporo maili od "oburzonych", ale pewnie jedyne czego żałuje, to że tę listę opublikował. Zamiast imienia, inicjału nazwiska i miejscowości na liście zwycięzców mogłyby znaleźć się same wylosowane kody...

emotka  Dokładnie.
0 0

Gość: nouvelle

#6013612 Napisano: 06.05.2015 09:56:29
Czy w Rossnecie w razie wygranej chcą oryginału paragonu? Bo np. wzięłam zakupy na 2 konkursy na 1 paragonie. Czy wystarczy ten kod, który wklepujemy na początku? Dzięki.
0 0

katrin1

#6013614 Napisano: 06.05.2015 10:00:43
nouvelle napisał(a):

Czy w Rossnecie w razie wygranej chcą oryginału paragonu? Bo np. wzięłam zakupy na 2 konkursy na 1 paragonie. Czy wystarczy ten kod, który wklepujemy na początku? Dzięki.

Tylko kod wystarczy, paragon nie jest potrzebny
0 0

joan

#6013617 Napisano: 06.05.2015 10:02:27
koper napisał(a):

Właśnie o tym pisałam. Gość kupił dużą ilość wafelków i wcale nie musiał ich zjadać, bo można naleźć dziesiątki sposobów na ich wykorzystanie, a nawet odsprzedanie jak ma się odpowiednie dojścia. 
Nie widzę tu żadnego oszustwa. Kody ukryte wewnątrz opakowania, trzeba rozpakować produkt, żeby dostać się do nich. Żeby wziąć udział w loterii nie wystarczy przejść się po sklepie i poodrywać nalepki promocyjne, czy wydrukować sobie paragony na "domowej kasie fiskalnej". 

A lista zwycięzców wygląda jak wygląda, pewnie organizator dostał sporo maili od "oburzonych", ale pewnie jedyne czego żałuje, to że tę listę opublikował. Zamiast imienia, inicjału nazwiska i miejscowości na liście zwycięzców mogłyby znaleźć się same wylosowane kody...


W tym tkwi sedno.

Gały mi się w orbitach wywracają, gdy czytam teksty o tym, ile ten gościu musiał zeżreć wafelków. A co to kogo obchodzi? Czy Wam ktoś w majty zagląda i pyta, gdzie te wszystkie podpaski Naturella z Kauflanda? Czy sobie nimi kuchnię wytapetowaliście? Czy osuszacie nimi ogródek przed domem, jak szambo wybija?

Również jestem zdania, że wystarczyłoby podać zwycięskie kody i powiadomić laureatów. Bo stres taki i spina, że ani deo Nivea, ani produkty Naturella sobie nie poradzą...
0 0

Gość: nouvelle

#6013618 Napisano: 06.05.2015 10:02:55
slonko365 napisał(a):

 koper napisał(a):

slonko365 napisał(a):

koper napisał(a):

Wszystko przez brak ograniczenia w regulaminie co do ilości nagród na jedną osobę. Napisaliby np, że jedna osoba może wygrać max po jednej nagrodzie każdego stopnia, albo po max 3 nagrody na każde losowanie.

A skąd tyle kodów?
Wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Może gość ma sklep spożywczy w którym teraz sprzedaje wafelki na wagę (bez opakowań). Może dogadał się z jakąś podrzędną firmą cateringową dostarczającą posiłki np do przedszkoli i dzieciaki jadły góralki na podwieczorek. 

Tylko że loterie są po to, żeby zwiększyć sprzedaż produktu, też żeby więcej sklepikarzy go zamówiło, zachęconych tym, że konsumenci chętniej będą kupować promocyjny produkt. W tym wypadku ja nie widzę żadnych machlojek - gość musiał te wafelki kupić i to w dużej ilości, a co zrobił z zawartością - zjadł, wyrzucił, sprzedał na wagę czy cokolwiek, to już jego sprawa.
Takie odnoszę wrażenie, że dużo osób na tym forum uważa, że konkursy i loterie są po to, aby uszczęśliwiać konkursowiczów. I oczywiście chodzi o satysfakcję konsumentów, którzy po wygraniu czegoś jeszcze bardziej lubią markę, chwalą się rodzi nie itp., ale to też tak naprawdę ma prowadzić do wzrostu sprzedaży, bo o to koniec końców chodzi producentowi.


Właśnie o tym pisałam. Gość kupił dużą ilość wafelków i wcale nie musiał ich zjadać, bo można naleźć dziesiątki sposobów na ich wykorzystanie, a nawet odsprzedanie jak ma się odpowiednie dojścia. 
Nie widzę tu żadnego oszustwa. Kody ukryte wewnątrz opakowania, trzeba rozpakować produkt, żeby dostać się do nich. Żeby wziąć udział w loterii nie wystarczy przejść się po sklepie i poodrywać nalepki promocyjne, czy wydrukować sobie paragony na "domowej kasie fiskalnej". 

A lista zwycięzców wygląda jak wygląda, pewnie organizator dostał sporo maili od "oburzonych", ale pewnie jedyne czego żałuje, to że tę listę opublikował. Zamiast imienia, inicjału nazwiska i miejscowości na liście zwycięzców mogłyby znaleźć się same wylosowane kody...

emotka  Dokładnie.


Też tak uważam. Nawet mi się szkoda tej agencji zrobiło, chociaż nic nie wygrałam i chciałabym to wyjaśnić tym pieniaczom z FB, którzy im robią dym emotka
0 0

Gość: nouvelle

#6013619 Napisano: 06.05.2015 10:03:49
katrin1 napisał(a):

nouvelle napisał(a):

Czy w Rossnecie w razie wygranej chcą oryginału paragonu? Bo np. wzięłam zakupy na 2 konkursy na 1 paragonie. Czy wystarczy ten kod, który wklepujemy na początku? Dzięki.

Tylko kod wystarczy, paragon nie jest potrzebny

Dzięki.
0 0

asantesana

#6013635 Napisano: 06.05.2015 10:31:00
joan napisał(a):

koper napisał(a):

Właśnie o tym pisałam. Gość kupił dużą ilość wafelków i wcale nie musiał ich zjadać, bo można naleźć dziesiątki sposobów na ich wykorzystanie, a nawet odsprzedanie jak ma się odpowiednie dojścia. 
Nie widzę tu żadnego oszustwa. Kody ukryte wewnątrz opakowania, trzeba rozpakować produkt, żeby dostać się do nich. Żeby wziąć udział w loterii nie wystarczy przejść się po sklepie i poodrywać nalepki promocyjne, czy wydrukować sobie paragony na "domowej kasie fiskalnej". 

A lista zwycięzców wygląda jak wygląda, pewnie organizator dostał sporo maili od "oburzonych", ale pewnie jedyne czego żałuje, to że tę listę opublikował. Zamiast imienia, inicjału nazwiska i miejscowości na liście zwycięzców mogłyby znaleźć się same wylosowane kody...


W tym tkwi sedno.

Gały mi się w orbitach wywracają, gdy czytam teksty o tym, ile ten gościu musiał zeżreć wafelków. A co to kogo obchodzi? Czy Wam ktoś w majty zagląda i pyta, gdzie te wszystkie podpaski Naturella z Kauflanda? Czy sobie nimi kuchnię wytapetowaliście? Czy osuszacie nimi ogródek przed domem, jak szambo wybija?

Również jestem zdania, że wystarczyłoby podać zwycięskie kody i powiadomić laureatów. Bo stres taki i spina, że ani deo Nivea, ani produkty Naturella sobie nie poradzą...

Czy Wam ktoś w majty zagląda i pyta, gdzie te wszystkie podpaski Naturella z Kauflanda?
No padłam  emotka  Ale dokładnie tak! Czytam o tym jak to pan X żre wafelki i mi się flaki wywracają. Ludzie, opamiętajcie się! Idźcie sami do sklepu, kupcie 500 sztuk wafelków, a kto Wam broni??? Jaki przekręt, skoro kody są wewnątrz opakowania? A jeśli kogoś na to stać, ma zapał, żeby tak grać i jeszcze ma co z tymi wafelkami zrobić, to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa! A zazdrośnikom wara od tego!  
0 0

jola_asia

#6013637 Napisano: 06.05.2015 10:32:56
asante napisał(a):

Czy Wam ktoś w majty zagląda i pyta, gdzie te wszystkie podpaski Naturella z Kauflanda?
No padłam  emotka  Ale dokładnie tak! Czytam o tym jak to pan X żre wafelki i mi się flaki wywracają. Ludzie, opamiętajcie się! Idźcie sami do sklepu, kupcie 500 sztuk wafelków, a kto Wam broni??? Jaki przekręt, skoro kody są wewnątrz opakowania? A jeśli kogoś na to stać, ma zapał, żeby tak grać i jeszcze ma co z tymi wafelkami zrobić, to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa! A zazdrośnikom wara od tego!  

święte słowaemotka
0 0

mixik

#6013639 Napisano: 06.05.2015 10:36:59
Dlatego z zalozenia omijam loterie tego typu, chyba ze cos przy okazji jest mi potrzebme. 
Co do ataku na goscia - jesli jest to typ, ktory ma (lub ktos z rodziny/znajomych) sklepik osiedlowy i kupuje mase wafli po to, by je odsprzedac na wage to jednak jest to "troche" nie halo... ale to tylko moje skromne zdanie.
Pozdrawiam wytrwalych w loteriach... 
P.S. podejrzewam, ze nastepna miejscowoscia po Aleksandrowie bedzie... Gowidlino
Ale co mi tam do tegoemotka
0 0

anialistopad

#6013641 Napisano: 06.05.2015 10:39:44
Joan haha już Cię lubię  emotka  jesteś zajebis..............haha
0 0

bethan

#6013644 Napisano: 06.05.2015 10:47:40
Była Visa, są Góralki, dalszy rozdział jednej bajki,
Dywagacje ekstraklasy na poziomie hmmm, gimbazy.
W czym jest Aleksandrów wielki?
W tym, że gdzieś ma te rozterki.


0 0

joan

#6013645 Napisano: 06.05.2015 10:50:57
mixik napisał(a):

(...) Co do ataku na goscia - jesli jest to typ, ktory ma (lub ktos z rodziny/znajomych) sklepik osiedlowy i kupuje mase wafli po to, by je odsprzedac na wage to jednak jest to "troche" nie halo... ale to tylko moje skromne zdanie.
(...)


Bycie właścicielem sklepu może być ewentualnie nie halo, gdy potrzebne są paragony, a tutaj wymagane są kody umieszczone wewnątrz opakowania i jeśli ktoś ma ochotę kupić 500 wafli, a potem jeść je do Bożego Narodzenia, to jego sprawa emotka A jeśli sprzeda je w sklepie za połowę ceny, to też jego sprawa emotka A jeśli rozda je dzieciakom to też jego sprawa emotka Nie wnikam i nie chcę, żeby mi ktoś w majty zaglądał, oczekując tam zastać kanapkę z Discreet i Naturella emotka
0 0

Gość: maksior88

#6013646 Napisano: 06.05.2015 10:51:12
bethan napisał(a):

Była Visa, są Góralki, dalszy rozdział jednej bajki,
Dywagacje ekstraklasy na poziomie hmmm, gimbazy.
W czym jest Aleksandrów wielki?
W tym, że gdzieś ma te rozterki.


o proszę i bethan częstochowskimi to pięknie podsumowałaemotka emotka
0 0

cudaczek121

#6013647 Napisano: 06.05.2015 10:51:15
bethan napisał(a):

Była Visa, są Góralki, dalszy rozdział jednej bajki,
Dywagacje ekstraklasy na poziomie hmmm, gimbazy.
W czym jest Aleksandrów wielki?
W tym, że gdzieś ma te rozterki.


Lubię toemotka
0 0